All language subtitles for Korona królów odc. 243

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku... Wznotę toaz za krakowskie dziewki!

Szukam Cię od świtu, książę. Uwiedziałam.

Dziecko, które płakało.

Maluteńkie dziecko i nóż. Ktoś chce zabić dziecko króla Kazimierza! Muszę

zapobiec! Proszę, panie.

Dziękuję. Poczekaj.

A co mi jeszcze dasz?

Gdzie jest kunegunda?

Gdzie jest ku...

że powinienem czuwać przy małej Anni.

Nikomu nie pozwolę wejść do królewny.

Nikomu. Jadwigo, przecież to Jaśko.

Anna jest teraz z mamką i dopóki nie odnajdzie się Kunegonda, nikt tam nie

wejdzie.

Gdzie jest moje dziecko?

Znajdę winnego, obiecuję ci. Ja nie chcę winnego.

Znajdę i ubiję jak psa.

To w takim razie, gdzie ona jest?

Mówiłem już, nie wiem. Ale na pewno zaraz wróci. Twoja żona zniknęła w tym

czasie, co mała Kunegunda.

Coś sugerujesz? A ty gdzie byłeś w tym czasie?

Oda jest niewinna. Czemu ją podejrzewać? Sam wiesz.

Twoja żona nie lubi Jadwigi. Sercem zawsze była wierna Adelaidzie. A może

ukarać króla za to, co zrobił jej pani?

Oszalałeś? Oda już dawno zapomniała o Adelaidzie.

Jest matroną, nie dwórką.

Przecież mamy dziecko i jest szczęśliwa. Po co miałaby narażać nas wszystkich?

I dla kogo?

Dla byłej królowej, której tu nie ma?

To jeśli nie Oda, to kto?

To może być...

Nikt cię nie widział? Mam nadzieję.

Co ty?

Lewunda.

Córka króla.

Co ja mam z tym niby zrobić, co?

Piersią karmić?

Miałaś przynieść tę starszą.

Anna mogłaby narobić hałasu.

Ty niczego się nie nadajesz.

Odejdź.

To nie twoja sprawa. Moja, jeżeli chcesz ją wkrzywdzić.

Pamiętaj, że robisz to dla swojej pani, Adelaidy.

Dla swojej przyjaciółki.

Ale przeciw mojemu królowi.

To dziecko jest owocem grzechu.

A grzesznicy muszą pokutować.

Oni nie zważali na cierpienie Adelaidy, więc teraz sami poczęły jego smak.

To nie twoja sprawa.

Nie przyłożę ręki do śmierci niewinnego dziecka.

Mała tu zostaje.

A ty wracaj na Wawel.

Nie pójdę!

Pójdziesz. Tylko uważaj, musisz płakać głośno od innych, żeby nikt cię nie

podejrzewał.

A jeśli nie... Sama masz synka, prawda?

Piotr się zowie, jeśli się nie mylę.

Chcesz, żeby był bezpieczny?

To zrobisz to, co kazałem.

Idź.

Ona jest gdzieś blisko.

Skąd wiesz?

W końcu mam być jej matką szesną. A gdzie już go i co zrobisz? Dokąd

W Krakowie jest pełno straży, justicjariuszy, rycerzy. Wszyscy jej

znajdą. Ty jesteś potrzebna tutaj.

Wolko, pomódl. Takie maleństwo, ona jest sama z dala od domu, od rodziny. Musimy

jej pomóc.

Jadwiga pewnie odchodzi od zmysłów. Agnieszko, masz dobre serce, ale Jadwiga

tobie poradzi.

Kto mógł to zrobić? Kto chciał, żeby aż tak cierpiała?

Tu chodzi o Kazimierza.

To ciut wymierzony w niego, nie w królową.

Dlaczego?

Bo taki jest ciężar noszenia królewskiej korony.

Gdzie byłaś?

Usłyszałam, co się stało i od razu przybiegłam.

Ale gdzie byłaś?

W rynku, chciałam kupić.

Zresztą, czy to teraz ważne?

Tak, bo cię podejrzewają.

Mnie? Tylko dlatego, że nie mogliśmy cię znaleźć.

Nie martw się, wiem, że to nie twoja wina.

Właśnie, że moja.

Widzę, że odnalazłeś żonę.

To wszystko moja wina.

O czym ty mówisz?

Wiesz, gdzie jest królewna?

Nie, ale powinnam.

Jestem za nią odpowiedzialna. Nie powinnaś tak mówić.

Jeszcze ktoś pomyśli, że masz coś wspólnego z porwaniem. Bo mam.

Wszyscy mamy.

Mów, co wiesz.

Nie powinnam sprawiać jej, bo to biegą Kaśka.

Boże, co ja najlepszego zrobiłam?

Król Nowaj tego nie wybaczy. Nie wybaczy, jeśli dziecko się nie

Uspokój się.

Boże miłosierny, wybacz mi, tak bardzo zgrzeszyłam.

Panie, ja nie chciałam cierpienia Jadwigi, ani Kazimierza.

Ale ja wciąż kocham Adelaidę. Czy to jest grzech?

Boże mój.

Król tak strasznie ją potraktował. Wygnał ją, a u nas już była taka dobra i

pobożna.

Boże, wybacz mi.

Odo.

Porwałaś Kunegundę?

Ani.

Długo tu jesteś?

Wystarczająco. Coś ty zrobiła?

Nic.

Słyszałam. Gdzie jest Kunegunda?

Ani, ja nie mogę.

Mów, bo wezwę strażę.

Ten człowiek mnie zmusił.

Groził, że zabije Kunegundę.

Kto?

Lajos. Kim jest Lajos? Do czego cię zmusił?

Powiem ci, paniele, będziesz musiała zachować to dla siebie.

To człowiek z dworu królowej Elżbiety.

Królowa Elżbieta zleciła porwanie córki Kazimierza?

Nie, pani.

To królowa Adelaida go przysłała.

Odgroził, że zabije Kunegunda i mojego syna Piotra.

Mój Boże, co ja zrobiłam?

Powiedz, gdzie jest mała, zapewnię bezpieczeństwo twojej rodzinie. Tylko

gdzie jest Kunegunda?

Szybko, zanim będzie za późno.

Gdzie jest księżna?

Nie wiem, panie.

Chyba wspiera królową Jadwigę. A tak ją prosiłem.

Kiedy poszła? Dawno?

Akurat zdążyłam pobiec do kuchni, a jak wróciłam, już jej nie było. Dokąd

poszła? W katedrze. Jest litania do świętej Jadwigi Śląskiej. Pewnie tam są

obie. Wiesz przynajmniej, gdzie jest Gunzel?

Ale mogę poszukać.

Sam poszukam.

Albo ty biegnij szukać Gunzela, a ja pójdę do katedry. Przyślij go tam

Wiecie, gdzie jest chata snycerza Matejasa, Węgra?

Pytaj ludzi.

Czy wiecie, gdzie jest chata Matejasa?

Gdzie jest chata snycerza, Węgra?

Gdzie mieszka Matejas, snycerz?

Gdzie mieszka Matejas, snycerz?

Księżno, wracajmy. Nie ma mowy, musimy odnaleźć królewnę. Książę zakazać.

Nieważne, tu chodzi o życie dziecka.

Wiecie może, gdzie jest chata snycerza Matejasa? Nie wiem.

Ja wiem, pani.

Gdzie? To w tamtą stronę, taka chata pod samym murem.

Może uratujemy to dziecko. Jakie dziecko?

Zapłać, łaskawa pani.

Księżna, pół miasta szuka.

Chodźmy na babę.

Obyć chatę dookoła, a ja wejdę do środka.

Nie mogę cię tu zostawić, pani. Rób, co mówię.

Rozkazuj.

Księżna, bez zapowiedzi? Puść mnie!

Puszczaj!

Porwałeś córkę króla. Myślisz, że ujdzie ci to płazem? I ty mnie ukażesz? Już

się boję. Jest za mną cała straż królewka i zaraz tu będzie.

Gdyby to była prawda, to już by przyszli. A ty jesteś sama i bardzo

Będziesz udawała moją żonę, a ja łapię, dostanę się z Krakowa.

Myślisz, że ci pomogę? Wiesz, kim ja jestem?

Jestem księżną Świdnicką. Strój mnie tknąć, a mój mąż cię zabije.

Myślisz, że boję się męża, który sięga mi do pasa?

Będziesz posłuszna, albo zabiję królewnę. Nie pozwolę!

Też nie jak gardło, jak świni.

Widziałeś elegancką panią?

Szukam eleganckiej pani.

Tak jej nie znajdziemy. Rozdzielmy się. Idę z tobą, Gunselu.

Kto widział możną panią?

Ja widziałem, panie. Najpierw pytała, gdzie mieszka snucerz Matias.

jej, dała mi parę groszy i pobiegła tam ze strażnikiem. To niedaleko stąd, chata

przy samym murze. Mówiła o ratowaniu dziecka.

Biegnij po Gunsela i biegnij się do... Ruszymy po

zmroku.

Teraz nas złapią.

Miałaś ją uciszyć!

Jest głodna.

Nie uspokoi się, dopóki jej nie nakarmimy.

Miał nakarm.

Musimy go mieć żywego. Co cię opłacił?

To ci kazał porwać królewską córkę.

Mów!

Nigdy się nie dowiesz.

Usuńcie się!

Podobno znaleźli królewda. Ależ bije? Tak, chwała i zdrowa.

Chwała Bogu, że ją znaleźli.

Kto to był?

Nie wiadomo jeszcze.

Przebił się nożem, żeby nie zdradzić, kto go natłał.

Ty ich znalazłeś? Nie.

Odnalazła ich księżna Agnieszka.

Agnieszka?

Chciałam cię przeprosić. Nie trzeba, królowo. Król i ja niesłusznie cię

oskarżyliśmy.

Wybacz, Kaczko.

Dziecko uratowane. Już nic złego mu nie grozi.

Znowu pomogłaś królowi.

Zrobiłam to dla Aldony, ona naprawdę go kochała i nie chciałaby, żeby cierpiał.

Jestem dobrej myśli.

Nie musisz kłamać.

Czas się żegnać.

Mórką, księdzu.

Wydźmierzło. Było, co było.

Musisz mi coś obiecać.

Zrobię to, co chcesz.

Ocaliłeś moją córkę.

Opiekuj się Agnieszką.

O świnicę bądź spokojny.

O to się nie martwię.

Tylko o nią.

Żeby nie dostała sama.

Życie razem.

Prawie się nie rozdawaliśmy.

Wszystkie wieczeże razem.

Wszystkie poranki.

Zatroszczę ci. Całe życie ją miłowałeś, a ja... to szukałem.

Może... zbyt usilnie?

Przy boku Jadwigę.

Dobrań to, póki nie jest za późno.

Zrobisz to dla mnie?

Robię.

Jadwigcie moją żonę.

Nikt się nie dowie.

Księżna Agnieszka mi obiecała. Zamilcz!

Zmusili mnie.

Grozili śmiercią naszego syna.

Jeżeli chcesz żyć, odejdź.

Znikaj i nie wracaj. Mężu! Jeśli zostaniesz, spotka cię straszny los.

Osobiście tego dopilnuję.

Ale ja jestem twoją żoną.

Już nie!

Kiedy przysięgałem przed Bogiem, że będę ci miłował do końca życia, nie

wiedziałem, kim jesteś.

Widziałem w tobie anioła.

Teraz widzę tylko potwora.

Co ty mówisz?

Prawdę. To Adelaida za wszystkim stoi. Przyznaj w końcu. Powiedz prawdę.

Adelaida nie miała z tym nic wspólnego. Ten człowiek działał na własną rękę.

Dość!

Odejdź, bo skończysz w lochu.

Błagam cię.

Błagam.

Pozwól mi chociaż pożegnać się z naszym synem. Precz!

Nie pokażę się tu nigdy więcej.

największą miłością.

Największą i jedyną.

Pamiętam, kiedy cię pierwszy raz ujrzałem.

Pamiętam, jakby to było wczoraj.

Było lato.

Zapach kwiatów.

I ty.

Moja miłość.

Najmilsze. Musisz szybko wyzdrowiać, bo trzeba przecież wracać do świdnicy.

Za długo już siedzimy na Wawelu.

Czas wracać do domu.

Czeka nas jeszcze cały remont komnaty gościnnej.

Niedługo odwiedzi nas Helena z małą Helenką.

My będziemy rozmawiały godzinami, a wy będziecie z Gonzalem jeździć na

polowania.

Będzie tak jak kiedyś, tylko musisz szybko wyzdrowiać.

Będzie ci teraz ciężko.

Musisz sama rządzić świdnicą.

Agnieszka, mam umiłowaną

ostatnią prośbę.

Nie martw się i uśmiechnij do mnie.

Tak jak zawsze.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.