All language subtitles for Korona królów odc. 250

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku.

Wojna.

Gdzie moja przyszła synowa?

Ukrywacie ją przede mną, abym nie mogła jej zobaczyć przed zaślubinami?

To jakiś węgierski obyczaj?

Miłościwa księżno...

Królewna Jadwiga wypoczywa po trudach podróży. Chyba już odpoczęła. Słyszałam

dziewczęce krzyki na dziedzińcu jeszcze przed prymą.

Zapewniam się pani, że królewna czuje powołanie do kontemplacji.

Ceni też jednak i aktywne życie.

Aktiwa, wita.

Małe dzieci Bóg prędko prowadzi.

Królewno, zatrzymaj się! Jadwigo!

Trzeba się zapowiedzieć!

Księżno Viridis, twoja przyszła synowa w lot.

Odczytuję twoje pragnienia. Chciała się poznać, a to ona.

Jadwiga, córka króla Węgier Ludwika z rodu Andegawenów.

Prawnuczka króla Polski Władysława... Podejdź, dziecko.

Niebrzydko, ale nie wdała się w matkę.

Pąk skrywa urodę kwiatu.

Co tam chowasz?

Coś ty zrobiła?

Coś ty zrobiła?

Coś ty zrobiła?

To ma być żona mojego syna?

Poślijcie gońców raz jeszcze.

Muszę mieć wieści.

O mojej córce i jej nowej rodzinie.

Przyklęci lićki nigdy by... Nie oni, nie musiałbym tu przyjeżdżać.

Zaglądałbym za ślubin. Wszystko tutaj za ciebie zrobię, panie. Tak, wiem.

Przecież byście wszystko dla mnie zrobili.

Czy chacie na moją koronę?

Poprowadzisz moje chorągwie. Muszę czekać na wieści z Wiednia.

Z Wiednia? Spodziewasz się tu Habsburgów? Dziwicie to?

Moja córka bierze tam ślub.

Kwiaty! Moje piękne kwiaty!

Hodowałam je tak długo!

To Pan Bóg daje kwiatki.

Pani wybacz, nie wiedziałam. To ja zachęciłam je do... Do niszczenia?

Kwiaty żyją, czują, cierpią. Wiesz o tym?

Wiem. Wiesz, co oznacza moje imię, Viridis?

Po naszemu Verde.

Zieleń. Kto zrywa kwiaty, rani mnie.

Wszyscy o tym wiedzą. Wszyscy. Cały Wiedeń.

Ten ogród to moja świątynia.

Wybacz, pani.

Dopiero przybyliśmy do Wiednia.

Pani, powiedz, czego nam nie wolno robić.

Jesteś wielkoma?

Panie, z Wiednia z Budy nadal żadnych wieści nic.

Warcie się, co Jadwiga wyprawia?

Jest prawnuczką króla Władysława, jak ja przecież.

Radziad na łokieć był wysoki, ale jak ta jego krew uderzy do głowy, to nic go

nie powstrzyma. Więc ich i walcz. Pokaż nic im, gdzie ich miejsce.

Zabijaj, zdobywaj, nie wszczęzaj nikogo.

Możesz na mnie liczyć, panie.

Oby dobry Bóg sprawił, byś prędko dostał dobre wieści z Wiednia o ślubie

królewnej Jadwigi, naszej drogiej krewnej.

Panie, a kto przejął po Olgierdzie tron na Litwie?

Nie, syn Olgierda.

Jagła.

Jagajłaj. Czy Jagojłaj jakoś tak?

Prawdziwa to klęska dla władcy, kiedy nie ma porządnego imienia.

Więc idź i klęskę w polu zadaj. I z Bogiem.

Wszystko dla ciebie, panie.

Liczyłem na ciebie. Wybacz, Kasztelanie, ledwo się do niej dostałem. Miałeś

glejt. Królowa Elżbieta nie chciała nikogo widzieć.

Wyglądała jak ktoś w żałobie, a to przecież niemożliwe. Nie było tam

śmierci w rodzinie.

A ona miała w oczach, w gestach taki smutek.

Znam taką rozpacz.

Miewają czasami moja matka, kiedy ktoś wspomnie o naszym ojcu.

Królowa Elżbieta mówiła wyraźnie. Nie przyjedzie, chyba że król jej to zleci.

Wybiera się do Wiednia z królewną Jadwigą. Królowi Ludwikowi bardziej

sojuszu z Austrią niż na Królestwie Polskim. Musimy to zmienić.

Niedawno w Krakowie mordowali Węgrów. A jak to się powtórzy? Regentka musi

wrócić. Przekonam króla, żeby ją przysłał. Poślij mnie na wojnę. Ty walcz

słowami. Daj mi misję albo poślij do króla Ludwika. Masz służyć królestwu,

zemście. Mam tylko jeden cel.

Chcę zabić wroga.

Regenha nie wróci, Kasztelanie.

Dopóki król tak nie decyduje.

Dobrze.

Zatem jedź prosto do króla i przekonaj go.

I proszę cię, miej baczenie na mojego hyna.

Wybacz, Jadwiego, że się tak uniosłam.

Spójrz.

To Takuinum Sanitatis, księga, którą przywiozłam z Mediolanu.

Mówi o tym, jak ważną rolę w naszym życiu odgrywają rośliny.

Nie dotykaj!

Według Ibultana wszystkie nasze choroby biorą się z braku harmonii między

humorami w naszym ciele.

Marwit, patrz!

Też tak miałaś.

Kiedy uciekłaś na trzeźnię i zjadłaś tyle owoców, że chłopem... Wiesz, że

obżarstwo to straszny grzech, prawda?

Żona mojego syna powinna przestrzegać powtór.

Jestem przekonany, że królewna przestrzega go równie gorliwie, jak jej

mąż.

Chodź ze mną, Jadwigo.

Czas, żebyś poznała wszystkie komnaty. Nauczyła się ich nazw, żebyś wiedziała,

dokąd nie wolno ci wchodzić.

Damy sobie radę same?

Marcin i Jadwiga tutaj nie pasuje.

Zwyknie.

Napisz proszę do króla Ludwika, niech ją stąd zabierze.

Król Żernicy na połączenie Austrii i Węgier. Nie ma mowy o zerwaniu tych

zaręczyn. Na Rusi niebezpiecznie. Wojna z Litwą.

Tatarzy rosną w siłę. Czesi słabną.

Ten ślub to konieczność.

Nasza mała Jadwiga dźwiga Austrii i Węgry w swoich rączkach.

To nie za wiele?

To królewska córka. Po to przyszła na świat.

Błagam. Nie pojmujesz? To Bóg.

Wyznaczę jej drogę, nie ty.

I na tej drodze zadaje dziecku tyle cierpienia?

Nie wierzę.

Nie wiem, dokąd prowadzi droga, Jadwigi, ale dobry Bóg z pewnością

postawił na niej ciebie.

O nic dla siebie nie proszę, tylko błagam. Dla korony.

Odsuń Opolczyka i przybądź do Krakowa.

Książe Władysław, rozjusza panów.

Wznieca twary, robi co chce, a nie to, co dobre dla korony. A ty wiesz, co jest

dobre dla korony?

Lepiej niż mój namiestnik?

Z nikim nie trzyma.

Z ludźmi skłócony. Z ludźmi skłócony jest każdy władca, który ściąga podatki.

Mów, czego chcesz.

Ojciec cię przysłał.

Nie ojciec.

Posłuszeństwo twoim rozkazom.

Nie jest posłuszny ten, kto podważa moje decyzje.

Na ciąży opolskiej wykonuje moje rozkazy. Więc dlaczego dba tylko o swój

interes?

Korzysta z twojej władzy tylko po to, by krzywdzić. Odejdź, zanim powiesz coś,

czego będziesz potem żałował.

Ruszam z sędziwołem z Szubina na chorodło. Ale, panie, podejmij decyzję,

nie będziesz później żałował.

Błagam cię, jako twój poddany, jako wierny rycerz.

Król Władysław zjednoczył tę ziemię, wzmocnił królestwo.

Książę Władysław to samo imię nosi, ale niszczy królestwo. Wiesz co niszczy

królestwo?

To, że wy tu w tej Polsce nigdy nie możecie się dogadać.

Panie, ruszam na wojnę.

Opiekuj się matką i bratem.

A gdybym zginął, niech ta, którą miłuję...

Niech

będzie szczęśliwa, choć ja jej mieć nie mogę.

A jeżeli może...

Jeżeli możesz sprawić, bym...

Nad

tą bramą umieścimy figury księcia Rudolfa.

Bardzo to ucieszy mojego męża. Kochał brata.

Musimy dokończyć jego dzieła.

Ile wież ma katedra spiętego Wita w Pradze?

Dwie. Mistrz Piotr uparł się na to rozwiązanie.

My zrobimy cztery.

To kątowne.

I bardzo ryzykowne.

Mogę grozić zawaleniem całej konstrukcji, gdy się zliczy ciężar

filastry. Jaki kamień?

Marmur?

Araryjski.

Nasza katedra musi być wystrań w Tawkradze.

Czemu się chowasz?

Lubiło mnie za to.

I jesteś córką?

Nie chciałem.

Trzeba przyszyć.

A możesz skleić kurzą białkiem.

Jak moja babka.

Tego to ci księżna już nie daruje.

Powiem wszystkim, jaki z ciebie kanonik.

Co mam zrobić?

Powiedz, zrobię wszystko, tylko nie mów mojemu ojcu.

Obrażą mnie, zabiję albo przestanie pomagać.

Czego chcesz?

Zapłacę. Nie chcę twoich pieniędzy. Dlaczego?

Idę na wojnę, chcę rozgrzeszenia ode mnie.

Gdybym zginął, Bóg musi wiedzieć, że nie chciałem go obrazić.

Ale swego grzechu nie żałuję.

Miłuję żonę brata.

Helenę.

Żonę brata twojego rodzonego nie wymierzy.

Ona jest w Krakowie. Widziałem ją.

W Krakowie?

Nie mów ojcu.

Coś ty zrobiła? Coś ty zrobiła?

Twój ojciec walczy na Rusi z poganami?

Twoje siostry przygotowują się do królewskich rządów, a ty?

Skąd wiadomo, że to królewna? Służący widział, jak wyrywa stronnice księgi.

Wcale nie.

Skoro królewna twierdzi, że jest niewinna... Co ty zrobiłaś?

Powiedz, że nie zniszczyłaś księgi. Jeżeli nie ona, to kto?

Królewno. To moja wina.

Nie powinnam odstępować królewny na krok. Obiecuję, że więcej nie spuszczę

oczu.

Musi być kara.

Nauczę cię szacunku do cudzej własności.

Zaprowadź ją do ostatniej komnaty w północnym skrzydle.

Nie teraz.

Ruszamy. Książę?

Jedno słowo.

Spytek łazi do króla.

Myślisz, że nie wiem o tym?

Wszyscy chodzą.

Wszyscy. Młode mężczyński to nie są wszyscy.

Ale pośród wszystkich tylko my jesteśmy ważni.

Mężczyńscy przestają się liczyć.

Ale król go wysłuchał. Ale to ja jestem namiestnikiem, nie on. I nigdy nie

będzie.

Mają tylko majątek, ale zaszczytów więcej nie dostaną.

Dlaczego? Bo ty je dostaniesz.

Młody Spytek rusza z sędziwojem na chorobę.

Amenabeus. To lepszy kierunek, przekonasz się. Tam są skarby wspaniałe

Pobożni ludzie tam jeżdżą, wota zostawiają. Obłowisz się do Biesławie.

Jesteś pewien?

Nie przejmuj się Spytkiem. Jemu nic nie potrzeba. On wszystko po ojcu dostanie,

to mu łatwo piękne słowa o królewskim mówić. Ale jak kto zazna trudu życia

niczym gorczycy w kaszy, to mi piękne zdobycze od pięknych słów.

Ruszamy!

Znowu wróżysz sobie.

Już jesteś wielkim księdzem.

Coś tam wypatrzył, Jogaila. Co będzie?

O,

bracie!

Nareszcie! Chodź, posiągnę cię ze sobą na dno.

Przestań! Pójdziesz na wojnę.

Z tobą.

Dołączę do ciebie. A gdzie?

Na Belf.

A tam Jurgis.

On nie podda zamku.

Znalazł. On jak strin na rynku. Widzi.

Ilu pod Trna będzie on? A ilu pod Sandomierzem będzie on?

Nie pamiętasz, jak się chwalił?

Dobrze pamiętam. Dlatego tam pojeżdżasz.

Bracie, był bezpieczny. Poślij mnie tam, gdzie walka.

Wystejdź z Kriegera, bo myszczy się w Piłsku waży.

Tam będzie walka.

Polscy panowie pójdą się mścić. A Węgrzy?

Kraś.

O Matko Bosko Przenajświętsza.

Ta matka nasza, ikona ta od ciemnej twarzy, nie mogą ich zabrać.

To miejsce święte dla nas, nie matki. I to miejsce musi zostać nas.

Ważne dla mnie zadanie. Dziękuję wielki, wielki ksiądz.

Przestań, kejstut już na granicy. Ruszaj.

I weź z tego swego.

Nie ufasz nawet dzbanom.

Dlatego lepiej, żebyś został tutaj, bo...

Poszła dalej.

Co mówisz?

Ta niewiasta.

Wybranka twoja.

Czemu nie chcesz, by cię spostrzegła?

To jest twoja rzecz, człowieku.

Pełko?

Co ty robisz?

Odsłuchujesz?

Zabierz go.

Przyda ci się.

Przecież na nogach nie ustoi.

Ustoi.

Zabierz.

Albo zabić. To nie może zostać.

Pojedziemy, Cerewo.

Muszę wyruszyć jeszcze dziś.

Zostań. Widzę, że jesteś trudzony.

Helena, nie okazuj troski, proszę.

Jakże miałabym nie troszczyć się o ciebie? Jesteś bratem mego męża.

Najmilszym człowiekiem na ziemi.

Helena.

Ładnie mi?

Najpiękniej w świecie.

Znajdziesz go, prawda?

Tak długo nie mam wieści od niego.

Proszę, zrób to dla mnie.

Dla ciebie gotów jestem zginąć.

Chcę mieć was obu żywych. Tutaj, w Krakowie. Na święto Narodzenia

Obiecaj mi.

On chce pomścić na krzyżakach moje krzywdy, ale już nie trzeba.

Ja bardziej cierpię, kiedy go nie ma przy mnie.

A on wciąż wszystko dla mnie.

On wróci, przysięgam.

A u krzyżaków bądź spokojna.

Byłaś zbyt surowa.

A jak król Ludwik się dowie?

Zobacz tą idę dokładnie.

Władza to posłuszeństwo, trzeba ją wychować.

Wróci do swoich, to się nią zajmą. Ty dbaj o okłady. Mam o syna, a to ma być

jego przyszła żona.

Zrywa kwiaty, wyrywa karty, księgi.

Spóźnia się, krzyczy.

Miłościwy książę, księżno, królewna nie jest winna. Wiesz, kto to

zrobił?

Mów.

Nie znam jego imienia.

Jego? Cóż to za on?

Jadwigo, powiedz.

Bo będzie kara.

To ja.

Synu.

Jakiś ty odważny.

To wszystko dla niej.

Bierz przykład Wilhelma, Jadwigo.

Zrobił to, żebym nie musiała cię znowu karać.

Synek mój kochany.

Możesz się wiele nauczyć od swojego przyszłego męża.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.