All language subtitles for Korona królów odc. 251

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

w poprzednim odcinku.

Możesz się wiele nauczyć od swojego przyszłego męża.

Nikt nie wie o moim przyjeździe.

Zrobiłem tak, jak kazować w liście pani.

Ten pełka nie czytał listu. Pieczęć była cała.

Przekazał, że nie przybędziesz.

Mówił, że czeka na decyzję króla. List przeczytałem dopiero, gdy wyszedł.

Niczego się nie domyśla.

A skąd te tajemnice, pani?

Bo to ja odwołam księcia opolskiego z namiestnictwa.

Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że znowu zaszczyciłaś nad swoją obecnością, pani.

Pośle po siostrę, żeby dotrzymała ci towarzystwa. Wawel powinien tętnić

Tętnił. Za to pomordowali moich ludzi?

Zbrodniarze zostali ukarani.

Poślij po księcia Władysława.

Wybacz pani śmiałość, ale co sprawiło, że miłościwie panujący nam król

podjął tak mądrą decyzję? Ostrzegłam go, że książe Opolski może mu zagrozić,

jeśli poczuje się zbyt dobrze na Rusji. Zagrozić królowi to niemożliwe. Opolczyk

jest niebezpieczny. Zbyt mądry i zbyt zdolny.

I zbyt paterny. Ale nie jest złodziejem.

Mówiłem. W Bełzie najlepiej.

Ludzie gotowi iść dalej. Choćby i na Wilno.

Gotowi, bo głupi. Nie warto.

A ty, pogański, lepiej och... Och, ci zmusić do posłuszeństwa.

Mogę to zatrzymać?

To dobra królewskie.

Co ty dworujesz sobie ze mnie? Ja postawiłem na ciebie.

Dosyć.

Zapłaciłem za twoją lojalność.

Ale miało być więcej dla nas.

Gdzie król?

Dlaczego pojechał? Nie dostaliśmy żadnych nadań.

Uczynił mnie namiestnikiem Rusi.

Dlatego pojechał.

Panie.

Mówiłem, nie stracisz. I słowa dotrzymam.

Dostaniecie jakieś urzędy ty i twoja rodzina, już moja w tym głowa.

Przysięgam.

Panie. Nie teraz.

Tutaj się prosi o posłuchanie. Mówi, że kustosz. Kustosz?

Widzisz, Dobiesławie.

Już wszyscy wiedzą, że tu jestem namiestnikiem.

Proś.

Tak niedawno upłakiwali śmierć ojca.

Zapewniali o swojej lojalności, bracia, kochani. Ojciec się w grobie przewraca.

Oddali więcej, niż Ludwik kiedykolwiek zdobył. Całą Ruś.

Ciekawe, ile im Ludwik zapłacił.

Sprzedajni tchórze.

Raczej rozsądni zarządcy.

Ocenili, że stracą, to woleli się podać i zyskać. Chodźmy na żmudź. Żrac uderzą

na nadzień. Na pewno wiedzą, że tu przegraliśmy.

Ruś stracona, żmudź zagrożona. Gorzej być nie może.

Dla ciebie, Skirgieło, najgorsze, co cię może spotkać, to pusty zbar.

Zaczekajcie chwilę.

Co on kumie?

Odciąga nas od wschodu, szanowny Lis. Po co? Czeka, aż Fedor będzie chciał

przyjąć ładę. Jako najstarszy syn uważa, że jemu się należy tron. Nie chcę się

nim uważać.

Prawdziwe poświęcenie jest jak buty. Szyte na miarę i łatwo je zrzucić.

Ty, Ogajła, przestań mówić zagadkami. Tylko babę sobie znajdź. Jak mój Witold.

Nie chcę babę. Znajdę sobie żonę. Jasne.

Wielki kniaź nie chce baby, tylko wielką księżnę. Księżniczka Zofia z mostem mu

nie pasuje, to się znajdzie inną.

Jak żubry w polesie.

Musiała się wymknąć, kiedy spałam. Masz zbyt mocny sen. Znajdziemy jej nianię i

możesz wracać do domu. A co jeśli ktoś mi dosypał czegoś do napoju, żeby porwać

królewnę? Nie, to pleć głup. Kto chciałby porwać tak niestworne dziecko?

kto nie chce sojuszu Austrii z Węgrami.

Diable wcielone schowało się, żeby nam wszystkim dopięć. Albo ktoś, kto nie

królewny Jadwili.

A pomyśl, że królowa nachwalić się w listach nie mogła swojej najmłodszej

pociechy. Chce wiedzieć, kiedy się znajdzie.

Marcinie, pomóż.

Szukajmy Jadwigi.

Nie, nie, nie.

Boję się, że księżna będzie chciała ją odesłać.

Niemożliwe. Książę i król mają układ.

A jeśli zażądają innej królewny, na przykład Katarzyny, Katarzyna i Wilhelm

tym samym wieku. Nie mogą.

Katarzyna ma objąć tron w Krakowie. Jest zaręczona z Ludwikiem Orańskim.

Zmiany nie będzie. Możemy tylko... Boję się, że coś jej się stało.

Zdajcie.

Zabijać pogan, niszczyć zarazę.

Im prędzej będzie ten ślub, im prędzej dołączę do Ula Ludwika.

Wiesz, że wszyscy cię szukają?

Tylko nikomu nie przyszło do głowy, że się tu schowałaś.

Muszę przyznać, że sprytu ci nie brakuje.

Płakałaś? Nie płakałam.

Nie kłam. W kaplicy nie wolno kłamać. Bóg patrzy i może ukarać.

Płakałam.

Czemu? Źle ci tu?

Od dziś żadnych łez.

Nie wolno się skarżyć.

Zwłaszcza rodzinie.

Twój mąż musi mieć w tobie wsparcie.

A ty w boku.

Dla męża.

Ja nie chcę męża.

Najcenniejsze w Bełzie są księgi.

Najważniejsze, żeby nikt, ale to nikt ich nie dotykał, ani nawet nie oglądał.

musi być twoja prywatna biblioteka, panie.

Tego nie.

To jest cenne.

Czego ty chcesz ode mnie?

Potrzebujesz opieki duchowej. Nie bludnij.

Wiem o czym, co mogłoby cię zainteresować, ksiądze.

Wiesz, że mam na myśli coś cennego.

Inaczej byś mnie nie wpuścił.

Nie drażnij się ze mną.

Wiem, gdzie jest matka.

Czeja matka?

Najświętsza ikona.

Matka z dzieciątkiem.

Skarb. To przy niej nic nie warte.

Dlaczego ona jest taka tenna?

Ponapisał ją święty Łukasz, ewangelista, na kuchennym stole Marii, matki naszego

Boga.

Nie wiedziałem.

Nie wiedziałem.

I walka.

Zofia, zmokły. Mu, co widzisz? Nie wiedziałem.

Płaczę. Kim jest?

Mam się żenić? Z córką Dimitra? Nie chcę!

do domu.

Jadwigo, to niemożliwe.

To to ma pierwsze biety.

Ale przecież twój... Przecież książe Wilhelm się przyznał. Nie będzie moim

mężem. Jadwigo, to niedorzeczne.

Bóg mi to powiedział.

Książe Wilhelm będzie twoim mężem, bo tak uradzono.

Nie!

Pamiętasz, co ci mówiła babka Elżbieta?

Jak powinna zachowywać się dama, królowa. Ja wiem, że tutaj jest ci

Wszystko jest inne, obce.

Księżna Wirigit jest surowa.

Ale chce dla ciebie dobrze.

Właśnie. Ona chce, żebyś jak najprędzej poznała zasady.

I żebyś była tutaj szczęśliwa.

Jadwigo.

Zrób to dla babki Elżbiety, żeby była z ciebie dumna.

Niedługo znajdziemy kogoś, kto nauczy ją manię.

Może odesłać ją do Budy.

Wykluczony.

Austria i Węgry będą razem.

Wezmą ślub.

To wiec, jeśli to nie uda.

Musi się udać.

Musi.

Zaczynam się ciebie bać.

Odeślecie Jadwigę na Węgry?

Oczywiście, że nie, Wilhelmi. Ja wiem, to przeze mnie, przez tamtą księgę.

Wilhelmi! Co ci przyszło do głowy?

Synu, lada dzień wejdziesz do rodziny Andygawenów.

Połączy cię dwie wielkie dynastie. Być może nawet zostaniesz królem. Jak to?

Gdyby jednej z sióstr Jadwigi coś się przydarzyło.

Leopoldio, tak nie wolno. Viridis, nie pouczaj mnie.

Zadbaj lepiej, żeby królewna była u nas szczęśliwa.

Wilhelmie, walcz o swoją damę.

Bądź rycerzem.

Nie umiem.

Zobacz, to proste.

Wkrótce będziemy musiały też zacząć lekcje wyszywania.

Muszę. Im wcześniej zaczniemy, tym... Daj książę.

To dla królewnej od widu. Są wszystkie smutki.

Ale czy książę i księżna pozwolą?

Najważniejsze, żeby królewna była szczęśliwa.

Młodziutki, dziękuję.

Jak go nazwiesz?

Tristan. Znasz historię Tristana i Izoldy?

Chciałbym kiedyś zostać twoim rycerzem.

Widzisz, królewno?

Potrafisz. Masz swojego rycerza. Na wieki.

Tam szła wielka armia. Walczył.

Ale zginął zanim dotarłem.

Tam. I chorodło.

To koniec. To początek.

Odzyska mi bęs i chem i chorodło.

Trzeba tylko odwrócić zły urok.

W siebie

gadanie. Gdzie twój cyr?

A co ci on? Gdzie on jest? Miałeś go pilnować.

Ty odpowiadasz za gołą mojego brata.

To zaszczyt.

Najmilszego brata.

Najlepsze wino w Krakowie.

O, Grzymku, to prawda, że regentka wróciła?

Plotka. Niedługo zjeżdża księże Władysław.

Komu wiesz? To tajemnica.

Tajemnica Wawelska. Czyli przed co nie wiedzą o królach.

Grzymku!

Ziądziesz się? Panem rajsą Wierzynkiem zawsze chętnie wychylę kufel.

Co tam na Wawelu?

Nic, no. Kurs, putki, duchy przodków.

I dobre wspomnienia.

W mieście pojawili się Węgrzy.

No bo król ma tutaj się zatrzymać. Dlatego szukam pomocy kuchennej.

Król wybaczy nam rzeź?

Tak łatwo?

Będzie spał sobie w zamku i śnił o tym, jak mu ludzi zabijają.

Nie wiem, jego pytaj. Ja wiem tyle, ile kuchni zlecą. Ile pieczystego, ile

chleba, ile piłbasy.

To i hańba była nasza.

Na Wawelu kiedyś mówili, że Węgier i Polak to dwa bratanci.

Pod miastem jest taka wieś, która się nazywa Węgryce. I tam mieszka aptekarz

Lajos. Też Węgier.

Stracił w czasie rzezi krewniaka, ale został.

Jak Lajos został, to ani chybie król Ludwik przyjedzie.

Obyle tylko ten łachudra namiestnik ze Śląska nie wrócił.

Płatnerzowi Wernerowi ani grosza nie zapłacił. Za to wielkie zamówienie. A u

mnie jakie ma długi?

Lepiej nie mówić.

Nikodemie.

Przepraszam.

Kazimierz zostawił tyle spraw bez wyjaśnienia.

Nie spodziewaliśmy się, że umrze tak nagle. Nagle?

Był w pełni sił, ciągle marzył o synu.

Czy to nie tutaj wymykaliście się z Kazimierzem, by puszczać kaczki na

Rzeczywiście.

Wiedziałaś o tym, pani?

Kto was krół przed spytkiem?

Kazimierz był w tym lepszy.

W ogóle był najlepszym druhem, najlepszym królem.

Wybacz, pani, nie chciałem.

Jestem rad, że jesteś tutaj.

Rakus potrzebuje mądrego władcy.

Miałam wrażenie, że chcecie rządzić sami.

Wolność wam nie smakuje, Jaśku?

Wolność bez władcy zamienia się w bezład i zamęt.

Jestem zmęczona.

Nie zostanę długo.

To kto tu będzie królem?

Ludwik Orleański, mąż Katarzyny?

Co on wie o Polsce?

Zadba o nią?

Nie wiem, Jaśku.

Tyle jeszcze może się zdarzyć.

Czy my mamy wpływ na przyszłość?

Możemy ją przewidzieć?

Myślisz o księciu Olgierdzie?

Nie mogę wybaczyć Ludwikowi wojnę z Litwą.

A możesz wybaczyć Litwinom najazd po śmierci Kazimierza?

Oko za oko?

To nie po chrześcijańsku. Dlatego twój syn będzie chciał ich ochrzcić.

A ja będę go wspierał w tej decyzji zawsze.

Pomyśl pani.

Synowie Olgierda mogą przyjąć chrzest dzięki tobie.

Niczego bardziej nie pragnę.

Chcesz pracować w kuchni.

Nie wyglądasz mi na kuchcika ani kucharza.

Ale szybko się uczę. A ciężkiej pracy się nie boję.

Nie znam cię.

Nie pożałujesz. Mogę choćby rzepę ubierać.

Nie mogę. W kuchni mogą przebywać tylko osoby zaufane dla bezpieczeństwa

królowej i dworu.

Mi możesz zaufać. Niby czemu?

Bo jestem synem króla.

Króla Kazimierza.

Wiesz ilu takich synów króla co dzień na Wawel przychodzi? Znajdź mi z drogi.

Ale ja naprawdę nie mietę.

To siadaj od razu na tron. Co będziesz się po kuchni plątał?

Wasza wysokość.

Syn króla.

Takie. Dlaczego nie pójdziesz ze stryjem na rzecz?

Mam inne plany. Po pierwsze i najważniejsze, nie słuchać we wszystkim

Przecież mieliśmy trzymać się razem. Dokąd chcesz iść? Do Polocka.

Wykurzy z tamto Andrzeja Gorbatego.

Nie po to jestem wielkim księciem, żeby się komuś podobać.

Może i błąd.

Ale mój.

Jedziesz ze mną? Panie?

Gdzie książek jest tu?

Pojechał.

Marczyć się ostryje.

Coraz większe wojska wokół niego.

Jakby się bał śmierci.

A jak jest w człowieku więcej lęku, to ma wokół siebie więcej wrogów.

Prawda, Cyrylu?

Piękna jesteś, przyjaciółko moja. Jak piękna, oczy twoje jak

gołębice.

Zaiste piękna jesteś, mój miły, choć jakże uroczy.

Nigdy dotąd nie słyszałam piękniejszej recytacji pieśni nad pieśniami.

Nie do wiary.

Inne dziecko. Kto tego dokonał?

Kanoniku musimy to uczcić.

Wyprawimy uroczystą ucztę na cześć księżnej Jadwigi i księcia Wilhelma

Habsburgu.

Zapraszamy.

Czas posłać dobrą nowinę do Budy. Chyba się uda.

Mam złe przeczucia. Przestań.

Przeczucia w polityce nie uchodzą.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.