Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:37,430
W poprzednim odcinku... Panno
Przenajświętsza, daj Annie lekki poród i
2
00:00:37,430 --> 00:00:38,430
dzieci.
3
00:00:39,090 --> 00:00:41,070
Czy Anna na pewno ma dobrą opiekę?
4
00:00:41,890 --> 00:00:43,670
Najlepszą. Godną Cesarzowej.
5
00:00:44,130 --> 00:00:46,910
Zbuntowałeś Wielkopolan przeciwko mnie.
Broniliśmy tego, co nasze.
6
00:00:47,350 --> 00:00:51,310
Mamy do tego prawo. Nie ma takiego
prawa, które godzi w króla. Ani takiego,
7
00:00:51,430 --> 00:00:53,950
które pozwala grabić i zabijać. Panie
Cesarzowa.
8
00:00:54,710 --> 00:00:56,170
Chłopiec. Dziewczynka.
9
00:00:57,350 --> 00:00:58,350
Potem mnie wydałeś.
10
00:00:58,590 --> 00:00:59,670
To nosiciel.
11
00:00:59,890 --> 00:01:02,490
Ja stawiłem się za tobą u Kazimira.
12
00:01:05,470 --> 00:01:06,470
Masz obiedzie!
13
00:01:39,370 --> 00:01:43,070
Król chciał rozmawiać z Borkowicem, a
nie z jego truchłem!
14
00:01:54,910 --> 00:01:56,230
Macie szczęście.
15
00:02:15,280 --> 00:02:16,500
Chcę się widzieć z królem.
16
00:02:20,020 --> 00:02:21,320
Król już wie o tobie.
17
00:02:29,140 --> 00:02:30,140
Gabio!
18
00:02:30,440 --> 00:02:32,200
Gabio, zdobyłam niedźwiedzi smalet!
19
00:02:32,540 --> 00:02:36,180
Kosztował majątek, ale co tam pieniądze,
jak można uratować ludzkie życie?
20
00:02:36,300 --> 00:02:37,500
Pieniądze oddacie później!
21
00:02:42,680 --> 00:02:43,680
Nikogo nie ma.
22
00:02:44,010 --> 00:02:45,010
I chata otwarta?
23
00:02:45,270 --> 00:02:47,590
Boże. Gdzie Mikołaj?
24
00:03:00,150 --> 00:03:01,150
Stało się.
25
00:03:02,210 --> 00:03:03,550
Co chcesz powiedzieć?
26
00:03:03,990 --> 00:03:05,630
Że on nie żyje?
27
00:03:36,290 --> 00:03:37,290
Myślałeś, że uciekniesz.
28
00:03:39,190 --> 00:03:41,530
Gdybym chciał uciec, nie stałbym teraz
przed tobą.
29
00:03:43,770 --> 00:03:47,070
Zależy mi tylko na tym, żebyś ode mnie
usłyszał, co tak naprawdę się wydarzyło.
30
00:03:50,290 --> 00:03:51,350
Wiem, co się wydarzyło.
31
00:03:51,570 --> 00:03:54,570
Królu, jest już posłaniec Litwy.
32
00:03:57,930 --> 00:03:58,930
Zajmij się nim.
33
00:03:59,330 --> 00:04:00,330
Królu!
34
00:04:00,570 --> 00:04:01,570
Panie!
35
00:04:01,750 --> 00:04:03,050
Nie dotykaj mnie psiem!
36
00:04:04,540 --> 00:04:05,540
Idziemy.
37
00:04:21,620 --> 00:04:26,440
Na pewno ciało Mikołaja zanieśli do
kaplicy. On miał jeszcze tyle życia
38
00:04:26,440 --> 00:04:30,180
sobą. Chodź, no bo najciekawsze nas
ominie.
39
00:04:30,820 --> 00:04:35,750
Najważniejsze, żebyśmy byli wsparciem
dla Gabii. No jak ona sobie teraz biedna
40
00:04:35,750 --> 00:04:37,290
sama poradzi, to już wszystko.
41
00:04:37,670 --> 00:04:43,410
Nic sama ma nas i mojego siostręca
Szymona. U nas w rodzinie to wszyscy
42
00:04:43,410 --> 00:04:46,330
nosa do interesów, a Szymon wybitnie
utalentowany.
43
00:04:46,570 --> 00:04:48,190
Masz takie dobre serce, Regino.
44
00:04:48,790 --> 00:04:54,250
Widzisz. W trudnych sytuacjach dopiero
poznaje się prawdziwego chrześcijanina.
45
00:04:54,890 --> 00:04:56,590
Tylko czy Szymon się zgodzi?
46
00:04:57,630 --> 00:05:01,870
Nie zostawimy Gabii w potrzebie. Nie
martw się, zgodzi się, zgodzi.
47
00:05:06,950 --> 00:05:08,190
Żyje. Kto?
48
00:05:09,470 --> 00:05:11,770
Mikołaj! On żyje!
49
00:05:13,650 --> 00:05:15,230
No, żyje.
50
00:05:17,570 --> 00:05:20,850
Jaki piękny ten nasz krakus.
51
00:05:23,350 --> 00:05:27,710
Jak to jest możliwe, że ty jesteś
dzisiaj jeszcze piękniejsza?
52
00:05:28,270 --> 00:05:29,710
Chyba pójdę po medyka.
53
00:05:30,810 --> 00:05:34,730
Na pewno nie upadłeś na głowy, jak ten
przysięcy zranił?
54
00:05:36,440 --> 00:05:37,440
Wiem, co widzę.
55
00:05:38,480 --> 00:05:41,700
Marszczki na ciole, podkrężone oczy.
56
00:05:43,500 --> 00:05:45,240
W ogóle nie spała od kąty.
57
00:05:46,940 --> 00:05:48,540
Bardzo się bała, że umrze się.
58
00:05:50,820 --> 00:05:53,540
Kto by się tam wybierał do nieba, jak ma
taką żonę?
59
00:05:53,780 --> 00:05:54,780
Skąd wiesz, że do nieba?
60
00:06:00,200 --> 00:06:01,200
Żyje!
61
00:06:01,420 --> 00:06:04,780
Moje modlitwy zostały wysłuchane.
Mikołaj żyje.
62
00:06:05,120 --> 00:06:06,120
Gabio!
63
00:06:06,760 --> 00:06:10,740
Mikołaju! Mikołaju! Chodź. No przecież
widzę, że żyją.
64
00:06:11,440 --> 00:06:16,160
Wiesz, chyba jednak powinienem się
jeszcze położyć. Tak. Płodno sobie
65
00:06:19,700 --> 00:06:24,560
No rany się na nim goją jak na psie.
Przecież dopiero umierał. Patrz, jaką
66
00:06:24,560 --> 00:06:25,560
mi szybko przebiera.
67
00:06:30,280 --> 00:06:31,780
Wykaże, że mu się nie przewrócił.
68
00:07:04,360 --> 00:07:07,860
Tylko ty możesz mi pomóc! Powiedz komuś,
że ja nie wysłucham!
69
00:07:09,220 --> 00:07:10,560
Jesteśmy rodziną!
70
00:07:43,600 --> 00:07:44,600
przy mąż.
71
00:07:46,680 --> 00:07:47,680
Wspaniały pomysł.
72
00:07:48,940 --> 00:07:51,460
Szkoda tylko, że ojciec nie napisał, jak
mam to schopić.
73
00:07:55,600 --> 00:07:56,600
Kazimierz mnie nie chce.
74
00:07:57,420 --> 00:07:58,820
Płatny ojciec mnie nie chce.
75
00:08:00,920 --> 00:08:02,020
Jak ja mam tego odżyć?
76
00:08:02,780 --> 00:08:03,780
Za co?
77
00:08:05,360 --> 00:08:07,160
Wszystko sprzedałam, ja nie mam nic.
78
00:08:16,270 --> 00:08:17,770
I... Przepraszam na chwilę.
79
00:08:34,770 --> 00:08:35,770
Witaj, pani.
80
00:08:35,870 --> 00:08:37,210
Co wy tu robicie?
81
00:08:38,510 --> 00:08:41,010
Boże, ja nie mam was nawet czym ukościć.
82
00:08:42,320 --> 00:08:45,380
Tak mi was brakowało. A mam ciebie,
pani.
83
00:08:46,860 --> 00:08:48,060
Co ty chodzisz?
84
00:08:48,900 --> 00:08:51,480
Ojciec każe mi przekonać Kazimierz, żeby
zapchał mnie do siebie.
85
00:08:51,780 --> 00:08:53,440
Nie pozwala mi wrócić do Hesja.
86
00:08:53,980 --> 00:08:57,300
Nie pojmuję, w jakiej jest tej sytuacji.
A ja muszę tam chodzić.
87
00:08:57,780 --> 00:09:01,980
W Hesję mam krewnych, którzy pomogą mi
walczyć o swoje. Masz jeszcze na to
88
00:09:02,000 --> 00:09:03,000
pani?
89
00:09:03,060 --> 00:09:04,960
Kazimierz musiałby mnie zabić, żebym się
poddała.
90
00:09:08,880 --> 00:09:09,880
Bawmy się.
91
00:09:36,550 --> 00:09:38,710
Jeszcze niedawno byłeś jedną nogą w
grobie.
92
00:09:39,750 --> 00:09:42,190
Egle. Ale z niego wyszedłem.
93
00:09:42,930 --> 00:09:45,510
Nie mogłem już doczekać, żeby zobaczyć
niebo.
94
00:09:46,730 --> 00:09:49,930
Słońce. Jak mogłaś mu na to pozwolić? A
co miała go związać?
95
00:09:50,170 --> 00:09:51,210
No i trzeba było.
96
00:09:53,590 --> 00:09:54,950
Przecież mogłeś upaść.
97
00:09:55,310 --> 00:09:57,290
Rana na piersi mogła się otworzyć.
98
00:10:00,070 --> 00:10:02,570
Nie masz ty przypadkiem ciepłotu? Nie,
Egle.
99
00:10:02,790 --> 00:10:03,890
Nic mi nie polega.
100
00:10:04,810 --> 00:10:06,530
A dzięki tobie wróciłem do żywych.
101
00:10:06,750 --> 00:10:08,090
I nie po to, żeby leżeć.
102
00:10:09,290 --> 00:10:11,570
Ale żeby cieszyć się życiem.
103
00:10:14,270 --> 00:10:15,270
Każdą chwilą.
104
00:10:16,070 --> 00:10:19,390
A ja
105
00:10:19,390 --> 00:10:30,870
tyle
106
00:10:30,870 --> 00:10:31,930
lat namawiałem go do chrztu.
107
00:10:32,720 --> 00:10:35,120
Wiem, jaką propozycję Karol złożył
Olgierdowi.
108
00:10:35,480 --> 00:10:37,560
Wiem też, że chce się z nim zobaczyć we
Wrocławiu.
109
00:10:39,700 --> 00:10:44,760
Królu, dla księcia Olgierda zawsze byłeś
i będziesz jak brat.
110
00:10:47,100 --> 00:10:48,380
Mimo ostatnich lat.
111
00:10:49,060 --> 00:10:51,780
Skoro tak, Olgierd nie może przyjąć
chrztu z rąk cesarza.
112
00:10:53,840 --> 00:10:56,440
Wojna oddaliła od siebie Litwę i Polskę.
113
00:10:56,820 --> 00:10:59,080
Teraz Litwie bliżej do czetkiego króla.
114
00:10:59,300 --> 00:11:00,800
Kiedyś byliśmy sojusznikami.
115
00:11:01,180 --> 00:11:03,660
Przyjaciółmi. Mój książę o tym pamięta.
116
00:11:06,000 --> 00:11:08,880
On również chciałby sojuszu z Królestwem
Polskim.
117
00:11:09,660 --> 00:11:12,500
Zakaż swojemu księciu, że chce, żeby
było tak jak przed wojną.
118
00:11:13,620 --> 00:11:15,880
Przypieczętujmy sojusz polsko -litewki
małżeństwem.
119
00:11:17,880 --> 00:11:19,720
Ale czyim małżeństwem?
120
00:11:20,020 --> 00:11:22,660
Mojego wnuka Kazimierza i jednej z córek
Olgierda.
121
00:11:49,760 --> 00:11:52,440
Piękniejsza gadija.
122
00:12:05,420 --> 00:12:08,940
No i ledwo chłop się położy, a już jego
żona wypłakuje oczy za jakimś
123
00:12:08,940 --> 00:12:09,940
jazienkiem.
124
00:12:12,160 --> 00:12:13,160
Przepraszam.
125
00:12:13,780 --> 00:12:14,780
Miałeś leżeć.
126
00:12:15,860 --> 00:12:17,200
Samemu to to zależenie.
127
00:12:17,720 --> 00:12:20,620
Karol chciał zobaczyć, jak się rana goi.
Jak na wsi.
128
00:12:21,500 --> 00:12:22,500
Robię ci kolacie.
129
00:12:23,260 --> 00:12:24,260
Takie, jak lubisz.
130
00:12:25,920 --> 00:12:26,920
Już jadę.
131
00:12:42,620 --> 00:12:46,580
Jestem pewny, że książę będzie rad, gdy
usłyszy wieści, jakie mu przywiozę.
132
00:12:46,800 --> 00:12:48,120
Ja też mam taką nadzieję.
133
00:12:51,360 --> 00:12:54,200
Panie, Borkowicz prosi, byś go
wysłuchał.
134
00:12:54,420 --> 00:12:57,980
Nie mam zamiaru z nim rozmawiać. Ma
zapłacić za to, co zrobił.
135
00:13:00,940 --> 00:13:01,940
Wszystko gotowe?
136
00:13:02,760 --> 00:13:03,760
Tak, królu.
137
00:13:04,380 --> 00:13:05,380
Ruszajcie.
138
00:13:42,190 --> 00:13:43,450
Koronę błagam, wybacz mi.
139
00:13:44,810 --> 00:13:48,490
Wiem, że źle zrobiłem. Pójdę do Ziemi
Świętej przełamać Najwyższego za swój
140
00:13:48,490 --> 00:13:49,750
grzech. To nie wystarczy.
141
00:13:50,530 --> 00:13:52,550
Wypłatę rodzinie zmarłego odszkodowanie.
142
00:13:53,030 --> 00:13:55,770
Jest tylko jeden sposób, byś zapłacił za
swoje zbrodnie.
143
00:13:57,010 --> 00:14:00,590
Macieju, synu Przybysława, wskazuję cię
na śmierć.
144
00:14:07,630 --> 00:14:10,410
Jesteś takim głupcem, że tego nie
rozumiesz?
145
00:14:11,920 --> 00:14:15,600
Jeśli pozwolisz mi umrzeć, możni z
Wielkopolski wystąpią przeciwko tobie.
146
00:14:15,800 --> 00:14:17,620
Umilkną, jak się dowiedzą, jak cię
ukarałem.
147
00:14:18,440 --> 00:14:19,500
Nie darują ci.
148
00:14:19,820 --> 00:14:20,820
Przewodzę im wszystkich.
149
00:14:20,940 --> 00:14:23,920
To chciwość im przewodzi. Myślisz, że
jesteś dla nich ważniejszy od własnej
150
00:14:23,920 --> 00:14:24,920
sakwy?
151
00:14:25,860 --> 00:14:29,960
A tego celu, Helena, domyśl się, że
przyłożyłeś do tego rękę i nigdy ci tego
152
00:14:29,960 --> 00:14:30,960
zapomni.
153
00:14:31,340 --> 00:14:34,140
Myślisz, że będziesz mogła patrzeć na
bratobójcę bez obrzydzenia?
154
00:14:35,280 --> 00:14:36,720
Nigdy nie zadnasz spokoju!
155
00:14:56,480 --> 00:14:58,360
Łagam cię, królu, nie możesz tego
zrobić.
156
00:14:58,620 --> 00:14:59,620
Mogę.
157
00:15:00,260 --> 00:15:03,060
Przekłem ci wierność. Twoje słowo jest
nic nie warte.
158
00:15:05,340 --> 00:15:08,720
Mój ojciec ci tego nie zapomni.
Powstanie błąd, którego nie opanujesz.
159
00:15:10,860 --> 00:15:12,400
Łaski, królu, łaski!
160
00:15:49,520 --> 00:15:51,400
Jestem taka szczęśliwa, Egle.
161
00:15:51,700 --> 00:15:56,660
Mikołaj z każdą chwilą wygląda coraz
lepiej. Dlatego jutro będę wyświętować.
162
00:15:57,040 --> 00:16:00,980
Kupiłam piwo i ugotuję coś pysznego. Co
ty robisz?
163
00:16:03,140 --> 00:16:04,140
Wyjeżdżam.
164
00:16:05,320 --> 00:16:07,480
Dokąd? Wracasz do Gołci?
165
00:16:08,040 --> 00:16:10,120
Jadę do Poczna, do Audra.
166
00:16:15,940 --> 00:16:16,960
Zostań z nami.
167
00:16:18,570 --> 00:16:21,470
To już mnie nie potrzebujecie. Zawsze
ciebie nie potrzebowała.
168
00:16:22,350 --> 00:16:23,450
Syć mi jak sostra.
169
00:16:27,270 --> 00:16:29,030
Czuję, że powinnam być przy Audre.
170
00:16:32,010 --> 00:16:33,890
No przecież nie żegnamy się na zawsze.
171
00:16:36,030 --> 00:16:37,030
Na pewno?
172
00:16:38,790 --> 00:16:39,790
Obiecujesz?
173
00:16:45,110 --> 00:16:46,810
Pamiętaj, że zawsze masz tutaj swój dom.
174
00:16:49,930 --> 00:16:51,350
Pakuję ci trochę jabłka na drugi.
175
00:16:51,650 --> 00:16:54,390
I łoko ci dla Audry.
176
00:16:54,870 --> 00:16:57,390
I twojego ulubionego miodu.
177
00:16:58,510 --> 00:17:01,270
Też takim większym, czy...
178
00:17:21,550 --> 00:17:24,750
Dobrzy ludzie, przestańcie to robić i
wypuśćcie mnie.
179
00:17:27,290 --> 00:17:28,290
Wypuśćcie mnie.
180
00:17:29,150 --> 00:17:30,530
Zawołajcie króla.
181
00:17:31,450 --> 00:17:32,830
Poproście króla.
182
00:17:34,630 --> 00:17:36,810
Zostańcie to robić, błagam was.
183
00:17:40,230 --> 00:17:42,450
Wypuśćcie mnie, poproście króla.
184
00:17:44,310 --> 00:17:46,010
Król o litości!
185
00:17:48,410 --> 00:17:50,050
Król o litości!
186
00:18:12,080 --> 00:18:13,760
Poproszę króla Bogata.
187
00:18:14,840 --> 00:18:17,220
Poproszę króla.
188
00:18:51,040 --> 00:18:52,780
Jedność królestwa wymaga ofiar.
189
00:18:53,780 --> 00:18:56,980
Bóg raczy wiedzieć, ile ludzi by
zginęło, gdyby Borkowicz zdobił swego.
190
00:18:57,900 --> 00:19:00,160
Walczylibyśmy teraz w Wielkopolsce brat
przeciwko bratu.
191
00:19:00,400 --> 00:19:01,400
Rozumiem to, panie.
192
00:19:02,080 --> 00:19:05,220
Naprawdę. Ale może wejdę tam i skrócę
jego cierpienie.
193
00:19:05,700 --> 00:19:06,740
Chciał cię zabić.
194
00:19:06,940 --> 00:19:08,460
To brat mojej strony.
195
00:19:08,700 --> 00:19:09,980
To morderca i wichrzyciel.
196
00:19:10,580 --> 00:19:13,780
Jego śmierć ma być przykładem dla tych,
którzy chcą stanąć przeciwko mnie.
197
00:19:14,120 --> 00:19:16,540
Panie, zapomnij o nim.
198
00:19:37,290 --> 00:19:38,290
Przeklinał Was.
199
00:19:40,570 --> 00:19:41,950
Przeklinał Was wszystkich.
200
00:19:43,990 --> 00:19:44,990
Przeklinał Cię.
201
00:19:46,150 --> 00:19:47,370
Przeklinał króla.
202
00:19:51,270 --> 00:19:52,830
Przeklinał Cię ku celu.
203
00:20:29,320 --> 00:20:30,320
Dzięki.
204
00:21:36,740 --> 00:21:40,160
Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć
się imię Twoje.
205
00:21:40,760 --> 00:21:42,160
Przyjdź królestwo Twoje.
206
00:21:42,580 --> 00:21:45,060
Bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na
ziemi.
207
00:21:45,640 --> 00:21:47,780
Chleba naszego powszedniego daj nam
dzisiaj.
208
00:21:48,300 --> 00:21:52,340
I odpuść nam nasze winy, jako i my
odpuszczamy naszym winowajcom.
209
00:21:52,620 --> 00:21:57,260
Nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw
ode złego. Po to ten krzyż.
210
00:21:58,100 --> 00:22:00,180
Żeby strzegł nasze dusze i domy.
211
00:22:00,740 --> 00:22:04,180
Żeby duchy nas nie odnajdą. Chryste,
zmiłuj się nade mną.
212
00:22:04,860 --> 00:22:06,640
Ja nie chciałem, nie kazali.
213
00:22:08,680 --> 00:22:09,780
Chryste, Jezu.
214
00:22:10,840 --> 00:22:11,840
Wybacz mu, Panie.
215
00:22:15,440 --> 00:22:16,660
Boże, przebacz!
216
00:22:27,240 --> 00:22:28,760
Bądźcie przeklęci!
217
00:22:29,300 --> 00:22:30,940
Spotkamy się w piekle!
15491
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.