All language subtitles for Korona królów odc. 281

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

w poprzednim odcinku.

Czytana z Borowiny.

O, całą porę. Ciebie tu zabraknąć nie może.

Jakutia. Tak, z Borowiny.

Nikt mi o tym nie powiedział.

Może chcą wpierw truchło przy bramie zawiesić.

To zostanie zakopiesz za parę niedziel.

Słyszałem, że dziś mają zamiar stracić Cztana z Borowiny, to prawda? Prawda.

Byleby nie trafił na sznur, a pod stopór. Wtedy krew trybka jak... Zginie

człowiek. Może zły, ale człowiek. A dla ciebie to uciecha.

Ponoć jak głowa się tracę, to oczy jeszcze widzą.

Tak widzą? A jak kogoś sobie upatrzą, to potem duch nieboszczyka tego kogoś tak

nawiedza i dręczy tak, że nieborak zmysły traci.

Nigdzie się stąd nie ruszam.

Nie zabierzesz mnie do żadnej roboty. Zatnę tutaj, chcę zobaczyć.

A to sobie stój i patrz, jak chmury po niebie płyną. Nikt ci nie broni.

A ja idę tam, gdzie się będzie coś działo.

Gdzie? Na dworze pracuję i nic nie wie, gamoń jeden.

Na rynku królowa spotyka się z mieszczanami.

Znaczy tam.

Ojciec powiadał, że w ale tętni żyć ten, a tu pustki.

Widać, nowa królowa woli świętować z ludem, niż się wygrzewać w komnatach.

Podoba ci się o Gajle.

A ty? Chciałbyś się pewnie zabawić.

Idź.

Dziękuję, książę. Tylko żadnych ból.

Będę pamiętał. A ty, książę?

W spytku!

Chcę teraz pomówić z wojewodą.

Książę! I po koronacji.

Jeden tron zajęty, czas, więc obsadzik ten drugi.

Porozmawiamy o tym, ale potem. Teraz wybacz, śpieszę się.

Potem? A to jest ważniejsze niż to już Polski i Litwy.

To skomplikowane.

Wielki książe Jogaila dostał od was propozycję o zianku z królową Jadwigą.

Dlatego tu jestem.

Nie mów mi, że to nieaktualne.

To po prostu nie jest dobre miejsce na tę rozmowę.

Chodźmy.

Ardea prima via est.

Droga na początku bywa stroma.

Taka droga prowadziła nas ku sobie. Wiem, że długo na mnie czekaliście.

Ja też z niecierpliwością wypatrywałam chwili naszego spotkania.

Cieszę się, że w końcu nadeszła.

Bo to wy jesteście królestwem.

Jezus Chrystus nauczał o miłosierdziu, a ja we wszystkim staram się podążać jego

śladami.

Dlatego dziś chcę obdarować miłosierdziem człowieka, który zbłądził.

Postanowiłam okazać miłosierdzie Cztanowi z Borowiny.

Nie będzie pręgierla? Tak mi powiedziała.

Co jest?

Ukarać zbrodniarza!

Ci ludzie myślą tylko o urtowaniu. Lekarzy.

Jeśli propozycja dla Jogaju jest aktualna, to skąd te tajemnice?

Nie brakcie przenikliwości, mój książę.

Mój ojciec to samo mówił o księdze Olgierdzie.

No więc po co ględzisz o naszych ojcach miast mówić wprost?

Idzie o to, że królowa nie do końca jest w nasze plany wtajemniczona.

Królowa nie wie?

Nie chciałem, żeby się rozniosło.

To trzeba jej powiedzieć. Zanim ktoś inny powie jej to nie tak, jak trzeba.

Dopiero przyjechała.

Wciąż nie pojmuję, na co czekacie.

W tych sprawach trzeba delikatności i dyplomacji.

Coś ukrywasz, wojewodo.

Książę Luka Witkonki.

To ten pajac z Wiednia?

Pojmuję wojewodę. Nie odprawili tych Habsburgów. Nie wszystko jest tak

na jakie wygląda.

Witaj, ksiądz.

Miłościwa Pani, Królu, przyjmij te dary od cechu krakowskich kupców i

przyrzeczenie naszej wierności i oddaniu dla korony.

Zew zszyje, kucharz gotuje, król zbrodniarzy kawę.

Na pół główek paplę. Chcesz, żeby cię do lochu wtrącili dla wichrzycielstwa?

Nie słyszałeś, co marszałek powiedział?

Że zamknął każdego, kto sprzeciwi się decyzji króla.

Jadwiga wdała się w twoją babkę.

Świętej pamięci królową Elżbietę.

To będą dobre żądy.

Ile wyrób i złodziei na pewno.

Teraz twoja kolej.

Nie znam cię.

Wiem jedynie, żeś książę z Litwy, ale tylu was tam jest. Korygieły jestem.

Ach tak.

Zatem przybyłeś zobaczyć koronację.

Bo u was króla chyba nie ma. I podobnych obyczajów.

Wszyscy drepczą wokół króla i tylko przeszkadzają.

No cóż, ty chyba wiesz najlepiej, jak to jest ginąć w tłumie.

Dziesięciu was biegło, czy dwunastu, kiedy ojciec wołał syna? Mam osmiu

Ale trony na Litwie jeden.

Ale posłowanie.

W takim tłumie to chyba zawsze coś.

Posłowanie dla ogromnego państwa to poważna rzecz.

Ale co możesz o tym wiedzieć, posłując jakiegoś grajdoła?

Posłuję, ponieważ mój krewniak wkrótce zasiądzie na tronie potężnego

chrześcijańskiego państwa.

Na pewno.

Proponuję wstanieć chyba w górna stachownicę.

Dostałem ostatnio piękną. Książe Wilhelm zlecił wyrzeźbienie figur najlepszemu

mistrzowi w Wiedniu.

Wybaczcie, zaraz wrócę.

Chętnie zagram.

Widziałem kilka razy. W Moskwie, w Konstancjonopolu. Znasz zasady? Szybko

uczę.

Helena.

Co ty tu robisz?

Patrzę na najpiękniejszą niewiastę, jaką nosi ziemia. Nie powinieneś.

Patrzeć. Przychodzić tutaj.

Przyjechałem na koronację, lecz nogi same zaprowadziły mnie tutaj.

Tęsknię za tobą, Helena.

Tamtej Heleny już nie ma.

Miłowałaś mnie.

Ale już nie miłuję.

Więc dlaczego drżysz? Bo się boję, że wszystko zniszczysz.

Jestem żoną niemierzy, jemu przysięgałam.

Odejdź, Pełko, błagam.

Odejdę, obiecuję.

Powiedz mi tylko, że to jest mój syn.

Obdarzyliście mnie tak hojnie, że od razu poczułam się w Krakowie jak w domu.

Jednak wiem, że mieszkają tu także biedni ludzie.

Dlatego każę wymienić te dary na micy grosza, które zostaną postawione przed

krakowskimi kościołami.

Brawi was!

Brawi was!

Brawi was!

Brawi was!

Zaszczytu spełnienia życzenia królowej.

Dostąpi przedstawiciel wszystkich ratnych rodzin krakowskich mieszczan,

Andrzej Wierzynek.

Na pamiątkę dzisiejszego dnia, co roku w Dniu Świętej Jadwigi, misy grosza

staną przed krakowskimi kościołami, by...

Wspomóc najuboższy.

Miasta taka mądra, wyjątkowa, nasz król.

A przed chwilą wypinałeś, że egzekucja odwołała. Tylko ciele nie zmienia

Nie

wiem.

Jakie to ma teraz znaczenie?

Dla mnie ma.

Niemierza mi wybaczył. Ułożyliśmy sobie życie. To nie było łatwe.

Wybaczył?

Czyli to nie jest jego, a mój syn.

Niemierza wybaczył mi zdradę.

Nie wiem, czyje to jest dziecię. Wiem, że jest moje.

Tylko moje.

Helena. Ani się was!

Zdrajcu!

Zawróciłeś jej w głowie, kiedy ja narażałem życie.

Ostrzegałem cię, że to się źle skończy. Mówiłem, żebyś wrócił do żony. Więc

jesteś usprawiedliwiony, tak?

Jestem. Zawiniłem, ale i ty zawiniłeś.

Wajda, czuj się z nim jeszcze. Nie, błagałam, żeby wyszedł. Ej, jej w to nie

mieszkaj.

Nie wierzę, nie!

Policzymy się na zewnątrz.

Pod murem.

żeście przyjemni. Zejdź mi z drogi.

Podpowiem, doradzę, a wy nagrodzicie wedle uważania.

Jak chcecie zobaczyć nową królową, to pospieszcie się.

Tylko to na rynku, w drugą stronę musicie iść. Nie chcę oglądać królowej.

Królowa misy z groszem kazała wystawić za biednych przy wszystkich kościołach.

Ja idę teraz pod święto Andę, może tam nie będzie tłumu, jak przy świętym

Wojciechu. Nie jestem biedakiem, głupia. Chcę się zabawić, najeść do syta,

trumków kosztować.

To dokaczmy idźcie.

Na to bym nie wpadł.

Pójdziecie prosto cały czas przed siebie, to spotkacie najlepszy wyszyń w

mieście. Tylko na sakieszkę uważajcie.

Wedle uznania miało być.

Bóg cię pokaże, łajdaku!

Odejdę! Więcej mnie nie zobaczysz.

Mogłeś być każdą, a musiałeś zabrać mi żonę?

Ona cię kocha, a znowu chcesz stracić wszystko przez zemstę. Zemsta to moje

przeznaczenie.

Moje życie i tak nic nie warto bez niej.

Podziękuj matce, że cię nie zabiłem.

Królowa piękna.

Ale ten król mistrzowi jak już nie wyszedł.

Nie jest aby koślawy?

Twoja gra jest koślawa, książę.

Brak mu dęku i urody.

Zbyt tęgi. Dura.

Pójdź ruch.

No co znowu?

Nudno tak siedzieć.

Muszę rozprostować nogi.

Lepiej z myśli w ruchu. Może książę od razu się podda i będziemy mieli to z

głowy.

Olgierdowicze walczą do ostatniego tchu.

I ostatniego piona.

Jakiego ostatniego tchu?

Wystarczy dać mata królowi przeciwnika.

Nie bierz wszystkiego tak dosłownie, książe. To nie jest gra dla każdego.

Jak książe Wilhelm zostanie tu królem... A słyszałem, że we Wiedniu, równie

powszechne jak szachy, jest stanie wierszy.

Owszem. No ale możemy. Nigdy ten twój Wilhelm nie zostanie królem.

Może królową. Gdyby to.

Wszystko jest już od dawna ustalone.

Na pewno.

Potrzebujesz pomocy?

To ty, wszędzie cię szukam, psiejeden.

Mylisz mnie z kimś dobrym człowieku.

W piekle bym cię poznał, łajdaku. Ubolniłeś Cyryla, zabiłeś moich druhów,

prawie wysłałeś do Prykuna.

Szybko. Zobacz.

Rządzenie jest takie męczące, fascynujące.

Rokowienie są wspaniali.

Babka miała rację. Wystarczy okazać ludziom trochę serca, a odwzajemnią się

samym. To takie proste.

Buczeli okazywali niezadowolenie.

Misy z groszami od razu ich uradowały.

Każ go sprowadzić.

Z kogo? Marszałka?

Nie marszałka, Margit.

Chcę widzieć Trztana.

Pani są granicy okazywania miłosierdzia i jedną z nich właśnie przekraczasz.

Chcesz stanąć oko w oko ze swoim... oprawcą?

Chcę go widzieć.

Tutaj?

Jeszcze o tym nie wie, ale nie uniknie kary.

Chowałem tylko na chwilę, żeby nie zginęło.

Masz mnie za głupka?

Wyróżniony przez królową takim zaszczytem. Kto by to pomyślał?

Najznamienitszy ponoć kupiec w Krakowie.

Potrafi sięgnąć po nieswoje klejnoty.

Raz wejść na drugie nieprawości, to jakby bezbranej rzece tamę otworzyć.

Milczanie kosztuje.

Zatem?

Zrobisz coś dla mnie. Wyślij gońca z listem do Malborka. Nie mogę.

Obiecałem Bogu, że jeśli uzdrowi mi syna, nie będę dogodził.

Chcę stworzyć naszej królowej.

Zatem wszyscy się dowiedzą, że chciałeś to ukraść.

Nicze nie kosztuje.

Błagam. Wyślij gońca.

Niech krzyżacy przygotują kufer srebra.

Wtedy dowiedzą się czegoś o panach krakowskich i Litwinach.

Habsburg. Do Krakowa nie przybył.

Może kiedyś w domu.

Szach. Panowie, ta rozgrywka trwa już za długo. Proponuję zakończyć uznając

remis. Nie, nie ma mowy.

Książę przeciąga rozgrywkę, bo myśli, że mnie zmęczy.

Ale to mu się nie uda. Ja ją wygram.

Książe, muszę ci przypomnieć, że chciałeś posłuchać chórów katedralnych,

niespory niedługo się kończą.

Ja zaspiewam, księdzu, jak wygram. Na pocieszenie.

Szach i młot.

Obawiam się, że musisz uznać swoją porażkę, książe.

Książę, druh pój napadnięty i ciężko ranny. Nie wiadomo, czy wyżyje.

Lipica, jak to się stało? Podobnie w bójkę się wdał, czy w zatarg jakiś.

Książę?

Panie wojewodo, panowie wybaczą.

Kościoła Pani, nie znajduję słów, żeby wyrazić, jak bardzo jestem wdzięczny za

Twą łaskę.

Modliłem się dzień i noc bez wytchnienia, żeby Bóg odmienił moje

tak się stało.

Będę Ci służył najwierniej ze wszystkich.

Rada jestem, że odnalazłeś drogę do Boga.

Nie możesz jednak zostać w królestwie. Skazuję Cię na banicję.

Odejdę. Zrobię, co rozkażesz pani.

Chcę, żebyś przystąpił do braci bożych. Pojechał na Litwę i dał dobry przykład

pośród pogan.

To będzie twoja kara za grzech i twoja misja.

Bardzo ważna dla mnie.

Ja mam kształcić wiarę? Ja grzecznie? Kto lepiej niż ty

da świadectwo działania miłosierdzia Chrystusowego w ludzkim sercu.

W ten sposób odkupisz swoją winę.

A mówią, że zło zatruwa duszę na zawsze.

Wygląda jakby szczerze żałował.

Zobaczymy, jak mu się uda na Litwie.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.