All language subtitles for Korona królów odc. 268

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku.

Czy z twojego steryla właśnie zaczęła się wojna z Witoldem, która może trwać

po kres naszymi?

Twoja matka kazała odejść artyście i wyrzuciła jego farby.

Wiem. Zajmę się tym.

Chcę, żeby dokończył malować obraz.

Obiecuję ci, że go odnajdę.

Do końca portret.

Dla ciebie.

Bardzo tęsknię za ojcem i za babką. Za wiele wokół śmierci.

Najpierw siostry, później oni.

Ci, których kocham, umierają.

Dlaczego? Bo taka jest wola Boga.

Ale tęsknota i modlitwa za tych, co odeszli, ułatwiają im drogę do nieba.

Teraz na twojej głowie spocznie korona Królestwa Węgier.

Jestem gotowa.

Gdzie liścica?

Gdzie głowa zabójcy Kistuta?

Myślę, że... Gdybyś myślał, Kistut by żył!

Ktoś mógł wysłać Cyryla?

Kto? Zakon?

Tak, tak, tak. W jakim celu? Po co?

Przecież na mnie wrzeszyć głowa nie działa.

Mów.

Kiedy byliśmy w Malborku, podejrzewaliśmy Cyryla o kontrakty z

Ty się z nim zbratawisz.

Czemu dałeś tyle?

To prawda.

Mój glej potwórzył mu drogi na Litwie.

Niech zginie.

Łapiemy go.

Ilu zanim potłowisz ludzi?

Ponad czetkę.

I wieci do wszystkich grodów i osad. Cała Litwa go szuka.

Jego ciało rzucimy broną.

Najpierw oddamy go Witoldowi.

Dobrze, on go sprawi.

Dam na mszę, żeby Cyryl wam umknął.

Ten człowiek to bohater. Mój bohater. Nie mów tak, matko.

On jedyny miał odwagę, żeby zabić tego psa pięć stuta.

Przyjmij, proszę pani, narzeczona moja, wyraz głębokiego smutku z powodu śmierci

twojego ojca, wielkiego króla Ludwika.

Żałujemy go i opłakujemy wraz z moim ludem.

Dziękujemy, panie. Pozwól, że roztoczę nad tobą opiekę, jako twój przyszły

małżonek.

Panie, zabierz królewnę Marię do ogrodu. Świeże powietrze i rozmowa z tobą

dobrze jej uczynią.

Ona potrafi rozmawiać?

Ważne, że umie słuchać. Niejeden mąż marzyłby o tym.

Słyszałaś o zdobyciu Moskwy przez barbarzyńca Tochtamysza?

A kto to jest?

Han Złotej Ordy.

Trudny to będzie związek. Nie to, co Jadwigi ci wysłała.

Co za sługa Jadwigi?

Myślę, że poradzi sobie z koroną węgierską. Takie dziecko rodzi się raz

lat.

Marci mnie tylko jej matka.

Co masz na myśli?

Dlaczego ten Leperson tyle siedzi w budzie?

Czekał na śmierć Ludwika, jak jakiś kruk.

Już po pogrzebie on nie wyjeżdża. Na co on liczy?

Mistrzy się do Jadwigi.

No właśnie.

Założę się, że ten Francuz knuje z królową. Stara się o tron węgierski dla

Ludwika Orleńskiego, a ona mu przyklaskuje.

Jest gotowa oddać im Jadwigę. Zmienić jej męża.

Biedna Jadwiga.

Tak kocha Wilhelma.

Dlaczego zgodziłeś się na pogrzebki? Jest tutaj z takimi honorami. Pozbawił

tronu. Wypędził nas z Wilna na Poniewierkę. Jak jakieś włóczęgi. Był

krewnym.

Bratem twojego męża i naszego ojca. Był barbarzyńcą, pozbawionym wstydu. Moją

wolą byłaby żyć.

Podosobnieniu, pod strażą.

Ale żywy. Dobrze wiesz, że ten pies wyrwałby się z lochu i dalej nas kąsał.

Stryj Kiejstut walczył z zakonem. Dla Litwinów jest bohaterem on i jego

Ludzie są głupi. Tak.

I gdyby się rozeszło, że zabiłem Stryja, Litwa pogrążyłaby się we krwi.

Pochowałem księdza Kiejstuta jak bohatera.

Pozwoliłem Witoldowi pożegnać ojca.

A pomyślałeś, ile bólu sprawiasz swojej siostrze Marii?

kiedy Wilno oddaje cześć mordercy jej męża.

Co?

Zapytałaś bogów? Nie chcą ciebie.

Jeszcze nie.

Roztawili mojego ukochanego. Moje szczęście porzucili.

Umarli z moją miłością.

Wojtylo, chcę, żebyś żyła. Dlaczego bogowie odmówili nam szczęścia? Po co mi

życie?

Straciłam wszystko.

Nigdy nie urodził miłonemu dziecka.

Nie ma go.

Ja na ciebie czekam. Jak przyjdzie twój czas.

Nie wcześniej.

Na zamku słyszę śmiech córki Witolda. Czy to sprawiedliwe? Nie myśl tak.

Też zasługuję na kogoś.

Poczekaj.

Mario, w twojej głowie rodzi się zło.

Nie będzie odwrotu.

Jesteś pani zadowolona z egzekwim?

Nie, nie jestem.

Pogrzebu króla Francji.

Jana Dobrego nie pamiętam, głównie świetnego pożegnania władcy.

Naprawdę? Ludu było wiele i wszyscy płakali.

Kochali Ludwika.

To właśnie mam na myśli. Kula poznać po przymiotach jego.

Ale konie z trumną nie szły równo.

Wszystkie najlepsze konie wzięła sobie Klara Pukar.

Czas żałoby minie.

Najjaśniejsza królowo.

Oby. I przyjdzie pora na nasze plany.

Właśnie. Co z nimi?

Mogę.

Wy... Wyśmienicie, panie Laperson.

Wyśmienicie.

Spróbuj Zygmunta.

Szybko. Którego pani?

Luksemburskiego. Ilu mamy Zygmuntów?

Głupia, jak wszyscy moje poddanie.

Wolno mnie, pójdźcie, panie, o ta chusteczka.

Ta? Tak. Każe ją obchawić w scherbo i złoto.

Po co?

Służy jak wotum w katedrze Notre Dame.

Chustka skropiona łzami wielkiej królowej po wielkim królu Ludwiku będzie

traktowana jak religia.

Martwię się.

Co będzie z Jogajłą? Co ma być?

Wyprawił pogrzeb Kejstutowi jak wielkiemu kniaziowi.

Bo ojciec był wielkim kniaziem.

Największy.

Ale słowo Jogajły to pozory. Ojciec mówił na niego w mąż.

I ty też tak o nim myślisz?

Kazał zgładzić ojca.

W lochu.

Bezbronnego. Może to nie on.

To ja wam dam rozkaz.

Dogadaj się z nim.

Proszę. A nie słowa o tym.

Chciałabym wrócić za rok.

Wychować tam córkę.

Tutaj nie jest bezpiecznie.

Pani?

Mam dla ciebie zadanie, Zygmunt.

Słucham, pani. Już dawno powinieneś być w Królestwie Polskim.

Po co zwlekać?

Wielkopolanie, jak słyszę, znowu się buntują.

Pojedziesz tam i zdławisz ten bunt żelazną pięścią bez litości.

Pani, moja narzeczona, królowa Maria, straciła ojca.

Chciałbym towarzyszyć jej w żołobie. Pragniesz korony Polski?

Tak, pani.

To pojedziesz tam sądzić i karać przeklętych Polaków jako mąż królowej.

pani... Taka jest moja wola.

Już!

Daj mi piwa.

I polewki. Daj chleb.

Witajcie, panowie.

Wolno mi zapytać o handel na Litwie?

Pytaj. Wojna nie psuje wam szyków?

Wojna? Walka wielkiego księcia z jego stryjem, Kirstutem. Szlaki handlowe nie

zamknięte? Jesteś rycerzem, nie kupcem.

Dlaczego i po co pytasz?

Wojcia, kniaże i ogajły pojmali spiega.

Rozprawiają go teraz.

Co z moją poleczką?

Zabieramy go do Wilna, czy kończymy?

Rozkaz był żywcem. Jaka jego zbrodnia, szlachetni panowie?

To zabójca księcia Kiejstuta.

On nasz. Panie,

przyjmij duszę moją.

Do waszego piekła pójdziesz, psie. Ale najpierw powiesz, kto kazał zgładzić

księcia Kiejstuta.

Ksiądz Witold i księżniczka Anna chcą widzieć swoją córeczkę.

Ja ją zaprowadzę.

Nie wolno mi zostawiać kniaziówny samej.

Powiedziałam. Ja zabiorę małą do rodziców.

Pani, ja chciałam tylko powiedzieć, że... Wynoś się.

Śliczny jesteś.

Chodź do mnie.

Jak moja córeczka zwoje dywo.

Najjaśniejsza pani, ośmielam się radzić, aby mnie zwlekać z koronacją.

Sama o tym pomyślałam.

Rozkazałam, aby przeniesiono insygnia i szatę. Zatem polecę Margit, aby

przygotowała królewnę.

Nie zwlekaj.

Wyprowadzę Jadwigę, jak tylko będzie gotowa.

Przyprowadź Marię.

Pani... Maria zostanie królową Węgier.

Zawarliśmy układy. Ty?

Zawarłaś?

Król Ludwik. A królowa je zmienia.

Pani. Chcesz mnie pouczać?

Idź po Marię.

A co na to panowie Węgierscy i Polscy?

Węgierskich panów wezwałam.

Zaraz ich zapoznam z moją wolą. Z radością przystaną na to, żeby królową

nawet moja garderobiana. Za moje złoto albo za kobyłkę ze stajni.

A co czekasz?

Idź po Marię.

Oddyj mi moje dziecko.

Ojciec na nią czeka.

Maria, proszę cię, to jest niewinne dziecko.

A kto jest winny?

Kto zabrał mi męża?

Śmierć łaskawa. Błagam ci.

Chcesz mi też odebrać moją córeczkę?

Niech przyjdzie twoje dziecko i stój. Po co?

Niech zwróci mi Wojtyłę.

Maria.

Ptaki, cichno.

Uśnij, ptaszyno, i ty.

Siostro kochana, moje serce płacze za Wojdyłą tak samo jak twoje.

Nie tak samo.

Miłowałem go jak brata.

Wojdył chciałby, żeby już nikomu z naszej rodziny nie stała się krzywda.

Niech sam mi to powie.

Siostro najmłodsza moja.

Pamiętaj, nawet gdy będę zaległ, nigdy cię nie opuścię.

Maria.

Otrzymałem rozkaz, by nikogo nie wpuszczać ku zewnątrz.

Co się stało?

Nie mogę powiedzieć.

Co się dzieje?

Wiem tylko, że nieśli koronę.

A ty?

Dlaczego mi się nie kłania?

Matko, co się stało? Dlaczego nie ja?

Bo taka jest moja wola.

Jak może być?

Może być lepiej będzie drugiego rodzaju sztylet do pana.

Odeszli mnie do tróg. Do tróg?

Dlaczego miałbym to uczynić?

Nie ma tu dla mnie miejsca.

Jesteś moim gościem. Więźnim.

Więzieniem jedynym jest nasza głowa.

Reszta to złudzenie.

Nie cierpię twojego gadania. Nie bawię mnie w twoje szyderstwo.

Mnie też nie, ale pomaga żyć.

Wypuść mnie, złoży ci hołd.

To obrażliwe, Witoldzie.

Dla mojej rodziny.

Sam widziałeś, że próbowała. Nie pozwolę więcej obrażyć mojej siostry.

I cierpienie obciąży was, kich tutowiczów.

Wybacz mi.

Odeszliście do krewa, nie do trup.

Przyjrzyj się tam swojej głowie i w serce zajrzyj.

Władz, zacznij myśleć o Litwie, nie o sobie.

Bracie, oddychaj. Słyszycie?

Grajcie.

Chwała Najwyższemu. To ja, Pełka.

O mało cię, psu braty, nie ubiłem.

Co oni do ciebie mają, bracie?

Pełka.

W imię Boga, skąd się tu wziąłeś?

Uściłem naszego ojca.

Co ty mówisz?

Zabiłem kiejstuta.

Zaduściłem gada.

Nie mierzą.

Nie mierzą!

Nie mierzą!

Nie mierzą!

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.