All language subtitles for Korona królów odc. 299

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:33,000 --> 00:00:34,420 W poprzednim odcinku. 2 00:01:01,660 --> 00:01:04,160 Do panów krakowskich. Propozyty i spotkania. 3 00:01:21,880 --> 00:01:27,860 Królowo, niech adwentus, to radosne oczekiwanie narodzin Pana, ześle na 4 00:01:27,860 --> 00:01:34,240 łaskę. Nie mogłam, pani, zostawić się samej, z dala od siostry, matki, od 5 00:01:34,240 --> 00:01:41,100 rodziny. Tym bardziej, że pełen pokory pewien rycerz przesyła ci 6 00:01:41,100 --> 00:01:46,440 tę ilustrowaną włoską Biblię. 7 00:01:48,340 --> 00:01:54,180 Człowiek, który ją wysyła, musi naprawdę kochać Boga. Jak również dobro, pani. 8 00:01:54,800 --> 00:01:55,940 Mój Wilhelm? 9 00:01:56,500 --> 00:01:57,560 Mój miły? 10 00:01:59,050 --> 00:02:02,510 Nie tylko Wilhelm szczyci się cnotami. 11 00:02:02,830 --> 00:02:05,550 Nie tylko on zna Twoje upodobania, pani. 12 00:02:05,930 --> 00:02:08,090 Także mój brat, Siemowit. 13 00:02:08,570 --> 00:02:12,850 Przywiozłam go tutaj, byś nie czuła się samotnie, pani. 14 00:02:13,130 --> 00:02:17,150 Mam przyjąć Biblię od człowieka, który chciał mnie porwać? Brat dawno zrozumiał 15 00:02:17,150 --> 00:02:21,530 swój błąd do pobożnych chrześcijanin. Chciał mnie porwać, by zdobyć koronę. 16 00:02:21,890 --> 00:02:23,970 Pragnie prosić Cię o wybaczenie. 17 00:02:25,110 --> 00:02:26,210 Wysłuchaj go, pani. 18 00:02:51,150 --> 00:02:52,990 Twoja pobożność się nie zmienia. 19 00:02:56,890 --> 00:03:01,350 Advent to czas Najświętszej Panny Dziewicy. Mam jej za co dziękować. 20 00:03:02,210 --> 00:03:06,330 Godzisz się więc z losem, z decyzją panów? Dzięki modlitwie. 21 00:03:07,010 --> 00:03:09,130 Nadal wierzę, że Wilhelm mnie miłuje. 22 00:03:10,630 --> 00:03:12,410 Nie opuści mnie, biskupie. 23 00:03:12,830 --> 00:03:14,870 Wiem to. Będzie o mnie walczył. 24 00:03:16,050 --> 00:03:18,530 Jadwigo. Nie chcę słyszeć o nim niczego złego. 25 00:03:19,040 --> 00:03:21,920 Zawsze oczekiwałaś ode mnie prawdy. Wsparcia. 26 00:03:22,340 --> 00:03:24,240 Prawda. Jest taka. 27 00:03:24,900 --> 00:03:28,700 Dla Wilhelma znaczenie miał tylko krakowski tron. Nie ty. 28 00:03:29,320 --> 00:03:32,400 Dlaczego chcesz mnie zranić? Chcę ci uszczędzić cierpienia. 29 00:03:32,820 --> 00:03:34,320 Habsburgowie niewiele znaczą. 30 00:03:34,760 --> 00:03:36,680 Książątkę on przy tobie. Sama wiesz. 31 00:03:36,940 --> 00:03:38,740 Nie można mnie miłować jak niewiasty? 32 00:03:40,120 --> 00:03:43,840 Można. Ale Bóg wyznaczył ci inny cel niż miłowanie. 33 00:03:44,500 --> 00:03:47,520 Jesteś królem. Tylko Wilhelm się dla mnie liczy. 34 00:03:49,880 --> 00:03:52,440 Poselstwo jest w drodze do Wałkowiska po Jogajłę. 35 00:03:53,160 --> 00:03:55,360 Niczego już zmienić nie można. Nie wierzę. 36 00:03:56,400 --> 00:03:57,540 Odpowiedzialna? Milcz! 37 00:03:57,920 --> 00:04:03,180 Gdybym była odpowiedzialna, wybrałabym zamiast tego poganina choćby księcia 38 00:04:03,180 --> 00:04:05,200 Siemowita. Pani, co mówisz? 39 00:04:05,580 --> 00:04:07,120 Zostaw mnie samą, biskupie. 40 00:04:08,040 --> 00:04:09,100 Z Bogiem. 41 00:04:25,680 --> 00:04:28,580 Ile trzeba mieć buty w sobie, pytałem. 42 00:04:28,800 --> 00:04:33,120 W przeddzień Bożego Narodzenia? W ten święty czas królowa nie może mu odmówić 43 00:04:33,120 --> 00:04:36,680 gościny. On na to właśnie liczy. Ma ambicje i nie przestanie ich mieć. 44 00:04:36,900 --> 00:04:38,480 Za króla Kazimierza nie zostałby tutaj. 45 00:04:39,220 --> 00:04:42,020 Siemowit urabia królową z pomocą swojej siostry. 46 00:04:43,380 --> 00:04:45,260 Słyszałem, że księżna Eufemia już u niej była. 47 00:04:46,500 --> 00:04:48,840 Nic nie działa. Nie wolno jej lekceważyć. 48 00:04:49,080 --> 00:04:52,940 Toż żona Opolczyka. Powinniśmy wpuścić Siemowita na dawę. No ale ją należy 49 00:04:52,940 --> 00:04:57,490 oddalić. Zamknięcie bram byłoby wielkim afrontem. Siemowit przebywa w pokoju. 50 00:04:58,330 --> 00:05:00,810 Jak książę, to i księżna też. 51 00:05:02,090 --> 00:05:05,370 No to trzeba wzmocnić strażę przy królowej. 52 00:05:05,610 --> 00:05:08,690 Nie przeszadzajmy. Powinniśmy sobie ufać choć trochę. 53 00:05:10,550 --> 00:05:13,830 Kto raz planował porwać królową, ten może zawieść znów. 54 00:05:14,590 --> 00:05:17,350 Gościć ich trzeba, ale ufać nie wolno. 55 00:05:19,790 --> 00:05:24,320 Pamiętaj, w odpowiedniej chwili padasz, I oświadczasz się. Siostro, wiem, co 56 00:05:24,320 --> 00:05:27,020 czynisz. Musisz być jej nowym wilemem. 57 00:05:40,920 --> 00:05:41,920 Najjaśniejsza pani. 58 00:05:42,040 --> 00:05:45,980 Oto mój brat, księże Mazowiecki, Siemowit. 59 00:05:46,580 --> 00:05:51,700 Pani, o twojej urodzie, złotym sercu i mądrości mówią nie tylko na Mazowszu. 60 00:05:52,060 --> 00:05:53,560 Ale w całej Polsce. 61 00:05:53,920 --> 00:05:56,020 O tobie książę za to nigdzie nie mówią dobrze. 62 00:06:00,400 --> 00:06:05,840 Naprawię to, królowo. Bo dałaś mi nadzieję, przyjmując ode mnie ten 63 00:06:06,260 --> 00:06:13,200 Błogosławiła go Katarzyna ze Sieny, a dotykiem swych rąk zaszczycił papież Jan 64 00:06:13,200 --> 00:06:14,200 XXII. 65 00:06:15,180 --> 00:06:19,000 Świętą księgę przejęłabym nawet od największego wroga. Ale... 66 00:06:19,370 --> 00:06:26,310 Mój brat nie jest ci wrogiem, królowo. Królu, chcę porozmawiać z 67 00:06:26,310 --> 00:06:27,790 księciem Siemowitem na osobności. 68 00:06:28,630 --> 00:06:30,610 Tylko w towarzystwie pana wojewody. 69 00:06:31,510 --> 00:06:34,390 Jak każesz, królu. 70 00:06:49,130 --> 00:06:52,190 Ten tron był moim marzeniem. 71 00:06:52,670 --> 00:06:57,090 Ale marzenia się zmieniają. Korona należy do ciebie, pani, i nie zamierzam 72 00:06:57,090 --> 00:06:59,430 podważać. Przybyłem w innym celu. 73 00:07:02,490 --> 00:07:03,490 Mea culpa. 74 00:07:03,810 --> 00:07:05,190 Mea maxima culpa. 75 00:07:06,350 --> 00:07:11,450 Wybacz, że chciałem cię porwać i potajemnie poślubić. A zamach? To nie 76 00:07:11,450 --> 00:07:15,630 sprawka? Nie. To panowie Wielkopolski i arcybiskup Bodzanta za moimi plecami 77 00:07:15,630 --> 00:07:17,650 knuli. Nie jestem naiwna, książe. 78 00:07:18,210 --> 00:07:22,590 Wysłali Cztana do Krakowa, a ja potępiłem ich za to. Ale nie 79 00:07:23,050 --> 00:07:26,650 Dowiedziałem się, kiedy Cztan siedział już w losu. Dlaczego królowa ma ci 80 00:07:26,650 --> 00:07:27,650 wierzyć? 81 00:07:28,370 --> 00:07:29,550 Przybyłem tu jak do paszczy lwa. 82 00:07:30,190 --> 00:07:32,870 Bez brązy moglibyście zrobić ze mną co chcecie. 83 00:07:33,590 --> 00:07:34,750 Zależy mi na zgodzie. 84 00:07:40,810 --> 00:07:45,530 Skoro nie zależy ci już na polskim tronie, kogo widziałbyś u mojego boku? 85 00:07:50,800 --> 00:07:52,960 Jogajła powinien zająć to miejsce. 86 00:07:53,260 --> 00:07:56,540 To najlepsza szansa dla Ciebie, Pani i dla Korony. 87 00:07:56,780 --> 00:07:59,940 Przy takim sojuszu nikt Polski nie pokona. 88 00:08:00,580 --> 00:08:06,300 Gdybyś dostał szansę starania się o moją rękę, byłbyś za nim również? 89 00:08:07,520 --> 00:08:08,520 Powiedz. 90 00:08:22,060 --> 00:08:26,860 Czemu przybyłaś z bratem, księżno? O mój Boże, jaki ton. 91 00:08:27,580 --> 00:08:30,040 A adwent to czas pojedynania. 92 00:08:30,320 --> 00:08:35,260 Kiedy dwoje ludzi ma się ku sobie, trzeba pomóc, czyż nie? 93 00:08:35,760 --> 00:08:37,299 A więc jednak swaty. 94 00:08:37,940 --> 00:08:42,580 Czy ty przed Boże poślubiłeś swoją żonę z miłości? 95 00:08:43,039 --> 00:08:44,500 No to dobra kobieta była. 96 00:08:44,800 --> 00:08:48,300 A Biblia mówi przecież, że miłość jest najważniejsza. 97 00:08:49,040 --> 00:08:51,720 Dlatego warto tym dwojga dać szansę. 98 00:08:55,880 --> 00:09:00,840 Przekaż tę Biblię duchakom. Wszystko oddają chorym i ubogim, a Biblia jak 99 00:09:00,840 --> 00:09:01,840 sprawi im radość. 100 00:09:05,980 --> 00:09:12,840 Zanim odejdziesz, połóż dłoń na tej świętej księdze 101 00:09:12,840 --> 00:09:17,180 i powiedz, jaki jest jogajła. 102 00:09:20,250 --> 00:09:25,530 Jako władca prawy i mądry. Co czyta w kolonie Biblię? 103 00:09:26,750 --> 00:09:32,030 Książę niebiśmienny. Ale to wielki władca. I z krzyżakami... To słyszałam 104 00:09:32,030 --> 00:09:33,990 wiele razy. A jaki to człowiek? 105 00:09:34,410 --> 00:09:35,410 Wysoki? 106 00:09:35,990 --> 00:09:36,990 Niski? 107 00:09:37,970 --> 00:09:38,970 Skoczniały? 108 00:09:41,550 --> 00:09:46,870 Mów. Pani, trudno mi rycerzowi o przymiotach męża mówić. 109 00:09:47,440 --> 00:09:52,080 Chcesz, bym powierzyła Jogailę siebie i królestwo, a nie potrafisz powiedzieć, 110 00:09:52,200 --> 00:09:53,200 jaki jest? 111 00:09:56,120 --> 00:09:57,120 Odejdź. 112 00:10:04,220 --> 00:10:08,580 Mnie, rycerzowi, nie godzi się prawić o przymiotach innego męża. 113 00:10:08,880 --> 00:10:10,540 Jak nie biał tam. 114 00:10:16,010 --> 00:10:20,230 Oczarowałeś królową. Jadwiga mi wybaczyła. Czyli będzie tron? Nie. 115 00:10:20,690 --> 00:10:23,270 Na dworze jesteśmy, ale nie dworu, idę mnie. 116 00:10:23,610 --> 00:10:24,810 Żadnego ślubu nie będzie. 117 00:10:25,350 --> 00:10:27,970 Przyjechałem się pojednać, a nie prosić o rękę. 118 00:10:28,210 --> 00:10:32,570 Boże, gdyby nasz ojciec to usłyszał. Nie mogłem inaczej. Panowie już są dogadani 119 00:10:32,570 --> 00:10:33,570 z Litwą. 120 00:10:33,830 --> 00:10:36,570 Pusz, ciebie. Brak ci ambicji. 121 00:10:36,830 --> 00:10:40,210 Ambicje to wrzody głupców, niedoświadczonych młodzików i twojego 122 00:10:40,870 --> 00:10:45,250 Ja przyjechałem zdobyć zaufanie królowej, bo w tym leży teraz interes. 123 00:10:45,760 --> 00:10:49,060 mojego księstwa. A co cię tak zmieniło? 124 00:10:49,840 --> 00:10:54,940 Kiedy ziemię łańczyzką zajmowałem, miesiąc leżałem na marach. Nie chcę 125 00:10:54,940 --> 00:10:58,720 gnać po śmierć, zaciągać długów, kiedy można pokojowo coś zyskać. 126 00:10:59,680 --> 00:11:00,820 Ale ze mną? 127 00:11:01,640 --> 00:11:04,380 Co będzie ze mną, jak wrócę na Śląsk? 128 00:11:05,360 --> 00:11:11,020 Władysław będzie niezadowolony. Na pewno coś wymyślisz, siostro. 129 00:11:11,780 --> 00:11:14,060 Chociaż będzie mnie to drogo kosztowało. 130 00:11:41,160 --> 00:11:44,780 Zdrowończ królu anielski. 131 00:11:45,760 --> 00:11:49,560 Matko boska! Co to za obudowanie? 132 00:11:50,340 --> 00:11:51,880 Spokój mi tam. 133 00:12:39,199 --> 00:12:41,080 Ktoś tu będzie w czepku urodzony. 134 00:12:44,060 --> 00:12:45,400 Diabeł ogonem na chęt. 135 00:12:46,380 --> 00:12:47,380 Psuł brat. 136 00:12:51,760 --> 00:12:54,760 Wsiamać! Na kół zamku cię słychać. Co ty się tak piekisz? 137 00:12:55,320 --> 00:12:57,920 Zginiesz w lochu. Gdzie jest sól? Nie wziąłem. 138 00:12:58,160 --> 00:13:01,020 Kto raz skosztował cudzych groszy, ten i drugi raz się wkusi. 139 00:13:01,220 --> 00:13:04,940 Nie ukradłem sakietki księciu Wilhelmowi. I soli też nie. Wedle traży. 140 00:13:04,940 --> 00:13:06,180 jest sól? No tam, gdzie zawsze. 141 00:13:06,460 --> 00:13:07,460 Nie ma! 142 00:13:09,800 --> 00:13:10,800 Dla mnie. 143 00:13:23,420 --> 00:13:26,240 No i kto ją tam położył? Masz szczęście. 144 00:13:26,460 --> 00:13:29,180 Pewnie, że ma, bo ma taką żonę jak ja. 145 00:13:29,860 --> 00:13:34,120 No co ty tutaj? Miałaś być z mamą, miała ci pomagać. Mamusia na warsztacie. Mów, 146 00:13:34,120 --> 00:13:37,840 jakbyś chciał święta uczcić. Ja no tutaj będę, pracę mam. A w domu jak? 147 00:13:38,460 --> 00:13:42,580 Powiedz, żebym się w raz zatroszczyła o ciebie. Kochana moja. Proszę, o co 148 00:13:42,580 --> 00:13:47,700 chcesz? No to ja bym zjadł coś, czego nie musiałbym gotować. 149 00:13:48,380 --> 00:13:49,820 A więc to dobry pomysł. 150 00:13:50,180 --> 00:13:52,220 Trzeba się cieszyć życiem. 151 00:14:00,000 --> 00:14:02,960 Co jej się stało, że ona nagle taka miła? 152 00:14:03,400 --> 00:14:04,400 Miłuje mnie. 153 00:14:10,760 --> 00:14:16,840 Najlepsze w Krakowie karpie, sielawy, białuki i śledzie z samego Gdańska. 154 00:14:16,840 --> 00:14:22,160 świeże ryby. Najlepsze w Krakowie karpie, sielawy... No już! 155 00:14:22,480 --> 00:14:26,220 Przestań się grzeć, kobieto. Tego karpie mi pokaż. O, ryba świeża. 156 00:14:26,660 --> 00:14:28,160 Czwartka grosza się należy. 157 00:14:30,640 --> 00:14:35,780 Sprzedałaś mojemu synkowi starego karpia. Jeszcze bym go otruła. Oddaj 158 00:14:35,780 --> 00:14:40,420 oszutko. Albo daj świeżą rybę. Ja nie mam troszeczkę świeży. Ja mam za bogaty. 159 00:14:40,620 --> 00:14:42,080 No już, już, przestańcie. 160 00:14:42,420 --> 00:14:43,420 Pokażcie tę rybę. 161 00:14:43,800 --> 00:14:44,800 Pokażcie. 162 00:14:46,180 --> 00:14:47,180 O. 163 00:14:47,640 --> 00:14:49,580 Oko czerwone, a powinno być skliste. 164 00:14:51,780 --> 00:14:54,700 Kselacinę, a powinny być czerwone. Ta ryba ma chyba tydzień. 165 00:14:55,080 --> 00:14:56,079 No już. 166 00:14:56,080 --> 00:14:57,660 Oddawaj pieniądze kobiecinie płotko. 167 00:14:57,860 --> 00:15:01,340 Choć takiego rabanu narobię, że cię do loku strącą. A kim ty jesteś, żeby mnie 168 00:15:01,340 --> 00:15:05,920 straszyć? Mój mąż jest bardzo ważny na Wawelu, a ojciec je dla samej królowej. 169 00:15:06,430 --> 00:15:07,870 więc zobaczymy, komu tam uwierzą. 170 00:15:08,510 --> 00:15:09,510 Chodźmy. 171 00:15:13,390 --> 00:15:14,390 Czekajcie! 172 00:15:17,610 --> 00:15:18,950 Niech będę stratna. 173 00:15:29,090 --> 00:15:30,090 Dziękuję, 174 00:15:30,950 --> 00:15:31,950 łaskawa pani. 175 00:15:31,970 --> 00:15:33,970 Dziękuję. Już, już, z Bogiem. 176 00:15:34,280 --> 00:15:36,040 I niech ci sen zdrowy rośnie w te święta. 177 00:15:36,960 --> 00:15:42,300 No. A teraz, kochanieńka, pakuj mi białugi, karpie i beczkę śledzi. I 178 00:15:42,300 --> 00:15:43,360 po wielkiej zniżce. 179 00:15:43,740 --> 00:15:46,940 A potem każda nieść wszystko do domu gniewosza, zdalewic. 180 00:15:47,940 --> 00:15:49,200 Bo tam mieszkam. 181 00:15:51,880 --> 00:15:53,100 Z torbami pójdę. 182 00:15:57,900 --> 00:16:02,580 Zobaczysz. Znajdę ci w Krakowie najlepszego męża, jakiego tylko mają w 183 00:16:04,560 --> 00:16:05,920 Ale ja idę do klasztoru. 184 00:16:06,320 --> 00:16:09,440 Tam, gdzie matka. Nie pozwolę cię zamknąć. 185 00:16:12,440 --> 00:16:13,760 Chrystus się rodzi. 186 00:16:14,400 --> 00:16:15,400 Złapcie go. 187 00:16:17,400 --> 00:16:21,660 Matko, nie wierzyłem w życie do bacia. Tylko nie kluczcie się w przedin 188 00:16:21,660 --> 00:16:22,820 pana. Proszę. 189 00:16:23,720 --> 00:16:25,080 Przyjechałam świętować. 190 00:16:26,440 --> 00:16:31,360 Szykujcie uroczystą wieczerzę. Tylko powiedzcie służbie, że ja poszczę. Ale 191 00:16:31,360 --> 00:16:33,260 jako poganie możecie jeść. Dowoli. 192 00:16:33,740 --> 00:16:35,120 Przekażę im wszystko, matko. 193 00:16:39,780 --> 00:16:41,600 Być może widzimy się ostatni raz. 194 00:16:44,040 --> 00:16:45,780 Chcę zapamiętać ten wieczór. 195 00:17:07,339 --> 00:17:08,500 Nie cieszę się, że ja. 196 00:17:09,599 --> 00:17:13,119 Cieszę. Ale wiele niezalotwionych spraw tu zostałem. 197 00:17:14,540 --> 00:17:19,579 Pamiętacie, jak siadaliśmy na koni i nie bacząc na nie, spędziliśmy przez lasy. 198 00:17:19,579 --> 00:17:22,040 Na jelenie, sarny, zający. 199 00:17:22,480 --> 00:17:24,020 A jezioro pamiętasz? 200 00:17:24,240 --> 00:17:27,440 Jezioro. Ale tego świtu nad Wilejką. 201 00:17:27,900 --> 00:17:29,140 Mgły nad rzeką. 202 00:17:29,400 --> 00:17:31,300 Ciszy w kniej, gwary w mieście tu. 203 00:17:32,500 --> 00:17:34,020 Wilna naszego będzie mi brak. 204 00:17:35,120 --> 00:17:36,120 Mowę na... 205 00:17:39,850 --> 00:17:40,850 Was będzie brak. 206 00:17:43,010 --> 00:17:45,990 Jogaila, wielki z ciebie władca. 207 00:17:47,950 --> 00:17:49,750 Będziesz miał i Polskę i Litwę. 208 00:17:51,890 --> 00:17:53,530 Będziesz mógł być i tu i tam. 209 00:17:55,630 --> 00:17:57,550 Nie zostawiasz tego na zawsze. 210 00:17:58,610 --> 00:17:59,610 Jogaila! 211 00:18:02,050 --> 00:18:03,290 Matka na ciebie czeka. 212 00:18:23,630 --> 00:18:24,830 Będę królem, matko. 213 00:18:27,190 --> 00:18:28,770 Większym włosem niż Gedimin. 214 00:18:30,490 --> 00:18:32,090 Ojciec powierzył mi zadanie. 215 00:18:35,110 --> 00:18:36,550 Moje zdanie znasz. 216 00:18:37,490 --> 00:18:38,930 O Andegabence. 217 00:18:39,170 --> 00:18:40,230 Zdanie twoje znam. 218 00:18:41,450 --> 00:18:42,630 Mojego nie zmieni. 219 00:18:43,870 --> 00:18:45,390 Winielisz posłuszeństwo. 220 00:18:45,730 --> 00:18:46,750 Liczy, matko. 221 00:18:48,470 --> 00:18:51,710 W tobie winienem miłości. Więcej jej masz we mnie. 222 00:18:52,590 --> 00:18:54,490 niż we wszystkich swoich dzieciach. 223 00:18:56,530 --> 00:19:01,910 Zysięgam. Dobry będzie po ciebie, władca chrześcijański. 224 00:19:02,330 --> 00:19:05,430 Skoro tak, matko, to pobłogosław mnie. 225 00:19:06,010 --> 00:19:07,910 Łatwiej mi będzie stąd wyjeżdżyć. 226 00:19:09,270 --> 00:19:15,810 Bez poczucia życia zawiodłem, bo syn bez matki 227 00:19:15,810 --> 00:19:18,510 nikim jest. 228 00:19:28,680 --> 00:19:31,820 Synu, niech cię Bóg prowadzi. 229 00:19:43,480 --> 00:19:46,980 Królowo, uroczyście oświadczam. 230 00:19:47,260 --> 00:19:52,920 Rezygnuję z pretensji do tronu polskiego i obiecuję oddać koronie zagarnięte 231 00:19:52,920 --> 00:19:53,920 ziemię. 232 00:19:54,510 --> 00:19:59,250 Proszę o wybaczenie za krzywdy, które Ci wyrządziłem. I przysięgam tutaj wobec 233 00:19:59,250 --> 00:20:04,810 Ciebie i wszystkich szlachetnie urodzonych, że jako potomek Piastów będę 234 00:20:04,810 --> 00:20:08,290 straży pokoju między Mazowszem a Królestwem Polskim. 235 00:20:08,870 --> 00:20:10,470 Tak mi dopomóż Bóg. 236 00:20:11,670 --> 00:20:12,910 Powstań się, mówicie. 237 00:20:14,890 --> 00:20:19,550 I oby dzieciątko Jezus, które się właśnie narodziło, błogosławiło naszą 238 00:20:20,190 --> 00:20:22,710 Mazowsze zawsze będzie stało przy koronie. 239 00:20:24,040 --> 00:20:29,540 W takim razie zaprowadź mnie na mszę wraz z twoją siostrą i cieszmy się 240 00:20:29,540 --> 00:20:30,860 razem Bożym Narodzeniem. 241 00:20:50,040 --> 00:20:51,440 Jednego wroga mniej. 242 00:21:13,740 --> 00:21:14,739 Co to za uczta? 243 00:21:14,740 --> 00:21:15,940 Bóg się narodził. 244 00:21:16,420 --> 00:21:18,440 Od dzisiaj już zawsze będziemy tak stętować. 245 00:21:19,560 --> 00:21:21,120 Lepiej niż wszyscy wierzynkowie. 246 00:21:21,340 --> 00:21:25,140 Ja wiem, że ciężarne niewiasty mają swoje zachcianki, ale... Czy ty się Boga 247 00:21:25,140 --> 00:21:28,500 boisz? A czy ty zawsze musisz wszystko zepsuć? Ile to kosztowało? 248 00:21:29,080 --> 00:21:31,100 Majątek! O pieniądze to ty się nie bój. 249 00:21:31,780 --> 00:21:33,460 Boję się o pieniądze, ja je zarabiam. 250 00:21:34,880 --> 00:21:37,220 Krzymeńku, zdarzył się cud. 251 00:21:48,240 --> 00:21:49,240 Święty Antoni. 252 00:21:50,160 --> 00:21:55,080 Szatan nam to zesłał. Na pokuszenie i zgubę. To pewnie pana Gniewosza. A tam 253 00:21:55,080 --> 00:21:56,660 jego. Nie wiadomo czyja. 254 00:21:57,060 --> 00:21:58,260 A znalezione. 255 00:21:59,160 --> 00:22:00,160 Niekradzone. 256 00:22:05,820 --> 00:22:06,980 Ale zaraz, zaraz. 257 00:22:07,280 --> 00:22:08,560 Ty już coś zabrałaś. 258 00:22:11,720 --> 00:22:16,620 Pakuj się. Ja nie chcę. Ja... Re... Re... Re... Re... 259 00:22:16,890 --> 00:22:17,890 Co, mowę ci odjęło? 260 00:22:18,090 --> 00:22:21,310 Ja ręki nie oddam na ścięcie, bo tobie się złota zachciało. Pakuj się, głupia 261 00:22:21,310 --> 00:22:23,350 babo. Wyjeżdżamy do twoich rodziców, do starego domu. 262 00:22:23,590 --> 00:22:24,590 Ani mi się śni. 263 00:22:25,730 --> 00:22:32,690 Jak to ładnie, Grzymku, kochany, jak ty cudownie dbasz o moją córkę. 264 00:22:33,950 --> 00:22:35,410 Patrz, jak się postarał. 265 00:22:36,210 --> 00:22:37,290 A mama co tu robi? 266 00:22:37,530 --> 00:22:38,530 Jak to co? 267 00:22:39,030 --> 00:22:40,490 Gospodarzyć samej w twoim stanie? 268 00:22:41,550 --> 00:22:43,510 Urszulka nie ma dzisiaj, matka jest przy tobie. 269 00:22:51,590 --> 00:22:52,590 Wejdź. 270 00:22:59,170 --> 00:23:00,290 Zawiszał do leśnicy. 271 00:23:03,710 --> 00:23:05,870 Pani nie jesteś pewna, że dobrze robisz? 272 00:23:13,770 --> 00:23:15,730 Zawiszo, wiem, że późno. 273 00:23:16,310 --> 00:23:19,070 Noc. Ale sprawa jest pilna. 274 00:23:19,480 --> 00:23:21,700 Rycerz zawsze gotów, pani, nawet kiedy śpi. 275 00:23:22,020 --> 00:23:25,600 Dobiesław mówił, że znasz się na poezji rycerskiej. 276 00:23:26,140 --> 00:23:30,380 Skromność każe zaprzeczyć. Skoro tak dobrze władasz słowem, jeszcze dziś 277 00:23:30,380 --> 00:23:31,380 pojedziesz na Litwę. 278 00:23:31,700 --> 00:23:33,220 Zgodnie z twoją wolą, pani. 279 00:23:33,460 --> 00:23:38,000 Na granicy musisz poczekać na orszak księcia Jogajły i... 280 00:23:58,700 --> 00:23:59,920 Jak każesz, Pani. 21705

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.