Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:38,390
W poprzednim odcinku... Litwa czeka na
Gniachinie, która poprowadzi ją do
2
00:00:38,390 --> 00:00:41,010
chrztu. Co na to polscy panowie? Zgodzą
się na Marię?
3
00:00:41,910 --> 00:00:42,910
Odmówią?
4
00:00:43,530 --> 00:00:44,950
Nie ośmielą się.
5
00:00:45,270 --> 00:00:48,710
Kto dał majątek Złociejowi? Zbój się
Boga, Ester, o mam iść do królowej
6
00:00:48,710 --> 00:00:49,890
nadkarżyć na jej grzmiaka?
7
00:00:50,110 --> 00:00:51,330
Śpiekuje dla ksuzaków.
8
00:00:52,330 --> 00:00:56,430
Jesteśmy gotowi przyjąć chrzest. Czego
chcę? Któż? Czego jeszcze?
9
00:00:56,830 --> 00:00:57,910
Mów wprost!
10
00:00:58,250 --> 00:01:02,590
Weźcie naszą stronę w wojnie z zakonem.
Dni synów Giedymina są policzone.
11
00:01:02,970 --> 00:01:04,209
Wybiję goć na dębty.
12
00:01:33,600 --> 00:01:35,100
Chcebyś, żebyś częściej zaznał.
13
00:01:35,400 --> 00:01:36,500
Dzwonę, nie dzwonię.
14
00:01:37,540 --> 00:01:38,560
Duchy nie kłamie.
15
00:01:43,140 --> 00:01:44,880
Mój czas jeszcze nie nadszedł.
16
00:01:45,240 --> 00:01:46,620
A może dzwonią daleko?
17
00:01:47,160 --> 00:01:50,140
Wyjdę w dwóch Jogajwa, tylko do każdego
dnia.
18
00:01:51,240 --> 00:01:52,158
Użę się.
19
00:01:52,160 --> 00:01:53,800
I będę tak śliczny jak ty.
20
00:01:55,440 --> 00:01:56,680
Mario, coś mi dzieje.
21
00:01:58,120 --> 00:01:59,800
Życie się działo, że tylko żliwo.
22
00:02:00,280 --> 00:02:01,740
Niczego bardziej nie pragnę.
23
00:02:01,980 --> 00:02:02,980
Tylko, że...
24
00:02:04,750 --> 00:02:06,210
Matka podtywiła warunek.
25
00:02:33,910 --> 00:02:34,910
Wysadzenie będzie!
26
00:03:08,170 --> 00:03:09,450
Podobno kazałeś szukać orsza.
27
00:03:11,570 --> 00:03:14,830
Wybacz, moja miła, ale to sprawy
królewa.
28
00:03:16,670 --> 00:03:17,730
Dokąd jedziesz?
29
00:03:20,590 --> 00:03:21,630
Do koszy.
30
00:03:22,230 --> 00:03:24,290
Znów kłótnie z panami polskimi.
31
00:03:24,590 --> 00:03:28,090
Najwyższy czas, by złożyli przysięgę
wierności posłuszeństwa Marii.
32
00:03:28,930 --> 00:03:33,370
Skoro Katarzyna... To formalność. Poślij
tam kogoś.
33
00:03:34,470 --> 00:03:35,650
Będą się burzyć.
34
00:03:35,970 --> 00:03:37,530
Bo wcieliłeś Ruś do Korony?
35
00:03:38,640 --> 00:03:41,040
Tak, do korony węgierskiej.
36
00:03:41,240 --> 00:03:42,980
Polacy nie mogą się o tym dowiedzieć.
37
00:03:43,320 --> 00:03:45,040
Zdobasz to utrzymać w tajemnicy.
38
00:03:51,180 --> 00:03:52,640
A to przysięgi.
39
00:03:54,660 --> 00:03:57,000
Wie o tym tylko kilka zaufanych osób.
40
00:04:01,740 --> 00:04:02,820
Liczę, że...
41
00:04:09,580 --> 00:04:10,840
Nic im się nie może stać.
42
00:04:11,340 --> 00:04:13,660
Ani Marii, ani Edywidze.
43
00:04:19,839 --> 00:04:21,459
Zostałem pod twoją opieką.
44
00:04:34,280 --> 00:04:35,520
Nie pleć, Maria.
45
00:04:35,720 --> 00:04:38,060
To o mnie chodzi, nie o wasze weselę.
46
00:04:38,440 --> 00:04:39,660
A jak naprawdę nie przyjdzie?
47
00:04:39,960 --> 00:04:41,480
Matka nigdy nie chciała Wojdyły.
48
00:04:41,980 --> 00:04:43,840
Ja jestem wielkim księciem.
49
00:04:44,280 --> 00:04:45,340
Ja decyduję.
50
00:04:45,600 --> 00:04:47,780
Nie zmusisz jej, żeby przyszła do
cerkwi.
51
00:04:50,460 --> 00:04:51,460
Jak to?
52
00:04:51,840 --> 00:04:53,300
Ona z niej nie wychodzi.
53
00:04:55,080 --> 00:04:58,000
To o mnie jej idzie. Nie o ciebie.
54
00:04:58,840 --> 00:05:00,860
Spala się ze wstydu przed rodziną
Wojdyły.
55
00:05:01,120 --> 00:05:05,720
Jego matka będzie, co jej powiemy? Że
księżna wdowa nimi gardzi? On teraz
56
00:05:05,720 --> 00:05:08,080
twoją rodziną. Idziesz za niego i do
niego.
57
00:05:08,390 --> 00:05:09,269
Za nim.
58
00:05:09,270 --> 00:05:10,390
Matka nie przyjdzie.
59
00:05:11,130 --> 00:05:12,130
Jej strata.
60
00:05:14,570 --> 00:05:17,650
Nie będzie.
61
00:05:23,610 --> 00:05:27,590
Nie będę
62
00:05:27,590 --> 00:05:33,330
oszukiwał. Nie jestem jak Kiejs tutaj.
63
00:05:51,560 --> 00:05:54,860
Twój sługa książę mówi, że nie
opuszczasz komnaty.
64
00:05:55,680 --> 00:05:57,620
Ukaże go zamielenie jezerem.
65
00:05:58,180 --> 00:06:04,360
Przyszliśmy... Napawać moją klęską? Jak
to klęską? Nie jestem już namiestnikiem
66
00:06:04,360 --> 00:06:08,160
królewskim. Jestem... Wiem.
67
00:06:08,600 --> 00:06:10,820
Świętowałeś przecież nowe nadanie od
króla.
68
00:06:11,040 --> 00:06:14,220
Pułk Rakowa o tym gada. Jaka uczyta,
jaka muzyka.
69
00:06:14,580 --> 00:06:17,380
Tam mistrz Wincenty. Ten, który grywał
królowej.
70
00:06:17,850 --> 00:06:22,390
Chciałem, żeby ludzie widzieli we mnie
zwycięzcę, a nie pokonanego. Żeby nie
71
00:06:22,390 --> 00:06:28,970
gadali, nie współczuli, nie patrzyli na
mnie tak jak... jak wy teraz.
72
00:06:31,530 --> 00:06:32,530
Nie?
73
00:06:35,790 --> 00:06:37,110
Ziemia Dobrzyńska.
74
00:06:39,570 --> 00:06:41,710
Ochłap z pańskiego stołu.
75
00:06:42,430 --> 00:06:46,110
Czy ktoś w ogóle wie, gdzie leży
Dobrzyń?
76
00:06:47,699 --> 00:06:49,880
Złotoria, Bydgoszcz. Kto to wie?
77
00:06:50,220 --> 00:06:51,300
To piękna ziemia.
78
00:06:51,580 --> 00:06:54,060
Nakło, czy mój szubin niedaleko.
79
00:06:54,620 --> 00:06:55,940
Będziemy sąsiadami.
80
00:06:56,260 --> 00:06:57,340
Piękna to jest.
81
00:06:57,660 --> 00:06:59,240
Ruź w tę dziwoju.
82
00:06:59,480 --> 00:07:03,740
Tam człowiek czuje się jakby częścią
boskiego planu.
83
00:07:04,700 --> 00:07:07,340
Te łąki pełne kwiecia po horyzont.
84
00:07:07,960 --> 00:07:11,300
To niebo za dnia wysokie i czyste.
85
00:07:12,220 --> 00:07:15,040
A nocą tak gwiaździste, że...
86
00:07:16,200 --> 00:07:22,300
Można by pod nim skonać i od razu być
wzięty do góry.
87
00:07:24,160 --> 00:07:25,600
Ujmuję twój smutek, panie.
88
00:07:25,920 --> 00:07:28,620
Ja nie potrzebuję litości!
89
00:07:29,660 --> 00:07:34,300
A król jeszcze pożałuje, że mnie tak
poniżył po tym, co dla niego zrobiłem.
90
00:07:34,440 --> 00:07:36,420
Pożałuje. To my już.
91
00:07:36,720 --> 00:07:37,720
Zaczekajcie.
92
00:07:38,600 --> 00:07:39,600
Pomożecie mi.
93
00:07:40,460 --> 00:07:41,800
I zyskacie na tym.
94
00:07:46,320 --> 00:07:48,080
Do jakich koszyc poszłałeś?
95
00:07:48,320 --> 00:07:49,460
Jedź ze mną, wróć.
96
00:07:49,780 --> 00:07:50,980
Nie jest na późno.
97
00:07:51,360 --> 00:07:52,460
Daj mi spokój.
98
00:07:52,740 --> 00:07:55,540
To ma być spokój? Na służbie u Litwinów?
99
00:07:55,960 --> 00:07:57,080
Morderców naszego ojca?
100
00:07:58,040 --> 00:07:59,740
Jednego dnia przyszliśmy na świat.
101
00:08:00,140 --> 00:08:01,460
Z jednej matki.
102
00:08:01,860 --> 00:08:03,360
Jednemu królestwu służymy.
103
00:08:04,600 --> 00:08:07,540
Nic nie pojmujesz, głupku. Chcesz
poobcić naszych?
104
00:08:08,000 --> 00:08:11,800
To przyłącz się do nas. Do przyjaciół
naszego ojca. Ja nie mam ojca.
105
00:08:12,420 --> 00:08:14,920
Król Kazimierz i przyjaciele wysłali go
na śmierć.
106
00:08:16,140 --> 00:08:17,180
Nie poznaję cię.
107
00:08:18,560 --> 00:08:23,020
Tobie nie chodzi o ojca, ani o dziada,
ani o królestwo.
108
00:08:23,580 --> 00:08:25,380
Ty po prostu chcesz się mścić.
109
00:08:26,180 --> 00:08:27,820
I jak potem przed żoną staniesz?
110
00:08:29,840 --> 00:08:31,100
Tak się o nią troszczysz?
111
00:08:31,340 --> 00:08:32,440
O moją żonę?
112
00:08:32,820 --> 00:08:35,740
Dlaczego? Co? Już mi ją zabrałeś, czy
jeszcze nie?
113
00:08:36,059 --> 00:08:37,059
Pójść!
114
00:08:37,320 --> 00:08:41,980
Zapamiętaj, ona jest moja! Jest moja!
Sama jest i oczy wypłakuje. Na którym
115
00:08:41,980 --> 00:08:43,380
ramieniu? Na tym, czy na tym?
116
00:08:44,039 --> 00:08:46,660
Na łupę bym ją nosił, gdybym był tobą.
Ale nie jesteś!
117
00:08:46,940 --> 00:08:48,140
I dlatego jesteś sam.
118
00:08:50,220 --> 00:08:51,920
Martwisz się o moją żonę, bracie?
119
00:08:52,740 --> 00:08:53,860
Znajdź sobie własną.
120
00:09:00,200 --> 00:09:03,700
Wiesz, że nie pójdę. Nie wymagaj tego
ode mnie. A gdybym się zgodził na ślub z
121
00:09:03,700 --> 00:09:07,540
córką księcia Dymitra? A zgodzisz się?
Nie, ale nie możesz karać Marii za moje
122
00:09:07,540 --> 00:09:12,120
wybory. Ona też złego wyboru dokonała.
Nie mów tak. Jest zakochana, szczęśliwa.
123
00:09:12,240 --> 00:09:13,240
I głupia.
124
00:09:13,280 --> 00:09:17,050
Matko. Wiem, że chcesz łazy, ale nie rób
tego kosztem córki.
125
00:09:17,410 --> 00:09:19,890
Władać trzeba zawsze, o każdej porze i w
każdej sprawie.
126
00:09:20,130 --> 00:09:21,770
Twój ojciec miał babę w budzie.
127
00:09:22,250 --> 00:09:24,650
Pomyśl, co by było, gdyby poszedł za
głosem serca.
128
00:09:25,770 --> 00:09:28,010
Byłem wielkim księciem, to co innego.
129
00:09:28,290 --> 00:09:33,530
Maria za księcia, za króla mogłaby iść.
Nie jest prostakiem, mam do niego
130
00:09:33,530 --> 00:09:36,110
zaufanie. Ty nic nie pojmujesz?
131
00:09:36,670 --> 00:09:41,230
On będzie pierwszy i pojawią się
kolejni. Jogajła, ja to dla ciebie. Dla
132
00:09:41,230 --> 00:09:42,230
się sprzeciwiam.
133
00:09:42,380 --> 00:09:47,700
Bo jeśli hołopy poczują się silni, że
mogą przestrze księcia brać, to wszystko
134
00:09:47,700 --> 00:09:48,419
się zmieni.
135
00:09:48,420 --> 00:09:50,520
Wszystko. W serki już dzwonią.
136
00:09:51,100 --> 00:09:52,100
Słyszysz, matko?
137
00:09:52,340 --> 00:09:55,720
Dlaczego ty tak sobie braniasz przed
chrztem ze wchodą? Bo wtedy naprawdę
138
00:09:55,720 --> 00:09:56,720
wszystko się zmieni.
139
00:09:57,720 --> 00:09:59,620
Nie utrzymasz Litwy bez Dmitra.
140
00:10:00,320 --> 00:10:03,560
Chrzest od krzyżaków to... Niepojęte. Ty
wciąż im wierzysz.
141
00:10:03,960 --> 00:10:07,280
Chrzest od krzyżaków to śmierć. A z
Moskwy to koniec Litwy.
142
00:10:08,760 --> 00:10:10,620
I koniec naszej rozmowy, matko.
143
00:10:15,210 --> 00:10:17,150
Kim był ten człowiek, z którym się
szarpałeś?
144
00:10:17,850 --> 00:10:19,510
Ja? No tak.
145
00:10:22,030 --> 00:10:23,030
Ledwie go znam.
146
00:10:23,250 --> 00:10:24,250
Kto to jest?
147
00:10:25,030 --> 00:10:26,190
On jest w Łódce.
148
00:10:26,810 --> 00:10:28,210
Przybył z poselstwem.
149
00:10:29,010 --> 00:10:30,490
Litwini posłów zabijają.
150
00:10:30,950 --> 00:10:32,630
Może jako posłowie tak mordują?
151
00:10:33,890 --> 00:10:35,690
Chciał zbliżyć się do ciebie, pani.
152
00:10:39,910 --> 00:10:42,670
Ale... Ja na to nie pozwolę.
153
00:10:48,720 --> 00:10:49,960
Wyjeżdżam. Co?
154
00:10:52,320 --> 00:10:53,760
No to ja nie pozwolę.
155
00:11:01,780 --> 00:11:04,460
Wcielił Ruś do korony węgierskiej? Jak
to?
156
00:11:04,940 --> 00:11:06,460
Nie tak ustalaliśmy.
157
00:11:07,400 --> 00:11:08,400
Jesteś pewien?
158
00:11:09,000 --> 00:11:10,160
Czemu o tym nie wiemy?
159
00:11:10,820 --> 00:11:14,180
Żebyście w koszycach Marii przysięgali.
To proste.
160
00:11:14,420 --> 00:11:15,420
A to łej.
161
00:11:16,620 --> 00:11:17,620
Tak się nie godzi.
162
00:11:17,820 --> 00:11:21,720
Szliśmy u boku króla Kazimierza po tę
ziemię. Nasi bracia krew za nią
163
00:11:21,720 --> 00:11:25,720
przelewali. Podatki na wyprawy wojenne
szły z naszej kiecy. A król bierze ją
164
00:11:25,720 --> 00:11:26,720
sobie, jakby była jego?
165
00:11:27,160 --> 00:11:28,220
Rus jest nasza.
166
00:11:28,700 --> 00:11:32,540
Król Kazimierz ją zdobył. A Ludwik
obiecał, że obcych na Rusi nie obsadzi.
167
00:11:35,260 --> 00:11:36,440
A może to plotka?
168
00:11:37,780 --> 00:11:40,160
Zły jesteś na króla, boś wiele straci.
169
00:11:46,600 --> 00:11:50,820
Jeśli mi nie wierzycie, sami zapytajcie
króla w koszycach.
170
00:11:52,300 --> 00:11:54,800
Król odwołał Opoczyka tak, jak
chcieliśmy.
171
00:11:55,980 --> 00:12:01,200
Teraz po śmierci Katarzyny musimy mu
pójść na rękę i przysiąc Marię. Ale
172
00:12:01,200 --> 00:12:05,440
najważniejsze, żebyśmy przekonali tych,
którzy są przeciwni Andegawenom i będą
173
00:12:05,440 --> 00:12:08,700
chcieli wykorzystać śmierć królewny do
zmiany kursu.
174
00:12:09,940 --> 00:12:11,920
Czy ty mnie w ogóle słuchasz?
175
00:12:12,740 --> 00:12:15,360
Oczywiście, ojcze, trzeba przekonać.
176
00:12:16,080 --> 00:12:20,700
Jeszcze król Władysław obiecywał Węgrom
tron Polski na wypadek, gdyby Kazimierz
177
00:12:20,700 --> 00:12:21,539
nie miał syna.
178
00:12:21,540 --> 00:12:22,540
Syna.
179
00:12:29,140 --> 00:12:30,840
A wiesz, czego nie przewidzieliśmy?
180
00:12:39,180 --> 00:12:44,040
Że polską koronę miałby nosić
Luksemburczyk, jako mąż Marii.
181
00:12:44,240 --> 00:12:45,580
A my go nie lubimy.
182
00:12:45,790 --> 00:12:46,790
Jakie to ma znaczenie?
183
00:12:47,190 --> 00:12:48,410
Skup się z pytką.
184
00:12:48,950 --> 00:12:53,090
Zbigniew Luksemburski dostał od ojca
marchię brandenburską i my to
185
00:12:53,590 --> 00:12:57,910
To nasz król będzie władał królestwem
polskim, Rusią i Marchią.
186
00:12:59,130 --> 00:13:03,390
Pięknie to wszystko wyłożysz panom
możnym w koszycach. Sam to zrobisz.
187
00:13:05,290 --> 00:13:07,830
Przecież chciałeś się przydać, to chyba,
że masz inne plany.
188
00:13:09,230 --> 00:13:10,430
Nie, ojcze.
189
00:13:12,050 --> 00:13:13,050
Tak.
190
00:14:29,930 --> 00:14:30,930
Nie smuć się więcej.
191
00:14:31,830 --> 00:14:34,350
Matka przecież była w cerkwie, pewnie ją
coś wytrzymało.
192
00:14:34,630 --> 00:14:35,690
A jak tam zostanie?
193
00:14:36,190 --> 00:14:37,410
Modlić się, żeby... Dość.
194
00:14:38,490 --> 00:14:39,510
Dość złych myśli.
195
00:14:39,810 --> 00:14:40,810
Jesteś moją żoną.
196
00:14:41,590 --> 00:14:42,630
Cóż jest nie tak?
197
00:14:43,710 --> 00:14:44,710
Popatrz na Ragana.
198
00:14:50,370 --> 00:14:51,370
Popatrz na mnie.
199
00:14:54,710 --> 00:14:55,730
I całuj.
200
00:14:56,230 --> 00:14:57,230
Całuj, całuj.
201
00:14:59,370 --> 00:15:00,370
Najmilsza moja.
202
00:15:01,870 --> 00:15:07,210
Mario, Bóg da mi Ciebie, temu Bogu będę
dziękował każdego dnia.
203
00:15:18,050 --> 00:15:19,350
Ktoś się zbliża.
204
00:15:20,850 --> 00:15:24,950
Oby to była moja matka, bo Maria sobie
oczy wypłaci.
205
00:15:30,640 --> 00:15:31,700
Wrog twój o kajła.
206
00:15:32,920 --> 00:15:35,960
Co z moją żoną, to w sowiedzi.
207
00:16:05,420 --> 00:16:06,600
Ja tylko poszłam po lutnię.
208
00:16:07,480 --> 00:16:11,940
Królewna chciała tańczyć. Jeszcze ten
poseł panią Margit zatrzymał. Jaki
209
00:16:11,940 --> 00:16:15,660
Jaka lutnia? Miałaś pilnować królewny.
Król mi przekazał. Król przekazał
210
00:16:15,660 --> 00:16:17,140
wszystkim. Strzec królewiem.
211
00:16:17,800 --> 00:16:18,840
Margit, pakuj się.
212
00:16:21,260 --> 00:16:24,800
Pani, wybacz. Precz z dworu.
213
00:16:27,340 --> 00:16:28,340
Błagam, nie!
214
00:16:28,800 --> 00:16:32,680
Powiedziałam. Ostrożnie, królewna. Ręka
jest złamana. Trzeba ją usztydnić.
215
00:16:42,540 --> 00:16:45,680
Niech zostanie, ale mam nadzieję,
Margit, że jest to dla ciebie nauczka.
216
00:16:47,220 --> 00:16:49,360
Odtąd nie spuszczasz królewnę z oczu.
217
00:16:54,520 --> 00:16:57,360
Nie będziemy martwić niepotrzebnie
tatusia, dobrze?
218
00:17:05,040 --> 00:17:07,940
Kiedy wrócę, tron polski będzie twój i
Zygmunta.
219
00:17:09,540 --> 00:17:10,540
Cóż to?
220
00:17:10,829 --> 00:17:15,050
Macie miny, jakbym na wojnę jechał.
Wciąż jesteś na wojnie, król. Dlatego
221
00:17:15,050 --> 00:17:16,050
byście były tu bezpieczne.
222
00:17:16,589 --> 00:17:17,710
Bądźcie grzeczne.
223
00:17:18,109 --> 00:17:20,210
Nie przysparzajcie trosk, matka.
224
00:17:22,390 --> 00:17:23,530
A ty co tutaj?
225
00:17:24,470 --> 00:17:27,690
Ja... Sprowadziłam Jana, bo dokucza mnie
wól głowy.
226
00:17:27,970 --> 00:17:29,790
Za dużo ostatnio myślisz.
227
00:18:09,360 --> 00:18:12,360
Dobra wróżba, co widzisz?
228
00:18:22,880 --> 00:18:24,720
Dłamana gałąź to źle.
229
00:18:37,820 --> 00:18:38,820
Matko.
230
00:18:41,180 --> 00:18:43,180
Jak dobrze, że jesteśmy tylko.
231
00:18:54,700 --> 00:18:55,700
Dzień szczęśliwy, panie.
232
00:18:55,980 --> 00:18:56,980
Będziecie żałować.
233
00:19:15,180 --> 00:19:16,380
Wielki książę.
234
00:19:18,420 --> 00:19:20,540
Ty ja na ślub nie zaprosiłeś.
235
00:19:20,960 --> 00:19:22,960
I bez tego znalazłeś drogę.
236
00:19:25,900 --> 00:19:29,120
A więc jednak, Wojtyło, dopiąłeś swego.
237
00:19:29,600 --> 00:19:31,560
Wżarłeś się w księżę swą rodzinę.
238
00:19:35,460 --> 00:19:37,420
Ty tu rządzisz, jogajło.
239
00:19:38,080 --> 00:19:39,620
Mam ważną sprawę.
240
00:19:41,740 --> 00:19:42,940
Bądźmy się, grajcie!
241
00:19:43,360 --> 00:19:44,660
Co tak trwicie?
242
00:20:04,639 --> 00:20:06,260
Wielki był wcześniej z niego, druh.
243
00:20:31,440 --> 00:20:32,440
Rejza za rejzą.
244
00:20:32,940 --> 00:20:35,240
Byli prawie pod Wilnem. Ale powądzili.
245
00:20:35,500 --> 00:20:36,800
W końcu znajdą drogę.
246
00:20:37,200 --> 00:20:38,320
Żadcy nie odpuszczą.
247
00:20:39,640 --> 00:20:43,260
Układajmy się. Do Niemna. Co z Wilnem?
Co z Pałandą?
248
00:20:43,920 --> 00:20:45,020
Nic. Wojna.
249
00:20:46,360 --> 00:20:47,700
Chyba, że im ktoś się obieca.
250
00:20:48,420 --> 00:20:50,000
To oni chcą nas skłócić.
251
00:20:50,840 --> 00:20:52,260
Czy ty szukasz zwal?
252
00:20:53,620 --> 00:20:54,620
Nie wierzysz.
253
00:20:55,960 --> 00:20:56,960
Jedź ze mną.
254
00:20:57,740 --> 00:21:00,200
Pokażemy, że trzymamy razem. Ustalimy
nowe warunki.
255
00:21:00,650 --> 00:21:02,790
Teraz wesele trwa.
256
00:21:03,030 --> 00:21:04,310
Wesele skończone.
257
00:21:04,990 --> 00:21:07,210
Jesteś wielkim księciem, nie drużbą.
258
00:21:12,730 --> 00:21:15,930
Leciałaś do tego mężczyzny jak pszczoła
do miodu.
259
00:21:16,230 --> 00:21:20,770
Przekonasz się, że słodycz to jeden z
wielu smaków małżeństwa.
260
00:21:55,470 --> 00:21:56,510
Nie odczekajmy z tymi.
261
00:22:01,110 --> 00:22:02,110
Nie mogę.
262
00:22:02,290 --> 00:22:03,670
Robcie trzeba, wyczymymy.
263
00:22:04,350 --> 00:22:05,510
No, uderzycie.
264
00:22:05,710 --> 00:22:06,730
To w praw tradycji.
265
00:22:07,070 --> 00:22:08,890
Cała nasz ślub jest w praw tradycji.
266
00:22:09,110 --> 00:22:10,110
Bij!
267
00:22:12,190 --> 00:22:13,190
Najmilsza moja.
268
00:22:14,610 --> 00:22:15,650
Krzyżnicka moja.
269
00:22:17,490 --> 00:22:19,990
Proszę, pospisz się wszysty, tam
posłuchuję.
270
00:22:21,570 --> 00:22:22,650
Dobrze, ale...
271
00:22:25,960 --> 00:22:27,080
Ale gość tak życzy.
272
00:22:27,560 --> 00:22:28,560
Gość.
273
00:22:28,900 --> 00:22:29,900
Jóż!
274
00:22:53,760 --> 00:22:55,860
Zawiera mnie na rozmowę z krzyżakami.
275
00:22:56,080 --> 00:22:57,080
Teraz?
276
00:22:57,480 --> 00:22:59,400
Układał się z nimi od dawna przybiegły
list.
277
00:22:59,740 --> 00:23:02,140
Wyczekał ich końca. Co zrobisz, panie?
278
00:23:02,680 --> 00:23:06,120
Pojadę. Ale z komtórem Alenrodom trzeba
pomówić się osobno.
279
00:23:09,280 --> 00:23:10,280
I co teraz?
280
00:23:10,700 --> 00:23:15,100
Kiejsut układa się z krzyżakami, a ty
zostałeś niczym. Ustale za plecami
281
00:23:15,100 --> 00:23:16,160
własne warunki rodzenia.
282
00:23:16,380 --> 00:23:20,140
Jak? Przecież Kiejsut zaraz się dowie,
tak jak dowiedział się o weselu. Ja
283
00:23:20,140 --> 00:23:22,240
pojadę w niechinię. Nie ma mowa, twoja
żona.
284
00:23:22,980 --> 00:23:25,920
Wilno moje, sprawa moje i żony moje.
20033
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.