Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:37,970
W poprzednim odcinku. To jest możliwe,
że to Adelaida najęła zabójcę?
2
00:00:38,210 --> 00:00:39,310
Ona nie musi tego robić.
3
00:00:39,670 --> 00:00:41,750
To na mnie zatruwa każdego dnia.
4
00:00:43,830 --> 00:00:48,750
Kto zlecił zabicie króla? To mógł być
każdy. Dosłownie każdy, kogo stać na
5
00:00:48,750 --> 00:00:50,650
cokoły i opłacenie takiego
nieszczęśnika.
6
00:00:50,890 --> 00:00:53,210
Czyli każdy zbóg króla Kazimierza.
7
00:00:53,430 --> 00:00:55,890
Powiedz, kto kazał ci zabić mojego
króla.
8
00:00:57,350 --> 00:00:58,850
Tylko wtedy cię wybaczę.
9
00:00:59,250 --> 00:01:01,410
Skończ tą paplaninę. Chcesz pojuszu ze
mną?
10
00:01:01,720 --> 00:01:03,700
To przyjedź po stronę. Ona czeka.
11
00:01:29,200 --> 00:01:31,120
Dni moje są szybsze.
12
00:01:33,450 --> 00:01:34,930
niż skradkie ciułęko.
13
00:01:37,730 --> 00:01:40,330
Zbiegają krysłów beznadziejność.
14
00:01:43,550 --> 00:01:45,070
Odstąp ode mnie.
15
00:01:47,150 --> 00:01:49,310
Pod nim moje sądchnienie.
16
00:01:56,970 --> 00:02:00,590
Jaśniejsza Pani, królowo, wszędzie Cię
szukałyśmy.
17
00:02:03,790 --> 00:02:10,750
Bez butów, z ucienia. Gdybym umarła, to
by było wypowiedzenie. Ani nie mów
18
00:02:10,750 --> 00:02:11,750
tak.
19
00:02:11,870 --> 00:02:14,230
Bóg zabrałby mnie w to straszne miejsce.
20
00:02:16,110 --> 00:02:18,610
A do lepszego możemy czekać.
21
00:02:45,140 --> 00:02:47,860
Królu, nie pamiętasz?
22
00:02:48,320 --> 00:02:51,760
Nie po to cię wezwałem, abyś mnie
kusiła.
23
00:02:54,540 --> 00:02:55,900
Jasnie, panie.
24
00:02:59,120 --> 00:03:03,980
Co rozkażesz i czym zapłacisz?
25
00:03:06,120 --> 00:03:07,160
Słowem.
26
00:03:09,260 --> 00:03:13,220
Mało. Wszak słowami są podziękowania.
27
00:03:13,760 --> 00:03:17,240
A w mych ust one wiele znaczą. Dla
ciebie, królu.
28
00:03:17,740 --> 00:03:21,420
W moim świecie liczy się dźwięk monet.
29
00:03:21,640 --> 00:03:25,340
I tych nie braknie, jeśli dokończysz
swoje zadanie.
30
00:03:28,460 --> 00:03:30,840
Jakie? Nie pamiętasz.
31
00:03:32,120 --> 00:03:33,240
Nie wierzę.
32
00:03:34,560 --> 00:03:38,880
Może widok złota przywróci mi pamięć.
33
00:03:41,160 --> 00:03:42,160
Chodzi...
34
00:03:43,890 --> 00:03:45,250
Opolskiego króla?
35
00:03:54,830 --> 00:03:56,830
Najpierw uważnie mnie wysłuchaj.
36
00:03:58,310 --> 00:04:03,070
Przybywam z zaproszeniem od czeskiego
króla Karola. Pana Czech i Mora, władcy
37
00:04:03,070 --> 00:04:04,190
ziem rozciągać... Mów co do rzeczy.
38
00:04:04,830 --> 00:04:08,930
Mój pan chciałby domówić sprawy Śląska i
Mazowsza. Co proponuje?
39
00:04:09,170 --> 00:04:12,590
Gotowy jest rzecz roczeń do ziem książąt
mazowieckich.
40
00:04:13,230 --> 00:04:17,209
a także wesprzeć waszą wysokość na
wypadek wojny z zakonem krzyżackim.
41
00:04:17,970 --> 00:04:19,570
Karol przeciwko zakonowi?
42
00:04:20,230 --> 00:04:24,150
Zdumienie twoje, panie, jest znakiem
tego, że zaproszenie zasługuje na
43
00:04:24,150 --> 00:04:26,970
przyjęcie. A czego król Karol oczekuje w
zanem?
44
00:04:27,230 --> 00:04:28,230
Niewiele.
45
00:04:28,890 --> 00:04:33,490
Tylko zapewnienia, że najjaśniejszy pan,
władca Królestwa Polskiego, zrzeknie
46
00:04:33,490 --> 00:04:38,170
się pretensji do księstwa Spidnicko
-Jaworskiego, kluczborka i byczyny.
47
00:04:38,910 --> 00:04:43,720
Niewiele. Mój pan chciałby widzieć w
najjaśniejszym panie sojusznika, a nie
48
00:04:43,720 --> 00:04:47,560
przeciwnika. To w końcu zaproszenie, czy
groźba? Zapewniam, że intencje mojego
49
00:04:47,560 --> 00:04:51,300
pana są szczere, a zamiary przyjazne.
Jak rzadokle.
50
00:04:51,600 --> 00:04:57,920
Wyślę posledztwo, kiedy podejmę
depresję. Król Karol zaprasza
51
00:04:57,920 --> 00:05:03,280
pana na rozmowy do Pragi, aby
przypieczętować przyjaźń wydaniem
52
00:05:03,280 --> 00:05:04,280
dokumentu.
53
00:05:59,340 --> 00:06:00,460
Diabeł ci pomagał.
54
00:06:01,820 --> 00:06:03,760
Dłoń wystarczy. I oko.
55
00:06:04,140 --> 00:06:05,560
Czemu diabła przyzywacie?
56
00:06:06,100 --> 00:06:08,200
Gunzel trzy razy trafił w samśrodek.
57
00:06:08,920 --> 00:06:13,100
Czartowskie sztuczki. Mam dla was lepsze
zadanie. Dla nas? Ja z nim?
58
00:06:13,920 --> 00:06:15,300
Szykujcie orszak do Pragu.
59
00:06:15,620 --> 00:06:16,620
Jak to?
60
00:06:17,700 --> 00:06:19,380
Czas odwiedzić króla Karola.
61
00:06:20,320 --> 00:06:25,340
Ostatnio odwiedzałem go z wojskami, jak
palił nasze wsie. Dlatego teraz nie
62
00:06:25,340 --> 00:06:27,260
pojedziesz. Ale orszak szykuje.
63
00:07:00,999 --> 00:07:03,480
Król zapowiedział, że odwiedzi dziś
królową.
64
00:07:04,080 --> 00:07:05,080
Król?
65
00:07:05,600 --> 00:07:07,400
A treba, że ten trąbi?
66
00:07:09,560 --> 00:07:11,040
Daliśmy nam się, dziękczynno.
67
00:07:15,180 --> 00:07:20,280
Trzeba szykować panią. Szykuj najlepszą
suknię. My szykujemy klejnotę. Trzeba
68
00:07:20,280 --> 00:07:21,500
królowej uczytać włosy.
69
00:07:22,740 --> 00:07:23,740
Prędko, ruszaj się!
70
00:07:24,160 --> 00:07:26,000
Król powiedział, że przyjdzie do mnie.
71
00:07:26,840 --> 00:07:27,900
Czego on chce?
72
00:07:28,520 --> 00:07:29,780
Jak to czego, pani?
73
00:07:30,080 --> 00:07:32,020
Od dwóch lat nie był w mojej komnacie.
74
00:07:33,440 --> 00:07:34,680
Czemu przychodzi teraz?
75
00:07:48,810 --> 00:07:50,050
Czyż rozbyt wiele królu?
76
00:07:51,390 --> 00:07:53,190
Rozgrzeszenie za grzech nie popełniony?
77
00:07:54,430 --> 00:07:56,770
Nie wymaga ode mnie przyzwolenia na tło?
78
00:07:57,970 --> 00:07:59,550
Wiem, że Kościół tego nie pochwala.
79
00:08:00,070 --> 00:08:01,870
Ale nie wytrzymam z nią ani dnia dłużej.
80
00:08:02,250 --> 00:08:04,250
Proś Boga o więcej siły. Przyjdzie.
81
00:08:04,570 --> 00:08:05,570
Nie przyjdzie.
82
00:08:05,990 --> 00:08:07,730
Nasze małżeństwo nie istnieje od lat.
83
00:08:08,010 --> 00:08:09,450
I nie jest to tylko moja wina.
84
00:08:10,130 --> 00:08:11,730
Małżeństwo to sakrament. Śliwość!
85
00:08:12,010 --> 00:08:13,010
Której tu brak?
86
00:08:13,210 --> 00:08:14,290
To chyba nie grzech, prawda?
87
00:08:19,240 --> 00:08:22,760
Pomyśl królu o przysiędze złożonej przed
Bogiem.
88
00:08:23,660 --> 00:08:28,760
Miłowałeś przecież królową. O jakim
miłowaniu ty mówisz? Tak naprawdę nie ma
89
00:08:28,760 --> 00:08:29,659
między nami miłości.
90
00:08:29,660 --> 00:08:32,559
Próbowałem wiele razy. To przez to
grzesze, kłamie.
91
00:08:32,820 --> 00:08:33,980
Nie czerpie jej.
92
00:08:34,200 --> 00:08:35,700
Jest zimna i nijaka.
93
00:08:36,100 --> 00:08:37,559
I płodna jak głowa.
94
00:08:51,560 --> 00:08:53,700
Z przysięgi nie mogę cię zwolnić, król.
95
00:09:00,800 --> 00:09:02,200
Co zamierzasz?
96
00:09:18,800 --> 00:09:20,820
Nigdzie nie pojadę. Posłuchaj.
97
00:09:21,160 --> 00:09:26,640
Nie ruszę się stąd. Oboje odzyskamy
wolność. Ty odzyskasz. Oboje wiemy po
98
00:09:26,860 --> 00:09:30,260
A ja wiem, że cierpisz i chcę ci tego
cierpienia oszczędzić. To może w końcu
99
00:09:30,260 --> 00:09:32,860
zacznij być dla mnie jak mąż. Dbaj o
mnie!
100
00:09:33,200 --> 00:09:36,520
Dbam, ofiarowuję ci zamek. Skąd do
ciebie taka hojność?
101
00:09:36,920 --> 00:09:38,860
Nigdy nie lubiłaś Wawelu. Nie lubiłam?
102
00:09:39,660 --> 00:09:40,660
Nienawidzę go.
103
00:09:41,220 --> 00:09:45,860
Piętnaście lat siedzę w tym grobowcu jak
upiór. Nie godny twojej miłości.
104
00:09:46,780 --> 00:09:47,800
Pojedziesz do Żarnowca.
105
00:09:48,000 --> 00:09:49,860
Będziesz miała swój zamek, swój dwór.
106
00:09:50,250 --> 00:09:52,070
Uwolnię cię od nienawidzonego Krakowa.
107
00:09:57,070 --> 00:09:58,210
Nie odmówisz mi.
108
00:09:58,610 --> 00:10:01,230
To kunegunda ta żmija na pewno coś ci o
mnie dodała.
109
00:10:01,850 --> 00:10:03,390
Ją zostaw w pokoju, Matusiu.
110
00:10:03,690 --> 00:10:06,130
Przez ciebie, to jest wszystko twoja
wina.
111
00:10:06,390 --> 00:10:12,550
I ty też się spostradzasz przez...
Jeszcze chwila i wtrącę cię do loku.
112
00:10:14,550 --> 00:10:15,550
Spróbuj.
113
00:10:17,390 --> 00:10:18,390
Pójdę po...
114
00:10:18,860 --> 00:10:23,660
Ojca Eliasza, tak, prędko. Boję się o
królową, tylko skąd wejść? O mój Boże.
115
00:10:35,760 --> 00:10:41,200
Najjaśniejszy bracie nasz i panie królu
116
00:10:41,200 --> 00:10:47,740
Węgier, naszego drogiego.
117
00:10:48,680 --> 00:10:53,800
brata i pana króla Polki Kazimierza,
zaprosiłem...
118
00:10:53,800 --> 00:10:55,980
kromny.
119
00:10:56,880 --> 00:10:59,800
Mury mego zamku.
120
00:11:01,640 --> 00:11:02,640
Dobrze.
121
00:11:04,420 --> 00:11:05,420
Dobrze.
122
00:11:06,280 --> 00:11:07,820
Nie pisz dobrze.
123
00:11:09,220 --> 00:11:11,440
Wybacz, panie, po to tylko.
124
00:11:15,500 --> 00:11:16,500
Ponoć...
125
00:11:21,130 --> 00:11:27,310
Między polskim królem a królową mają się
całkiem... Całkiem...
126
00:11:27,310 --> 00:11:31,790
Dobrze. Ja nie piszę dobrze.
127
00:11:32,490 --> 00:11:34,450
No to właśnie teraz pisz dobrze.
128
00:11:34,970 --> 00:11:35,970
Dobrze.
129
00:11:38,730 --> 00:11:45,450
Obietnica nasza oddania Kazimierzowi
Mazowsza, aby okazała się dla niego
130
00:11:45,450 --> 00:11:46,450
kusząca.
131
00:11:47,930 --> 00:11:50,270
A kiedy już przyjedzie...
132
00:11:50,540 --> 00:11:54,840
Tutaj od innych pokus nie będzie
stronił, jak mnie mam.
133
00:11:56,280 --> 00:12:02,840
Tak więc kreślę w tym liście przyszłość
134
00:12:02,840 --> 00:12:05,560
jasną przed nami.
135
00:12:06,640 --> 00:12:09,540
Drogi bracie nasz i królu.
136
00:12:11,400 --> 00:12:12,400
Dobrze.
137
00:12:54,540 --> 00:12:57,200
Co się wydarzyło, najjaśniejszy panie?
138
00:12:57,760 --> 00:12:59,220
Królowa traci zmysł.
139
00:13:04,540 --> 00:13:06,960
Pakujcie kufrę Adelaida, przenosi się do
Żarnokta.
140
00:13:29,160 --> 00:13:35,920
Dzieci następstwa tronu! Wróć! Idzie!
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
141
00:13:35,920 --> 00:13:37,580
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
142
00:13:37,580 --> 00:13:38,579
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
Idzie! Idzie!
143
00:13:38,580 --> 00:13:41,660
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
144
00:13:42,940 --> 00:13:44,220
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
145
00:13:44,220 --> 00:13:44,220
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
146
00:13:44,220 --> 00:13:44,220
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
Idzie! Idzie! Idzie! Idzie! Idzie!
147
00:13:44,220 --> 00:13:45,220
Idzie! Idzie! Idzie!
148
00:13:45,820 --> 00:13:46,960
Idzie!
149
00:13:47,940 --> 00:13:48,940
Idzie!
150
00:13:49,960 --> 00:13:51,520
Idzie! Idzie!
151
00:13:52,940 --> 00:13:55,880
Idzie! Idzie!
152
00:14:19,050 --> 00:14:20,070
Zabłupili to resztę?
153
00:14:20,370 --> 00:14:21,370
Od twojego piwa?
154
00:14:21,630 --> 00:14:23,450
Dawno nie zaglądalaś na występy.
155
00:14:23,830 --> 00:14:27,870
Właśnie. Dlatego brakuje im dobrych
pomysłów. Gabia, Gabia, Gabia!
156
00:14:28,870 --> 00:14:30,030
Ale śmieszne, prawda?
157
00:14:31,010 --> 00:14:32,310
Patrzę, jak się ludzie bawią.
158
00:14:32,750 --> 00:14:36,450
Ci artyści to u mnie mieszkają. Gdyby
nie ja... To by coś mądrzejszego
159
00:14:36,450 --> 00:14:38,910
wymyślili. Gabi, ja mam prośbę do
ciebie.
160
00:14:48,310 --> 00:14:50,330
Koni mają być gotowe na jutro rano.
161
00:14:50,650 --> 00:14:53,210
Jedzenie dla ludzi i obrok dla koni? Na
jeden wódz.
162
00:15:04,400 --> 00:15:05,960
Długo się znowu nie zobaczymy.
163
00:15:06,620 --> 00:15:07,620
Dlaczego to?
164
00:15:07,880 --> 00:15:09,100
Też wyjeżdżamy.
165
00:15:09,540 --> 00:15:11,300
Do Żarnowca z królową.
166
00:15:14,300 --> 00:15:19,140
Mogłaby mi zostać na warsztatu, ale...
Musiałabym mieć dla kogo.
167
00:15:21,780 --> 00:15:23,040
Rytu, że tu nie brak.
168
00:15:28,460 --> 00:15:29,460
Pojmuję.
169
00:15:30,360 --> 00:15:31,500
Trudno chyba kochać.
170
00:15:36,040 --> 00:15:37,840
Moje twierdzę też wybrało dawno temu.
171
00:15:41,620 --> 00:15:43,120
I nadal jest zajęta?
172
00:15:46,200 --> 00:15:47,200
Tak.
173
00:15:50,340 --> 00:15:52,800
A powiesz mi, kiedy znowu będzie wolna?
174
00:15:53,060 --> 00:15:54,060
Od dołu.
175
00:15:54,240 --> 00:15:55,560
Ona jest zajęta na zawsze.
176
00:15:56,340 --> 00:15:58,340
Było tylko dla jednej i tak będzie do
końca.
177
00:16:08,590 --> 00:16:09,850
Życzę ci szczęścia.
178
00:16:10,270 --> 00:16:11,370
Ja tobie również.
179
00:16:23,230 --> 00:16:25,210
Może czas już zapomnieć.
180
00:16:26,030 --> 00:16:27,610
Chcesz do końca życia być sam?
181
00:16:28,050 --> 00:16:29,890
Nie chcę żadnej innej, kocham Kolonę.
182
00:16:31,670 --> 00:16:32,870
Przecież ją pochowałeś.
183
00:16:34,290 --> 00:16:36,070
Oczy mogą mylić, serce nie.
184
00:16:40,360 --> 00:16:41,860
Naprawdę mówisz, że ona żyje?
185
00:16:44,780 --> 00:16:45,780
Tak.
186
00:16:58,460 --> 00:16:59,800
Jesteś moją żoną.
187
00:17:00,740 --> 00:17:05,160
Nawet królowa nie może cię zabrać
mężowi. Ale ona tak prosi.
188
00:17:09,440 --> 00:17:11,819
Porozmawiam z nami. Tężko z nią mówić,
Janie.
189
00:17:12,579 --> 00:17:15,440
To ja pocznę. Ona jest taka biedna.
190
00:17:16,960 --> 00:17:17,960
Porozmawiam.
191
00:17:18,260 --> 00:17:19,260
Podmówić nie sposób.
192
00:17:19,480 --> 00:17:20,660
Po tylu latach.
193
00:17:22,040 --> 00:17:24,940
Choć na trochę, ale... Ale jak ja mam
jechać?
194
00:17:25,380 --> 00:17:27,260
Teraz. No to teraz.
195
00:17:40,140 --> 00:17:41,140
Czekam, kiedy dziecko.
196
00:18:22,320 --> 00:18:24,300
Poszedł mi Gabija.
197
00:18:32,100 --> 00:18:33,100
Zdorniałaś.
198
00:18:34,320 --> 00:18:35,420
Gorzej niż ty wiesłkowi.
199
00:18:36,480 --> 00:18:39,480
Dobrze wiesz, że tylko ojciec znajduje
kandydata na męża.
200
00:18:39,800 --> 00:18:41,020
Nic ci do tego mnie tym bardziej.
201
00:18:41,260 --> 00:18:45,280
Sama widzisz jak Kacper znajduje, nie
znajduje. To go przekonaj. No właśnie,
202
00:18:45,440 --> 00:18:48,260
muszę sama wszystko przygotować, tak
żeby on myślał, że to on urządził.
203
00:18:48,680 --> 00:18:50,020
Gabija, proszę cię, pomóż mi.
204
00:18:50,260 --> 00:18:51,260
Czekaj, ja.
205
00:18:52,159 --> 00:18:55,820
Pięknością nie jesteś, a zgarnęłaś
najlepszą partię w Krakowie. No, czyli
206
00:18:55,820 --> 00:18:57,820
jakieś tam swoje sposobiki? Oczywiście,
że tak.
207
00:18:58,160 --> 00:18:59,560
Goni go jak sługę na Wawrylu.
208
00:19:01,280 --> 00:19:02,760
A miłość nie ma sposobów.
209
00:19:03,040 --> 00:19:05,700
Ona albo przychodzi, albo nie.
210
00:19:06,180 --> 00:19:08,300
Ale ja nie o miłości, tylko o
małżeństwie.
211
00:19:11,080 --> 00:19:12,080
Katu ją oddaj.
212
00:19:13,140 --> 00:19:14,680
Każdą postubi, ile by go chciała.
213
00:19:15,120 --> 00:19:19,440
Tak on mi rady daje, tak? Katu mam ją
oddać. Ma mi córkę męczyć? Co, rady daje
214
00:19:19,440 --> 00:19:20,440
rady?
215
00:19:22,030 --> 00:19:23,430
To jest porządny człowiek.
216
00:19:23,750 --> 00:19:25,270
Na stanowisku.
217
00:19:25,870 --> 00:19:26,870
Solidny fach.
218
00:19:27,030 --> 00:19:28,150
Ma w ręku.
219
00:19:33,950 --> 00:19:34,950
Żart.
220
00:19:38,230 --> 00:19:43,070
Co ja bym bez ciebie zrobiła? Taka mądra
jesteś. Lepiej niż niejeden mąż.
221
00:20:09,200 --> 00:20:10,200
Nie chup tego.
222
00:20:11,920 --> 00:20:13,500
Pani, ale pomyśl tylko.
223
00:20:13,840 --> 00:20:15,360
To grzech śmiertelny.
224
00:20:17,120 --> 00:20:19,820
Nie boisz się mąk piekielnych?
225
00:20:20,800 --> 00:20:24,700
Na tych, co sobie życie odebrali, czeka
wieczne potępienie.
226
00:20:25,880 --> 00:20:26,880
Błagam.
227
00:20:58,110 --> 00:21:00,110
Wejdź. Już od ostatnich.
228
00:21:09,950 --> 00:21:11,630
Dlaczego chciałaś się zabić?
229
00:21:12,150 --> 00:21:13,350
Chcesz mnie ukarać?
230
00:21:13,630 --> 00:21:14,630
Ciebie?
231
00:21:15,550 --> 00:21:17,310
Takiego potężnego króla?
232
00:21:17,530 --> 00:21:20,690
Nie pragnę twojej śmierci. Nie
darowałbym sobie tego.
233
00:21:21,570 --> 00:21:22,830
Spotkalibyśmy się w piekle.
234
00:21:23,130 --> 00:21:24,630
Tu nie potrafimy.
235
00:21:26,830 --> 00:21:27,970
Rozstańmy się w pokoju.
236
00:21:28,250 --> 00:21:29,250
W pokoju?
237
00:21:30,010 --> 00:21:31,650
Jak twoje pokonane wrogi?
238
00:21:32,190 --> 00:21:34,750
Ty nie jesteś pokonana. A co jestem,
zwycięska?
239
00:21:35,430 --> 00:21:37,230
Nie chcę tobą żyć, ale też nie chcę
wojny.
240
00:21:56,699 --> 00:22:00,460
pokorzenia, które znosiłam przez tyle
lat. Ty nie chcesz ze mną żyć.
241
00:22:03,060 --> 00:22:04,060
Dobrze.
242
00:22:05,060 --> 00:22:07,260
Ale ja się ciebie już nie boję,
Kazimierz.
243
00:22:08,460 --> 00:22:14,080
Dopóki będę żyła, dopóki starczy mi sił,
zamienię twoje życie w piekło.
17375
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.