All language subtitles for Korona królów odc. 284

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:32,970 --> 00:00:37,010 W poprzednim odcinku... Wilhelm przybędzie do Krakowa, nim niech zasypie 2 00:00:37,210 --> 00:00:38,230 Udajemy odwrót. 3 00:00:38,630 --> 00:00:41,110 Krzyża te stracą w czynności, wtedy zaatakujemy. 4 00:00:41,370 --> 00:00:46,170 To zaszczyt. Ale moje córki nie nadają się do życia nad wodę. Nie pozycę ani 5 00:00:46,170 --> 00:00:49,570 grocha. Liczę na to, że księże odda z nawiązką to, co mu dałem. 6 00:00:49,890 --> 00:00:55,170 Mógłbym dostać na piśmie potwierdzenie, że nie masz do mnie żalu. 7 00:00:56,230 --> 00:01:01,190 Marien Werder jest masz. Co ci przyszło do głowy, żeby obiecać Litwinom coś 8 00:01:01,190 --> 00:01:02,250 takiego? Chciałem dobrze. 9 00:01:02,570 --> 00:01:03,209 Co dalej? 10 00:01:03,210 --> 00:01:04,290 Krakowski tron. 11 00:01:12,790 --> 00:01:13,790 Zroga zima. 12 00:01:14,030 --> 00:01:16,170 Nawet za króla Kazimierza takich nie było. 13 00:01:17,530 --> 00:01:18,630 Kara boska? 14 00:01:19,130 --> 00:01:22,090 Nagroda, przed Boże, nareszcie upragniona cisza. 15 00:01:23,330 --> 00:01:26,550 Ci, co zamarzli na podgrodzie, byliby innego zdania. 16 00:01:26,830 --> 00:01:29,830 Oni akurat już zdania nie mają. Świeć, panie Nadigdor. 17 00:01:30,510 --> 00:01:33,050 Jak pniegi szybko nie wejdą, to może być kłopot. 18 00:01:33,550 --> 00:01:35,190 Nie traż, Dymitrze. 19 00:01:35,790 --> 00:01:40,090 Królowa kazała zapasy biednym dostać. A zapasy się kończą. Wszystkiego. 20 00:01:40,310 --> 00:01:41,810 Szukaj prędko żony na Wawelu. 21 00:01:42,370 --> 00:01:45,450 No, no, no, kasztelanie wolnego. Ja mam dwie córki. 22 00:01:45,690 --> 00:01:47,570 Żonę mam szukać, kiedy masz zną damy. 23 00:01:47,810 --> 00:01:49,770 Pomyślcie lepiej, co mamy robić. 24 00:01:50,010 --> 00:01:51,010 Napić się. 25 00:01:51,410 --> 00:01:52,410 Amen. 26 00:02:20,760 --> 00:02:25,340 Pamiętam jak babka opowiadała mi o srogich zimach w Krakowie. Nie sądziłam 27 00:02:25,340 --> 00:02:28,220 jednak, że są tak piękne. Wilhelm będzie oczarowany. 28 00:02:29,080 --> 00:02:30,640 Wpierw musiałby tu zjechać. 29 00:02:31,760 --> 00:02:33,040 Na pewno jest w drodze. 30 00:02:40,300 --> 00:02:43,640 Pani, to nie wypada. Chyba nie chcesz się rozkorować jak Margit i śmietna. 31 00:02:46,420 --> 00:02:50,700 Pani, strażnicy wypatrzyli orszak, ale gońca jeszcze nie było. 32 00:02:51,140 --> 00:02:52,140 Wilhelm? 33 00:02:53,100 --> 00:02:54,100 Ciężko rzec. 34 00:02:54,460 --> 00:02:56,440 Mnie się zdaje, że to Litwini. 35 00:02:58,420 --> 00:02:59,420 Litwini? 36 00:02:59,660 --> 00:03:02,160 Nie wiem dlaczego. A kto by dał radę przez te śniegi? 37 00:03:02,380 --> 00:03:07,160 Chyba nie książę samego Wiednia. Nie z takimi trudnościami Wilhelm dawał sobie 38 00:03:07,160 --> 00:03:09,540 radę. U nich w Karentii większe kataklizmy mają. 39 00:03:10,460 --> 00:03:13,440 Panie wojewodo, czas szykować godne powitanie. 40 00:03:16,760 --> 00:03:17,760 Cały orszak? 41 00:03:18,160 --> 00:03:20,440 Teraz to już na pewno głód zajrzy nam w oczy. 42 00:03:31,850 --> 00:03:34,250 Mniejsze formuj na Boga. Kto to widział takie wielkie? 43 00:03:34,770 --> 00:03:36,930 Mamy biednych dokarmiać czy ich głodzić? 44 00:03:37,290 --> 00:03:40,650 Dokarmiać nie znaczy tuczyć. Muszą widzieć, że królowa o nich dba. 45 00:03:40,950 --> 00:03:44,330 Zobaczą, to zaszczyt dostać nawet okruchę z królewskiej spiżarni. 46 00:03:44,330 --> 00:03:46,810 żucha nie zapełnisz. Ale na duchu podniesiesz. 47 00:03:47,490 --> 00:03:48,490 Tak? 48 00:03:50,190 --> 00:03:54,810 To powiedz mi, jak dostarczyć tym, którzy w prawdziwej potrzebie, a nie 49 00:03:54,850 --> 00:03:56,210 którzy łokciami się rozpychają? 50 00:03:57,050 --> 00:04:00,310 Łatwizna. Mój druh, Jan Kościelta, będzie wiedział. 51 00:04:00,650 --> 00:04:02,350 A on nie skleparza, ten twój druh? 52 00:04:02,810 --> 00:04:05,630 Kościelca, szlachcic. Dlatego będzie miał rozeznanie. O, 53 00:04:06,410 --> 00:04:07,450 to mamy ustalone. 54 00:04:07,790 --> 00:04:10,930 Ja dbam o wielkość porcji, a ty rozdzielasz. 55 00:04:11,150 --> 00:04:15,190 W grunt to dobrze podzielić pracę, tak żeby nie wchodzić sobie w drogę. 56 00:04:15,510 --> 00:04:16,510 A gdzie sól? 57 00:04:16,649 --> 00:04:18,490 W tych chlebach. Cała? 58 00:04:18,810 --> 00:04:20,610 Teraz, kiedy nie ma dostaw z Wieliczki? 59 00:04:21,250 --> 00:04:22,490 Na głowę upadłeś! 60 00:04:32,170 --> 00:04:37,330 I mąka, i sól na te chleby pieczone dla biednych, i kasza. A teraz jeszcze się 61 00:04:37,330 --> 00:04:40,310 dowiaduję, że z karczm mi podatku ściągać nie wolno. 62 00:04:40,630 --> 00:04:44,490 Tymczasowo. W wielkie mrozy karczmarze mają karmić ludzi gościńca. 63 00:04:44,790 --> 00:04:48,350 W rodkach królowej. Działa nie w dobrej wierze, ale ryzykowne. 64 00:04:48,990 --> 00:04:49,990 Jak i moje. 65 00:04:50,210 --> 00:04:53,270 Jak się okaże, że to Litwini, królowie, jestem skończony. 66 00:04:53,570 --> 00:04:57,650 W mężczyźnie się zaszczyje kozy, będę pasał. A któż by inny, jak nie Litwini? 67 00:04:58,740 --> 00:05:02,860 Szykuj więc, wojewodo, swoją głowę pod topór niewieściego gniewu. 68 00:05:04,240 --> 00:05:05,440 Królewskiego gniewu. 69 00:05:06,020 --> 00:05:07,020 Nie pojmuję. 70 00:05:07,340 --> 00:05:10,460 Czemuś tak długo odwlekał z wyjawieniem królowej swojego planu. 71 00:05:10,800 --> 00:05:15,560 Nie było okazji. Jak zasypał Kraków, to myślałem, że mam jeszcze trochę czasu. 72 00:05:15,840 --> 00:05:17,860 No i po co tak było komplikować sobie życie? 73 00:05:18,720 --> 00:05:20,500 Jadwiga chce Habsburga, niech go ma. 74 00:05:20,840 --> 00:05:22,460 To dobry kandydat na króla. 75 00:05:22,660 --> 00:05:23,960 Jogajła lepszy. 76 00:05:24,800 --> 00:05:26,440 Potrzebałeś jego kasy, wojewodo. 77 00:05:26,920 --> 00:05:31,140 Jak coś ukrywasz, to zawsze pomyślą, że wybrakowane i niegodne zakwalania. 78 00:05:31,740 --> 00:05:34,240 Ale kowy to dobry pomysł. 79 00:05:51,060 --> 00:05:54,320 Książę Wilhelm będzie się tutaj czuł jak u siebie w domu. 80 00:05:55,150 --> 00:05:57,170 Nawet zdobione kielichy kazałem zamówić. 81 00:05:57,630 --> 00:06:01,830 Ujdzie, tylko czemu z zewnątrz kamienica wygląda, jakby ją diabeł osmalił? Pożar 82 00:06:01,830 --> 00:06:04,230 był od pochodni, ale ja to wszystko każę pięknie odnowić. 83 00:06:04,870 --> 00:06:08,650 Mamy czas. Przez te śniegi, książę prędko nie dojedzie. 84 00:06:09,710 --> 00:06:13,010 A skoro Litwinom się udało, to może i księciu się poszczęści. 85 00:06:13,830 --> 00:06:16,210 Dobrze mówiłeś. Krakowski tron przyciąga. 86 00:06:16,790 --> 00:06:21,470 Pomyśleć, taki... Jogajła. Ale ma co zaproponować. Naszą Ruś, a byliśmy tak 87 00:06:21,470 --> 00:06:23,410 blisko. Podobno ten Jogajła... 88 00:06:24,200 --> 00:06:25,440 Jest taki najgorszy. 89 00:06:26,520 --> 00:06:28,420 I mogą o Jadwigę przekonać. 90 00:06:28,780 --> 00:06:30,960 Nie mówisz, co tak spokojnie, książe. 91 00:06:31,360 --> 00:06:32,780 Wilhelma nie ma, Litwini są. 92 00:06:33,260 --> 00:06:35,500 A co będzie, jeśli królowa zgodzi się na Litwinę? 93 00:06:35,940 --> 00:06:39,000 Nie zgodzi się, a ja zyskam. W jaki sposób? 94 00:06:39,300 --> 00:06:43,380 Luca Visconti pewnie już dotarł do Wiednia i powiedział księciu Wilhelmowi, 95 00:06:43,380 --> 00:06:44,840 musi osobiście stanąć do gry. 96 00:06:45,320 --> 00:06:49,720 Jak książe przyjedzie, będzie mi tak wdzięczny za pogonienie Litwinów, że 97 00:06:49,720 --> 00:06:50,720 groszem. 98 00:06:53,320 --> 00:06:54,920 Podziwiam twój pomyślunek, książe. 99 00:06:56,400 --> 00:06:58,060 Światłych ludzi warto wspierać. 100 00:06:59,220 --> 00:07:00,800 Do czego zmierzasz, gniewu? 101 00:07:01,380 --> 00:07:07,900 Chciałem ci tylko przypomnieć, że w dniu gniewobzięcia Najświętszej Marii Panny 102 00:07:07,900 --> 00:07:10,440 byłeś bliski pójścia inną drogą. To ja cię zatrzymałem. 103 00:07:10,740 --> 00:07:14,380 To ja także w porę wykryłem zakusy likwinów. 104 00:07:15,200 --> 00:07:16,200 Czego chcesz? 105 00:07:21,900 --> 00:07:25,940 Byś mnie docenił, książę, tak jak Habsburgowie docenią ciebie. Brzękiem 106 00:07:35,800 --> 00:07:39,540 Jak drugi raz stypniało, straciliśmy was w doczu. W serce się raduje, że 107 00:07:39,540 --> 00:07:42,040 dotarliście, panowie. To tylko zamiec, nic strasznego. 108 00:07:42,360 --> 00:07:45,540 Ciepła polewka czeka. Będzie musiała poczekać, bo z tym, z czym przebywamy, 109 00:07:45,540 --> 00:07:48,940 czekać niepodobna. Przy drodze koło Jędrzejowa natrafiliśmy na ten 110 00:07:49,290 --> 00:07:50,430 Prawie na śmierć zabardzła. 111 00:07:50,870 --> 00:07:53,750 Wyrzucilibyśmy ją, gdyby ale pierceń miała. 112 00:07:54,150 --> 00:07:55,150 Kostowny. 113 00:07:55,590 --> 00:07:56,590 Pierceń? 114 00:08:01,750 --> 00:08:05,230 Królewski. Za króla Kazimiera tylko najbardziej zaufani taki nosili. 115 00:08:05,790 --> 00:08:07,070 Zaprowadź ich do komnaty medyka. 116 00:08:07,670 --> 00:08:09,030 Ja mam się na leczenie. 117 00:08:30,099 --> 00:08:31,240 Odbrażeń nie widzę. 118 00:08:31,700 --> 00:08:36,900 Zadbałem o to. Niska ciepła ciała i też książka. Trzeba ją szybko ogrzać. 119 00:08:37,360 --> 00:08:39,260 Przynieś gorące wody. Prędko. 120 00:08:41,460 --> 00:08:42,460 Ogrzać tak. 121 00:08:43,280 --> 00:08:45,020 Prędko. W żadnym razie. 122 00:08:46,360 --> 00:08:49,240 Stopniowo. Świerce słabe może nie wytrzymać. 123 00:08:49,980 --> 00:08:52,300 Książę i cyrulik. Biskup i medyk. 124 00:08:52,780 --> 00:08:56,940 Wśród duchowieństwa to powszechne zajęcia. Ci na najwyższych kościelnych 125 00:08:56,940 --> 00:08:59,260 urzędach rzadko zgłębiają tajemnice ciała. 126 00:08:59,640 --> 00:09:02,500 Książęta również, że nie wspomnę o... O ganach? 127 00:09:06,160 --> 00:09:08,520 Z tym chrześcijaninem, jak i ty, biskupie. 128 00:09:09,200 --> 00:09:10,800 Przyjąłem chrzest prawosławny. 129 00:09:20,880 --> 00:09:21,880 Fascynujące. 130 00:09:22,500 --> 00:09:24,180 Wiedziałem, że to się musi łączyć. 131 00:09:26,120 --> 00:09:29,260 Skoro macie wszystko pod kontrolą, pójdę już. Przecież i tak przyjechaliśmy 132 00:09:29,260 --> 00:09:32,680 tutaj w innym celu. A w jakim, jeśli można spytać? 133 00:09:34,500 --> 00:09:36,840 Żeby wysłatać Jogailę z Wartą Królową? 134 00:09:37,480 --> 00:09:38,480 Fank, Tadeusz. 135 00:09:38,920 --> 00:09:40,220 Ja nic o tym nie wiem. 136 00:09:53,220 --> 00:09:54,780 Dzięki Bogu nie są odbrożone. 137 00:09:56,400 --> 00:10:00,260 Posmaruj tym i zawiń szczelnie. Dzięki, panie. 138 00:10:17,140 --> 00:10:18,140 Jak? 139 00:10:18,640 --> 00:10:22,140 Rozpytywałeś, gdzie trzeba? Tak, panie, lecz zima ciężka. 140 00:10:22,980 --> 00:10:24,440 Mistrzowiece chowi niech to odej... 141 00:10:24,680 --> 00:10:25,920 Ceny nawet dla księcia. 142 00:10:27,000 --> 00:10:28,540 Nie postarałeś się, Janie. 143 00:10:29,320 --> 00:10:33,000 Przez ciebie książe Habsburg będzie teraz mieszkał w jakiejś zatęchłej noże. 144 00:10:33,000 --> 00:10:36,840 nabygł do takich warunków. Książe, robiłem co mogłem. 145 00:10:40,160 --> 00:10:41,520 A co będzie jak zachoruje? 146 00:10:42,360 --> 00:10:45,860 Królowa będzie musiała pójść za Poganina. Tego chcesz? 147 00:10:46,320 --> 00:10:49,020 Boże, uchowaj. Zatem mam nowy plan. 148 00:10:49,320 --> 00:10:53,620 Posłuchaj. Książe, pomogę, ale chciałbym też coś dla siebie. 149 00:10:55,920 --> 00:10:59,020 Czasy ciężkie? Star się za mną u marszałka Przedbora. 150 00:10:59,500 --> 00:11:04,400 Jego córka mścichna jest... To znaczy ja... Ty? 151 00:11:04,720 --> 00:11:06,700 I córka Przedbora? 152 00:11:07,060 --> 00:11:09,240 Przednie. Mam herp i wioskę. 153 00:11:11,940 --> 00:11:13,320 Masz moje słowo, Janie. 154 00:11:13,600 --> 00:11:16,500 Przedstawienie takiej propozycji Przedborowi będzie dla mnie wielką 155 00:11:16,500 --> 00:11:17,500 przyjemnością. 156 00:11:19,220 --> 00:11:20,680 Serca dziękuję, książę. 157 00:11:24,360 --> 00:11:27,700 Panie. Jan Skleparza, pilnie potrzebny na zamku. 158 00:11:45,960 --> 00:11:47,540 To Litwini z darami? 159 00:11:47,780 --> 00:11:49,200 A myślałam... 160 00:11:54,540 --> 00:11:55,640 Przecież byli na koronacji. 161 00:11:56,040 --> 00:11:58,500 Ludzie ze wschodu mają wielkie serca. 162 00:11:58,900 --> 00:12:00,620 Mówisz tak, bo z Rusi jesteś. 163 00:12:00,900 --> 00:12:05,960 Ale jak poznasz księcia Wilhelma... Miłościwa pani, muszę wyznać... 164 00:12:05,960 --> 00:12:12,680 Nawet na niebie pełnym gwiazd szukam tylko 165 00:12:12,680 --> 00:12:13,680 twojego oblicza. 166 00:12:14,380 --> 00:12:16,500 Wielkie serce w Wiedniu dyktowało te słowa. 167 00:12:17,060 --> 00:12:21,800 Królowo... Tak mówi miłość. A dary? 168 00:12:23,280 --> 00:12:24,280 Milczą. 169 00:12:32,200 --> 00:12:33,320 Nikt nie wiedział, Bikup. 170 00:12:35,360 --> 00:12:37,360 Może wydałem to innymi sprawami. 171 00:12:38,480 --> 00:12:41,500 Zaufany królowy, jeszcze z Budy. Nie czekają na nas. 172 00:12:41,780 --> 00:12:43,920 Mówiłem Jogailę, że wysłać korygiałę to błąd. 173 00:12:45,140 --> 00:12:47,240 Jeszcze się okaże, że tu wcale nie chcą króla z Litwy. 174 00:12:55,500 --> 00:12:57,020 Jakbyś mi to z gęby wyciągnął. 175 00:12:57,980 --> 00:13:00,400 Na zamku nie dojdziesz, co pan to inne zdanie. 176 00:13:01,160 --> 00:13:02,200 Masz jakiś pomysł? 177 00:13:05,860 --> 00:13:06,860 Pójdę w miasto. 178 00:13:06,940 --> 00:13:08,180 Posłucham, co ludzie gadają. 179 00:13:08,400 --> 00:13:09,400 Teraz. 180 00:13:10,460 --> 00:13:13,960 Królowa musi się z nimi liczyć. A nas nie wzywa. 181 00:13:18,000 --> 00:13:19,620 Dobry trunek rozjaśni umysł. 182 00:13:20,320 --> 00:13:24,220 Letargika. Jak Lichica poszedł w Kraków, to do śmierci doszedł. 183 00:13:37,160 --> 00:13:38,360 Komnat nie trzeba sprzątać. 184 00:13:38,800 --> 00:13:41,700 Czekają na orszak z Wiednia, tak jak zarządziłaś pani. 185 00:13:42,000 --> 00:13:44,260 To dla gości z Wilna naszykujcie nowe. 186 00:13:44,680 --> 00:13:46,020 A jadło dla biednych? 187 00:13:46,500 --> 00:13:50,620 Właśnie zabrali. A teraz kuchnia. Szykuję poczęstunek dla gości. 188 00:13:51,120 --> 00:13:56,240 A na zamku mówi się, po co przyjechałeś w Litwinie? Mam pełne ręce roboty, że 189 00:13:56,240 --> 00:13:57,240 się tak wyrażę. 190 00:13:57,620 --> 00:13:59,060 Plotek nie słucham. 191 00:14:03,020 --> 00:14:04,060 Kłamliwe słowo. 192 00:14:04,570 --> 00:14:08,330 może wyrządzić więcej szkód niż niezdarny sługa. 193 00:14:08,810 --> 00:14:09,810 Możesz odejść. 194 00:14:10,430 --> 00:14:15,170 Gdybyś jednak usłyszała jakieś słowa, nawet kłamliwe, chcę wiedzieć. 195 00:14:22,070 --> 00:14:24,530 Pani, wiem, po co przyjechali licini. 196 00:14:24,890 --> 00:14:28,930 Skąd? Polscy panowie chcą oddać Twoją rękę księdziu Jogailę. 197 00:14:29,190 --> 00:14:32,610 Margit, ciepło, ta ci rozum odebrała, czy słuch? Gniewosz zarzekał się na 198 00:14:32,610 --> 00:14:33,930 wszystkie świętości. Tak. 199 00:14:34,270 --> 00:14:38,530 Królowa po ślubie i dzikusa z Litwy, a ja wyjdę za wojewodę z Męsztyna. Margit, 200 00:14:38,530 --> 00:14:41,690 przestańcie. Te spojrzenia, te szepty. 201 00:14:42,730 --> 00:14:44,490 Dimitr gada więcej do siebie niż wcześniej. 202 00:14:44,730 --> 00:14:45,730 I nic nikomu nie powiedział? 203 00:14:45,950 --> 00:14:48,650 Jak oni mogli tak knuć za twoimi plecami? 204 00:14:49,210 --> 00:14:51,030 Musieli ustalić to już na mojej koronacji. 205 00:14:51,730 --> 00:14:54,850 Miałaś rację, Margit. Polacy są okropni. Pani, co teraz? 206 00:14:56,830 --> 00:14:57,830 Czekam na Wilhelma. 207 00:14:58,550 --> 00:15:00,570 Tylko jego po ślubie. I co mu powiesz? 208 00:15:01,020 --> 00:15:04,740 Obowiązuje mnie układ, który mój ojciec zawarł z księciem Leopoldem. Przed 209 00:15:04,740 --> 00:15:05,740 Bogiem was połączono. 210 00:15:06,940 --> 00:15:12,440 Niech tylko dowiem się, kto zaprosił Litwinów. Może podskarbi Dymitr. On taki 211 00:15:12,440 --> 00:15:17,660 dziwny. Nigdy w oczy nie patrzy. I Rusin. A może Kasztelan Dobiesław? On 212 00:15:17,660 --> 00:15:18,660 oślizły jak ryba. 213 00:15:20,820 --> 00:15:22,860 Pani... Biskupie! 214 00:15:23,660 --> 00:15:25,700 Powiedz Litwinom, że przyjechali na darmo. 215 00:15:32,200 --> 00:15:34,560 Prosto z królewskiej kuchni. 216 00:15:35,580 --> 00:15:36,580 Jedzcie. 217 00:15:37,120 --> 00:15:38,640 Dziękujcie królowej miłościwej. 218 00:15:39,000 --> 00:15:40,240 Ona o was pamięta. 219 00:15:42,260 --> 00:15:43,480 Też boli od tego gara. 220 00:15:52,100 --> 00:15:54,280 W takich chwilach chciałbym, żeby to było prawda. 221 00:15:54,580 --> 00:15:57,740 Co? Że jestem synem króla, jak Matula mówiła. 222 00:15:58,180 --> 00:15:59,440 No, ale to jest prawda. 223 00:15:59,700 --> 00:16:00,700 Od razu widać. 224 00:16:01,130 --> 00:16:03,430 To spojrzenie, ta postawa, to szerokie czoło. 225 00:16:05,010 --> 00:16:08,930 Teraz, kiedy książe Władysław z tobą gada, to może na nowo wpisze cię w 226 00:16:08,930 --> 00:16:09,930 testament króla Kazimierza. 227 00:16:10,110 --> 00:16:14,110 Byłbyś bogaty. Nie o zbytkim idzie, Grzymku. Chcę pomagać dobrym ludziom. 228 00:16:14,110 --> 00:16:15,109 właśnie o tym mówię. 229 00:16:15,110 --> 00:16:16,790 Mając wiele, mógłbyś lepiej pomagać. 230 00:16:17,070 --> 00:16:19,550 Taki król dla ludu. 231 00:16:20,570 --> 00:16:24,030 W mieście wszyscy cię znają, podziwiają, pójdą za tobą nawet i w ogień. 232 00:16:24,850 --> 00:16:28,770 Jak twoja sława dotrze do królowej, weźmie cię za męża i będziesz królem. 233 00:16:29,760 --> 00:16:31,280 Ale takim prawdziwym, na tronie. 234 00:16:33,920 --> 00:16:34,940 Wciągniemy w ten pan Urszulę. 235 00:16:35,420 --> 00:16:38,740 Jak ona się za coś weźmie, to zapomni o porażce. Nie, nie, nie. 236 00:16:39,580 --> 00:16:41,680 Urszulik to nie mieszajmy. No dobra, dobra. 237 00:16:59,880 --> 00:17:00,920 Książę Władysław. 238 00:17:02,100 --> 00:17:03,360 I ty na Wawelu? 239 00:17:04,359 --> 00:17:05,859 Był to niegdyś mój dom. 240 00:17:06,440 --> 00:17:09,720 Gdy niosłem na barkach ciężar rządzenia królestwem. 241 00:17:10,460 --> 00:17:13,200 Chili. Znasz tu każdy kąt. 242 00:17:13,680 --> 00:17:14,760 Każdą głowę. 243 00:17:15,300 --> 00:17:17,020 Wiem, co was poprowadza, książę. 244 00:17:18,119 --> 00:17:19,119 Pewien jesteś? 245 00:17:19,940 --> 00:17:21,040 Jedno ci powiem. 246 00:17:21,319 --> 00:17:23,140 Wrócisz na Litwę z pustymi rękami. 247 00:17:25,020 --> 00:17:26,180 Habsburg zaręczony. 248 00:17:27,319 --> 00:17:28,780 Kto poprze Szaraka? 249 00:17:29,320 --> 00:17:32,440 Kiedy na tronie może siedzieć... Niedźwiedź. 250 00:17:33,880 --> 00:17:36,240 Habsburg? Jest ktoś inny. 251 00:17:36,480 --> 00:17:37,560 Ilu od go popsa? 252 00:17:38,000 --> 00:17:39,360 Książę Semowit. 253 00:17:39,600 --> 00:17:41,360 Ten nie Borak z Płocka. 254 00:17:42,460 --> 00:17:44,760 Syn króla Kazimierza. 255 00:17:45,180 --> 00:17:47,200 Bredzisz. Król nie miał syna. 256 00:17:47,700 --> 00:17:50,120 Żon nie miał, ale w testamencie miał. 257 00:17:55,440 --> 00:17:57,960 Krew z krwi króla Kazimierza. Kto? 258 00:18:00,120 --> 00:18:01,440 Jan z Kościelca. 259 00:18:14,600 --> 00:18:15,600 Oszukano mnie. 260 00:18:16,300 --> 00:18:17,300 W imię czego? 261 00:18:18,240 --> 00:18:21,020 To ja zasiadam na tronie. Nie pozwolę na takie traktowanie. 262 00:18:21,320 --> 00:18:23,040 To ja noszę korony królów. Ja! 263 00:18:24,900 --> 00:18:28,880 Pani, jeżeli nie przyjmiesz tych darów, będzie skandal. 264 00:18:29,370 --> 00:18:31,130 Przyjmę, żeby potem odmówić ich prośbę? 265 00:18:31,350 --> 00:18:32,530 Nie ma innego wyjścia. 266 00:18:32,770 --> 00:18:36,030 I tak dość już obrażono Litwinów, zapraszając ich tu bez mojej woli. 267 00:18:36,410 --> 00:18:37,410 Wymyśl coś. 268 00:18:38,050 --> 00:18:41,190 To nie są tacy dzicy ludzie, jak się o nich mówi. 269 00:18:41,710 --> 00:18:44,130 Wyjdę za Wilhelma, bo to jemu jestem przyrzeczona. 270 00:18:45,230 --> 00:18:50,090 Pani, woli króla, a twojego ojca nikt nie może podważyć. 271 00:18:50,610 --> 00:18:53,110 Litwini przecież o tym wiedzą. I my o to przyjechali. 272 00:18:54,070 --> 00:18:55,070 Piękny ukłon. 273 00:18:55,430 --> 00:18:58,470 Wobec ciebie, pani, a nie wobec układu. 274 00:19:01,100 --> 00:19:02,100 Przyjmiesz ich zatem. 275 00:19:24,620 --> 00:19:26,760 Jak ci do interesy Andrzeju? 276 00:19:27,340 --> 00:19:29,220 Przez śniegi wszystko stoi. 277 00:19:29,889 --> 00:19:32,170 Wylecę się do lutego, bo wszyscy z głodu pomrzemy. 278 00:19:33,270 --> 00:19:34,310 Topnieją w końcu. 279 00:19:35,430 --> 00:19:38,570 Nie ma nic pełniejszego na tym świecie od zmieniających się pór roku. 280 00:19:39,070 --> 00:19:40,590 I od kary za grzechy. 281 00:19:41,390 --> 00:19:43,190 Wtedy to będzie handel jak się patrzy. 282 00:19:43,890 --> 00:19:46,090 Litwa i Polska pod jednym berłem. 283 00:19:46,830 --> 00:19:50,370 Nikt nie wspomnie o głodzie, nawet najbiedniejsi. Jak to pod jednym berłem? 284 00:19:51,690 --> 00:19:55,030 To nie wiecie, że Litwin zasiądzie na waszym tronie obok królowej? 285 00:19:55,670 --> 00:19:56,670 Litwin? 286 00:19:59,050 --> 00:20:00,050 Oganin? 287 00:20:01,630 --> 00:20:05,750 Co to za miasto, w którym się władcę koronuje, a ono nic o tym nie wie? 288 00:20:14,250 --> 00:20:19,170 Prat mu Jogaila Ogierdowicz, wielki książę litewski. Przesyła pani te dary i 289 00:20:19,170 --> 00:20:20,170 wyrazy szacunku. 290 00:20:21,410 --> 00:20:22,790 Dziękuję, dobry książę. 291 00:20:23,210 --> 00:20:25,390 Przekaż wielkiemu księciu moje podziękowania. 292 00:20:26,990 --> 00:20:27,990 Opowiem mu. 293 00:20:28,010 --> 00:20:32,410 O dobrej, pięknej i mądrej królowej. Jej majesta do promienia blaskiem każdego, 294 00:20:32,410 --> 00:20:36,130 na kogo spojrzy życzliwym okiem. Mam nadzieję, że Jogaila wkrótce sam się o 295 00:20:36,130 --> 00:20:37,130 przekona. 296 00:20:38,670 --> 00:20:41,330 Szczodrze obdarzasz pięknym słowem, książę. 297 00:20:41,650 --> 00:20:44,590 Tacy są Litwini. Co w duszy, to i na języku. 298 00:20:45,670 --> 00:20:49,610 Królestwo otwarte na wschód to królestwo bogate i silne. 299 00:20:49,810 --> 00:20:56,030 Więzy krwi ważne, ale i przyszłość ważna. W królestwie liczy się dane 300 00:20:56,350 --> 00:20:57,610 Stare układy obowiązują. 301 00:20:57,910 --> 00:21:00,690 Ale teraz inny czas. 302 00:21:01,730 --> 00:21:03,750 Jogaila wierzy w nowe, lepsze czasy. 303 00:21:04,070 --> 00:21:05,770 Z tego, co wiemy, wy również. 304 00:21:06,110 --> 00:21:08,270 W przeciwnym razie w ogóle by nas tu nie było. 305 00:21:24,190 --> 00:21:25,450 Kupcy mi powiedzieli. 306 00:21:26,000 --> 00:21:27,720 A oni pierwsi wszystko wiedzą. 307 00:21:27,980 --> 00:21:32,020 Nic głupszego nie mogli wymyślić. Mówi, że Krystyno. To prawda, że będziemy mieć 308 00:21:32,020 --> 00:21:34,040 króla z Litwy? I do tego poganina? 309 00:21:35,100 --> 00:21:36,100 Urszulo! 310 00:21:37,120 --> 00:21:38,880 Nie macie nic ważniejszego do roboty? 311 00:21:39,160 --> 00:21:41,020 To jak to? Przecież nie ma nic ważniejszego. 312 00:21:41,240 --> 00:21:44,000 Ja teraz nie wiem, czy mam jeszcze poczekać, czy się od razu otrzcić. 313 00:21:44,540 --> 00:21:45,920 Otrzcić? Co ty mredzisz? 314 00:21:46,260 --> 00:21:48,400 Boga się nie boisz. A którego Boga? 315 00:21:48,720 --> 00:21:52,640 Bo jak będzie nowy król, to chyba i nowy Bóg. A ja się Boga nie boję, dopóki 316 00:21:52,640 --> 00:21:53,640 robię to, co król każe. 317 00:21:53,780 --> 00:21:54,860 A jak mi się każe... 318 00:21:56,560 --> 00:21:57,960 Otrzcić? Czy odekrcić? 319 00:21:58,820 --> 00:21:59,880 Czy jak to się mówi? 320 00:22:01,380 --> 00:22:02,940 Krystyno, musisz mi powiedzieć. 321 00:22:03,280 --> 00:22:07,300 Więc twoi kupcy mogą się milić? Lepiej się wywiedzieć, tak? O zbawienie idzie. 322 00:22:07,460 --> 00:22:09,880 To wypytaj się męża. Co dzień tutaj się ubija. 323 00:22:10,100 --> 00:22:11,580 On akurat milczy jak grób. 324 00:22:11,820 --> 00:22:13,640 Nic mi nie powie, co w kuchni piszczy. 325 00:22:15,380 --> 00:22:17,820 Krystyno, nawet nie wiesz, jakie to dla mnie trudne. 326 00:22:18,200 --> 00:22:21,600 Jak on tutaj, w sercu Wawelu i nic mi nie powie. 327 00:22:22,180 --> 00:22:24,080 Sama wiesz, kiedy mu się język rozwiązuje. 328 00:22:25,870 --> 00:22:27,310 Czyli nie chcesz mi pomóc, tak? 329 00:22:28,050 --> 00:22:31,710 To następnym razem nie proś, jak będzie trzeba z łóżką nowe czewki poszyć. 330 00:22:32,490 --> 00:22:33,490 Nie proś. 331 00:22:52,050 --> 00:22:53,050 Mój pan... 332 00:22:53,100 --> 00:22:55,920 Książę z Kirgiełło chce wiedzieć, czy niewiasta się obudziła. 333 00:22:57,120 --> 00:23:00,760 Odsknęła się na moment, a teraz śpi. Jest bardzo słaba. 334 00:23:01,320 --> 00:23:04,140 A mówiła coś, skąd jest? Gdzie chciała dojść? 335 00:23:24,590 --> 00:23:25,590 Pani? 336 00:23:31,030 --> 00:23:32,750 Mam tylko jedno pytanie, wojewodo. 337 00:23:34,130 --> 00:23:35,390 Czy wiedziałeś o tym? 338 00:23:37,530 --> 00:23:40,210 Kiedy Korygiełło wygrał z Luką Visconti w szachy. 339 00:23:41,190 --> 00:23:43,610 Czy wiedziałeś, że Litwini chcą polskiego tronu? 340 00:23:47,050 --> 00:23:48,050 Wiedziałeś czy nie? 341 00:23:49,390 --> 00:23:50,390 Nie. 26355

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.