Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,910 --> 00:00:39,370
W poprzednim odcinku... W Wianie wnosimy
ziemię kujawską. I wieluńską. Ożeń się
2
00:00:39,370 --> 00:00:41,090
z córką Polszyką.
3
00:00:41,370 --> 00:00:44,230
Nasz ślub się nie odbędzie. Zakochałam
się.
4
00:00:44,470 --> 00:00:45,490
Bądź szczęśliwa.
5
00:00:46,850 --> 00:00:48,610
Ja też chcę umrzeć.
6
00:00:49,510 --> 00:00:50,590
Z tobą.
7
00:00:51,430 --> 00:00:52,430
Cikoreczko moje.
8
00:00:52,970 --> 00:00:59,730
Ja, Wytemir z Melstyna, biorę ciebie,
Elzabeth Lakwi, za żonę. I
9
00:00:59,730 --> 00:01:01,110
ślubuję ci miłość?
10
00:01:01,530 --> 00:01:03,090
I wierność małżeńską.
11
00:01:16,250 --> 00:01:18,490
Myślisz, że wyłgasz się piwem, książe?
12
00:01:20,250 --> 00:01:24,230
Niby pełna, ale samych grosików. Tyle mi
dałeś za moją robotę.
13
00:01:26,950 --> 00:01:28,150
Ta monety lepsza?
14
00:01:29,480 --> 00:01:31,020
Nie powiem o nikt złego słowa.
15
00:01:31,360 --> 00:01:32,740
Król jeszcze nic nie wie.
16
00:01:33,720 --> 00:01:38,760
Najlepsza plotka do pomówionego dociera
na ostatku.
17
00:01:39,980 --> 00:01:42,980
Kto na zamku pomaga stężyć złe słowo?
18
00:01:43,760 --> 00:01:48,880
Tajemny, książę. Był bardzo pomocny.
Brawo. Tego tajemnego mi też trzeba.
19
00:01:52,260 --> 00:01:53,260
Dasz mu to.
20
00:01:55,020 --> 00:01:56,020
Aż tyle?
21
00:01:56,380 --> 00:01:57,760
Mam dla niego zadanie.
22
00:01:58,480 --> 00:02:02,300
Trzeba zorganizować przyjażdżkę
arcybiskupowi. Tak niebezpieczną, żeby
23
00:02:02,300 --> 00:02:03,440
gonia. Bo zamka?
24
00:02:04,120 --> 00:02:06,460
Wykluczone. Nie jestem płatnym mordercą
biskupów.
25
00:02:06,680 --> 00:02:08,979
Ale kto tu mówi o morderstwie?
26
00:02:09,720 --> 00:02:15,340
Niech się jeszcze trochę potłucze. Jest
stary. Trzeba spojrzeć na jego zęby.
27
00:02:16,020 --> 00:02:17,500
I ten jego głos.
28
00:02:18,220 --> 00:02:19,920
Jak zza grobu.
29
00:02:24,440 --> 00:02:26,880
O, wiemy w końcu.
30
00:02:28,910 --> 00:02:29,910
Pojedziesz do Rzymu.
31
00:02:30,010 --> 00:02:31,010
Do kogo?
32
00:02:31,130 --> 00:02:32,130
Do papieża.
33
00:02:32,270 --> 00:02:38,570
No wiesz, tam do jego ludzi. Będziesz
opowiadał, że biskup włocławski Jan...
34
00:02:38,570 --> 00:02:44,730
Pidło? Jego ekscelencja, biskup
włocławski Jan, książę strzelecki, jest
35
00:02:44,730 --> 00:02:50,190
najlepszym kandydatem na arcybiskupstwo
w Gnieźnie. A Budzanta przecież żyje.
36
00:02:51,810 --> 00:02:58,410
Jak usadzę kuzyna na biskupim stołku,
eufemia będzie zadowolona.
37
00:03:05,360 --> 00:03:06,600
Coś chcecie powiedzieć?
38
00:03:07,240 --> 00:03:10,160
Chodzą słuchy o księżnej eufemii.
39
00:03:32,760 --> 00:03:35,020
A Maria co, wyjmie kolejną rzecz ze
skrzyni?
40
00:03:37,860 --> 00:03:38,980
Tylko bardziej płacze.
41
00:03:39,680 --> 00:03:43,740
Jeśli ty nie pomożesz, nic nie będzie z
tego małżeństwa.
42
00:03:52,420 --> 00:03:56,220
Mario, znamy się ledwie, ale zapytam
wprost.
43
00:03:57,260 --> 00:03:58,600
Nie chcesz tego ślubu?
44
00:04:00,000 --> 00:04:01,000
Nie w tym rzecz.
45
00:04:02,060 --> 00:04:03,080
Mów szczerze.
46
00:04:04,060 --> 00:04:06,220
Jeśli jesteś nieszczęśliwa, mogę pomóc.
47
00:04:08,100 --> 00:04:11,200
Jak popłaczę na kniazia, widzę twarz
Wojdyły.
48
00:04:12,160 --> 00:04:14,200
A przecież on nie żyje już tyle lat.
49
00:04:15,320 --> 00:04:17,079
Tęsknisz, ale życie musi iść dalej.
50
00:04:18,579 --> 00:04:19,579
Wiem.
51
00:04:23,600 --> 00:04:24,860
A co z Dawidem?
52
00:04:26,760 --> 00:04:28,860
Przecież Władysław nie wybrał cię go na
złość.
53
00:04:29,740 --> 00:04:31,280
Nie mam nic przeciwko.
54
00:04:32,430 --> 00:04:33,430
Tylko Wojdywo.
55
00:04:34,250 --> 00:04:36,210
Jak go wypędzić z pamięci?
56
00:04:36,490 --> 00:04:37,990
Pamięć to nie grzech, Mario.
57
00:04:38,730 --> 00:04:42,750
Ale miłowanie trzeba zostawić dla męża.
58
00:04:53,570 --> 00:04:54,570
Podziękuj mi.
59
00:04:54,810 --> 00:04:59,210
Zawsze chętnie, ale... Tylko dzięki mnie
wpuszczono cię tu na Wawel.
60
00:04:59,630 --> 00:05:03,150
Beze mnie byłbyś banitą, księciem,
niemile widzianym.
61
00:05:04,590 --> 00:05:07,470
Tylko nie porównuj mnie do gniewosza, bo
to masz na myśli, prawda?
62
00:05:07,730 --> 00:05:08,850
To się z nim nie zadawaj.
63
00:05:09,450 --> 00:05:15,290
Na głowie staj, żeby król ci wybaczył tą
haniebną odębę przeciwko królowej, a ty
64
00:05:15,290 --> 00:05:17,510
co, krnujesz się tą kreaturą.
65
00:05:19,450 --> 00:05:22,930
Eurfemio, żona moja, stworzenie moje
najpiękniejsze.
66
00:05:23,490 --> 00:05:25,770
Nawet gniewosz nie zadługuje na tyle
wygardy.
67
00:05:27,210 --> 00:05:28,490
Napręgierz zasłużył.
68
00:05:29,520 --> 00:05:31,740
A gdybyś wiedziała... Nie chcę wiedzieć.
69
00:05:32,300 --> 00:05:34,660
Chcę dobrze wydać naszą córkę za mąż.
70
00:05:35,080 --> 00:05:37,740
Może raz... Słuchasz tego? Ja chcę!
71
00:05:38,220 --> 00:05:40,020
A czego chcesz w skarbie?
72
00:05:41,560 --> 00:05:46,260
Czy ty wiesz, co ten twój wspaniały król
Władysław obiecał książętom pomorskim?
73
00:05:47,100 --> 00:05:48,100
Mój król?
74
00:05:48,500 --> 00:05:51,220
Dogadał się z Bogusławem i Warsisławem.
75
00:05:52,240 --> 00:05:56,760
Bydgoszcz! Moją Bydgoszcz! Ma naszą
Bydgoszcz! Ja nie mogę na to pozwolić.
76
00:05:57,980 --> 00:05:58,980
Wielkie mi co!
77
00:05:59,450 --> 00:06:04,670
Waży się los i szczęście mojej córki, a
ty mi o Bydgoszczy? Ja ci o dziecku, a
78
00:06:04,670 --> 00:06:06,190
ty o kawałku ziemi.
79
00:06:07,090 --> 00:06:11,850
Naszym dziecku, Władysławie, wiesz, że
jest wspaniałe. To nie jest trzęs w byle
80
00:06:11,850 --> 00:06:16,130
jakiej ziemi. Po jednej stronie Brda, po
drugiej Wisła. Takie położenie nie ma
81
00:06:16,130 --> 00:06:19,730
ceny. Czy ty wiesz, jakie to ma
znaczenie dla handlu, dla
82
00:06:20,150 --> 00:06:23,250
A od kiedy ty się handlem zajmujesz,
książę?
83
00:06:23,570 --> 00:06:27,870
Ty pomyśl lepiej, kto się tobą
zaopiekuje na stare lata.
84
00:06:28,170 --> 00:06:29,170
Ty?
85
00:06:30,680 --> 00:06:32,540
Córka czy Bydgoszcz?
86
00:06:33,880 --> 00:06:39,440
Kiedy obiecywałem ci futer z Cyboli,
handel nie był ci tak niemiły. A i
87
00:06:39,440 --> 00:06:40,399
o wiele mniej.
88
00:06:40,400 --> 00:06:43,660
Ale ludzie są ważniejsi niż miasta.
89
00:06:44,440 --> 00:06:48,460
Nic z kręp ziemi na tych kujawskich
mokradłach.
90
00:06:49,020 --> 00:06:53,840
Nie pamiętam dnia, żeby w Bydgoszczy nie
padało. A komary?
91
00:06:54,320 --> 00:06:57,960
I byłaś tam? Nie zamierzam, ale...
92
00:06:58,380 --> 00:07:04,660
Zajmij się ślubem naszej córki i pomyśl
o swoim krewnym,
93
00:07:04,680 --> 00:07:08,700
Janie. Pomóż mu zostać arcybiskupem.
94
00:07:09,760 --> 00:07:11,860
A bo to takie proste?
95
00:07:13,940 --> 00:07:15,800
Chciałeś coś dodać?
96
00:07:18,560 --> 00:07:21,560
Robię co każesz, żona.
97
00:07:22,320 --> 00:07:26,200
To zajmij się ślubem naszej córki.
98
00:07:27,630 --> 00:07:30,710
ani słowa przed królem o Bydgoszczy.
99
00:07:55,600 --> 00:07:59,380
Książę Wilhelm go nie przyjął. To już
wiem. Spóźniłeś się z tą informacją.
100
00:07:59,660 --> 00:08:00,660
Wybacz, panie.
101
00:08:01,080 --> 00:08:02,080
Posłałam gońca.
102
00:08:02,140 --> 00:08:05,760
Głąbę, nie gońca, bo nie dotarł. Miałeś
zawieść do Wiednia, splacić Habsburga.
103
00:08:06,140 --> 00:08:08,900
Książę Wilhelm. Mam tren do złota. Chcę
złota.
104
00:08:09,480 --> 00:08:10,640
W kształcie korony.
105
00:08:11,040 --> 00:08:12,320
Chce mi zabrać żony.
106
00:08:13,220 --> 00:08:14,500
Niedorzeczne. Raczej tron.
107
00:08:15,060 --> 00:08:16,560
Będzie ją trzuł i będzie walczył.
108
00:08:18,980 --> 00:08:21,900
Łukasz, panie, ale ufaj dalej. Mów, co
mam robić ze złotem.
109
00:08:22,160 --> 00:08:23,380
Mam jej zawieść do Wilna?
110
00:08:23,820 --> 00:08:24,820
Zostań, przyda się.
111
00:08:25,680 --> 00:08:27,020
Dziwne rzeczy się dzieją.
112
00:08:29,260 --> 00:08:35,140
Jeżeli kiedykolwiek mówiłem o tobie bez
należytej pochlebności, to w emocjach
113
00:08:35,140 --> 00:08:41,740
racz mi wybaczyć, że to nie... Jeżeli
kiedykolwiek, jeżeli kiedykolwiek
114
00:08:41,740 --> 00:08:42,740
o tobie bez należytej...
115
00:08:58,410 --> 00:09:00,350
Nie pozwólcie mu więcej wsiadać na
konie.
116
00:09:01,070 --> 00:09:06,610
Ale czy ja mógłbym czegoś biskupowi
zakazać? Panie. To wojny być coś.
117
00:09:07,070 --> 00:09:08,070
Zabierzcie mu konie.
118
00:09:10,070 --> 00:09:11,070
Chętnia myśl.
119
00:09:12,550 --> 00:09:16,650
Szkoda by było wielce, gdyby coś się
stało naszemu zatknemu arcybiskupowi
120
00:09:16,650 --> 00:09:18,790
Bodzancie. Polska bez niego nie będzie
już taka sama.
121
00:09:19,510 --> 00:09:20,690
Wyzwalmy cię, książe.
122
00:09:28,550 --> 00:09:31,590
Bo rozważam ślub brata z twoją córką.
123
00:09:32,470 --> 00:09:35,390
Rozważasz, panie? Twoja żona mnie prawie
przekonała.
124
00:09:35,870 --> 00:09:37,990
Prawie? Ale między nami nie jest dobrze.
125
00:09:40,110 --> 00:09:42,870
Chodzi o Halić. O twoją odezwę.
126
00:09:44,690 --> 00:09:49,590
Maleńki grzech w morzu dokonań. Jeden.
Nie jestem z niego dumny.
127
00:09:49,890 --> 00:09:56,170
Mam nadzieję, że nie zaważy na tyle lat
służby królestwu. Dlatego się
128
00:09:56,170 --> 00:09:57,170
zastanawiam.
129
00:09:58,430 --> 00:10:02,950
Jeżeli kiedykolwiek mówiłem o tobie bez
należytej pochlebności, to w emocjach
130
00:10:02,950 --> 00:10:07,790
racz mi wybaczyć, panie. Polityka to
zajęcie dla powściągliwych. Ale i dla
131
00:10:07,790 --> 00:10:08,790
odważnych, panie.
132
00:10:09,590 --> 00:10:13,530
Czy mogę powiedzieć córce, że czekają
wspaniały ślub z królewskim bratem?
133
00:10:15,450 --> 00:10:16,670
A między nami?
134
00:10:19,550 --> 00:10:21,710
Uważasz, że sprawa załatwiona?
135
00:10:23,050 --> 00:10:24,710
Decyzja jeszcze nie jest podjęta.
136
00:10:26,250 --> 00:10:30,790
Sama myśl o ślubie sprawi jej ogromną
radość, nie mówiąc o mojej żonie, a ja,
137
00:10:30,790 --> 00:10:34,050
cóż, poddam się Twojej woli, panie.
138
00:10:35,450 --> 00:10:42,350
Abydgość, nie oburzyłeś się wieść o moim
porozumieniu z książętami
139
00:10:42,350 --> 00:10:43,350
pomorskimi.
140
00:10:43,630 --> 00:10:46,890
Królu, sam przed chwilą nakazałeś
powściągliwość.
141
00:10:47,750 --> 00:10:50,410
Uklękniesz, ukłonisz się nisko królowi.
142
00:10:54,160 --> 00:10:57,060
Wiesz, panie, że ja mogłem zasiadać na
twoim dronie.
143
00:10:58,300 --> 00:10:59,800
Miałem do tego prawo.
144
00:11:27,630 --> 00:11:30,010
Przyjmij ode mnie ten piękny naszyjnik.
145
00:11:31,190 --> 00:11:36,070
Niech klejnot zdobi Twe drogocenne
skarby.
146
00:11:37,250 --> 00:11:38,890
Co za bzdury.
147
00:11:42,830 --> 00:11:49,470
Niech ten naszyjnik, Pani,
przypieczętuje naszą miłość i Twoją
148
00:11:49,470 --> 00:11:50,470
piękną szyję.
149
00:11:52,610 --> 00:11:55,890
Nie wiem, co ja już zdania sklecić nie
potrafię.
150
00:12:02,760 --> 00:12:08,020
Twe kolana, pani, równie piękne jak
dekolt.
151
00:12:09,620 --> 00:12:14,280
Na nie składam ciężar mego klejnotu.
152
00:12:14,560 --> 00:12:18,060
Pan pod skargi zajęty. Chciałam
podziękować.
153
00:12:20,120 --> 00:12:23,680
A cóż to za cudo?
154
00:12:24,460 --> 00:12:26,160
To dla ciebie, księżno.
155
00:12:27,040 --> 00:12:29,920
Chciałem, lecz nie umiem.
156
00:12:31,530 --> 00:12:32,610
Przyjmiesz go ode mnie?
157
00:12:33,210 --> 00:12:37,970
Panie podskarbi, to... nie przystój.
158
00:12:39,450 --> 00:12:44,730
Twoje słowa, gesty pani, dawałaś
nadzieję.
159
00:13:07,130 --> 00:13:08,130
Jestem gotowa.
160
00:13:09,830 --> 00:13:12,610
Zrozumiałam, że chcę dać Dawidowi
uścięcie, na które zasłużył.
161
00:13:13,830 --> 00:13:14,990
Wojdyło to przeszłość.
162
00:13:16,790 --> 00:13:19,650
Małżeństwo to bycie blisko ze sobą
dwojga ludzi.
163
00:13:20,490 --> 00:13:22,550
Nie ma w nim miejsca na kogoś trzeciego.
164
00:13:23,250 --> 00:13:26,330
By w moim sercu znalazło się miejsce na
nową miłość.
165
00:13:27,550 --> 00:13:30,110
Bóg jest szczodry i mądry.
166
00:13:30,430 --> 00:13:32,030
Wzwala miłować kilka razy.
167
00:13:33,270 --> 00:13:34,290
Byli nie na raz.
168
00:13:37,100 --> 00:13:41,340
Dobrze, że arcybiskup Pocanta jest
akurat w Krakowie. Przyda Ci się
169
00:13:41,340 --> 00:13:42,340
nauka, kochana Mario.
170
00:13:43,380 --> 00:13:44,380
Królowo!
171
00:13:45,240 --> 00:13:46,240
Wybacz, pani.
172
00:13:47,540 --> 00:13:50,720
Arcybiskup spadł z konia. Ile był w
boleściach.
173
00:13:51,620 --> 00:13:52,620
Boże.
174
00:13:53,160 --> 00:13:54,420
Biedny arcybiskup.
175
00:13:54,740 --> 00:13:56,140
Chętnie go zastąpię.
176
00:13:56,560 --> 00:13:57,560
Pomodlę się za niego.
177
00:13:59,160 --> 00:14:01,860
Mario, wypowiadaj się biskupowi.
178
00:14:02,160 --> 00:14:04,320
To pomoże rozwiać Twoje wątpliwości.
179
00:14:23,820 --> 00:14:24,820
Wezwij Spytka.
180
00:14:35,280 --> 00:14:39,000
Spytku, ktoś mnie oczernia.
181
00:14:39,860 --> 00:14:41,660
Cały Kraków hucze od plotek.
182
00:14:42,420 --> 00:14:45,580
O mnie, o Wilhelmie, o królu.
183
00:14:46,420 --> 00:14:47,420
Pani.
184
00:14:47,880 --> 00:14:49,300
I to akurat teraz.
185
00:14:51,280 --> 00:14:53,200
Kiedy jesteśmy tacy szczęśliwi.
186
00:14:55,400 --> 00:14:56,400
Odszukam winnego.
187
00:14:56,700 --> 00:14:57,960
To zwykły tchórz.
188
00:14:58,220 --> 00:14:59,320
Znajdę go i powieszę.
189
00:15:02,080 --> 00:15:07,960
Ale zanim go powiesisz, potrzebuję od
ciebie przyjacielskiej rady.
190
00:15:10,280 --> 00:15:16,860
Gdyby Erzebet dowiedziała się, że ktoś
mówi podobne rzeczy o niej, co byś
191
00:15:16,860 --> 00:15:18,720
chciałby zrobiła?
192
00:15:22,200 --> 00:15:24,420
Chciałbym, by do mnie przyszła i o
wszystkim powiedziała.
193
00:15:24,940 --> 00:15:25,940
Jesteś pewny?
194
00:15:26,660 --> 00:15:28,000
Nie miałbyś żalu?
195
00:15:28,900 --> 00:15:29,900
O co?
196
00:15:30,260 --> 00:15:34,720
Jeżeli byłaby niewinna, miłowałbym ją i
wspierał.
197
00:15:36,660 --> 00:15:40,020
A gdyby był królem?
198
00:15:50,760 --> 00:15:51,760
Anka!
199
00:15:52,180 --> 00:15:53,380
Dawno cię nie było.
200
00:15:53,960 --> 00:15:56,740
A tak lubię, jak przychodzisz, bo to
jakbym samej królowej dotykała.
201
00:15:57,180 --> 00:15:58,460
Nawet ja jej nie dotykam.
202
00:15:58,940 --> 00:16:01,600
Nie tak na Wawelu jest, jak sobie
poobrażę.
203
00:16:01,980 --> 00:16:02,980
A jak?
204
00:16:05,860 --> 00:16:07,240
Słyszałaś, kto mówił o królowej?
205
00:16:08,020 --> 00:16:09,480
Że z Habsburgiem sypia.
206
00:16:10,220 --> 00:16:12,480
Trudno nie słyszeć, jak przy każdym
stole o tym gadają.
207
00:16:12,800 --> 00:16:15,380
Ale co za wdrości przecież, kto by
wierzył?
208
00:16:16,120 --> 00:16:19,700
Tyle laktu robię i wiem jedno, plotą tak
o każdym, kto blisko Boga albo władzy.
209
00:16:19,800 --> 00:16:21,640
Ale królowa na to nie zasłużyła.
210
00:16:22,480 --> 00:16:26,180
Jest czysta jako łza, nieskazitelna. Nie
pozwolę, żeby ją tak obrażano. No ale
211
00:16:26,180 --> 00:16:27,099
co zrobisz?
212
00:16:27,100 --> 00:16:28,100
Pozabijasz soczyńców?
213
00:16:29,280 --> 00:16:30,980
Mogłabym pomóc ich odnaleźć.
214
00:16:31,520 --> 00:16:32,540
No to szukaj.
215
00:16:32,880 --> 00:16:34,400
Tylko nie wiem, od kogo zacząć.
216
00:16:36,520 --> 00:16:37,520
Może od niego?
217
00:16:38,340 --> 00:16:40,800
Jak go odpowiednio podejdziesz, wiele
się dowiesz.
218
00:16:53,680 --> 00:16:55,180
I co, że drogi kupiłem?
219
00:16:57,720 --> 00:17:00,220
Że na klęczkach wręczałem?
220
00:17:02,880 --> 00:17:04,540
Przeklęty kamień!
221
00:17:06,540 --> 00:17:07,960
Przemyślałam sprawę.
222
00:17:09,300 --> 00:17:11,000
I grasz ze mną, księżno?
223
00:17:12,359 --> 00:17:18,880
Mów mi, Eufemio, jak to pięknie zabrzmi
twoim dźwięcznym głosem.
224
00:17:25,290 --> 00:17:26,290
Co się zmieniło?
225
00:17:27,869 --> 00:17:30,470
Czemu odmawiać sobie małych
przyjemności?
226
00:17:30,810 --> 00:17:32,570
Nie takich znów małych.
227
00:17:34,090 --> 00:17:38,630
Bóg dał nam życie, żebyśmy z niego
korzystali, Dymitrze.
228
00:17:42,390 --> 00:17:43,390
Ufem ją.
229
00:17:44,090 --> 00:17:47,850
Nie chodzi o mnie, Dymitrze, a o ciebie.
230
00:17:48,790 --> 00:17:53,770
Jest w tobie dobro, jak w tym naszyjniku
światło.
231
00:17:54,320 --> 00:17:58,600
Nie wiedziałam, jak bardzo mi tego
brakuje, aż do dzisiaj, kiedy zetknęłam
232
00:17:58,600 --> 00:17:59,600
ze złem.
233
00:18:01,520 --> 00:18:03,260
Moja biedna Fenio.
234
00:18:04,720 --> 00:18:06,300
Uratuj mnie, Dymitrze.
235
00:18:06,580 --> 00:18:11,440
Czyż oboje nie zasługujemy na odrobina
szczęścia?
236
00:18:21,880 --> 00:18:23,180
Co chcesz?
237
00:18:25,710 --> 00:18:27,950
Nie zamawiałem dzisiaj damy.
238
00:18:29,530 --> 00:18:30,770
Wcale się nie dziwię.
239
00:18:31,210 --> 00:18:35,990
Gdzie taki ważny kupiec jak wy chciałby
z taką jak ja mówić?
240
00:18:38,350 --> 00:18:39,430
Nawet nie wiem o czym.
241
00:18:40,170 --> 00:18:42,190
Ja to bym tematy znalazła.
242
00:18:43,410 --> 00:18:47,870
Z chłopami na co dzień to nawet słowa
zamienić nie mogę.
243
00:18:48,550 --> 00:18:52,570
Takie prostaki chamy. Nie to co szanowny
kupiec.
244
00:18:54,890 --> 00:19:01,030
A niewiasta, nawet taka jak ja, ma nie
tylko serce, ale i umysł.
245
00:19:01,510 --> 00:19:04,970
Chciałaby czasem z kimś mądrym pomówić.
246
00:19:06,830 --> 00:19:07,970
Czyli co?
247
00:19:09,490 --> 00:19:11,430
Nie po pieniądze?
248
00:19:11,730 --> 00:19:12,730
Nie.
249
00:19:13,330 --> 00:19:17,090
Jedynie po mądre ucho. Na koszt karczmy.
250
00:19:19,550 --> 00:19:21,570
Dobrze się czasem wygadać.
251
00:19:22,120 --> 00:19:24,280
Zwłaszcza jak się ma takie zdajęcie jak
ja.
252
00:19:24,800 --> 00:19:25,960
Myślisz, że ja lubię?
253
00:19:26,520 --> 00:19:30,520
Że mi przyjemnie, że każdy może mnie
przetecznicą nazwać?
254
00:19:30,960 --> 00:19:32,980
Gdybym była bogata, to tak by nie było.
255
00:19:34,440 --> 00:19:38,140
Chociaż... I to nieprawda.
256
00:19:38,680 --> 00:19:41,380
Królowa bogata, a też o niej gadają.
257
00:19:42,620 --> 00:19:43,620
Słyszałem.
258
00:19:43,920 --> 00:19:49,260
Nawet wiem, który to łobuz biega po
mieście i do niegodziwości rozpowiada.
259
00:19:51,120 --> 00:19:52,880
Niemożliwe. Wiesz?
260
00:19:53,140 --> 00:19:54,140
Który?
261
00:19:58,860 --> 00:20:00,220
No powiedz.
262
00:20:01,340 --> 00:20:05,140
Żebym wiedziała, kogo unikać, jak
przyjdzie z potrzebą.
263
00:20:31,720 --> 00:20:32,720
Gdzie król?
264
00:20:32,960 --> 00:20:34,280
Potrzebuję z nim mówić.
265
00:20:35,060 --> 00:20:36,580
Wyjechał na zjazd, pani.
266
00:20:37,580 --> 00:20:38,820
Miał ruszać jutro.
267
00:20:39,380 --> 00:20:40,880
Idąc tu widziałam jego ludzi.
268
00:20:42,020 --> 00:20:46,520
Wyjechał wcześniej, bez wielkiego
orszaku. Król chciał jeszcze przed
269
00:20:46,520 --> 00:20:51,100
zapolować z księciem Dawidem, zanim
książę poślubi księżniczkę Marię.
270
00:20:52,720 --> 00:20:54,060
Czemu mnie nie uprzedził?
271
00:20:58,830 --> 00:21:02,710
Ale jak możesz być tak obojętny? Nie
chcesz go wydać dla królowej, dla kraju?
272
00:21:02,830 --> 00:21:06,830
Ja? No przecież nam nikt nie uwierzy. No
dwie baby o gniewoszu, to brzmi jak
273
00:21:06,830 --> 00:21:11,350
jakaś bój do smoków awelskich. A ty ich
wszystkich przekonasz, że tołgasz, że...
274
00:21:11,350 --> 00:21:14,790
Ty to załatwisz, ty im powiesz. Ale komu
powiem?
275
00:21:15,410 --> 00:21:17,050
No chodźmy tutaj w karczmie.
276
00:21:17,630 --> 00:21:22,110
Niech wszyscy wiedzą, że po naszym
miecie gracuje zdrajca. Ale jaki
277
00:21:22,130 --> 00:21:23,130
Czego wy chcecie?
278
00:21:23,350 --> 00:21:25,370
Jak ty wyglądasz, Hanko? Wstydziłabyś
się naprawdę.
279
00:21:27,790 --> 00:21:32,630
A potem go złapiesz, zaprowadzisz przed
królową. Jak bohater, prawdziwy rycerz.
280
00:21:33,650 --> 00:21:38,230
Ocalisz królowę Jadwigę, no. Ocalisz
królestwo. Co wy te głupstwa
281
00:21:38,390 --> 00:21:40,130
Jak mam go szukać, jak złapać?
282
00:21:41,350 --> 00:21:43,590
Jesteś mężczyzną, masz swoje sposoby.
283
00:21:44,390 --> 00:21:47,970
Łapaniem drajców niech się zajmują
strażnicy Wawel.
284
00:21:48,330 --> 00:21:50,490
My wracamy do pracy. Goście czekają.
285
00:21:53,850 --> 00:21:54,990
Nikodem ma rację.
286
00:21:55,610 --> 00:21:56,990
Skąd niby wiemy, że...
287
00:21:57,420 --> 00:22:01,640
Kupiec mówił prawdę. Jest pijany jak
beda. Ja słyszałam prawdę, w jego głosie
288
00:22:01,640 --> 00:22:03,140
słyszałam. Hamka, to za mało.
289
00:22:03,960 --> 00:22:08,920
Wracaj na Wawel. Z uczciwej pracy więcej
pożytku niż za wankurnictwa.
290
00:22:44,520 --> 00:22:49,840
Pani? Dziś rano dawałam rady Marii na
temat małżeństwa.
291
00:22:50,180 --> 00:22:54,320
Jak dobrze jest być bliskim mężem,
miłować samą sobą.
292
00:22:54,840 --> 00:22:57,340
Ale mąż też ma obowiązki w miłowaniu,
prawda?
293
00:22:58,560 --> 00:23:01,380
Obie strony powinny w związek wkładać
serce.
294
00:23:02,880 --> 00:23:04,080
Co się stało?
295
00:23:05,420 --> 00:23:06,420
Władysław...
296
00:23:07,770 --> 00:23:09,010
Wyjechał bez pożegnania.
297
00:23:10,390 --> 00:23:12,410
Nie powiedziałaś mu. Nie zdążyłam.
298
00:23:12,630 --> 00:23:13,630
Może już nie.
299
00:23:14,090 --> 00:23:17,070
Może dlatego wyjechał, nie mówiąc ani
słowa.
300
00:23:17,870 --> 00:23:18,870
Nie wierzę.
301
00:23:19,390 --> 00:23:20,650
A jednak go nie ma.
302
00:23:21,230 --> 00:23:22,230
Teraz.
303
00:23:22,890 --> 00:23:28,530
Kiedy tak bardzo potrzebuję jego rady i
opieki. Kiedy chciałabym go chronić
304
00:23:28,530 --> 00:23:29,730
przed tą okropną plotką.
305
00:23:31,730 --> 00:23:32,729
Jadę za nim.
306
00:23:32,730 --> 00:23:33,730
Zaczekaj.
307
00:23:34,970 --> 00:23:37,030
Panie, im szybciej go odnajdę, tym
lepiej.
308
00:23:37,580 --> 00:23:38,640
Nie trzeba zbytku.
309
00:23:39,940 --> 00:23:41,800
Może to Boży plan.
310
00:23:42,620 --> 00:23:43,620
Próba boska.
311
00:23:44,220 --> 00:23:47,960
Jeśli nasza miłość ją przetrwa, znaczy,
że jest wieczna.
312
00:23:51,740 --> 00:23:56,320
A wtedy niczego nie będę się już lękać.
23114
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.