Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,040 --> 00:00:34,460
W poprzednim odcinku.
2
00:01:20,560 --> 00:01:21,560
Nie śpisz, książe?
3
00:01:22,640 --> 00:01:24,560
Widzisz te światła tam w dole?
4
00:01:25,900 --> 00:01:28,820
Lepo Ciebie widzę, panie.
5
00:01:29,960 --> 00:01:31,540
Mieszczaniec pierwszy ono przyjme.
6
00:01:35,680 --> 00:01:38,340
W świtu daleko, a oni idą.
7
00:01:39,300 --> 00:01:42,720
Co ich prowadzi przez mróz i mrok do
kościołów?
8
00:01:43,760 --> 00:01:45,120
Jaka konieczność?
9
00:01:46,240 --> 00:01:48,120
Umilowania Boga czy strach?
10
00:01:49,160 --> 00:01:50,480
Przedwieczną karą.
11
00:01:50,900 --> 00:01:53,740
Ty ich ofiary przeczą ludzkiej naturze.
12
00:01:54,660 --> 00:01:55,920
Ochrzciony jesteś.
13
00:01:56,220 --> 00:01:58,980
Nie oceniaj, skoro już się nie
pojmujesz.
14
00:02:34,830 --> 00:02:37,350
Nie godzi się wejść do kaplicy później
niż król.
15
00:02:37,570 --> 00:02:38,570
Król?
16
00:02:39,890 --> 00:02:41,610
Czy my dobrze robimy, Janie?
17
00:02:42,470 --> 00:02:46,170
Czy Litwin zasłużył na to, żeby zasiąść
na tronie króla Kazimierza?
18
00:02:48,310 --> 00:02:50,170
Trochę za późno na wątpliwości.
19
00:02:50,890 --> 00:02:52,090
Książę już ochrzczony.
20
00:02:52,890 --> 00:02:55,850
Dopóki nie poślubi naszej królowej,
wszystko jest jeszcze możliwe.
21
00:02:56,650 --> 00:02:59,110
Przed Bożym to wszystko cofnąć?
22
00:02:59,410 --> 00:03:03,730
Wniszczyć? Myśl jak marszałek. Królowa
to nie jedna z twoich córek.
23
00:03:04,000 --> 00:03:08,540
Nie śmiałbym tak, ale... Ochrzciliśmy
wielkiego księcia litewskiego.
24
00:03:08,540 --> 00:03:13,860
tego. Ilu przed nami o to zabiegało?
Przez ile lat krzyżacy próbowali i nic.
25
00:03:13,860 --> 00:03:14,860
nam to się udało.
26
00:03:15,120 --> 00:03:16,620
Tutaj, u nas.
27
00:03:17,120 --> 00:03:20,820
Wiesz, że to Litwini zamordowali Pełkę i
Niemierza. Ależ kiedy to było?
28
00:03:21,060 --> 00:03:23,700
To stare dzieje. Bo jestem stary.
29
00:03:23,920 --> 00:03:25,500
I mam dobrą pamięć.
30
00:03:29,040 --> 00:03:31,520
A pamiętasz wszystkie nałożnice
Kazimierza?
31
00:03:34,060 --> 00:03:37,420
Wiesz wszystko o matce Jana Skleparza.
32
00:03:38,480 --> 00:03:39,480
Dasz mu córkę?
33
00:03:40,940 --> 00:03:42,460
Nie czas na żarty ze mną.
34
00:03:45,560 --> 00:03:47,420
Naprawdę nie pojmujesz, co się tu
dzieje?
35
00:03:48,220 --> 00:03:50,460
To my sadzamy go na tym tronie.
36
00:03:50,740 --> 00:03:53,880
Ty, ja, Dymitr, Pytek.
37
00:03:54,320 --> 00:03:58,700
To jest nasza odpowiedzialność. Tak
nigdy nie było. Dla mnie duma. A co
38
00:03:58,700 --> 00:03:59,820
popełniliśmy błąd?
39
00:04:05,200 --> 00:04:06,200
Jak wyglądam?
40
00:04:07,360 --> 00:04:10,160
Przypominam, że idziemy do kaplicy na
spotkanie z Bogiem.
41
00:04:14,180 --> 00:04:15,180
Miss Cichno?
42
00:04:16,899 --> 00:04:18,860
Ojciec nadal nieugięty w sprawie Jana?
43
00:04:19,220 --> 00:04:21,500
Nawet koń księcia Wilhelma nie pomógł.
44
00:04:21,959 --> 00:04:23,580
Dla ojca to wciąż za mało.
45
00:04:24,140 --> 00:04:25,400
Nigdy nie będziemy razem.
46
00:04:25,840 --> 00:04:28,040
Ale w końcu się złamie, mówię ci Miss
Cichno.
47
00:04:28,560 --> 00:04:30,160
A i Jan nie odpuści.
48
00:04:30,460 --> 00:04:33,540
Skoro książe Witold mógł trzy razy
zmienić wiarę...
49
00:04:33,800 --> 00:04:38,860
z poganina na obrządek rzymski, z
rzymskiego na prawosławne i teraz znowu
50
00:04:38,860 --> 00:04:42,560
nasz, to tym bardziej wasz ojciec może
zmienić zdanie co do Jana.
51
00:04:42,920 --> 00:04:44,960
Ale to polityka, erzebet.
52
00:04:45,580 --> 00:04:49,520
Książę Witold chce pokazać, że popiera
księcia Jagiełłę.
53
00:04:49,760 --> 00:04:50,760
Władysława.
54
00:04:51,920 --> 00:04:57,580
Jan nie jest księciem. A ojciec po
wieczności będzie pamiętał, że jest
55
00:04:57,580 --> 00:04:58,980
Nie kończ tego zdania mi cichno.
56
00:05:00,340 --> 00:05:02,460
Każdy jednako ma prawo do szczęścia.
57
00:05:06,030 --> 00:05:09,590
Na Perkuna. Tak było ciemno w Izbie, że
odłożyłem dwie różne cizmy.
58
00:05:10,350 --> 00:05:13,270
Można do kaplicy przyjrzeć, masz nie do
pary? Może wrócę?
59
00:05:13,530 --> 00:05:18,890
Nie wrócisz. Nie na Perkuna, boś teraz
chrześcijanin, drogi Wiguncie. Nie
60
00:05:18,890 --> 00:05:22,450
Wiguncie, bo teraz Aleksander, więc sam
się pilnuj, Bolesławie. Ja jestem
61
00:05:22,450 --> 00:05:25,730
Bolesław, on to Kazimierz. I na co komu
takie dziwne imiona?
62
00:05:26,010 --> 00:05:28,070
Czy wszystko musi być tak, jak są
Polacy?
63
00:05:28,550 --> 00:05:32,970
Musi, więc mamy postów przestrzegać, w
grzechu się spowiadać, na msze chadzać.
64
00:05:33,890 --> 00:05:35,030
Przynajmniej dopóki tu jesteśmy.
65
00:05:36,400 --> 00:05:38,120
Ale potem wrócimy na Litwę.
66
00:05:40,940 --> 00:05:45,540
Piekło. Wymysłono w Krakowie. Ale trzeba
przyznać, że i tutaj niewiasty
67
00:05:45,540 --> 00:05:49,260
niebrzydkie. Taka smichna na przykład.
68
00:05:50,280 --> 00:05:54,920
Zapomnij. Teraz jako chrześcijanin
musisz się rząd cielesnych wystrzegać.
69
00:05:55,040 --> 00:05:56,500
Nie waż się jej tknąć.
70
00:05:56,760 --> 00:05:57,880
Córka marszałka.
71
00:05:58,300 --> 00:05:59,920
Mówiłem, ostrzegałem.
72
00:06:00,280 --> 00:06:01,340
Więcej nie będę.
73
00:06:01,740 --> 00:06:05,680
Ale żebym jako porządny chrześcijanin
miał się z czego wyspowiadać.
74
00:06:06,160 --> 00:06:07,860
Pierd muszę chyba nagrzeżyć.
75
00:06:17,700 --> 00:06:20,000
Poszedł i pceparł na karanie boskie.
76
00:06:22,480 --> 00:06:23,600
Łajdaka nie mąż.
77
00:06:23,920 --> 00:06:28,000
A mówiłam, żeby na zimę wszystkie dziury
powysłaniać słomą, to nie. Jakbym do
78
00:06:28,000 --> 00:06:29,000
ściany mówiła.
79
00:06:29,640 --> 00:06:30,640
Grzymek!
80
00:06:45,040 --> 00:06:47,320
Gdzie złoto Habsburgów?
81
00:06:48,460 --> 00:06:50,940
Gdzie? Gdzie?
82
00:06:51,620 --> 00:06:53,280
Gdzie? Gdzie?
83
00:06:53,560 --> 00:06:56,440
Gdzie? Gdzie? Gdzie?
84
00:06:57,300 --> 00:06:58,380
Gdzie? Gdzie? Gdzie?
85
00:06:58,980 --> 00:07:00,960
Gdzie? Gdzie?
86
00:07:17,390 --> 00:07:20,650
Ten gagatek Grzymek przyjdzie wreszcie?
Tylko mi nie mówcie, że się szafran
87
00:07:20,650 --> 00:07:23,890
skończył. Jak mam przyrządzić baraninę
na ucztę weselną dla królowej?
88
00:07:24,190 --> 00:07:25,190
Tylko Grzymek wie!
89
00:07:26,030 --> 00:07:29,290
Kuchmistrz Jakusz może wyrzucić go
wreszcie z naszej królewskiej kuchni na
90
00:07:29,290 --> 00:07:32,750
pysk. Będzie święty spokój. Jak jest
najwięcej pracy, to jego nigdy nie ma.
91
00:07:33,250 --> 00:07:34,630
A ty co? Śpisz!
92
00:07:35,150 --> 00:07:36,150
Zagnietaj ciasto.
93
00:07:36,530 --> 00:07:40,590
Królowa kazała zopatowca pieczywo
sprowadzać, boście spartaczyli raz i
94
00:07:44,969 --> 00:07:48,650
Książę życzy sobie dzid na praniu
litewskie przysmaki i placek ze
95
00:07:51,390 --> 00:07:54,730
Litewskie przysmaki? Jak ja je zrobię,
jak kucharza z Litwy nie ma?
96
00:07:55,130 --> 00:08:00,150
Na tym to się Grzymek trochę zna, bo u
Gabili podpatrzył. A ja, ja to ciemny
97
00:08:00,150 --> 00:08:01,129
jestem.
98
00:08:01,130 --> 00:08:04,410
To może jednak lepiej, żeby ten Grzymek
w kuchni został.
99
00:08:06,470 --> 00:08:07,470
Jeszcze słowo.
100
00:08:24,520 --> 00:08:28,680
A litość woską ciszej cały dom mi
pobudzi. Budź męża, pani. Budź męża. Bo
101
00:08:28,900 --> 00:08:32,080
Trzeba ratować Urszulę i dziecko. Jakie
dziecko? Wzochu Urszuli.
102
00:08:32,600 --> 00:08:34,500
To babkę trzeba wołać. Zboje.
103
00:08:34,780 --> 00:08:37,240
Zboje napali na domu Urszuli. Zniszczyli
wszystko.
104
00:08:37,960 --> 00:08:38,960
Grzymka pobili.
105
00:08:39,000 --> 00:08:40,220
Może nie rzep nawet.
106
00:08:40,679 --> 00:08:44,100
Rany Chrystusa przysięgam. Na pewno nie
sygnujesz? Nie dla siebie, proszę. Dla
107
00:08:44,100 --> 00:08:45,100
dzieci moich, pani.
108
00:08:45,300 --> 00:08:47,900
Pani budź męża. Dobrze. Budź męża, pani.
109
00:08:49,060 --> 00:08:50,060
Budź męża.
110
00:08:50,320 --> 00:08:51,320
Budź.
111
00:08:52,000 --> 00:08:53,000
Budź męża.
112
00:08:55,360 --> 00:08:59,860
Gadaj, jeśli ci życie miłe, twoje i
twoje dupa chora w brzuchu. Ale nic nie
113
00:08:59,860 --> 00:09:03,020
o żadnym złocie, to co mam mówić? Złoto
Habsburgu.
114
00:09:03,620 --> 00:09:07,540
Mieszkał tu i zostawił je w tym domu.
Ale to jest dom pana Gnibosa.
115
00:09:08,360 --> 00:09:12,060
Żaden z niego Habsburg, tylko zwykły
prostak, jeśli mam być szczera.
116
00:09:12,300 --> 00:09:16,060
My mu tylko domu pilnujemy, chociaż to
żadne korzyściowe utrapienie.
117
00:09:16,760 --> 00:09:17,760
Zostaw ją!
118
00:09:17,940 --> 00:09:18,940
Nie, nie!
119
00:09:19,480 --> 00:09:23,820
Brzuch jej zaraz rozpróje, więc wyduś
wreszcie, gdzie jest złoto, bo tracę
120
00:09:23,820 --> 00:09:25,700
cierpliwość. Przecież cierpliwos?
121
00:09:26,300 --> 00:09:28,400
Ja znam babkę, co ma świetne zioła na
nerwy.
122
00:09:28,840 --> 00:09:32,340
Wypijesz sobie to drach, będziesz
łagodny jak baranek. Ja wiem, jak ty
123
00:09:32,340 --> 00:09:34,560
człowiekiem, masz tak w sensie z nerwów
w środku.
124
00:09:34,820 --> 00:09:37,240
Mój mąż wie, że jak się zdenerwuję, to
nie ma ze mną żartu.
125
00:09:37,520 --> 00:09:40,700
Użurka, powiedz mu, płakam! Przeć,
cicho! Gdzie jest złoto?
126
00:09:43,160 --> 00:09:44,160
Mów!
127
00:09:48,880 --> 00:09:51,180
Świt przyniósł nam piękną uroczystość.
128
00:09:52,180 --> 00:09:54,440
Książę Witold wyglądał na przejętego
chrztem.
129
00:09:55,050 --> 00:09:58,150
Co trochę dziwie, zważywszy, że to już
jego trzeci.
130
00:09:59,330 --> 00:10:00,970
Miejmy nadzieję, że ostatni.
131
00:10:01,530 --> 00:10:06,030
Czy możesz mu jeszcze zaufać, jeśli tyle
razy zmieniał zdanie za to tak ważnej
132
00:10:06,030 --> 00:10:07,030
sprawy?
133
00:10:07,210 --> 00:10:09,370
Teraz przynajmniej jesteśmy jednej
wiary.
134
00:10:10,050 --> 00:10:12,410
Czyli u niego to też coś więcej niż
polityka.
135
00:10:12,930 --> 00:10:17,430
Już dotarły do ciebie skargi, że
zarzucam pytaniami o wiarę kogo się da.
136
00:10:18,090 --> 00:10:19,210
Skarg nie słyszałam.
137
00:10:19,750 --> 00:10:22,490
Ale gdyby do mnie dotarły, byłyby
powodem do radości.
138
00:10:22,850 --> 00:10:23,890
Nie do frasunku.
139
00:10:24,330 --> 00:10:25,650
Jednego pojąć nie mogę.
140
00:10:26,770 --> 00:10:29,530
Rozumiem wiarę w istnienie piekła i
wiecznego potępienia.
141
00:10:29,870 --> 00:10:31,590
Bo za winy trzeba płacić.
142
00:10:31,970 --> 00:10:38,270
Ale jak to pogodzić z miłosierdziem? Jak
polączyć istnienie zła z Bożą miłością
143
00:10:38,270 --> 00:10:39,570
i ludzką nadzieją?
144
00:10:40,710 --> 00:10:43,070
Bez zła dobro byłoby tylko frazetem.
145
00:10:43,530 --> 00:10:47,790
A bez grzechu i kary miłość i nadzieja
byłyby niczym.
146
00:10:48,530 --> 00:10:50,670
Matka nie tłumaczyła ci wiary
prawosławnej?
147
00:10:51,890 --> 00:10:53,650
Chowałem się z ojcami i braćmi.
148
00:10:54,160 --> 00:10:55,540
Na polowaniach, pnieniach.
149
00:10:56,220 --> 00:10:58,660
Widziałam Boga z daleka, w pieśniach,
ikonach.
150
00:10:59,640 --> 00:11:04,140
Ale teraz wiem, że On jest w głowie, w
sercu, w obyczaju.
151
00:11:05,340 --> 00:11:06,580
Bliżej niż sądziłem.
152
00:11:07,760 --> 00:11:10,400
Chce Ty wiara, by być bliżej Ciebie,
Jadwiga.
153
00:11:13,620 --> 00:11:18,340
Czyli jak uzgodniliśmy do zachodu
słońca, oficjalnie odwolasz zaręczyny z
154
00:11:18,340 --> 00:11:19,340
lchemą.
155
00:11:20,320 --> 00:11:22,280
Arcybiskup gotów przyjąć Twoje
oświadczenia?
156
00:11:27,910 --> 00:11:30,330
Jeszcze z nim nie mówiłam.
157
00:11:34,990 --> 00:11:35,990
Miłościwa pani.
158
00:11:38,170 --> 00:11:42,250
Jak widzisz arcybiskup Bodzanta i biskup
Radlica już są.
159
00:11:42,810 --> 00:11:44,770
Czekamy również na księcia Jagiełłę.
160
00:11:45,170 --> 00:11:46,170
Władysława.
161
00:11:48,290 --> 00:11:49,550
Książę nie dołączę.
162
00:11:52,090 --> 00:11:55,330
Arcybiskupie proszę, byś wieczorem
odprawił nabożeństwo w kaplicy.
163
00:11:56,220 --> 00:11:59,560
Ogłoszę wówczas oficjalnie zerwanie
moich zaręczyn z Wilhelmem.
164
00:12:01,060 --> 00:12:06,580
Król nasz, miłościwie nam panujący,
zapomniał, że sprawa jest już
165
00:12:07,020 --> 00:12:10,160
Nie dopełniono warunków sponsalia de
futuro.
166
00:12:11,480 --> 00:12:18,220
Królowa w budzie potwierdziła posłom
swoją zgodę na ślub z księciem
167
00:12:18,220 --> 00:12:22,100
litewskim. Mamy na piśmie układ z
Wołkowiska, z Krewa.
168
00:12:22,360 --> 00:12:24,780
W Lublinie zaś... Wiem, że w Lublinie,
panowie.
169
00:12:25,589 --> 00:12:26,589
wybrali Władysława.
170
00:12:27,670 --> 00:12:32,030
Zależy mi, by księże nie miał
wątpliwości, że i ja go wybieram.
171
00:12:32,630 --> 00:12:34,270
A dlaczego już miałby mieć?
172
00:12:37,550 --> 00:12:39,010
Arcybiskupie, czy mogę na ciebie liczyć?
173
00:12:40,870 --> 00:12:42,530
Jeśli to takie ważne, pani.
174
00:12:43,070 --> 00:12:45,310
Jak powie się to głośno, nie będzie
odwrotu.
175
00:12:47,950 --> 00:12:49,610
Wszystkie warunki spełnić trzeba.
176
00:12:51,130 --> 00:12:52,130
Rozważ to, pani.
177
00:12:56,690 --> 00:12:59,530
Gdyby nie ty, panie, to już dawno
rodziny bym nie miała. Nie wiem, jak ci
178
00:12:59,530 --> 00:13:04,530
dziękować. Tyle krzywd wyrządziłam, a
tyle dobra dostaję. Ja też teraz czynić
179
00:13:04,530 --> 00:13:05,349
dobro będę.
180
00:13:05,350 --> 00:13:07,630
Szczęści Boże, panie. Tylko ich typu
osiąłem. Mogą wrócić.
181
00:13:09,070 --> 00:13:12,870
Ale może uda mi się ich znaleźć, dzięki
tej zgubie. Daj Boże, daj Boże.
182
00:13:13,230 --> 00:13:14,990
Uczulka! Ile się czuję?
183
00:13:15,650 --> 00:13:16,850
Pomocy! Dziecko moje!
184
00:13:17,450 --> 00:13:19,470
Dziecko moje, dziecko! Dziecko, dziecko
moje!
185
00:13:24,880 --> 00:13:27,320
200 tysięcy florenów w złocie.
186
00:13:29,720 --> 00:13:30,880
Ogromna suma.
187
00:13:31,980 --> 00:13:38,220
Pewnie dlatego książe Jagiełło, znaczy
Władysław, zwleka z
188
00:13:38,220 --> 00:13:42,680
zapłaceniem jej Habsburgą, bo niby z
jakiej innej przyczyny.
189
00:13:43,520 --> 00:13:45,880
Może zapłacił nic na mnie mówiąc.
190
00:13:46,680 --> 00:13:50,680
Skarbiec w Wiedniu nie potwierdza, że
kwotę tę otrzymał.
191
00:13:52,870 --> 00:13:54,270
Niech polski skrad zapłaci.
192
00:13:54,950 --> 00:13:56,050
Kiedy nie mamy z czego.
193
00:13:56,710 --> 00:13:57,710
Wymyślcie coś.
194
00:13:59,910 --> 00:14:06,250
Wadium było częścią umowy, pani, między
twoimi rodzicami a Habsburgami. Dlaczego
195
00:14:06,250 --> 00:14:07,490
mnie się tym zawraca głowę?
196
00:14:08,650 --> 00:14:12,110
Najpierw wszystko za moimi plecami, a
teraz ja mam odwracać bieg rzeki?
197
00:14:12,410 --> 00:14:15,830
Masz słuszność, pani. Nie godzi się tym
ciebie obarczać. W końcu to 200 tysięcy,
198
00:14:15,870 --> 00:14:16,870
do tego w złocie.
199
00:14:17,610 --> 00:14:19,670
Dobrze. Wyślijcie niemierze do budy.
200
00:14:20,410 --> 00:14:22,070
Odzyskajmy pieniądze od mojej matki.
201
00:14:22,440 --> 00:14:24,900
Nie mierza pani, jest potrzebny w
mieście.
202
00:14:26,960 --> 00:14:29,940
Może lepiej Zawisze z Oleśnicy wysłać
pani, jak się podleczy.
203
00:14:31,180 --> 00:14:33,120
Zawisza potrzebny tutaj.
204
00:14:34,560 --> 00:14:39,920
Nie wiadomo, jak długo będzie dochodził
do zdrowia, a i wtedy może być słaby, by
205
00:14:39,920 --> 00:14:40,920
podołać zadaniu.
206
00:14:41,460 --> 00:14:42,980
W końcu to ogromna kwota.
207
00:14:47,180 --> 00:14:51,480
Zapłacę uczciwie. Tylko ty mi możesz
pomóc nie mierzą. Lepszego rycerza
208
00:14:51,480 --> 00:14:52,620
całym królestwie szukać.
209
00:14:52,900 --> 00:14:56,160
Na reksie. Ja nie. Ratuj Urszulkę i
maleństwo.
210
00:14:56,680 --> 00:15:02,600
Szybko. Panie, może ja pomogę z
wdzięczności za twoją dobroć. Nie
211
00:15:03,040 --> 00:15:07,060
Ale ja się zmieniłam, panie. Ja teraz
dobro będę czynić.
212
00:15:07,860 --> 00:15:08,860
Zobaczycie wszyscy.
213
00:15:09,040 --> 00:15:10,040
Zobaczycie.
214
00:15:19,880 --> 00:15:20,880
Wybacz.
215
00:15:22,340 --> 00:15:23,680
Powiedziano mi, że mogę wejść.
216
00:15:24,360 --> 00:15:25,360
Zostań.
217
00:15:26,060 --> 00:15:27,100
Zostań, zostań.
218
00:15:28,000 --> 00:15:29,160
Niech zgadnę.
219
00:15:29,900 --> 00:15:34,500
Powiedziałaś panom o planowanym
ogłoszeniu zerwania zaręczyn.
220
00:15:35,020 --> 00:15:41,900
A ci zaczęli cię straszyć wadium, który
trzeba zapłacić Habsburgom.
221
00:15:43,980 --> 00:15:48,920
Rzeczywiście. W krewie powiedziałeś,
że... Nie chcę, żebyś sobie tym
222
00:15:48,920 --> 00:15:49,920
głowę.
223
00:15:50,250 --> 00:15:51,810
Nie jest to rzecz niewieścia.
224
00:15:53,270 --> 00:15:54,670
Ale królewska tak.
225
00:15:57,390 --> 00:15:58,490
Zło to jest zło.
226
00:16:00,110 --> 00:16:04,030
Nawet brzmią podobnie. Mają ze sobą
wiele wspólnego.
227
00:16:05,010 --> 00:16:10,650
Jako twój przyszły mąż pragnę cię
chronić przed całym zlem świata.
228
00:16:11,770 --> 00:16:14,110
Nie odmawiam ci jednak prawa do
rządzenia.
229
00:16:14,930 --> 00:16:18,450
A słowo danego w krewie dotrzymam.
230
00:16:19,280 --> 00:16:20,780
A twoi bracia w Władysławie?
231
00:16:21,460 --> 00:16:24,160
Słyszałam, że wodzą oczami za dwórkami.
232
00:16:24,860 --> 00:16:25,860
Upilnujesz ich?
233
00:16:26,880 --> 00:16:28,820
Zatem miłość rządzi Wawelem.
234
00:16:31,440 --> 00:16:35,240
Wiemy oboje, że miłość nie pomaga w
rządzeniu.
235
00:16:35,820 --> 00:16:41,640
Dlatego tron niech będzie twierdzą
rozumu, a komnata
236
00:16:41,640 --> 00:16:44,580
domom serca.
237
00:16:48,620 --> 00:16:50,060
Chodź, nie pożałujesz, obiecuję.
238
00:16:52,740 --> 00:16:53,740
Pani!
239
00:17:33,550 --> 00:17:35,030
Dajesz sobie z niej spokój.
240
00:17:35,690 --> 00:17:41,790
Muszę. Nikt nie widzi. Bóg widzi. Bóg
daleko. A ja nie zabijam i nie kradnę.
241
00:17:43,990 --> 00:17:47,210
Kradniesz. Serce skradniesz i pęknie.
Pojedziesz.
242
00:17:52,470 --> 00:17:53,470
Widziałeś cię?
243
00:17:53,550 --> 00:17:54,850
W sensie ci się podoba?
244
00:17:55,110 --> 00:17:56,190
O co ci chodzi?
245
00:17:56,490 --> 00:17:59,430
O Litwę. Czy to już ci rozpadnie, bo ja
na pannę patrzę?
246
00:17:59,830 --> 00:18:01,810
Bo dzikus powocha kawałek spódnicy?
247
00:18:02,560 --> 00:18:05,020
Pracy i tak nie mogą na nas gorzej
patrzeć, bo gorzej się nie da.
248
00:18:06,000 --> 00:18:10,980
Głupi jesteś. Choćbyś mi się chrzcili co
dzień, to i tak nie zmienią one zdania
249
00:18:10,980 --> 00:18:13,600
ani dziś, ani jutro, ani za sto lat.
250
00:18:14,560 --> 00:18:15,560
Spójrz na nich.
251
00:18:15,980 --> 00:18:19,880
Patrz, jak się puszą, jak chodzą, jak
głowy noszą wysoko.
252
00:18:21,220 --> 00:18:22,520
Wielcy panowie z Trakowa.
253
00:18:23,960 --> 00:18:25,200
O Litwę ty chodzisz, tak?
254
00:18:26,340 --> 00:18:28,380
To pokaż, że czujesz się tutaj jak pan!
255
00:18:30,760 --> 00:18:33,260
Podnoś głowę wysoko, a nie co innego,
durnio.
256
00:18:33,980 --> 00:18:37,620
Chcesz szacunku, to ich szanuj, bo
inaczej będą kłopoty.
257
00:18:52,820 --> 00:18:54,380
Boże mój, jakie udzielne.
258
00:18:54,660 --> 00:18:56,120
Nie mierza Jan.
259
00:18:57,640 --> 00:18:59,060
To robi dla mnie.
260
00:19:10,540 --> 00:19:11,540
Przeż mnie, tety.
261
00:19:12,140 --> 00:19:13,940
Dosyć tego przycichnął. Idziemy.
262
00:19:14,560 --> 00:19:16,840
Idziemy. I co narobiłaś? Idziemy.
263
00:19:21,840 --> 00:19:25,060
Dobrze, że cię widzę, moje dziecko.
Muszę cię ostrzec.
264
00:19:25,400 --> 00:19:30,480
Mnie? Nie wypada, żeby dwórki zadawały
się z litewskimi księżętami.
265
00:19:31,060 --> 00:19:33,980
To stawia królową w bardzo złym świetle.
266
00:19:34,380 --> 00:19:37,900
Nie chcesz chyba popaść w niełaskę, z
woru odejść?
267
00:19:38,270 --> 00:19:43,590
Ojca do grobu wpędzić, ani żeby ludzie
cię na języki wzięli, nie wspominając o
268
00:19:43,590 --> 00:19:48,270
tęsknocie, które cię zabije, kiedy on na
Litwę wróci.
269
00:20:07,920 --> 00:20:08,920
Piękna rzecz.
270
00:20:10,520 --> 00:20:14,980
Sam kiedyś takie zamawiałem na ślub
mojej córki Małgorzaty ze Zbigniewem.
271
00:20:16,020 --> 00:20:17,560
To były czasy.
272
00:20:18,420 --> 00:20:21,760
Zawsze mówię, że za króla Kazimierza
lepiej było.
273
00:20:24,180 --> 00:20:27,500
Małgorzata pewnie martwi się o spina.
274
00:20:28,480 --> 00:20:29,840
Jak to matka.
275
00:20:31,520 --> 00:20:33,640
Zawisza ciągle słaby chuchro takie.
276
00:20:34,120 --> 00:20:36,000
Nie ma szczęścia do służby.
277
00:20:38,730 --> 00:20:40,890
Tam już nie wiem, co bym wolał, synów
czy córki.
278
00:20:41,830 --> 00:20:42,990
Zawsze kłopot jakiś.
279
00:20:44,450 --> 00:20:46,630
A co ty taki struty przed Bożem?
280
00:20:47,850 --> 00:20:50,130
Z Cichna muszę prędko zamoc wydać.
281
00:20:50,710 --> 00:20:51,710
Prędko?
282
00:20:52,450 --> 00:20:55,190
Czemu? Ubytek jakiś ma? Żaden ubytek.
283
00:20:57,550 --> 00:21:00,010
Czego jej nie brakuje? Ani urody, ani
wdzięku?
284
00:21:01,130 --> 00:21:03,330
Może cnoty, no bo przecież nie majątku.
285
00:21:03,530 --> 00:21:04,850
Wasz słowa, kasztelanie.
286
00:21:05,050 --> 00:21:06,410
Za jej cnotę ręczę.
287
00:21:09,390 --> 00:21:11,030
Choć nie wiem, jak długo jeszcze zdołam.
288
00:21:11,850 --> 00:21:13,210
Dlatego czas mnie goni.
289
00:21:19,290 --> 00:21:20,290
Przyjacielu.
290
00:21:23,770 --> 00:21:24,770
Tobie mordem.
291
00:21:25,970 --> 00:21:28,070
A przecież nie chcesz umrzeć jako
wdowiec.
292
00:21:30,530 --> 00:21:31,570
Czas do katedry.
293
00:21:31,870 --> 00:21:32,870
Przemysł to druhu.
294
00:21:33,150 --> 00:21:37,250
Teraz czas na wawel. Królowa chce
ogłosić to, o czym wszyscy już wiedzą.
295
00:21:58,250 --> 00:21:59,510
Dla marszałka jestem niki.
296
00:22:02,110 --> 00:22:05,710
Takiemu grzymkowi na ten przykład nie
pozwolą z żoną wyjechać do Korczyna, bo
297
00:22:05,710 --> 00:22:07,070
zamku potrzebny. A ja?
298
00:22:08,250 --> 00:22:10,550
Ja nikomu. A ludziom w mieście?
299
00:22:11,470 --> 00:22:13,110
Dzisiaj pomogłeś krewieckiej córce.
300
00:22:14,890 --> 00:22:16,250
Dziecięcia co prawda nie straciła.
301
00:22:16,630 --> 00:22:17,630
Przepytam ją tylko.
302
00:22:17,670 --> 00:22:18,670
W pokoju jej trzeba.
303
00:22:19,250 --> 00:22:22,390
Odpocząć musi u krewny. A mnie potrzeba
wskazówek, żeby dopaść z góry.
304
00:22:33,610 --> 00:22:39,790
Ja, Jadwiga, z Bożej łaski król Polski,
ogłaszam przed Bogiem i wobec tu
305
00:22:39,790 --> 00:22:45,330
zebranych, iż moje zaręczyny z księciem
Wilhelmem Habsburgiem są nieważne.
306
00:22:47,190 --> 00:22:53,990
W imieniu Kościoła, który reprezentuję,
potwierdzam, iż nie dopełniono
307
00:22:53,990 --> 00:23:00,650
warunków sponsalia de futuro pomiędzy
Wilhelmem Habsburgiem i Jadwigą
308
00:23:00,650 --> 00:23:06,990
Andegawańską. Zatem małżeństwo to uznaje
się za niezawarte.
309
00:23:08,270 --> 00:23:14,690
Poza tym zaświadczam, iż król Polski
Jadwiga weszła w lata sprawne.
310
00:23:17,530 --> 00:23:21,750
Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
311
00:23:27,630 --> 00:23:31,690
Jako osoba dorosła i w pełni świadoma
swoich czynów,
312
00:23:32,620 --> 00:23:34,700
Na męża wybieram księcia Władysława
313
00:23:34,700 --> 00:23:48,100
Chcę
314
00:23:48,100 --> 00:23:49,100
być twoją żoną
24336
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.