All language subtitles for Korona królów odc. 241

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku.

Precz! Twoja noga więcej tu nie powstanie.

Witaj, eminencja.

Witaj, panie. Rad jestem, że zechciałeś utwierdnić ceremonię swoją osobą.

Ciało już mi odmawia posłuszeństwa.

Ale umytni serce mówią, że to ja winienem koronować królową.

Wdzięczny ci jestem za przybycie.

Nie mamy jeszcze zgody papieża, ale wiemy, że to nastąpi.

Legat wydał przychylny nam wyrok.

Papież Urban z pewnością unieważni moje małżeństwo z Adelaidą i uzna ślub z

Jadwigą i jej koronację.

Ja też tak sądzę.

Bóg sprzyja naszemu państwu.

Wiele jest tego oznak na niebie i ziemi.

Dziękuję za miłe słowa, Eminencjo.

Koronacja odbędzie się skromnie.

Bez rozgłosu. Aby nie drażnić papieża. Bardzo mądrze.

Bardzo mądrze. Jak tylko papież wyrazi zgodę, powiadomimy lud, kraj i cały

świat.

Wszystkie dane się wspierają.

Buchowieństwo także.

Korona musi mieć swoją królową.

Amen.

Co się trafi pani?

Nie czuję się dobrze.

Odpocznij.

Cały czas wierci się i kopie.

Jakby protestował. Nie chciał wyjść na ten świat.

Wręcz przeciwnie.

Kopie, bo to chłopak.

Rycerz.

Mogę?

Mały królewiczu.

Daj matce odpocząć.

To jeszcze nie jest twój wierzchowiec.

Przyjdzie na niego czas.

Pragnę z całości i modlę się codziennie, żeby to był syn.

A co jeśli będzie córka?

Będą kolejne dzieci.

Jesteś pani młoda, silna. Możesz rodzić wiele dzieci.

Powiadają, że im silniejszy mężczyzna, tym pewniej płodzi córkę.

Zobacz, jak ma ich Kazimierz.

Nie przejmuj się bajaniami ludu.

Dasz królowi syna, a on będzie wielkim władcą, tak jak jego ojciec.

I nikt nie nazwie twoich dzieci wękartami.

A jeśli Ludwik Węgierski się nie zgodzi?

Ma układ z Kazimierzem. Ważny tylko wtedy, jeżeli król nie będzie miał syna.

Takie układy nie zatrzymają wojenną sukcesję.

Mężczyźni są jak szaleńcy.

Wolą stracić życie, niż zrezygnować ze swoich ambicji.

Takim ich Bóg stworzył. Tylko po co?

Co tam u Mikołaja?

Odkąd zaczął pracować z wieżinkiem, w ogóle nie ma dla mnie czasu.

Może to i dobrze.

Przynajmniej nie myśli o warsztacie, którego już nie ma.

I o Reginie.

Witajcie.

Jedziemy z Budy. Chcemy zjeść i odpocząć.

Zapraszam, siadajcie.

Lajosz jest krewniakiem Ilony, dwórki królowej Elżbiety.

Miło mi.

Jestem zaszczycony.

Zaraz będzie polewka na mięsie.

Piwo? Poprosimy uprzejmie.

Gab się, bo pomyślał, że ślep kodów.

Lajos chce studiować w Krakowie, ale trzeba mu znaleźć jakieś zajęcie, żeby

zarobił na utrzymanie.

Rodzina, choć zacna, to nie bogata. A może ochmistrzyni pomogłaby

A co młodzień potrafi?

No niech sam powie.

Umiem czytać i pisać. Po węgiersku, łacinie i niemiecku.

I znam się na rachunkach trochę.

Nie podoba im się nasza moneta.

Komu? Możnym ludowi. Mam się tym martwić?

Chyba tak, królu. Chyba tak.

Wygląda tak samo jak grosz plaski.

Podobnie. Ale ludzie nie są głupi. Wiedzą, ile w niej srebra.

Rekt Polonia.

Nasz orzeł. Gotowy w każdej chwili rzucić się na wroga. Tyle, że srebra

łoża wolkuszu się kończą.

Mówią, że to kara za zabicie wikarego i inne grzechy.

Podskarbi mi powiedział, że mincerz Bartek ciągle odejmuje srebra w

mieszczanie się burzą. Jak zwykle. Kiedyś zrozumieją.

Bogate miasta to siła państwa.

Wiem. Co proponujesz?

Nakazałeś królu, aby czynsze, dziesięciny i inne opłaty przyjmowali w

monecie. Podskarbi wpiera ten pomysł.

Niby tak, ale może jednak wycofa się rozporządzenie. Nie ma mowy.

Jeden król, jedno prawo.

Jedna moneta.

Może wiesz, gdzie Lajos mógłby znaleźć jakieś miejsce do spania? Bylekąd.

Ukradkę odradzam.

Będzie się zachowywał godnie.

Nie używa trunków, nie szuka zwady.

Będzie pilnie...

Pracował i się uczył, prawda, Lajos?

Twoje słowo mi wystarczy.

A może znalazłoby się jakieś zajęcie na Wawelu?

O co?

Mój mąż powiedział, że studenci nie muszą pracować.

Mogą nawet żebrać, takie mają prawo.

Żebrać nie będę.

Lajos jest poważny.

Chciałby poznać życie na Królewskim Dworze.

Pragnie zostać magistrem prawa.

I królewskim urzędnikiem.

Bez mojej zgody nikt nie może wjeżdżać na teren kopalni.

Co ten Dobiesław tutaj wyobraża, że jest ponad prawem? Złamał zakaz.

Knuje coś.

Tylko ja pod skarbi i pod komorzy krakowskich możemy czerpać zyski z żub

solnych. I tylko my możemy tam wejść, nikt inny.

Niezależnie od zasług czy stanowiska.

Co z dzierżawą?

Tak jak sobie życzyłeś, królu, podnosimy kwotę dzierżawną.

Z pięciu na osiemnaście tysięcy grzywien. W jakiej monecie?

Połowa w groszach polskich, połowa praski.

Nakazałeś, panie, rozliczenie w groszach polskich.

Król ma większe potrzeby niż szlachta i mieszczanie, chyba się zgodzisz.

I dlatego część jest w groszach praskich.

A to i tak za mało.

Skąd wziąć pieniądze? Pod skarbi dusi każdy grosz. Taka jego rola.

Potrzebujemy więcej pieniędzy. O wiele więcej.

Opłacane są z nich przecież potrzeby króla i korony.

I profesorów uniwersytetu.

A gdyby tak poprawić dochody z wielickich żółw? Tylko jak?

Podnieśliśmy już dzierżawę, ale to wciąż mało.

Musimy wszystko dokładnie policzyć. Spiszcie wszystkich pracowników kopalni.

Jest ich bardzo dużo.

Dlatego musimy wiedzieć, czy chłopcy są tam potrzebni.

Wszystko dokładnie sprawdzimy.

I najważniejsze.

Wyznaczymy żupnika.

Uczciwego żupnika.

Co to za uroczystość cykuje się na Wawelu?

Koronacja królowej Jadwigi, panie.

Znajdźmy Odę. Może w takie święto będzie na zamku.

Aż Ode nic nie mówiłeś. Czy to ważne?

Ogromnie. Czy to żona marszałka dworu? Nie, to nie może być.

Ilona, moja kuzynka, poznała Odę... Kiedy? Gdzie? Dawno, kiedy królka,

i królowa gościli w Wyszehradzie.

Ale była wtedy jeszcze młodą dwórką.

Zostań tutaj. Z nikim nie gadaj. Jak ktoś będzie pytał, powiedz, że jesteś

ziemną. Rozumiesz? Tak.

Muszę rozmówić się z królem. Możesz rozmówić się z królem Kazimierzem?

Tak po prostu?

Tak po prostu.

Zostań tutaj.

To spis pracujących w żupach.

Ja będę czytał, a ty sprawdzaj, żebyśmy nikogo nie pominęli. A może kogoś tam

nie potrzeba?

Najpierw sprawdźmy, co kto robi, a potem będziemy liczyć.

Zaczynaj.

Piecowni.

Poszukują pokładów soli.

Krucarcy i żabni.

Kruszą sól i zbierają reszty.

Kopacze.

Wydobywają sól spod zimu.

Tragarze i walacze.

Noszą sól do warzenia.

Wodzacy i trybarze. Zajmują się wodzami i końmi.

Ważycze.

Ważą gotową sól.

A, i jeszcze... Tyrolit.

Właźniak dla górników.

A, i ci, którzy zajmują się chorymi górnikami w szpitalu.

Król dobrze opiekuje się tymi, którzy pracują w filitce.

Zdba o to, żeby nie zabrakło soli przyszłym pokoleniom.

Ale musimy znaleźć na to więcej pieniędzy.

Bierzmy się do liczenia.

Najlepszy, panie. Witaj, Martinie.

Cóż tam słychać w szerokim świecie?

Często mi było do niego.

Świat jest tam, gdzie my, panie.

Brakowało mi twoich kalamburów. Twoje są znacznie lepsze. Te, które robisz w

życiu. Niestety masz rację.

A co słuchaj w budzie?

Mam zacząć się od złych czy dobrych wiści?

Złe zamieniam w dobre, a dobre w złe.

Są mistrzowie słowa i mistrzowie czynów.

Zważmy najpierw dobre.

Ludwik i Elżbieta nie zamierzają ci szkodzić. Jeżeli na świat przyjdzie twój

syn, Ludwik...

uszanuje układ z Krakowa i wycofa rodzenia do Korony. Mądrze postąpi.

Szanuje układ, bo nie chce wojny. Nie obawiam się wojen w słusznej sprawie.

czuje sprawiedliwym.

No tak, wszyscy to wiedzą. A lęk wrogów to najlepsza tarcza.

Ludwik popiera też twoje starania w Abinionie o unieważnienie małżeństwa.

to koniec dobrych wieści, panie.

Królowa Adelaida.

Księżniczka.

Księżniczka Heska Adelaida odwiedziła Budę.

Król i królowa matka nie przyjęli jej gorąco, ale jej upór graniczy z

szaleństwem. Widziałem to na własne oczy i słyszałem.

Przez sen krzyczała po nocy twoje imię.

Nie poddaję się. A fortunę na nią wydałem.

Ona za nic ma pieniądze.

Dyszy pragnieniem zemsty.

Tego, który się mści, spotyka zemsta pana.

On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci.

Nie boję się jej gniewu. Utąpi w

końcu.

Zatem ja niczym okręt płynę do Jadwigi, mojej królowej.

Jak zwiększyć dochody z żub?

Może zabrać trochę wielkim panom.

Na przykład pan Meltyński ciągnie za duże zyski z soli.

Kazimierz przyznał je przed latem spytkowi, bo pozbawił go klucza wsi

myślenic.

Odbierze teraz Jaśkowi dochody z żub? Nie będzie z tego awantury?

Król daje, król odbiera.

Dla Kazimierza nie ma w syjaźni ponad interes korony.

Jasiek i inni możni będą się burzyć.

Jasiek z Melsztyna miłuje króla. I rozumie, że sól to ćwierć naszych

A inni pokochają Kazimierza, bo będą musieli.

Ten plan to jedyna nadzieja skarbu.

Jest tak źle?

Gorzej.

Trzeba podtrzymać zamęt, jaki powstał po nakazie używania polskich monet.

Mówiłem z nim o tym.

Radziłem, żeby wrócić do groszy praskich.

Ale on rzekł, jeden król, jedno prawo, jedna moneta.

Jesteś najpiękniejszą niewiastą na świecie.

To przesada.

Spójrz w zwierciadło.

Nigdy nie odbijało tak wspaniałej osoby.

Mógłbym z tobą przegadać każdą noc.

Przegadać?

Zbyt wielki wysiłek.

Ośrodziłbyś dla mnie poddanych.

Jutro zasiądziesz na tronie po mojej prawicy.

Niech wszyscy widzą, że jesteś godną natępczenią mojej matki, Edwigi.

Nie zawiodę cię, panie.

Ludwik nie będzie miał nic przeciwko, aby nasz syn objął po mnie tron.

Będzie wspierał mój rozwód u papieża.

Cudowną wiadomość.

Jesteś moim szczęściem.

Mam całą nadzieję.

Wejdź.

Najjaśniszy panie, Żytlewek pragnie z królem mówić. Nie teraz.

Nalega, mówi, że to pilne.

Mamy jeszcze czas, zanim Bogoria przyjdzie do kaplicy.

Prośbę. Albo nie, niech zaczeka w kancelarii, zaraz tam przyjdę.

Zaraz do Ciebie dostaję kolano.

Dowiedź, że przysłała Cię moja Pani.

Pierwszy na Delajty.

Dostała go ona urodziny od króla.

Lepiej, żeby nikt nas tutaj nie widział.

Czekaj przy stajniach.

Teraz? Wybacz, panie. Mam nóż na gardle. W złą chwilę przychodzisz.

Zobacz, tam kolona pierwi i będzie schronna.

Inny król, francuski albo hiszpański, wyrzuciłby cię bez oddawania pieniędzy.

To prawda.

Twoje państwo jest prawdziwie chrześcijańskie.

Wybaczem, śmiałość.

Dorzucisz jeszcze to grzywien pod skarbie mu do rachunku.

Dzisiaj jest bardzo ważny dzień.

Uzetka szlepku coś więcej niż przebaczenie.

Coś lepszego od pieniędzy?

Oferta. Lepsza od pieniędzy jest tylko wiara w Stwórcę.

Czasem miłość. Ale dla szalonych ludzi, nie dla kupców.

Szykujemy właśnie ordynację dla żup solnych.

Sól. Znaczy złoto.

Co powiesz na stanowisko żupnika?

Kopalnie w Wieliczce?

Tejże samej.

Jesteś dobrym kupcem, znacznie na handlu.

Zostaniesz kopalnie w Dzierżawę.

Dzierżawa.

Ile się będzie należało królowi?

Osiemnaście tysięcy grzywienach rocznie.

Polskich groszy?

W połowie polskich, w połowie praskich.

Drogo.

Zobaczysz, wzbogacisz się szybciej niż my chwili.

Dobrze jest pożyczyć pieniądz sprawiedliwemu władcy.

Jesteśmy rozliczeni. Jak mi pamięć króla Dawida Miła.

Podpiszesz jeszcze odpowiedni kontrakt pod skarbin. Tylko dbaj o moją kopalnię.

Jak o moją własną rodzinę.

Ja idę na koronację, Jadwigi.

Niech najjaśniejszemu państwu dzieje się jak w raju.

Gabija, nie widziałeś Lajosza?

Nie? Kto miałby cię tutaj wziąć?

Przyprowadziłem go, bo chciał zobaczyć się z Odą, która jest znajomą jego

kuzynki Ilony.

Miał to na mnie czekać. Nie powinieneś go tu przyprowadzać, a tym bardziej

zostawić samego.

Zdję mu z oczu płac się.

Chyba masz rację. Dziwny jakiś.

Przez ty sam go przywiozłeś.

No tak, ale teraz już sam nie wiem, czy dobrze zrobiłem.

Krewniacy prosili.

A, to jest twój krewny.

Daleki.

Pomożesz mi go znaleźć?

Sami go nie znajdziemy.

Powiem sługom, żeby zaczęli go szukać dyskretnie.

To nie jest dobra chwila na odwiedziny w obcym zamku.

Strażnicy mogą go zamknąć w lochu.

No tak, przecież szykuje się koronacja Jadwigi.

Nie martw się, z pewnością go znajdziemy.

Królowa Adelaida przekazuje, że jest pewna Twojej miłości.

Mów dalej.

Jest pewna, że jej nie zawiedzie.

Adelaida była i będzie jedyną prawowitą królową.

Co mam dla niej uczynić?

Przysięgam skurzyć wieżę i u boku króla rządzić sprawiedliwie oraz

otaczać opieką polski kościół.

To piękne.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.