Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:59,460 --> 00:01:01,970
W poprzednim odcinku Engelhard z siłą
wojska ciągnie na kosmo.
2
00:01:02,650 --> 00:01:04,110
Wspaniałe! Nareszcie wojna!
3
00:01:04,610 --> 00:01:06,890
Dlaczego książę Wilhelm wysłał do ciebie
ten list?
4
00:01:07,550 --> 00:01:09,590
Podobno wasze drogi się rozeszły. To
prawda.
5
00:01:10,710 --> 00:01:13,930
Rozstaliśmy się w niezgodzie. Bardzo
łagodnie nazywasz wyjazd do innego
6
00:01:14,130 --> 00:01:15,810
Ale nie przestaliśmy być krewniakami.
7
00:01:16,070 --> 00:01:18,490
I to oznacza, że on może teraz namawiać
cię do złego?
8
00:01:19,910 --> 00:01:24,270
Wilhelm żałuje, że obraził mnie w chwili
zburzenia i liczy, że mu pomogę. W
9
00:01:24,270 --> 00:01:25,229
czym?
10
00:01:25,230 --> 00:01:27,090
No Boga, Luka, w czym ty masz mu pomóc?
11
00:01:27,550 --> 00:01:30,370
Sam ten nic stawia ciebie i mnie w
bardzo trudnym położeniu.
12
00:01:30,850 --> 00:01:33,170
Przeciwko królowi i przeciwko królowej.
13
00:01:33,390 --> 00:01:34,390
Bez przetady.
14
00:01:35,510 --> 00:01:39,870
Jeżeli ten nic trafi w niepowołane ręce,
król może pomyśleć, że my sprzyjemy
15
00:01:39,870 --> 00:01:45,770
Wilhelmowi i jesteśmy wtedy skończeni.
Skończeni! Wiem, wiem. Margit, nie
16
00:01:45,770 --> 00:01:46,770
pozwolę na to.
17
00:01:47,970 --> 00:01:49,170
Ja tego nie dotknę.
18
00:01:50,230 --> 00:01:51,230
Czego on chce?
19
00:01:52,450 --> 00:01:55,910
Żebym... żebyśmy pomogli mu wjechać do
Krakowa.
20
00:01:57,390 --> 00:02:00,210
Nie, nie, nie, nie ma takiej możliwości,
nie!
21
00:02:00,530 --> 00:02:01,530
Nie wiedzie!
22
00:02:01,770 --> 00:02:03,190
Dlatego zwraca się do nas.
23
00:02:03,570 --> 00:02:04,730
No i jak on sobie to wyobraża?
24
00:02:05,770 --> 00:02:09,710
Liczy na to, że Jadwiga w tajemnicy
przed królem wystawi stosowny dokument.
25
00:02:11,530 --> 00:02:16,450
Czy Krzążyk postradał zmysły? W imię
czego Jadwiga miałaby tak zaryzykować?
26
00:02:16,850 --> 00:02:19,110
Wilhelm liczy na to, że Jadwiga wciąż go
kocha.
27
00:02:19,350 --> 00:02:20,530
A to nie ma żadnego znaczenia.
28
00:02:21,550 --> 00:02:23,110
Księciem kieruje teraz urażona duma.
29
00:02:23,390 --> 00:02:26,490
No cokolwiek to jest, musimy coś
postanowić.
30
00:02:31,710 --> 00:02:37,190
Najpierw spalimy ten list, a potem
powiem wszystko królowej. Powinna
31
00:02:37,210 --> 00:02:38,970
że Wilhelm jeszcze się nie poddał.
32
00:02:45,530 --> 00:02:47,470
Już tyle razy został odprawiony.
33
00:02:47,790 --> 00:02:50,030
Dlaczego książę Wilhelm nie chce
zrezygnować?
34
00:02:50,530 --> 00:02:53,430
Jest uparty jak jakiś osioł.
35
00:02:54,090 --> 00:02:57,650
Mówisz o księciu, Margit. Przepraszam
królowo, ale naprawdę nie mogę tego
36
00:02:57,650 --> 00:03:00,450
zrozumieć. Robi to z pychy, z zawiści.
37
00:03:01,080 --> 00:03:05,380
Gdyby naprawdę cię miłował, nawet nie
odważyłby się pomyśleć o postawieniu
38
00:03:05,380 --> 00:03:06,259
w Krakowie.
39
00:03:06,260 --> 00:03:07,360
Uszanowałby twój wybór.
40
00:03:07,600 --> 00:03:10,200
Może Wilhelm nie wie, jak bardzo szkodzi
mi jego miłość.
41
00:03:10,400 --> 00:03:13,080
Nie wychował się w górskiej chacie,
tylko na habsburskim dworze.
42
00:03:13,320 --> 00:03:14,320
Musi wiedzieć.
43
00:03:15,480 --> 00:03:20,400
Może myśli, że wyszłam za Władysława
wbrew własnej woli i sercu i chce mnie
44
00:03:20,400 --> 00:03:21,400
ochronić.
45
00:03:23,140 --> 00:03:24,280
Nie martw się, Mary.
46
00:03:26,180 --> 00:03:29,980
Nie jesteśmy już tamtymi dziećmi
chowającymi się przed...
47
00:03:30,540 --> 00:03:32,880
Przed tobą między rabatami księżnej
Viridis.
48
00:03:33,940 --> 00:03:35,880
Żeby jak najdłużej pobyć ze sobą.
49
00:03:36,640 --> 00:03:38,080
I Wilhelm też to wie.
50
00:03:38,840 --> 00:03:44,920
To dlaczego nie chce ustąpić? Nie chce
wiedzieć, że już na niego nie czekam.
51
00:03:46,220 --> 00:03:47,220
Powiem mu to.
52
00:03:47,980 --> 00:03:49,320
Co zamierzasz, pani?
53
00:03:54,120 --> 00:03:55,120
Napisz list.
54
00:03:55,950 --> 00:04:00,410
Nie możesz napisać do księcia. Królowo,
to zbyt niebezpieczne. List nie będzie
55
00:04:00,410 --> 00:04:01,410
do niego.
56
00:04:27,080 --> 00:04:28,080
się stało, pani.
57
00:04:28,340 --> 00:04:29,600
Nie, nic się nie stało.
58
00:04:30,760 --> 00:04:31,760
Pobladłaś.
59
00:04:33,560 --> 00:04:34,560
Takie światło.
60
00:04:35,920 --> 00:04:38,780
A co ty tutaj robisz o tej pory? Jak to,
co było mu królowej.
61
00:04:39,020 --> 00:04:43,140
A tak, o pani naszej. Jak się miewa pani
nasza królowa.
62
00:04:44,180 --> 00:04:45,180
Dobrze.
63
00:04:46,040 --> 00:04:47,400
Mamy dbać o nią teraz.
64
00:04:47,980 --> 00:04:51,400
Wszystko to jest nasza powinność. Mogę
pomóc, jeżeli coś ją trafi.
65
00:04:52,800 --> 00:04:54,020
Nic nie trafi.
66
00:04:57,040 --> 00:05:03,060
Katelanie? Tak. Panowie oczekują cię w
kancelarii. A tak, tak, tak.
67
00:05:04,280 --> 00:05:11,100
Musimy wybrać nowego marszałka, to
znaczy... Król musi wybrać
68
00:05:11,100 --> 00:05:17,940
nowego, a my musimy mu pomóc wybrać
nowego.
69
00:05:41,160 --> 00:05:43,300
Pytanka przywiozła nam zwycięstwo.
70
00:05:43,620 --> 00:05:45,820
Nie będziemy gorsi od krzyżaków.
71
00:05:46,040 --> 00:05:50,260
Oni mają bombardy od dawna. Wiedzą, jak
używać. A my nie wiemy.
72
00:05:50,600 --> 00:05:55,760
Uczymy się, książę. Jeden już zginął
przy ćwiczeniach. Drugi rękę stracił.
73
00:05:55,760 --> 00:05:57,620
opatrywałeś. Patalachy i tyle.
74
00:05:58,540 --> 00:06:01,920
Jednemu nogę oberwie, drugi paluchy
będzie ściskał. Na uczuć.
75
00:06:03,320 --> 00:06:08,120
Ładuje się to długo, a i celność
mizerna. Przy łuku oko precyzyjne.
76
00:06:08,660 --> 00:06:09,800
To idź!
77
00:06:10,480 --> 00:06:13,020
Spróbuj skruszyć strzałą mury obronne.
Idź.
78
00:06:13,300 --> 00:06:15,400
Nie da się, panie. No właśnie.
79
00:06:15,800 --> 00:06:18,680
A tak ustawimy cały rząd naszych
bombard.
80
00:06:19,420 --> 00:06:25,020
Kamieni daleko nie niosą. Ale te
kamienie zmiotą z powierzchni ziemi
81
00:06:25,020 --> 00:06:30,200
ścierwo. Odbijemy kowno, zobaczysz. A
nasze wnuki będą śpiewać pieśni o
82
00:06:30,200 --> 00:06:34,180
śmiercionośnych rękawach miotających
kamienne kule. I naszym zwycięstwem.
83
00:06:34,700 --> 00:06:38,480
Książę, musimy się jeszcze wprawić.
Odlać kolejne. To odlewaj.
84
00:06:38,910 --> 00:06:39,910
To dużo kosztuje.
85
00:06:41,170 --> 00:06:42,170
Bracie!
86
00:06:42,650 --> 00:06:45,210
To nie moja wina.
87
00:06:48,950 --> 00:06:50,310
Bracie mój kochany.
88
00:06:51,810 --> 00:06:54,670
Bracie. Nie możesz mnie zostawić.
89
00:06:54,970 --> 00:06:57,430
Zakazuję ci. Zasłonił mnie własnym
ciałem.
90
00:06:58,370 --> 00:07:00,810
Od czego ta rama? Kamień z krzyżackiego
działa.
91
00:07:01,650 --> 00:07:04,210
Jak zaczął lecieć, kule nie było gdzie
się schronić.
92
00:07:04,470 --> 00:07:05,870
Ich piekło pochłonie!
93
00:07:10,510 --> 00:07:11,570
Musieliśmy się wycofać.
94
00:07:12,990 --> 00:07:15,570
Wybacz, bracie, ale nie daliśmy rady. To
mamy oczu z nim raz!
95
00:07:25,370 --> 00:07:26,730
Chcesz porwać mi ścichnę?
96
00:07:27,190 --> 00:07:29,950
Skoro tylko tak możemy być razem, robię
to.
97
00:07:30,550 --> 00:07:31,349
Przemyślałem wszystko.
98
00:07:31,350 --> 00:07:34,830
Tylko wyjedziemy, weźmiemy ślub i wtedy
ścichna będzie moja. W świetle prawa.
99
00:07:35,310 --> 00:07:39,050
Dziwne takie prawo, które zezwala na
użycie przymusu. A prawo ważniejsze
100
00:07:39,050 --> 00:07:40,970
od króla. U nas Żydów to by się nie
udało.
101
00:07:41,530 --> 00:07:44,630
Ślub się uzgadnia przed nim samym, nie
po. Kiedy ja nie mogę bez niej żyć,
102
00:07:44,630 --> 00:07:46,170
nikodemie. Teraz albo nigdy.
103
00:07:46,450 --> 00:07:47,890
A pomyślałeś, co będzie potem?
104
00:07:48,490 --> 00:07:50,450
Potem? Będziemy się miłować.
105
00:07:50,890 --> 00:07:54,190
Urodzą się dzieci i będziemy szczęśliwi.
I skażesz mi, ścichnę na życie w
106
00:07:54,190 --> 00:07:55,190
niedostatku.
107
00:07:56,370 --> 00:07:57,950
A kto mnie będzie bogaty, to prawda.
108
00:07:58,790 --> 00:08:00,950
Lecz tak łatwiej jest żyć w zgodzie z
sumieniem.
109
00:08:01,650 --> 00:08:02,650
W prostocie.
110
00:08:03,270 --> 00:08:05,050
Pokorzy. Rodzina się jej wyrzeknie.
111
00:08:05,430 --> 00:08:06,430
Śmichna nam sprzyja.
112
00:08:06,810 --> 00:08:09,990
Wreszcie, jak prawo będzie po mojej
stronie, to i brat mi śmiechnie w końcu
113
00:08:09,990 --> 00:08:13,610
przekona. Oby było tak, jak mówisz,
Janie. Sam król powiedział, żeby walczyć
114
00:08:13,610 --> 00:08:15,390
miłość. A słowa króla są święte.
115
00:08:15,710 --> 00:08:18,030
W końcu namaszczony przez Boga.
116
00:08:18,730 --> 00:08:20,130
Jakby co, ja o niczym nie wiedział.
117
00:08:24,790 --> 00:08:26,110
Miłość musi zwyciężyć.
118
00:08:27,150 --> 00:08:28,190
I zwycięży.
119
00:08:29,370 --> 00:08:31,050
Co by to był za świat bez niej?
120
00:08:37,130 --> 00:08:41,309
Zatem królowa została ostrzeżona i
postanowiła zapomnieć o Wilhelmie i jego
121
00:08:41,309 --> 00:08:43,330
liście do nas. Z taką wieścią wracasz?
122
00:08:43,590 --> 00:08:44,590
Nie.
123
00:08:44,930 --> 00:08:46,010
Napisała własny list.
124
00:08:46,430 --> 00:08:47,430
Do niego?
125
00:08:47,470 --> 00:08:48,369
Do nas.
126
00:08:48,370 --> 00:08:49,169
Do nas?
127
00:08:49,170 --> 00:08:55,150
Nakazała zerwać wszelkie kontakty z
Wilhelmem, nie sprzyjać mu i nie
128
00:08:55,150 --> 00:08:56,230
gdy zjawi się pod Krakowem.
129
00:08:57,410 --> 00:09:00,330
Ale jak on się o tym dowie, skoro list
jest do nas?
130
00:09:00,550 --> 00:09:02,310
Królowa chce, żebyś ty się spotkał z
księciem.
131
00:09:02,910 --> 00:09:05,570
Najlepiej poza granicami Korony w
Koszycach na przykład.
132
00:09:06,640 --> 00:09:10,260
Dał mu list i rozmówił się z nim raz na
zawsze.
133
00:09:15,120 --> 00:09:17,020
Schowałam list tak, żeby go nikt nie
znalazł.
134
00:09:18,300 --> 00:09:21,860
Żeby nikt nie wiedział, że królowa
wysyła tajną korespondencję. Jak ktoś
135
00:09:21,860 --> 00:09:24,540
znajdzie w liście imię Wilhelma,
nieszczęście gotowe.
136
00:09:25,840 --> 00:09:26,840
Zgubiłam go.
137
00:09:27,800 --> 00:09:28,800
O Boże.
138
00:09:40,460 --> 00:09:41,399
Tydm nie pali.
139
00:09:41,400 --> 00:09:43,460
Walą się do tej bitki jak barana.
140
00:09:44,240 --> 00:09:46,400
Posłają ludzi na śmierć. Taka rola
władcy.
141
00:09:46,740 --> 00:09:49,580
Woli ogajły władza w twoich rękach. Krew
mam na nich.
142
00:09:50,420 --> 00:09:52,020
Mogłem to wszystko przewidzieć.
143
00:09:53,000 --> 00:09:54,320
Głupiec ze mnie nie władca.
144
00:09:54,780 --> 00:09:56,380
Co chcesz zrobić z Kierkieho?
145
00:09:56,620 --> 00:10:00,340
Zbierz mój oddział i każ ładować
bombardy na wozy.
146
00:10:00,560 --> 00:10:01,740
Wszystkie te dwie też.
147
00:10:01,940 --> 00:10:02,940
Zaraz wyruszą.
148
00:10:03,040 --> 00:10:06,800
Panie! Ale ludzie nawet nie wiedzą, co
to są te bombardy. Tam będę ładował
149
00:10:06,800 --> 00:10:09,100
kamienie i strzelał. Kilku ludzi
potrzeba.
150
00:10:09,400 --> 00:10:10,580
Bombardy na wóz!
151
00:10:12,940 --> 00:10:14,420
Poszulałeś? Oręż na wóz!
152
00:10:14,740 --> 00:10:16,260
Słuchaj mi uważnie, bracie.
153
00:10:17,680 --> 00:10:19,940
Każdy ma w swoim życiu drogę.
154
00:10:20,860 --> 00:10:23,980
Moja jedzie stąd. Do głupoty.
155
00:10:24,560 --> 00:10:27,320
Przez nieroztropne, ale waleczne serce.
156
00:10:29,900 --> 00:10:31,480
Engelhardt zapamięta tę noc.
157
00:10:32,300 --> 00:10:36,280
Wykurzę tego szczura z kowna i zapłacę
winę.
158
00:10:44,420 --> 00:10:45,720
Albo zginę.
159
00:10:53,200 --> 00:10:55,160
Musisz powstrzymać skrygiełę.
160
00:10:56,740 --> 00:10:57,900
Nie mogę.
161
00:10:59,000 --> 00:11:00,980
Tylko ty masz nad nim władę.
162
00:11:01,580 --> 00:11:03,820
Nikt nie ma nad nim władzy poza bogami.
163
00:11:05,360 --> 00:11:07,420
Skrygieło rusza z bombardami na Kowno.
164
00:11:08,500 --> 00:11:10,280
Nigdy wcześniej ich nie używał.
165
00:11:10,500 --> 00:11:11,880
Nie wie, jak działają.
166
00:11:14,160 --> 00:11:18,160
Oddziały małe, a wróg silny i
niebezpieczny. Zabiją go!
167
00:11:19,440 --> 00:11:22,420
To dobry moment, żeby odbić Kowno z rąk
krzyżackich.
168
00:11:23,760 --> 00:11:24,920
Jogaila by tego chciał.
169
00:11:26,920 --> 00:11:28,100
Zawsze Jogaila!
170
00:11:28,800 --> 00:11:32,860
Poszleś Skirgieło na śmierć tylko po to,
żeby Jogajła był zadowolony i syty?
171
00:11:34,320 --> 00:11:35,500
Miejmy się, książę.
172
00:11:36,280 --> 00:11:37,960
Łajdaczysz się z nim też dla Jogajły?
173
00:11:38,360 --> 00:11:39,940
Jesteś zwykłą wywłoką!
174
00:11:40,740 --> 00:11:43,240
A Skirgieło głupcem!
175
00:11:45,280 --> 00:11:48,440
Wybacz, książę, ale nie pozwolę ci źle
mówić. Będę mówił o tobie, co chcę!
176
00:11:48,720 --> 00:11:52,740
O mnie tak, ale nie o Skirgiele. Masz
mylno o bracie mniemanie.
177
00:11:53,060 --> 00:11:57,060
Oddałbym za niego życie, ale rozsądek
nie jest dla niego na pierwszym miejscu.
178
00:11:57,360 --> 00:11:58,360
Posłuchaj, Wigund.
179
00:11:58,540 --> 00:12:02,900
To on mnie wybrał, chociaż wie, kim
jestem i do kogo należę.
180
00:12:10,460 --> 00:12:12,180
Sam powstrzymam skiergiełę.
181
00:12:16,120 --> 00:12:17,680
Nie powstrzymasz.
182
00:12:36,010 --> 00:12:38,630
Śmina, nie mogę się zgodzić na twoją
propozycję.
183
00:12:39,310 --> 00:12:41,810
Boś nie miałam pozbyć się tej pamiątki.
Nie rób tego.
184
00:12:43,430 --> 00:12:44,490
Miłujesz księcia Wigunta.
185
00:12:44,710 --> 00:12:45,710
Cóż z tego?
186
00:12:45,930 --> 00:12:47,110
Nigdy nie będziemy razem.
187
00:12:47,430 --> 00:12:49,170
On też marzy o tobie.
188
00:12:49,950 --> 00:12:53,350
Może uda nam się namówić króla na wasz
ślub. Nie mść się.
189
00:12:57,550 --> 00:13:01,210
Ale przecież król zgodził się na ślub
swojej siostry z Bojarem.
190
00:13:04,360 --> 00:13:05,360
Boję się.
191
00:13:05,560 --> 00:13:09,700
Jak ty stracisz wiarę, to świat pokląsie
w mroku.
192
00:13:10,020 --> 00:13:12,180
Ale nie straciłam jej mistrzów.
193
00:13:12,860 --> 00:13:17,180
Może udałoby się namówić króla, lecz ja
nie chcę.
194
00:13:18,040 --> 00:13:23,400
Jak to? Nie chcę, by Wigund musiał
wybierać między miłowaniem mnie a wolą
195
00:13:24,220 --> 00:13:27,900
Wigund musi poślubić córkę księcia
Opolczyka dla dobra korony.
196
00:13:28,560 --> 00:13:31,560
Sama rezygnujesz? A mi karzysz w altach?
197
00:13:34,060 --> 00:13:39,100
Ponieważ miłujesz szlachcica, nie
księcia, musisz walczyć, żeby chociaż
198
00:13:39,100 --> 00:13:40,100
nas była szczęśliwa.
199
00:13:45,280 --> 00:13:46,460
Zbigniew się nie zgodzi.
200
00:13:47,220 --> 00:13:48,220
Przekonamy go.
201
00:13:48,820 --> 00:13:52,620
Przegidzi tylko o połączenie majątków,
więc ja też mogę pójść za sąsiada.
202
00:13:55,700 --> 00:13:56,700
Dobrze.
203
00:13:57,440 --> 00:13:59,180
Trzeba iść na przemiarkę do krawca.
204
00:13:59,720 --> 00:14:01,400
Zbigniew zamówił suknię.
205
00:14:01,660 --> 00:14:02,740
Już się nie przyda.
206
00:14:04,320 --> 00:14:05,500
Sprawdzimy, czy na mnie pasuje.
207
00:14:12,980 --> 00:14:13,980
Zdaję mnie.
208
00:14:18,440 --> 00:14:20,540
Zamawiałem polewkę, co to ma znaczyć? A
gdzie moja kasza?
209
00:14:20,740 --> 00:14:21,740
Co się z tobą dzieje?
210
00:14:23,080 --> 00:14:24,080
Piwa dolej.
211
00:14:26,980 --> 00:14:30,340
Polewkę. Ale żeby opłatę pobrać,
kiedykolwiek zapomnieli, to się jeszcze
212
00:14:30,340 --> 00:14:31,340
zdarzyło.
213
00:14:31,600 --> 00:14:34,160
Właśnie Nikodem ma mocną głowę, ale
tylko do rachunków.
214
00:14:34,980 --> 00:14:37,980
Nikodemie może ty jakiś kłopot masz.
Wszystko w najlepszym porządku.
215
00:15:03,600 --> 00:15:04,600
Nie chciał pan?
216
00:15:04,940 --> 00:15:07,880
Żeby karczma się jadło wynosiło. Świat
stanął na głowie.
217
00:15:08,420 --> 00:15:10,220
Pilnuj się go, lepiej jest tylko pilnuj
się.
218
00:15:16,060 --> 00:15:17,060
Chodź, tritan.
219
00:15:17,560 --> 00:15:18,620
Musisz mieć dużo siły.
220
00:15:19,880 --> 00:15:21,640
Pamiętaj, że to porwanie to tajemnica.
221
00:15:22,000 --> 00:15:23,840
Nie mogą nas dogonić ludzie i brata.
222
00:15:24,600 --> 00:15:28,320
A my zmylimy trop i ruszamy do
kościelca.
223
00:15:29,420 --> 00:15:30,420
Janie?
224
00:15:32,380 --> 00:15:33,480
Masz tu trochę jadła.
225
00:15:34,500 --> 00:15:36,960
No chyba nie myślałeś, że samą miłością
będziesz żyć.
226
00:15:38,440 --> 00:15:39,600
I prezent ślubny.
227
00:15:42,020 --> 00:15:43,020
Podziękuj od nas żonie.
228
00:15:43,560 --> 00:15:44,780
Zawsze dobrze nam życzyła.
229
00:15:45,800 --> 00:15:47,800
Przecież ja też zawsze życzyłem wam
szczęścia.
230
00:15:48,020 --> 00:15:49,800
I uważasz już, że popełniam błąd?
231
00:15:50,980 --> 00:15:52,640
A już Cichna wie o twoim planie?
232
00:15:53,260 --> 00:15:54,840
Nie chciałem, żeby się zamartwiała.
233
00:15:55,200 --> 00:15:59,760
Albo żeby jej brat... Lepiej działać z
nadkoczenia.
234
00:16:00,640 --> 00:16:02,720
Pan nam z Brzezia brat przydzielił
strażnika.
235
00:16:04,180 --> 00:16:05,880
Będziesz musiał stanąć z nim do walki.
236
00:16:07,060 --> 00:16:09,720
Stanę, ale nic mu nie zrobię, obiecuję.
237
00:16:10,940 --> 00:16:11,940
A mnie już czas.
238
00:16:12,340 --> 00:16:13,540
Zaraz będę uszły do krawca.
239
00:16:13,920 --> 00:16:15,200
Wiem to od jego pomocnicy.
240
00:16:19,280 --> 00:16:20,280
Będę.
241
00:16:25,720 --> 00:16:27,500
Ukaż mnie, pani, wtrąć mnie do loku.
242
00:16:28,000 --> 00:16:31,260
Przestań, Margit, wstań. Tak go
pilnowałam, tak go strzegłam. Nie wiem,
243
00:16:31,260 --> 00:16:34,800
się stało. Naprawdę szukałam wszędzie.
Jeżeli ten list dostanie się w ręce
244
00:16:34,800 --> 00:16:35,920
kogoś, nawet nie kończ.
245
00:16:39,240 --> 00:16:40,460
Mówiłaś z kimś po drodze?
246
00:16:41,080 --> 00:16:42,260
Z Kasztelanem.
247
00:16:43,260 --> 00:16:44,260
To on!
248
00:16:45,060 --> 00:16:49,640
Wszędzie wtyka ten swój wściepski nos w
nieswoje sprawy. I straciłam głowę.
249
00:16:49,740 --> 00:16:50,800
Muszę z nim mówić.
250
00:16:51,000 --> 00:16:52,000
Natychmiast.
251
00:16:55,500 --> 00:16:59,320
Czy Kasztelan jest jeszcze na zamku?
Tak, pani. W kancelarii. Wszyscy panowie
252
00:16:59,320 --> 00:17:02,820
czekają na króla. Jest już niedaleko
Krakowa. Właśnie miałem zapowiedzieć.
253
00:17:03,880 --> 00:17:05,220
Król już jest tak blisko?
254
00:17:05,460 --> 00:17:06,460
Tak, pani.
255
00:17:08,339 --> 00:17:09,619
Ja pójdę do Kasztelana.
256
00:17:26,220 --> 00:17:27,440
Niech zauważył Zbigniew.
257
00:17:29,780 --> 00:17:32,720
Może będzie miała takie perełki, jak
cypnia królowi.
258
00:17:34,460 --> 00:17:36,400
Wiesz, ile jest warta cukier.
259
00:17:36,980 --> 00:17:37,839
Porywam cię.
260
00:17:37,840 --> 00:17:38,840
Prawo pozwala.
261
00:17:39,360 --> 00:17:40,480
Nic ci się nie stanie.
262
00:17:40,800 --> 00:17:42,740
Puść tylko pannę ze mną. Ja nie!
263
00:17:45,280 --> 00:17:46,280
Stój!
264
00:17:46,500 --> 00:17:47,500
Puszczaj go!
265
00:18:00,170 --> 00:18:01,109
Panie, zatrzymaj się.
266
00:18:01,110 --> 00:18:05,930
To teraz akurat miałem iść zmienić
płaskość. Nie będę witał króla w takim.
267
00:18:06,190 --> 00:18:07,190
Ani kroku dalej.
268
00:18:07,310 --> 00:18:10,430
Twój urząd zobowiązuje cię do
przyzwoitości i poszanowania innych.
269
00:18:10,710 --> 00:18:12,970
A ciebie, pani, twoja pozycja to
opanowania.
270
00:18:13,550 --> 00:18:17,650
Masz list, który nie należy do ciebie.
Oddaj go albo mój mąż wyzwie cię na
271
00:18:17,650 --> 00:18:18,650
pojedynek.
272
00:18:19,510 --> 00:18:20,510
Jaki list?
273
00:18:21,070 --> 00:18:22,590
Od królowej może do kogo?
274
00:18:31,050 --> 00:18:32,050
Skąd go masz?
275
00:18:32,210 --> 00:18:33,570
Słuszka go znalazła.
276
00:18:33,930 --> 00:18:35,850
Właśnie przyszłam, żeby go zwrócić.
277
00:18:36,390 --> 00:18:37,390
Mój.
278
00:18:38,670 --> 00:18:39,670
Dziękuję.
279
00:18:45,270 --> 00:18:46,270
Co?
280
00:18:47,190 --> 00:18:48,490
Co to był za list?
281
00:18:48,870 --> 00:18:51,530
Od kogo? Do kogo?
282
00:18:51,970 --> 00:18:53,750
Nie umiem czytać kasztelania.
283
00:18:54,310 --> 00:18:57,590
Oczywiście. Pewnie jakieś sekrety,
tajemnika.
284
00:18:58,250 --> 00:18:59,750
I tak się dowiem.
285
00:19:02,090 --> 00:19:04,410
Błagam, tylko nic nie mów naszemu bratu.
286
00:19:08,010 --> 00:19:09,010
Błagam.
287
00:19:09,910 --> 00:19:10,910
Taki mamy plan.
288
00:19:11,570 --> 00:19:13,770
Teraz trzeba tylko czekać na powrót
Zbigniewa.
289
00:19:14,030 --> 00:19:16,410
Liczymy na to, że zgodzi się na taką
zamianę.
290
00:19:16,950 --> 00:19:18,090
Wy go znacie lepiej.
291
00:19:20,830 --> 00:19:22,690
To nie dlatego, że się rozmyśliłaś?
292
00:19:23,430 --> 00:19:24,430
Nie.
293
00:19:25,470 --> 00:19:26,470
Co za ulga.
294
00:19:27,290 --> 00:19:29,710
Przemysł i gwałt nie dla mnie, nawet
jeśli prawo nie zabrani.
295
00:19:33,110 --> 00:19:34,470
Mój rycerzu.
296
00:19:36,130 --> 00:19:38,510
Chciałeś mnie zdobyć wbrew sobie.
297
00:19:41,170 --> 00:19:46,290
A jak chciałeś to zrobić, skoro gwałt
tak bardzo cię brzydzi?
298
00:19:49,690 --> 00:19:50,690
Przemógłbym się.
299
00:20:09,450 --> 00:20:13,730
Dźwięk kruszonych murów i drzastki
poległych krzyżaków pod kamieniami.
300
00:20:14,630 --> 00:20:17,370
Najpiękniejszy dźwięk na świecie.
Bombardy się sprawdziły.
301
00:20:17,650 --> 00:20:21,430
Jeden niedojda, rozszarpany na moich
oczach. Leżał wszędzie.
302
00:20:22,630 --> 00:20:24,770
Jak korygeł. Budził się.
303
00:20:27,350 --> 00:20:30,330
Dzięki Bogu. I dzięki Tobie.
304
00:20:30,530 --> 00:20:33,610
Nie dzięki mnie, dzięki Bogom. A Tyś jak
to?
305
00:20:33,990 --> 00:20:35,230
Kiełka za drapę?
306
00:20:35,760 --> 00:20:37,680
Ale zdejm to i zobacz czym cały.
307
00:20:39,800 --> 00:20:44,860
Widzisz bracie, to jest najpiękniejszy
dźwięk na świecie.
308
00:20:45,440 --> 00:20:46,500
Twój śmiech.
309
00:20:47,880 --> 00:20:51,760
Gdy jesteś przy mnie, wszystko się
układa.
310
00:21:07,050 --> 00:21:08,110
No, a co ty nie śpisz?
311
00:21:09,310 --> 00:21:10,310
Czekałam na ciebie.
312
00:21:23,330 --> 00:21:26,070
Spytek opowiedział mi o tych
nieprzemnych pogłoskach.
313
00:21:26,770 --> 00:21:27,770
Bronił cię.
314
00:21:28,350 --> 00:21:30,290
Przekonał, że nie ma w tym ani okrucha
prawdy.
315
00:21:30,570 --> 00:21:31,570
Bo nie ma.
316
00:21:32,910 --> 00:21:34,370
Muszę podziękować Spytkowi.
317
00:21:46,910 --> 00:21:47,910
Wiem,
318
00:21:50,350 --> 00:21:51,350
Władysławie.
319
00:21:52,410 --> 00:21:56,110
Chciałam ci o tym powiedzieć, ale
wyjechałeś bez pożegnania.
320
00:21:58,850 --> 00:22:00,750
Ja też nie jestem temu winna.
321
00:22:04,550 --> 00:22:11,230
Nie próbowałeś szukać z nim kontaktu.
Nie macie
322
00:22:11,230 --> 00:22:13,920
pośredników. Nie posyłajcie sobie
tajnych wiadomości.
323
00:22:14,300 --> 00:22:15,720
Żadne nic was nie łączy.
324
00:22:21,620 --> 00:22:22,620
Wybacz, panie.
325
00:22:23,040 --> 00:22:26,060
Chciałam tylko upewnić się, że królowa
tu jest.
326
00:22:26,260 --> 00:22:28,160
Jest. I rozmawia ze mną.
327
00:22:31,420 --> 00:22:32,880
Jak śmierć nam przeszkadza.
328
00:22:47,310 --> 00:22:51,850
Nie próbowałam szukać kontaktu z
księciem. Sprawa z Wilhelmem jest
329
00:22:53,350 --> 00:22:54,690
Mogę cię ufać?
330
00:22:54,950 --> 00:22:55,950
Możesz, król.
331
00:22:59,190 --> 00:23:02,730
Teraz chciałbym zostać sam. Jestem
utrudzony drogą.
24561
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.