All language subtitles for Korona królów odc. 236

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:33,000 --> 00:00:37,520 W poprzednim odcinku... Nie było żadnych śladów, panie. Uczynił to ktoś biegły w 2 00:00:37,520 --> 00:00:39,220 sztuce zabijania. Ktoś umarł? 3 00:00:39,780 --> 00:00:40,780 Zapłacisz za to. 4 00:00:40,880 --> 00:00:45,220 Kim byłeś, że ledwie cię człowiek ujrzał? Znikasz w niebie. Jeśli wiesz 5 00:00:45,220 --> 00:00:49,620 cokolwiek... Guillaume de Masio. Wiem na pewno, że byłeś nieopodal, kiedy jego 6 00:00:49,620 --> 00:00:50,960 serce przestawało bić. 7 00:00:51,400 --> 00:00:55,700 Guillaume jest biegła. Jeśli będziesz życzył mu śmierci, Bóg ciebie nią 8 00:00:56,140 --> 00:00:58,760 Poświęciłaś nam za układ Ludwika z Habsburgami, prawda? 9 00:00:59,120 --> 00:01:01,300 Kończymy dzisiaj spory, a nie zaczynamy nowy. 10 00:01:24,590 --> 00:01:26,070 Myślałem wciąż na wjeździe, królu. 11 00:01:28,410 --> 00:01:30,010 Wspominałem świetliste ognie. 12 00:01:30,990 --> 00:01:32,790 Nie było dawno już spokojne. 13 00:01:34,610 --> 00:01:35,830 Zobaczyłem przyszłość. 14 00:01:36,430 --> 00:01:37,430 Będzie dobrze. 15 00:01:37,850 --> 00:01:42,550 Weźmy takiego biskupa Bodzętę. Pojechał do Kielc nadać miastu prawa 16 00:01:42,550 --> 00:01:45,750 magdeburskie. To jest dobry moment, by zająć się uniwersytetem. 17 00:01:47,050 --> 00:01:49,750 Chcesz wykorzystać nieobecność biskupa? 18 00:01:49,950 --> 00:01:51,390 Uniwersytet musi działać, Fiat. 19 00:01:51,760 --> 00:01:56,180 Gmachu jeszcze nie ma, ale wykłady mogą się odbywać. Choćby tu, na Wawelu. Albo 20 00:01:56,180 --> 00:01:57,180 w domach profesorów. 21 00:01:58,600 --> 00:02:00,540 Ars longa vita brevis. 22 00:02:00,800 --> 00:02:04,260 Jak nie zaczniemy działać teraz, moje dzieło umrze wraz ze mną. 23 00:02:04,480 --> 00:02:05,640 Co mam zrobić, panie? 24 00:02:06,080 --> 00:02:07,080 Dasz wykład. 25 00:02:07,440 --> 00:02:08,440 A biskup? 26 00:02:09,100 --> 00:02:10,100 Pojechał. 27 00:02:11,240 --> 00:02:12,260 Jasiek też pojechał. 28 00:02:12,500 --> 00:02:13,500 Wiadomo coś? 29 00:02:13,820 --> 00:02:15,120 Nadal nie wrócił z żegania. 30 00:02:15,520 --> 00:02:17,680 Mój ślub z Jadwigą musi się odbyć jak najszybciej. 31 00:02:18,420 --> 00:02:19,700 Dlaczego to zawsze tyle trwa? 32 00:02:22,190 --> 00:02:24,790 Jan z Czarnkowa wrócił właśnie z Avignon, panie. 33 00:02:25,670 --> 00:02:29,910 Kolejna dobra wiadomość. Pewnie przywiózł unieważnienie mojego ślubu z 34 00:02:43,830 --> 00:02:44,830 Żyjecie? 35 00:02:45,410 --> 00:02:47,230 W zasadzie nie wiem. 36 00:02:48,290 --> 00:02:49,570 Co się stało? 37 00:02:53,680 --> 00:02:56,280 Umieram, ale nie ma czym się przejmować. 38 00:03:00,200 --> 00:03:01,340 Coś was boli? 39 00:03:01,560 --> 00:03:03,060 Ktoś wam krzywdę zrobił? 40 00:03:04,220 --> 00:03:05,220 Raczej coś. 41 00:03:06,260 --> 00:03:07,260 Życie. 42 00:03:07,800 --> 00:03:10,140 Nie mam niewiasty, dzieci nie mam. 43 00:03:11,500 --> 00:03:13,800 Mówimy samotnie i bezpotomnie. 44 00:03:14,520 --> 00:03:15,520 My? 45 00:03:15,920 --> 00:03:17,220 Ja i król. 46 00:03:18,360 --> 00:03:19,420 Król ma dzieci. 47 00:03:20,000 --> 00:03:21,320 Ale nie ma syna. 48 00:03:21,900 --> 00:03:23,140 Jest w pełni sił. 49 00:03:24,340 --> 00:03:29,680 I coś mi mówi, że i wy, i jesteście całkiem zdrowi. Ale tylko na ciele. 50 00:03:30,420 --> 00:03:32,000 Moja dusza umarła. 51 00:03:32,440 --> 00:03:35,400 A pomyślecie, co będzie, jak ludzie zobaczą kata w takim stanie? 52 00:03:36,180 --> 00:03:38,340 Jeszcze kto pomyśli, żeście pijani od rana. 53 00:03:39,620 --> 00:03:41,960 Nikt się was potem nie będzie lękał w Krakowie. 54 00:03:42,380 --> 00:03:43,460 Cały respekt. 55 00:03:44,920 --> 00:03:46,100 A jemu co? 56 00:03:48,740 --> 00:03:49,920 Umieram. Ty? 57 00:03:50,790 --> 00:03:51,790 Żart. 58 00:03:52,270 --> 00:03:54,290 Ja umieram. 59 00:03:55,830 --> 00:03:57,290 To mnie zabije. 60 00:03:59,130 --> 00:04:01,470 Zabije mnie na śmierć. Mnie zabije. 61 00:04:04,190 --> 00:04:05,910 Dziękuję za troskę, panie. 62 00:04:06,610 --> 00:04:09,130 Podróż minęła bez najmniejszych kłopotów. 63 00:04:10,030 --> 00:04:14,110 Cytam jednak, że podczas postoju... Do rzeczy ja nie spieszę się. 64 00:04:14,730 --> 00:04:15,730 Oczywiście. 65 00:04:16,829 --> 00:04:21,660 A więc... Jeżeli chodzi o sprawę, z którą wysłałeś mnie do Awinionu... Co z 66 00:04:21,660 --> 00:04:23,180 bólną? Jest dyspensa, mogę się żenić. 67 00:04:24,360 --> 00:04:29,640 No, właśnie... w tej sprawie... Czy papież unieważnił moje małżeństwo z 68 00:04:29,640 --> 00:04:30,640 Adelaidą? 69 00:04:33,760 --> 00:04:35,720 Odpowiedź brzmi nie. Papież nie dał zgody. 70 00:04:35,940 --> 00:04:36,940 Jak to nie? 71 00:04:37,040 --> 00:04:39,020 A może nie opłaciłeś kurii, jak kazałem? 72 00:04:39,280 --> 00:04:40,280 Przyznaj się. 73 00:04:40,520 --> 00:04:41,479 Przeciwnie, panie. 74 00:04:41,480 --> 00:04:45,060 Opłaciłem natychmiast. Tyle, że na papieżu Urbanie nie zrobiło to wielkiego 75 00:04:45,060 --> 00:04:46,060 wrażenia. 76 00:04:46,680 --> 00:04:47,680 Wierz mi, królu. 77 00:04:48,160 --> 00:04:51,740 Papież potraktował to jako rekompensatę za małżeństwo z Rokiczaną. 78 00:04:53,020 --> 00:04:56,440 Obiecał też, że zostanie ci to w Awinionie zapomniane. 79 00:04:56,780 --> 00:04:57,780 Wielka łaska. 80 00:04:58,260 --> 00:05:00,100 Zapomni o małżeństwie, którego już dawno nie ma. 81 00:05:01,860 --> 00:05:03,980 Muszę mieć bulle, zanim ja się wrócę z żagania. 82 00:05:05,440 --> 00:05:06,560 Macie coś wymyślić. 83 00:05:07,240 --> 00:05:09,380 Bulle ma być i to jest moje ostatnie słowo. 84 00:05:36,650 --> 00:05:38,230 Widzę, żeś się jeszcze nie pomarł. 85 00:05:40,330 --> 00:05:45,670 Jędrzej żyje, ale ja... Nawet nie wiesz, jaka tragedia. 86 00:05:46,470 --> 00:05:48,250 Tragedia? Co się stało? 87 00:05:51,250 --> 00:05:52,250 Urszula. 88 00:05:55,410 --> 00:05:57,790 Nie, no to należą wam się gratulacje. 89 00:05:58,010 --> 00:06:00,190 Kto jest ojcem? Skąd ja mogę wiedzieć? 90 00:06:00,490 --> 00:06:01,490 Taki wstyd. 91 00:06:03,350 --> 00:06:04,950 I co zrobicie? 92 00:06:05,660 --> 00:06:07,660 Muszę jej męża znaleźć na gwałt. 93 00:06:08,300 --> 00:06:12,320 Przecież dzieciątko potrzebuje ojca, prawda? No i żeby tego wstydu nie było, 94 00:06:12,360 --> 00:06:14,860 żeby skandalu uniknąć. Chodźmy, nie przy ludziach. 95 00:06:39,880 --> 00:06:40,880 Przywiozłeś Jadwiga? 96 00:06:43,460 --> 00:06:44,780 Co tak długo trwało? 97 00:06:45,240 --> 00:06:46,340 Przywiozłem jej ojca. 98 00:06:47,440 --> 00:06:48,460 Znasz Henryka. 99 00:06:49,440 --> 00:06:53,300 Co za uparty człowiek. Nie może mi darować wygranej pod chową. 100 00:06:54,140 --> 00:06:57,600 Wiem chociaż, że nie miałem wyjścia. Obiecałem ojcu, że odzyskam tę ziemię. 101 00:06:58,220 --> 00:07:02,060 Zwłaszcza, że wówczas potraktowałeś go z tracunkiem, a w ogóle nie musiałeś. 102 00:07:02,440 --> 00:07:05,380 Z takimi ludźmi trzeba się obchodzić jak z kurzym jajem. 103 00:07:06,060 --> 00:07:09,560 Nigdy nie wiadomo, kiedy zacznie kąsać po kostkach. Jakaś chora ambicja. 104 00:07:12,060 --> 00:07:13,240 Groźny przeciwnik. 105 00:07:14,120 --> 00:07:15,120 Nie dla mnie. 106 00:07:15,260 --> 00:07:17,780 Ja jestem najlepszą partią dla jego córki. 107 00:07:18,280 --> 00:07:19,660 Zawsze zazdrościł Bolkowi. 108 00:07:20,620 --> 00:07:24,920 Zwłaszcza, kiedy ten wydał Annę za cesarza. A teraz będzie mógł mu 109 00:07:25,300 --> 00:07:27,100 Zależy mu na tym ślubie nie mniej niż mnie. 110 00:07:29,660 --> 00:07:31,200 Król powiedział wyraźnie. 111 00:07:31,680 --> 00:07:32,760 Dyspensa być musi. 112 00:07:33,100 --> 00:07:34,100 Tylko, że nie ma. 113 00:07:34,730 --> 00:07:35,730 Ale będzie. 114 00:07:41,250 --> 00:07:42,810 My ją wystawimy. 115 00:07:44,230 --> 00:07:47,850 Ale to popierz. Czy nie jesteśmy jego sługami? 116 00:07:50,190 --> 00:07:51,750 Mówisz o fałszerstwie. 117 00:07:52,270 --> 00:07:53,650 Nie ma wyjścia. 118 00:07:55,490 --> 00:07:56,610 Boże miłe. 119 00:07:58,290 --> 00:08:03,130 Ponieważ ja jestem zajęty sprawami uniwersytetu, to na ciebie spadnie ten 120 00:08:03,130 --> 00:08:05,620 ciężar. Ty musisz wystawić tę bullę. 121 00:08:06,260 --> 00:08:10,020 Nie lękaj się, Janie. Nic cię nie dowie. A nawet gdyby. 122 00:08:10,220 --> 00:08:14,680 Wezmę to fałszerstwo na swoje barki. Nie będziesz miał z tym nic wspólnego. Masz 123 00:08:14,680 --> 00:08:15,539 moje słowo. 124 00:08:15,540 --> 00:08:18,960 A król przecież wie, że papież nie wystawił bulli. 125 00:08:20,100 --> 00:08:22,900 Domyśli się, bez wątpienia. Ale nie będzie wiedział na pewno. 126 00:08:23,680 --> 00:08:27,160 Ważne, by Kazimierz miał czyste sumienie, żeniąc się z Jadwigą. 127 00:08:27,820 --> 00:08:30,800 Janie, walczymy o zbawienie naszego króla. 128 00:08:31,400 --> 00:08:32,460 Czyż nie o to chodzi? 129 00:08:32,890 --> 00:08:34,450 Nie o to chodzi w naszym powołaniu? 130 00:08:36,669 --> 00:08:37,669 Niech będzie. 131 00:08:43,390 --> 00:08:45,310 Niech moja dusza w piekle się grzeje. 132 00:08:46,990 --> 00:08:48,990 Najważniejsze, że mój pan zostanie zbawiony. 133 00:09:07,199 --> 00:09:08,920 Sądziłem, że sprawa jest już wyjaśniona. 134 00:09:09,280 --> 00:09:10,280 Bo jest. 135 00:09:10,340 --> 00:09:12,620 Dam twojej córce koronę, o której marzysz. 136 00:09:12,820 --> 00:09:14,380 Tak jak dałeś Rokiczanie? 137 00:09:15,540 --> 00:09:17,980 Nie oddam córki, dopóki... Nie ufasz mi. 138 00:09:18,880 --> 00:09:20,060 Zapominasz chyba, z kim mówisz. 139 00:09:20,280 --> 00:09:21,920 Nie, Kazimierzu, nie śmiałbym. 140 00:09:22,400 --> 00:09:24,360 Ale znam też historię twoich mariaży. 141 00:09:24,800 --> 00:09:26,940 Wiesz z bratem, że wszystkie są zakończone. 142 00:09:27,160 --> 00:09:28,160 Czyżby? 143 00:09:28,200 --> 00:09:29,700 Moi ludzie mówią coś innego. 144 00:09:30,480 --> 00:09:32,900 Podobno papież nie dał zgody na rozwód z Adelaidą. 145 00:09:33,660 --> 00:09:38,950 Bzdury. Jak mógłbym proponować ślub, nie mając dyspenzy? Czyli ją masz? Owszem. 146 00:09:39,470 --> 00:09:41,210 Pozwól w takim razie, że ją obejrzę. 147 00:09:41,930 --> 00:09:42,970 Niech sobie życzy. 148 00:09:43,670 --> 00:09:46,690 Niech kanclerz przyniesie bullę. Książę chce ją zobaczyć. 149 00:10:08,220 --> 00:10:10,320 Liczyłem, że cię tu spotkam, Janie. 150 00:10:10,900 --> 00:10:13,320 Słyszałem, że twoja misja zakończyła się niepowodzeniem. 151 00:10:13,800 --> 00:10:14,800 Może i lepiej. 152 00:10:15,940 --> 00:10:20,640 Kazimierz powinien sprowadzić prawowitą królową Adelaidę i zapomnieć o życiu w 153 00:10:20,640 --> 00:10:23,100 grzechu. Nie o grzech tu chodzi, Bartłomieju. 154 00:10:25,980 --> 00:10:26,980 Zbawienie. 155 00:10:27,460 --> 00:10:32,680 Najważniejsze i litera prawa. Król musi spłodzić syna. 156 00:10:32,960 --> 00:10:34,640 A z Adelaidą to niemożliwe. 157 00:10:35,220 --> 00:10:36,980 Wszystko w rękach Boga. 158 00:10:38,220 --> 00:10:40,820 Ja nieco wyglądam jak papieska budna. 159 00:10:42,360 --> 00:10:45,780 A więc papież zgodził się na ślub z Jadwigą. 160 00:10:51,600 --> 00:10:52,600 Postradałeś rozum? 161 00:10:53,700 --> 00:10:59,000 To skończyłeś, król? Musi pokazać dokument księciu. 162 00:11:17,390 --> 00:11:18,390 A ty co myślisz? 163 00:11:19,470 --> 00:11:20,470 Jak baba. 164 00:11:21,210 --> 00:11:24,250 Jeszcze smutki do kapusty poblewasz. Tak jakoś. 165 00:11:24,570 --> 00:11:25,730 Smutno mi na sercu. 166 00:11:26,570 --> 00:11:29,410 Powiedz, wiesz, że chętnie pomogę, jak komuś nieszczęście doskwiera. 167 00:11:30,410 --> 00:11:31,690 Bo ja ją miłuję. 168 00:11:36,490 --> 00:11:39,450 Kogo? No jak kogo? Urszulę moją. 169 00:11:40,110 --> 00:11:44,430 Całowałem ją trochę, a teraz Regina chce ją wydać za kogoś innego. 170 00:11:45,370 --> 00:11:46,370 Całowałeś? 171 00:11:47,020 --> 00:11:48,020 No trochę tak. 172 00:11:48,080 --> 00:11:49,080 Na leżąco. 173 00:11:49,380 --> 00:11:51,980 A teraz Urszula, grubła. Coś ty zrobił. 174 00:11:52,980 --> 00:11:54,260 No chyba dziecko. 175 00:11:54,960 --> 00:11:55,960 To cię żyń. 176 00:11:56,120 --> 00:11:59,380 Zamiast beczeć. No właśnie chciała, ale ona do innego ma pójść. Regina ci tak 177 00:11:59,380 --> 00:12:00,380 powiedziała. Tak. 178 00:12:01,340 --> 00:12:02,480 To co ja mam teraz robić? 179 00:12:02,700 --> 00:12:06,800 Biegli do Kacpra. On decyduje. Regina sobie może dużo mówić. Ale to ojciec 180 00:12:06,800 --> 00:12:08,360 wydaje. Kiedy ja nie mam odwagi. 181 00:12:09,420 --> 00:12:11,000 A całować miałeś odwagi? 182 00:12:11,720 --> 00:12:12,800 Na leżąco? 183 00:12:13,080 --> 00:12:14,600 To teraz proś, na to i on to. 184 00:12:15,000 --> 00:12:16,080 Albo padnij na kolana. 185 00:12:41,050 --> 00:12:44,050 I ty o tym wiedziałeś, kanclerzu? Ciszę. 186 00:12:46,380 --> 00:12:47,380 Czyli wiedziałaś. 187 00:12:50,260 --> 00:12:51,900 Liczy się dobro królestwa. 188 00:12:52,680 --> 00:12:55,980 Papież wyklini Kazimierza. Papież niczego się nie dowie. 189 00:12:57,020 --> 00:12:59,140 Nie możemy do tego dopuścić. 190 00:13:00,680 --> 00:13:01,680 Bartłomieju. 191 00:13:04,100 --> 00:13:07,260 Nie pozwolę na to. To nie twoja decyzja. 192 00:13:08,360 --> 00:13:11,920 Póki to jestem... Póki to jestem moja. 193 00:13:12,620 --> 00:13:14,080 W takim razie... 194 00:13:14,860 --> 00:13:16,020 Niech się tu nie będzie. 195 00:13:16,620 --> 00:13:17,620 Wnikaj. 196 00:13:18,080 --> 00:13:19,880 Byłeś dla mnie wdorem, kanclerzu. 197 00:13:22,160 --> 00:13:25,240 Możesz wygłosić wykład o... prawie. 198 00:13:26,940 --> 00:13:29,160 A jesteś najzwyklejszym oszustem. 199 00:13:31,000 --> 00:13:32,000 Zbieraj się. 200 00:13:48,040 --> 00:13:49,040 No i gdzie ta bulla? 201 00:13:51,200 --> 00:13:52,400 Jakoś jej tu nie widzę. 202 00:13:53,340 --> 00:13:57,240 Gawel to spory zamek. A kancelaria jest w odległym skrzydle. 203 00:13:57,660 --> 00:14:01,540 To ważny dokument. Musimy poczekać, aż kanclerz go przyniesie. To poczekamy. 204 00:14:20,430 --> 00:14:21,430 Czyli jednak. 205 00:14:22,390 --> 00:14:23,590 Myślałeś, że cię zwodzę? 206 00:14:25,610 --> 00:14:29,210 Skoro już rozwiałam twoje wątpliwości, może pomówimy o posagu. 207 00:14:29,490 --> 00:14:30,610 To już ustalone? 208 00:14:30,890 --> 00:14:34,710 Będę czerpał wiele korzyści z tego układu. Czyżby? Nie igraj ze mną. 209 00:14:36,110 --> 00:14:40,350 Posag to ja muszę wypłacić. Twoja córka będzie królową. Mogłem ją wydać za 210 00:14:40,350 --> 00:14:42,050 cesarza. Ale nie dałeś rady. 211 00:14:42,410 --> 00:14:44,870 Głogów ci obiecywali. Ile lat czekałeś? 212 00:14:46,390 --> 00:14:49,610 Dostałeś tylko połowę księstwa. Potem pies Bolko dostał drugą. 213 00:14:49,850 --> 00:14:51,370 Jeszcze ci to luktem murgą bratanice. 214 00:14:51,670 --> 00:14:53,230 Nie jesteś im już potrzebny. 215 00:14:53,790 --> 00:14:55,410 Nie lepiej mieć dobry układ z królem. 216 00:14:56,550 --> 00:14:57,550 Decyduj, książę. 217 00:14:57,650 --> 00:14:58,990 Płyniesz z prądem czy pod prąd? 218 00:15:06,150 --> 00:15:09,870 Który to twoim zdaniem? Skąd ja mogę wiedzieć, skoro Urszula sama nie mówi? 219 00:15:10,490 --> 00:15:12,150 Podejrzewam, że najmłodszy z tych nicponi. 220 00:15:12,590 --> 00:15:17,210 Tak się mizdzy do niej, że aż chcę patrzeć. Blisko mieszka. Przecież pokoju 221 00:15:17,210 --> 00:15:18,210 wynajmuje, tak? 222 00:15:18,400 --> 00:15:19,540 Aha, ten student, tak? 223 00:15:19,860 --> 00:15:23,440 No, czy ten drugi artysta, wszystko jedno, jeden ciot. A ja tyle zrobiłam 224 00:15:23,440 --> 00:15:27,120 sztuki, tyle zrobiłam. Może pomówić z nim trzeba, prawdę wyciągnąć. 225 00:15:27,340 --> 00:15:30,120 Po co mi prawda? Ja żadnej prawdy nie potrzebuję. Jeszcze mi tego brakuje, 226 00:15:30,120 --> 00:15:33,780 za artystę poszła. Ja potrzebuję dla niej zezwoitego męża. 227 00:15:34,940 --> 00:15:35,940 A ja? 228 00:15:37,200 --> 00:15:38,880 Może weźmiecie mnie pod uwagę? 229 00:15:40,080 --> 00:15:44,160 Same mówiłyście, że szanowany jestem w mieście, a ja bym chciał zrobić coś 230 00:15:44,160 --> 00:15:45,840 dobrego, a nie tylko głowy ścinać. 231 00:15:46,080 --> 00:15:47,080 Ty? 232 00:15:47,420 --> 00:15:48,420 Ja. 233 00:15:48,660 --> 00:15:50,580 Pesterka, mięso trzeba przyprawić. 234 00:15:51,200 --> 00:15:52,680 Siadajcie, Jędrzeju, siadajcie. 235 00:15:59,060 --> 00:16:01,500 Tylko nie wiem, czy dobrze zrozumiałem z tym brzuchem. 236 00:16:01,720 --> 00:16:02,720 Z jakim brzuchem? 237 00:16:04,280 --> 00:16:05,600 Urszula Brzemienną jest. 238 00:16:07,640 --> 00:16:09,620 Ja nic takiego nie powiedziałam. 239 00:16:14,000 --> 00:16:18,220 Dałem przyzwolenie na sfałszowanie papieskiego dokumentu. 240 00:16:23,720 --> 00:16:25,200 Wiem, że popełniłem grzech. 241 00:16:26,580 --> 00:16:31,960 A król chce, bym dał wykład o prawie, którego będziemy uczyć w Krakowie. 242 00:16:33,760 --> 00:16:35,880 Prawo a wiara to dwie różne rzeczy. 243 00:16:36,480 --> 00:16:40,160 Mam mówić o prawie, łamiąc jego główne zasady? 244 00:16:43,980 --> 00:16:45,960 Bóg chciał sądzić, tylko Bóg. 245 00:16:46,340 --> 00:16:48,620 Nie jestem godzien głosić prawa. 246 00:16:49,660 --> 00:16:51,540 Powinienem zrezygnować. 247 00:16:52,720 --> 00:16:54,180 Ale Kazimierzowi tak zależy. 248 00:16:56,060 --> 00:16:58,160 Służysz królowi po równi z Bogiem. 249 00:16:59,660 --> 00:17:01,300 Nie winieneś słuchać obu. 250 00:17:03,820 --> 00:17:07,280 Co robić, kiedy jeden wyklucza się z drugim? 251 00:17:12,819 --> 00:17:17,460 Wybacz, książę, że cię zatrzymuję. Muszę z tobą mówić. Ty ze mną? 252 00:17:17,839 --> 00:17:21,240 Kim ty jesteś, żeby księcia zatrzymywać? Pomyślałem, że... Wiesz, kim jestem? 253 00:17:21,740 --> 00:17:25,339 Moja córka to wkrótce będzie królową. Książę. Zejdź mi z drogi, człowieku. 254 00:17:25,880 --> 00:17:27,520 Liczyłem, że cię tu spotkam, książe. 255 00:17:32,200 --> 00:17:33,200 Wszystko w porządku? 256 00:17:33,520 --> 00:17:34,520 Tak. 257 00:17:34,820 --> 00:17:37,340 Poza tym, że jakaś pitarzyna ściga mnie po korytarzach. 258 00:17:38,380 --> 00:17:39,640 Zostaw nas, Bartłomieju. 259 00:17:41,240 --> 00:17:42,640 Ponoć gdzieś było ci spieszno. 260 00:17:46,700 --> 00:17:48,000 Wybacz, książe, to najście. 261 00:17:48,400 --> 00:17:50,960 Bartłomiej dziś jakoś wielce rozgoryczony. 262 00:17:51,920 --> 00:17:52,920 Czego chciał? 263 00:17:53,360 --> 00:17:54,760 Nawet nie wiem, nie zdążył powiedzieć. 264 00:17:55,100 --> 00:17:57,900 A teraz ciąże, proszę, chodź ze mną. 265 00:17:58,440 --> 00:18:00,020 Teraz? Ależ tak. 266 00:18:00,640 --> 00:18:01,640 Natychmiast. 267 00:18:03,760 --> 00:18:07,340 Pozwól, że nie zdradzę, o co chodzi. Powiem tylko, że twoja obecność uświetni 268 00:18:07,340 --> 00:18:08,720 niezwykłe wydarzenie. 269 00:18:09,280 --> 00:18:10,820 Nie może cię tam zabraknąć. 270 00:18:30,930 --> 00:18:32,870 Jak twoja córka? 271 00:18:33,570 --> 00:18:35,610 Świetnie. Czemu pytasz? 272 00:18:36,890 --> 00:18:38,190 Przyprowadziła kogoś. 273 00:18:44,230 --> 00:18:45,570 Lęka ci ciebie? 274 00:18:47,050 --> 00:18:50,470 Ale zamiary ma szlachetni. Wobec kogo? Wobec Urszuli. 275 00:18:52,030 --> 00:18:53,690 Jest grubo ostatnio? 276 00:18:55,190 --> 00:18:56,530 W brzuchu? 277 00:18:58,440 --> 00:19:02,940 Masz do tego, co przyłożył do tego... Powiedzmy, ręki. 278 00:19:04,200 --> 00:19:05,280 Niemożliwe. A jednak. 279 00:19:06,520 --> 00:19:07,520 Orzesz, ty! 280 00:19:07,680 --> 00:19:08,680 Orzesz! 281 00:19:11,540 --> 00:19:12,540 Regina! 282 00:19:13,460 --> 00:19:14,460 Chcesz się żenić? 283 00:19:14,600 --> 00:19:15,600 Tak. 284 00:19:15,840 --> 00:19:19,120 Przyszedł błagać z ciebie o zgody. Ona ma naleczonego! Kogo? 285 00:19:19,320 --> 00:19:21,400 Kata! Kata? To wstyd! 286 00:19:21,660 --> 00:19:23,580 Wstyd? Wstyd, Regina! 287 00:19:25,180 --> 00:19:27,700 Wstyd to jest... Mi dzieci wyzryć! Wstyd! 288 00:19:37,340 --> 00:19:40,060 Prawo nie może zastąpić nam gorliwości. 289 00:19:40,680 --> 00:19:44,980 Nie może wymusić na nas wierności, lojalności czy skromności. 290 00:19:45,380 --> 00:19:48,240 Może nas jednak do tych cnót przybliżyć. 291 00:19:49,960 --> 00:19:55,520 Bóg jako stwórca i odwieczny prawodawca czuwa nad ludzkimi wyborami. 292 00:19:55,950 --> 00:19:58,630 a nasza dusza będzie zaniesądzona po śmierci. 293 00:19:58,890 --> 00:20:05,630 Jednak tu, na ziemi, w imieniu Stwórcy, prawo wymierza mądry i wszechwiedzący 294 00:20:05,630 --> 00:20:06,630 Król. 295 00:20:07,310 --> 00:20:12,870 Nikt nie powinien stawać ponad prawem, które jako boskie jest zawsze 296 00:20:12,870 --> 00:20:18,650 sprawiedliwe. Nie ogranicza się do miasta, wsi czy państwa, ale dotyczy 297 00:20:18,650 --> 00:20:21,990 życia i utrzymuje boski porządek na ziemi. 298 00:20:22,950 --> 00:20:24,650 Dlatego bez prawa... 299 00:20:25,130 --> 00:20:26,310 Jesteśmy niczym. 300 00:20:27,090 --> 00:20:32,210 Ubito cietat i bijus. Gdzie społeczeństwo, tam prawo. 301 00:20:33,210 --> 00:20:37,030 Niech ta sentencja zostanie w naszych sercach i myślach. 302 00:20:37,470 --> 00:20:43,970 A dziś w myśl tego oto dokumentu króla Kazimierza Uniwersytet Krakowski 303 00:20:43,970 --> 00:20:45,790 ogłaszam za otwarty. 304 00:20:46,490 --> 00:20:52,990 Niech Studium Generale wyda nam mężów dojrzałych radą, ozdobnych w cnoty i w 305 00:20:52,990 --> 00:20:54,610 różnych umiejętnościach biegłych. 306 00:20:55,580 --> 00:20:56,980 Urbi et orbi. 307 00:21:00,500 --> 00:21:01,680 Wspaniała mowa, królu. 308 00:21:01,880 --> 00:21:03,640 Wielkie rzeczy tu dzieją w Krakowie. 309 00:21:04,640 --> 00:21:06,620 Sam widzisz, że potrzebuję posagu. 310 00:21:07,320 --> 00:21:11,280 Uniwersytet kosztuje, ale jak będzie działał, twoja córka będzie królową 311 00:21:11,280 --> 00:21:12,280 największego dworu. 312 00:21:12,460 --> 00:21:14,300 Karol będzie nam jeszcze zazdrościć. 313 00:21:26,890 --> 00:21:27,890 Po moim trupie. 314 00:21:28,370 --> 00:21:32,310 Kuchcik. Moim zięciem. Mężem Urszuli. Po moim trupie. Teraz kuchcik. A wkrótce 315 00:21:32,310 --> 00:21:33,310 kuchni. 316 00:21:34,410 --> 00:21:36,230 A to tego miłujący ponad wszystko. 317 00:21:38,310 --> 00:21:41,730 Urszula też mnie błagała na kolanach. Przyszła tutaj. Była tutaj? 318 00:21:41,970 --> 00:21:43,110 No przed chwilą. 319 00:21:47,630 --> 00:21:49,370 Pilnowałam. Tak, pilnowała. 320 00:21:50,470 --> 00:21:51,470 Pilnowałam. 321 00:21:52,970 --> 00:21:56,250 Wszystko dla niej. Wszystko. Widzisz? A ty ją w tej szkatu oddać. 322 00:21:57,200 --> 00:21:59,100 Chcesz, żeby twoja córka była nieszczęśliwa? 323 00:21:59,460 --> 00:22:02,940 Nauczy się i jego kochać, a przynajmniej brocha do mnie zabraknie. A ty zakaz 324 00:22:02,940 --> 00:22:05,940 parwisz, ale z miłości czy z rozsądku? A z rozsądku, z rozsądku! 325 00:22:08,840 --> 00:22:12,580 Tak pilnowałam. No pilnowałam! Chcesz co dzień wieczorzy podawać temu, co ludzi 326 00:22:12,580 --> 00:22:13,580 zabija? 327 00:22:14,660 --> 00:22:16,160 Krew na rękach do domu przyda ci. 328 00:22:16,760 --> 00:22:18,460 A potem cię tymi rękami zabija. 329 00:22:18,680 --> 00:22:19,680 Przestań już! 330 00:22:23,280 --> 00:22:24,280 Regino. 331 00:22:25,740 --> 00:22:26,740 Tylko pomysł. 332 00:22:38,960 --> 00:22:40,720 Zatem tylko ustalone. 333 00:22:42,300 --> 00:22:44,280 Posad chce kazać zaraz po własnym ślubie. 334 00:22:44,900 --> 00:22:46,480 Słusznie zdecydowałeś, Henryku. 335 00:22:46,920 --> 00:22:48,520 Twoja córka będzie tu szczęśliwa. 336 00:22:48,820 --> 00:22:49,820 Nie wątpię. 337 00:22:51,560 --> 00:22:54,800 Zatem mogę posyłać po nią do żegania. Nie będzie takiej potrzeby. 338 00:22:57,620 --> 00:23:00,900 Chcesz w ślubu bez panny młodej? Chcę w ślubu we wschowie. 339 00:23:03,960 --> 00:23:07,260 Była miejscem wojny między nami. Nie czysto nie miejscem pojednania. 340 00:23:09,160 --> 00:23:13,560 Nie chcesz, żeby twoja córka miała ślub tu, na Wawelu? Poszli do biskupa 341 00:23:13,560 --> 00:23:14,560 poznańskiego do Lida. 342 00:23:15,800 --> 00:23:17,160 Chcesz moją córkę za żonę? 343 00:23:18,480 --> 00:23:19,480 Szykuj się do drogi. 25191

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.