All language subtitles for Korona królów odc. 318

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

To się pośpiesz. Masz szczęście.

Krzyżacy budzą tam niewstręty.

Weź jako wciąż się z Krakowiem.

Zaraz miną dwie niedziele od twojej przysięgi.

Skrupulatność czcigodnego legata nie ma sobie równych. Sprawda księgi biskupa,

liczy dziesięciny.

Zaraz ruszam z nim na skałkę.

Modlić się przy relikwii świętego Stanisława.

Wszyscy wysłannicy pielgrzymują tam na polecenie papieża.

Byśmy pamiętali o królewskich grzechach. I silnym kościele wspierającym koronę.

Obyśmy takich duszpasterzy mieli nad Wisłą.

Pozwól, panie, że się oddalę. Nie można pozwolić arcybiskupowi czekać.

Dopóki legat tu jest, czuję, że chce te dwie rzeczy.

Niepotrzebnie. Nigdy nie wiem, skąd przyjdzie trwała. Słyszę tylko, że się

oddalę. Ja wiem, panie, skąd przyjdzie.

W Krakowie mieszka niewiarca z Litwy. Nie uczynił nic, brak uwierzy. Nie

musiałeś. Wystarczy, że ona tu jest.

Ludzie dodadzą sobie wszystko, czego im brakuje.

Dość, że wyjdzie w miasto, kiedy Legat będzie rozdawał jałmużnę.

Idź do Regany i pilnij. Nie ma prawa wyjść z domu.

Ma jej nie być!

Ale jestem!

Czy zawieść cała wrócił już z budy? Z budy?

Kanoniku, zostań.

Pomódlmy się razem w intencji mojej matki. Pani, modlę się za królową

codziennie. Lecz teraz oczekuje mnie ktoś potrzebujący ratunku.

Czy mogę jakoś pomóc?

Z kościoła wracasz, a bliźniego w potrzebie omijasz? Nie znam swych

Audiencję królowej obiecałaś.

Nawet jeśli to było, zanim mnie oszukałeś. Byłbym skończonym draniem,

taką kruchą i powałną istotę w dodatku z Wielkopolski chciał oszukać. Podobno

wszyscy Polacy zginęli pod Wilnem. A to nieprawda.

Wygrali bitwę i wierzę, że mój mąż żyje.

Mam Boga.

Więcej mnie oszukano.

A chciałem tylko pomóc krajance.

Nie piekło pochłonie, że mnie cierpień przedwozł.

Dobrze.

Ale poczekam na odpowiedni czas.

Królowa jest teraz bardzo niespokojna o rodzinę.

Helena, droga.

Pomóż.

To właśnie święty Stanisław zawrócił legatów papieskich na tej ziemię, byśmy

ramienia papieża sprawowali dozór nad tutejszym kościołem.

Dziś czuję się tu wyjątkowo potrzebny. Król Władysław z wielką gorliwością w

sercu nadrabia lata pogaństwa. Trzeba być szczerze.

Wasza świątobliwość przyjąłaś z Cekieliego przysięgę. Wydałaś ją przed

Bez wiary taka przysięga nic nie warta.

A papież przysłał mnie, tu bym zyskał pewność, że tron objął człowiek noszący

bogat w swoim sercu.

I tak właśnie jest.

Mam wątpliwości.

Litwa długo broniła się przed chrztem.

Ekscelencjo, zapewne. Co jeśli król w krycie nadal praktykuje pogańskie

obyczaje? Niepodobna. Jesteś pewien, biskupie?

Nie idzie mi o złamanie tajemnicy spowiedzi. Lecz jako jego spowiednik

przysiąc?

Że król wyrzekł się pogaństwa?

Wysiąc mogę, ale nie jestem spowiednikiem króla.

Biskup krakowski nie ma dostępu do duszy króla.

To kto ma?

Mikołaj Trąba, kanonik.

Pocznij po niego.

Niech przyjdzie do kaplicy na skałce.

Nie wyjadę z Krakowa, póki nie będę pewien, że król Władysław zerwał z

pogaństwem.

Czuję tu jakieś złe moce.

Dziękuję, panie. Dalej pójdę sama.

Pani... Ratunku!

To nie tak! Złodziej! Wążu! Twój mąż żyje! Pani!

Dziękuję.

Żegnam.

Gdałem bez wytchnienia. Wyle prędzej powiedzieć.

Widziałem nie mierzę.

Żyl był.

Gdzieś go widział, Janie. W niewoli. U krzyżaków.

Chryste, to gorzej niż by na polu bitwy zginął.

Długie męczarnie zamiast szybkiej śmierci. Będzie żył.

Chcą okupu.

Oddam wszystko.

Chcą sporo.

Zbiorę. Nie wiem jeszcze jak, ale zbiorę.

Dziękuję, Janie.

Zmacnia hart ducha.

Słyszałaś, co mówiłem?

Musisz... Nie mogę wyjechać.

Ale jestem bezpieczna.

Nigdzie nie wychodzę, z nikim nie rozmawiam. Ragano, zaszkodzi królowi.

Zaszkodzę, jeśli wyjadę. Chronię go. Czarami?

Posłuchaj, jeśli ktokolwiek się dowie, że w Krakowie mieszka pogańska wiedźma z

Litwy i...

Źli ludzie skojarzą cię z królem.

Straci tron.

Polski król nie może być poganinem. To mnie oszci.

Oszci, jeśli to mogę ocalić.

Tak to się robi, prawda?

W obecności kaplana polewam wodą głowę.

Wywam wszystkie swoje winy.

I proszę o chrzest.

Jeszcze nowe imię, tak?

Maria?

Bluźnisz. To Marta, służebnica.

Będę służyć królowi, zamiatać plus pod jego stóp i milczeć.

Tylko proszę, daj mi chrzest.

Nie.

Nie godzi się.

Chrzest przyjmuje się, żeby otworzyć swoje serce najwyższemu. To jemu masz

służyć, nie człowiekowi.

Ty nic nie pojmujesz.

Mówią, że poprzedni król, Kazimierz, dziewki brał każdego dnia

i nikt mu koronę nie odebrał.

Dlaczego?

Bo one ochrzczone były.

Och, mistrzu, pomóż. Muszę mówić z królową. Ale królowa nie chce z tobą

Naradza się teraz królem w sprawach najwyższej wagi. Ale moja sprawa też

najwyższej wagi.

No to mów.

Chodzi o jeńca.

Służył króle. Twój mąż? Tak. Sprawa okupu.

Za tysiące jeńców nie płacił się okupu. Co mówić za jednego?

Wspomnij dziada twojego męża Pełkę. Całe lata przesiedział witek w kimlochu. Ale

wrócił. Zbiegł. O własnych siłach. Nie mierza jest u krzyżaków. Jak ma stamtąd

uciec? Muszę go wykupić, ale sama nie dam rady. Boleje szczerze, Helena.

Ale co by to było, gdyby król pochylał się nad każdym? A ty, panie,

Akurat rumaka kupiłem, żeby lepiej królestwu służyć.

Chyba własnej pysze.

Myślę, że są tam same.

Otoczone przez armię zdrajców, którzy życzą im najgorszego.

Matka twoja i siostra wyjadą do Dalmacji i w rodziny strony królowej. I tam

przeczekają wojny domową.

Dużo wiesz o tamtych stronach.

Porozmawiałem z Szedborem, z sędziwojem i z Pytkiem.

To oni dużo wiedzą.

A już tylko matka i siostra.

Muszę im pomóc.

Szkoda, że nie wszyscy myślą jak ty.

Że rodzina to jedność.

I w tej jedności siła.

Nie mogę tak siedzieć i czekać. Nic więcej nie możemy zrobić.

Teraz wszystko w rękach Boga.

Gdzie legat?

W kanoniku.

Gdzieś ty podziewałeś.

Rozesłałem ludzi po całym Krakowie, ale żaden cię nie znalazł.

Coś jest tam o biskupie? Król w potrzebie?

Będzie. Jeśli zaraz nie zjawisz się na skałce.

Legat ma fiolet. Chcę rozmawiać z tobą.

Ze mną?

Jesteś spowiednikiem króla.

Jego ekscelencja chce widzieć, jakim król jest chrześcijaninem, więc powiesz

wszystko. Chcesz, żebym złamał tajemnicę spowiedzi? Przecież rozmawiasz z królem

nie tylko, kiedy się spowiada. Ale pamiętaj.

Przed legatem, jakbyś przed Bogiem zeznawał, musisz tylko zeznać, że z

pogaństwem zerwał.

Biskupie, ty byłbyś do tego odpowiednią osobą.

Ja jestem skromnym kanonikiem. Cóż znaczy moje słowo?

Wziąłeś ten krzyż na twoje ramiona, kanoniku.

Więc go udźwignij.

I idź już. Nie każ czekasz legatowi.

Chyba, że chcesz mi coś powiedzieć.

Mikołaju, oferowałeś pomoc.

Cóż ja mogłem ci zaoferować?

Słusznie odmówiłaś.

Zmieniłam zdanie.

Jednak.

Czego potrzebujesz?

Mój mąż żyje, ale jest w niewoli.

Krzyżaków, nie mylę się?

Zakon żąda okupu. Nie mam tyle.

Nie mogę odmówić tak pięknej niewieście w dodatku z Wielkopolski.

Naprawdę pomożesz?

Jest jednak drobna trudność.

Jaka? Grzywna, którą nałożył na mnie król.

Jeśli przyjdzie mi ją płacić, nic dać nie mogę.

Ale jeśli królowa umorzy, obiecuję dać pewną sumkę na twojego męża.

Wystarczy słowo królowej.

Umówię cię z królową, tylko potrzebuję trochę czasu.

Radzę ci się śpieszyć.

Krzyżacy są pobożni, ale idą krucieństwa w doli.

Jak długo twój mąż wytrzyma w niewolni?

Kraków to przedziwne miasto.

Kapłani tracą to życie na rozkaz władców.

Władcy tracą tron z powodu gniewu ludu. Zapewniam ekscelencjo. Król Władysław

wielce poważa stan kapłański.

Historia świętego Stanisława się nie powtórzy.

Powinienem ci wierzyć. Wszak król otwiera duszę przed tobą. Jego wiara

świeża, lecz żarliwa i głęboka.

A czy możesz przyjąć kanoniku?

Napisz świętą księgę, że król wyrzekł się pogaństwa, że nie otacza się

że nie kultywuje pogańskich tradycji.

Wasze ekscelencjo.

Przyciągaj, kanoniku, przed Bogiem.

Powtarzaj za mną.

Król Władysław II...

całkowicie wyrzekłby się pogaństwa. A gdyby kto poganinem był w bliskości

prędzej śmierć by poniósł, niż praktyk pogański dopuścił.

I sięgaj.

Ekscelencjo, ja powiem szczerze,

tylko wpierw chciałbym się oczyścić w spowiedzi świętej.

Węgry powinny za wszelką cenę dążyć do pokoju.

Uspokoić nastroje.

Tym nasz pach powinien pomóc.

Królu.

Masz rację, Węgry potrzebują pokoju. Ale czy Błośniaczka jest go w stanie

osiągnąć i utrzymać?

Nawet z naszym poparciem. Same kłopoty z tymi niewiastami, a już z samotnymi

niewiastami. Jeśli w dniu pogrywa tak, jak sprawia ręki Jadwigi ze mną.

I Habsburgami. To może nie mieć zbyt wielu przyjaciół. Czy Jedwiga tak bardzo

martwi się o matkę?

Czy przez matkę?

Dobrze, że sprawę legata mamy za sobą.

Bałem się, że będzie z nim więcej problemów. Wciąż nie wyjechał z Krakowa,

panie. Niech korzysta z naszej gościnności do woli.

Właśnie, biskupie.

Miałeś stowarzyszyć legatowie.

Chciałby zastąpił mnie kanonik Tromba, twój spowiednik, panie.

Będzie go wypytywał o ciebie, panie. Nie ma powodu do niepokoju. Zaleciłem

kanonikowi, aby niczego nie ukrywał. Tak, by najmniejszy cień wątpliwości nie

padł na autentyczność twojej wiary, panie.

Nie wiem, kim jesteś, ale jeśli jesteś obecny w krzyżu, proszę usłysz mnie.

Nie każ mi odchodzić.

Tylko tyle cię proszę.

Podobno narodziłeś się, by zbawić świat.

Przywrócić mu dobro.

Pomóż królowi.

On jest dobry.

I wspomóż jego kapelana.

że chcę dla niego dobrze.

Nie możesz karać.

Te kilka duchowych wątpliwości.

Bo grzechami bym ich nie nazwał.

Polecam powierzyć uszom swojego duchowego przewodnika kanoniku.

Czas legata papieskiego jest cenny. Tak, wasze ekscelencjo.

Przysięgaj na Biblię.

Królowo. Arcybiskupie, mam do ciebie sprawę.

Ogromnie ważną i pilną.

Dziękuję, Ekscelencjo.

Pewnie doszły cię słuchy, że moja matka i siostra są w niebezpieczeństwie.

Zurpatorów władzy nigdzie nie brakuje.

Oddam swoje najcenniejsze klejnoty na fundację w Rzymie pod twoim patronatem,

Ekscelencjo. Co tylko uznasz za stosowne.

Ołtarz.

Dom pielgrzyma.

W zamian za modlitwę. W intencji ocalenia moich bliskich.

Nie chcę po prostu, by moje dziecko zostało sierotą.

Rozumiesz to, prawda?

Sama jesteś matką.

Doskonale rozumiem. Nieba byśmy naszym dzieciom przychyliły.

Ja właśnie Urszuli do Korczyna ostatnie oszczędności wysyłam na krzest wnuczki.

I sama zaraz tam jadę.

Powiadali o jakimś złocie.

Skradzione.

Spałam na pieniądzach, jak to się mówi. I nic z tego nie wyrwało. Jakby tak

złodzieja złapać.

Czyli nic z tego.

Ja mam pomysł.

Jaki?

Dobrze.

Legat papieski jest w mieście. A jak legat papieski przyjeżdża, to cuda się

zdarzają. Wiem to najlepiej, bo dwa razy zostałam pobłogosławiona przez legata.

I wtedy od razu zaczęło mi się szczęścić. Warsztat dla dworu szył. Ja

pierwszej ławce w kościele siedziałam. Regino!

Idź do legata. Padnij na kolana i błagaj, błagaj. A jak tego nie starczy,

szaty wydrzej ręka.

Tyle złota na nim, że starczy się za cały rok.

Dobrze ci radzę.

Od serca.

Nie pchniosę.

Nie mogę spełnić twojej prośby. Wybacz, królowo. Ja nie proszę, ja rozkazuję.

To moje klejnoty i mogą uratować życie mojej matki.

Ale ja przyrzekałem ich strzec.

Boże, daj siły.

Królowa w budzie jest bogata.

Ty... Nie tak bardzo, pani.

Nie dbam o to.

A powinnaś, królowo. Majestat króla buduje jego bogactwo. Owszem, ale mam na

temat inne zdanie.

Miłość sercu to majątek króla.

Och, mistrzu, przypilnuj podskarbiego, żeby wykonał moje polecenie. Tak, panie.

Mieliśmy zamawiać nową koronę.

Okazalczą!

Godną twojego majestatu!

Wspaniały rycerz.

Gdybym tylko mógł, dałbym na okup.

Ale właśnie wszedłem w ukłocz panulem. Dwie duże karawany posłałem na Litwę.

A towar kosztuje.

Nim kupcy wrócą z pieniędzmi, muszę czekać. Ale ja nie mogę czekać.

A ja pomóc.

My możemy.

Choć to niewiele, trochę srebrnych monet.

Na duży procent?

To nie pożyczka, nie musisz oddawać. Na całość okupu to za mało, ale tyle mamy.

Książę Opolczyk jeszcze nie oddał pożyczonych pieniędzy.

Ale jakie wam się odwdzięczę.

Sprowadź mnie, mierzę do domu.

Ktoś mi musi pomóc. Błagam.

Przecież twój ojciec i ojciec niemie, że byli najlepszymi druhami. Walczyli

razem. Służyli Kazimierzowi.

Zbytku.

Raduj.

Może chociaż ten zostawmy na tę piękną koronę.

Miłościwa Pani, wojewoda krakowski i Pani Helena.

Pani, ratuj mego męża. Jest w niewoli krzyżatkiej. Bez okupu go zabiją.

Życie jest ważniejsze niż klejnoty.

Chyba nie sądzisz, że go dostaniesz. Ależ, panie, podskarbić to życie

To klejnot do korony.

Królowa mi go dała.

I nie wstyd ci go brać?

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.