Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:34,420
W poprzednim odcinku.
2
00:00:34,640 --> 00:00:40,740
Król Karol zaprasza najjaśniejszego pana
na rozmowy do Pragi. Co rozkażesz i
3
00:00:40,740 --> 00:00:42,200
czym zapłacisz?
4
00:00:42,460 --> 00:00:45,620
Chodzi o polskiego króla?
5
00:00:45,880 --> 00:00:46,920
Będziemy mieli dziecko.
6
00:00:50,620 --> 00:00:53,020
Pakujcie kufry, Adelaida przenosi się do
Żarnowca.
7
00:00:53,240 --> 00:00:56,140
Nigdzie nie pojadę. Będziesz miała swój
zamek, swój dwór.
8
00:00:56,460 --> 00:00:58,340
Zamienię twoje życie w piekło.
9
00:01:35,630 --> 00:01:36,770
Nie jest to źle.
10
00:01:37,250 --> 00:01:38,490
To grubnie.
11
00:01:39,570 --> 00:01:41,330
Zimno jak wytrwa z gadańca.
12
00:01:42,670 --> 00:01:46,310
Słody wniosą meble, napali się w kominku
i będzie jak na Pawelu. Chyba nie
13
00:01:46,310 --> 00:01:47,410
wiesz, o co mówisz.
14
00:01:48,430 --> 00:01:52,270
Nie możemy wpuścić do królowej, dopóki
komnata nie będzie gotowa.
15
00:01:52,490 --> 00:01:55,290
Całe szczęście spodziła się wpierw
posilić.
16
00:01:55,650 --> 00:01:56,930
Poszczęszcie się tymi kucami!
17
00:01:57,190 --> 00:01:59,250
W kominku nienapalone, gamonie!
18
00:02:05,610 --> 00:02:07,390
Mnie życie tutaj też się nie uśmiela.
19
00:02:10,949 --> 00:02:12,550
Ale królowa nas potrzebuje.
20
00:02:22,970 --> 00:02:26,510
Osobiście wybrałem dla ciebie komnatę na
uboku, z dala od zgiełku.
21
00:02:27,650 --> 00:02:31,110
Abyś mógł w pracy wypocząć. Tylko mam
nadzieję, że nie jest zbyt skromna.
22
00:02:32,230 --> 00:02:33,710
Jednego dnia chcesz mnie zabić?
23
00:02:34,340 --> 00:02:36,040
Drugiego każesz dorzucić pod uszek.
24
00:02:41,440 --> 00:02:43,560
Zabić? O czym ty mówisz?
25
00:02:44,020 --> 00:02:45,520
Ty nasłałeś Sokolnika.
26
00:02:47,320 --> 00:02:51,000
Klenę się na własną rękę, że nie miałem
z tym nic wspólnego.
27
00:02:51,640 --> 00:02:55,540
Kazimierzu, gdybym chciał cię zabić,
stałbyś teraz tutaj obok mnie.
28
00:02:55,800 --> 00:02:56,800
Jak nie ty, to kto?
29
00:02:56,860 --> 00:02:57,860
Dobrze wiesz kto.
30
00:02:59,000 --> 00:03:03,260
Ludwik jest równie bezwzględny twojego
matka. I próżny jak ojciec.
31
00:03:03,680 --> 00:03:05,460
Z wasz słowa mówisz o moim siostrzeńcu.
32
00:03:06,120 --> 00:03:07,980
Proszę, niczym cię nie przypominam.
33
00:03:08,840 --> 00:03:14,500
Niby taki pobożny, wódę kazał obwiesić
relikwiami, a za żonę wziął bliską
34
00:03:14,500 --> 00:03:17,500
kuzynkę, nie czekając na dyspensę. Do
stanie. Po fakcie.
35
00:03:18,120 --> 00:03:20,980
Powiem drugą, jestem ciekaw, kto obiecał
papieżowi w zamian.
36
00:03:21,960 --> 00:03:24,220
Jesteśmy sami, ty i ja, Kazimierzu.
37
00:03:25,300 --> 00:03:26,940
Elżbieta traci wpływ na syna.
38
00:03:27,960 --> 00:03:30,780
Jak mu pozwolimy, wkrótce będzie rządził
całą Europą.
39
00:03:31,080 --> 00:03:32,780
Nie wiedziałem, że tak się go boisz.
40
00:03:34,190 --> 00:03:37,590
Boję się jego zapalczywości i chciwości.
41
00:03:39,190 --> 00:03:40,270
Zagraża nam obydwu.
42
00:03:41,270 --> 00:03:42,270
Ufasz mi?
43
00:03:43,390 --> 00:03:45,630
Zapraszałbym cię do Pragi, gdyby było
inaczej.
44
00:03:46,410 --> 00:03:48,690
Zatem zaufaj mi. Wciąż mam na niego
wpływ.
45
00:03:53,590 --> 00:03:57,790
Ja mam nadzieję, że nie masz do mnie
żalu o Adelaide.
46
00:03:58,550 --> 00:04:02,290
Przez te wszystkie lata modliłem się,
aby obdarzyła cię dziedzicem.
47
00:04:02,860 --> 00:04:08,240
Ja też się modliłem, abyś miał syna. Z
tego, co pamiętam, masz, zdaje się, dwie
48
00:04:08,240 --> 00:04:09,240
córki, tak jak ja.
49
00:04:09,880 --> 00:04:14,120
Moja Anna jest młoda, ma dopiero
szesnaście lat. Jestem pewien, że urodzi
50
00:04:14,120 --> 00:04:15,059
dzień synu.
51
00:04:15,060 --> 00:04:18,060
Moja matka powiła mnie, gdy była sparsza
od Adelaity.
52
00:04:18,380 --> 00:04:22,780
No, ale z biblijna Sara nie była młódką,
kiedy powiła Izaka.
53
00:04:23,480 --> 00:04:25,560
Ale pewnyś, że chcesz czekać na cud?
54
00:04:27,160 --> 00:04:28,420
Ośpiesz się, Kazimierzu.
55
00:04:28,880 --> 00:04:31,440
Czeka na ciebie kwiat dziewictwa z
najlepszych rodów.
56
00:04:33,390 --> 00:04:38,270
A skoro papież Innocenty
najprawdopodobniej da zgodę Ludwikowi na
57
00:04:38,270 --> 00:04:43,550
kuzynką, to dlaczego nie miałby pozwolić
tobie na unieważnienie ślubu z
58
00:04:43,550 --> 00:04:44,550
Adelaidą?
59
00:04:46,430 --> 00:04:49,410
Ja jestem pewien, że to tylko kwestia
ceny.
60
00:05:27,400 --> 00:05:29,380
Nie zdążyliśmy wszystkiego rozpakować.
61
00:05:30,060 --> 00:05:31,780
Tutaj postawimy stolik.
62
00:05:32,500 --> 00:05:36,500
Wyciągniemy więcej świeczników, poduszki
i będzie pięknie, pani.
63
00:05:37,180 --> 00:05:39,860
To miejsce nie pomoże nawet tysiąc
świeczniki.
64
00:05:40,860 --> 00:05:43,100
Może lepiej, żeby nic go nie oświetlało.
65
00:05:45,300 --> 00:05:46,440
Masz rację, pani.
66
00:05:47,240 --> 00:05:50,320
Ty wystarczająco rozświetlasz każdą
komnatę.
67
00:05:51,880 --> 00:05:53,260
Dopiero jak tutaj weszłaś...
68
00:05:53,840 --> 00:05:56,980
Taką na to nabrała charakteru i widać,
że jest to królewska sypialnia.
69
00:05:58,020 --> 00:06:01,180
Nic więcej jej nie trzeba, prócz ciebie.
70
00:06:01,520 --> 00:06:04,320
Moja obecność nawet chleb zamieni w
królewska sypialnia.
71
00:06:06,420 --> 00:06:10,220
Tu nie pomogą poduszki, świeczniki ani
puchary.
72
00:06:11,480 --> 00:06:12,980
To jest cela więzienna.
73
00:06:15,520 --> 00:06:18,320
Kazimierz mnie tu wysłał, żebym umarła w
rozpaczy.
74
00:06:20,360 --> 00:06:21,820
Może jestem szalona.
75
00:06:23,120 --> 00:06:26,000
Ale Kazimierz wróci jeszcze po swoją
szaloną żonę.
76
00:06:27,840 --> 00:06:29,100
Wiem, jak go złapić.
77
00:06:43,540 --> 00:06:44,580
Zypałeś mnie, panie?
78
00:06:45,680 --> 00:06:46,680
Tak.
79
00:06:46,980 --> 00:06:48,820
Spróbuj się dowiedzieć, o co chodzi
Karolowi.
80
00:06:50,800 --> 00:06:55,920
Nie sądzę, żeby wezwał mnie tylko po to,
by omówić sprawy Śląska i Madosza. Coś
81
00:06:55,920 --> 00:06:57,860
podejrzewasz? Nie podejrzewam.
82
00:06:58,280 --> 00:07:00,060
Ja wiem, że jemu chodzi o coś jeszcze.
83
00:07:02,280 --> 00:07:04,060
Ledwo znalazłem drogę powrotną.
84
00:07:04,360 --> 00:07:06,840
W tym zamku można błądzić miesiącami.
85
00:07:07,260 --> 00:07:11,600
Widać, że Karol napatrzył się na
francuskie zamki, nim rozpoczął
86
00:07:11,600 --> 00:07:13,240
okien widziałem katedrę świętego Wita.
87
00:07:13,740 --> 00:07:17,100
Buduje ją sam Mateusz Arrar. A ja tam
katedra.
88
00:07:17,800 --> 00:07:20,460
Ponoć piwnice z winami mają największe w
Europie.
89
00:07:22,060 --> 00:07:25,140
Jakbyś je znalazł, to dopiero byś
miesiącami stamtąd wychodził.
90
00:07:26,360 --> 00:07:30,680
Januszu, mówiłeś, że są tutaj duchowni,
których poznałeś na studiach na
91
00:07:30,680 --> 00:07:32,680
Włoszech. Spróbuj się od nich czegoś
dowiedzieć.
92
00:07:33,040 --> 00:07:34,040
Spróbuję, panie.
93
00:07:37,780 --> 00:07:39,340
Janie, do ciebie też mam sprawę.
94
00:07:47,400 --> 00:07:48,740
Nie chcę tych wawelskich gratów.
95
00:07:48,960 --> 00:07:52,280
Chcę mieć akcjami te złocenia, wszystko
najpiękniejsze na Żarnowcu.
96
00:07:52,760 --> 00:07:54,040
Wracaj, skąd przyszedłeś!
97
00:07:55,500 --> 00:08:00,560
Ale pani, sam król kazał mu z tobą
przyjechać. Chyba, żeby mnie otruć.
98
00:08:00,560 --> 00:08:01,660
dam to samo, co ty.
99
00:08:03,640 --> 00:08:04,640
Precz!
100
00:08:07,640 --> 00:08:11,480
Chcę mieć najlepszych kucharzy,
najlepsze wina i najlepszą dziczyzdę w
101
00:08:11,480 --> 00:08:15,100
królestwie. Urządzę się tu lepiej niż
Elżbieta w tej swojej budzie.
102
00:08:15,850 --> 00:08:18,670
Przy okazji ogołocę skarby z Kazimierza.
103
00:08:18,890 --> 00:08:21,890
Zrobię z Zarnowca zamek godny prawdziwej
królowej.
104
00:08:22,390 --> 00:08:23,690
A gdzie jest Igenza?
105
00:08:24,090 --> 00:08:28,570
Nie wiem, pani. Jeżeli uciekł, każę go
tu przyprowadzić na powrozie.
106
00:08:28,910 --> 00:08:29,910
Poszukam go.
107
00:08:30,290 --> 00:08:33,990
Kazimierz pożałuje, że mnie odesłał.
Chcę zjeść kaczkę.
108
00:08:34,270 --> 00:08:38,409
W rosmarynie, z jabłkami, z ratynkami.
109
00:08:41,169 --> 00:08:43,470
Pani wyrzuciłaś przed chwilą kucharza.
110
00:08:43,750 --> 00:08:45,110
Nie słyszałaś, co powiedziałam?
111
00:08:47,340 --> 00:08:49,220
Oczywiście. Jak sobie życzysz, pani.
112
00:08:51,580 --> 00:08:54,780
Kazimierz będzie mnie błagał na
kolanach, żebym wróciła na babę.
113
00:08:57,000 --> 00:08:59,220
Tylko ja nie wiem, czy się wtedy tylko
te...
114
00:09:21,170 --> 00:09:22,170
Żal mi jej.
115
00:09:23,770 --> 00:09:25,110
Królowa dała ci się we znaki?
116
00:09:25,750 --> 00:09:26,750
Cierpienie ją zmieniło.
117
00:09:27,310 --> 00:09:30,010
Była nieszczęśliwa i stała się niedotnie
się nie dla innych.
118
00:09:31,130 --> 00:09:32,350
Ale czy z własnej winy?
119
00:09:36,830 --> 00:09:38,230
Nigdy jej pani nie lubiłaś.
120
00:09:39,730 --> 00:09:41,010
Nawet się z tym nie kryłaś.
121
00:09:43,250 --> 00:09:44,590
Mogłam być jej więcej dobra.
122
00:09:46,370 --> 00:09:47,370
O!
123
00:09:49,360 --> 00:09:52,300
To buty do tańca od Mikołaja Jegera.
124
00:09:52,720 --> 00:09:54,100
Królowa tak je lubiła.
125
00:09:56,940 --> 00:09:58,920
Trzeba je odesłać do Żarnowca.
126
00:09:59,400 --> 00:10:00,400
Zajmę się tym.
127
00:10:01,960 --> 00:10:04,560
Zawiozę osobiście te buty do Żarnowca.
128
00:10:20,550 --> 00:10:21,670
Ale która to?
129
00:10:22,630 --> 00:10:25,870
Reto, będzie bal. Na pewno ją tam
spotkasz.
130
00:10:26,070 --> 00:10:27,070
Nie rozumiesz.
131
00:10:27,110 --> 00:10:29,810
To Mietka. Karol nie zaprosi takiej
nadworskiej bal.
132
00:10:33,310 --> 00:10:35,410
Ciągle mam przed oczami, jak stoi w
korytarzu.
133
00:10:35,770 --> 00:10:38,290
A, piękna niewiata z Budy.
134
00:10:40,110 --> 00:10:41,670
Nie mogę przestać o niej myśleć.
135
00:10:41,990 --> 00:10:43,690
Panie, pełno tu innych niewiast.
136
00:10:44,270 --> 00:10:46,390
Niewiast, które mogą być natłane przed
Karola.
137
00:10:47,310 --> 00:10:48,970
Dość już postów, wyrzeczeń.
138
00:10:50,280 --> 00:10:51,580
Chcę właśnie poczuć, że duję.
139
00:10:52,660 --> 00:10:54,420
Znajdziesz ją, czy to dla ciebie jest za
trudne zadanie?
140
00:11:10,580 --> 00:11:13,280
Tu przede mnie ojciec odesłał Adelaidę
do Żarnowca.
141
00:11:14,280 --> 00:11:16,260
Nie mogłam znieść tych ciągłych kłótni.
142
00:11:17,660 --> 00:11:18,980
Poprosiłam go, by coś zrobił.
143
00:11:19,720 --> 00:11:25,200
I teraz Bóg mnie ukaże i Ludwik po mnie
nie wróci. Ani, nie płacz. Już dosyć łez
144
00:11:25,200 --> 00:11:26,200
wylano w tej kombacie.
145
00:11:26,280 --> 00:11:27,280
Łatwo ci mówić.
146
00:11:27,420 --> 00:11:32,280
Ty zaznałaś życia małżeńskiego i
rozkoszy nocy poślubnej, a ja żyję jak
147
00:11:32,280 --> 00:11:36,020
klaryska. Może powinnaś poozmawiać z
ojcem.
148
00:11:36,940 --> 00:11:40,020
Błagaj go, żeby unieważnił twoje
małżeństwo. Ale ja go miłuję.
149
00:11:40,900 --> 00:11:46,160
Wciąż pamiętam jego spojrzenie, uśmiech.
Słyszę jego głos, jakby to było
150
00:11:46,160 --> 00:11:47,160
wczoraj.
151
00:11:48,430 --> 00:11:49,590
Tak bardzo za nim tęsknię.
152
00:11:58,490 --> 00:12:01,030
Przecież te buty można posłać z jakimś
sługą.
153
00:12:02,250 --> 00:12:05,310
Zawiozę je, a przy okazji sprawdzę, jak
się ma królowa.
154
00:12:06,130 --> 00:12:07,370
Nic nie pojmujesz.
155
00:12:08,130 --> 00:12:09,550
Jesteś mi tu potrzebny.
156
00:12:10,510 --> 00:12:11,690
Zamienię się z Ligendą.
157
00:12:12,190 --> 00:12:14,490
Nie wyglądał na szczęśliwego, gdy jechał
do Żarnowca.
158
00:12:18,730 --> 00:12:19,990
Chcę też zobaczyć się z odą.
159
00:12:20,270 --> 00:12:23,430
Z powodu kobiety chcę zaniedbać sprawy
królestwa.
160
00:12:24,830 --> 00:12:26,630
Poproszę króla, by mnie zwolnił z
urzędu.
161
00:12:27,730 --> 00:12:29,450
Znajmie się swoimi obowiązkami.
162
00:12:30,070 --> 00:12:34,530
I pomyśli, jak pomóc Kun Gundzie. Z dnia
na dzień pogrąża się w coraz większym
163
00:12:34,530 --> 00:12:39,230
smutku. Nie rozumiem, jak Bóg mógł
pokarać ją takim mężem.
164
00:12:42,250 --> 00:12:43,250
Coś ci jest, panie?
165
00:12:44,330 --> 00:12:45,330
Posłać po medyka?
166
00:12:52,430 --> 00:12:53,610
To się nazywa staraść.
167
00:12:54,270 --> 00:12:56,350
I żaden medyk tu nie pomoże.
168
00:12:56,570 --> 00:13:01,670
Ale chciałbym jeszcze zrobić coś dobrego
dla królewny Kunegundy.
169
00:13:06,250 --> 00:13:07,450
Zanim odejdę.
170
00:13:18,210 --> 00:13:21,050
To ta komnata na końcu korytarza.
Poczekaj aż.
171
00:13:21,790 --> 00:13:24,510
Kazimierz będzie w niej sam. Przejść w
noc. A straże?
172
00:13:25,630 --> 00:13:27,150
Powiadomione. Spuszczą cię.
173
00:13:27,770 --> 00:13:30,250
Król liczy na ciebie, pani. Nie podkąpi
zapłaty.
174
00:13:31,430 --> 00:13:32,730
Chcę zapłaty z góry.
175
00:13:33,930 --> 00:13:37,690
Dostaniesz pieniądze, jak dobrze
wykonasz zadanie. I no jeszcze dzisiaj
176
00:13:37,750 --> 00:13:39,830
by król Kazimierz nie myślał o innych.
177
00:13:45,330 --> 00:13:46,330
Chcę drugie tyle.
178
00:13:46,570 --> 00:13:47,570
Jak to?
179
00:13:47,750 --> 00:13:50,510
Jeśli mam ryzykować, to nie za parę
groszy.
180
00:13:51,400 --> 00:13:53,340
Nie mam rozkazów. To poproś o nie.
181
00:13:53,800 --> 00:13:55,240
I wtedy poślij po mnie.
182
00:13:56,460 --> 00:13:57,460
Stój.
183
00:14:00,180 --> 00:14:01,220
Będzie jak chcesz.
184
00:14:17,940 --> 00:14:19,780
No, mów czegoś, kiedy wiedział.
185
00:14:22,320 --> 00:14:24,520
Musisz uważać na niewiasty, z którymi
rozmawiasz.
186
00:14:26,140 --> 00:14:28,080
Rozmowa z niewiastą mnie nie zabije.
187
00:14:28,660 --> 00:14:31,740
Podobno Karol chce wepchnąć ci w ramiona
jakąś. Tak.
188
00:14:32,120 --> 00:14:33,420
Pewnie kolejną bezpłodną.
189
00:14:34,000 --> 00:14:36,360
Musisz być czujny, wstrzemięźliwy.
190
00:14:36,920 --> 00:14:39,900
Nie martw się. Na wieczerzy nie
widziałem żadnej wartej grzechu.
191
00:14:40,440 --> 00:14:41,860
Dowiedz się, co knuje Karol.
192
00:14:42,860 --> 00:14:45,380
A mną się nie przejmuj nawet. Na żadną
nie spojrza.
193
00:14:58,640 --> 00:15:00,440
To ty, pani.
194
00:15:13,480 --> 00:15:14,880
Myślisz, że jest mi wierny?
195
00:15:15,380 --> 00:15:21,060
Wiem, że trudno ci w to uwierzyć, ale
nie wszyscy mężczyźni są jak... Jak mój
196
00:15:21,060 --> 00:15:22,060
ojciec.
197
00:15:24,340 --> 00:15:27,400
Jeśli ktoś miłuje, to nie odchadza.
198
00:15:28,720 --> 00:15:30,340
A może Ludwik miłuje inną?
199
00:15:31,320 --> 00:15:34,020
Dlatego po mnie nie posyła, bo chce być
wierny swojej miłości?
200
00:15:34,520 --> 00:15:37,220
Wysłuchaj się w swoje serce. Co ono ci
mówi?
201
00:15:38,280 --> 00:15:43,160
Że Ludwik mnie kocha i gdyby mógł, to
byłby ze mną. Bądź cierpliwa.
202
00:15:43,480 --> 00:15:48,400
Wiem, że wasza rozłąka trwa już tyle
lat, ale ja wiem, że w końcu będziecie
203
00:15:48,400 --> 00:15:49,400
razem.
204
00:15:49,640 --> 00:15:51,160
Będziesz szczęśliwa tak jak ja.
205
00:15:53,560 --> 00:15:55,540
Jan bardzo się zmienił, odkąd ma ciebie.
206
00:15:56,910 --> 00:16:00,010
Nie pomyślałabym, że będzie wiernym
mężem. Dał mi słowo.
207
00:16:00,690 --> 00:16:03,350
A jeśli rycerz daje słowo, to go nie
łamie.
208
00:16:05,430 --> 00:16:10,970
Nie boisz się, że wyjeżdżając do Pragi,
Jana spotka jakąś inną niewiastę, która
209
00:16:10,970 --> 00:16:11,970
zawróci mu w głowie?
210
00:16:12,730 --> 00:16:14,210
Wierzę mu jak sobie samej.
211
00:16:23,070 --> 00:16:24,890
Zastanawiałem się, gdzie mogę cię
znaleźć.
212
00:16:25,470 --> 00:16:27,150
A ty sama wypadłaś w moje ręce.
213
00:16:27,910 --> 00:16:29,050
Dzisiaj wielki bal.
214
00:16:29,710 --> 00:16:31,150
Pomagałam dwórkom się odziać.
215
00:16:32,930 --> 00:16:34,210
Co to za komnata?
216
00:16:36,390 --> 00:16:38,290
Komnata samego króla Kazimierza.
217
00:16:39,370 --> 00:16:41,750
Mówiłem ci już, że chcę cię widzieć.
218
00:16:43,090 --> 00:16:45,610
Powiedz, czego ode mnie chce twój król?
219
00:16:46,450 --> 00:16:50,150
Chcę cię podziwiać. Twoją piękność,
urodę.
220
00:16:50,650 --> 00:16:51,770
W sypialni.
221
00:16:53,710 --> 00:16:58,150
Zapraszasz mnie do królewskiego łoża,
jakbym była przeteczną dziewką.
222
00:17:00,450 --> 00:17:01,910
Wybacz, że cię uraziłem.
223
00:17:02,470 --> 00:17:06,069
Ale to zaszczyt, kiedy król zaprasza.
224
00:17:06,790 --> 00:17:07,790
Zaszczyt.
225
00:17:08,609 --> 00:17:12,210
To nie mój król, a obcy mężczyzna.
226
00:17:14,010 --> 00:17:15,390
Nie pożałujesz?
227
00:17:17,130 --> 00:17:18,369
Tak, wiem.
228
00:17:19,030 --> 00:17:21,109
Słyszałam plotki o twoim królu.
229
00:17:22,349 --> 00:17:24,510
Podobno Falkowie nie ma sobie równych.
230
00:17:27,910 --> 00:17:29,310
A ty, panie?
231
00:17:31,150 --> 00:17:34,130
Co mówią niewiasty wychodząc z swojego
łoża?
232
00:17:39,930 --> 00:17:42,010
Od siebie zapłacę nie wezmę.
233
00:18:02,790 --> 00:18:05,690
Panie, podobno mogłabym Ci pomóc w
doworze stroju.
234
00:18:08,330 --> 00:18:10,730
Twój wojewoda mówił, że masz z tym
problem.
235
00:18:16,210 --> 00:18:18,830
Ale widzę pięknie skrojony surkot.
236
00:18:19,370 --> 00:18:21,090
Zwracasz uwagę na takie szczegóły?
237
00:18:22,190 --> 00:18:24,890
Zauważam to, co piękne i warto tego by
zauważyć.
238
00:18:26,510 --> 00:18:27,990
Ja nie możesz nas dostawić.
239
00:18:37,910 --> 00:18:40,590
Twój krawiec wykończył koszulę
jedwabiem.
240
00:18:43,770 --> 00:18:45,050
A taki pas?
241
00:18:46,330 --> 00:18:48,290
Widziałam u kupców z Neapolu.
242
00:18:48,690 --> 00:18:49,950
Kunsztowna robota.
243
00:19:31,100 --> 00:19:33,000
Gdzie się tego nauczyłeś?
244
00:19:36,720 --> 00:19:38,140
Tego tańca?
245
00:19:39,440 --> 00:19:40,960
W Bologni.
246
00:19:42,480 --> 00:19:43,560
Nie.
247
00:19:46,120 --> 00:19:49,660
Gdzie się nauczyłeś poprawiania humoru?
248
00:19:49,930 --> 00:19:51,210
Takie nieszczęśnice jak ja.
249
00:19:57,910 --> 00:19:59,710
To akurat ta ręka jest obrodzona.
250
00:20:01,150 --> 00:20:05,210
Powiedz pani, jeśli mam milczeć, zamknę
usta i nie otworzę ich, choćbym miał
251
00:20:05,210 --> 00:20:07,790
umrzeć z głodu i pragnienia. Nie,
Mikołaju.
252
00:20:09,410 --> 00:20:11,410
Mów, dzięki tobie królowa się uśmiecha.
253
00:20:13,030 --> 00:20:14,690
Gadałaś mu, żeby mnie zabawiał? Nie.
254
00:20:18,280 --> 00:20:19,740
To ja poprosiłem o to ode.
255
00:20:21,640 --> 00:20:23,440
Wybacz. Wybacz, panie.
256
00:20:23,920 --> 00:20:25,140
Wybacz, jak cię uraziłem.
257
00:20:28,000 --> 00:20:29,900
Chcę widzieć twoją twarz uśmiechniętą.
258
00:20:31,700 --> 00:20:33,180
Zapowodujesz na radę i szczęście.
259
00:20:56,480 --> 00:20:57,520
Panie, nie godzice.
260
00:20:58,820 --> 00:21:03,940
Nie po to Bóg dał nam ciało i odczuwanie
rozkoszy, byśmy jej sobie odmawiali.
261
00:21:04,720 --> 00:21:06,100
Dał nam też przykazania.
262
00:21:06,800 --> 00:21:07,900
Nie cudzołóż.
263
00:21:08,160 --> 00:21:09,340
To nie jest cudzołóże.
264
00:21:09,720 --> 00:21:12,000
Tej nocy należy do mnie. Tak jak ty.
265
00:21:13,400 --> 00:21:16,300
Należy jeno do mego władcy, króla
Karola.
266
00:21:16,660 --> 00:21:18,400
A jak bardzo do niego należysz?
267
00:21:20,900 --> 00:21:22,100
Więcej słów mi nie miałaś?
268
00:21:24,120 --> 00:21:25,120
Stanuszka.
269
00:21:25,420 --> 00:21:26,600
Też do niego należy?
270
00:21:28,100 --> 00:21:31,940
Przysięgałam mojemu mężowi, gdy był
konający, że żaden mężczyzna nie zobaczy
271
00:21:31,940 --> 00:21:32,940
mnie nago.
272
00:21:34,320 --> 00:21:36,640
W takim razie będę musiał zamknąć oczy.
273
00:21:44,040 --> 00:21:46,060
Kolor w swojej komnacie? Tak, ale śpi.
274
00:21:46,460 --> 00:21:47,460
Można z nim pomówić.
275
00:21:47,720 --> 00:21:48,940
Pomówić? Jutro.
276
00:21:50,320 --> 00:21:51,660
Nie jest tam, prawda?
277
00:21:52,780 --> 00:21:56,300
A ostrzegałem go, że Karol chce mu
podsunąć jakąś niewiastę. Trzeba to
278
00:21:56,300 --> 00:21:57,300
natychmiast zerwać.
279
00:21:58,420 --> 00:22:03,220
Król nie będzie rad, jak przerwiesz mu w
trakcie miłosnych uniesień. Moim
280
00:22:03,220 --> 00:22:04,960
obowiązkiem jest chronić króla.
281
00:22:05,220 --> 00:22:09,060
Choćby przed nim samym. Ta niewiasta
jest szpiegiem. Karol nasłał ją na
282
00:22:09,060 --> 00:22:12,640
Kazimierza. Niewiasta, z którą jest
król, nie jest szpiegiem. To zwykła
283
00:22:12,640 --> 00:22:15,360
mieszczka. Sam mu ją sprowadziłem.
284
00:22:16,280 --> 00:22:18,140
Nosisz sukienkę, więc tego nie
rozumiesz.
285
00:22:18,880 --> 00:22:21,940
Prawdziwy mężczyzna musi być kobietą.
286
00:22:22,170 --> 00:22:26,930
Inaczej rzuca mu się to na rozum i zdaje
mi się, że jest wręcz odwrotnie, bo
287
00:22:26,930 --> 00:22:29,090
rozumu i tobie i królowi zabrakło.
21830
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.