Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:00,580 --> 00:01:01,980
W poprzednim odcinku.
2
00:01:23,950 --> 00:01:25,410
Nie zasługujesz na szybką śmierć.
3
00:01:26,670 --> 00:01:30,370
Chcę, żebyś cierpiał tak, jak cierpiał
mój ojciec i dziad, kiedy czekali na
4
00:01:30,370 --> 00:01:31,370
egzekucję.
5
00:01:31,850 --> 00:01:32,850
Chorzysz?
6
00:01:34,950 --> 00:01:39,450
Z życia mojej matki zrobiłeś pasmo
boleści.
7
00:01:40,070 --> 00:01:42,110
Jednego dnia straciła i ojca, i męża.
8
00:01:44,450 --> 00:01:46,690
Synowie nie wynagrodzili jej tej straty.
9
00:01:48,490 --> 00:01:52,170
Nie znać ojca to jak urodzić się bez
nóg.
10
00:01:53,230 --> 00:01:54,730
A co ty możesz o tym wiedzieć?
11
00:01:55,350 --> 00:02:01,810
Niby nosi cię ziemia, jak wszystkich,
ale nie masz ni oparcia, ni więzi,
12
00:02:01,890 --> 00:02:03,750
pustkę tylko.
13
00:02:08,729 --> 00:02:12,150
Do świtu będziesz już martwy.
14
00:02:20,150 --> 00:02:21,150
Świt już.
15
00:02:23,080 --> 00:02:26,060
Mówiła, że mam wyjść zanim wstaną twoi
bracia i matka.
16
00:02:26,280 --> 00:02:28,000
Mam trzymać stryja w krewie?
17
00:02:28,680 --> 00:02:30,340
Przywołaj ducha mojego ojca.
18
00:02:38,440 --> 00:02:39,600
Wroga zabij.
19
00:02:42,560 --> 00:02:44,520
W wojnie albo.
20
00:02:44,860 --> 00:02:45,860
Trzymaj blisko.
21
00:02:48,940 --> 00:02:50,540
Tak zawsze majał.
22
00:02:52,480 --> 00:02:56,260
Zabić nie mogę. Sławak jest tutaj, tutaj
zbyt silno. Uwolnij się.
23
00:02:58,020 --> 00:02:59,020
Nie chcę.
24
00:03:01,360 --> 00:03:02,780
Nie po tym, co zrobił.
25
00:03:08,720 --> 00:03:10,340
Poszli skrygele do kraju.
26
00:03:23,470 --> 00:03:24,850
Jakie miałam małe dłonie.
27
00:03:26,230 --> 00:03:31,190
Jednak było w nich dość siły, żeby przez
całe życie dzierżyć królewskie berło.
28
00:03:31,490 --> 00:03:32,810
Powinieneś odpocząć.
29
00:03:34,270 --> 00:03:35,470
Najlepiej w Trnawie.
30
00:03:35,790 --> 00:03:38,250
Radzisz mi się ukrywać z moją chorobą
przed światem?
31
00:03:39,170 --> 00:03:40,710
Wczoraj zemdlałeś, panie.
32
00:03:41,490 --> 00:03:42,490
Jadwiga wie?
33
00:03:42,550 --> 00:03:44,010
Nie. Dobrze.
34
00:03:44,730 --> 00:03:46,770
Nie chcę, by widziała mnie słabym.
35
00:03:49,390 --> 00:03:50,950
By tylko moja żona.
36
00:03:51,820 --> 00:03:54,480
Umiała mądrze pokierować życiem Marii i
Jadwigi.
37
00:04:01,700 --> 00:04:04,960
Wiem, Marcinie, mnie też to niepokoi.
38
00:04:05,880 --> 00:04:08,520
Tej pomysły zamiana mężów. Mowy nie ma.
39
00:04:09,420 --> 00:04:13,120
Habsburg będzie dla Jadwigi,
Luksemburczy dla Marii. Żadnych
40
00:04:13,800 --> 00:04:16,980
A wola królowej matki, żeby Jadwiga
pojechała do Polski?
41
00:04:19,019 --> 00:04:21,880
To trzeba jeszcze wstrzymyć, jeśli ci
polscy panowie muszą się zgodzić.
42
00:04:24,200 --> 00:04:27,180
Od razu pokochają ja Dwigę, jak tylko ją
poznają.
43
00:04:31,520 --> 00:04:33,220
Może zaproszę ich do Trnawy.
44
00:04:34,600 --> 00:04:36,460
Na razie powiązują dawne układy.
45
00:04:54,440 --> 00:05:00,780
Nim odejdę, ten laperson jest
niebezpieczny.
46
00:05:01,240 --> 00:05:02,740
Obejdzie się smakiem.
47
00:05:03,200 --> 00:05:04,520
Umowy już zawarte.
48
00:05:05,720 --> 00:05:08,300
Moje córki będą królami, nie ich
mężowie.
49
00:05:08,860 --> 00:05:11,260
Bo to one są z antykawenów.
50
00:05:18,480 --> 00:05:22,180
Dzień na niebie, a ty wciąż tchórzysz.
51
00:05:25,200 --> 00:05:26,300
Wiem, czemu się wahasz.
52
00:05:27,140 --> 00:05:30,320
Cokolwiek powiesz, nadaszła twoja
godzina.
53
00:05:31,620 --> 00:05:36,020
Pogrobowiec, który nigdy nie poznał
ojca, niczego nie może być pewien.
54
00:05:47,520 --> 00:05:51,760
A jeśli nie jesteś synem, nie mierzysz
gołczy.
55
00:05:54,410 --> 00:05:57,010
Kogoś, z kim matka pocieszyła się po
jego śmierci.
56
00:05:59,170 --> 00:06:01,730
Nie bierze z gołczy, płodził same córki.
57
00:06:03,970 --> 00:06:06,570
Był zbyt słaby, żeby dać życie synowi.
58
00:06:06,950 --> 00:06:07,950
Zabiłem go.
59
00:06:08,450 --> 00:06:10,230
Dzięki mnie się urodziłeś.
60
00:06:10,650 --> 00:06:11,650
Dzięki mnie!
61
00:06:16,530 --> 00:06:18,410
Nie, nie, z takiem ojcem!
62
00:06:44,740 --> 00:06:45,820
Coś ty zrobił!
63
00:06:46,680 --> 00:06:48,800
Odwracaj ale i książę, nie będziesz jadł
z podłogi.
64
00:06:49,040 --> 00:06:50,040
Przynoś drugą piskę.
65
00:06:54,190 --> 00:06:55,510
To nie jest dobry moment na śniadanie.
66
00:06:56,650 --> 00:06:58,830
Książę rozmawia z bogami.
67
00:07:00,070 --> 00:07:01,630
Książę poganin, ale pobożny.
68
00:07:02,150 --> 00:07:05,930
Zakazał, żeby mu przeszkadzał. Tyle tła
wyrzędził, że chyba ma wyrzuty sumienia.
69
00:07:06,370 --> 00:07:09,670
Nigdy nie wyglądał na kogoś, kto by się
tym trafił. Ludzie zmieniają się na
70
00:07:09,670 --> 00:07:10,670
starość.
71
00:07:10,890 --> 00:07:14,490
Jak skończy swoje modły, to będzie
głodny, a jak jest głodny, to zły.
72
00:07:14,890 --> 00:07:15,890
Szybko nie skończy.
73
00:07:18,850 --> 00:07:22,310
Tylko moja dobra rada. Jeżeli chcecie
rozwścieczyć starego kiś, to ta droga
74
00:07:22,310 --> 00:07:23,310
wolna.
75
00:07:27,920 --> 00:07:32,680
Matki Boskiej zielnej to moje ulubione
święto. W kościołach pełno kwiatów i
76
00:07:32,680 --> 00:07:37,880
ziela. Lubię sobie wyobrazić, jak
apostołowie otwierają grób Matki
77
00:07:37,880 --> 00:07:39,320
nim nie ma jej ciała.
78
00:07:39,560 --> 00:07:43,280
Poszła prosto do nieba. Zostały wianki i
lilie.
79
00:07:44,020 --> 00:07:45,580
Ja tam się nie cieszę.
80
00:07:46,880 --> 00:07:51,480
Zambony pewnie znowu usłyszymy, że my
niewiasty winnyśmy naśladować Matkę
81
00:07:51,480 --> 00:07:52,980
w jej czystości i świętości.
82
00:07:53,680 --> 00:07:55,720
Jakoś tak ciężko iść do świątyni.
83
00:07:56,220 --> 00:07:57,360
Bóg wybacza.
84
00:07:58,020 --> 00:07:59,680
Naśladować nie znaczy iść krok w krok.
85
00:08:00,440 --> 00:08:02,500
Jesteśmy ludźmi, nieświętymi.
86
00:08:02,820 --> 00:08:08,520
Nawet gdy zbłądzimy, zawsze możemy
wrócić na właściwą ścieżkę. Łatwo ci
87
00:08:08,520 --> 00:08:10,520
matko. Ty nie zbłądziłaś tak jak ja.
88
00:08:10,860 --> 00:08:13,340
Wiem jak to jest, gdy męża wciąż nie ma
w domu.
89
00:08:14,800 --> 00:08:21,000
Wiem jak dłużą się dni i noce. Ale
wczoraj... Wczoraj byłam zła, bo boję
90
00:08:21,000 --> 00:08:22,000
synów.
91
00:08:22,260 --> 00:08:25,060
Ale no, nie potępiam cię.
92
00:08:26,070 --> 00:08:27,670
Liczę na twoje opamiętanie.
93
00:08:33,470 --> 00:08:35,610
Dziękuję, matko, że jesteś ze mną
szczera.
94
00:08:36,850 --> 00:08:39,330
Zrobię wszystko, żeby moje małżeństwo
przetrwało.
95
00:08:39,590 --> 00:08:41,929
Nie mierzę życie, ryzykuję dla
królestwa.
96
00:08:42,650 --> 00:08:44,870
Zasługuję, bym na niego czekała nawet
wieczność.
97
00:08:46,290 --> 00:08:49,110
Śpiwy czerpany podobną modlę rozprawiał
w nocy.
98
00:08:49,410 --> 00:08:52,530
Feju, twoje modle zostały wysłuchane.
99
00:08:52,990 --> 00:08:54,470
Koniec wysłania w krewie.
100
00:08:57,580 --> 00:08:58,580
Co on dał, słabo?
101
00:08:59,960 --> 00:09:00,960
Reju!
102
00:09:03,300 --> 00:09:04,300
Reju!
103
00:09:09,280 --> 00:09:10,280
Oddał ducha?
104
00:09:10,860 --> 00:09:11,960
Jak tam, we śnie?
105
00:09:14,980 --> 00:09:16,100
Ktoś mu pomógł.
106
00:09:17,700 --> 00:09:18,700
To jest ślad.
107
00:09:20,860 --> 00:09:22,540
Oduszony. Ale?
108
00:09:27,630 --> 00:09:30,950
O 'Gaila wyraźnie powiedział, że z tej
ma żyć, a ty miałeś go pilnować.
109
00:09:30,970 --> 00:09:34,150
Zapłacisz za to własną głowę. Przecież
książę przysłał tego człowieka.
110
00:09:34,430 --> 00:09:35,430
Kogo?
111
00:09:35,710 --> 00:09:37,710
Tego Cyryla, żeby go lepiej pilnował.
112
00:09:38,950 --> 00:09:39,950
Cyryl?
113
00:09:40,310 --> 00:09:41,310
Gdzie on jest?
114
00:09:41,650 --> 00:09:43,810
Nie wiem. Nie pozwalał przeszkadzać.
115
00:09:44,390 --> 00:09:45,770
Kto mu to pozwoliłeś?
116
00:09:46,110 --> 00:09:48,810
Skąd miałem wiedzieć? Miał nóż od
wielkiego księcia.
117
00:09:49,510 --> 00:09:50,510
Kto był?
118
00:09:51,290 --> 00:09:53,210
Twój najlepszy truch, panie.
119
00:10:01,230 --> 00:10:02,870
W mojej piersi bestię wykarmiłem.
120
00:10:04,090 --> 00:10:05,950
Serce przed nim uchyliłem.
121
00:10:09,750 --> 00:10:10,790
Znajdź go, proszę.
122
00:10:12,430 --> 00:10:14,810
Osobiście odprowadzę go Witoldowi pod
nóż.
123
00:10:16,050 --> 00:10:17,990
Kocham dostawać prezenty.
124
00:10:19,250 --> 00:10:23,370
Dostaniesz, pani, od króla króla
wszystko, czego sobie zarzuci.
125
00:10:24,410 --> 00:10:26,970
Wystarczy, że książe Ludwik znajdzie w
tobie matkę.
126
00:10:27,770 --> 00:10:29,050
Matkę swojej żony.
127
00:10:55,310 --> 00:10:58,830
To jakie prezenty chcesz dostać?
128
00:10:59,850 --> 00:11:01,130
Od francuskiego króla.
129
00:11:01,430 --> 00:11:02,430
Nie rozumiem.
130
00:11:05,430 --> 00:11:08,730
Przecież widziałem, jak się łazisz do
tego francuskiego młodnisia.
131
00:11:10,190 --> 00:11:11,190
No, dojdź.
132
00:11:15,030 --> 00:11:16,170
Ludwiku, to potwarz.
133
00:11:17,550 --> 00:11:21,290
Zawsze byłam ci oddana. Tobie, córkom i
koronie. Nigdy nie dałam ci powodu, byś
134
00:11:21,290 --> 00:11:22,990
w to wątpił. No, sierżbieto.
135
00:11:23,910 --> 00:11:25,910
Ja to nie mam sił na twoje gierki.
136
00:11:26,230 --> 00:11:27,230
Jakie gierki?
137
00:11:32,560 --> 00:11:35,960
Jadwiga pójdzie za Habsburga, bo ja tak
chcę. I ona czeka na to.
138
00:11:37,140 --> 00:11:38,320
I tak to się stanie.
139
00:11:38,880 --> 00:11:44,020
Marzu, ja chcę tylko jej dobra i dobra
korony. Więc przyjmij do wiadomości, że
140
00:11:44,020 --> 00:11:45,540
takie układy na to obowiązują.
141
00:11:47,160 --> 00:11:48,920
Maria pójdzie za Luksemburczyka.
142
00:11:50,100 --> 00:11:51,380
I pojedzie do Polski.
143
00:11:53,640 --> 00:11:55,140
Luksemburgów nikt tutaj nie chce.
144
00:12:01,070 --> 00:12:04,190
A w budzie na tronie obok Jadwigi musi
zasiąść ktoś właściwy.
145
00:12:04,570 --> 00:12:06,490
Ludwik Orlański, jest... Zamilcz!
146
00:12:08,390 --> 00:12:10,550
Wniosę niewygosłowa przeciwko mnie.
147
00:12:11,290 --> 00:12:12,290
Nie teraz.
148
00:12:21,550 --> 00:12:22,790
Jadę do Trnawy.
149
00:12:24,450 --> 00:12:25,470
Dobrze, Ludwiku.
150
00:12:26,710 --> 00:12:27,890
Musisz odpocząć.
151
00:12:28,090 --> 00:12:29,670
Ja się wszystkim zajmę.
152
00:12:30,990 --> 00:12:32,050
Ty jedziesz ze mną.
153
00:12:32,650 --> 00:12:34,030
Bo mnie potrzebujesz?
154
00:12:36,670 --> 00:12:37,850
Ci nie ufam.
155
00:12:49,530 --> 00:12:50,530
Helena, co ci?
156
00:12:50,830 --> 00:12:51,830
Nic.
157
00:12:52,290 --> 00:12:55,190
W kościele zrobiło mi się słabo. Duszno
było.
158
00:12:55,750 --> 00:12:56,970
Zapach tych kwiatów.
159
00:12:57,570 --> 00:12:58,870
Odprowadzaj się do domu. Nie.
160
00:12:59,900 --> 00:13:00,900
Sama pójdę.
161
00:13:01,380 --> 00:13:02,820
Mówiłaś, że lubisz to święto.
162
00:13:03,380 --> 00:13:05,220
Zostań. Sama pójdę.
163
00:13:20,380 --> 00:13:21,400
Wzywałeś mnie, panie.
164
00:13:21,620 --> 00:13:22,620
Ja nie.
165
00:13:23,600 --> 00:13:27,220
Przygotujcie z Marcinem wszystko, co
potrzebne do mojej wyprawy do Trnawy.
166
00:13:28,430 --> 00:13:29,930
Dobra decyzja, panie.
167
00:13:30,230 --> 00:13:34,190
Spotkam się tam z Luksemburczykami. Tym
razem to nie będzie Karol.
168
00:13:36,370 --> 00:13:37,790
Wielki to był władca.
169
00:13:39,250 --> 00:13:40,570
Jak Kazimierz.
170
00:13:44,090 --> 00:13:48,870
Pierwszy raz słyszę królu, byś chwalił
Polskę i jej króla Kazimierza. Polski
171
00:13:48,870 --> 00:13:51,010
lubię, ale dokonania wuja szanuję.
172
00:13:54,710 --> 00:13:56,730
Nigdy mu tego nie powiedziałem za życia.
173
00:13:57,870 --> 00:13:59,250
Nie miał ze mną lekko.
174
00:14:02,250 --> 00:14:03,250
Podłybyłem.
175
00:14:06,430 --> 00:14:07,890
Ja też go muszę.
176
00:14:10,050 --> 00:14:11,210
Tak, panie?
177
00:14:12,090 --> 00:14:13,990
Usadzić Jadwigę na tronie.
178
00:14:15,770 --> 00:14:17,350
I on zobaczy się.
179
00:14:38,640 --> 00:14:41,300
Czy wiesz, człowieku, gdzie znajdę
grabarza? Grabarza?
180
00:14:43,100 --> 00:14:44,600
O tam, tutaj przy mięsie.
181
00:14:49,380 --> 00:14:50,380
Kości.
182
00:14:51,240 --> 00:14:52,280
Na dupę.
183
00:14:54,220 --> 00:14:55,560
Ty jesteś grabarz?
184
00:14:56,960 --> 00:14:57,960
Ja.
185
00:14:59,220 --> 00:15:00,440
Pan cię prosi.
186
00:15:02,620 --> 00:15:05,980
Prawie. Szuka mogił Węgrów.
187
00:15:07,250 --> 00:15:08,450
Zabitych sześć lat temu.
188
00:15:09,270 --> 00:15:11,010
A, żeś Węgrów.
189
00:15:11,450 --> 00:15:12,730
Było trochę roboty.
190
00:15:19,750 --> 00:15:21,670
Kogo szczególnego szukacie, panie?
191
00:15:22,750 --> 00:15:25,170
Matiasa Laczkwi i Michała Pogana.
192
00:15:25,950 --> 00:15:27,730
Paziów świętej pamięci królowej.
193
00:15:28,950 --> 00:15:30,610
Powiedziano mi, że możecie coś wiedzieć.
194
00:15:31,910 --> 00:15:36,110
Jestem radnikiem tajemnic grobów, a to
święte tajemnice.
195
00:15:37,070 --> 00:15:41,690
Jeśli zamierzam jej komuś zdradzić,
muszę odłożyć ofiarę.
196
00:15:42,090 --> 00:15:43,870
Komu? Jak komu?
197
00:15:44,470 --> 00:15:45,470
Duchom.
198
00:15:46,170 --> 00:15:47,850
Byłem pewien, że jesteś chrześcijanin.
199
00:15:48,650 --> 00:15:52,690
Chrześcijanie, poganie, a duchy ciągle
takie same. I kabryśne. Ich nie da się
200
00:15:52,690 --> 00:15:53,690
zbyć milczym.
201
00:15:53,770 --> 00:15:55,610
A jak przestaną lubić, to...
202
00:16:25,680 --> 00:16:27,000
Paniec, miło się nad nami.
203
00:16:27,300 --> 00:16:29,880
Chryste, miło się nad nami. Jadwigo.
204
00:16:38,840 --> 00:16:42,520
Córeczko umiłowana, bądź dzielna i
dobra.
205
00:16:43,960 --> 00:16:45,460
Bogu powierzaj się troszki.
206
00:17:02,830 --> 00:17:07,010
W mężu szukaj męstyzny i przyjaciela.
207
00:17:08,890 --> 00:17:11,010
I szczęśliwa bądź w ich ewnem.
208
00:17:14,050 --> 00:17:19,530
Nie bój się szukać odpowiedzi w mądrych
księgach i u ludzi mądrych.
209
00:17:20,250 --> 00:17:21,710
Myśl i działaj.
210
00:17:22,849 --> 00:17:24,589
Nigdy jedno bez drugiego.
211
00:17:26,730 --> 00:17:31,090
I bądź uważna, by nie przegapić znaków.
212
00:17:32,140 --> 00:17:33,140
Wprowadzą.
213
00:17:35,080 --> 00:17:39,800
Wpomną o ludziach, którzy odesli
214
00:17:39,800 --> 00:17:44,280
ten krucyfiks.
215
00:17:45,980 --> 00:17:48,240
Niech będzie teraz z Tobą.
216
00:17:49,280 --> 00:17:51,840
Powieraj mu swoje troski.
217
00:17:53,320 --> 00:17:54,820
Nie ma sensu.
218
00:17:56,060 --> 00:17:57,060
Niepocząć.
219
00:18:15,389 --> 00:18:17,070
Tutaj? Przecież tutaj nic nie ma.
220
00:18:18,810 --> 00:18:19,870
Dupa, nie mogiła.
221
00:18:21,570 --> 00:18:22,570
Wólna.
222
00:18:23,690 --> 00:18:24,690
Dam na krzyż.
223
00:18:24,970 --> 00:18:25,970
Porządny.
224
00:18:26,310 --> 00:18:28,290
Taki, którego ludzie nie będą uważali
się zabrać.
225
00:18:29,230 --> 00:18:32,090
I herby tych rodów węgierskich
przywiesimy tu na murze.
226
00:18:32,610 --> 00:18:33,830
Wedle życzenia, panie.
227
00:18:34,530 --> 00:18:35,650
Nie macie nic po nich?
228
00:18:36,190 --> 00:18:38,210
Wiem, że nie wszystko ziemi oddajecie.
229
00:18:39,950 --> 00:18:41,850
No jak dobrze w chałupie poszukam.
230
00:18:43,080 --> 00:18:44,120
Przynieś na Bracko.
231
00:18:44,540 --> 00:18:46,540
Zapłacę. Ale chyba nie do Morsztyńskich.
232
00:18:48,120 --> 00:18:49,120
Tam właśnie.
233
00:18:50,700 --> 00:18:51,980
Weźcie wnuk Specmiera?
234
00:18:52,380 --> 00:18:53,380
Tak.
235
00:18:58,920 --> 00:19:00,200
To byli wielcy ludzie.
236
00:19:00,820 --> 00:19:01,940
Powinienem się domyślić.
237
00:19:03,220 --> 00:19:04,220
Pomogę.
238
00:19:04,760 --> 00:19:06,220
Przyniosę, jeśli coś znajdę.
239
00:19:06,560 --> 00:19:07,560
Na Bracko.
240
00:19:19,790 --> 00:19:22,890
Zleciłem przygotowanie tosów w Dolinie
Swintoroha.
241
00:19:23,170 --> 00:19:26,050
Pożegnamy go, jak na wielkiego władcę
przystało.
242
00:19:29,150 --> 00:19:31,830
Nie pozwalam zabrać ciała.
243
00:19:32,750 --> 00:19:34,770
Sam decyduję.
244
00:19:35,170 --> 00:19:42,150
A ty... odpłacisz mnie
245
00:19:42,150 --> 00:19:43,330
za jego śmierć.
246
00:19:43,550 --> 00:19:46,790
Musisz mi uwierzyć. Ja też opłakuję
strich.
247
00:19:47,820 --> 00:19:49,260
Zamordowałeś go, a teraz twój?
248
00:19:51,440 --> 00:19:55,300
Zachowę resztkę godności Skiergieła i
jeszcze ci się przydadzę.
249
00:19:55,800 --> 00:19:58,220
Przyjdzie czas i jeszcze z tobą się
policzę.
250
00:20:00,920 --> 00:20:03,280
Zleciłeś. Skrytobójca to zrobił.
251
00:20:03,900 --> 00:20:06,700
Wiem, co wiem. Jogaila chciał się
ukladać.
252
00:20:06,980 --> 00:20:10,460
Ta skrytobójca to kto? Nie wiem, ale się
dowiem.
253
00:20:10,760 --> 00:20:11,760
Rzeszek, pies.
254
00:20:12,920 --> 00:20:15,040
Rzeszek, przeklęty brat Jogaila.
255
00:20:18,920 --> 00:20:21,300
Przyjechałem tu nawet za plecami ojca.
256
00:20:22,600 --> 00:20:24,220
Jak mi odpłacić?
257
00:20:26,260 --> 00:20:32,980
Jogailo to tchórz, który wolą zabić
ojca, niż wstąpić z nim do walki.
258
00:20:33,180 --> 00:20:36,500
Wtedy nie obrażaj takiego księcia. Bo
co?
259
00:20:37,660 --> 00:20:40,680
Ty już mnie zabijesz. I moją Annę?
260
00:20:56,810 --> 00:20:58,450
A ja się myliłem co do Jugaевой.
261
00:20:59,890 --> 00:21:01,370
Nie byłem się z nim zgodny.
262
00:22:20,850 --> 00:22:23,050
Wiedziałem, że kiedyś przyjdzie mi
zapłacić.
263
00:22:23,970 --> 00:22:26,110
Za twoją lekomyślność, Skrygeł.
264
00:22:27,030 --> 00:22:32,990
Przed twojego Cyryla właśnie zaczęła się
wojna z Witoldem, która może trwać aż
265
00:22:32,990 --> 00:22:33,990
po kres naszych dni.
266
00:22:36,930 --> 00:22:42,650
Witold nie ma takiej siły, co Kejstut.
Jest słaby. Właśnie, dlatego, że jest
267
00:22:42,650 --> 00:22:45,430
słaby. Będzie dużo gorszy od stryje.
268
00:22:45,770 --> 00:22:48,590
Bardziej niebezpieczny, jak przybiegły.
269
00:22:49,580 --> 00:22:54,400
Stryjkej tu bywał trudny, ale można było
przywiedzić jego ruchy. Był otwarty,
270
00:22:54,400 --> 00:22:55,520
prosty, dziki.
271
00:22:57,480 --> 00:22:59,020
Tak i właśnie był.
272
00:23:00,680 --> 00:23:04,080
Witold jest inny, szwany, chytry.
273
00:23:05,020 --> 00:23:07,140
Rozum ma więcej, a serce w tali.
274
00:23:07,420 --> 00:23:10,380
Układa się ze mną za plecami ojca.
275
00:23:11,600 --> 00:23:14,120
Czy komuś takiemu będę mógł zaufać?
276
00:23:18,350 --> 00:23:19,850
Powierzyć część władzy?
277
00:23:22,270 --> 00:23:23,450
Mój nie dawaj.
278
00:23:27,130 --> 00:23:33,470
Jogaila, przepraszam, ale... Jesteś
teraz pełni władzy. Po co masz się
279
00:23:33,470 --> 00:23:36,230
Witoldem? Wykorzystaj to. Trzeba nam się
radować.
280
00:23:37,070 --> 00:23:39,350
Nie mogę na ciebie patrzeć. Wyjdź.
281
00:23:40,930 --> 00:23:42,550
Jogaila, to dopiero początek.
282
00:23:44,570 --> 00:23:46,010
Słuchasz, co do ciebie mówię?
283
00:23:47,900 --> 00:23:48,900
Kazałem Ci wyjście.
19771
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.