Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:59,780 --> 00:01:03,750
W poprzednim odcinku. Wtedy może trzeba
będzie go zabić.
2
00:01:15,510 --> 00:01:18,450
Witam. Witam jaśnie Pana.
3
00:01:18,990 --> 00:01:20,890
Zapraszam, zapraszam, zapraszam.
4
00:01:21,610 --> 00:01:24,810
Co podać łaskawemu Panu?
5
00:01:25,110 --> 00:01:27,230
Misibu, chtery, polewkę?
6
00:01:27,530 --> 00:01:28,530
Niech będzie.
7
00:01:29,490 --> 00:01:30,690
Wielu panów zjechało?
8
00:01:31,950 --> 00:01:34,290
Na wiatr? Nie, do twojej żony.
9
00:01:35,370 --> 00:01:39,030
Najmocniej przepraszam wielmożnego pana.
Tak, bardzo dużo.
10
00:01:39,370 --> 00:01:42,810
Wielki tłum herbowych panów. Nie,
wreszcie tak. Nie jestem głuchy.
11
00:01:43,010 --> 00:01:44,130
Tak, ja się pamiętam.
12
00:01:44,550 --> 00:01:49,410
Pan arcybiskup odprawia teraz mszę w
kościele. Wielmożny pan też się wybiera.
13
00:01:49,830 --> 00:01:52,030
Przecież to palmowa niedziela, prawda?
14
00:01:52,450 --> 00:01:53,450
Prawda.
15
00:01:56,810 --> 00:01:58,270
Ktoś mógł zapytać.
16
00:01:58,650 --> 00:02:00,950
Wielmożny pan to sam książe Władysław.
17
00:02:01,170 --> 00:02:03,110
Tak, i ciur przynieś jadło.
18
00:02:03,830 --> 00:02:07,630
Od razu pozdałem jasnie księcia.
19
00:02:09,490 --> 00:02:14,970
Jeden człowiek czeka na wielmożnego
księcia. Co za człowiek? No nie wiem,
20
00:02:14,970 --> 00:02:16,770
mówi, że zna jasnie księcia pana.
21
00:02:17,070 --> 00:02:18,630
Co za człowiek? No nie wiem.
22
00:02:18,870 --> 00:02:21,550
Gadają, że to syn króla Kazimierza.
23
00:02:25,050 --> 00:02:26,750
Co jest to za pustura?
24
00:02:27,240 --> 00:02:31,560
Ale przecież dobremu królowi
Włodzimierzowi ławka by w pól zasyna nie
25
00:02:33,020 --> 00:02:34,740
Jak wiąże myśli?
26
00:02:34,960 --> 00:02:37,780
Będzie żądał na zjeździe korony?
27
00:02:56,330 --> 00:02:57,670
Dzięki, że to do nich przybyło.
28
00:02:58,990 --> 00:03:01,990
W sensie nikomu nie jest obojętny wybór
króla.
29
00:03:03,190 --> 00:03:05,930
Wpierw przekonajmy ich, by zgodzili się
do przyjazdu Jadwigi.
30
00:03:06,330 --> 00:03:07,850
Potem wybierzemy dla niej męża.
31
00:03:08,350 --> 00:03:09,510
Ja będę mówił.
32
00:03:10,050 --> 00:03:14,510
Niech każdy zabierze głos. Mój najwięcej
waży stanowiskiem i doświadczeniem.
33
00:03:15,210 --> 00:03:20,650
Szlachetność i mądrość najlepiej
przemawiają. A które już to z nich mi
34
00:03:20,650 --> 00:03:21,650
odmawiasz?
35
00:03:24,250 --> 00:03:25,750
Co z Opolczykiem? Nadal?
36
00:03:26,030 --> 00:03:29,070
Marzę o koronie. Jeszcze nim zająłem, do
Biesławia.
37
00:03:38,390 --> 00:03:39,750
Czego chcesz, człowieku?
38
00:03:40,590 --> 00:03:43,950
Kazałeś mnie poturbować i wyrzucić za
mury Krakowa.
39
00:03:44,630 --> 00:03:48,770
Kto ci tak nagadał? Zbóje, których
opłaciłeś. Widać, że nie zasłużyłeś.
40
00:03:48,990 --> 00:03:52,710
Przedtem sprzeciwiłeś się ostatniej woli
króla Kazimierza i gdyby nie królowa
41
00:03:52,710 --> 00:03:55,450
Elżbieta... Jak śmiesz się tak wracać do
księcia?
42
00:03:55,850 --> 00:03:56,850
Jestem szlachcicem.
43
00:04:06,210 --> 00:04:10,430
Chcę wyprawić twoją skórę z wypalonym
herbem, jeśli mi go opiszesz.
44
00:04:12,250 --> 00:04:16,690
Dlaczego mnie sprzywdziłeś? Twoja
bezczelność jest zabawna. Dobrze,
45
00:04:17,269 --> 00:04:19,670
Jesteś oszustem. Nadal tak myślę.
46
00:04:19,990 --> 00:04:21,649
Oszustem tworzącym zamęt.
47
00:04:22,220 --> 00:04:25,500
Bądź mi wdzięczny, bo dla dobra
królestwa mógłbym cię kazać powiesić.
48
00:04:42,240 --> 00:04:45,320
Człowieku, idź, bo muszę posilić się
przed wjazdem.
49
00:04:45,700 --> 00:04:46,700
Nigdzie nie pójdziesz.
50
00:04:53,450 --> 00:04:56,030
Przykro mi, książe, dla dobra królestwa
muszę cię zatrzymać.
51
00:04:56,510 --> 00:04:59,190
Proszę cię, książe! Panowie! Błagam, nie
tutaj!
52
00:05:03,290 --> 00:05:07,650
Nadszedł wreszcie ten oczekiwany dzień.
53
00:05:08,950 --> 00:05:15,590
Jak wtedy, kiedy Jerozolima czekała na
wiatr Jezusa i
54
00:05:15,590 --> 00:05:19,670
powitała go godnie jako swojego króla.
55
00:05:20,530 --> 00:05:21,750
Podobnie dziś...
56
00:05:22,030 --> 00:05:27,910
Ojczyzna nasza, królestwo nasze czeka na
swojego władcę.
57
00:05:29,390 --> 00:05:36,090
I nareszcie jest ktoś taki, kto to
brzemię będzie nosił
58
00:05:36,090 --> 00:05:39,990
i jemu należy się godne przywitanie.
59
00:06:04,140 --> 00:06:08,140
Wrócimy do wszechkrólestwu na język i
obyczaje.
60
00:06:08,500 --> 00:06:15,240
Niech żyje król Siemowit. Musimy coś
zrobić, bo go zaraz ukoronią. Ja nie.
61
00:06:15,900 --> 00:06:17,880
Nie chcesz już usamowić?
62
00:06:18,500 --> 00:06:21,180
Niech żyje król Siemowit.
63
00:06:21,920 --> 00:06:24,280
Niech żyje król Siemowit.
64
00:06:24,920 --> 00:06:29,220
Niech żyje król Siemowit. Niech żyje
król Siemowit.
65
00:06:29,720 --> 00:06:31,560
Żądam, by mnie wypuścić.
66
00:06:39,480 --> 00:06:40,480
Bezpieczni.
67
00:06:42,060 --> 00:06:43,640
Kto cię nazwał, szlachetko?
68
00:06:44,320 --> 00:06:45,320
Opatrzność.
69
00:06:48,420 --> 00:06:50,120
Książę Władysław, pod siebie!
70
00:06:57,820 --> 00:06:59,060
Pieniądze ci chodzi, tak?
71
00:06:59,340 --> 00:07:00,900
O wybór dobrego króla.
72
00:07:01,100 --> 00:07:02,440
Nie będzie lepszego ode mnie.
73
00:07:02,660 --> 00:07:05,020
Każdy będzie lepszy od takiego, który
depcze ludzkie prawa.
74
00:07:07,520 --> 00:07:08,520
Czekają na mnie.
75
00:07:28,040 --> 00:07:31,500
bez pośpiechu. Jesteśmy tutaj, żeby
debatować, a nie ulegać tym, którzy
76
00:07:31,500 --> 00:07:32,500
wrzeszczą najgorsze. Racja!
77
00:07:33,120 --> 00:07:35,540
Siemowit królem! Ciszej niech mówi!
78
00:07:36,740 --> 00:07:42,060
Czy naprawdę chcemy siedziby króla na
Mazowszu? Nie!
79
00:07:45,480 --> 00:07:49,620
Siemowit jest przyjacielem zakonu
Krzyżaku. Strajca!
80
00:08:26,240 --> 00:08:32,419
Kazał powtórzyć, że przycięga dotrzymać
naszych przywilejów
81
00:08:32,419 --> 00:08:33,700
nadanych przez...
82
00:09:25,290 --> 00:09:27,170
do polskiego tronu od Zygmunta.
83
00:09:29,470 --> 00:09:35,890
Skoda marnowania naszego czasu, panowie!
Rozwiążmy to zgromadzenie i wypełnijmy
84
00:09:35,890 --> 00:09:36,970
zawartą umowę.
85
00:09:39,490 --> 00:09:46,430
Nikt, nikt nie będzie rozkazywał polskim
panom, a zwłaszcza
86
00:09:46,430 --> 00:09:48,270
sługu z Luksemburczyka.
87
00:10:18,650 --> 00:10:23,150
Kto mi kazał jechać do Królestwa
Polskiego?
88
00:10:23,410 --> 00:10:24,870
Królowa Bośniaczka.
89
00:10:25,130 --> 00:10:26,130
Właśnie.
90
00:10:28,030 --> 00:10:30,790
Panie. Jestem zaszczycony.
91
00:10:33,770 --> 00:10:36,790
Słuchy mnie doszły, że byłeś w Krakowie.
92
00:10:37,490 --> 00:10:38,910
Dobrze słyszałeś.
93
00:10:39,890 --> 00:10:41,750
Nie wpuścili nawawę?
94
00:10:41,950 --> 00:10:44,370
Gdybym zechciał, nikt by mi nie
przeszkodził.
95
00:10:45,210 --> 00:10:46,390
To dobrze.
96
00:10:48,300 --> 00:10:49,300
Ale nie chciałeś?
97
00:10:49,480 --> 00:10:51,480
Nie. A to dlaczego?
98
00:10:52,180 --> 00:10:54,700
Nędzny zamek i nędzna gościna.
99
00:10:54,940 --> 00:10:57,780
W osadzie pod Krakowem było wygodniej.
100
00:10:59,880 --> 00:11:03,760
Znacznie. W Wielkopolsce podobno
odniosłeś same zwycięstwa.
101
00:11:04,020 --> 00:11:09,080
Liczne. Zawsze powtarzam, żeby nie dawać
wiary fałszywym językom.
102
00:11:09,340 --> 00:11:14,140
A ty, panie, usadziłeś Wilhelma na
węgierskim tronie?
103
00:11:14,760 --> 00:11:16,080
Poproszono mnie o to.
104
00:11:16,720 --> 00:11:19,820
Mówił, że ma wybitny umysł i charakter.
105
00:11:20,120 --> 00:11:21,440
Jego imię rośnie.
106
00:11:21,960 --> 00:11:23,600
Do jedzenia i polowania.
107
00:11:24,920 --> 00:11:26,400
Do rządzenia także.
108
00:11:26,740 --> 00:11:27,740
Swoją psiarnią?
109
00:11:28,960 --> 00:11:31,020
Uważaj czynlątko. Panowie.
110
00:11:33,100 --> 00:11:34,320
Ja się książę.
111
00:11:34,720 --> 00:11:36,020
Na miłość włoską.
112
00:11:36,320 --> 00:11:37,740
Panowie, tak się nie godzi.
113
00:11:38,340 --> 00:11:40,200
Książę. Zbiły się.
114
00:11:40,720 --> 00:11:42,500
Proszę, ja się książę.
115
00:11:43,300 --> 00:11:45,260
Zbiły się. Ja się książę.
116
00:11:47,120 --> 00:11:48,120
Zbił się.
117
00:11:48,560 --> 00:11:49,560
Zbił się.
118
00:11:50,980 --> 00:11:52,340
Dobrałeś rozum mu kosie?
119
00:11:53,140 --> 00:11:54,140
Nie słyszę.
120
00:11:55,300 --> 00:11:56,300
Tak.
121
00:11:56,780 --> 00:11:58,280
Nie szukaj ze mną zwady.
122
00:11:58,960 --> 00:12:00,660
A teraz wnikaj mi z oczu.
123
00:12:01,120 --> 00:12:02,580
Mam sprawę do królowej.
124
00:12:05,660 --> 00:12:06,680
Ani słowa.
125
00:12:29,730 --> 00:12:30,730
Większe od naszych.
126
00:12:32,030 --> 00:12:33,030
I mocniejsze.
127
00:12:36,230 --> 00:12:37,290
Poseł Strachowa.
128
00:12:41,990 --> 00:12:43,130
Wielki książę.
129
00:12:44,310 --> 00:12:45,490
Jestem Pełka z Gołczy.
130
00:12:45,730 --> 00:12:47,850
Chcę cię przesyłać. Polscy panowie.
131
00:12:48,150 --> 00:12:49,730
Przywożę propozycję sojuszu.
132
00:12:49,950 --> 00:12:50,950
Z kim?
133
00:12:51,290 --> 00:12:55,150
Króla nie macie. Nawet Rusi nie chcecie
oddać po dobroci. Musimy wam ją zabrać.
134
00:12:55,770 --> 00:13:00,250
Słucham. Pora może wrócić do czasów,
kiedy król Kazimierz jednoczył się z
135
00:13:00,250 --> 00:13:01,270
wielkim księciem Olgierdem.
136
00:13:01,590 --> 00:13:03,070
I wtedy zabrał.
137
00:13:06,150 --> 00:13:10,670
Pozwól mówić po słowie. Polsko -litewski
sojusz wówczas dobrze bronił przed
138
00:13:10,670 --> 00:13:13,590
najazdami Tatarów, a królowa Anna...
Wystarczy.
139
00:13:14,170 --> 00:13:18,730
Ostatnie pole, którego obdarzyłem
zaufaniem, zamordował mojego stryja.
140
00:13:19,190 --> 00:13:23,150
Przez niego Litwa jest na progu wojny
domowej. Kisuta spotkała kara, na którą
141
00:13:23,150 --> 00:13:25,370
zasłużył. Czy jest zwyczajów polskich
posłów?
142
00:13:25,720 --> 00:13:26,840
Obrażać gospodarza?
143
00:13:27,900 --> 00:13:31,520
Nie, ale... kniażki i stóp. Dość!
144
00:13:31,860 --> 00:13:33,860
Mówisz o moim stryju z rodu gedyminów.
145
00:13:34,180 --> 00:13:36,000
Kim jesteś i jakim prawym?
146
00:13:56,750 --> 00:13:57,750
zakończmy właśnie.
147
00:13:58,370 --> 00:14:02,810
Wiemy od poselstwa węgierskiego, że na
zielone świątki przybędzie do nas
148
00:14:02,810 --> 00:14:05,830
Jadwiga. To zakończy bezkrólewie. Dobrze
mówię.
149
00:14:08,270 --> 00:14:14,310
Jadwiga jest królewski kwiat. Potem
wspólnie wybierzemy, kto ją poślubi.
150
00:14:14,470 --> 00:14:15,810
Panowie, jakże tak?
151
00:14:16,370 --> 00:14:17,950
Jadwiga jest zbyt młoda.
152
00:14:27,820 --> 00:14:32,680
Niech się panowie krakowscy nadświeszą
mrzonkami obcylowej zwory. Ale zaraz ją
153
00:14:32,680 --> 00:14:36,720
wybiorą. Ja się tym zajmę. Po swojemu.
154
00:14:37,120 --> 00:14:42,340
Skoro tak mówisz, książę... To mnie
niedługo włożysz korony na głowę,
155
00:14:42,340 --> 00:14:43,340
arcybiskupie.
156
00:14:55,920 --> 00:14:59,760
Wybacz, wielki książe, i ty, książe
Skirgieło. Jestem tylko posłem.
157
00:14:59,760 --> 00:15:02,160
Niepotrzebnie dałem posłuch pogłoskom
litewskich kupców.
158
00:15:02,440 --> 00:15:04,180
Więc mów jak posłuch.
159
00:15:09,100 --> 00:15:12,900
Polscy panowie debatują nad przyszłością
polskiej korony.
160
00:15:13,180 --> 00:15:14,260
Nic nam do tego.
161
00:15:14,480 --> 00:15:18,060
Niektórzy z nich, niektórzy, ale
wpływowi wielce, chcieliby wiedzieć
162
00:15:18,060 --> 00:15:21,820
kolejnym zjazdem, czy wielki książe nie
zechciałby złączyć Polski i Litwy
163
00:15:21,820 --> 00:15:23,700
nierozerwalnym węzłem małżeńskim.
164
00:15:23,960 --> 00:15:29,400
Chcecie oddać wielkiemu księciu córkę
jakiegoś wielmoży na nalożnicę. Nie
165
00:15:29,400 --> 00:15:33,180
jeszcze królowej, a nie księżnej.
Przysięgaliśmy córkom króla Ludwika.
166
00:15:33,700 --> 00:15:38,180
Polscy panowie chcieliby wiedzieć,
wielki książę, czy brać pod rozwagę, by
167
00:15:38,180 --> 00:15:40,360
został mężem węgierskiej królewny
Jadwigi.
168
00:15:41,380 --> 00:15:42,860
A na co nam oddać?
169
00:15:44,080 --> 00:15:47,980
Niebawem włoży na głowę polską koronę.
To już postanowione.
170
00:15:48,240 --> 00:15:51,200
Czas wybrać, kto przy niej siądzie na
tronie.
171
00:15:51,840 --> 00:15:52,840
To pełne.
172
00:15:53,180 --> 00:15:54,180
Ręczę honorem.
173
00:15:56,740 --> 00:15:58,180
Małżeństwo z Andę Gałęką.
174
00:15:58,600 --> 00:16:00,440
Niech wpierw oddadzą muś.
175
00:16:09,080 --> 00:16:10,580
Chciałam rozmawiać z Jogajłą.
176
00:16:10,860 --> 00:16:14,320
Tałko, chodź, pokażę ci widok z naszego
zamku na Wilejkę.
177
00:16:14,560 --> 00:16:17,160
Powiedz, jak se wasza rzeka pływa?
Podobnie, wiwa.
178
00:16:21,360 --> 00:16:27,170
Dmitr. Nie dość, że przystał na twoje
małżeństwo z Zofią, to jeszcze wielki
179
00:16:27,170 --> 00:16:29,170
posag ustanowił. Sypnie złotem?
180
00:16:29,370 --> 00:16:30,370
Tak.
181
00:16:30,590 --> 00:16:33,310
Więc teraz spotkaj się z jego posłami.
182
00:16:33,650 --> 00:16:36,030
Potem ustalimy datę ślubu.
183
00:16:42,290 --> 00:16:43,750
Jedna rada, panie posłowie.
184
00:16:44,130 --> 00:16:48,270
Słucham. Nigdy z nikim nie rozmawiał o
rodzie, kiedy minął wieczór, zresztą co
185
00:16:48,270 --> 00:16:49,270
życie miało.
186
00:16:49,330 --> 00:16:51,070
Odstrzegano mnie, że zabijacie posłów.
187
00:16:51,550 --> 00:16:52,650
Nie dałem wiary.
188
00:16:59,390 --> 00:17:00,430
Odważny jesteś.
189
00:17:00,990 --> 00:17:03,510
Posłuchaj moje rady. Zamknij gębę.
190
00:17:03,810 --> 00:17:07,150
Idź do gospody, odpłocnij i plemy po
ciebie.
191
00:17:08,050 --> 00:17:09,910
Będę czekał. Poradzisz sobie.
192
00:17:29,680 --> 00:17:31,840
Użyłeś Ludwikowi, a nie polskiemu
królestwu.
193
00:17:32,740 --> 00:17:34,040
Jedna była korona.
194
00:17:34,880 --> 00:17:37,840
Prawda. Ale dla Ludwika my byliśmy
obojętni.
195
00:17:38,160 --> 00:17:39,360
I dla ciebie też.
196
00:17:39,780 --> 00:17:41,700
Porwałeś się na krew królewską.
197
00:17:42,300 --> 00:17:46,240
Będziesz wisiał, Łotrze. Być może. Ale
ty nie będziesz królem.
198
00:17:54,760 --> 00:17:55,760
Już po wszystko.
199
00:17:56,540 --> 00:17:57,560
Witaj, książę.
200
00:18:10,250 --> 00:18:12,030
Ty też gardłem zapłacisz.
201
00:18:42,120 --> 00:18:43,600
Wydawałeś mnie, wielki książę.
202
00:18:43,940 --> 00:18:45,980
Wysoko cenię twoje mądre rady.
203
00:18:46,220 --> 00:18:51,080
Co cię trapi, książę? Matko utrzymuje,
że kniaźd Dimitr szykuje wielki posak.
204
00:18:51,780 --> 00:18:54,240
Słyszałem. Co o tym myślisz?
205
00:18:56,060 --> 00:18:57,580
Dobry jest handel z Moskwą.
206
00:18:58,020 --> 00:19:00,580
Płacą złotem i szlachetnymi kamieniami.
207
00:19:01,240 --> 00:19:02,800
Mam żeń się z Zofią?
208
00:19:03,220 --> 00:19:08,640
Jeśli nie jest ci ta myśl trętną. Może i
jest, ale obowiązek ważniejszy.
209
00:19:10,090 --> 00:19:13,810
Jesteś mądrym władcą. To się jednak
zaprząta twoją głowę.
210
00:19:14,290 --> 00:19:16,370
Polak. Co z nimi?
211
00:19:16,790 --> 00:19:18,030
Handlujesz z Polakami.
212
00:19:18,510 --> 00:19:21,050
Kupiec z samym diabłem zrobi interes.
213
00:19:21,970 --> 00:19:23,390
Dobrzy kupcy z Polaków.
214
00:19:23,870 --> 00:19:28,350
Mają wyborne tkaniny z Italii i
przyprawy od Wenecjan.
215
00:19:28,990 --> 00:19:31,590
Daj przywilej mieszczanom z Lublina.
216
00:19:31,810 --> 00:19:36,810
Jaki przywilej? Zezwól im na wolny
handel na Litwie.
217
00:19:37,010 --> 00:19:38,010
Dlaczego z Lublina?
218
00:19:38,190 --> 00:19:39,490
Jesteśmy z nimi już ugadani.
219
00:19:41,720 --> 00:19:45,120
Podobno córka króla Ludwika jest całkiem
ładna.
220
00:19:46,180 --> 00:19:49,920
Ten poseł z Polski dałby mu odpowiedź,
ale coś mi się w nim nie podoba.
221
00:20:19,180 --> 00:20:20,180
Kto, panie?
222
00:20:20,900 --> 00:20:21,900
Panowie!
223
00:20:22,500 --> 00:20:27,060
Zjazd! Nie krzycz, panie, to dom Boży.
Nie pouczaj mnie, głupia niewiasto.
224
00:20:27,520 --> 00:20:28,600
Zadałem ci pytanie.
225
00:20:29,000 --> 00:20:30,000
A wy kto?
226
00:20:35,180 --> 00:20:37,160
Polski król, rozumiesz?
227
00:20:49,720 --> 00:20:50,920
Polski król.
228
00:20:54,900 --> 00:21:00,620
Boże, daj mi siłę, bym wytrwał w mojej
misji i nie ukarał śmiercią zabójców
229
00:21:00,620 --> 00:21:04,640
mego. Boże, daj mi siłę, bym wytrwał w
mojej misji i nie ukarał śmiercią
230
00:21:04,640 --> 00:21:05,840
zabójców ojca mego.
231
00:21:06,860 --> 00:21:09,440
Boże, daj mi siłę, bym wytrwał w mojej
misji i nie ukarał śmiercią zabójców
232
00:21:09,440 --> 00:21:10,700
mego. Ty jesteś polskim posłem.
233
00:21:12,080 --> 00:21:13,080
Tak.
234
00:21:13,580 --> 00:21:17,660
Wielki książę przekazuje, żebyś jeszcze
zaczekał. Czas mi wracać do Krakowa.
235
00:21:18,190 --> 00:21:19,190
Coś Ci grozi?
236
00:21:21,010 --> 00:21:22,010
Nie, nic.
237
00:21:22,470 --> 00:21:24,690
Powiedz Wielkiemu Księciu, że czekam.
238
00:21:27,910 --> 00:21:30,190
Najmniej siły będę trwał w mojej misji.
239
00:21:31,090 --> 00:21:32,090
Idziesz z nami?
240
00:21:32,590 --> 00:21:33,590
Dokąd?
241
00:21:34,350 --> 00:21:35,350
Zobaczysz.
242
00:21:37,510 --> 00:21:40,850
Nigdzie nie idę. Czekam na wydbanie
Wielkiego Księcia. To rozkaz.
243
00:22:04,110 --> 00:22:08,070
Panie pośle, tu możemy w spokoju napić
się i porozmawiać.
244
00:22:09,010 --> 00:22:11,050
Mój brat nie pije.
245
00:22:11,430 --> 00:22:12,930
Ja nie stronię.
246
00:22:13,590 --> 00:22:17,190
Mam nadzieję, że ty również.
247
00:22:18,470 --> 00:22:20,950
Nie, nie stronię.
248
00:22:25,010 --> 00:22:31,950
Nie tracę umiarów w picu. Choć... Bywa i
249
00:22:31,950 --> 00:22:33,120
tak. Zdarza się.
250
00:22:33,400 --> 00:22:34,500
Najdatniejszym rycerzom.
251
00:22:35,060 --> 00:22:37,840
Pratnia dużo z ciebie. Twoje zdrowie,
panie puśle.
252
00:22:39,440 --> 00:22:40,680
Twoje, książę.
253
00:22:45,900 --> 00:22:47,260
Długa noc przed nami.
254
00:22:47,460 --> 00:22:50,660
Ciężko znaleźć człowieka, który dorówna
mi w piciu.
255
00:22:51,040 --> 00:22:52,240
Postaram się, książę.
256
00:22:54,760 --> 00:22:57,480
I opowiesz mi o królewnie Jadwidy.
257
00:22:57,920 --> 00:23:01,620
Ostatni raz widziałem ją w budzie, kiedy
była takim...
258
00:23:02,010 --> 00:23:05,290
Teraz to już panna. Nadobna.
259
00:23:09,370 --> 00:23:10,410
Z
260
00:23:10,410 --> 00:23:17,530
radością
261
00:23:17,530 --> 00:23:18,530
przekażę.
262
00:23:33,780 --> 00:23:35,700
Ty! Przeprowadź lisicę.
263
00:23:35,940 --> 00:23:38,540
Panie, przecież posłałeś dzisiaj lisicę
do Malborka.
264
00:23:38,740 --> 00:23:44,940
A, dostaniesz innego człowieka. Daj z
tym naszym porozumieniem jak najszybciej
265
00:23:44,940 --> 00:23:45,940
dotrzeć do Krakowa.
19577
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.