All language subtitles for Korona królów odc. 202

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku odpiszmy na ojca.

Moja matka zginęła przez krzyżaków i ktoś musi za to odcierpieć. Jeśli

wystąpicie przeciwko królowi, nie ma tu dla was powrotu.

Przybysław nie jest winiem rozwoju swego syna. Podlega jednak prawu, jak

wszyscy. Dla majątku ludzie gotowi są oddać zdrowie, potem duszę, a na końcu

życie. Musimy wiedzieć, kiedy Wielkopolska się ruszy. Nic nie umie

Zostaw. Musi dożyć do okupu. Nie musi.

Ważne, żeby je przywieźli je złoto.

Dużo jesteś wart dla swojego króla.

Nie możesz mi słowa rzec, żeby się ratować.

Nie będę sięgał na okup, ani się układał z Kazimierzem. Ruszamy w głąby

królestwa. I w Rusę? Z górą łupów wojennych. Zamiast czekać na niepewny

Póki Polacy biją się z Litwinami, orda na tym korzysta.

Mam nadzieję.

Że pomodliłeś się do swojego Boga, bo to jest twoja ostatnia chwila.

Jesteś stary.

I król nie kazał ci tu jechać, samo chciałeś. Po co ci to było?

Daruję ci jeszcze jeden dzień.

Jak do jutra nie dostrzegam okupu SGS.

Długo kazałeś na siebie czekać. Byłem w kaplicy.

Prosić Boga, bym cię nie odzadnił, zanim cię posłucham.

Jeżeli uważasz, że ponoszę winy za śmierć pyłki, nie mierzę stań do walki.

A ponosisz? Nie.

Nie wierzysz mi.

Może lepiej było wysłać skrytobójcę zamiast mnie tu ściągać.

Jeszcze się wyda, że król układa się z litewskim mordercą.

Możni ci się zbuntują.

Układać?

Jesteś pewien, że dlatego tu jesteś? Ty mi powiedz, po co tu jestem.

A może wezwałem cię, bo tylko jedno ukoi mój ból. No.

Powiedz to.

Zabić cię.

Zawarłeś pokój z Krzyżakami. Nie przeciwko wam. Wiesz, co się dzieje na

Wiesz, co nas spotkało nad sprawą. Nie pomagałem im. Ale jesteś jakby po ich

stronie. Dogadałeś się z nimi, żeby spokojnie zajmować Ruś. A my otwieramy

krzyżackie. Rzeźnia za rzeźnią. To jest przyjaźń. To jest polityka.

Polityka! Twoja polityka!

Doprowadziłeś do wojny. Nie tak się umawialiśmy. Zajęliście Włodzimierz.

najeżdżacie tereny przygraniczne. Mazowsze.

Potopiliście setki naszych.

Nie wiem, kto to zrobił, ale uchronił nas przed kolejnym waszym najazdem. Ja

wysyłam do was posłów w spokojowych zamiarach, a wy co?

Zabijacie ich!

Księci nie jesteście! Więziliście kijstuta księcia! Mojego brata!

Ale żyje, choć zasłużył na śmierć. Jeszcze się z Ludwikiem chciał układać

naszymi plecami.

Żałuję, że Jasiek go nie zabił za pełkę i nie miał...

lepszy ochmistrz na dworze mojej siostry Aldony.

Przyjaciel.

Peruka.

Rycerz, który wiele lat spędził w litewskiej niewoli, stracił rodzinę, a

pojechał na Litwę mówić o pokoju.

Święty człowiek.

Czyżbyś miał sumienie jak chrześcijanin?

Nie uchybiłem cię, Kazimierzu, nie prowokuj mnie.

Boże, jakie to szczęście, że król budził z tak niedosłysnej wyprawy.

Królowa musi być dumna.

Ludwiku.

Witaj w domu.

Pozwól mi pogratulować tobie zwycięstwa nad wojskami litewskimi. Nie sądziłem,

że nazwiesz to zwycięstwem, matko.

W końcu Litwini dość łatwo ustąpili pod naszymi wojskami.

Nie trzeba dobywać broni, żeby wrócić zwycięzcom.

Darowałem się w nocy, bo szanuję twoje dokonania i

podziwiam twoje nieustraszone serce.

Nawet zacząłem żałować, że się okaleczyłem.

Poruszyłeś moje sumienie, starsze.

A wielka to sztuka.

Nie pozostawiłeś mi wyboru uciekających.

Jeszcze tego nie mogę wybaczyć.

Mamy tego więcej.

Wszystko jest dla was, tylko pozwólcie nam odjechać.

I tak będziemy was napadać.

Palić i łupić wasy wsie.

Zapłacisz głową za krzywdę mojego ojca.

Spróbuj.

Jasiek! Jasiek!

Wychodzimy! Zabieraj ojca!

Wychodzimy!

Pokazywałaś mnie przed całym dworem.

Pogratulowałam ci zwycięstwa. Ty je zakwestionowałeś. Nie, rzekłem tylko to,

widać było w twoich oczach.

Że to wszystko po nic.

Tygodnie w siodle, spanie, w lesie.

Puste jedzenie i kiepskie wino.

Marne towarzystwo twojego ledwie żyjącego brata i jego prostacy kompani.

Ataki litwińskich dzikusów.

To wszystko na nic?

Zatem uważasz, Że ta wyprawa była osiągnięciem. To byłem Włodzimierz.

Ciejstuta i namówiłem go na chrzest. Złamałem opór polskich możnych, by

przysięgli mi dzielność.

Włodzimierz zdająłeś, nie zdobyłeś.

A książę Ciejstut chyba niezbyt poważnie potraktował swoją obietnicę przyjęcia

chrztu, skoro uciekł. Polacy go wypuścili.

Zatem ich przysięgi również nie powinieneś traktować poważnie.

Zresztą Kazimierz żyje i nadal jest ich królem.

Ludwiku, doceniam twój trud.

Ty mnie doceniałaś.

Zatem mam cię głaskać po głowie i okazać komplementami? Od tego masz cały dwór.

Doceń, że ja... Chcę, żebyś wyjechała do klarysek, do obudy.

Pani, czy naprawdę nie mogę mieć chwili spokoju, żeby porozmawiać z synem?

Matko, wymagasz od tego kamunia wyczucia i taktu?

Idealny kandydat na szpieg.

Wróciłeś.

Myślałam, że Kazimierz cię zatrzyma.

W końcu nie przydałeś mu się jako szpieg.

Wróciłem, by dalej kształcić księżniczkę Annę, panie. Co tam masz? Dyktando

Anny? Naprawdę uważasz, że to sprawa niecierpiąca zwłoki?

List.

Króla Kazimierza.

Kiedyś tu znalazł to przy pełce i nie mierzy i wziął ich za szpiegów.

Dopiero gdy zginęli dotarł zakonnik, który to przeczytał. Kłupie. To są

nadania. Gdyby wiedział, że przybywają w pokoju, nie ubiłby ich.

A może wygodniej mu było założyć, że to szpiec dla nich wysłuchał.

Zgoda nie będę go poradził.

Kiedyś to zobaczył, co chciał zobaczyć. Wginęli za kawałek pergaminu.

Mogłem od razu wysłać wojsko. I tak byś nie przekonał braci, by odstąpili od

wojny.

Teraz już nie odpuszczą.

Nie unikniemy walki.

Najgorsze jest to, że znowu wysłałem druhów na śmierć.

Będę nadal wspierać i odwiedzać klareski.

Ale nie zostanę jedną z nich.

Nie otworzysz?

Domyślam się, co tu jest.

Dopóki będę miała siłę rządzić, nie usunę się.

Będę czuwać nad tobą, tak jak moja matka Jadwiga czuwała nad Kazimierzem.

Babka Jadwiga przywdziała habit.

Moja matka usunęła się w cień.

Kiedy poczuła, że zaczyna przeszkadzać miast pomagać.

Tak mnie postrzegasz?

Podróżując do Neapolu zatrzymałam się we Florencji. Chciałam zobaczyć freski

Giotta di Bondone.

Chłonąć atmosferę miasta, w którym narodził się Dante Petrarca.

Doskonale, matko, ale czy musimy teraz o tym rozmawiać? Wróciłem z wojny.

Stwierdzisz, że niczego nie osiągnąła, nie chcesz opuścić mojego dworu i teraz

nagle zaczynasz mi opowiadać o malowidłach?

Nadchodzą zmiany, czuję to.

Zawsze najpierw widać je w ludzkich umysłach.

Dopiero potem reszta świata wkracza w nowy porządek.

Matko, ale jaki to ma związek?

Musisz jak najprędzej zapewnić sobie pokój z Czechami.

I syna.

Wiedziałem.

Myślisz, że wiesz wszystko.

Może też wiesz, co jest w liście od wuja.

Kazimierz pisze, że jest już zdrow.

Żebyśmy nie mieli wątpliwości, że nadal włada Polską.

Potem napomyka...

o buncie wielkopolskiej szlachty i o tym, że Kunegunda nadal czeka na męża.

To pobieżnie, bo to mu nie wyszło.

Na koniec, między wierszami daje nam do zrozumienia, że na Pomorzu rośnie jego

następca.

Kaśko, syn Elżbiety.

Coś więcej?

Czemu nie zwróciłeś się z tym do mnie? Wykupiłbym Spitymirę albo odbiłbym go.

Ordy się nie boję.

Naprawdę? W takiej przyjaźni żyjemy, że pomordowaliście moich posłów. Już widzę,

jak Kiejstut wysyła delegację do Hanna.

Zapominasz, że mam więcej do powiedzenia niż Kiejstut czy Lubart. Nie wolno nam

zniszczyć tego, cośmy budowali przez lata.

Mam swoich ludzi wśród Tatarów. Ufam im.

Mogliby uwolnić Petymira nawet bez okupu.

Nie o pieniądze chodzi. Wiem. Zaraz kogoś pośle.

Ale za późno.

Musiałbym Jaśka w lochu zamknąć i zorganizować wszystko inaczej.

Już pewnie do nich dotarł.

Wiesz coś? Mów.

Johnny Begiel, syn Hanna, jest nieprzewidywalny.

Potrafi zabić za jednokrzywe spojrzenie nawet swojego.

Wszystko zależy od jego kapryszu.

Na razie nikt za nami nie jedzie.

Niedaleko jest wieś. Możemy się tam posilić.

Za co?

Miałem cię zatrzymać w Krakowie.

No ale nie udało się.

Tak jakbym miał huragan zatrzymać.

Nigdy cię nie odprawię.

Pamiętasz?

Sam mnie tego utrzymałeś.

Dopóki jest nadzieja.

Wróciłeś? Czekałam na Ciebie bardziej niż na króla Ludwika.

To miło.

Też za mną tęskniłeś?

Tak, jesteś taka radosna.

Jak mam nie być, kiedy wróciłeś?

Możliwe, że królowa odeśle mnie z powrotem do Krakowa.

Marny dla mnie szpieg.

Kto mnie będzie uczył?

Znaczy, a ty kogoś tak nie wolno.

Tak niebieskich oczu nie widziałem u żadnego z moich dzieci.

O, pewnie Kenna wyrośnie na piękność.

Będzie piękna jak jej matka. Charakter ma po ojcu.

To już gorzej.

Jak się Kaśko chowa na Pomorzu?

Jeszcze się z nim nie widziałem, ale rośnie z drów, w ciąży bogutła, w

na milicy. Jest dumny z Kaśka.

Ciekawe, czy odziedziczy po tobie ten nieznoszący sprzeciwu to.

Oby. Może mu się przydać.

Wtedy zdecyduję, że obejmie tron.

A Ludwik?

Przecież macie ze sobą układ.

Mam wnuka. To wiele zmienia.

Byłbym rad, nie ufam Ludwikowi.

Zdrowie naszych dzieci i wnuków.

Panie. Czas wracać.

Jeśli chcesz stąd odjechać niezauważonym królu, byłoby to wskazane.

Wypijmy za twojego syna. Może w końcu przyjdzie na świat.

Raczej nigdy.

Nie zrozum mnie źle. Nie mam nic przeciwko Adelaidzie, ale chyba sam

że chleba z tej mąki nie będzie.

Niczym mi nie uchybiłam.

Co mam zrobić?

Jesteś królem. Zrobisz to uważając na sposobne.

Może Kaśko i Kenna połączą kiedyś Polskę i Litwę przymierzem, jak niegdyś ty i

Aldona.

Aby tak się stało, musimy złagodzić złe nastroje.

Jak?

Udzielmy się, Rusio.

Walki nie ustaną.

Ruszamy na Rzymy Polskie.

Dostrzemy nawet do mężczyzn.

Spalimy i złupiemy każdą wyjść starego i jego zuchwałego syna.

Zemścimy się na całej rożynie mężczyzn.

Zbyt wiele spraw nierozwiązanych ziemia Włodzimiercka tego nie załatwi.

Z kistutem się policzę, ale zdrady na rzece nie przepuszczę.

Utonął mój najbliższy druh, Jurgis.

Współczuję, nie wiedziałem.

Potrzebuję czegoś więcej. Czego?

Pomóż mi odnaleźć zdrajcę.

Nawet gdybym wiedział, miałbym zdradzić kogoś, kto uchronił moje ziemie przed

najazdem? Nie żądałbym tego, gdyby to był Polak. Wiem, że zdradził ktoś w

naszych. Zatem co ja mam z tym wspólnego?

Ufam, że tyle, ile jadę śmiercią pełki i nie mierzę.

Wydaj zdrajca, ja będę naciskał braci, byśmy szli ku ugodzie z tobą.

Bo wiesz, że Litwa na tym zyska. Wiem, że to była niewiasta.

Pewnie ukryła się w Krakowie. Musiała dostać twoją ochronę.

Inaczej moi ludzie by ją znaleźli.

Zmieniła oznaczenie brodu.

Zmieniła.

Czyli ktoś oznaczył go tak, by twoi rycerze przeszli bez kranku.

Pomódl mi, a ja pomogę tobie.

Wydaj tych, którzy zdradzili królestwo.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.