All language subtitles for Korona królów odc. 324

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku... Grazisz mi, książe? Chcę pomówić z ojcem. Szukam

Czego od niej chcecie? Dokąd niemierza pojechał?

Mówił coś o porochach, ale nie wiem, gdzie to jest. O porochach? To daleko?

Przyszedłem po nim. No to spróbuj ją wziąć.

Nie chcę, żeby cała ta joga lepsza od mojego boju.

A więc to tak.

Jak dla takiej żony.

Będziesz się własnego cienia bać.

Leć.

Pani Bogam, zrozum, skłamałem z listem, ale chciałem dobrze.

O co wróciłaś?

Możesz zatrzymać wiatr?

Powiesz mu stój i przestanie wiać?

Nie pojmiesz.

Nigdy nikogo nie miłowałeś i ciebie nikt nie miłował.

Bogowie się od nas odwrócą.

Jesteś pewien, że tylko ty ich rozumiesz?

I wiesz czego chcą?

Bóg chrześcijan zgodził się zawisnąć na krzyżu i oddać za nich życie.

Ja oddałam swoje cierpienie za Jogailę.

Spalą cię za czary.

Nic nie zaboli mnie bardziej niż to miłowanie.

Boże, pomódl.

Jak mam przegonić bogów z tej ziemi, kiedy oni z nią wzrośnięci?

Siłą trzeba by ich wyrwać.

A gdzie siła, tam opór.

Boże.

Boże Idaaka, Jakuba.

Daj moim ludziom rozwinanie.

Tyle lat nadzieje miałam, że zobaczę cię na kolanach przed bawicielem.

Matko!

Matko!

Dlaczego radości nie czuję?

Pragnę jej dla ciebie.

Ale nie zmienię wiary na twoją. Nie ma moły.

Nie widzisz, co się dzieje? Poparcie tracisz.

Ludzie mówią, że słabość okazałeś jogajła.

Chciałeś, żebym się ochścił?

Ochściłem się, żeby zasiadł na tronie.

Żądzę w Polsce i na Litwie.

Ale tobie nie dogodzisz. Ciągle ci źle.

Ty gadasz, matko, nie ludzie.

Nawet gdy dzieckiem byłeś, nie słuchałeś się mnie. Dlatego byłeś lubieńcem ojca.

W uporze hardość widział, a w głupocie niezależność.

Powiedz lepiej, jak przekonać naszych do twojego Boga.

Bo inaczej to się nie uda.

Litwini dumni są, pamiętaj.

Odwrócą się od ciebie i Boga, jeśli gwałtem rządzić będziesz.

Prowadź ich, a nie poganiaj. Jak do dziecka mówisz.

A sama?

Jak dziecko.

Miej go w opiece, Matko Przenajświętsza.

Bo mnie już sił nie starcza do niego.

Żona Jogajły bardzo hojna.

Chciałabym ją w końcu poznać.

Hojna. Ale tylko dla kościoła.

Jogajła też zrobi wielkie darowizny kościołowi.

Ziemię, wsie, grody.

Chce podstawić katedrę.

Co? Wielki kościół.

To chyba dobrze.

I oddać co dziesiątą rybę z łazu na Niemnie.

Żałujesz biskupom ryb?

Dobrze, że Jogajła hojny i bogaty. Masz też tych jego bogactw.

Nie chodzi o wsi ani kielichy.

Od dawna unikasz Jogajły.

Odkąd zginął Wojdyło.

A przecież Wojdyło nie zginął z powodu Jogajły.

On go miłował.

Jak brata.

Nie brata posłał na śmierć, a mojego męża.

Twoja małżonka przysłała to wszystko.

Samooporę.

Jest też list.

Takie ciężkie.

Będziesz miała sińce.

Świat oszalał. Świat jeszcze nie jedno zobaczy.

Nie na wojnie miejsce niewiasty. Jestem królem. I pojadę na Rusi, żeby

przywrócić ją polskiej koronie. A co jeśli cię zabiją? Nie gadaj głupstw.

Rusi jeszcze za czasów króla Kazimierza była Polska.

Wiele było o nią wojen.

Jestem pewna, że Rusini nie stawią oporu.

Wiedzą, kto jest ich władcą.

Rusi będzie Polska.

Pani! Jak to?

Przeciwko naszym?

Przeciwko Węgrom?

Jestem Andegawenką.

Urodziłam się nią i umrę jako Andegawenka.

Zapomniałaś o prawach?

Ruś należy do polskiej korony, a ta jest moja.

A nie mojej siostry Marii.

Jaśnie, pani.

Wybacz, Margit.

A ty?

Pojedziesz ze mną na Ruś?

Książę o Polski Władysław, z upoważnienia królowej Węgier, Marii i

nieżyjącej matki Elżbiety... Zostańcie mleczorzorami, psiakrew! Słuchajcie, co

książę chce wam powiedzieć, albo wynocha!

Książę wzywa, żeby stawić opór ludziom królowej Jadwigi, która szykuje się

Ruś... by oddać wasze miasta i ziemię pod zarząd Polski i Litewski. Ma to

litościwa wojna. No będzie wojna.

Piesza! W kurniku mnie ich dachania.

Biada nam. Chłopy znowu się pójdą tłuc.

Nie idźcie na układy z Polską Królową.

Ruś jest i winna pozostać pod węgierskim zarządem. Tak będzie dla nas lepiej.

Słuchajcie, księcia.

Zbierzcie wojska.

Brońcie Ruś przed polskim najeźdźcą.

Jakim tam najeźdźcą? Ja się bronić nie zamierzam, przecież to jest polska

królowa.

Chcecie żyć pod węgierskim butem?

Za Polaka lepiej nam się żyło.

Książe Opolski to zdrajca!

Wierzę, że książe Opolczyk przekona Rusinów, żeby uznali zwierzchnictwo

Był czas, kiedy mu nie ufałaś.

Pojechał ocalić moją matkę.

Wojska czekają na rozkaz wymarszu. Możemy ruszać w każdej chwili. Sami rady

dacie. Pani, poślij tylko wojska.

Poddani potrzebują króla, nie wojska. Walczyć my będziemy.

A jeśli ktoś dobędzie miecz przeciwko królowej?

Zbytku! RDB!

Miła moja, zaufaj rycerzom.

Ja się nie lękam.

Pani! Masz pełne prawo do Rusi. Jako córka króla Ludwika i król Polski.

Prawo po naszej stronie.

I krew celana.

Nasi ojcowie walczyli o Ruś. Z Litwinami.

Przygotujcie wozy z chlebem i pieniędzmi dla potrzebujących.

Pójdę na Ruś jak święta Elżbieta.

Węgierska księżniczka, która poszła do ubogich.

Myślałeś, co z nami będzie, jak się Jadwiga dowie, że nastawiasz Rusinów

przeciwko niej? Ale duszko, niepotrzebnie się denerwujesz. Nie

głowy politykom. Ale ty głowę straciłeś, a nastawiasz moją głowę, a także głowy

naszych dzieci, Władysławie. Ale duszyczko moja, przecież to ja dla was

zrobiłem. Sama mi kazałaś walczyć o Ruś! Ale nie teraz!

Bośniaczka nie żyje. Na Węgrzech chaos.

Maria i Zygmunt są jak kukiłki w rękach możnych węgierskich. A ty akurat teraz

musiałeś mi posłuchać. Na złość, tak?

Ale nigdy, najmilsza moja.

Boże, byłam tak blisko. Mogłam zostać szwagierką siostry króla, a ty wszystko

popsułeś. Co za mi będzie, jak się okaże, że jączysz na Rusi i że

Wilhelma, aby rościł sobie prawa do korony Polski.

Ale gąbeczko moja, nie martw się. Ja to wszystko naprawię.

Za późno.

Boże, za jakie grzechy ja tak cierpię.

Dlaczego nie wydali mnie za księcia lubskiego albo margrabiego morawskiego?

Boże, za jakie grzechy.

Jak ja teraz?

Pojadę z bratem do Wilna?

Jadę do Rzymu.

Tam?

Wytoczę proces przeciwko temu Lipkinowi i Jadwidze.

Jadwidze? O co chcesz ją oskarżyć? O Bigamie.

Wilhelmie, to może jej zaszkodzić. Ten poganin zajął moje miejsce.

Nic nie wkurasz. Zajął moje miejsce.

Mam ustąpić?

Odejść jak pies z podklonym ogonem? Nigdy.

Jadwiga może ucierpieć.

Przeciwnie.

Wybawię ją od małżeństwa z tym dzikusem. Zobaczysz, będzie mi za to wdzięczna.

To kiedy ruszamy?

Dla ciebie mam inne zadanie.

To jest potwierdzenie mojego małżeństwa z Jadwigą.

Pojedziesz do Wilna.

Dasz to temu dzikusowi.

Bronisz Jadwigi, to walcz o jej szczęście.

Opolczyk pozwolił, by króla Elżbeta zginęła.

Miał przywieźć Jowię Marię do Krakowa.

Boże.

Jak bardzo mi żal Edwigi.

Powinienem być teraz przy niej. Jaśnie, panie. Chcesz wracać do Krakowa?

Królowa jest już pewnie w drodze na Rusie. Zatem tam do niej dołączę.

Jaśnie, panie.

To oczywiste, że chcesz wesprzeć małżonkę w trudnych chwilach.

Ale zważ na to, że pojawienie się na Rusi zbrojnych oddziałów, królem

Jestem królem Polski!

Dla Rusinów będziesz litewskim najeźdźcą.

Królowa liczy na to, że udaje się odzyskać Ruś w pokojowy sposób.

Chcesz powiedzieć, że zamiast jej pomóc, znasz szkodę?

Wybacz, panie.

Królu, nie opuszczaj Litwy w tej chwili.

Może wyślij do królowej kogoś z listem, niech słowa pocieszenia dodadzą jej

otuchy.

Ruszę choćby natychmiast.

Zdaje się, że dopiero przyjechałeś.

Chcę ci służyć, królu.

Tobie i jaśnie pani.

Ty jesteś tym rycerzem, który pokonał księcia Smolenskiego.

Później z tobą pomówię. Teraz pomóż mi, ojciec, napisać list, który choć

odrobinę ulży mojej żonie w żalobie.

Nikt was do niczego nie zmusza.

Sami Boga wybierajcie.

Zdaje się, że bardzo lękasz się tego, jak go zwoł.

Chrystusa! Nie lękam się Boga, który dał się powiesić na krzyżu. A może ten ich

Bóg jest większy i silniejszy niż sądzisz, skoro tylu w niego wiesz?

Milcz, jeśli nie chcesz wprowadzić na siebie gniewu Bogów.

Oni zawsze się gniewają i żądają ofiar.

A Bóg chrześcijan jest miłoświerny i łaskawy. Nie żąda ołtarzy ofiarnych.

Jak ci nie wstyd, synu Wirsyły? Nie wiesz, że po raz pierwszy święty ogień

zapłonął w Kiernowie?

Przecież stamtąd pochodzi twój ród z Kiernowa, z serca Litwy.

Co może stary kapłana przerzucania gruźb i zawrzenia gniewu?

A co może Jogajła?

Król potężnego królestwa.

Berkunas nie nakarmi waszych dzieci, a Jogaila tak.

Rozgniewani bogowie zabiorą wam wszystko.

Będziecie błagać o litość, drżeć trwogi.

Sprowadzicie pożogę na siebie, na wasze rodziny, na całą Litwę.

Bardzo jest stary.

Pełnie szpetny.

Piękny.

Ale on? Jaki jest?

A czy mąż pozwoli twojej siostrze pozostać przy starym obrządku?

Właśnie, bracie. Przecież bojarom pozwoliłeś.

Ciężniczka to co innego. Ja mogę po moim trupie. Aldona też musiała przyjąć

wiarę męża. A ja żonę. Aldona była poganką. Mąż i żona i jednej wiary. Tak

nakazałem poddanym.

Nie mogę robić wyjątku dla siostry.

Niebawem ruszamy.

Mówią, że zostajesz w Krakowie.

Moja siostra nie domaga.

Błagałam królową. Żal, że przy królowej będzie tylko Helena.

Helena?

Pani, nie wiem, kiedy znów cię ujrzę, ale chcę, żebyś wiedziała, że przez cały

czas będę miał przed oczami twój obraz.

Chciałbym mieć przy sobie choćby twoją wstążkę.

Nie dotykaj mnie.

Pani, miłuję cię. Nie mogę tego dłużej ukrywać.

Co ty wiesz o miłości?

To przez ciebie i panów polskich król nie pojechał na pomoc królowej Węgier.

Nie serce.

Zwycięstwo się dla was liczy.

To moja wina.

To przez moje grzechy matka nie żyje.

Co ty mówisz, dziecko?

Miałam grzeszne myśli o Wilhelmie i Bóg mnie ukarał.

Gdybym była lepszą córką, lepszą żoną, matka nie zginęłaby w ten sposób.

Nie możesz być dla siebie tak surowa.

Pan Bóg jest pełen miłosierdzia.

I nie ma nic wspólnego ze śmiercią twojej matki.

Ta śmierć musi coś znaczyć.

Bóg dopuszcza do nas pokusy, byśmy wzrastali

i stracili, żebyśmy zbytnio nie przyzwyczajali się do tego, co doczesne.

Módl się.

Módlę, ale to za mało.

Muszę odkupić swoje grzechy. Rozdach ją można.

To nie wystarczy.

Muszę odłożyć na bok ból i iść za wita aktywa, jak nauczał święty

Grzegorz.

Działaniem odkupię swoje grzechy.

Odzyskam róz.

Kiedy przyjmowałem chrzest, nie myślałem o tym. O czym, panie?

Że to będzie takie trudne.

Modlitwa, jałmużna, pokuta?

Wdmuszanie do chrztu.

Dajesz swoim poddanym szansę na zbawienie.

Serce mi krwawie, jak pomyślę, że będę musiał zniszczyć stare ołtarze,

spalić ofiarne gaje, karać tych,

którzy będą odprawiali dawne obrzędy.

Wierzysz w Chrystusa?

Wierzę.

I wierzę w to, że obrałem właściwą drogę.

Wystarczy, że spojrzę na Jadwigę.

Jej stosunek do ludzi.

Wiarę w dobrego Boga. Chcę iść za nią.

Twój lud czuje to, co ty jeszcze niedawno.

Lęka się, wątpi.

Pokaż mu, co słuszne.

Mało widać człowieka, gdy o Boga chodzi.

A ja jestem tylko człowiekiem.

Ale na tronie.

Daj bojarom przywileje.

Mieszczanom warunki do rozwoju handlu.

A chłopom?

Chociażby czyste koszule i pełne żołądki.

Jezus wiedział, że do ludzi lepiej przemówi kosz z chlebem i rybami niż

i lochy.

i należy do korony. To dziedzictwo króla Kazimierza.

Poprowadzę was, by odzyskać to nasze bez rozlewu krwi. Choć gdy będzie trzeba,

dosięgniemy mieczy.

Już wyruszyli.

Chcesz dać mu wstążkę?

Chcę i dam.

Szykuj konia.

Co chcesz zrobić?

Jadę na róź.

Szykuj kolebę.

Migiem.

Samej cię nigdzie nie puszczę.

Amen. Matko nie przyszła.

Będę wiernie służył królowi.

I Tobie, Pani.

Masz we mnie Twojego sługa.

Kto jest Twoim ojcem chrzestnym?

Ja.

Jakie imię wybrałeś?

Mikołaj.

Nikolaus.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.