All language subtitles for Korona królów odc. 285

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku.

Wyjeżdżam do Budy, wracam do matki.

Najjaśniejsza pani.

Przyjęłaś tron i obowiązki.

Wedle prawa. Tu się nie szanuje prawa. Ani moich uczuć. Jadę.

To niemożliwe.

Zdecydowałam. Jestem królem.

Opuszczając tron, przestajesz nim być.

Panowie zaprotektują.

Otworzę serce.

Serce.

Najjaśniejsza pani.

Zima droga.

Dla króla Kazimierza... Ja przebiorę królową do budy.

Dobrze, że cię widzę, pani.

No nie wiem.

Królowa źle się czuje. Czekam od świtu.

Zapytaj o to siebie.

Nie rozumiem.

A teraz?

Piękny fałs, pani.

Dowiem się, czym na niego zasłużyłem?

Zdradą. Zdradziłem cię, pani, jak?

Zdradziłeś naszą umiłowaną królową Jadwigę, jak mogłeś. Pani, pozwól mi to

wytłumaczyć. Bezczelny. Pani.

Już wiem, jakim jesteś. Panie Beżu, spytku.

Królowa mu potrzebuje.

Ale ja się z tobą nie nacieszyłam.

Lepiej, żebym wyjechał teraz z Piłkowa.

Bo Litwini wciąż są na Wawelu.

Krótka moja miła.

A jeśli Pełka będzie chciał mnie widzieć?

brat może odwiedzić swoją bratową.

Boże, przemów to mnie.

Sama jestem na tym świecie.

Sama i zdradzona.

Ojcze, który jesteś już u tronów twórcy.

Ty mnie naprawdę miłowałeś i Ty wybrałeś samego męża Wilhelma. Powiedz, co mam

robić?

Przed Bogiem jestem Wilhelmowi przysiężona.

Nie złamie słowa.

Nie stracę mojej miłości.

Kwaszone.

Tak. U nas dają maść diable.

A u nas kapusty.

Żeby jej od tego paluchy nie odpadło.

Nie odpadło.

Ciągle gadają o jakimś Janie Skleparze.

Ludzie różne rzeczy mówią.

Ale kto to jest?

Człowiek. Jak ty, jak ja.

Na pewno?

A nie jest czasem... synem Kardzimierza.

Kto ci o tym powiedział?

Książę opolską.

Podobno Jan w testamencie... Zwodzij wszystkich, jak każdy, kto chce władzy.

Opolczyk sam podważył zapisy króla.

Czyli syn króla nie będzie żądał tronu?

Opolczyk mnie oszukał.

Posłuchaj go jeszcze trochę, a sam zażądasz korony dla siebie.

Królowa nie chce mnie widzieć.

Minie jej.

A jeśli nie?

Przecież jesteś jej ulubieńcem.

Już nie.

Ty się z nią rozmów.

Dlaczego ja?

A komu jak nie tobie może tutaj zaufać?

Roi się od spiskowców i krętaczy.

Jakoś nie wychodzą mi rozmowy z niewiastami.

Przyjdzie nam się poddać.

Nie.

Musimy sprowadzić Ogajłę.

Jak najprędzej.

Pozna księcia i nie trzeba będzie mówić.

To się nie uda, panowie. Dlaczego?

Jadwiga wyjeżdża do Budy, do matki. Szykuję morszak.

Boże, miej w opiece nasze królestwo.

Niepogani? Nie.

Tylko Jan w sklepach.

W rzeczy samej.

A to skąd to wiesz, skoro nawet ja nie wiem?

Bo to ja powieczam tym młodszym, kto oparł się o to.

A niech to.

Król Jan.

Skleparza. On już z kościelca.

Pan nisko jak się patrzy.

Ludzie.

Mamy króla.

Król.

Król Jan z Kościelta. Dobry człowiek. Pod syn Radacznicy.

Ztrzymaj rzecz ten język. Cicho bądź.

Nasz król Jan nic nie miał.

Jak w basni.

Wierzę to.

A tak.

Wyprosił u królowej Elżbiety tytuł, herb i wieś.

Koronę? Wszystko. I dla nas wyprosi. U samego Pana Boga.

Odyby dla ciebie wyprosi. Cicho bądź.

Nasz król Jan wszystko co ma.

Biednym rozdaję, a ja zawsze przy nim.

Prawda. Jan dobry człowiek.

Świekrę mi uzdrowił.

Nakarmił dzieci szefca, co u Franciskanów było.

Rozdaję trawę żebrakom król biedoty niemożnych.

Błagam pani, wysłuchaj mnie.

Mów prędko.

Najjaśniejsza królowo, popełniasz wielki błąd.

Kimże jest człowiek, który nie błądzi? Może z pytkiem z Melsztyna? Pani, nie

możesz wyjechać. Nie błądzi, tylko udaje przyjaciela i wbijasz tylet w serc.

Pani, twoje miejsce jest w Krakowie.

Kraków? Miasto wiernych poddanych. Nie wolno ci opuszczać tronu. Dobrze, zatem

każę go załadować na wóz. Nie będziesz miała do czego wracać.

Grozisz? Mnie, córce Ludwika, prawnurce Władysława, w czyim imieniu? Dla twojego

dobra. Chyba rozum tracisz.

Odejdź za nim.

Zanim popadniesz w niełaskę.

Koniec audiencji. Wyprowadzić pana wojewodę.

Konie i wozy mocne, brodę wytrzymają.

Dobrze. Ale jest bieda z przeprawą.

Przed górą nie przejdziemy.

Musimy.

Jaka rada?

Trzeba czekać do wiatru.

Królowanie może czekać.

Ale śnieg zasypał przyłęcze, a wichura poprzewracała drzewa. Najstarsi górale

nie pamiętają takiej zimy. Ale zapamiętają mój przejazd przed góry.

Popraw nie zamarł?

Panie, chcecie utopić królową?

Musi być jakiś sposób.

Dobra z niej pani.

Biednym ludziom nie dała zamrzeć w zimę.

I co w związku z tym, dobry człowieku?

A na to, że zbudujemy fest kolebę dla naszej królowej.

I co?

Nie chciała ze mną rozmawiać.

Rzekłeś, że ustaliliśmy?

Nawet więcej, ale nie chciała ze mną rozmawiać, jakby ją demon opętał.

Jest jeszcze jakiś susz.

Opolczyk. Chcesz, żeby zatrzymał królową?

Tylko on może.

Przecież książę sprzyja Habsburgowi.

I jest naszym wrogiem. I wroga chcesz prosić o pomoc?

Nie prosić.

Jak inaczej?

Co zrobić, kiedy ktoś myśli tylko o sobie?

Przekonać, że ma w tym interes.

To się nie uda.

Możemy się to udać.

Opolczyk to pyszałek, ale nie jest aż tak głupi.

O ile mnie pamięć nie myli, nie słuchałeś dotąd moich rad. To prawda,

Co, nagle nabrałeś rozumu?

Nie możemy pozwolić, żeby Jadwiga wyjechała do Budy. My?

No to idź, zatrzymaj ją.

Próbowałem.

Słyszałem.

Napijesz się ze mną?

Nie, dziękuję.

Za twoją przyjaźń z królową.

Wstrzymaj ją.

Czyli jednak ja.

Jadwiga straci koronę. To prawda.

A wy powitacie znowu bez królewie. Tak.

Nie o to chodziło krakowskim panom?

Znowu sami porządzicie. To Siemowit i inni samozwańcy na to czekają.

Jesteś rycerzem, panie Spytku. I boisz się wojny.

Zatrzymaj Jadwiga na Wawelu. Dla wspólnego dobra.

Prosisz mnie?

Tak. To dlaczego słyszę groźbę, a nie błaganie?

Słucham cię, panie wojewodo.

Ratuj nas.

Książę.

Co najlepszego wyrabiasz?

O co ci chodzi?

Ludziom rozpowiadasz, że będę królem.

To mi podziękuj.

Oszalałaś? Lud już się cieszy i mnie to zawdzięczasz.

Lud?

Łażą za mną jakieś pijaczyny. Chcą, żebym ich zapraszał, żebym im stawiał.

przywyknij. Dobry król musi zdobywać serca swoich poddanych.

Czekaj. W końcu to dojdzie do królowej Jadwigi i gotowa pomyśleć, że pcham się

na jej tron. A jak? Należy ci się.

Królu Janie. Chyba loch i trytek, jak nie przestaniesz gadać bredni. Ja ich

wymyśliłam. Tak?

A kto?

Sam książe Opalczyk mi się zwierzył.

Co takiego?

No właśnie.

A taki wielki pan to chyba wie co i jak.

Już ja cię nauczę jak się nosić po królewsku.

A potem zrobisz mnie ochmistrzynią, dasz mi herb i tytuł.

Mam z Opolczykiem pewien układ.

No, widzisz.

Ale nie było mowy o tronie.

Zostaw co trzeba mądrzejszym od ciebie.

Dobrze będzie.

Pokochaliśmy cię, nasza królowo. Ja was też dobrze ludzie.

Krótko nam panujesz, ale twoje serce jest wielkie.

Wawelem rządzą podliw i ko. Nic o tym nie wiemy.

Królewski zamek to inna kraina.

Dobrze to ująłeś.

Jeśli chcesz, pani, wyjechać, wszystko zrobimy. Dla ciebie.

Dziękuję za waszą szlachetność.

Lud będzie za tobą tęsknił.

Nie mogę przyjąć waszego poświęcenia.

W największym róz będziemy pracować, jako trzeba.

Co zatem uczynisz, pani?

Nie wiem.

Może poczekam do wiosny.

Mam.

Mów.

Pójdę na zamyk.

Dziękuje. Nowe, wyłożone, wszystko po plamiu. Nie jedno.

Dlaczego sprzyjaś planom Spytka?

Wierzysz w moją mądrość? Nigdy w nią nie wątpiłem, ale dyplomacja... Nie pomagam

Spytkowi, tylko sobie, to znaczy nam.

W jaki w to sposób?

Pomyśl.

Jest nareszcie, panie, na ciężką próbę.

Jak moglibyśmy wpłynąć na Jadwigę, gdyby zamieszkała w budzie?

Widzisz? Skąd możemy wiedzieć, co zrobi jej szalona matka? Oczywiście, ona

odeśle ją do Krakowa, a my będziemy musieli wszystko zaczynać od początku.

A dzisiaj królowa posłucha twojej rady? Co konkretnie jej zalecisz?

Miłość.

Ściągniemy Wilhelma, choćby pod stepem.

Połączą się jak mąż z żoną.

Skończą się pomysły z litewskim dzikusem.

Wielki masz rozum, ksiądze.

A potem szepnę królowej, że pora odebrać Ruś, Węgrom i Litwie.

I Jadwiga wyznaczy tam namiestnika.

Chwilę stąd chóżę.

A kto zabił bezbronnego kistuta?

Honor rycerski kazał.

Też mi honor.

Zamordował mojego ojca i dziada.

Oświartował ich ciała na kawałki. Może na to zasłużyli.

Jak śmiesz!

Wracaj! Ja się z tobą nie skończyłem!

Podaj mi jeden powód, dla którego miałabym przyjąć Litwinów, wojewodo.

Choć jeden powód.

Pani, jogajła przyjmie z twojej ręki chrzest.

Wraz z całą Litwą.

Najjaśniejsza pani. Nie przeszkadzaj, książę.

Wysłuchałam twojej rady, przyjęłam kwytka.

Co jeszcze?

Litwa jest ogromna.

Mogłaby się związać z księstwem moskiewskim, a wtedy... Lepiej mieć w

sojusznika niż wroga.

Chcę stricę.

Jakbym słyszała opatrzność.

Dobrze.

Nie pojadę do Budy.

Pomyślę.

A już nie za pani.

Powiedziałam, pomyślę.

Pani!

Wybacz mi.

Potrzebuję czasu.

Uratowałeś mi życie.

Pamiętam.

I żałuję.

Chciałem, żeby wojna się skończyła.

Zadrwiłeś z przyjaźni.

Pokochałem waszą rodzinę.

Dawaj piwa. Grudzę się.

Daj mu to piwo, zapłaci.

Piąty dzban. Ja liczę.

Jaka to dziwna rzecz.

Tron?

Tylu gotowych spiskować, żeby tu zasiąść.

Nie bój się pani, unikniemy wojny.

Nie lękam się już niczego.

Teraz ja zadbam o twoje bezpieczeństwo.

Jak?

Panowie nie zgodzą się na mój ślub z Wilhelmem.

Austria to małe księstwo.

Zwróć pytka i udawaj, że w tym jest jogajłę, a ja ściągnę Wilhelma.

Robisz to?

Przysięgam.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.