Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:37,520
W poprzednim odcinku... Nie było żadnych
śladów, panie. Uczynił to ktoś biegły w
2
00:00:37,520 --> 00:00:39,220
sztuce zabijania. Ktoś umarł?
3
00:00:39,780 --> 00:00:40,780
Zapłacisz za to.
4
00:00:40,880 --> 00:00:45,220
Kim byłeś, że ledwie cię człowiek
ujrzał? Znikasz w niebie. Jeśli wiesz
5
00:00:45,220 --> 00:00:49,620
cokolwiek... Guillaume de Masio. Wiem na
pewno, że byłeś nieopodal, kiedy jego
6
00:00:49,620 --> 00:00:50,960
serce przestawało bić.
7
00:00:51,400 --> 00:00:55,700
Guillaume jest biegła. Jeśli będziesz
życzył mu śmierci, Bóg ciebie nią
8
00:00:56,140 --> 00:00:58,760
Poświęciłaś nam za układ Ludwika z
Habsburgami, prawda?
9
00:00:59,120 --> 00:01:01,300
Kończymy dzisiaj spory, a nie zaczynamy
nowy.
10
00:01:24,590 --> 00:01:26,070
Myślałem wciąż na wjeździe, królu.
11
00:01:28,410 --> 00:01:30,010
Wspominałem świetliste ognie.
12
00:01:30,990 --> 00:01:32,790
Nie było dawno już spokojne.
13
00:01:34,610 --> 00:01:35,830
Zobaczyłem przyszłość.
14
00:01:36,430 --> 00:01:37,430
Będzie dobrze.
15
00:01:37,850 --> 00:01:42,550
Weźmy takiego biskupa Bodzętę. Pojechał
do Kielc nadać miastu prawa
16
00:01:42,550 --> 00:01:45,750
magdeburskie. To jest dobry moment, by
zająć się uniwersytetem.
17
00:01:47,050 --> 00:01:49,750
Chcesz wykorzystać nieobecność biskupa?
18
00:01:49,950 --> 00:01:51,390
Uniwersytet musi działać, Fiat.
19
00:01:51,760 --> 00:01:56,180
Gmachu jeszcze nie ma, ale wykłady mogą
się odbywać. Choćby tu, na Wawelu. Albo
20
00:01:56,180 --> 00:01:57,180
w domach profesorów.
21
00:01:58,600 --> 00:02:00,540
Ars longa vita brevis.
22
00:02:00,800 --> 00:02:04,260
Jak nie zaczniemy działać teraz, moje
dzieło umrze wraz ze mną.
23
00:02:04,480 --> 00:02:05,640
Co mam zrobić, panie?
24
00:02:06,080 --> 00:02:07,080
Dasz wykład.
25
00:02:07,440 --> 00:02:08,440
A biskup?
26
00:02:09,100 --> 00:02:10,100
Pojechał.
27
00:02:11,240 --> 00:02:12,260
Jasiek też pojechał.
28
00:02:12,500 --> 00:02:13,500
Wiadomo coś?
29
00:02:13,820 --> 00:02:15,120
Nadal nie wrócił z żegania.
30
00:02:15,520 --> 00:02:17,680
Mój ślub z Jadwigą musi się odbyć jak
najszybciej.
31
00:02:18,420 --> 00:02:19,700
Dlaczego to zawsze tyle trwa?
32
00:02:22,190 --> 00:02:24,790
Jan z Czarnkowa wrócił właśnie z
Avignon, panie.
33
00:02:25,670 --> 00:02:29,910
Kolejna dobra wiadomość. Pewnie
przywiózł unieważnienie mojego ślubu z
34
00:02:43,830 --> 00:02:44,830
Żyjecie?
35
00:02:45,410 --> 00:02:47,230
W zasadzie nie wiem.
36
00:02:48,290 --> 00:02:49,570
Co się stało?
37
00:02:53,680 --> 00:02:56,280
Umieram, ale nie ma czym się przejmować.
38
00:03:00,200 --> 00:03:01,340
Coś was boli?
39
00:03:01,560 --> 00:03:03,060
Ktoś wam krzywdę zrobił?
40
00:03:04,220 --> 00:03:05,220
Raczej coś.
41
00:03:06,260 --> 00:03:07,260
Życie.
42
00:03:07,800 --> 00:03:10,140
Nie mam niewiasty, dzieci nie mam.
43
00:03:11,500 --> 00:03:13,800
Mówimy samotnie i bezpotomnie.
44
00:03:14,520 --> 00:03:15,520
My?
45
00:03:15,920 --> 00:03:17,220
Ja i król.
46
00:03:18,360 --> 00:03:19,420
Król ma dzieci.
47
00:03:20,000 --> 00:03:21,320
Ale nie ma syna.
48
00:03:21,900 --> 00:03:23,140
Jest w pełni sił.
49
00:03:24,340 --> 00:03:29,680
I coś mi mówi, że i wy, i jesteście
całkiem zdrowi. Ale tylko na ciele.
50
00:03:30,420 --> 00:03:32,000
Moja dusza umarła.
51
00:03:32,440 --> 00:03:35,400
A pomyślecie, co będzie, jak ludzie
zobaczą kata w takim stanie?
52
00:03:36,180 --> 00:03:38,340
Jeszcze kto pomyśli, żeście pijani od
rana.
53
00:03:39,620 --> 00:03:41,960
Nikt się was potem nie będzie lękał w
Krakowie.
54
00:03:42,380 --> 00:03:43,460
Cały respekt.
55
00:03:44,920 --> 00:03:46,100
A jemu co?
56
00:03:48,740 --> 00:03:49,920
Umieram. Ty?
57
00:03:50,790 --> 00:03:51,790
Żart.
58
00:03:52,270 --> 00:03:54,290
Ja umieram.
59
00:03:55,830 --> 00:03:57,290
To mnie zabije.
60
00:03:59,130 --> 00:04:01,470
Zabije mnie na śmierć. Mnie zabije.
61
00:04:04,190 --> 00:04:05,910
Dziękuję za troskę, panie.
62
00:04:06,610 --> 00:04:09,130
Podróż minęła bez najmniejszych
kłopotów.
63
00:04:10,030 --> 00:04:14,110
Cytam jednak, że podczas postoju... Do
rzeczy ja nie spieszę się.
64
00:04:14,730 --> 00:04:15,730
Oczywiście.
65
00:04:16,829 --> 00:04:21,660
A więc... Jeżeli chodzi o sprawę, z
którą wysłałeś mnie do Awinionu... Co z
66
00:04:21,660 --> 00:04:23,180
bólną? Jest dyspensa, mogę się żenić.
67
00:04:24,360 --> 00:04:29,640
No, właśnie... w tej sprawie... Czy
papież unieważnił moje małżeństwo z
68
00:04:29,640 --> 00:04:30,640
Adelaidą?
69
00:04:33,760 --> 00:04:35,720
Odpowiedź brzmi nie. Papież nie dał
zgody.
70
00:04:35,940 --> 00:04:36,940
Jak to nie?
71
00:04:37,040 --> 00:04:39,020
A może nie opłaciłeś kurii, jak kazałem?
72
00:04:39,280 --> 00:04:40,280
Przyznaj się.
73
00:04:40,520 --> 00:04:41,479
Przeciwnie, panie.
74
00:04:41,480 --> 00:04:45,060
Opłaciłem natychmiast. Tyle, że na
papieżu Urbanie nie zrobiło to wielkiego
75
00:04:45,060 --> 00:04:46,060
wrażenia.
76
00:04:46,680 --> 00:04:47,680
Wierz mi, królu.
77
00:04:48,160 --> 00:04:51,740
Papież potraktował to jako rekompensatę
za małżeństwo z Rokiczaną.
78
00:04:53,020 --> 00:04:56,440
Obiecał też, że zostanie ci to w
Awinionie zapomniane.
79
00:04:56,780 --> 00:04:57,780
Wielka łaska.
80
00:04:58,260 --> 00:05:00,100
Zapomni o małżeństwie, którego już dawno
nie ma.
81
00:05:01,860 --> 00:05:03,980
Muszę mieć bulle, zanim ja się wrócę z
żagania.
82
00:05:05,440 --> 00:05:06,560
Macie coś wymyślić.
83
00:05:07,240 --> 00:05:09,380
Bulle ma być i to jest moje ostatnie
słowo.
84
00:05:36,650 --> 00:05:38,230
Widzę, żeś się jeszcze nie pomarł.
85
00:05:40,330 --> 00:05:45,670
Jędrzej żyje, ale ja... Nawet nie wiesz,
jaka tragedia.
86
00:05:46,470 --> 00:05:48,250
Tragedia? Co się stało?
87
00:05:51,250 --> 00:05:52,250
Urszula.
88
00:05:55,410 --> 00:05:57,790
Nie, no to należą wam się gratulacje.
89
00:05:58,010 --> 00:06:00,190
Kto jest ojcem? Skąd ja mogę wiedzieć?
90
00:06:00,490 --> 00:06:01,490
Taki wstyd.
91
00:06:03,350 --> 00:06:04,950
I co zrobicie?
92
00:06:05,660 --> 00:06:07,660
Muszę jej męża znaleźć na gwałt.
93
00:06:08,300 --> 00:06:12,320
Przecież dzieciątko potrzebuje ojca,
prawda? No i żeby tego wstydu nie było,
94
00:06:12,360 --> 00:06:14,860
żeby skandalu uniknąć. Chodźmy, nie przy
ludziach.
95
00:06:39,880 --> 00:06:40,880
Przywiozłeś Jadwiga?
96
00:06:43,460 --> 00:06:44,780
Co tak długo trwało?
97
00:06:45,240 --> 00:06:46,340
Przywiozłem jej ojca.
98
00:06:47,440 --> 00:06:48,460
Znasz Henryka.
99
00:06:49,440 --> 00:06:53,300
Co za uparty człowiek. Nie może mi
darować wygranej pod chową.
100
00:06:54,140 --> 00:06:57,600
Wiem chociaż, że nie miałem wyjścia.
Obiecałem ojcu, że odzyskam tę ziemię.
101
00:06:58,220 --> 00:07:02,060
Zwłaszcza, że wówczas potraktowałeś go z
tracunkiem, a w ogóle nie musiałeś.
102
00:07:02,440 --> 00:07:05,380
Z takimi ludźmi trzeba się obchodzić jak
z kurzym jajem.
103
00:07:06,060 --> 00:07:09,560
Nigdy nie wiadomo, kiedy zacznie kąsać
po kostkach. Jakaś chora ambicja.
104
00:07:12,060 --> 00:07:13,240
Groźny przeciwnik.
105
00:07:14,120 --> 00:07:15,120
Nie dla mnie.
106
00:07:15,260 --> 00:07:17,780
Ja jestem najlepszą partią dla jego
córki.
107
00:07:18,280 --> 00:07:19,660
Zawsze zazdrościł Bolkowi.
108
00:07:20,620 --> 00:07:24,920
Zwłaszcza, kiedy ten wydał Annę za
cesarza. A teraz będzie mógł mu
109
00:07:25,300 --> 00:07:27,100
Zależy mu na tym ślubie nie mniej niż
mnie.
110
00:07:29,660 --> 00:07:31,200
Król powiedział wyraźnie.
111
00:07:31,680 --> 00:07:32,760
Dyspensa być musi.
112
00:07:33,100 --> 00:07:34,100
Tylko, że nie ma.
113
00:07:34,730 --> 00:07:35,730
Ale będzie.
114
00:07:41,250 --> 00:07:42,810
My ją wystawimy.
115
00:07:44,230 --> 00:07:47,850
Ale to popierz. Czy nie jesteśmy jego
sługami?
116
00:07:50,190 --> 00:07:51,750
Mówisz o fałszerstwie.
117
00:07:52,270 --> 00:07:53,650
Nie ma wyjścia.
118
00:07:55,490 --> 00:07:56,610
Boże miłe.
119
00:07:58,290 --> 00:08:03,130
Ponieważ ja jestem zajęty sprawami
uniwersytetu, to na ciebie spadnie ten
120
00:08:03,130 --> 00:08:05,620
ciężar. Ty musisz wystawić tę bullę.
121
00:08:06,260 --> 00:08:10,020
Nie lękaj się, Janie. Nic cię nie dowie.
A nawet gdyby.
122
00:08:10,220 --> 00:08:14,680
Wezmę to fałszerstwo na swoje barki. Nie
będziesz miał z tym nic wspólnego. Masz
123
00:08:14,680 --> 00:08:15,539
moje słowo.
124
00:08:15,540 --> 00:08:18,960
A król przecież wie, że papież nie
wystawił bulli.
125
00:08:20,100 --> 00:08:22,900
Domyśli się, bez wątpienia. Ale nie
będzie wiedział na pewno.
126
00:08:23,680 --> 00:08:27,160
Ważne, by Kazimierz miał czyste
sumienie, żeniąc się z Jadwigą.
127
00:08:27,820 --> 00:08:30,800
Janie, walczymy o zbawienie naszego
króla.
128
00:08:31,400 --> 00:08:32,460
Czyż nie o to chodzi?
129
00:08:32,890 --> 00:08:34,450
Nie o to chodzi w naszym powołaniu?
130
00:08:36,669 --> 00:08:37,669
Niech będzie.
131
00:08:43,390 --> 00:08:45,310
Niech moja dusza w piekle się grzeje.
132
00:08:46,990 --> 00:08:48,990
Najważniejsze, że mój pan zostanie
zbawiony.
133
00:09:07,199 --> 00:09:08,920
Sądziłem, że sprawa jest już wyjaśniona.
134
00:09:09,280 --> 00:09:10,280
Bo jest.
135
00:09:10,340 --> 00:09:12,620
Dam twojej córce koronę, o której
marzysz.
136
00:09:12,820 --> 00:09:14,380
Tak jak dałeś Rokiczanie?
137
00:09:15,540 --> 00:09:17,980
Nie oddam córki, dopóki... Nie ufasz mi.
138
00:09:18,880 --> 00:09:20,060
Zapominasz chyba, z kim mówisz.
139
00:09:20,280 --> 00:09:21,920
Nie, Kazimierzu, nie śmiałbym.
140
00:09:22,400 --> 00:09:24,360
Ale znam też historię twoich mariaży.
141
00:09:24,800 --> 00:09:26,940
Wiesz z bratem, że wszystkie są
zakończone.
142
00:09:27,160 --> 00:09:28,160
Czyżby?
143
00:09:28,200 --> 00:09:29,700
Moi ludzie mówią coś innego.
144
00:09:30,480 --> 00:09:32,900
Podobno papież nie dał zgody na rozwód z
Adelaidą.
145
00:09:33,660 --> 00:09:38,950
Bzdury. Jak mógłbym proponować ślub, nie
mając dyspenzy? Czyli ją masz? Owszem.
146
00:09:39,470 --> 00:09:41,210
Pozwól w takim razie, że ją obejrzę.
147
00:09:41,930 --> 00:09:42,970
Niech sobie życzy.
148
00:09:43,670 --> 00:09:46,690
Niech kanclerz przyniesie bullę. Książę
chce ją zobaczyć.
149
00:10:08,220 --> 00:10:10,320
Liczyłem, że cię tu spotkam, Janie.
150
00:10:10,900 --> 00:10:13,320
Słyszałem, że twoja misja zakończyła się
niepowodzeniem.
151
00:10:13,800 --> 00:10:14,800
Może i lepiej.
152
00:10:15,940 --> 00:10:20,640
Kazimierz powinien sprowadzić prawowitą
królową Adelaidę i zapomnieć o życiu w
153
00:10:20,640 --> 00:10:23,100
grzechu. Nie o grzech tu chodzi,
Bartłomieju.
154
00:10:25,980 --> 00:10:26,980
Zbawienie.
155
00:10:27,460 --> 00:10:32,680
Najważniejsze i litera prawa. Król musi
spłodzić syna.
156
00:10:32,960 --> 00:10:34,640
A z Adelaidą to niemożliwe.
157
00:10:35,220 --> 00:10:36,980
Wszystko w rękach Boga.
158
00:10:38,220 --> 00:10:40,820
Ja nieco wyglądam jak papieska budna.
159
00:10:42,360 --> 00:10:45,780
A więc papież zgodził się na ślub z
Jadwigą.
160
00:10:51,600 --> 00:10:52,600
Postradałeś rozum?
161
00:10:53,700 --> 00:10:59,000
To skończyłeś, król? Musi pokazać
dokument księciu.
162
00:11:17,390 --> 00:11:18,390
A ty co myślisz?
163
00:11:19,470 --> 00:11:20,470
Jak baba.
164
00:11:21,210 --> 00:11:24,250
Jeszcze smutki do kapusty poblewasz. Tak
jakoś.
165
00:11:24,570 --> 00:11:25,730
Smutno mi na sercu.
166
00:11:26,570 --> 00:11:29,410
Powiedz, wiesz, że chętnie pomogę, jak
komuś nieszczęście doskwiera.
167
00:11:30,410 --> 00:11:31,690
Bo ja ją miłuję.
168
00:11:36,490 --> 00:11:39,450
Kogo? No jak kogo? Urszulę moją.
169
00:11:40,110 --> 00:11:44,430
Całowałem ją trochę, a teraz Regina chce
ją wydać za kogoś innego.
170
00:11:45,370 --> 00:11:46,370
Całowałeś?
171
00:11:47,020 --> 00:11:48,020
No trochę tak.
172
00:11:48,080 --> 00:11:49,080
Na leżąco.
173
00:11:49,380 --> 00:11:51,980
A teraz Urszula, grubła. Coś ty zrobił.
174
00:11:52,980 --> 00:11:54,260
No chyba dziecko.
175
00:11:54,960 --> 00:11:55,960
To cię żyń.
176
00:11:56,120 --> 00:11:59,380
Zamiast beczeć. No właśnie chciała, ale
ona do innego ma pójść. Regina ci tak
177
00:11:59,380 --> 00:12:00,380
powiedziała. Tak.
178
00:12:01,340 --> 00:12:02,480
To co ja mam teraz robić?
179
00:12:02,700 --> 00:12:06,800
Biegli do Kacpra. On decyduje. Regina
sobie może dużo mówić. Ale to ojciec
180
00:12:06,800 --> 00:12:08,360
wydaje. Kiedy ja nie mam odwagi.
181
00:12:09,420 --> 00:12:11,000
A całować miałeś odwagi?
182
00:12:11,720 --> 00:12:12,800
Na leżąco?
183
00:12:13,080 --> 00:12:14,600
To teraz proś, na to i on to.
184
00:12:15,000 --> 00:12:16,080
Albo padnij na kolana.
185
00:12:41,050 --> 00:12:44,050
I ty o tym wiedziałeś, kanclerzu? Ciszę.
186
00:12:46,380 --> 00:12:47,380
Czyli wiedziałaś.
187
00:12:50,260 --> 00:12:51,900
Liczy się dobro królestwa.
188
00:12:52,680 --> 00:12:55,980
Papież wyklini Kazimierza. Papież
niczego się nie dowie.
189
00:12:57,020 --> 00:12:59,140
Nie możemy do tego dopuścić.
190
00:13:00,680 --> 00:13:01,680
Bartłomieju.
191
00:13:04,100 --> 00:13:07,260
Nie pozwolę na to. To nie twoja decyzja.
192
00:13:08,360 --> 00:13:11,920
Póki to jestem... Póki to jestem moja.
193
00:13:12,620 --> 00:13:14,080
W takim razie...
194
00:13:14,860 --> 00:13:16,020
Niech się tu nie będzie.
195
00:13:16,620 --> 00:13:17,620
Wnikaj.
196
00:13:18,080 --> 00:13:19,880
Byłeś dla mnie wdorem, kanclerzu.
197
00:13:22,160 --> 00:13:25,240
Możesz wygłosić wykład o... prawie.
198
00:13:26,940 --> 00:13:29,160
A jesteś najzwyklejszym oszustem.
199
00:13:31,000 --> 00:13:32,000
Zbieraj się.
200
00:13:48,040 --> 00:13:49,040
No i gdzie ta bulla?
201
00:13:51,200 --> 00:13:52,400
Jakoś jej tu nie widzę.
202
00:13:53,340 --> 00:13:57,240
Gawel to spory zamek. A kancelaria jest
w odległym skrzydle.
203
00:13:57,660 --> 00:14:01,540
To ważny dokument. Musimy poczekać, aż
kanclerz go przyniesie. To poczekamy.
204
00:14:20,430 --> 00:14:21,430
Czyli jednak.
205
00:14:22,390 --> 00:14:23,590
Myślałeś, że cię zwodzę?
206
00:14:25,610 --> 00:14:29,210
Skoro już rozwiałam twoje wątpliwości,
może pomówimy o posagu.
207
00:14:29,490 --> 00:14:30,610
To już ustalone?
208
00:14:30,890 --> 00:14:34,710
Będę czerpał wiele korzyści z tego
układu. Czyżby? Nie igraj ze mną.
209
00:14:36,110 --> 00:14:40,350
Posag to ja muszę wypłacić. Twoja córka
będzie królową. Mogłem ją wydać za
210
00:14:40,350 --> 00:14:42,050
cesarza. Ale nie dałeś rady.
211
00:14:42,410 --> 00:14:44,870
Głogów ci obiecywali. Ile lat czekałeś?
212
00:14:46,390 --> 00:14:49,610
Dostałeś tylko połowę księstwa. Potem
pies Bolko dostał drugą.
213
00:14:49,850 --> 00:14:51,370
Jeszcze ci to luktem murgą bratanice.
214
00:14:51,670 --> 00:14:53,230
Nie jesteś im już potrzebny.
215
00:14:53,790 --> 00:14:55,410
Nie lepiej mieć dobry układ z królem.
216
00:14:56,550 --> 00:14:57,550
Decyduj, książę.
217
00:14:57,650 --> 00:14:58,990
Płyniesz z prądem czy pod prąd?
218
00:15:06,150 --> 00:15:09,870
Który to twoim zdaniem? Skąd ja mogę
wiedzieć, skoro Urszula sama nie mówi?
219
00:15:10,490 --> 00:15:12,150
Podejrzewam, że najmłodszy z tych
nicponi.
220
00:15:12,590 --> 00:15:17,210
Tak się mizdzy do niej, że aż chcę
patrzeć. Blisko mieszka. Przecież pokoju
221
00:15:17,210 --> 00:15:18,210
wynajmuje, tak?
222
00:15:18,400 --> 00:15:19,540
Aha, ten student, tak?
223
00:15:19,860 --> 00:15:23,440
No, czy ten drugi artysta, wszystko
jedno, jeden ciot. A ja tyle zrobiłam
224
00:15:23,440 --> 00:15:27,120
sztuki, tyle zrobiłam. Może pomówić z
nim trzeba, prawdę wyciągnąć.
225
00:15:27,340 --> 00:15:30,120
Po co mi prawda? Ja żadnej prawdy nie
potrzebuję. Jeszcze mi tego brakuje,
226
00:15:30,120 --> 00:15:33,780
za artystę poszła. Ja potrzebuję dla
niej zezwoitego męża.
227
00:15:34,940 --> 00:15:35,940
A ja?
228
00:15:37,200 --> 00:15:38,880
Może weźmiecie mnie pod uwagę?
229
00:15:40,080 --> 00:15:44,160
Same mówiłyście, że szanowany jestem w
mieście, a ja bym chciał zrobić coś
230
00:15:44,160 --> 00:15:45,840
dobrego, a nie tylko głowy ścinać.
231
00:15:46,080 --> 00:15:47,080
Ty?
232
00:15:47,420 --> 00:15:48,420
Ja.
233
00:15:48,660 --> 00:15:50,580
Pesterka, mięso trzeba przyprawić.
234
00:15:51,200 --> 00:15:52,680
Siadajcie, Jędrzeju, siadajcie.
235
00:15:59,060 --> 00:16:01,500
Tylko nie wiem, czy dobrze zrozumiałem z
tym brzuchem.
236
00:16:01,720 --> 00:16:02,720
Z jakim brzuchem?
237
00:16:04,280 --> 00:16:05,600
Urszula Brzemienną jest.
238
00:16:07,640 --> 00:16:09,620
Ja nic takiego nie powiedziałam.
239
00:16:14,000 --> 00:16:18,220
Dałem przyzwolenie na sfałszowanie
papieskiego dokumentu.
240
00:16:23,720 --> 00:16:25,200
Wiem, że popełniłem grzech.
241
00:16:26,580 --> 00:16:31,960
A król chce, bym dał wykład o prawie,
którego będziemy uczyć w Krakowie.
242
00:16:33,760 --> 00:16:35,880
Prawo a wiara to dwie różne rzeczy.
243
00:16:36,480 --> 00:16:40,160
Mam mówić o prawie, łamiąc jego główne
zasady?
244
00:16:43,980 --> 00:16:45,960
Bóg chciał sądzić, tylko Bóg.
245
00:16:46,340 --> 00:16:48,620
Nie jestem godzien głosić prawa.
246
00:16:49,660 --> 00:16:51,540
Powinienem zrezygnować.
247
00:16:52,720 --> 00:16:54,180
Ale Kazimierzowi tak zależy.
248
00:16:56,060 --> 00:16:58,160
Służysz królowi po równi z Bogiem.
249
00:16:59,660 --> 00:17:01,300
Nie winieneś słuchać obu.
250
00:17:03,820 --> 00:17:07,280
Co robić, kiedy jeden wyklucza się z
drugim?
251
00:17:12,819 --> 00:17:17,460
Wybacz, książę, że cię zatrzymuję. Muszę
z tobą mówić. Ty ze mną?
252
00:17:17,839 --> 00:17:21,240
Kim ty jesteś, żeby księcia zatrzymywać?
Pomyślałem, że... Wiesz, kim jestem?
253
00:17:21,740 --> 00:17:25,339
Moja córka to wkrótce będzie królową.
Książę. Zejdź mi z drogi, człowieku.
254
00:17:25,880 --> 00:17:27,520
Liczyłem, że cię tu spotkam, książe.
255
00:17:32,200 --> 00:17:33,200
Wszystko w porządku?
256
00:17:33,520 --> 00:17:34,520
Tak.
257
00:17:34,820 --> 00:17:37,340
Poza tym, że jakaś pitarzyna ściga mnie
po korytarzach.
258
00:17:38,380 --> 00:17:39,640
Zostaw nas, Bartłomieju.
259
00:17:41,240 --> 00:17:42,640
Ponoć gdzieś było ci spieszno.
260
00:17:46,700 --> 00:17:48,000
Wybacz, książe, to najście.
261
00:17:48,400 --> 00:17:50,960
Bartłomiej dziś jakoś wielce
rozgoryczony.
262
00:17:51,920 --> 00:17:52,920
Czego chciał?
263
00:17:53,360 --> 00:17:54,760
Nawet nie wiem, nie zdążył powiedzieć.
264
00:17:55,100 --> 00:17:57,900
A teraz ciąże, proszę, chodź ze mną.
265
00:17:58,440 --> 00:18:00,020
Teraz? Ależ tak.
266
00:18:00,640 --> 00:18:01,640
Natychmiast.
267
00:18:03,760 --> 00:18:07,340
Pozwól, że nie zdradzę, o co chodzi.
Powiem tylko, że twoja obecność uświetni
268
00:18:07,340 --> 00:18:08,720
niezwykłe wydarzenie.
269
00:18:09,280 --> 00:18:10,820
Nie może cię tam zabraknąć.
270
00:18:30,930 --> 00:18:32,870
Jak twoja córka?
271
00:18:33,570 --> 00:18:35,610
Świetnie. Czemu pytasz?
272
00:18:36,890 --> 00:18:38,190
Przyprowadziła kogoś.
273
00:18:44,230 --> 00:18:45,570
Lęka ci ciebie?
274
00:18:47,050 --> 00:18:50,470
Ale zamiary ma szlachetni. Wobec kogo?
Wobec Urszuli.
275
00:18:52,030 --> 00:18:53,690
Jest grubo ostatnio?
276
00:18:55,190 --> 00:18:56,530
W brzuchu?
277
00:18:58,440 --> 00:19:02,940
Masz do tego, co przyłożył do tego...
Powiedzmy, ręki.
278
00:19:04,200 --> 00:19:05,280
Niemożliwe. A jednak.
279
00:19:06,520 --> 00:19:07,520
Orzesz, ty!
280
00:19:07,680 --> 00:19:08,680
Orzesz!
281
00:19:11,540 --> 00:19:12,540
Regina!
282
00:19:13,460 --> 00:19:14,460
Chcesz się żenić?
283
00:19:14,600 --> 00:19:15,600
Tak.
284
00:19:15,840 --> 00:19:19,120
Przyszedł błagać z ciebie o zgody. Ona
ma naleczonego! Kogo?
285
00:19:19,320 --> 00:19:21,400
Kata! Kata? To wstyd!
286
00:19:21,660 --> 00:19:23,580
Wstyd? Wstyd, Regina!
287
00:19:25,180 --> 00:19:27,700
Wstyd to jest... Mi dzieci wyzryć!
Wstyd!
288
00:19:37,340 --> 00:19:40,060
Prawo nie może zastąpić nam gorliwości.
289
00:19:40,680 --> 00:19:44,980
Nie może wymusić na nas wierności,
lojalności czy skromności.
290
00:19:45,380 --> 00:19:48,240
Może nas jednak do tych cnót przybliżyć.
291
00:19:49,960 --> 00:19:55,520
Bóg jako stwórca i odwieczny prawodawca
czuwa nad ludzkimi wyborami.
292
00:19:55,950 --> 00:19:58,630
a nasza dusza będzie zaniesądzona po
śmierci.
293
00:19:58,890 --> 00:20:05,630
Jednak tu, na ziemi, w imieniu Stwórcy,
prawo wymierza mądry i wszechwiedzący
294
00:20:05,630 --> 00:20:06,630
Król.
295
00:20:07,310 --> 00:20:12,870
Nikt nie powinien stawać ponad prawem,
które jako boskie jest zawsze
296
00:20:12,870 --> 00:20:18,650
sprawiedliwe. Nie ogranicza się do
miasta, wsi czy państwa, ale dotyczy
297
00:20:18,650 --> 00:20:21,990
życia i utrzymuje boski porządek na
ziemi.
298
00:20:22,950 --> 00:20:24,650
Dlatego bez prawa...
299
00:20:25,130 --> 00:20:26,310
Jesteśmy niczym.
300
00:20:27,090 --> 00:20:32,210
Ubito cietat i bijus. Gdzie
społeczeństwo, tam prawo.
301
00:20:33,210 --> 00:20:37,030
Niech ta sentencja zostanie w naszych
sercach i myślach.
302
00:20:37,470 --> 00:20:43,970
A dziś w myśl tego oto dokumentu króla
Kazimierza Uniwersytet Krakowski
303
00:20:43,970 --> 00:20:45,790
ogłaszam za otwarty.
304
00:20:46,490 --> 00:20:52,990
Niech Studium Generale wyda nam mężów
dojrzałych radą, ozdobnych w cnoty i w
305
00:20:52,990 --> 00:20:54,610
różnych umiejętnościach biegłych.
306
00:20:55,580 --> 00:20:56,980
Urbi et orbi.
307
00:21:00,500 --> 00:21:01,680
Wspaniała mowa, królu.
308
00:21:01,880 --> 00:21:03,640
Wielkie rzeczy tu dzieją w Krakowie.
309
00:21:04,640 --> 00:21:06,620
Sam widzisz, że potrzebuję posagu.
310
00:21:07,320 --> 00:21:11,280
Uniwersytet kosztuje, ale jak będzie
działał, twoja córka będzie królową
311
00:21:11,280 --> 00:21:12,280
największego dworu.
312
00:21:12,460 --> 00:21:14,300
Karol będzie nam jeszcze zazdrościć.
313
00:21:26,890 --> 00:21:27,890
Po moim trupie.
314
00:21:28,370 --> 00:21:32,310
Kuchcik. Moim zięciem. Mężem Urszuli. Po
moim trupie. Teraz kuchcik. A wkrótce
315
00:21:32,310 --> 00:21:33,310
kuchni.
316
00:21:34,410 --> 00:21:36,230
A to tego miłujący ponad wszystko.
317
00:21:38,310 --> 00:21:41,730
Urszula też mnie błagała na kolanach.
Przyszła tutaj. Była tutaj?
318
00:21:41,970 --> 00:21:43,110
No przed chwilą.
319
00:21:47,630 --> 00:21:49,370
Pilnowałam. Tak, pilnowała.
320
00:21:50,470 --> 00:21:51,470
Pilnowałam.
321
00:21:52,970 --> 00:21:56,250
Wszystko dla niej. Wszystko. Widzisz? A
ty ją w tej szkatu oddać.
322
00:21:57,200 --> 00:21:59,100
Chcesz, żeby twoja córka była
nieszczęśliwa?
323
00:21:59,460 --> 00:22:02,940
Nauczy się i jego kochać, a przynajmniej
brocha do mnie zabraknie. A ty zakaz
324
00:22:02,940 --> 00:22:05,940
parwisz, ale z miłości czy z rozsądku? A
z rozsądku, z rozsądku!
325
00:22:08,840 --> 00:22:12,580
Tak pilnowałam. No pilnowałam! Chcesz co
dzień wieczorzy podawać temu, co ludzi
326
00:22:12,580 --> 00:22:13,580
zabija?
327
00:22:14,660 --> 00:22:16,160
Krew na rękach do domu przyda ci.
328
00:22:16,760 --> 00:22:18,460
A potem cię tymi rękami zabija.
329
00:22:18,680 --> 00:22:19,680
Przestań już!
330
00:22:23,280 --> 00:22:24,280
Regino.
331
00:22:25,740 --> 00:22:26,740
Tylko pomysł.
332
00:22:38,960 --> 00:22:40,720
Zatem tylko ustalone.
333
00:22:42,300 --> 00:22:44,280
Posad chce kazać zaraz po własnym
ślubie.
334
00:22:44,900 --> 00:22:46,480
Słusznie zdecydowałeś, Henryku.
335
00:22:46,920 --> 00:22:48,520
Twoja córka będzie tu szczęśliwa.
336
00:22:48,820 --> 00:22:49,820
Nie wątpię.
337
00:22:51,560 --> 00:22:54,800
Zatem mogę posyłać po nią do żegania.
Nie będzie takiej potrzeby.
338
00:22:57,620 --> 00:23:00,900
Chcesz w ślubu bez panny młodej? Chcę w
ślubu we wschowie.
339
00:23:03,960 --> 00:23:07,260
Była miejscem wojny między nami. Nie
czysto nie miejscem pojednania.
340
00:23:09,160 --> 00:23:13,560
Nie chcesz, żeby twoja córka miała ślub
tu, na Wawelu? Poszli do biskupa
341
00:23:13,560 --> 00:23:14,560
poznańskiego do Lida.
342
00:23:15,800 --> 00:23:17,160
Chcesz moją córkę za żonę?
343
00:23:18,480 --> 00:23:19,480
Szykuj się do drogi.
25191
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.