All language subtitles for Korona królów odc. 253

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku

Wilhelm musi wyjechać natychmiast.

Dokąd? Do Budy.

Dlaczego?

Tak spisane jest w układzie. Ona tutaj, on tam.

Ale już teraz?

Tak pięknie się ze sobą bawią. Zaprzyjaźniają się.

Cały dwór się raduje.

Nie wypada, żeby dziewczynka tyle czasu spędzała z przyszłym mężem.

Dlaczego?

Zżyją się jak brat z siostrą i co wtedy?

Przed Wilhelmem i Jadwigą wielka przyszłość.

Oni rozsławią dynastię Habsburgów.

Książę, mam wieści.

Tylko dla Ciebie.

Dusza księżniczki Katarzyny połączyła się z Bogiem.

Była w wieku księcia Wilhelma.

Okropna wiadomość.

Smuczymy się bardzo.

Każ być w dronu.

Andegowenowie to nasza rodzina.

Sam chętnie odprawię nawożeństwo. Nie wiem, jakie będą rozkazy króla, ale

wycieczki w góry mogą ulec zmianie.

Najważniejsze, że małżeństwo Wilhelma z Jadwigą zostało zawarte.

Sponsalia de futuro, zaślubiny w przyszłości.

Zalecałbym używanie prawnego języka.

Gdzie byłaś, kiedy otruto Katarzynę?

Nie otruto.

Lub zabrał. Gdzie byłaś ty, wyrodna matko?

Była medykator, korytarz długi.

Trzysetki komnat i pięćdziesiąt komnat i szedł, szedł i nie zdążył. A przecież

wywołałam go.

A kto z nią był?

Kto dawał jej jeść?

Sprawdziłaś to?

Sprawdziłaś całą służbę?

Najprzedniejszym wino spotkanie.

Jaka to okazja?

Najslachetniejsza Katarzyna Andegawańska.

Córka króla Ludwika.

Chyba nie cieszysz się za śmierć dziecka. Nie jestem potworem, ale jak

radowę, nasz Wilhelm praktycznie jest już królem.

Jesteś tego pewien?

To proste.

Pół trzy cokry i dwie korony, węgierska i polska.

Teraz są dwie.

Dwie siostry i dwie korony.

A mężem jednej z tych sióstr jest nasz syn.

Może nim być.

Pijesz wino z owoców, które jeszcze nie zakwitły. A jeśli Maria zły los też w

nią spotka, wtedy Habsburg założy koronę Węgier i Polski.

A ja obejmę rządy jako regent. Nie radujesz się?

Trudno radować się, gdy umiera dziecko.

Twórca im sobie upodoba.

I za jego sprawą korona królów będzie nasza.

Wilhelm musi zaraz jechać do Budy. Nie.

Nie zgadzam się.

Najjaśniejsza pani.

Twoja regencja budzi podziw wśród poddanych.

Też jestem rada, Kasztelanie.

Od czego zaczniesz? Co rozkażesz?

Potwierdźcie przysięgę wierności Katarzynie.

Będzie waszą królową. Czekamy na to.

Jest wspaniała, prawda?

Wszystkie tnoty oburodów biją z jej twarzy.

Wszystkie są wspaniałe.

Ale najmłodsza Jadwiga, twarda, uparta i mądra, bardziej niż

Kazimierz Ludwik i moja matka razem wzięci.

Nie wiem, co z niej wyrośnie.

Może Bóg zmusi ją do posłuszeństwa, bo jest wszechmogący.

Ale mąż śmiertelnik? Na pewno nie.

Upór i mądrość to same wady.

Ma jakieś zalety.

Ma męża.

Habiburka. Nie pochwalasz tego?

Miałam nadzieję, że...

Maria jest takiej matka.

Jakby nasza krew w ogóle do niej nie dotarła.

Za to Katarzyna odziedziczyła najlepsze cechy mojego syna.

Jest surowa, pobożna i śliczna.

Najlepsze władczyni na trudne czasy.

Czasy rzeczywiście są trudne.

A co będzie z księciem Władysławem? Przecież wezwałaś go do Krakowa. Przybył

na Wawel? Tak.

Jego namiestnictwo to tylko rozbój i pycha. Zbierz urzędników, którzy są w

Krakowie. Ja zaproszę księcia Władysława na Wawel.

Mam dla niego rozkazy od Ludwika.

Tak, pani.

Kiedy zapanuje Katarzyna, zadba o was wszystkich.

Sprawiedliwie.

Co masz dla mnie?

Jagiełło wziął połów.

Andrzej Olgierdowicz uciekł do Moskwy.

Dywicz, książę trupczewski, też dogadał się z kniaziem moskiewskim.

Matka Jogajły żąda, aby ten przeszedł na prawosławie i ożenił się z Zofią, córką

kniazia Moskwy.

Rodzina Olgierda słaba, skłócona.

Czas atakować?

Lepszego nie będzie.

Nasze Wojtka weszły już na żmud.

Wspólne.

Pokonamy kiedyś kłóta.

Z Bożą pomocą zginie.

Nie udało mi się go spytać.

Ciągle mi umyka.

Mam dla ciebie inne zadanie.

Zabij wielkiego księcia Jogajłę.

Ale po co?

Ten upolgierda pod dostatkiem. Zaraz przyjdzie następny. To Kiejstut prowadzi

wami wojnę. To Kiejstut zabija. Żaden z nich nie jest tak mądry i przebiegły jak

Jogajła. Taki on żyje, cak on nie zazna pokoju.

Ale Kiejsu?

Pojmiemy go niebawem.

Jest stary i coraz słabszy.

Ja go dopadnę pierwszy.

Nie pytam, jaką urazę żywisz do niego, ale masz moje słowo, że go pojmiemy i

zaczekamy na ciebie.

Sam poderżniesz mu gardło albo nabijesz na pal. Ale najpierw zabij wielkiego

księcia Jogaju.

A jeśli miałbyś przy tym zginąć, przysięgam, sam ubiję kiejś tutaj.

Potniesz go żywcem.

I chłopy rzucić psom.

Tak się stanie.

Masz moje słowo.

Ruszaj.

Ludzie gadają, jakby ptaki roznosili.

Ty rozwalczu u mego boku.

Razem śpimy.

Razem jemy.

Razem pijesz, byli kim.

I gadasz, byli co.

A ty nie ufasz nikomu. Wody żlopiesz.

Kubka pierwszą nie dotkniesz. Jabłek się boisz.

Krzyża co idą na żmoć.

Bo pewno Polaków przy ruskiej granicy.

Wojna się skończyła.

Bajdurzy. Tylko czekają, aż osłabniemy.

Moskwa też na to czeka.

Ruszamy oświecie. Nie wolno nam strasić Wilna.

Odnajdź twojego Cyryla i miej na niego obaczenia. Ja nie słowa o naszych

planach. Mam dla ciebie ważną misję.

Tak nagle?

Na dziwną ciepłotę. A jeśli w budzie panuje jakaś zaraza?

Albo zdrada na zamku? Nie wyślę syna na śmierć.

Taki był układ.

Jadriga tu, Wilhelm tam.

Nie było na pewno żadnej zdrady.

Skąd wie?

A po co ktoś miałby truć królewnę?

Kogo? Jakby przekupił na węgierskim dworze?

Moja Wiridis, nie znasz się na polityce. Ale znam się na złocie.

Katarzyna zachorowała i umarła. Święć Panie nad jej duszą.

Mam bardzo dobre kontakty w Budzie. Wilhelm pojedzie tam i będzie strzeżony

król. Wolałabym, żeby pojechał do Heinburga. Tam przynajmniej nie

zarazy. Takuinum sanitatis nakazuje górskie powietrze i zioła.

Takuinum sanitatis. A podpowiada, jak zdobyć władzę? Berło koronę, jak jej nie

stracić? No właśnie.

Wam, Mediolańczykom, w głowach tylko jedzenie i zdrowie. Dlatego nie

nigdy imperium.

Wilhelm jest Habsburgiem! A ja jestem jego matką!

Nigdzie nie pojedzie! Niech Jadwiga jedzie sama!

Nasz syn nie jest już pod swoją kuratelą, niewiasto!

Obiecałem Palatynom stanowiska na Rusi, bo Katarzyna miała zagwarantowane

panowanie!

Odebrałem Polakom, żeby dać na tym!

I co ja teraz zrobię?

Jak ich teraz przekonam?

Polacy będą śpiegli.

Kiedy była Katarzyna, mogłem ich drażnić, ale teraz... Twoje dziecko

Nie masz serca.

Serce króla nie jest takie samo.

To nie jest serce.

Mam przestać myśleć o koronie?

Łzami się do tronu nie przykleisz.

Czy ty wiesz, ile już węgrów ruszyło?

Już sują się panami na Rusi.

I co teraz?

Polscy panowie będą się buntować.

Musimy ich czymś kupić.

Ale czym?

Wszystkie pieniądze poszły na wojnę.

Matka jest tylko regentką.

A jak umrę?

Siemowit mazowiecki pragnie polskiej korony. Wielkopolanie chcą się oderwać.

Znowu wymyć tą konfederację.

A zakon?

Podbije Litwę i będzie przeciwko nam.

I będzie nam zagrażał.

Opolczyk chce całą Ruś dla siebie.

Poświęciłem Rusi rok życia i dochody.

Król dziękuję za twoją wierną i oddaną służbę na Rusi.

Podatki od moich osadników zaczną wpływać za dwa lata.

Wiemy o tym.

Jesteśmy wdzięczni za twoją pracę.

Czeka cię nagroda. To złe, niesprawiedliwe.

Pohamuj swój język, książe.

Król wie najlepiej, co dobre dla korony.

Pani książe, Władysław to najlepszy gospodarz, jakiego znała Rus. Nie tobie,

Dobiesławie, krytykować decyzję króla. Wszyscy panowie będą chcieli znać

przyczyny i wiedzieć, kto będzie zarządzał Rusią.

Ktoś godny tego urzędu i zaufania króla.

Wy tu w Polsce wciąż macie tendencję do narzekania i buntów.

Przyjmijmy decyzję króla jak należy.

Z pokorą i wdzięcznością. Przyjmujemy.

Tylko pokora i wdzięczność wzrosną, kiedy dowiemy się, kto nastąpi po

Władysławie. Ludwik zawsze podejmuje dobre decyzje. Dziękuję panom.

Chcę zostać sama z księciem.

Pani, a ja przywiozłem dla ciebie dary z Rusi.

Jak się czuje królewna?

Straciła dobry nastrój i apetyt.

Z nikim nie rozmawia, ciągle tylko siedzi z Tristanem. Jest chora? Na to

medyka. Nie, ona nie choruje. Ona cierpi.

Może jest wrażliwa. To żałoba.

Dzieci dobrze znoszą żałobę.

Myślę, że to coś innego.

A co podejrzewasz?

Wiem, że to brzmi dziwnie, ale wydaje mi się, że dręczy ją poczucie winy.

Nie jest na to za młoda.

To było jeszcze w budzie.

Przed wyjazdem.

Katarzyna jej dokuczała, a Jadwiga odpowiedziała jej, że... że Bóg ją

No i co z tego?

Jadwiga myśli, że to się spełniło.

Myśli, że zabiła siostrę.

Ty pojedziesz do Budy, zdanie nie zmienię. Zabiją mnie.

Oficjalnie pojedziesz z Orszaka.

Swojego Syryle weźmiesz, wykupisz jeńcu.

Bracie, jak jaskiergieło, zbój. Mam jechać do przeklętych węgów. Nas ich

nazabijali i kawal ruci wzięli, nasza ona.

Nie, bracie, ja się na posła nie nadaję.

Pora się nadać.

Minigiello niech jedzie.

Świdrygiello, Wojdyllo, to nie brat, ale druh, lepiej nawet.

Potrzebuję ciebie, bo nikomu innemu nie ufam.

Pracę, mój kochany. Dość wojen z Węgrami i Polakami.

Chcę sprawdzić, czy by poszli z nami przejść w zakonowie.

Poczekaj. Ich Bóg ma iść z naszym Perkunasem na krzyżaku.

Przecież oni wszyscy przeciw nam.

W imię Boga.

Ludzie się zmieniają, Skrygał. I wtedy ich Bóg zmienia imię.

Nic tego nie rozumiem.

Znajdź się, że zapamiętałeś.

W drogę.

Piękne.

Lekkie i ciepłe.

Pani, możemy porozmawiać szczerze?

Przyznaj, dobrze dbałem o królestwo, kiedy ty pani opuściłaś Kraków.

Nie przywołuj tamtych wspomnień.

Krew moich ludzi zakrzepła na tych ścianach. Sprawcy rzezi zostali ukarani.

Nie wszyscy.

Przyjechałeś się zemścić, czy też strącić mnie z namiętnictwa?

Nie mogłem zarządzić rzezi krakowskiego pospólstwa.

Mów dalej.

Ale zaprowadziłem spokój. Ważyły się losy królestwa. Wtedy byłem dobry, a

teraz...

Myślisz, że wejdziesz na tron, bo przywiozłeś mi futro?

Ochroniłem koronę dla was.

Twojego syna nadal tu mają za króla dzięki mnie.

Korona mojemu synowi się należy.

I tak mówię tym padernym durniom, tym leniom z Małopolski, tym kutwom z

Wielkopolski. Poprowadziłem ich na wojnę.

Pasił brzuchy z mężczyzny, na skórę ozwęki z pilczy. Wszyscy poleśli.

To ich obowiązek.

Umieją się od niego wykręcać albo żądać zapłaty.

Myślisz, że jako córka króla, żona króla i matka króla nie wiem, co to znaczy

rządzić.

Masz, pani, już swoje lata.

Chcesz koronę dla wnuczki? Poddaw na mnie.

Poradzisz sobie z polskimi kłótniami?

Zgody to nigdy nie będzie.

Oszalałeś, książę?

Król jest namaszczony.

Twoją władzę tutaj.

Zaczyna i kończy jedno nasze słowo.

Zabieraj swój krzyż i futro.

Nie chcę darów, które nie pochodzą od serca.

Udasz się do kancelarii po nadanie.

Koniec rozmowy.

Moje serce krwawi razem z Twoim. Gdyby to mogło przywrócić do życia Twoją

Katarzynę, życie bym oddał. Pokonałbym złe moce.

Wilhelmie, ojciec Cię prosi.

Pozwól, matko.

Ojciec powiedział wyraźnie.

Dlaczego Bóg zabrał Katarzynę?

Ciężko nam pojąć jego detekty, gdy zabiera najbliższych. W Biblii napisane

śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy go zguba żyjących.

A Bóg wszystko może?

Tak. To ich przyśle z powrotem.

Wiesz, kiedy Bóg zobaczył, że ludzie umierają,

zaczął zabierać ich do swojego królestwa. A jego królestwo jest bardzo

bardzo wesołe.

Katarzyna... Katarzyna jest tam bardzo szczęśliwa.

Czy nie przy tobie nie było w godzinę ostatniej próby?

Żądam zwrotu moich pieniędzy. Jakich pieniędzy?

Bierzecie, obiecujecie i nic. Wszyscy na tym stracili, nie tylko ty.

Bo pamiętają mnie ta stara wiedźma i jej bękart. Żwieta i Ludwik? Mocz, gębę w

mleku i krwi cielęcej, a i tak wygląda jak stara ropucha i mózg jej gnije.

Książę, co się stało?

Ta głupia starucha zgubi to królestwo.

Ziemia Dobrzyńska.

I to ma być moja nagroda.

Za Ruś!

Za namiestnictwo!

Ten okruch, ta pajda ziemi i to przy granicy z Krzyżakami. Co zamierzasz?

Zapytam moją matkę.

Pani, przyjmiesz dziś jeszcze jednego człowieka? Czy jesteś już może znużona?

Nie, nie jestem zmęczona.

Proszę.

Wejdź.

Kim jesteś? Jestem Jan Skleparza.

Syn króla Kazimierza.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.