All language subtitles for Korona królów odc. 287

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku.

Nie

pozwól,

żeby litewski diabeł zniszczył to, co Bóg umiłował.

Czekaj się z Lubem w Krakowie.

Pani książe Władysław.

jak odstąpić.

A w jakiej sprawie, pani?

Chodzi o moje zaślubiny z Wilhelmem.

Wszystko już ustaliliśmy.

Inaczej to urządzisz.

Wasze tajemne spotkanie? Nie godzi się królowej iść po tajemnie do łoża.

Z mężem, pani?

Narzeczonym.

Co zamierzasz, pani?

Spotkać się z Wilhelmem godnie jak chrześcijanka.

Na oczach dworu i ludu.

Panowie się nie zgodzą.

Chcą jogajły.

Ratuj się, pani. Miłujesz Wilhelm. Powaga korony nie może ucierpieć. Spraw,

spotkała się z Wilhelmem godnie. Jak królowa.

Jak mam to uczynić?

Jesteś moim przyjacielem, książe Władysławie?

Najlepszym, pani.

Więc idź i załatw to.

Leopold, radujemy cię zawsze na twój widok.

Najetniej, że pani.

Insygnia królewskie posiadają magiczną moc.

Zmieniają ludzką duszę?

Zgadłeś, książę.

Czynią ją lepszą? Czynią ją nieśmiertelną.

Co się sprowadza do mojego królestwa?

Doszły nas słuchy, że przyjmujesz Litwinów.

Jakich Litwinów?

Po co miałabym ich przyjmować?

Mówią o ślubie Jadwigi z księciem litery.

Z dzikusem? W jogaju.

Z poganinem.

A gdyby powiedzieli, że... oszalałam, uwierzyłbyś?

Ależ skąd?

Najjaśniejsza pani.

A więc tyle są warte ludzkiej języki.

Mogę więc wierzyć, że trwasz przy ślubie Jadwigi z Wilhelmem?

Jadwiga i Wilhelma połączyły Sponsalia de Futuro.

I nas łączy więź nierozerwalna. Jesteśmy rodziną, Leopoldy.

Zaszczyt to dla mnie.

Jadwiga niedługo będzie pełnoletnia, wtedy odda się Wilhelmowi.

A teraz idź i odpocznij, książę.

Uspokój umysł.

Zostańcie.

Podejdź do mnie.

Ty, ty, ty!

O czym tu była mowa?

Najlepsza pani. Nie musisz mi przypominać, kim jestem. Odpowiadaj. Nic

słuchałyśmy. I bardzo dobrze.

Litwini nie przyjeżdżają, rozumiesz? Tak.

Nigdy tu nie było ani jednego Litwina. Tak, pani. Tak, ma myśleć książe

Tak będzie, pani.

I niech mi się która nie wygada, że Litwini są w budzie, bo źle skończy.

Iść z nim dołożę na oczach wszystkim.

Jak to?

Rozum ci dziś zjadło. No tak przynośnij. Co z tym uczeniem?

Trzeba ich połączyć za wszelką cenę, tylko nieco wcześniej.

Miało być u mnie, po cichu. Nie.

Może jednak spróbujemy.

Kiedy się spotkają pod moim dachem, namiętność weźmie górę. Wtedy... A jeśli

nie?

Są takie zioła.

Uszalałeś? Chcesz odurzyć królową? Myśl lepiej.

Przekonam ci, Jadwigę, że obcowanie cielesne z przyszłym mężem to nie

No, za każdym jeszcze lepiej. Oddawanie się mężowi to obowiązek niewiasty.

Prawda. Vita contemplativa ustępuje przed vita activa.

Pobożność ustępuje przed miłosnym aktem.

Dobrze mówisz.

Trzeba jej coś dać, co ją wykona już teraz do naszego pomysłu.

Prezent od Wilhelma, wieloznaczący.

Tak na niby od niego? Oczywiście, że na niby. Jak mógłbym teraz od niego wydobyć

jakiś prezent?

Będzie zachwycona.

Książę przyjedzie, a ona mu ulegnie.

Wszędzie, gdziekolwiek my zechcemy.

Włóż je do skrzyni.

Na dno.

Nie będziesz ich nosić? Są takie piękne. Czekaj, daję erdabet.

Ale ja nie mogę jej wziąć.

To jest prezent od Jogajwy. Prezent przyjęty, obowiązek króla spełniony.

Nie będę ich nosić na sercu.

Możesz nosić je na dłoniach.

Wymowna się zrobiłaś, Margit.

Chyba nie myślicie, że rękawiczkami Jogajwa przekona mnie do siebie.

Nie, pani, ale... Ale co?

Jogajwa śle bogate dary.

A Wilhelm?

Nikt go nie widział, nikt go nie słyszał. Chcecie powiedzieć, czy mam się

zainteresować Jogajwą?

Układa wielkim księstwem. Nie wysłał do mnie ani jednego listu.

Może... Może nie umie pisać?

Listy Wilhelma są więcej warte niż całe litewskie złoto.

Zapewne potrafi pięknie mówić.

Nic o tym nie wiemy.

Myślałam, że stoicie po stronie mojej miłości.

Możecie mnie karmić swoją trucizną i tak nie wyjdę za jogajłę.

Nie zdradzę mojego Wilhelma.

Rękę mojej córki Jadwigi?

Tak, pani.

To o niej myśli książe Jogajła. Co myśli? Że to najbardziej godna w naszej

części świata kandydatka na żonę wielkiego księcia. Oczywiście to prawda,

moja córka.

I polska królowa. Tak, tak, ale jest już za późno.

Jadwiga dostała komuś zaślubiona?

Wilhelmowi, synowi Leopolda Habsburga. Te plany małżeńskie są nam znane. Ale

słyszeliśmy o ślubie.

Położyliśmy ich razem.

Kiedy? Jadwiga miała cztery lata, Wilhelm siedem.

To nie był jeszcze ślub. Ale daliśmy królewskie słowo. Książę Leopold jest

właśnie naszym gościem. Potwierdzi wszystko.

Małżeństwo królowej Jadwigi nie zostało spełnione.

Ciele śnie nie zostało spełnione. Wiem o tym lepiej niż Ty, Hanulonie. Ale

zostanie. A tymczasem twoja córka pani zachwyca się darami jagieły.

Skórami dzika czy rogami tura.

Może nie tak wspaniałymi, ale bliższymi gustowi kobiecemu.

Jadwiga nie chce już słyszeć o Wilhelmie. Ciekawi ją Jogajła i wciąż o

pyta.

Pomyśl pani, jak wielka i potężna jest Litwa.

Moje Węgry są potężniejsze.

To prawda.

Lecz ochrzczona Litwa stanie się chlubą papiectwa.

Po chlubie twojej córki z Jogajłą.

Czy papies uzna mnie wtedy matką chrzestną?

Tak, pani.

Jeśli opatrzność tego sobie życzy, da mi znak.

Jaśnie, panie!

Jaśnie, pani, łaźnia gotowa! Wczoraj się kąpałem.

O! Panowie!

Skąd przybywacie?

W Lipce.

Jaśnie pani, ale woda już gorąca.

Odejdź.

Słyszałem, że to piękny, pogański kraj.

Niestety już niedługo zostanie ochrzczony. Po ślubie królowej Jadwigi w

jogaju.

Co królowa na to?

Jest zachwycona.

Nie może być inaczej.

Wielki Książe Jogajła to wspaniały wódz. A i mąż z niego.

Królowa Jadwiga nie będzie rozczarowana.

Bojowych rumaków ci u nas dostaty.

Jakby co.

Tak, wrzeczytamy.

Chodź, panie, z nami świętować. Zapraszamy.

Dziękuję, panowie.

Ale właśnie poszczę.

Dziwni są ci chrześcijanie.

I woli władca ze swoich stron. Tak.

kasztelan krakowski do Biesław.

Ma kieszenie bez dna.

I przekonania na sprzedaż.

Nie ufam zbytkowi.

Dlatego, że zdradził Habsburgów?

Chociaż jest człowiekiem honoru. I rycerzem bez wkazy.

Kimże jest naprawdę?

Dobro państwa jest dla niego darem najwyższym. Dobro państwa.

Wilhelm jest najlepszy dla państwa.

I dla korony.

Ochrzczy Litwę bez jogajły.

Robię to razem z Wilhelmem, rycerzem świętej sprawy.

Zobaczysz.

Przekonam zbytka.

Wezwij Dimitra.

No witam, witam. Proszę bardzo, proszę.

Książę.

Podwolisz?

Ja stawiam.

Pięknie. Dziękuję, Nikodem. Nie, nie dziękuję.

Jak by to wyglądało, brać pieniądz od przeszłego króla?

Miłość mnie, Panie Książę.

Odwiedził ojcem przed borem?

Jak obiecałem.

O mnie?

I co on?

Wyjawił, co najbardziej panna lubi.

Jak i kiedy ją zaskoczyć.

Jestem gotów na wszystko.

Nic ode mnie.

Masz może jakąś lutnię?

Lutni nie mam, ale mam gdzieś jakiś flet. No przynieś.

Migiem.

Ale...

Słuchaj mnie, pani.

Czego ty, Dymitrze, pragniesz?

Twojego dobra królowo.

Worska odpowiedź. A dla siebie?

Niczego mi nie braknie, pani.

Żony też nie?

Ja... jeśli... Mam sugestię.

Pani?

Córka Przedbora, jak sądzę, czuje się bardzo samotna.

Ścichna. Jednak zwróciłeś na nią uwagę.

Raczej nie.

Znana jest jej melancholia.

Ale podoba ci się.

Nadobna z niej panna.

Przed jej ojcem stanę po twojej stronie.

Ale mam warunek.

Ty musisz stanąć po mojej.

Graj i śpiewaj.

O czym? O twojej miłości, jak błędny rycerz.

Ale ja nie potrafię.

To jest dura. Przecież twoja zakochana dusza już śpiewa.

Stichna gotowa uciec, kiedy ja zawyję.

Stichna uwielbia trubadurów, sztukę kochania i śpiewania.

Skoro książę tak mówi... Zaufaj mi.

Jestem wybitnym znawcą kobiecej duszy. I przyjadł burdał nam w skazówkę.

Na dworze królewskim trzeba być eleganckim.

Sprawdźcie sobie coś.

Żeby jakoś wyglądać. Ale w Krakowie nie ma dobrych krawków.

Głupstwa opowiadasz.

Wiem o trzech, którzy szyją nie gorzej niż w Pradze.

Ja mam wszystko. Zbrzejdza.

Jeśli sama tego nie wyrzucisz, to... Co to za bycie?

Muszę to zobaczyć.

Miłość wybuchnie jak słońce, me serce jest msichno do wzięcia,

ciała nasze połączy gorące.

Chcę poznać twoje zdanie. Tylko szczerze. Moja natura i pochodzenie są

szczerości, pani.

Kogo widzisz u mego boku?

Wilhelma czy Jogajłę?

Chyba, że znasz jakiegoś trzeciego kandydata.

Nie, skądże nie?

Słucham zatem.

Wilhelm. Tak?

Jesteś nim zaręczona, pani.

Cóż z tego?

Jogajła też potężny władca. Nad krajem większym niż Polska.

To najprawdziwsza prawda.

Jest, że jeszcze prawdziwsza?

Naj, naj, najprawdziwsza.

Wybacz pani, ale nie rozumiem.

Nie katuj lojalności chęcią zysku.

Aż piszczą obie.

Jak rozkażesz pani?

Zarobisz na wsparciu mojej woli.

I to dużo.

Obiecuję.

Od dziś mówić będziesz, że nie ma lepszego męża dla królowej od Wilhelma.

Komu to będę mówił? Wszystkim.

Od możnych po stajennych.

Możesz nawet wykrykiwać na bawelskich murach.

Dasz pani urząd, zawisz zaleśnice.

O ile nie pomylisz Wilhelma z Jogajbą.

To niemożliwe. Wszystko jest możliwe.

Nie w przypadku do Bietława w Koroznik.

Pamiętaj, że to ja nadaję urzędy.

Nikt inny.

Faktycznie złoto czyni cuda.

Całe szczęście, że Ciebie nie muszę przekonywać.

Nie.

Przecież byłeś za Wilhelmem.

Od zawsze.

Kiedy był chłopcem uroczym, przyznaję.

A teraz?

Teraz jest próżnym i zepsutym łudzieńcem.

Nieprawda.

Jego listy... Słyszałem, że nie nauczył się pisać.

Jest zbyt leniwy.

To po twarz.

Wilhelmem kierują niskie pobudki.

Interesuje go tylko twój skarbiec, skarbiec i jeszcze raz skarbiec, czyli

Nic ponad to.

Zamilcz!

Pani... Dość powiedziałam!

Dość!

Odejdź.

Niech dzikusy myślą, że sprzyjam Jogailę.

A tymczasem my po cichu.

Dopniemy speko.

Spójrz, pani.

Co to jest, książe?

Madonna wszystkich świętych.

Pęcla samego Giotto di Bondone, przywieziona z Wiednia, a przedtem z

Dar od Wilhelma.

Piękny.

Święci adorują Najświętszą Panienkę.

Vita contemplativa.

I vita activa.

Pobożność i miłość, pani.

Wilhelm zna moje serce. I duszę.

Pora by poznał twoją miłość, pani.

Jestem gotowa.

To jak będzie, najjaśniejsza pani?

Myślę.

Powiedz tak.

Uczyń szczęśliwymi i bezpiecznymi dwa państwa.

Czy jest w skarbcu Jagiełły 200 tysięcy florenów?

Na jaki cel?

Trzeba zapłacić Habsburgom za zerwanie zaręczyn.

I sto tysięcy do mojego skarbca za moją zgodę. Znajdzie się na Litwie dość

złota.

I to jest ten znak odopatrzności.

Zgadzam się.

Jadwiga jest wasza.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.