Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:01,550 --> 00:01:03,740
W poprzednim odcinku... Poznasz, co to
upokorzenie.
2
00:01:12,760 --> 00:01:13,760
Panie?
3
00:01:17,460 --> 00:01:18,860
Poszedł z Krakowa.
4
00:01:19,560 --> 00:01:22,720
Nadal czeka na odpowiedź. Marcinie,
głowa mi pęka.
5
00:01:27,060 --> 00:01:28,320
Przypomnij, o co chodzi.
6
00:01:31,530 --> 00:01:33,470
O kupców polskich na Litwie.
7
00:01:33,810 --> 00:01:34,810
Wojna.
8
00:01:35,130 --> 00:01:37,810
I utknęli w Wilnie. Tak, już pamiętam.
9
00:01:38,530 --> 00:01:40,050
To przecież ich sprawa.
10
00:01:41,070 --> 00:01:42,290
Albo wikariuszy.
11
00:01:44,110 --> 00:01:45,470
Dla nich za trudna.
12
00:01:45,690 --> 00:01:46,890
Zadnego w ich pożytku.
13
00:01:47,430 --> 00:01:49,850
Pięciu ich jest, ale... Zadnego nie
było.
14
00:01:50,690 --> 00:01:54,210
Czy prosisz posła, aby czekał nadal?
Niech czeka.
15
00:01:54,850 --> 00:01:57,450
Ale... Panie... Paki nie.
16
00:02:19,150 --> 00:02:22,630
Miałeś tego Cyryla mieć na oku.
17
00:02:23,410 --> 00:02:26,610
Spiłem go. Niech panie dowiedzą. Spiłeś?
18
00:02:27,210 --> 00:02:29,690
Miałeś spilnować. Ręczę za niego.
19
00:02:30,050 --> 00:02:31,390
Najniec mi twoje poręczenie.
20
00:02:33,050 --> 00:02:34,430
Widziałeś jego oczy?
21
00:02:35,810 --> 00:02:37,910
Był gotów na mordowość pić tutaj.
22
00:02:38,190 --> 00:02:40,390
Widziałem, ale wiesz mi... Zostaw!
23
00:02:40,590 --> 00:02:42,150
Nie chcesz się stróić.
24
00:03:14,600 --> 00:03:18,280
Pojedziesz na Litwę i powiesz, że jak
nie puszczą kupców albo im nie pomogą...
25
00:03:19,180 --> 00:03:21,340
To każe zmienić traktaty handlowe na
Rusi.
26
00:03:22,320 --> 00:03:28,800
Wszyscy przecież ciągną przez... Albo
każe podnieść my to w
27
00:03:28,800 --> 00:03:32,920
Jarosławiu. Tylko z kim na Litwie
rozmawiać, skoro nie wiadomo, kto u
28
00:03:33,000 --> 00:03:34,320
Musi być jakiś wygrany.
29
00:03:34,700 --> 00:03:37,600
Sprawa jest pilna, a wojna może jeszcze
potrwać.
30
00:03:37,880 --> 00:03:39,840
Może ten młody Jagajła?
31
00:03:40,220 --> 00:03:42,560
Kiejś lud silniejszy. Ale stary.
32
00:03:44,280 --> 00:03:45,840
Olgierdowiczów poza tym jest więcej.
33
00:03:46,060 --> 00:03:47,060
Rób, co chcesz.
34
00:03:47,210 --> 00:03:48,910
To nie moja sprawa, tylko wikariuszy.
35
00:03:49,250 --> 00:03:53,470
Chętnie zatrzymam się w Krakowie i
powiem im o decyzji najjaśniejszego
36
00:03:53,750 --> 00:03:55,150
Mówiłeś, że sprawa pilna.
37
00:03:56,870 --> 00:03:58,570
Wikariusze chyba powinni wiedzieć.
38
00:03:59,230 --> 00:04:02,910
Niesłusznie ich powołałem, skoro
najprostszych problemów nie potrafią
39
00:04:03,050 --> 00:04:05,330
Nie muszą wiedzieć, skoro nie potrafią
ronić.
40
00:04:05,650 --> 00:04:09,430
Oczywiście, ale to po drodze. Jedź
prosto do Wilna, żadnych przystanków.
41
00:04:10,230 --> 00:04:11,230
Idź już.
42
00:04:13,490 --> 00:04:15,050
Długa droga przed tobą.
43
00:04:27,880 --> 00:04:32,820
Był tu jeszcze wczoraj, przed nocą.
Miałeś go pilnować. Spal jak zabicie.
44
00:04:34,320 --> 00:04:37,200
Kto śpi, ten się budzi.
45
00:04:37,980 --> 00:04:41,580
Natychmiast sprawdzisz cały zamek, każdą
tajnię, kuchnię.
46
00:04:42,540 --> 00:04:43,540
Ruszaj.
47
00:04:48,740 --> 00:04:52,860
I co z Cyrylem? Jeszcze zmęczony.
Potrzebny trzeźw.
48
00:04:53,200 --> 00:04:55,300
Niech potem weźmie kilka zbrojnych.
49
00:04:56,170 --> 00:04:58,230
I pomoże kupcom dostać się do Rygi.
50
00:04:59,250 --> 00:05:00,710
A może ja pojadę?
51
00:05:01,690 --> 00:05:02,830
Przylecy mnie groźni.
52
00:05:03,150 --> 00:05:06,430
Tak żeś go pił, że nie da rady? A komu?
53
00:05:06,830 --> 00:05:10,350
Tylko myślałem. Obiecałem mieszkanom, że
rozwiąże sprawę dostał.
54
00:05:10,790 --> 00:05:12,090
Więc to zrobię.
55
00:05:13,830 --> 00:05:17,810
Może cyrl w drodze rozładuje twój gniew
i zapomnie o kistucie?
56
00:05:18,070 --> 00:05:19,430
Już na pewno zapomniał.
57
00:05:21,450 --> 00:05:22,450
Przyprowadź go.
58
00:05:43,150 --> 00:05:44,870
Kim jesteś? Cyryl.
59
00:05:45,410 --> 00:05:47,310
Przyjechałem z Wilna od Wielkiego
Księcia.
60
00:05:56,530 --> 00:05:59,390
Przecież książę wydał zakaz zbliżania
się do Kistuta.
61
00:06:01,150 --> 00:06:02,150
Ale nie mnie.
62
00:06:06,590 --> 00:06:09,370
Czego chcesz? Mam rodka z Wielkich
Lansur.
63
00:06:09,870 --> 00:06:10,870
Przesłuchać Kistuta.
64
00:06:11,490 --> 00:06:12,490
Sam.
65
00:06:25,520 --> 00:06:26,520
Ale szybko.
66
00:07:07,990 --> 00:07:12,510
Dziękuję Ci, Boże, że posłałeś Pełkę do
Budy. Dałeś mi czas, bym odpokutowała za
67
00:07:12,510 --> 00:07:13,650
grzech, który popełniliśmy.
68
00:07:14,390 --> 00:07:16,250
Proszę spraw, by nie wracał prędko.
69
00:07:17,510 --> 00:07:22,410
Obiecuję, że teraz już będę wierną żoną,
że będę miłowała mojego męża aż do
70
00:07:22,410 --> 00:07:26,890
śmierci, że będę się opiekować jego
umiłowaną matką.
71
00:07:41,930 --> 00:07:42,930
Od męża.
72
00:07:44,570 --> 00:07:46,710
Męża? To niemożliwe.
73
00:07:47,090 --> 00:07:48,610
Widocznie lepszy on niż myślałaś.
74
00:07:48,990 --> 00:07:53,590
Twój mąż bardzo się postarał. Za
wszystko zapłacił z góry. Mój mąż był u
75
00:07:54,310 --> 00:07:55,810
Tam i we własnej osobie.
76
00:07:56,390 --> 00:07:57,530
A coś mówił?
77
00:07:57,730 --> 00:08:00,910
A co miał mówić? Że dla pięknej pani
Heleny i podał miary.
78
00:08:01,310 --> 00:08:02,310
Przedstawił się?
79
00:08:02,590 --> 00:08:05,790
Pan z gołczy. Masz dwóch mężów czy co?
Co ma dwóch mężów?
80
00:08:08,350 --> 00:08:09,350
A co to?
81
00:08:10,510 --> 00:08:12,910
Podarek. Dla ciebie. Dla mnie?
82
00:08:14,370 --> 00:08:17,150
Niejedna marzy o takiej hojnej synowej.
To drobia.
83
00:08:17,750 --> 00:08:19,170
Dwadzieścia groszy nie lada pieniądz.
84
00:08:24,150 --> 00:08:25,910
Przepraszam, nie powinnam o pieniądzach.
85
00:08:26,190 --> 00:08:28,110
Nie mogę tego przyjąć, zbyt kosztowne.
86
00:08:28,730 --> 00:08:33,429
Zasłużyłaś. Matko, jesteś dla mnie taka
dobra. I jaka piękna do twarzy ci będzie
87
00:08:33,429 --> 00:08:34,429
w tej koszuli.
88
00:08:34,590 --> 00:08:35,789
Komu się w niej pokaże?
89
00:08:36,130 --> 00:08:37,809
Znajdzie się taki, co chętnie popatrzy.
90
00:08:44,700 --> 00:08:47,060
Przymierz. Moje milczenie będzie
kosztowało.
91
00:08:47,340 --> 00:08:49,060
Ile? A jak bardzo ci zależy?
92
00:08:54,640 --> 00:08:56,180
Razem z koszulą w 30 gros.
93
00:09:17,770 --> 00:09:19,110
Jesteś duchownym? Tak.
94
00:09:19,530 --> 00:09:22,190
Od Julianny. Ona cię przetrwała.
95
00:09:26,650 --> 00:09:28,070
Myśli, że mnie ochrzci.
96
00:09:29,210 --> 00:09:30,490
Zbawi moją duszę.
97
00:09:30,710 --> 00:09:31,870
Za późno na zbawienie.
98
00:09:32,330 --> 00:09:33,630
Tak mówi twój Bóg?
99
00:09:33,850 --> 00:09:35,370
Mój Bóg o tobie zapomniał.
100
00:09:35,710 --> 00:09:36,710
Ale ja nie.
101
00:09:40,150 --> 00:09:41,190
Kim jesteś?
102
00:09:42,750 --> 00:09:43,810
Twoim sumieniem.
103
00:09:44,390 --> 00:09:45,390
Czego chcesz?
104
00:09:45,900 --> 00:09:47,440
Pomówić o twoich grzechach.
105
00:09:49,360 --> 00:09:50,460
Jesteś od Perkuna?
106
00:09:51,520 --> 00:09:54,180
Wyznaj mi wszystkie swoje grzechy, a
będziesz żył.
107
00:09:59,300 --> 00:10:00,780
Chcę, żebyś cierpiał.
108
00:10:02,360 --> 00:10:03,520
To jogajła.
109
00:10:03,820 --> 00:10:07,180
Tchórz cię przysłał. Boi się stanąć ze
mną twarzą w twarz.
110
00:10:14,570 --> 00:10:15,790
Chcę tylko wiedzieć, kto mi ją zada.
111
00:10:16,050 --> 00:10:17,270
Nie poznajesz mnie?
112
00:10:18,070 --> 00:10:19,070
Nie znam cię.
113
00:10:19,530 --> 00:10:20,670
Przyjrzyj się uważnie.
114
00:10:22,170 --> 00:10:26,750
Jestem Niemierza z Gołczy. Syn Niemierzy
z Gołczy i wnuk Pełki z Cieciechowa.
115
00:10:38,610 --> 00:10:39,610
Panie.
116
00:10:41,000 --> 00:10:45,120
Ten do Krakowa, ten do Wilna. I pośpiesz
się, czasu szkoda.
117
00:10:45,580 --> 00:10:47,420
Ja muszę do króla, źle się czuję.
118
00:10:52,460 --> 00:10:53,460
O co chodzi?
119
00:10:53,600 --> 00:10:54,600
O Kraków.
120
00:10:54,700 --> 00:10:57,880
Przecież sam rano chciałeś pojechać tam
najpierw.
121
00:10:59,040 --> 00:11:00,040
Zmieniłem zdanie.
122
00:11:00,480 --> 00:11:02,780
Nie, nie chodzi o politykę, ani o
kupców.
123
00:11:04,280 --> 00:11:05,280
Co o co?
124
00:11:07,500 --> 00:11:08,580
O niewiastę.
125
00:11:12,750 --> 00:11:17,490
Mężatka. Niech to zgadłeś. Nie ty
pierwszy sięgasz po zakazany owoc.
126
00:11:17,770 --> 00:11:19,690
Co robić? Powiedz, bo oszaleję.
127
00:11:21,730 --> 00:11:22,730
Unikaj.
128
00:11:23,750 --> 00:11:28,190
Zostaw żonę mężowi, jeżeli nie chcesz
dla niej wiecznego potępienia.
129
00:11:29,030 --> 00:11:30,030
A list?
130
00:11:32,950 --> 00:11:37,090
Jedź prosto do Wilna. Ja, wikariusz,
powiadam je osobno.
131
00:11:52,660 --> 00:11:55,660
Niestety za mała. Może dwadzieścia lat
temu.
132
00:11:56,080 --> 00:12:00,420
A może wystarczy puścić zaszewki i wszyć
klin?
133
00:12:00,940 --> 00:12:03,620
Czym sobie zasłużyłam na tak dobrą
synową, nie wiem.
134
00:12:03,840 --> 00:12:05,880
Chciałam się odwdzięczyć za twoją
dobroć.
135
00:12:07,560 --> 00:12:11,120
Zaniosę urszul. Nie, ty przyjmiesz,
jesteś szczuplejsza.
136
00:12:11,440 --> 00:12:17,100
Po co mi bielizna, skoro mąż w podróży?
No, na ciebie syta. Nie, za mała, nie
137
00:12:17,100 --> 00:12:17,919
zmieszczę się.
138
00:12:17,920 --> 00:12:19,660
Przeciwnie. Myślisz, że nie wiem?
139
00:12:22,540 --> 00:12:23,540
Że jest twoja.
140
00:12:24,580 --> 00:12:26,960
Nie. Nie kłam. Swoje przeżyłam.
141
00:12:28,340 --> 00:12:30,060
Wiem, że mimujesz mojego syna.
142
00:12:30,640 --> 00:12:31,940
Wiem, że tęsknisz.
143
00:12:33,720 --> 00:12:35,160
Ja też kiedyś tęskniłam.
144
00:12:36,960 --> 00:12:39,280
Wiem, jak łatwo w tęsknacie popełnić
błąd.
145
00:12:40,320 --> 00:12:42,140
Liczę, że ty go nie popełniłaś.
146
00:12:56,590 --> 00:12:57,770
Odpocząć, głoda mi pęka.
147
00:12:59,010 --> 00:13:02,590
Zapomniałeś, panie, o wizycie
francuskiego posła Jeana Laperfond?
148
00:13:03,230 --> 00:13:05,810
Powinieneś go powitać. Może jutro?
149
00:13:06,030 --> 00:13:07,990
Nie uchodzi, poseł już czeka.
150
00:13:10,070 --> 00:13:11,670
Wypłynął, że król w chorobie.
151
00:13:12,790 --> 00:13:18,390
Francuz gotów zrobić z tego zaraz
plotkę. A przecież to tylko ból głowy.
152
00:13:19,130 --> 00:13:20,710
Niech król ona go przyjdzie.
153
00:13:22,050 --> 00:13:25,750
Wybacz, panie, ale... Czy to dobry
pomysł?
154
00:13:26,360 --> 00:13:30,220
Dlaczego nie? Król Karol podobno szuka
żony dla swojego syna Ludwika
155
00:13:30,220 --> 00:13:32,080
Orlańskiego. A królowa?
156
00:13:33,920 --> 00:13:40,340
Sam wiesz, że ostatnio nosem kręci na
przyszłej ślubu Marii z
157
00:13:40,340 --> 00:13:41,700
Zygmuntem Lukęburskim.
158
00:13:41,960 --> 00:13:47,140
Może lepiej nie wskazać Elżbiety samej w
potłocie francuskim.
159
00:13:47,740 --> 00:13:49,180
Ale przyjdę.
160
00:14:06,410 --> 00:14:07,410
To się zdarza, nie płacz.
161
00:14:09,490 --> 00:14:10,930
Przysięgałam przed Bogiem.
162
00:14:11,610 --> 00:14:12,950
Bóg jest wyrozumiały.
163
00:14:14,050 --> 00:14:16,510
Co mam zrobić, żeby nie wierza mi
wybaczył?
164
00:14:18,250 --> 00:14:20,370
Módl się i zapomnij o tamtym mężczyźnie.
165
00:14:21,650 --> 00:14:25,830
Nie wolno ci o nim myśleć, nie wolno ci
go widywać. Ale to niemożliwe. Dlaczego?
166
00:14:29,070 --> 00:14:30,510
Bo jest blisko.
167
00:14:32,610 --> 00:14:33,610
To pełka.
168
00:14:39,390 --> 00:14:41,110
Zdradziłaś męża z jego własnym bratem.
169
00:14:42,810 --> 00:14:45,270
Nikt nigdy nie może się o tym
dowiedzieć, rozumiesz?
170
00:14:46,070 --> 00:14:47,070
Spójrz na mnie.
171
00:14:53,310 --> 00:14:54,310
Nigdy.
172
00:14:56,990 --> 00:15:00,150
Tylko w ten sposób twoje małżeństwo ma
szansę przetrwać.
173
00:15:35,870 --> 00:15:42,490
Brawo. Cóż za piękna muzyka na
przywitanie. Dziękuję całego serca.
174
00:15:42,890 --> 00:15:45,790
Z radością witamy cię, panie, na naszym
dworze.
175
00:15:46,330 --> 00:15:51,650
Najjaśniejsza pani przywożę ukłony od
króla Francji, Karola, dla ciebie i
176
00:15:51,650 --> 00:15:52,950
twojego męża.
177
00:15:53,190 --> 00:15:55,510
Król spotka się z tobą rano, dziś będę
tylko ja.
178
00:15:56,410 --> 00:15:57,770
To dla mnie zaszczyt.
179
00:15:58,690 --> 00:16:04,130
Pozwól więc, że na twoje ręce złożę dal
od mojego króla.
180
00:16:05,980 --> 00:16:10,780
Opowieść o wspaniałym życiu Charlemagne
napisana przez Girardy Damien.
181
00:16:11,740 --> 00:16:14,960
Moje córki podobnie jak ja miłują
poezję.
182
00:16:17,700 --> 00:16:21,220
O ich talentach i urodzie głośno w
naszym kraju.
183
00:16:21,800 --> 00:16:24,520
Czyżby? Szkoda, że serca mają zajęte.
184
00:16:24,840 --> 00:16:27,260
Królewicz Ludwik właśnie szuka żony.
185
00:16:27,460 --> 00:16:31,260
Serce królewna jak sługa będzie biło
tam, gdzie mu matka rozkaże.
186
00:16:32,180 --> 00:16:34,400
Mario, zostaw nas samych.
187
00:16:41,960 --> 00:16:46,580
Zygmunt Luksemburski to miły
młodzieniec, ale kto wie, czy da radę
188
00:16:46,580 --> 00:16:48,020
polskim tronie przy Marii.
189
00:16:48,460 --> 00:16:51,680
To królowa. Potrzebuje silnego męża u
boku.
190
00:16:53,180 --> 00:16:54,180
Polska.
191
00:16:55,420 --> 00:16:56,720
Kraj piękny.
192
00:16:57,560 --> 00:16:58,840
Ale daleki.
193
00:16:59,700 --> 00:17:02,540
Węgry są bliższe sercu mego pana.
194
00:17:05,140 --> 00:17:07,780
A to Jadwiga, o której tyle słyszałem?
195
00:17:09,540 --> 00:17:11,200
Matko, wybacz spóźnienie.
196
00:17:20,300 --> 00:17:21,700
Wiem,
197
00:17:23,560 --> 00:17:26,099
że lubisz poezję. Tak, to prawda.
198
00:17:27,480 --> 00:17:28,480
Nie.
199
00:17:41,880 --> 00:17:42,880
Widzisz, co jest tutaj?
200
00:17:43,020 --> 00:17:44,020
A liczba trwa.
201
00:17:45,480 --> 00:17:48,980
Nie po tym, co zrobił.
202
00:17:49,900 --> 00:17:51,920
W takim razie weź mnie na jego miejsce.
203
00:17:55,460 --> 00:17:59,520
Życie ojca jest dla mnie ważniejsze.
204
00:18:03,420 --> 00:18:05,720
Oddajcie swoje życie, to ci nie
wystarczy.
205
00:18:06,080 --> 00:18:09,060
Życie? Zabij mnie, jeżeli to ocali ojca.
206
00:18:10,760 --> 00:18:11,780
Wstań z kolan!
207
00:18:12,140 --> 00:18:13,520
Zabij mnie tu i teraz!
208
00:18:17,820 --> 00:18:19,420
Na pewno tego chcesz?
209
00:18:28,620 --> 00:18:29,620
No właśnie.
210
00:18:32,080 --> 00:18:33,580
Nie umiem tego zrobić.
211
00:18:36,500 --> 00:18:38,720
Ale skoro tak tęsknisz za ojcem...
212
00:18:39,899 --> 00:18:40,899
Straże!
213
00:18:43,160 --> 00:18:45,060
Do kraju mogą dowieźć.
214
00:19:00,180 --> 00:19:06,960
Panie, wybacz, że musiały plekać.
Chulowa dociumała mi
215
00:19:06,960 --> 00:19:07,960
towar.
216
00:19:08,750 --> 00:19:10,390
Poznałem również twoje córki.
217
00:19:10,750 --> 00:19:12,830
Możesz być z nich dumny.
218
00:19:13,130 --> 00:19:14,130
To jeszcze dzieci.
219
00:19:14,490 --> 00:19:15,490
Już niedługo.
220
00:19:21,050 --> 00:19:22,550
Czym przybywasz?
221
00:19:23,230 --> 00:19:27,810
Omawialiśmy to właśnie z królową. Takie
macie zwyczaje w Paryżu, by za plecami
222
00:19:27,810 --> 00:19:29,110
króla o polityce mówić?
223
00:19:29,690 --> 00:19:33,050
Królowa, panie, to nie plecy męża, ale
jego osoba.
224
00:19:34,890 --> 00:19:36,530
O czym mówiliście?
225
00:19:37,050 --> 00:19:38,630
O magiarzach twoich cuchek.
226
00:19:41,510 --> 00:19:44,810
Wygląda na to, że szykują się zmiany w
układach.
227
00:19:46,490 --> 00:19:49,490
Ja decyduję o przyszłości mojego tronu.
228
00:19:50,510 --> 00:19:51,510
Ja!
229
00:19:52,130 --> 00:19:53,130
Tylko ja!
230
00:19:53,430 --> 00:19:54,790
Nikt tego nie... Nic!
231
00:19:57,210 --> 00:19:59,090
Moje córki są już zaręczone.
232
00:20:01,350 --> 00:20:03,670
Jeżeli twój król ma jakieś zamiary...
233
00:20:05,960 --> 00:20:07,420
To wyświetlana z prośbą do mnie.
234
00:20:39,660 --> 00:20:40,660
Znaczyłaś rozum?
235
00:20:41,120 --> 00:20:43,200
Nie brak tu złodziejską, masz tyle
pieniędzy.
236
00:20:43,400 --> 00:20:44,400
Od Heleny.
237
00:20:44,640 --> 00:20:47,320
Zresztą nieważne, podaj mi wino. Byle
najlepsze.
238
00:20:49,500 --> 00:20:52,580
Od Heleny? Za co? Nie mogę powiedzieć,
tajemnica.
239
00:20:53,980 --> 00:20:59,080
Powiem ci tylko, że zapłaciła mi trzy
razy za tę samą koszulę. Trzy razy.
240
00:20:59,480 --> 00:21:00,480
Przysięgam.
241
00:21:00,900 --> 00:21:04,820
Ja nie chciałam, ale uparła się, żebym
nikomu o niczym nie mówiła. No to
242
00:21:04,820 --> 00:21:07,000
wzięłam, żebym miała pewność.
243
00:21:07,320 --> 00:21:08,319
Pewność, że co?
244
00:21:08,320 --> 00:21:12,380
Że nikomu nie powiem. O czym? Że jej mąż
zamówił dla niej frywolną koszulkę.
245
00:21:17,340 --> 00:21:18,340
Mąż?
246
00:21:20,080 --> 00:21:22,740
Nie mierzy od kilku lat na Litwie gdzieś
w niewoli.
247
00:21:23,040 --> 00:21:24,080
Może wrócił?
248
00:21:24,660 --> 00:21:26,120
Nie, wiedziałabym.
249
00:21:30,720 --> 00:21:33,580
Czyli, że nie mąż. A jak się
przedstawił?
250
00:21:33,960 --> 00:21:35,820
Ktoś tam z kołczy?
251
00:21:36,640 --> 00:21:37,640
Pełka?
252
00:21:46,570 --> 00:21:50,190
Ludwik jest umierający, a jego żona żąda
władzy.
253
00:21:51,110 --> 00:21:52,230
Wręcz bazerna.
254
00:21:52,950 --> 00:21:56,470
Nie zna się na rządzeniu, co jest dla
nas bardzo korzystne.
255
00:21:56,850 --> 00:21:57,970
Rozumiesz, jak na razie?
256
00:22:00,790 --> 00:22:05,750
Kilkoma okrągłymi zdaniami stułałem ją
przekonać, by nie wydawała Jadwigi za
257
00:22:05,750 --> 00:22:06,750
Habsburga.
258
00:22:07,410 --> 00:22:10,750
Połknęła haczyk, jak zgłodniały tończyk.
259
00:22:11,050 --> 00:22:16,130
Król musi wiedzieć, że jeżeli mariaż
Jadwigi z naszym młodym Ludwikiem,
260
00:22:17,870 --> 00:22:22,230
Nie tylko tron węgierski mamy w garści,
ale i królową.
261
00:22:24,270 --> 00:22:27,030
Można nią stychować jak marionetką.
262
00:22:27,430 --> 00:22:28,430
To wszystko?
263
00:22:47,470 --> 00:22:50,950
Jak to Cyrl zniknął? Wszędzie go
szukałem, wyparował. Akurat teraz?
264
00:22:51,170 --> 00:22:52,170
Co z kupcami?
265
00:22:52,230 --> 00:22:53,730
Pojechał nasz brat, Korygiełło.
266
00:22:53,970 --> 00:22:56,630
Czy ja mu kłamał, że Cyrl śpi? Coś
podejrzewałeś?
267
00:22:57,630 --> 00:23:00,290
Zaczynam myśleć, że to krzyżacki śpieg.
Zaraz śpieg.
268
00:23:00,890 --> 00:23:02,030
Życie mi uratował.
269
00:23:02,630 --> 00:23:03,830
Dziwak to, ale lujany.
270
00:23:04,250 --> 00:23:07,650
Skoro tak, gdzie teraz jest? Dlaczego
uciekł? Może kłamał, że Rusin, co?
271
00:23:07,990 --> 00:23:09,370
Widziałeś kiedy, jak się modlił?
272
00:23:09,570 --> 00:23:13,150
Piłem z nim, bracie. Do modlitw nie
klękałem. To sprowadź go.
273
00:23:13,410 --> 00:23:15,590
Z powrotem. Jeżeli go znajdę.
274
00:23:15,850 --> 00:23:16,870
Nie masz wyjścia.
275
00:23:19,530 --> 00:23:20,530
To rozkaz.
276
00:23:22,170 --> 00:23:25,130
Musimy też zdecydować co ze stryjem.
277
00:23:25,450 --> 00:23:27,050
Nie kruszeje w krewie.
278
00:23:27,790 --> 00:23:29,070
Kto go tam pilnuje?
279
00:23:29,290 --> 00:23:32,570
Licica komornik. Nikt przed niego nie
przejdzie. Dobrze.
280
00:23:32,810 --> 00:23:34,670
Choć w jednej sprawie mam spokój.
281
00:23:35,010 --> 00:23:36,010
Bracie.
282
00:23:39,050 --> 00:23:40,750
Ja ciebie nie rozumiem.
283
00:23:41,070 --> 00:23:43,870
Ale wierzę w ciebie bardziej niż we
wszystkie bogi.
284
00:23:45,210 --> 00:23:46,430
Ty jest łódz.
20316
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.