Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,940 --> 00:00:38,000
W poprzednim odcinku... Gdybym był
marszałkiem... Jutro ogłoszę nominację.
2
00:00:38,340 --> 00:00:41,140
Jagiełło połamie sobie zęby na swoich
snach o potęgę.
3
00:00:41,600 --> 00:00:46,980
Wciągniesz jogajów w wojnę z nami.
Polską koronę dostanie Wilhelm. Ty,
4
00:00:46,980 --> 00:00:52,380
Litwa. Przeklęty poganin Jagiełło i ta
puszczalska jałówka Jadwiga poczują co
5
00:00:52,380 --> 00:00:54,320
gniew chrześcijańskich władców.
6
00:00:58,540 --> 00:01:00,780
Polska elita zostawi człowieka każdemu.
7
00:01:22,700 --> 00:01:25,640
Już Cię nie zostawię, piękna moja.
8
00:01:26,080 --> 00:01:27,420
Nie obiecuj.
9
00:01:28,140 --> 00:01:29,140
Bo ci uwierzę.
10
00:01:30,680 --> 00:01:31,680
Obiecuję.
11
00:01:33,800 --> 00:01:35,880
Przynajmniej do następnej podróży.
12
00:01:36,480 --> 00:01:37,480
Czyli?
13
00:01:38,000 --> 00:01:39,180
Nie dziś.
14
00:01:39,540 --> 00:01:40,680
Nie jutro.
15
00:01:42,420 --> 00:01:44,240
Dziś czyste zimowe niebo.
16
00:01:44,460 --> 00:01:45,540
Odeszły chmury.
17
00:01:48,300 --> 00:01:49,700
Jak w naszym życiu.
18
00:02:02,140 --> 00:02:03,140
Znowu przesąd.
19
00:02:07,000 --> 00:02:08,380
To szczodre gody.
20
00:02:09,539 --> 00:02:12,340
Litewskie święto przesilenia. Nie chcę
tego.
21
00:02:12,640 --> 00:02:14,860
To diduch. Nie ma się czego lękać.
22
00:02:15,220 --> 00:02:16,840
Matka stawiała takie na stole.
23
00:02:19,460 --> 00:02:21,100
Żeby odganiały złe moce.
24
00:02:22,780 --> 00:02:24,020
Nie tego chcemy?
25
00:02:24,580 --> 00:02:27,520
By Bóg by dla nas szczodre obdarzył w
końcu syna?
26
00:02:37,100 --> 00:02:38,100
Wybaczysz?
27
00:02:40,600 --> 00:02:42,520
Tylko jeśli pójdziesz ze mną na mszę.
28
00:02:43,500 --> 00:02:46,460
A potem do duchaków rozdać ją można.
29
00:02:55,160 --> 00:02:56,540
I koniec słońca.
30
00:03:04,580 --> 00:03:05,720
Wiało cię w końcu.
31
00:03:06,579 --> 00:03:11,240
W taką pogodę trudno dotrzeć. Rano
słońce, teraz chmury i lodowaty wiatr.
32
00:03:11,500 --> 00:03:12,980
Czy mogę pomóc, księże?
33
00:03:13,260 --> 00:03:15,100
Mam wielkie plany, gniewoszu.
34
00:03:16,780 --> 00:03:17,960
I propozycje.
35
00:03:18,300 --> 00:03:21,640
Opowiadaj. Brakowało mi twoich pomysłów.
O kogo chodzi?
36
00:03:21,880 --> 00:03:22,659
O królowo?
37
00:03:22,660 --> 00:03:23,780
Mówiłem z Wilhelmem.
38
00:03:24,500 --> 00:03:27,260
Nie przyjął wadium, co mu Jagiełło
posłał.
39
00:03:27,480 --> 00:03:30,700
Uważa twoje małżeństwo z Jadwigą za
prawomocne.
40
00:03:31,140 --> 00:03:35,560
Uparty z niego gracz. Jadwiga od roku
włoży Jagiełły, a on nadal walczy.
41
00:03:36,460 --> 00:03:37,840
O polską koronę walczy.
42
00:03:39,800 --> 00:03:41,640
A nie o telanacznicę.
43
00:03:42,000 --> 00:03:43,680
Nie przebierasz w słowach, panie.
44
00:03:44,320 --> 00:03:45,900
Wolę przebierać w złocie.
45
00:03:46,760 --> 00:03:48,160
Pomogę Habsburgowi.
46
00:03:48,820 --> 00:03:51,660
Nie chcę już oglądać tych literkich
kundli na Wawelu.
47
00:03:52,360 --> 00:03:53,360
A ty?
48
00:03:53,440 --> 00:03:55,660
Nienawidzę psa, a i złotem nie pogardzę.
49
00:03:57,180 --> 00:03:58,440
Wilhelm nim sypnie.
50
00:03:59,080 --> 00:04:00,560
Jest wściekły.
51
00:04:01,220 --> 00:04:05,120
Jagiełło ukradł mu narzeczoną i pozbawił
władzy królewskiej, jeżeli to prawda.
52
00:04:05,770 --> 00:04:10,230
że papież w tym sporze, to i po stronie
Wiednia, wygraną mamy w kieszeni.
53
00:04:10,770 --> 00:04:12,170
Tylko jak wygrać, panie?
54
00:04:12,810 --> 00:04:13,810
Słowem.
55
00:04:17,230 --> 00:04:18,230
Złym słowem.
56
00:04:19,130 --> 00:04:21,170
Chcesz, książe, plotką zabić króla?
57
00:04:21,430 --> 00:04:23,310
Widzę, że nie doceniasz jej siły.
58
00:04:23,810 --> 00:04:28,550
Poniosę parszywe wieści na koniec
świata, jeśli tylko pozbawię Litwino
59
00:04:28,970 --> 00:04:33,430
Zapłaci Agieło, że Mirusia zabrał. I że
mnie wygnał z Krakowa.
60
00:04:57,389 --> 00:05:00,410
Panie, lepiej się nie zbliżaj do
latacznicy.
61
00:05:00,770 --> 00:05:01,770
Wszystko to cud.
62
00:05:02,650 --> 00:05:03,650
Błogosławienie.
63
00:05:09,710 --> 00:05:11,110
Pamiętaj, że to dar Boży.
64
00:05:13,130 --> 00:05:14,850
Na stare lata zajmie się.
65
00:05:16,070 --> 00:05:17,070
Pomoże.
66
00:05:21,050 --> 00:05:23,270
Najgorsze choroby, panie, takie
rozmnożą.
67
00:05:25,410 --> 00:05:27,610
Bóg. Była choroby, ale i o zdrowie.
68
00:05:28,750 --> 00:05:30,110
Twój syn na pewno wydobrzeje.
69
00:05:31,670 --> 00:05:33,510
Pamiętaj, aby przysłać dary dla
niemowlęcia.
70
00:05:34,010 --> 00:05:38,910
Błagam pani, to chorzy mogą zarażać.
Przestań, że... Przyszłam tu pomóc, a
71
00:05:38,910 --> 00:05:39,910
patrzeć.
72
00:05:52,030 --> 00:05:53,390
Widzę, że z wielkiego serca.
73
00:05:53,950 --> 00:05:54,950
Czym mogę pomóc?
74
00:05:56,230 --> 00:05:59,490
Janie? Pani, nie wolno ci tu być.
75
00:06:00,370 --> 00:06:03,170
Królu, wśród biedoty mur. Wracajcie na
zamek.
76
00:06:03,530 --> 00:06:05,350
Kto tutaj wpuścił parę królewską?
77
00:06:14,250 --> 00:06:15,250
Zrób to dla mnie.
78
00:06:15,990 --> 00:06:17,990
Wracaj na zamek. Nie lękaj, tylko rąd.
79
00:06:19,710 --> 00:06:22,630
Boję się naszej obojętności, że lud
poczuje się opuszczony.
80
00:06:23,070 --> 00:06:24,590
Z pewnością tak się poczują.
81
00:06:25,020 --> 00:06:27,220
jeżeli stracą królową. Nic mi nie
będzie.
82
00:06:28,060 --> 00:06:29,600
Władca powinien dawać przykład.
83
00:06:30,320 --> 00:06:34,400
Pokazać, że niczego się nie lęka. W
takim razie ty wracaj.
84
00:06:34,740 --> 00:06:35,740
Ja zostanę.
85
00:06:36,300 --> 00:06:37,300
Pani!
86
00:06:38,260 --> 00:06:39,840
Mur zabrał już kilka osób.
87
00:06:40,280 --> 00:06:41,880
Strach pomyśleć, co będzie dalej.
88
00:06:42,280 --> 00:06:46,720
Ci ludzie potrzebują pomocy. Ja staram
się im pomóc w twoim imieniu. Wracaj na
89
00:06:46,720 --> 00:06:47,720
Wawel, pani.
90
00:06:47,940 --> 00:06:49,520
Tam ciebie bardziej potrzebuję.
91
00:06:51,300 --> 00:06:53,200
Przyszli tu więcej jadła.
92
00:06:54,859 --> 00:06:56,120
Więcej ludzi do pomocy.
93
00:06:57,720 --> 00:06:58,720
Dobrze.
94
00:06:59,360 --> 00:07:00,360
Wracajmy.
95
00:07:01,740 --> 00:07:02,740
Erzabet.
96
00:07:25,930 --> 00:07:27,170
Przyjdź do mnie na zamek.
97
00:07:27,390 --> 00:07:29,230
Chcę z tobą mówić na osobności.
98
00:07:36,770 --> 00:07:42,850
Plotka to moja specjalność. Służę każdą.
Prawdziwą, prawdopodobną, oszczerbcem
99
00:07:42,850 --> 00:07:46,890
plugawym lub intrygującym. Moja plotka
może nawet być śmiertelna. Wystarczy
100
00:07:46,890 --> 00:07:48,290
zdecydować, którą kupujesz.
101
00:07:49,230 --> 00:07:50,230
Najdroższą?
102
00:07:51,610 --> 00:07:52,610
Proszę bardzo.
103
00:07:53,250 --> 00:07:56,350
Dotyka do żywego, dociera do
najważniejszych, nawet do papieża.
104
00:07:56,770 --> 00:08:00,830
Może być słowem lub na pismie, erotyczna
lub duchowa. Ważny jest zasięg.
105
00:08:01,490 --> 00:08:04,390
Tańca, choć niewiele gorsza, dosięgnie
całą Polskę, może i Litwę.
106
00:08:04,950 --> 00:08:07,930
To masknę do całych Kraków, niech ludzie
wiedzą, kto nimi rządzi.
107
00:08:08,390 --> 00:08:10,290
I tak, za darmo.
108
00:08:11,590 --> 00:08:13,230
Ale takiej chyba nie chcemy, prawda?
109
00:08:15,010 --> 00:08:20,030
To przyszłość z kraju idzie, a ty mi jak
jaki handlarz opowiadasz.
110
00:08:21,640 --> 00:08:25,780
Cały świat ma się dowiedzieć, że Jadwiga
to ladacznica. Oddała się Wilhelmowi,
111
00:08:25,860 --> 00:08:27,760
zanim ją Jagiełło tknął. To dziwka.
112
00:08:29,020 --> 00:08:30,160
Tak masz mówić.
113
00:08:31,820 --> 00:08:32,820
A złoto?
114
00:08:33,100 --> 00:08:34,100
Honoru nie masz.
115
00:08:34,360 --> 00:08:38,919
Koronę nie miłujesz? Miłuję, ale
najchętniej z pełną sakwą monet za
116
00:08:39,179 --> 00:08:41,840
Zarobisz. Jak zobaczę, że jest
skuteczny.
117
00:08:42,260 --> 00:08:44,280
A księżna wie o twoich planach?
118
00:08:45,000 --> 00:08:48,520
Bo chyba z Jadwigą bliskie łączą ją
relacje. Cześć.
119
00:08:49,660 --> 00:08:51,020
Myślisz, że jest taki sprytny?
120
00:08:51,530 --> 00:08:56,890
Chciałem tylko powiedzieć, że bezpłatna
plotka może łatwo zmienić kierunek i
121
00:08:56,890 --> 00:09:00,430
obrócić się przeciwko tobie ciągle.
122
00:09:18,310 --> 00:09:23,850
Powiedz. księciu, że człowiek, który
stąd wyszedł, ma natychmiast opuścić mój
123
00:09:23,850 --> 00:09:24,850
zamek. Natychmiast!
124
00:09:24,970 --> 00:09:26,450
Ale najmilsza!
125
00:09:27,110 --> 00:09:30,010
Naprawdę tak chcesz ze mną rozmawiać?
Serce moje!
126
00:09:30,870 --> 00:09:34,870
Zapytaj księcia, czy pamięta, jak biegał
po rynku z manifestem przeciwko
127
00:09:34,870 --> 00:09:41,450
królowej. Bo ja tego nie zapomniałam.
Pani... Ale tyle miesięcy już się
128
00:09:41,630 --> 00:09:42,790
Może dotyć tego.
129
00:09:43,630 --> 00:09:45,530
Musisz mi wreszcie wybaczyć.
130
00:09:47,010 --> 00:09:52,550
Powiedz mojemu wężowi, Że nie mam
zamiaru wybaczać, dopóki nie zmieni
131
00:09:52,550 --> 00:09:53,550
do Jadwigi.
132
00:09:53,590 --> 00:09:56,810
W takim razie nie przychodź do mnie z
prośbami. W takim razie nie przychodź do
133
00:09:56,810 --> 00:09:57,810
mnie z prośbami.
134
00:09:57,970 --> 00:10:01,150
A jeżeli czegoś ode mnie potrzebujesz,
mów do mnie, nie do służki.
135
00:10:01,390 --> 00:10:06,210
Jeżeli księcia nie interesuje lot
naszych córek, to mogę w ogóle nie
136
00:10:06,210 --> 00:10:07,210
przychodzić.
137
00:10:08,390 --> 00:10:11,870
Żona miła, księżno moje najdroższa.
138
00:10:16,830 --> 00:10:18,590
O niczym innym nie marzę.
139
00:10:19,080 --> 00:10:20,880
Jak omówić sprawę naszych córek?
140
00:10:22,780 --> 00:10:24,400
Ale tylko osobiście.
141
00:10:33,680 --> 00:10:35,760
Dymitrze, rusz się, bo do ślubu nie
skończymy.
142
00:10:36,000 --> 00:10:38,200
Beze mnie się nie odbędzie.
143
00:10:38,540 --> 00:10:39,840
A dlaczego to?
144
00:10:40,240 --> 00:10:44,960
Skoro król się zgodził, żebyś się żenił
w katedrę, a królowa by wesele było na
145
00:10:44,960 --> 00:10:48,460
Wawelu, to myślisz, że kto za to
wszystko zapłaci, a?
146
00:10:49,400 --> 00:10:51,340
Sam zapłacę. Stać mnie.
147
00:10:52,940 --> 00:10:56,240
Nie trzeba tak od razu złotem się
przechwalać.
148
00:10:57,120 --> 00:11:01,300
Zresztą Wawel to nie izba do wynajęcia.
A może pod skarbi zazdrosny?
149
00:11:02,200 --> 00:11:03,820
Może sam by się chciało żenić?
150
00:11:04,040 --> 00:11:05,040
Z kim niby?
151
00:11:06,200 --> 00:11:07,200
Z Margit.
152
00:11:09,360 --> 00:11:11,020
Widziałem, jak wchodzisz za nią
wzrokiem.
153
00:11:11,360 --> 00:11:13,240
Ona także na ciebie zerka.
154
00:11:14,360 --> 00:11:19,540
Margit, szanowny wojewodara, czy
żartować? Widzę, że w sprawach sercowych
155
00:11:19,540 --> 00:11:20,740
równie śmiały, co w szachach.
156
00:11:22,140 --> 00:11:23,360
Margit, ze mną.
157
00:11:25,140 --> 00:11:26,240
Jesteś przystojny.
158
00:11:27,320 --> 00:11:29,220
Bogaty. Masz pozycję na Wawelu.
159
00:11:30,000 --> 00:11:34,200
Gdybyś jeszcze zamiast milczeć poprosił
o rękę, moglibyśmy wyprawić wspólne
160
00:11:34,200 --> 00:11:35,200
wesele.
161
00:11:35,700 --> 00:11:37,040
Co on tutaj robi?
162
00:11:40,910 --> 00:11:44,490
Ścichnę przecież w brzeziu. Zbigniew
znalazł już dla niej męża. Dlaczego ten
163
00:11:44,490 --> 00:11:46,610
błąka mi się po Wawelu?
164
00:11:46,930 --> 00:11:52,630
Dobrysławie, zazdrość to uczucie niskie.
Radzę się wyspowiadać. Ja zazdrośnę
165
00:11:52,630 --> 00:11:56,770
niby o kogo? Czy tylko ja tutaj potrafię
mówić otwarcie o uczuciach? I tylko ja
166
00:11:56,770 --> 00:11:57,790
potrafię grać w szachy?
167
00:11:58,350 --> 00:12:01,530
Dymitrze, dopisz Jana do listu moich
gości weselnych.
168
00:12:02,310 --> 00:12:05,630
I rusz się, błagam cię, bo stracę
cierpliwość.
169
00:12:09,130 --> 00:12:10,450
Teraz na Litwę, panie.
170
00:12:10,870 --> 00:12:13,710
Twoi poddani, chodzy, potrzebują mnie.
Co robić?
171
00:12:14,710 --> 00:12:17,630
Zakonie wielu może pomóc, a kto pojedzie
z misją jak nie ty?
172
00:12:18,730 --> 00:12:20,430
Zresztą nie udałeś przede mną klechy.
173
00:12:21,110 --> 00:12:22,570
Janie, twój plaść mnie nie zmyli.
174
00:12:23,110 --> 00:12:26,210
Święceń jeszcze nie miałem, ale moje
życie jest teraz w klasztorze.
175
00:12:26,570 --> 00:12:27,810
Widziałam, jak miłowałeś.
176
00:12:28,550 --> 00:12:31,270
Jak walczyłeś o ukochaną. I przegrałem.
177
00:12:33,150 --> 00:12:38,250
Straciłem ścignę na zawsze. Szerce
pokona największe przeszkody. Moje
178
00:12:38,250 --> 00:12:43,960
siły. Przedbora przekonałem, ale jego
syna Zbigniewa... Nie dam rady.
179
00:12:44,220 --> 00:12:48,920
Zamiast walczyć o ukochaną, chowasz się
między klechy? Zapomnij o duchakach.
180
00:12:49,420 --> 00:12:51,440
Dobro można czynić na wiele sposobów.
181
00:12:52,440 --> 00:12:53,440
Zdecydowałem już, panie.
182
00:12:54,140 --> 00:12:57,560
Jako król mówicie, że to zła decyzja.
183
00:12:58,520 --> 00:13:00,980
Wybacz królu, ale Erzabeth za nie mogła.
184
00:13:01,360 --> 00:13:02,420
Panie, idź.
185
00:13:13,980 --> 00:13:15,300
Janie, ratuj ją.
186
00:13:15,680 --> 00:13:16,880
Jej czoło płonie.
187
00:13:17,780 --> 00:13:18,780
I co?
188
00:13:18,820 --> 00:13:22,000
Wygląda jak gorączka, którą leczę w
szpitalu. Matko morska.
189
00:13:23,240 --> 00:13:24,720
Co ja mam teraz zrobić?
190
00:13:25,400 --> 00:13:26,560
Trzeba zbić gorączkę.
191
00:13:26,840 --> 00:13:30,700
Radlicy nie ma na wewelu, zanim go
wezwą, zanim się pojawi. Znieście balie
192
00:13:30,700 --> 00:13:33,880
zimną wodą i wiadra ze śniegiem albo z
lodem. Lód?
193
00:13:34,080 --> 00:13:35,220
Na chorobę?
194
00:13:35,500 --> 00:13:37,120
Zaufaj, mi szybciej spadnie gorączka.
195
00:13:37,340 --> 00:13:39,420
Weźcie też prześcieradła, potrzeba jak
najwięcej.
196
00:13:40,680 --> 00:13:41,760
Janie, czy ona...
197
00:13:44,360 --> 00:13:45,640
Przeżyję? Nie wiem.
198
00:13:47,440 --> 00:13:52,360
Jeżeli dobro naszych córek leży ci na
sercu, to dlaczego psujesz nam
199
00:13:52,700 --> 00:13:54,740
Psuję? Przebuduję siłę księstwa.
200
00:13:54,960 --> 00:14:01,240
Czy ty wiesz, że ja chcę naszą Jadwigę
wydać za królewskiego brata Wigunta?
201
00:14:01,540 --> 00:14:04,280
Czy to jeszcze możliwe? Ja myślałem, że
ta sprawa przypadła.
202
00:14:05,200 --> 00:14:08,380
Czy ty wiesz, ile rozmów musiałam
przeprowadzić z królową?
203
00:14:09,020 --> 00:14:10,640
Czy ja ci w tym przeszkadzam?
204
00:14:10,960 --> 00:14:12,440
Knujesz przeciwko niej.
205
00:14:13,000 --> 00:14:15,760
Co ty myślisz, że ja nie wiem, co tu
robił ten Gniewusz?
206
00:14:16,920 --> 00:14:20,520
Jego wizyta nie miała nic wspólnego.
Podaruj sobie do kłamstwa.
207
00:14:22,360 --> 00:14:24,840
Gniewusz przyjechał tu z propozycją
handlową.
208
00:14:26,080 --> 00:14:30,640
Jeżeli jego plan się powiedzie, odsypie
cię z młotem najmilsza.
209
00:14:33,680 --> 00:14:38,180
Kupię ci nową szubę z Soboli.
210
00:14:39,220 --> 00:14:40,600
Diadem ze szmaragdów.
211
00:14:40,940 --> 00:14:41,960
Pięknego konia.
212
00:14:44,280 --> 00:14:48,740
I rękawiczki z cieniutkiej skórki, żeby
te moje kochane rączki nigdy nie zmarzły
213
00:14:48,740 --> 00:14:49,740
na mrozie.
214
00:14:51,340 --> 00:14:53,400
A pantofelki też kupisz?
215
00:14:54,140 --> 00:14:57,100
Bo nóżki marzną troszkę.
216
00:14:57,780 --> 00:14:58,880
Nawet kilka par.
217
00:14:59,360 --> 00:15:01,220
Byle byś się już na mnie nie dąsała.
218
00:15:10,340 --> 00:15:12,600
Więcej śniegu, prędko! Nie podwaram!
219
00:15:15,439 --> 00:15:19,840
Zabić ją chcesz? W śniegu kąpiesz?
Trzeba zbić gorączkę. Tylko zimna kąpiel
220
00:15:19,840 --> 00:15:23,800
pomóc. Medyk pomoże, a nie śnieg. Znam
się na leczeniu wojewodo, zaufaj mi.
221
00:15:24,380 --> 00:15:26,420
Zostaw. Jan wie, co robi.
222
00:15:26,860 --> 00:15:28,840
Gdzie jest Redlita? Gdzie są cyrulity?
223
00:15:29,240 --> 00:15:32,760
Zapłacisz. Żaden medyk nie pomoże, póki
czoło gorące. Trzeba zlecić zaparzenie
224
00:15:32,760 --> 00:15:34,800
ziół. Tylko tak możesz pomóc. Chodźmy.
225
00:15:36,200 --> 00:15:37,200
Dobrze.
226
00:15:37,500 --> 00:15:39,020
Więcej śniegu na to czekacie!
227
00:16:13,070 --> 00:16:16,390
Modlę się za twoją siostrę, pani, od
chwili, kiedy się dowiedziałem.
228
00:16:18,910 --> 00:16:19,910
Dziękuję.
229
00:16:21,670 --> 00:16:23,230
Tylko to nam pozostało.
230
00:16:25,490 --> 00:16:26,490
Jest Jan.
231
00:16:27,090 --> 00:16:28,090
Pomaga.
232
00:16:29,170 --> 00:16:30,170
Wiem.
233
00:16:31,950 --> 00:16:32,950
Masz też mnie.
234
00:16:35,050 --> 00:16:36,810
Zawsze możesz mam nieliczyć, pani.
235
00:16:38,190 --> 00:16:40,990
Jeżeli powiesz tylko słowo, spełnię
każdą prośbę.
236
00:16:43,760 --> 00:16:45,020
To piękne, co mówisz.
237
00:16:47,840 --> 00:16:49,720
Zawsze chciałbym cię wspierać, pani.
238
00:16:51,520 --> 00:16:58,520
Nie tylko jako przyjaciel, ale i... mąż.
239
00:16:59,060 --> 00:17:00,540
O czym ty mówisz, temitrze?
240
00:17:02,060 --> 00:17:03,240
Zostań moją żoną, pani.
241
00:17:07,599 --> 00:17:09,160
Obiecuję miłować cię aż po grób.
242
00:17:10,050 --> 00:17:13,970
Dbać o ciebie, jak żaden inny mąż nie
dba o swą lubą. Wysięgam zawsze być przy
243
00:17:13,970 --> 00:17:15,390
tobie i nigdy cię nie zawieść.
244
00:17:16,730 --> 00:17:19,050
Całować twoje dłonie z miłością, jak i
dziś tutaj.
245
00:17:38,250 --> 00:17:41,990
Już na Boga pogadamy potem w jakimś
ustronnym miejscu. Skąd ta zmiana,
246
00:17:42,330 --> 00:17:45,470
Obiecywałeś wspólną świąteczną
wieczerzę. Kiedy indziej?
247
00:17:45,790 --> 00:17:49,130
Przerzekałeś swe zatne towarzystwo w
zamian za złoto, którym nie chcesz
248
00:17:49,130 --> 00:17:50,009
za moje usługi.
249
00:17:50,010 --> 00:17:54,150
Zapłacę później, ale znikaj stąd, bo...
250
00:17:54,150 --> 00:17:58,310
Ktoś idzie.
251
00:17:58,550 --> 00:18:02,370
Książę nie chce mnie tu widzieć.
Domyśliłem się od razu. Nikt nie wie o
252
00:18:02,370 --> 00:18:03,370
układzie?
253
00:18:04,150 --> 00:18:06,690
Jeżeli zaraz stąd nie pójdziesz, zerwę
ten układ.
254
00:18:07,050 --> 00:18:09,750
Wątpię, żona byłaby zła, gdyby się
dowiedziała.
255
00:18:10,330 --> 00:18:11,530
Już znajdzie.
256
00:18:20,770 --> 00:18:22,530
Myślałam o tej subie z Tobą.
257
00:18:23,450 --> 00:18:26,130
Woźni, no na dworze.
258
00:18:26,410 --> 00:18:28,110
Będzie Ci w niej pięknie.
259
00:18:28,510 --> 00:18:30,810
Jak pięknie, powiedz.
260
00:18:31,710 --> 00:18:32,710
Przepięknie.
261
00:18:33,450 --> 00:18:35,750
Bardzo, bardzo pięknie.
262
00:18:40,460 --> 00:18:44,340
Gdybym mogła, chciałabym tu leżeć na
twoim miejscu.
263
00:18:44,660 --> 00:18:46,460
Może wtedy byś mi wybaczyła.
264
00:18:47,360 --> 00:18:50,960
Arzybet, ja miałam złe myśli, kiedy
dowiedziałam się o twoich zaręczynach.
265
00:18:50,960 --> 00:18:54,360
mogłam użalać się nad sobą, kiedy
wiedziałam, że ty jesteś szczęśliwa.
266
00:18:55,540 --> 00:19:00,180
To moja wina. To mój grzech. To przeze
mnie. Ty za nie mogłaś.
267
00:19:00,700 --> 00:19:01,980
Ale przyrzekam.
268
00:19:03,080 --> 00:19:05,840
Przyrzekam, że odpokutuję swoje winy.
269
00:19:08,810 --> 00:19:12,090
Pan podskarbie kazał przynieść miodu na
pokrzepienie duszy.
270
00:19:22,550 --> 00:19:23,810
To od Dmitra.
271
00:19:26,310 --> 00:19:29,210
Chcę ci powiedzieć, że już nie musisz
się więcej martwić o mnie.
272
00:19:31,510 --> 00:19:36,290
Przyjęłam oświadczenie pana
podskarbiego. To dobry człowiek. A teraz
273
00:19:36,290 --> 00:19:38,070
bez wyrzutów sumienia wejść za spytka.
274
00:19:39,310 --> 00:19:41,270
Może nawet razem urządzimy wesele.
275
00:19:43,110 --> 00:19:45,150
Wszystko, bylebyś tylko wyzdrowiała.
276
00:20:13,680 --> 00:20:14,840
Młody narzeczony, a?
277
00:20:15,840 --> 00:20:19,080
Niełatwo cię znaleźć, dusi groszy. Po
całym zamku cię szukaliśmy.
278
00:20:19,460 --> 00:20:23,940
Aż tam w końcu skryba z kancelarii
rzekł, że w karczmie świętuje.
279
00:20:24,660 --> 00:20:26,280
Język mu obetnę, jak wrócę.
280
00:20:26,580 --> 00:20:27,700
A cóż to za humor?
281
00:20:27,940 --> 00:20:32,860
Chyba się panna nie rozmyśliła, a? Nie,
chciałem chwilę pomyśleć w samotności. W
282
00:20:32,860 --> 00:20:34,780
samotności? To ty już całe życie
spędziłeś.
283
00:20:35,680 --> 00:20:37,240
Wątpliwości człowiek mieć nie może?
284
00:20:37,720 --> 00:20:38,720
A nie może.
285
00:20:39,040 --> 00:20:40,220
Bo jak oni w końcu?
286
00:20:40,760 --> 00:20:42,560
Oni już sami nie wiedzą, w co wierzą.
287
00:20:43,050 --> 00:20:46,190
Polendy śpiewają, a diduchy na stole.
288
00:20:46,410 --> 00:20:47,410
Co to jest?
289
00:20:47,590 --> 00:20:52,090
Boże Narodzenie czy szczodre gody? Im
człowiek więcej myśli, tym mniej wie.
290
00:20:52,310 --> 00:20:53,410
Tyle ci powiem.
291
00:20:54,270 --> 00:20:59,370
Skoro panna młoda zgodzona, ciesz się
rychłym ślubem. Zdrowie młodej pary!
292
00:20:59,490 --> 00:21:00,570
Zdrowie młodej pary!
293
00:21:04,130 --> 00:21:09,490
Panowie, a słyszeliście, że książe
Visconti zawitał do Krakowa?
294
00:21:11,090 --> 00:21:14,010
Ciekaw jestem, czego ten Habsburgski
sługusz tutaj szuka.
295
00:21:22,130 --> 00:21:23,810
Księżna wypuściła z objęć?
296
00:21:24,270 --> 00:21:25,390
Uważaj, co mówisz.
297
00:21:25,670 --> 00:21:29,890
Nie chciałbym, panie, żeby przytrafiło
ci się co złego, księżna. To drapieżna
298
00:21:29,890 --> 00:21:32,190
niewiasnia. Wiesz, co masz robić w
Krakowie?
299
00:21:32,750 --> 00:21:36,750
Oczerniać królową, nie trudno
zapamiętać. Ale czy ty, panie, wiesz, co
300
00:21:37,230 --> 00:21:40,590
O mnie się nie martw. Może lepiej na
razie się wstrzymać. Słyszałem, że
301
00:21:40,590 --> 00:21:42,830
córkę wydać dla Jagiellońskiego brata.
302
00:21:43,490 --> 00:21:48,550
Posłuchiwałeś? Jak zaczniesz w królową
rzucać kamieniami, możesz córkę na
303
00:21:48,550 --> 00:21:50,050
zamknąć drogę na wale.
304
00:21:50,670 --> 00:21:52,610
Nie chcę słuchać twoich rad.
305
00:21:53,130 --> 00:21:56,230
Jak to mówi Stary Testament, kto sieje
wiatr, zbiera burzę.
306
00:21:56,610 --> 00:22:02,990
Nie mogę już dłużej patrzeć, jak ta
ladacznica i pogański firtyk panoszą się
307
00:22:02,990 --> 00:22:03,990
Krakowie.
308
00:22:04,010 --> 00:22:06,610
Weź srebro i jedź, bo ci to nad ktoś
zobaczy.
309
00:22:07,690 --> 00:22:11,850
Za kilka tygodni chcę usłyszeć, że na
Wawelur odpętało się piekło.
310
00:22:12,870 --> 00:22:14,190
Na pewno, książę?
311
00:22:39,000 --> 00:22:40,200
Władysławie, to nie na uczcie.
312
00:22:41,060 --> 00:22:42,540
To nie szczęśliwy dzień.
313
00:22:42,940 --> 00:22:45,260
Nie ma dla mnie szczęścia, kiedy jest
smutno.
314
00:22:47,680 --> 00:22:51,940
Chcę pomodlić się za Erzbiet razem z
tobą.
315
00:22:53,120 --> 00:22:54,860
Wiem, że jest bliska twojemu sercu.
316
00:22:55,080 --> 00:22:56,620
Jak umiłowana siostra.
317
00:22:58,400 --> 00:23:00,040
Sądziłam, że zawsze będzie ze mną.
318
00:23:00,840 --> 00:23:01,920
Na ślubie.
319
00:23:03,620 --> 00:23:05,100
Przy narodzinach dziecka.
320
00:23:05,960 --> 00:23:07,240
Módlmy się, by tak było.
321
00:23:08,880 --> 00:23:14,220
Prosimy Boga o zdrowie dla Erzbety i
322
00:23:14,220 --> 00:23:19,600
dla naszego syna.
323
00:23:20,280 --> 00:23:22,920
A jeśli wisi nad nami wawelska klątwa?
324
00:23:24,080 --> 00:23:28,340
Król Kazimierz tyle lat starał się o
narodziny syna nadaremnie.
325
00:23:30,040 --> 00:23:31,400
Bóg nas ochroni.
326
00:23:50,979 --> 00:23:53,780
Proszę bardzo.
327
00:23:54,580 --> 00:23:56,020
Obudziłaś się.
24699
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.