All language subtitles for Korona królów odc. 298

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:33,000 --> 00:00:34,460 W poprzednim odcinku. 2 00:00:34,720 --> 00:00:37,620 Wystarczy, żeby młodzi byli chwilę sami. 3 00:00:38,160 --> 00:00:41,000 A jak na królową spadnie, chodzi cień podejrzenia. 4 00:00:41,440 --> 00:00:43,240 Litwini zerwą układ. 5 00:00:43,460 --> 00:00:45,480 Nie uciszycie mnie! Nie możecie tego zrobić! 6 00:00:47,840 --> 00:00:52,740 Wynoś się do Dalewit, gniewoszu. I niech twoja noga więcej w Krakowie nie 7 00:00:52,740 --> 00:00:55,940 postanie. Za co? Za zdradę. Spytek chcę dobrze. 8 00:00:56,220 --> 00:00:58,080 Oby nigdy nie zaznał miłości. 9 00:00:58,500 --> 00:00:59,500 Wszędzie pojadę. 10 00:00:59,820 --> 00:01:01,440 Do Budy, do Rzymu. 11 00:01:01,960 --> 00:01:04,379 Będę walczył o twoje prawo do Jadwigi i do tronu. 12 00:01:17,260 --> 00:01:22,320 Ponieważ wiem, że stan twój powołuje cię do panowania nad sobą i nad poddanymi, 13 00:01:22,400 --> 00:01:27,940 że to powiedziałam ci, że pragnę cię widzieć pełną łaski Ducha Świętego. 14 00:01:30,039 --> 00:01:31,660 Potrzeba ci wielkiego światła. 15 00:01:36,900 --> 00:01:39,780 List Katarzyny ze Sieny do mojej babki Elżbiety. 16 00:01:40,940 --> 00:01:43,380 Słowa tej światłej kobiety nie są potrzebne. 17 00:01:45,960 --> 00:01:46,960 Pani? 18 00:01:48,180 --> 00:01:50,540 Przybył biskup Jana Radlica. Proszę natychmiast. 19 00:01:56,400 --> 00:01:57,400 Pani? 20 00:01:58,640 --> 00:02:00,160 Czemu tak długo cię nie było? 21 00:02:01,780 --> 00:02:03,320 Zostawiłeś nas tu jak na pożarcie. 22 00:02:04,000 --> 00:02:08,699 Co dzień posyłałem anioła stróża. Nie jest on przy mnie stale? Twój tak, ale 23 00:02:08,699 --> 00:02:09,940 mojego goniłem do ciebie. 24 00:02:10,560 --> 00:02:12,420 Niech mi który czasem użyczy skrzydeł. 25 00:02:12,720 --> 00:02:16,460 Ty pani masz serce wielkie jakby skrzydła. 26 00:02:16,780 --> 00:02:17,860 Ono w kawałkach. 27 00:02:18,340 --> 00:02:19,440 Coś się stało? 28 00:02:19,940 --> 00:02:21,320 Ludzie nas tu nienawidzą. 29 00:02:21,540 --> 00:02:23,300 Za nic mają majestat korony. 30 00:02:23,600 --> 00:02:27,380 Do czego to doszło, żeby królowa musiała trzymać w swoich dłoniach topór? 31 00:02:27,840 --> 00:02:28,840 Król, nie królowa. 32 00:02:29,260 --> 00:02:30,700 Topór, nie berło. 33 00:02:31,000 --> 00:02:32,000 Wiem rzadko. 34 00:02:33,840 --> 00:02:36,120 Jadł mi go, wybacz, że nie było mnie przy tobie. 35 00:02:36,720 --> 00:02:40,460 Ale biskup to posługa, nie wybór serca. 36 00:02:40,720 --> 00:02:41,940 Ważne, że jesteś. 37 00:02:42,720 --> 00:02:44,580 Ty przekonasz panów do Wilhelma. 38 00:02:45,660 --> 00:02:47,160 Nie ma chwili do stracenia. 39 00:02:48,560 --> 00:02:49,900 Potraktowali go tak okrutnie. 40 00:02:51,020 --> 00:02:52,780 Wilhelm nie może wyjechać, nie może. 41 00:02:53,940 --> 00:02:57,410 Czuję, że wtedy już nigdy go nie zobaczę. Liczymy tylko na ciebie. 42 00:02:58,230 --> 00:03:04,850 Jadwigo, pani orsza księcia Wilhelma właśnie 43 00:03:04,850 --> 00:03:06,270 opuścił mury miasta. 44 00:04:09,320 --> 00:04:14,300 Straże dostały rozkaz, żeby cię nie wpuszczać do miasta. I wszystkich kaci 45 00:04:14,300 --> 00:04:16,680 porwą. Wojewodę i całą tę bandę. 46 00:04:17,779 --> 00:04:19,420 Teraz jest ważny kto innego. 47 00:04:21,820 --> 00:04:28,240 Andrzeju, jak najszybciej powiadomił Krzyżaków, że Habsburga wygnano z 48 00:04:28,300 --> 00:04:29,940 że powodzenie naszej sprawy jest zagrożone. 49 00:04:31,240 --> 00:04:35,240 Ale to nie jest żadna nasza sprawa, panie Gnieboszu. Rób, co ci każę. Niech 50 00:04:35,240 --> 00:04:39,060 krzyżacy zrobią wszystko, żeby Litwin nie zasiadł na tronie. Niech ślą listy, 51 00:04:39,080 --> 00:04:42,800 niech rozgłaszają wszędzie, na co krakowscy panowie sobie pozwalają. Prawo 52 00:04:42,800 --> 00:04:43,800 po naszej stronie. 53 00:04:44,960 --> 00:04:48,720 Prawo? Niech nie myślą, że jako prasona non grata mnie się pozbyli. 54 00:04:49,040 --> 00:04:50,200 Jeszcze im pokażę. 55 00:04:51,220 --> 00:04:54,820 Będą zaskoczeni. Będą mnie przepraszać i po rękach całować. 56 00:04:55,180 --> 00:04:58,980 Przemądrzalcy, sługusy, barbarzyńców popamiętają Gniewosza z dalelizm. 57 00:04:59,920 --> 00:05:01,060 Uwaga, ostrożnie! 58 00:05:01,420 --> 00:05:02,960 Ostrożnie z tą skrzynią! 59 00:05:10,560 --> 00:05:12,260 Żądasz ode mnie niemożliwego. 60 00:05:13,400 --> 00:05:14,740 Panowie nie ustąpią. 61 00:05:15,480 --> 00:05:17,120 W krewie zawarli sojusz. 62 00:05:17,500 --> 00:05:18,820 Bez mojej zgody. 63 00:05:19,040 --> 00:05:22,320 Za twoją wiedzą wszystko zostało uzgodnione. Beze mnie. 64 00:05:22,760 --> 00:05:25,920 To nie w porządku. Całym sercem jestem z tobą. 65 00:05:26,220 --> 00:05:28,720 Mimo to uważam, że powinnaś ustąpić, pani. 66 00:05:29,520 --> 00:05:31,100 Czyli nie jesteś po mojej stronie. 67 00:05:33,280 --> 00:05:35,020 Przecież przygotowywano cię na to. 68 00:05:35,580 --> 00:05:36,680 Do szącenia. 69 00:05:37,220 --> 00:05:39,220 Do świadomego wyboru męża. 70 00:05:40,120 --> 00:05:41,820 Wilhelma wybrał dla mnie ojciec. 71 00:05:42,240 --> 00:05:46,700 Bóg już nam błogosławił. Byłam w Wiedniu, poznałam cały ród Habsburgów. 72 00:05:46,700 --> 00:05:50,300 przygotowano. Pani polityk... Właśnie polityka. 73 00:05:50,960 --> 00:05:53,220 Ojciec widział co dobre dla mnie i dla korony. 74 00:05:56,540 --> 00:05:57,700 Czasy się zmieniły. 75 00:05:58,010 --> 00:05:59,290 Ale moje serce stałe. 76 00:06:00,530 --> 00:06:05,650 To możesz zabrać je do budy i liczyć na to, że Habsburg cię zechce. 77 00:06:05,930 --> 00:06:07,390 Bez tronu w Krakowie. 78 00:06:08,070 --> 00:06:09,390 Matka jest za Wilhelmem. 79 00:06:10,990 --> 00:06:12,310 Niezręcznie mi to mówisz. 80 00:06:12,910 --> 00:06:18,330 Ale twoja matka pani sama, wiesz, dosyć często zmienia zdanie. Jej opinia jest 81 00:06:18,330 --> 00:06:21,130 opinią doradców, pochlebców, wichrzycieli. Dość! 82 00:06:22,690 --> 00:06:25,010 Nie pozwolę tak mówić o mojej matce. 83 00:06:26,670 --> 00:06:27,890 Mówiłem jak przyjaciel. 84 00:06:30,450 --> 00:06:32,190 Nie wiem, czy jeszcze nim jesteś. 85 00:06:56,630 --> 00:06:59,030 Margit, wezwij księżną Eufemię. 86 00:07:03,550 --> 00:07:04,550 Eufemię? 87 00:07:05,370 --> 00:07:08,450 Jej plan niedawno naraził cię na ogromne nieprzyjemności. 88 00:07:09,010 --> 00:07:11,410 Ona przynajmniej próbowała coś dla mnie zrobić. 89 00:07:29,900 --> 00:07:31,060 Piękna kamienica. 90 00:07:31,980 --> 00:07:33,920 W takim dobrym miejscu. 91 00:07:34,900 --> 00:07:35,960 Żal opuszczać. 92 00:07:37,340 --> 00:07:38,900 A to wy mi tu znamy się? 93 00:07:39,200 --> 00:07:41,560 A mojego męża wszyscy w Krakowie znają. 94 00:07:41,860 --> 00:07:45,640 To prawda, co mi powiedział strażnik na bramie, że wyrzucają was z miasta. 95 00:07:46,260 --> 00:07:48,300 Musieliście coś grubszego przeskrować. 96 00:07:48,700 --> 00:07:50,480 Głupoty powtarzasz. Poszła mi stąd. 97 00:07:51,040 --> 00:07:53,620 Nie wiem, co zrobiliście, ale zasłużyliście na to. 98 00:07:56,080 --> 00:07:57,140 Zagrzymka kucharza. 99 00:07:57,800 --> 00:08:01,440 Prawie rękę stracił, boście go niesłusznie oskarżyli. Zaraz ciebie 100 00:08:01,440 --> 00:08:04,620 najwyższych flachcicach. Znikaj, bo baty dostaniesz. Nie oskarżysz, nie 101 00:08:04,620 --> 00:08:08,940 oskarżysz. Mam dla ciebie propozycję dobrą, korzystną. 102 00:08:12,480 --> 00:08:16,900 Nauczyłem się nie czuć zimna, jeść po okrutku, żeby na dłużej starczyło, a 103 00:08:16,900 --> 00:08:17,900 to nawet polubiłem. 104 00:08:18,700 --> 00:08:21,040 Ale do jednego sobie chnąć nie mogłem. 105 00:08:21,300 --> 00:08:22,300 Do czego? 106 00:08:22,360 --> 00:08:24,120 Do jęków zmarłych skazańców. 107 00:08:24,400 --> 00:08:29,120 Dusze tych potępieńców krążą po lochach, brzęczą łańcuchami, płaczą, a najgorzej 108 00:08:29,120 --> 00:08:29,859 to w nocy. 109 00:08:29,860 --> 00:08:32,780 To nie była twoja wyobraźnia, Czo? Nie, naprawdę. 110 00:08:33,559 --> 00:08:35,200 Towarzysz mojej niedoli może zaświadczyć. 111 00:08:36,059 --> 00:08:37,600 Albo nie zaświadczyć. 112 00:08:40,039 --> 00:08:44,159 Gdyby nie dobycz naszej królowej, umiłowanej... Upór twojej żony. 113 00:08:44,400 --> 00:08:48,580 A co uszła ma wspólnego z łaskawieniem? Nie było dnia, żeby za twoją sprawą nie 114 00:08:48,580 --> 00:08:52,560 chodziła. Wójt to ucieka, jak ją widzi na uli. Bo palce mnie kiwną. 115 00:08:52,970 --> 00:08:56,650 Urszula wysłała matkę do samej królowej. Pana niemierze co dzień wypytywała o 116 00:08:56,650 --> 00:08:57,650 wyniki śledztwa. 117 00:08:57,870 --> 00:09:01,770 Dwórki królowej wybłagała o wstawiennictwo. Twoja żona to dzielna 118 00:09:02,010 --> 00:09:03,370 Moja Urszula? 119 00:09:03,950 --> 00:09:05,090 Moja ptaszyna? 120 00:09:06,610 --> 00:09:10,810 Myślałam, że ona na mnie ręką machnęła. Że jej wszystko jedno. 121 00:09:13,050 --> 00:09:18,870 Jak dom stoi pusty, to się zaraz włamią, okradną, poniszczą. Szczury się z 122 00:09:18,870 --> 00:09:19,990 całego Krakowa zlecą. 123 00:09:20,460 --> 00:09:24,280 Ja widziałam jedną taką kamienicę, to nawet nogi od stołu ogryzły. Jakieś 124 00:09:24,280 --> 00:09:25,460 brednie mi tu prawicie. 125 00:09:25,680 --> 00:09:30,780 Ja grosza za opiekę nie wezmę, ale porządek będzie wywietrzony i obcy się 126 00:09:30,780 --> 00:09:31,860 będzie plątał po chałupie. 127 00:09:32,180 --> 00:09:36,700 Ty jesteś obca. Jakbym chciał, to bym komuś uczciwemu wynajął i kazał jeszcze 128 00:09:36,700 --> 00:09:39,260 to sobie słono płacić. Jestem uczciwa i układ uczciwy. 129 00:09:40,860 --> 00:09:45,100 Grosza nie weźmiesz, ale ja za to domu przypilnuję. Będę dbała jako swój. 130 00:09:45,680 --> 00:09:49,840 Musiałbym chyba rozum tracić, żeby się na to zgodzić. Raczej odzyskać. 131 00:09:51,230 --> 00:09:52,230 Niby czemu? 132 00:09:52,770 --> 00:09:58,110 Bo mam świadka. Jest człowiek, który widział, jak w karczmie opróżnialiście 133 00:09:58,110 --> 00:10:00,290 sakwę księcia Habsburga na grę w kości. 134 00:10:00,570 --> 00:10:02,710 I oskarżyliście Grzymka niesłusznie. 135 00:10:03,250 --> 00:10:06,570 Wysyciar już zaraz tu będzie, żeby dopilnować, jak wyjeżdżasz z miasta. 136 00:10:07,730 --> 00:10:09,610 Zamiast do bramy, to cię do loku odprowadzi. 137 00:10:19,310 --> 00:10:21,430 Nic dziwnego, że nie czujesz się dobrze, pani. 138 00:10:22,550 --> 00:10:24,470 Zamek to kłębowisko żmi. 139 00:10:26,110 --> 00:10:27,550 Wilhelm opuścił Kraków. 140 00:10:29,570 --> 00:10:30,570 Wzmusili go. 141 00:10:30,670 --> 00:10:33,470 Dotarły do mnie te niepomyślne wieści. 142 00:10:36,090 --> 00:10:37,090 I co teraz? 143 00:10:40,050 --> 00:10:41,570 Mam rozwiązanie. 144 00:10:41,810 --> 00:10:42,810 Jak zawsze. 145 00:10:44,210 --> 00:10:47,710 Przecież nie możesz, pani, wyjść za tego Litwina. 146 00:10:48,530 --> 00:10:52,910 Powiadają, że owłosiony, jak zwierzę. Ty też o tym słyszałeś? 147 00:10:53,330 --> 00:10:56,170 Ach, trach pomyśleć, jakie ma obyczaje. 148 00:10:56,770 --> 00:11:01,610 Jak mógłby odnosić się do tak delikatnej i bogobojnej niewiasty jak ty? 149 00:11:02,030 --> 00:11:05,130 Królowej bez tego ma głowę pełną czarnych myśli. 150 00:11:06,230 --> 00:11:10,270 Dokładam, że miałaś sposobność doradzać królowej, jak widzę nieskuteczną. 151 00:11:11,190 --> 00:11:12,850 Więc jaka rada, ufem ją. 152 00:11:13,070 --> 00:11:14,950 Wejdź za męża mego brata. 153 00:11:15,850 --> 00:11:18,110 Wyjdź za księcia, Siemowitra. 154 00:11:29,110 --> 00:11:31,410 Dawno nie widziałem cię tak razem, bracie. 155 00:11:33,630 --> 00:11:35,390 Widno jestem oceniony jak należy. 156 00:11:36,410 --> 00:11:38,170 Gotowy odeprzeć każdy atak. 157 00:11:38,630 --> 00:11:40,690 No to napijmy się miodu. 158 00:11:42,070 --> 00:11:44,390 Nie aż tak raz, bracie. 159 00:11:44,730 --> 00:11:45,790 Próbować zawsze warto. 160 00:11:46,730 --> 00:11:50,010 Pogoda zła, drogi błotne, nie uderzą. 161 00:11:50,310 --> 00:11:57,010 To dobrze się raz 162 00:11:57,010 --> 00:11:58,010 wyruszyć do Krakowa. 163 00:12:05,670 --> 00:12:07,450 Przyznaję, ciekawość mnie bierze. 164 00:12:08,130 --> 00:12:10,890 Wkrótce królowa dojdzie lat sprawnych. 165 00:12:11,250 --> 00:12:13,310 Sam mówił, że piękna. 166 00:12:16,200 --> 00:12:18,940 Po prostu... inny miód ci w głowie. 167 00:12:21,660 --> 00:12:24,200 Widziano twojego brata, Andrzeja Garbatego. 168 00:12:25,280 --> 00:12:28,080 Kto widział? Gdzie? Szpieg mój. 169 00:12:28,700 --> 00:12:30,640 Zarzeka się na głowę własnych dzieci. 170 00:12:31,460 --> 00:12:35,980 Widział i posłuchał, co książę Andrzej miał do powiedzenia mistrzowi 171 00:12:35,980 --> 00:12:37,860 Inflenskiemu, Robinowi von Els. 172 00:12:39,520 --> 00:12:40,520 Ułożyli się. 173 00:12:42,240 --> 00:12:44,740 Skoro książę Wilhelm wyjechał... 174 00:12:46,030 --> 00:12:47,890 Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. 175 00:12:48,410 --> 00:12:50,570 Poniechał planu poślubienia cię. 176 00:12:50,890 --> 00:12:57,630 A skoro tak, lepiej mieć za męża Siemowita, miast dzikiego 177 00:12:57,630 --> 00:12:59,550 Litwina. Musisz przyznać pani. 178 00:13:00,270 --> 00:13:03,270 Panowie się na to nie zgodzą. Chcą Jogajłę. 179 00:13:03,770 --> 00:13:06,690 A kim są, by decydować za króla? 180 00:13:07,330 --> 00:13:10,630 Wybierając Siemowita, pokażesz im gdzieś miejsce. 181 00:13:11,290 --> 00:13:15,030 Będą wściekli, że wygrała propozycja Wielkopolan. 182 00:13:15,690 --> 00:13:20,330 Książę Siemowit próbował porwać Jadwigę. Ale działał w dobrej wierze. 183 00:13:20,610 --> 00:13:24,350 Ja i Siemowit pochodzimy z rodu królów. 184 00:13:25,130 --> 00:13:29,570 Nic dziwnego, że próbował sięgnąć po koronę. Takim sposobem? 185 00:13:31,110 --> 00:13:32,110 Pomyśl. 186 00:13:32,950 --> 00:13:38,470 Mazowsze powróci do korony. Płock, braciąż, siedlny. 187 00:13:39,210 --> 00:13:41,170 Nawet ta wioska Warszawa. 188 00:13:41,390 --> 00:13:44,470 I jak już mówiłam, nie poddasz się tyranii panów. 189 00:13:44,730 --> 00:13:45,910 Za to przyjdę w Wielkopolanie. 190 00:13:46,550 --> 00:13:47,870 Nie widzę różnicy. 191 00:13:48,650 --> 00:13:49,670 Zważ jednak. 192 00:13:49,990 --> 00:13:50,990 Jestem królem. 193 00:13:51,650 --> 00:13:52,730 Zważam na wszystko. 194 00:14:05,910 --> 00:14:10,850 Jak pozyskać południe, gdy nadchodzi coraz goręcej? Mieczem, Jogailo. 195 00:14:11,510 --> 00:14:12,610 Moim mieczem. 196 00:14:13,520 --> 00:14:14,780 Chcesz jechać do Krakowa? 197 00:14:15,560 --> 00:14:16,560 Jeść miód? 198 00:14:17,020 --> 00:14:18,020 Jedz. 199 00:14:19,080 --> 00:14:20,180 Przekazałeś mi Połock. 200 00:14:20,520 --> 00:14:22,200 Teraz ja wygonię stamtąd. 201 00:14:23,160 --> 00:14:24,180 Garbatę pa nisko. 202 00:14:24,680 --> 00:14:25,680 Sam jeden. 203 00:14:26,560 --> 00:14:30,660 Otrzezwij, bracie. Krzyżacy tylko czekają, aż uderzymy na Połock. 204 00:14:30,880 --> 00:14:35,480 Mają teraz układ z Andrzejem, więc ani chyby skorzystają z okazji, żeby w 205 00:14:35,480 --> 00:14:37,820 uśnika. A ja muszę zostać w Wilnie. 206 00:14:39,100 --> 00:14:41,740 Zostać. Skoro jechałeś do Krakowa... 207 00:14:42,960 --> 00:14:46,800 To walka na długie miesiące. Z dwoma przeciwnikami naraz. Zapomniałeś o 208 00:14:46,800 --> 00:14:48,640 Światosławie, który chce na moim ścisław sposób. 209 00:14:49,000 --> 00:14:53,420 Trzyma! Jogaila musi jechać do Krakowa. Krzyżacy zrobią wszystko, żeby nie 210 00:14:53,420 --> 00:14:57,420 dopuścić do układu z Polakami. Dlatego musimy go zawrzeć. 211 00:14:58,440 --> 00:15:00,080 Nie zwlekaj, słyszysz? 212 00:15:00,320 --> 00:15:04,580 Błagam! To powiedz, co zrobić z Karpatem? 213 00:15:05,460 --> 00:15:07,640 Może my snemy na niego skrytobójcę. 214 00:15:08,300 --> 00:15:10,880 Brato, przecież krew ojca zgłupiałeś! 215 00:15:13,100 --> 00:15:14,740 Zdajcie mi wszyscy z oczu! 216 00:15:16,120 --> 00:15:17,120 Wszyscy! 217 00:16:32,750 --> 00:16:36,250 Potem zostaw. Nieborak taki pewnie chce sobie zarobić na miskę kaszy. 218 00:16:36,810 --> 00:16:39,690 Ej, Esterko, chcesz, żebym padł z przejedzenia? 219 00:16:40,030 --> 00:16:42,970 Trzymali was tam o chłodzie i głodzie, czas sobie dogodzić. 220 00:16:44,470 --> 00:16:46,670 Cierpienie ciała to nic w porównaniu z odręką ducha. 221 00:16:47,970 --> 00:16:49,350 Bo co ja złego zrobiłem? 222 00:16:50,030 --> 00:16:52,150 Upomniałem się tylko o zapłatę za pracę u Szuli. 223 00:16:53,670 --> 00:16:59,710 Tam, gdzie puszcza wielka i dzika, i gdzie tura wołanie. 224 00:17:01,240 --> 00:17:06,720 Nie znasz większego wojownika nad jogajłę, 225 00:17:06,819 --> 00:17:08,300 panie. 226 00:17:09,440 --> 00:17:13,960 Nie masz takiego sposobu. Jego słowo ważniejsze niż moje. Mogę poświadczyć, 227 00:17:13,960 --> 00:17:15,480 kłamał. Mówiłem Urszuli. 228 00:17:15,680 --> 00:17:19,380 Widziałem, jak tą sakiewkę od Habsburga w sytym stole opróżnił do dna. W sytym 229 00:17:19,380 --> 00:17:20,379 stole. 230 00:17:20,380 --> 00:17:23,280 Słowo ryda przeciwko słowu szlachcica. Jak myślisz? Komu dadzą wiarę? 231 00:17:23,500 --> 00:17:24,819 No i Urszula mówiła to samo. 232 00:17:25,280 --> 00:17:28,060 No i jeszcze by was zaczął nękać. Karczmy by wam zabrał. 233 00:17:28,339 --> 00:17:29,840 Najważniejsze, że jesteś znowu z nami. 234 00:17:30,110 --> 00:17:33,230 I twoje dwie ręce też. Dziękować Bogu. I królowej. 235 00:17:33,570 --> 00:17:39,730 Tam, gdzie wili nurt, śród pól się wie jak wąż, 236 00:17:40,190 --> 00:17:47,170 rządzi wnuk Giedmina, najmędrszy na Litwie 237 00:17:47,170 --> 00:17:48,170 mąż. 238 00:17:49,590 --> 00:17:54,950 Żona moja jedyna, jaką pieśnią ja ci się odwdzięczę za to, że mi gotowałaś, 239 00:17:54,990 --> 00:17:57,970 kiedy ja siedziałem w celi sam, odarty z godności. 240 00:17:58,480 --> 00:18:00,340 Ty łajdaku! 241 00:18:01,500 --> 00:18:05,520 Ledwie cię z lochu wypuścili, a ty od razu do karczmy? 242 00:18:05,900 --> 00:18:08,220 Masz do żony ważną sprawę mam. Ale gdzie? 243 00:18:08,580 --> 00:18:12,640 Na własne oczy widziałam, jak gniewosz Zdalewic opuścił miasto. 244 00:18:12,860 --> 00:18:13,860 Wygnali go. 245 00:18:14,320 --> 00:18:17,680 Prawiedliwość na tym świecie. Do żony! Chce ci ktoś pokazać. 246 00:18:20,540 --> 00:18:22,700 Najcnotliwszy z ludzi ten nasz Grzymek. 247 00:18:23,160 --> 00:18:25,440 Wszyscy powinniście być tacy jak on. 248 00:18:26,980 --> 00:18:27,980 Graj! 249 00:18:28,330 --> 00:18:29,330 To nie grasz. 250 00:18:52,830 --> 00:18:55,010 Jakbym skałę golił mnie ludzką twarz. 251 00:18:56,670 --> 00:18:57,670 Lito. 252 00:18:58,250 --> 00:19:03,070 No se nie mogę wychodzić poza granicę, bo jak tylko o tym pomyśli, zaraz mnożą 253 00:19:03,070 --> 00:19:05,390 się problemy. Do Krakowa, ty pierdolę, a? 254 00:19:06,210 --> 00:19:08,970 Bez sojuszu z Polską krzyża to nam nie odpuszczą. 255 00:19:09,850 --> 00:19:12,230 Ale zostawić ten bałagan bez dozoru? 256 00:19:13,130 --> 00:19:14,970 Znasz, panie, to tatarskie powiedzenie. 257 00:19:15,690 --> 00:19:17,570 Nie przyszła góra do Mahometa. 258 00:19:18,930 --> 00:19:20,390 Mahomet przyszedł do góry. 259 00:19:25,350 --> 00:19:26,450 Czy nic wino? 260 00:19:42,760 --> 00:19:44,480 Skrygeo! Czego? 261 00:19:45,620 --> 00:19:49,880 Poszli Gonca do panów krakowskich z propozycją spotkania. 262 00:19:52,300 --> 00:19:55,040 Gdzieś między Krakowem a Wilnem. 263 00:19:55,240 --> 00:19:56,520 W Bołkowicku? 264 00:19:56,720 --> 00:19:58,340 Niech będzie, to blisko granicy. 265 00:19:58,560 --> 00:20:04,480 Jeśli się dogadamy, a na Litwie będzie spokojnie, ruszymy razem do Krakowa. 266 00:20:05,480 --> 00:20:08,840 Kolejne spotkanie z panami, zamiast wyznaczyć ono. 267 00:20:10,220 --> 00:20:11,920 Zaraz pomyślisz o tej boi. 268 00:20:14,080 --> 00:20:16,800 Nie mogę od razu ruszyć do samego Krakowa. 269 00:20:17,000 --> 00:20:22,740 A chcę by wiedzieli, że poważnie traktuję ustalenie skrawa. 270 00:20:24,560 --> 00:20:27,060 To szykuj górę pieniędzy dla Habsburga. 271 00:20:27,340 --> 00:20:28,680 Nie ma pośpiechu. 272 00:20:32,200 --> 00:20:34,480 Zajmij się tym, jak mi włożą koronę. 273 00:20:34,920 --> 00:20:35,920 Ty! 274 00:20:39,480 --> 00:20:40,760 Dokąd kolejny? 275 00:20:42,660 --> 00:20:43,820 Gdzie spodni? 276 00:21:06,760 --> 00:21:07,760 Ale po co? 277 00:21:08,040 --> 00:21:12,780 Jak to po co? Bo jak jesteś taką ważną personą w mieście, to trzeba czasem 278 00:21:12,780 --> 00:21:15,120 zaprosić. Dom pokazać, pochwalić się. 279 00:21:15,780 --> 00:21:20,420 Ale no, nie stać na taki dom przy najbogatszej ulicy. Ale nic nie 280 00:21:20,760 --> 00:21:21,760 Jak to? 281 00:21:21,840 --> 00:21:24,440 Matka moja wszystko załatwiła na piśmie. 282 00:21:27,680 --> 00:21:29,020 Co się czytać nie umiem. 283 00:21:30,020 --> 00:21:32,320 Tam stoi, że pan Gnieworz Dalewic. 284 00:21:32,939 --> 00:21:37,200 Daję w użytkowanie ten dom Urszuli, córce krawca, do czasu swojego powrotu. 285 00:21:37,480 --> 00:21:38,480 Czyli? 286 00:21:39,020 --> 00:21:40,020 Na jesieni? 287 00:21:40,500 --> 00:21:41,500 Na zapse. 288 00:21:42,000 --> 00:21:46,520 Ale skąd ty to wiesz? Czy ty pytać nie umiesz? A może to jest napisane, że za 289 00:21:46,520 --> 00:21:49,880 pół roku trzeba będzie oddać z nawiązką? Albo że ziemia jest jak jajo, okrągła? 290 00:21:50,060 --> 00:21:51,060 Nie podoba ci się tu? 291 00:21:51,200 --> 00:21:52,200 W lochu lepiej było? 292 00:21:52,560 --> 00:21:55,100 W lochu było strasznie, ale w tym właśnie rzecz. 293 00:21:55,860 --> 00:21:59,340 Jedząc talerzy tego podłego człowieka i śpiąc w jego łożu, będę ciągle myślał, 294 00:21:59,360 --> 00:22:00,520 jakie krzywdy od niego doznałem. 295 00:22:01,930 --> 00:22:06,050 A nie lepiej pomyśleć, że on popadł w nieławkę, a ty dostałeś co jego? 296 00:22:06,870 --> 00:22:08,310 Wolałbym zapomnieć, Urszula. 297 00:22:13,410 --> 00:22:16,370 Czyli chcesz, żeby nasze dziecko wychowywało się w nędzy, tak? 298 00:22:18,410 --> 00:22:19,550 Ale najgroższa. 299 00:22:20,630 --> 00:22:22,110 Przecież my nie żyjemy w nędzy. 300 00:22:22,890 --> 00:22:24,150 I nie mamy dziecka. 301 00:22:24,670 --> 00:22:27,010 To, które mieliśmy, zmarło w niemowlęctwie. 302 00:22:32,270 --> 00:22:33,270 Urszulo? 303 00:22:34,290 --> 00:22:35,730 Tak, Grzymańku. 304 00:22:37,290 --> 00:22:38,710 Jestem przy nadziei. 305 00:22:46,430 --> 00:22:47,950 Kto to będzie sprzątał? 306 00:22:48,690 --> 00:22:49,910 Taki waszy dom. 307 00:22:56,410 --> 00:22:58,990 Księżna Opolska wydawała się taka życzliwa. 308 00:23:00,750 --> 00:23:05,190 Oddana w sprawie połączenia mnie i Wilhelma węzłem małżeńskim. A kiedy 309 00:23:05,190 --> 00:23:07,630 wyjechał, zaczęła wpychać mnie w ramiona swojego brata. 310 00:23:09,350 --> 00:23:11,370 Jakby zapomniała, że chciał mnie porwać. 311 00:23:12,550 --> 00:23:14,090 Nikomu już nie można ufać. 312 00:23:14,330 --> 00:23:15,370 Mnie możesz. 313 00:23:16,130 --> 00:23:19,630 Ale najważniejsze, żebyś ufała samej sobie i własnym osądom. 314 00:23:21,690 --> 00:23:25,370 Zamiast słuchać ludzi, którzy zawsze będą chcieli zagarnąć coś dla siebie. 315 00:23:26,590 --> 00:23:29,730 Pani, list od Wilhelma. 316 00:23:30,140 --> 00:23:31,240 Przelażał w kancelarii. 317 00:23:38,700 --> 00:23:44,040 Myślę, że wróci. Że zawsze będzie mnie miłował. 318 00:23:46,600 --> 00:23:48,000 Będzie o mnie walczył. 24399

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.