All language subtitles for Korona królów odc. 320

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku... Czekajcie! Chcesz, by żywy wyszedł? Mam okup.

go w Wenecję.

Sam odprawdzę, czy pomysł z Wenecją jest dobry. Sprowadź do mnie Mikołaja. Daruj

grzywnę. Nie mogę. To decyzja króla Władysława. A tyś nie król? Jak wrócimy

Krakowa, panie, zapraszam cię na ślub. Kto jest szczęśliwą wybranką? Jakie to

miłe. Gdybyś została moją żoną, twoja matka w niewoli.

Razem z Marią. Zamach na moją matkę i moją siostrę to zamach na mnie.

Na króla Polski.

Powinnam zrobić więcej, dużo więcej.

Przywieźć matkę i siostrę do Krakowa. Błagać, żebyś wysłał wojska.

Człowiek może tyle, na ile mu pozwalają okoliczności.

Dla matki trzeba zrobić wszystko.

Zawsze. Nawet jeśli popełniłeś śmiertelny grzech? Nawet wtedy.

Twoja matka kazała otruć Karola II, władcę Neapolu. Miała powody, by się go

obawiać. No tak.

Koronował się na króla Węgier.

A wcześniej kazał otruć Joannę, siostrę swojej matki, dla korony Neapolu.

Prawda, nie był aniołem.

Blask korony zjada duszę i odbiera rozum.

Jedna zbrodnia nie tłumacza następnej.

Czy ja mam opuścić matkę?

To okropne, co mówisz. Chciałobyś, żebym rządził jak twoja matka?

Przybył książę Władysław z Opola.

Zaprosiłeś Opolczyka.

Myślałam, że jest ci wstrętnym.

Był paletynem Węgier.

Tylko on może pomóc twojej matce.

Myślisz, że pamiętają go w budzie?

Pojedzie.

Jako mój wysłannik.

Chodź go z nami.

Witam wasze królewskie mości, wasz oddany sługa.

Zawierzymy ci bezpieczeństwo mojej matki.

Mam ugościć w Opolu królową Elżbietę?

Ściągnę na siebie gniew Pragi. Pragniemy, abyś przywieźł królową do

moją siostrę Marię.

To niebezpieczna i kosztowna misja.

Jakie koszty masz na myśl?

Zbrojna świta.

Ze trzystu jeźdźców, stu kopilników, wozy dla służby i dobytek.

Nie jedziesz walczyć o królową. Chcemy, by prowadził moją matkę i siostrę po

cichu.

A jeśli Węgrzy ruszą w pościg, jakie obronie? Wyposażymy cię w glejt.

To wystarczy.

W glejt?

Nikt nie napadłby na wysłannika króla Władysława.

A moja nagroda?

Poznasz naszą wdzięczność.

Kiedy bośniaczka będzie na Wawelu.

Część tej wdzięczności przydałaby się na drogę.

Dostałeś od nas ziemię dobrzyńską.

Trudno oceniać szalenno.

Mam poszukać mniej zachłannego posła.

Nie trzeba.

Już ruszamy.

W drogę za to, książę.

Coś długo im to zajmuje.

Na pewno zabili niemierza albo umarł w drodze.

Nie mamy podstaw ich podejrzewać.

Krzyżaków?

Ich o wszystko można podejrzewać. Zależy im na okupie. Siłą wezmą.

A potem rozgłoszą, że to my ukradliśmy i jeszcze zabiliśmy niemierza. Nikt im

nie uwierzy.

Czekajmy.

Bóg jest naszą tartą.

Piękna jest ta twoja kraina.

Lasy pełne zwierza i równe jeziora.

Najgodniejsza w całej Polsce.

Od nas wywodzą się królowie, nie w Krakowa.

Tu w Gnieźnie powinni rządzić, a nie na zdradzieckim Wawelu.

Bóg chciał inaczej. Bóg? A Bogu co do tego?

Ziemię Dobrzyńską też nie Bóg, tylko król oddał w lędu Opolczykowi.

Byłbyś lepszym rządcą.

Skarbiec króla by się zapełnił.

Złodziej Opolczyk nieźle ukrywa swoje dochody.

Musimy wyjść z Kiszaką na spotkanie. Mamy czekać tutaj.

Nie ufa mi! A oni nam pomyślą, że to jest zasadzka i zabiją niemierze.

Tam odprowadzasz mnie na miejsce?

Tak.

To zadanie godne warszałka zakonu.

Nie mogę pozwolić ci, aby brat Engelhardt ubił cię w drodze.

Radziwy rycerz i gość pijanie.

A co tu żyłeś na to?

Jesteśmy na ziemiach diabła z Wenecji.

Tutaj umówiłeś spotkanie?

Im dalej od Jagiełły, tym lepiej.

Wezmę okup, ty wrócisz do żony i syna.

I to wszystko?

Nie.

Musisz spełnić jeden warunek.

A ja myślałem, że król wezwał mnie, bym opowiedział o wojnie Andegawenów z

Duradzo. O zbrodniach Joanny, Karola i Bośniaczki.

Biedni warci drugi.

Plemia zabójców.

Miasta szerszeni.

Ściągnąć Bośniaczka, a potem uciekać przed Zygmuntem.

Przeklęta misja.

Nie bądź niemądry, mój mężu.

Im niżej upadają królowie, tym jaśniej błyszczy ich zbawca.

Na całym świecie opowiadać będą, jak dzielny książe Władysław fortelem

uratował Bośniaczkę.

Jakim fortelem? Byłeś palatynem Węgrów.

Z naszych język obyczaj ludzi.

Zmieniasz się. Raz jesteś lisem, a raz lwem.

Lwem być potrafię.

Z kim także, mężu? Moim ukochanym liskiem.

Słyszałeś o złotych sandałach z pytka?

Nadęty młodzik.

Jak jemu potrafię być choiny?

Dla swoich.

A kto mu będzie bliższy?

od człowieka, który uratuje matkę Jadwigi.

Król nie myśli o ratowaniu wariatki Błysniaczki, ale Jadwiga nie

daje mu żyć.

Podobno odmawia łoża.

Owszem, takie grożą pogłoski.

Staniemy się potrzebni, bliscy tronowi, a zatem bogaci mój

księża.

Co bym bez ciebie zrobił, kochana żona?

Błędy, same błędy.

A czego pragniesz dla siebie?

Pozostać na Wawelu.

Mieć dostęp do ucha i umysłu królowej.

I Jagiełło oczywiście.

Wierzysz w lojalność Witolda wobec Jagiełły?

Witold jest zmienny.

Nieobliczalny raczej.

Jagiełło nad nim panuje.

Tak.

Tak mu się przynajmniej zdaje.

A co mi do tego?

To Witold oddał cię w nasze ręce.

Chciał, żebyśmy cię zabili.

Nienawidzi mnie. Ma do tego powód.

A Jagiełły nienawidzi za to, że musi mu służyć.

Gdy tylko zwęszy okazję, zdradzi go.

Czego chcesz?

Opowiesz Jagielle o Witoldzie.

Tylko barwnie.

Nie uwierzę. Powiesz, że to Witold uprowadził siostry Jagiełły.

A to prawda?

Postaraj się, żeby król ci uwierzył.

A jeśli nie?

Pamiętaj o rodzinie.

Jazda!

Powiedz, że wyjeżdżam na polowania.

Czortnie baba.

Nie usłucha.

Trasza dwie rady daje.

Witaj, księżno.

Właśnie... Wybacz, panie.

Chciałam podziękować za wspaniałe przyjęcie i... i

zaproponować coś korzystnego dla korony.

Panie.

Wybacz, ale... Wydaj jedną z sióstr samego brata.

Wydaj siostrę za księcia Siemowita.

To świetna myśl, prawda?

Co nieświetnego?

Mazowsze Siemowita będzie bliższe korony. Niż zakonowe.

To prawda, że mój brat przyjaźni się z wielkim mistrzem, ale... Jak mysz z

kotem.

Kto cię przesyła?

Siemowit czy wielki mistrz?

Troska o dobro królestwa.

Tylko tyle.

i mojej rodziny.

Zaczynam Cię wierzyć.

Panie, książę litewski Witold nie jest dobrym sprzymierzeńcem.

Moja gościna ma granice.

Nie ma piękniejszej muzyki.

Powiem wszystko.

Królowi powiem.

Powiedz, powiedz.

Każdy chce powiedzieć twoją bajkę królowi.

Cześć i podłyb się.

Coraz lepiej gadasz po naszemu.

Żądam widzenia królem.

Najpierw muszę ci obciąć nieco męskich ozdób na to widzenie.

Król, czego widzieli?

No, patrz, jaki piękny okaż.

Poniechaj go.

Ja mam swoją robotę, ty swoją.

To nie ma racji.

Przekonaj króla, że mu się przydasz, bo jak nie... Zabierz to ścierwo.

Nic nie przemawia tak szczerze jak złoto.

Gadasz jak kupiec, nie jak rycerz.

Potęgę zakonu tworzymy rozumem.

Niemieża nie przeżyje podróży do Krakowa.

Zabyć mnie do żony.

Patrzcie!

Musiał wypaść z zakierki.

Trzeba przyjadł Wigi.

Walenrod się spodzierze, że go okradliśmy.

Co chcesz zrobić?

Dogonię go i mu go oddam.

Ja też z tobą. Nie!

Zostań tutaj.

Zajmij się nim.

Nie bieżą.

Spokojnie.

Kto ci pomaga w Krakowie?

Wrócisz do kata i wyznasz prawdę.

To straszna pomyłka.

W niczym nie zawiniłem najjaśniejszy panie. W niczym! Łżesz.

Jestem kupcem bławatnym. Nazywam się Werner. Mam przecież glejt.

A listy szkalujące króla i królową? Ktoś mnie podrzucił do tobołów. Nie wiem,

czytać nie umiem, ale przysięgam na Najświętszą Panienkę.

Krzyżacka przysięga.

Ten rycerzyk, który na mnie napadł, wnuk Kasztelana, podrzucił mi listy.

Oskarżaj się.

Jak mi Bóg miły mówił, że was nienawidzi.

Wymyśl coś lepszego.

Szpiegu. Do Lechu z nim.

I niech kat króci go za kłamaną głowę.

Poczekamy do bezpiecznego powrotu, nie mierzę.

Sądzisz, panie, że ten gad ma jakąś wartość dla Krzyżaku?

Daruję mu życie.

Jeśli wezmę, to jeszcze.

Służy zakonowi.

Każda minuta bez ciebie będzie mi torturą.

Moje myśli będą przy tobie, żono.

Ale narażasz swoje życie dla naszej przyszłości.

Z glejtem króla nic mi nie grozi.

Modlić się o to będę.

Pościć się jak mniszka, póki nie wrócisz.

Nie chciałbym, żebyś stała się zbyt goścista.

No cóż moje ciało.

przy twoim poświęceniu. Arm je dobrze i czekaj na mnie.

Nie mogę pozwolić, by moja troska zesłoniła potrzeby korony

w drogę mężu.

Los królestwa leży w twoich rękach.

Najjaźniejsza pani.

Czy ksiądz już wyjechał?

Pośpieszył wykonać misję.

Jestem wam tak bardzo wdzięczna.

Ale... Nie martw się.

Jest coś, co mogłoby mi ulżyć.

Czy mogłabyś się wstawić ze mną u króla? W czym konkretnie?

Pragnałabym, żeby siostra króla Władysława pojęła za męża księcia

Twojego brata?

Dla dobra królestwa.

Zasadzka? Spokojnie, marszałku.

Chciałem prosić o słowo na osobności.

Zostawcie nas.

Schowałem, żeby z tobą pomówić.

Wgadłem się w łaski królowej.

Mów dalej.

Nikt nie wie, że jestem sługą zakonu.

Nasz człowiek powie ci co i kiedy.

Wasz człowiek.

Gnije w lochu w Krakowie. Torturowany.

Piero, teraz mi mówisz?

Pójdziesz do kupca Wierzynka.

Do niego docierają nasze rozkazy. Tak zrobię.

Jeśli królowa ciebie słucha, uwolnisz naszego człowieka z rąk kata.

Nie zawiodę cię, marszałku.

A nie mierzateczki służy?

Nie twoja sprawa, diable.

Chciałem w szpiegu zachować przeżycie.

Do powrotu nie mierzę. Słusznie.

Słyszałem, że darowałaś grzywnę Nikolajowi z Wenecji.

Żeby go wysłać po nie mierzę.

Nie spytałaś o moje zdanie.

Musiałam szybko decydować.

Król wyznaczył grzywnę za zbrodnię diabla.

I tylko król ma prawo ją uchylić.

Chcesz zmienić moją decyzję? Tak.

Diabel zapłaci z szacunku dla tronu. A szacunek do mnie?

Nie kładź go na szali, kiedy błądzisz.

Przedkładasz pychę ponad moją miłość?

Nie wydałem cię.

Tak darzyło?

Jako mój dłużnik.

Co wiesz o tym piegu z Malborka?

Przysięgał, że nic.

Jak małe jest to nic?

Jak cień w środku nocy.

Mów dalej.

Przyjechał z Gdańska.

Mówił, że jest od kupca Schroedera w Bremy.

Znam Schroedera.

Handluje z nim zbożem.

Uwierzyłem podlecowi.

Niech tak będzie, lecz szpieg na torturach może cię oskarżyć. Co mam

Obronię.

I odpłacisz mi za to.

W każdy sposób, Hanulo.

Wygonię Reginę z domu Gniewusza.

Dobrze, wygonię babską. Potem ja tam zamieszkam.

Swytaliśmy go przed granicą, ale ma królewski glejb.

Kanonik krakowski Tromba nie jest jeńcem, lecz gościem. Gdzie jestem?

W Wiedniu.

Czego chcecie? Kim ty jesteś?

Wilhelm Habsburg. Do usług.

I nie mów do mnie, książę, bo winienem być twym królem.

Zwoli Boga Wszechmogącego.

Jako małżonek tej królowej, Jadwigi.

Nie wstawiaj się za Eofemię i jej bratem Siemowitym.

Może to małżeństwo to nie jest w celu takich potomnych.

Może.

Naprawdę?

Rozważam ten wiązek.

Tak się cieszę.

Pojedziemy na Litwę.

Poznam wreszcie twoje siostry.

Najpierw Simowic musi się zgodzić.

Na pewno się skończy.

A w pełni ja zna jego zamiary.

Z pewnością.

Sama ją użyła.

Wszystko dobrze się skończy.

Dobry Bóg nad nami czuwa.

Opolczyk też wróci z twoją matką.

Krzyżacki listy?

Mam nadzieję, że Wilhelm o tobie już zapomniał. Na pewno.

Trombo już powinien być w Rzymie.

Przekaże papieżowi całą prawdę.

O nas.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.