Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:01,840 --> 00:01:04,220
W poprzednim odcinku. Kto kocha Boga i
ojczyzn臋, ten b臋dzie 偶y膰 wiecznie.
2
00:01:10,220 --> 00:01:14,520
C贸rko, dochodz膮 mnie s艂uchy, 偶e na
Wawelu nie czujesz si臋 dobrze.
3
00:01:15,780 --> 00:01:17,660
Wytrwaj tam, gdzie twoje miejsce.
4
00:01:18,620 --> 00:01:21,160
Gdy b臋d膮 przeciwko tobie, walcz.
5
00:01:22,660 --> 00:01:29,080
Cho膰 nie da艂a艣 kr贸lowi potomka,
przys艂uguje ci oprawa, dw贸r w艂asny i
6
00:01:29,080 --> 00:01:30,460
nale偶ny majestatowi kr贸lowej.
7
00:01:30,860 --> 00:01:32,620
Ty艣 sprawowit膮 kr贸low膮 Polski.
8
00:01:33,460 --> 00:01:35,740
Tu do Hestii nie masz po co wraca膰.
9
00:01:52,340 --> 00:01:53,340
Nie chc臋.
10
00:01:56,560 --> 00:01:57,560
Przeprowad藕 Ja艣ka.
11
00:02:00,330 --> 00:02:01,330
A potem Jura.
12
00:02:01,350 --> 00:02:04,750
Tak, panie, ale musisz si臋 oszcz臋dza膰.
13
00:02:06,570 --> 00:02:10,630
P贸藕niej si臋 wyspowiadam i przyjm臋
sakrament.
14
00:02:17,890 --> 00:02:22,570
Bo偶e mi艂osierny, zechci ocali膰 to 偶ycie.
15
00:02:36,560 --> 00:02:41,400
Zamierze艅 jest w sercu cz艂owieka, lecz
wola Pana si臋 zi艣ci.
16
00:02:55,320 --> 00:02:56,620
呕y艂uj, Kazimierz.
17
00:02:57,000 --> 00:02:59,040
W艂a艣nie spotka艂em ojca Eliasza.
18
00:02:59,280 --> 00:03:03,480
Kr贸l 偶egna si臋 z najbli偶szymi
urz臋dnikami. Chce te偶 przyj膮膰 ostatnie
19
00:03:03,480 --> 00:03:04,480
namaszczenie.
20
00:03:06,760 --> 00:03:10,900
Ju偶 wydawa艂o si臋, 偶e wraca do 偶ywych.
M贸j ojciec zanim skona艂 te偶 poczu艂 si臋
21
00:03:10,900 --> 00:03:15,060
lepiej. My艣leli艣my, 偶e najgorsze min臋艂o,
a tymczasem 艣mier膰 by艂a o krok. Musz臋
22
00:03:15,060 --> 00:03:16,740
zawiadomi膰 matk臋, 偶e 艣mier膰 blisko.
23
00:03:16,980 --> 00:03:21,820
Panie, 艣mier膰 kr膮偶y stale, ale nie wolno
jej zbyt g艂o艣no wo艂a膰. Nawet kiedy
24
00:03:21,820 --> 00:03:25,980
jeste艣my daleko od niej. Prowadz臋 dwie
armie, Marcinie. Musz臋 wyprzeda膰
25
00:03:25,980 --> 00:03:27,600
wszystkich z w艂asnej 艣mierci. Ot贸偶 to.
26
00:03:28,120 --> 00:03:31,860
Zapewne chcesz jecha膰 na pogrzeb m臋偶a
swojej siostry, kastelanie.
27
00:03:32,140 --> 00:03:36,020
Panie... Pe艂ka pozostanie w naszych
sercach. Jest, nie musisz wybiera膰
28
00:03:36,020 --> 00:03:37,960
s艂u偶b膮 a rodzin膮. Zwalniam ci臋 na czas
偶a艂oby.
29
00:03:38,560 --> 00:03:40,260
Pe艂ka musia艂 by膰 ci bardzo bliski.
30
00:03:41,500 --> 00:03:45,060
Serce rwie si臋, by by膰 z rodzin膮, ale tu
jestem bardziej potrzebny.
31
00:03:45,940 --> 00:03:48,380
Przysi臋ga艂em kr贸lowi Kazimierzowi, a
teraz tobie, panie.
32
00:03:50,620 --> 00:03:52,040
Takich ludzi nam potrzeba.
33
00:03:53,140 --> 00:03:56,760
Te potrzeby stawiam wy偶ej ni偶 偶a艂o艣膰
mojej siostry.
34
00:03:57,080 --> 00:03:58,520
Podoba mi si臋 twoja postawa.
35
00:03:59,420 --> 00:04:02,460
Niewielu potrafi przed艂o偶y膰 dobro
wsp贸lne nad dobro rodziny.
36
00:04:02,750 --> 00:04:05,890
Zw艂aszcza, 偶e dobro wsp贸lne wi膮偶e si臋 z
osobist膮 korzy艣ci膮.
37
00:04:08,950 --> 00:04:15,930
Pr贸bowa艂em znale藕膰 pi臋kn膮 fraz臋, by
wyrazi膰 podziw dla pana Andrzeja, kt贸ry
38
00:04:15,930 --> 00:04:17,589
ofiaruje tak wiele ojczy藕nie.
39
00:04:35,310 --> 00:04:39,810
Nie tak wyobra偶a艂em sobie wsp贸lne picie
na tej wyprawie.
40
00:04:40,510 --> 00:04:44,650
Jak wyzdrowiejesz, Kazimierzu, to
napijemy si臋 najlepszego miodu.
41
00:04:50,210 --> 00:04:52,850
Wiesz, 偶e nigdy nie brakowa艂o mi braci.
42
00:04:55,250 --> 00:04:57,190
Ty zawsze by艂e艣 blisko.
43
00:04:58,410 --> 00:04:59,490
Nadal tak b臋dzie.
44
00:05:00,910 --> 00:05:03,170
Przez te wszystkie lata by艂e艣 mi.
45
00:05:04,789 --> 00:05:05,789
Najwierniejszym druhem.
46
00:05:07,730 --> 00:05:08,930
M贸wisz, jakby艣 si臋 偶egna艂.
47
00:05:12,670 --> 00:05:14,470
Kazimierzu, jeszcze do偶yjemy p贸藕nej
staro艣ci.
48
00:05:15,350 --> 00:05:19,790
A do tego czasu b臋dziemy rami臋 w rami臋
walczy膰 w czasie wojny, a polowa膰 w
49
00:05:19,790 --> 00:05:20,790
czasie pokoju, rozumiesz?
50
00:05:22,130 --> 00:05:25,330
Jeszcze to b臋dziesz, Ru艣, b臋dziesz
najpot臋偶niejszym w艂adc膮 Europy.
51
00:05:26,550 --> 00:05:29,030
Kazimierzu, a ja b臋d臋 ci臋 chroni艂,
dop贸ki starczy mi si艂.
52
00:05:30,450 --> 00:05:31,450
Jeste艣 silny.
53
00:05:32,750 --> 00:05:34,350
Ale 艣mierci nie pokonasz.
54
00:05:42,590 --> 00:05:44,890
To nie jest czas na 艣mier膰, Kazimierzu.
55
00:05:48,090 --> 00:05:49,870
Mam do ciebie pro艣b臋.
56
00:05:56,130 --> 00:05:57,490
Co zechcesz, panie?
57
00:05:59,170 --> 00:06:01,710
Pom艣ci膰 艣mier膰 pe艂ki nie mierz.
58
00:06:28,880 --> 00:06:31,960
Oto. To jest nowa suknia?
59
00:06:34,620 --> 00:06:36,960
Nie, pani. Mam j膮 od dawna.
60
00:06:37,560 --> 00:06:39,720
Bo bardzo 艂adnie w niej wygl膮dasz.
61
00:06:40,600 --> 00:06:41,680
Dzi臋kuj臋, pani.
62
00:06:43,440 --> 00:06:45,480
List z chacja? W s艂owie艣ci?
63
00:06:45,720 --> 00:06:46,720
Nie.
64
00:06:48,280 --> 00:06:49,540
Wr臋cz przeciwnie.
65
00:06:52,160 --> 00:06:54,700
Ojciec pisze, 偶e cieszy si臋 dobrze
zdrowie.
66
00:06:55,640 --> 00:06:57,560
Rodze艅stwo mnie pozdrawia.
67
00:07:02,390 --> 00:07:04,050
Wybacz Pani, ale ja musz臋 to wraca膰.
68
00:07:04,570 --> 00:07:09,530
Bo to przedstawienie to by艂o... To a偶
s艂贸w brak. Ja nigdy w 偶yciu nie
69
00:07:09,530 --> 00:07:11,810
czego艣 r贸wnie wzruszaj膮cego. Co prawda
Pani.
70
00:07:12,290 --> 00:07:13,930
Ca艂y wawel m贸wi tylko o tym.
71
00:07:14,370 --> 00:07:17,690
I tak jako艣 od razu ludziom l偶ej na
sercu. Bo oni poj膮膰 nie mogli, 偶e jak to
72
00:07:17,690 --> 00:07:20,930
tacy dzielni rycerze nie zgin臋li. A
przecie nie na darmo.
73
00:07:22,110 --> 00:07:24,630
S艂u偶yli kr贸lowi, kr贸lewu ca艂emu. Nam
wszystkim.
74
00:07:25,850 --> 00:07:27,150
Taka pi臋kna 艣mier膰.
75
00:07:28,410 --> 00:07:29,410
Rycerska.
76
00:07:30,320 --> 00:07:34,840
S艂odka i Ma艂gorzata s膮 Ci bardzo
wdzi臋czne, Pani. Z pewno艣ci膮 same
77
00:07:34,840 --> 00:07:35,799
Ci o tym powiedzie膰.
78
00:07:35,800 --> 00:07:38,180
W sensie, 偶e m贸j zamys艂 da艂 im ulg臋.
79
00:07:38,840 --> 00:07:41,240
Na Wawelu powinno by膰 wi臋cej sztuki.
80
00:07:42,740 --> 00:07:43,740
Je偶eli mog臋.
81
00:07:45,520 --> 00:07:46,520
Prosz臋.
82
00:07:49,660 --> 00:07:54,200
Po to tylko 偶al, 偶e ludzie na rynku
krakowskim nie widzieli tego widowiska.
83
00:07:54,900 --> 00:07:57,200
Wszak rycerze i za nich oddali 偶ycie.
84
00:07:58,410 --> 00:08:00,010
I d艂ugo by o nich pami臋tali.
85
00:08:01,550 --> 00:08:06,030
Bo ludzie dobrzy. To i d艂ugo w sercu
karmi膮 wdzi臋czno艣膰 dla rycerzy.
86
00:08:06,870 --> 00:08:11,430
Dzi臋kuj臋, 偶e m贸wisz o tym. Ja powinnam
urz膮dzi膰 pokaz dla gawiedzi.
87
00:08:11,930 --> 00:08:13,630
Zyskacz pani wtedy umieszczam.
88
00:08:13,950 --> 00:08:17,330
Ale nie o to mi chodzi. Ja nie robi臋
tego dla siebie.
89
00:08:18,230 --> 00:08:19,330
Tylko dla kr贸l.
90
00:08:20,610 --> 00:08:22,230
Kazimierz jest dobry dla Krak贸w.
91
00:08:22,910 --> 00:08:26,770
Pom贸wi臋 z Szafraniec. Niech on om贸wi
wszystko z rajcami. Za kar臋.
92
00:08:27,260 --> 00:08:32,820
偶e nie by艂 przychylny moje pomys艂y. A
tobie wyp艂ac臋 trzy grosze ze skarbca.
93
00:08:33,520 --> 00:08:35,240
Dobre pomys艂y trzeba nagradza膰.
94
00:08:36,320 --> 00:08:37,320
Chod藕 ze mn膮.
95
00:09:06,220 --> 00:09:07,220
Zosta艅cie jeszcze.
96
00:09:07,340 --> 00:09:08,340
Cho膰 kilka dni.
97
00:09:09,740 --> 00:09:10,800
Wiem, 偶e prosz臋 o wiele.
98
00:09:12,220 --> 00:09:15,740
Ale teraz, gdy ojciec jest chory i nie
wiadomo, czy prze偶yje, potrzebuj臋 was.
99
00:09:16,860 --> 00:09:18,060
Nie chc臋 zosta膰 sama.
100
00:09:18,540 --> 00:09:19,680
Nie wiem, co si臋 stanie.
101
00:09:21,640 --> 00:09:23,420
Musimy wierzy膰, 偶e kr贸l wr贸ci.
102
00:09:24,280 --> 00:09:25,660
P艂akam. Tylko kilka dni.
103
00:09:30,420 --> 00:09:32,460
Ksi臋偶na, nasze rodziny czekaj膮 na
pogrzeb.
104
00:09:41,640 --> 00:09:44,440
Krak贸w te偶 musi po偶egna膰
najdzielniejszych rycerzy w kr贸lestwie.
105
00:09:45,180 --> 00:09:47,280
Chyba nie chcecie, by o nich rych艂o
zapomniano.
106
00:10:02,900 --> 00:10:04,220
Zape艂k臋 jej nie mierz臋.
107
00:10:05,420 --> 00:10:07,120
Rozni贸s艂bym Litwin贸w wraz z trz臋by.
108
00:10:08,040 --> 00:10:11,400
A tymczasem musisz zaufa膰 kr贸lowi
Ludwikowi, panie.
109
00:10:13,320 --> 00:10:15,680
Ma pom艣ci膰 moich druh贸w.
110
00:10:18,360 --> 00:10:23,560
Ludwik jest jak m艂ody wilk, co wyrwa艂
si臋 spod pieczy matki. Nie zawiedzie
111
00:10:24,660 --> 00:10:26,620
Poradzi sobie, je艣li umr臋.
112
00:10:27,000 --> 00:10:28,200
B膮d藕 spokojny, panie.
113
00:10:32,880 --> 00:10:34,900
A jak panowie mo偶e...
114
00:10:37,200 --> 00:10:38,780
Skoczyli sobie do gardu?
115
00:10:40,180 --> 00:10:42,500
Czy Ludwikowi do sakiewki?
116
00:10:45,520 --> 00:10:47,340
Tylko b膮d藕 ze mn膮 szczery.
117
00:10:47,720 --> 00:10:50,120
Jestem. Jeszcze 偶yj臋.
118
00:10:50,340 --> 00:10:54,280
Mam prawo wiedzie膰, co si臋 dzieje za
艣cian膮 tej umieralni.
119
00:10:56,400 --> 00:10:59,240
Panowie z艂o偶yli Ludwikowi przysi臋g臋
wierno艣ci.
120
00:11:00,040 --> 00:11:01,420
Szybko si臋 uczy.
121
00:11:02,600 --> 00:11:04,780
Widz臋, 偶e spodziewa艂e艣 si臋 tego, panie.
122
00:11:05,740 --> 00:11:07,160
Sam bym tak zrobi艂.
123
00:11:08,160 --> 00:11:10,420
Chocia偶 m贸g艂 poczeka膰, a偶 odejd臋.
124
00:11:12,420 --> 00:11:15,160
Jeden z twoich rycerzy by艂 tego samego
zdania.
125
00:11:15,600 --> 00:11:18,020
Odm贸wi艂 sk艂adania przysi臋gi. Jeden.
126
00:11:18,960 --> 00:11:19,960
Jasiek.
127
00:11:33,930 --> 00:11:37,790
Powtarzam jeszcze raz. Jak tylko kr贸l
lepiej si臋... Ale ksi臋偶na Kunegunda
128
00:11:37,790 --> 00:11:41,810
powiedzia艂a, 偶e mam przekaza膰
niezw艂ocznie. Ale niezw艂ocznie nie
129
00:11:41,810 --> 00:11:45,110
natychmiast. Kr贸l przyjmie pos艂a艅ca.
130
00:11:56,830 --> 00:11:58,870
No m贸w, jak 偶e艣 si臋 upar艂.
131
00:11:59,710 --> 00:12:02,930
Ksi臋偶na Kunegunda poleci艂a mi przynie艣膰
wie艣ci, mi艂o艣ciwy panie.
132
00:12:04,200 --> 00:12:08,600
W S艂upsku przyszed艂 na 艣wiat wnuk waszej
wysoko艣ci. Ksi膮偶臋 Kazimierz.
133
00:12:08,860 --> 00:12:14,740
Wnuk? Ksi臋偶na El偶bieta powi艂a zdrowe i
silne dzieci臋. Sama te偶 czuje si臋
134
00:12:15,380 --> 00:12:17,120
Bardzo dobre wie艣ci.
135
00:12:17,460 --> 00:12:18,800
Zw膮 go Ka艣ko.
136
00:12:19,420 --> 00:12:24,160
To 艂adnie ze strony ksi臋偶nej, 偶e da艂a
swemu dziecku imi臋 po ojcu.
137
00:12:27,720 --> 00:12:28,940
Moja krew.
138
00:12:29,980 --> 00:12:31,960
M臋ski potomek w rodzinie.
139
00:12:33,720 --> 00:12:36,680
Dajcie mi p艂aszcz i buty. Panie, gdzie
si臋 wybierasz?
140
00:12:37,000 --> 00:12:38,000
Nigdzie.
141
00:12:42,860 --> 00:12:43,860
Mo偶e nie.
142
00:13:14,640 --> 00:13:16,540
C贸偶 to, bracie, odczyniasz z艂e uroki?
143
00:13:17,540 --> 00:13:18,600
Nie zaszkodzi.
144
00:13:19,320 --> 00:13:21,620
Gn臋bi膮 ci臋 dusze zamordowanych Polak贸w?
145
00:13:22,560 --> 00:13:26,200
Czego chcesz? 呕eby艣 si臋 opami臋ta艂.
Kolejny oddzia艂 wr贸ci艂.
146
00:13:27,060 --> 00:13:29,280
Wymordowali ca艂膮 wie艣. Kobiety, starc贸w,
dzieci.
147
00:13:30,320 --> 00:13:32,380
Polacy musz膮 odczu膰, z kim maj膮 do
czynienia.
148
00:13:32,740 --> 00:13:34,840
I bez tego maj膮 nas za okrutnik贸w.
149
00:13:35,080 --> 00:13:35,999
I dobrze.
150
00:13:36,000 --> 00:13:37,600
W ko艅cu zaczn膮 si臋 z nami liczy膰.
151
00:13:38,200 --> 00:13:41,300
Bracie, mo偶na to osi膮gn膮膰 uk艂adami. Po
co przelewa膰 krew?
152
00:13:42,460 --> 00:13:43,500
Komu ty s艂u偶ysz?
153
00:13:45,260 --> 00:13:46,260
W Litwie.
154
00:13:46,400 --> 00:13:47,520
To dowied藕 tego.
155
00:13:48,920 --> 00:13:52,900
Nasz ojciec Giedymin poleci艂 nam uczyni膰
z Litwy pot臋g臋, a nie s艂ug臋 polskiego
156
00:13:52,900 --> 00:13:53,900
pana.
157
00:13:54,140 --> 00:13:58,740
Zapominasz, 偶e nasz ojciec te偶 poszed艂
na uk艂ady. Wyda艂 Aldon臋 za Kazimierza.
158
00:13:58,740 --> 00:14:00,160
Aldona nie 偶yje. Koniec uk艂adu.
159
00:14:01,020 --> 00:14:02,140
Kazimierz ma nas dla nic.
160
00:14:02,620 --> 00:14:04,360
Chce wzi膮膰 Ru艣 jakby by艂a jego.
161
00:14:05,840 --> 00:14:07,960
Wojska polskie i w臋gierskie s膮
liczniejsze.
162
00:14:08,520 --> 00:14:10,660
Dlatego musimy prowadzi膰 wojn臋
podjazdow膮.
163
00:14:12,400 --> 00:14:14,140
Ruszymy oddzielnie na Ru艣.
164
00:14:15,829 --> 00:14:16,850
Sprowokujemy wroga do ataku.
165
00:14:18,090 --> 00:14:20,270
A potem go otoczymy te z jednej, a z
drugiej strony.
166
00:14:21,390 --> 00:14:23,130
I zepchniemy w kierunku bagien.
167
00:14:25,490 --> 00:14:27,270
Potopi膮 si臋 w nich jak muchy w miodzie.
168
00:14:45,840 --> 00:14:47,360
Nie mo偶emy zosta膰, cudko.
169
00:14:50,040 --> 00:14:54,360
Brat Wojciech powiedzia艂, 偶e jak tylko
kr贸l poczuje si臋 lepiej, to od razu
170
00:14:54,360 --> 00:14:55,360
przywioz膮 go na Wawel.
171
00:14:57,440 --> 00:15:00,500
Tedy Kunigunda b臋dzie spokojniejsza. A
je偶eli nie, wyzdrowiej?
172
00:15:00,760 --> 00:15:01,760
Musimy wierzy膰.
173
00:15:03,540 --> 00:15:04,920
Tylko tyle nam powrotaj.
174
00:15:09,300 --> 00:15:11,200
Nie wiem, co zrobi臋, jak go ujrz臋.
175
00:15:13,840 --> 00:15:14,840
M贸w jasniej.
176
00:15:16,720 --> 00:15:20,040
Boj臋 si臋, 偶e wyjd膮 na ja wszystkie moje
k艂amstwa i oszustwa.
177
00:15:21,040 --> 00:15:22,560
呕e jestem okropna.
178
00:15:23,460 --> 00:15:24,580
Nie jeste艣.
179
00:15:26,600 --> 00:15:28,640
呕e to ja zabi艂am twojego ojca.
180
00:15:30,380 --> 00:15:33,240
呕e by艂am najgorsz膮 偶on膮 najlepszego z
m臋偶贸w.
181
00:15:35,000 --> 00:15:36,940
Mnie te偶 dr臋cz膮 wyrzuty sumienia.
182
00:15:39,380 --> 00:15:40,720
I to od tylu lat.
183
00:15:42,680 --> 00:15:44,340
Ale nie popadam w ob艂臋d.
184
00:15:54,250 --> 00:15:56,510
Zostaniemy na Wawelu jeszcze kilka dni
dla Kunegundy.
185
00:15:57,570 --> 00:16:00,490
Jedyne, co mo偶emy zrobi膰 dobrego, to nie
my艣le膰 tylko o sobie.
186
00:16:08,890 --> 00:16:11,830
Ju偶 ko艅cz臋, panie. Ju偶 ko艅cz臋.
187
00:16:13,890 --> 00:16:14,890
O niebiosa.
188
00:16:16,010 --> 00:16:20,130
Spodziewa艂em si臋 marsza艂ka, ale pomyli膰
pani ciebie z nim, to doprawdy...
189
00:16:20,620 --> 00:16:24,120
Trzeba oczu nie mie膰. O wybaczenie
b艂agam. Nie gniewam si臋 na ciebie,
190
00:16:24,140 --> 00:16:25,140
Bart艂omieju.
191
00:16:26,360 --> 00:16:29,180
Od dzi艣, pani, b臋d臋 s艂awi艂 tw膮
艂atkawo艣膰.
192
00:16:29,480 --> 00:16:31,040
A zrobisz dla mnie co艣 jeszcze?
193
00:16:31,240 --> 00:16:32,240
Co zechcesz, pani?
194
00:16:36,220 --> 00:16:37,220
Zapitaj mi.
195
00:16:43,280 --> 00:16:44,540
To do kr贸lowej.
196
00:16:45,760 --> 00:16:49,100
Ja jestem pisarzem, obowi膮zuje mnie
tajemnica. Rozumiem.
197
00:16:52,200 --> 00:16:56,720
Ale mo偶e... Robisz wyj膮tek?
198
00:16:59,620 --> 00:17:00,620
Dla mnie?
199
00:17:06,520 --> 00:17:08,980
Przygotowa膰 oddzia艂y, nie marsz o
艣wicie.
200
00:17:09,500 --> 00:17:13,599
Ruszymy na po艂udnie. Za kilka dni
powinni艣my stan膮膰 wobec wojsk polskich i
201
00:17:13,599 --> 00:17:15,380
w臋gierskich. Czego?
202
00:17:15,599 --> 00:17:18,440
Przyby艂 pos艂aniec z Wilna, panie. Ma
pilne wielki.
203
00:17:20,619 --> 00:17:21,619
Rozejrz.
204
00:17:27,880 --> 00:17:28,739
Kto艣 ty?
205
00:17:28,740 --> 00:17:33,440
Przyjaciel. Mam wiadomo艣膰 o twojej 偶ony,
panie. Ksi臋偶ny Julianny. Powi艂a
206
00:17:33,440 --> 00:17:37,280
dzieci臋? Kiedy wyrusza艂em, zacz臋艂y si臋
b贸le. Na c贸偶 ja tam potrzebny?
207
00:17:37,540 --> 00:17:40,380
Jak 艣wiat 艣wiatem, kobiety radz膮 z tym
sobie same.
208
00:17:40,620 --> 00:17:44,060
Ksi臋偶na prosi, by艣 jak najszybciej
przyby艂 na zamek, panie.
209
00:17:45,360 --> 00:17:48,900
No wiem, 偶e to jej pierwsze dzieci臋, ale
czas wojny, moje miejsce tutaj.
210
00:17:49,200 --> 00:17:50,440
Ksi臋偶na obawia si臋 spisku.
211
00:17:50,760 --> 00:17:53,760
Czuj臋, 偶e to z jej grozi. Jej i jej
dziecku! M贸w, co wiesz.
212
00:18:00,679 --> 00:18:01,940
Juto, mam wie艣ci.
213
00:18:04,260 --> 00:18:05,540
Dowiedzia艂am si臋, co by艂o w li艣cie.
214
00:18:07,860 --> 00:18:10,360
Tym, kt贸ry tak zasmuci艂 kr贸low膮 od jej
ojca.
215
00:18:14,400 --> 00:18:15,400
Kr贸lowa ci臋 wyzna艂a?
216
00:18:15,660 --> 00:18:17,840
Nie, poprosi艂am kogo艣, 偶eby mi
przeczyta艂.
217
00:18:18,180 --> 00:18:19,180
Ale czy to wa偶ne?
218
00:18:19,380 --> 00:18:21,480
Wa偶ne, je艣li kr贸lowa nie chcia艂aby艣
czyta艂a.
219
00:18:22,000 --> 00:18:23,440
A niby jak mam jej pom贸c?
220
00:18:24,140 --> 00:18:25,640
Zreszt膮, jak nie chcesz, to mog臋 nie
m贸wi膰.
221
00:18:27,960 --> 00:18:28,960
M贸w.
222
00:18:30,520 --> 00:18:33,620
Landgraf gani kr贸low膮, 偶e nie da艂a
kr贸lowi potomka.
223
00:18:34,040 --> 00:18:37,460
Wtedy syn odziedziczy艂by korona, tak
sama jest w sobie winna.
224
00:18:37,820 --> 00:18:38,820
Biedna nasza pani.
225
00:18:38,980 --> 00:18:44,220
Nie dosy膰, 偶e sama si臋 tym dr臋czy, 偶e
Adelaida nie ma powrotu do Hesji.
226
00:18:44,740 --> 00:18:46,580
I o to w艂a艣nie chodzi w艂adcom.
227
00:18:46,780 --> 00:18:49,840
呕eby ich c贸rki chodzi艂y dziedzic贸w i
pomna偶a艂y maj膮tek.
228
00:18:50,360 --> 00:18:53,980
Landgraf Henryk nie tylko swoich
poddanych trzyma tward膮 r臋k膮, ale tak偶e
229
00:18:53,980 --> 00:18:55,660
dzieci. W ko艅cu z b膮ku 偶elazny.
230
00:18:56,400 --> 00:18:59,220
Nawet 偶ona od niego uciek艂a. Stary
cz艂owiek.
231
00:18:59,610 --> 00:19:01,650
W li艣cie gani te偶 ksi臋偶n膮 Kunegund臋.
232
00:19:02,090 --> 00:19:05,790
呕e jej w艂asny m膮偶 nie chce jej zna膰, 偶e
trzyma j膮 w dale od siebie.
233
00:19:06,390 --> 00:19:11,150
Nie tylko w艂asnej c贸rki nie powarza, ale
te偶 kr贸lestwa polskiego. Kto mu da艂
234
00:19:11,150 --> 00:19:12,290
prawo drbi膰 z Polski?
235
00:19:13,490 --> 00:19:18,490
Same drbi艂y艣my jad膮c tutaj, bo jej nie
zna艂y艣my. A teraz ciesz臋 si臋, 偶e nie
236
00:19:18,490 --> 00:19:19,690
jeste艣my ju偶 na dworze w Hesli.
237
00:19:20,190 --> 00:19:21,470
Tak, wiem, Juton.
238
00:19:21,990 --> 00:19:25,570
呕e jeste艣 rada z powodu pewnego rycerza.
239
00:19:26,230 --> 00:19:27,530
Teraz to jest niewa偶ne.
240
00:19:28,110 --> 00:19:29,410
Trzeba pom贸c kr贸lowej.
241
00:19:36,750 --> 00:19:39,030
Kto m贸g艂by powa偶y膰 si臋 na co艣 takiego?
242
00:19:44,610 --> 00:19:46,150
Kto艣, kto ci臋 nienawidzi.
243
00:19:47,050 --> 00:19:48,330
Nie mam wrog贸w.
244
00:19:48,670 --> 00:19:49,730
Ka偶dy ich ma.
245
00:19:50,870 --> 00:19:53,150
Krzy偶acy mieliby wys艂a膰 skrytob贸jc贸w.
246
00:19:54,070 --> 00:19:56,710
Raczej kto艣, kto chce si臋 zem艣ci膰.
247
00:19:58,060 --> 00:19:59,080
O czym ty m贸wisz?
248
00:19:59,480 --> 00:20:03,140
Tw贸j dawny druh, Kazimierz, dosta艂
niedawno przesy艂k臋.
249
00:20:03,400 --> 00:20:05,960
Nie, ja j膮 wys艂a艂em. Ale Kazimierz mo偶e
o tym nie wiedzie膰.
250
00:20:07,960 --> 00:20:11,160
Nie zabi艂bym mojej 偶ony i dziecka. Sk膮d
wiesz?
251
00:20:11,440 --> 00:20:14,200
Wiem. Ma honor, ceni zasady.
252
00:20:14,400 --> 00:20:15,760
Wiara mu na to nie pozwala.
253
00:20:17,020 --> 00:20:19,020
Sk膮d w tobie taka naiwno艣膰, bracie?
254
00:20:20,820 --> 00:20:24,220
A mo偶e to Perkun uwierza w nasz膮 rodzin臋
za to, co艣 ty zrobi艂?
255
00:20:28,140 --> 00:20:29,140
Jed藕 do Wilna.
256
00:20:30,920 --> 00:20:33,460
Na wypraw臋. Mo偶e zd膮偶ysz wr贸ci膰 nim.
257
00:20:33,720 --> 00:20:34,720
Wyrusz臋.
258
00:20:36,480 --> 00:20:38,580
Ten pos艂aniec, nie znam go.
259
00:20:39,320 --> 00:20:40,320
Mo偶e k艂ama艂.
260
00:20:40,800 --> 00:20:42,700
Nie, nie, nie. Wszystko si臋 zgadza.
261
00:20:43,740 --> 00:20:47,960
Szeptucha m贸wi艂a, 偶e Perkun si臋 gniewa i
偶e trzeba dba膰 o nowe 偶ycie, 偶eby
262
00:20:47,960 --> 00:20:48,960
odwr贸ci膰 urok.
263
00:20:50,280 --> 00:20:51,980
Jed藕. Lepiej to sprawdzi膰.
264
00:21:03,500 --> 00:21:06,800
Trzeba tylko odzyska膰 przychylno艣膰
Perkuna.
265
00:21:11,980 --> 00:21:14,560
Najbardziej kr贸lowej szkodzi marsza艂ek
Szafchaniec.
266
00:21:14,820 --> 00:21:18,760
Podwa偶a jej decyzje, kpi i uwa偶a, 偶e sam
pozjada艂 wszystkie rozumy.
267
00:21:19,380 --> 00:21:20,720
Musimy utrze膰 mu nosa.
268
00:21:21,660 --> 00:21:23,060
Zakontromitujmy go. Jak?
269
00:21:23,420 --> 00:21:27,600
Nawet gdyby艣my wiedzia艂y, jak mu
zaszkodzi膰, w razie zdemaskowania my za
270
00:21:27,600 --> 00:21:30,880
odpowiemy. A ja nie mam zamiaru st膮d
wyje偶d偶a膰 z powodu marsza艂ek
271
00:21:30,940 --> 00:21:33,220
Tak, wiem, Juto, 偶e nie chcesz st膮d
wyje偶d偶a膰.
272
00:21:33,500 --> 00:21:34,500
Tylko co zrobimy?
273
00:21:35,020 --> 00:21:40,040
Moja matka mawia艂a, 偶e jak nie mo偶na
czego艣 zmieni膰, to trzeba to pokocha膰.
274
00:21:40,240 --> 00:21:41,300
Pokocha膰 szafra艅ca?
275
00:21:42,180 --> 00:21:47,400
Niedos艂ownie. Wystarczy, 偶e u偶yjesz
swojej urody, 偶eby go omota膰. Ja? Ja nie
276
00:21:47,400 --> 00:21:52,520
mog臋. I niby co to da? Jak marsza艂ek
b臋dzie jad艂 ci z r臋ki, a jestem pewna,
277
00:21:52,520 --> 00:21:56,520
nie b臋dziesz si臋 musia艂a za bardzo
wysila膰, wtedy podpowiesz mu, 偶eby
278
00:21:56,520 --> 00:21:58,100
kr贸low膮 i pom贸g艂 jej rz膮dzi膰.
279
00:21:58,620 --> 00:22:01,660
W 偶yciu nie b臋d臋 si臋 wdzi臋czy膰 do tego
rudzielca.
280
00:22:02,890 --> 00:22:04,950
Poza tym on jest jak nie przeznaczony.
281
00:22:05,850 --> 00:22:08,050
Mam zrobi膰 z siebie po艣miewisko?
282
00:22:08,270 --> 00:22:12,970
Jagna mi艂uje Karla. Jak my艣lisz, czemu
ju偶 tyle czasu sp臋dza z chorym ojcem?
283
00:22:13,370 --> 00:22:15,190
Bo chc臋 by膰 blisko niego.
284
00:22:15,450 --> 00:22:17,370
Bo chc臋 odwlec 艣lub.
285
00:22:17,770 --> 00:22:19,150
Wy艣wiadczysz jej przys艂ug臋.
286
00:22:20,090 --> 00:22:23,230
A przede wszystkim naszej kr贸lowej.
287
00:22:28,770 --> 00:22:30,290
Rzek艂, 偶e chce mnie widzie膰.
288
00:22:30,950 --> 00:22:35,640
Karlowi. Medykowi, a on przekaza艂 mnie.
Wszystkich ju偶 dzisiaj 偶egn膮. Wida膰
289
00:22:35,640 --> 00:22:36,680
psychowe pora na mnie.
290
00:22:38,020 --> 00:22:39,740
Medyk co艣 m贸wi艂 o stanie kr贸la?
291
00:22:39,940 --> 00:22:44,540
Nie, ale mia艂 smutne spojrzenie.
Przyznam ci si臋, Andrzeju, 偶e im
292
00:22:44,540 --> 00:22:45,540
艣mierci przygn臋bia.
293
00:22:45,900 --> 00:22:47,400
Pami臋tam, jak ojciec umiera艂.
294
00:22:48,780 --> 00:22:52,960
呕al patrze膰. Tylko zrozumia艂e, 偶e ojciec
to ojciec. Nie tylko dlatego.
295
00:22:53,840 --> 00:22:56,460
Co innego zgin膮膰 na polu walki, ale w
艂o偶u.
296
00:22:57,380 --> 00:23:01,690
Tu偶 wola艂bym zgin膮膰 od... Miecza
nieprzyjaciela. Byle nie pr臋dko si臋 to
297
00:23:01,710 --> 00:23:04,430
panie. Kr贸lestwo ci臋 teraz potrzebuje.
Wiem.
298
00:23:05,290 --> 00:23:06,970
Mam tu du偶o do zrobienia.
299
00:23:13,810 --> 00:23:16,430
Rodwiku. Rad jestem ci臋 widzie膰.
300
00:23:18,570 --> 00:23:19,570
Podaj wino.
301
00:23:22,910 --> 00:23:27,690
Pozw贸l, 偶e udziel臋 ci kilku porad
taktycznych, zanim wyruszysz z wojskami
302
00:23:27,690 --> 00:23:29,680
Ru艣. Poznam dobrze Litwin贸w.
303
00:23:30,160 --> 00:23:32,000
Ale najpierw napijmy si臋 wina.
304
00:23:32,800 --> 00:23:34,800
Z Italii. Daj臋 si艂臋.
305
00:23:35,680 --> 00:23:38,120
Wkr贸tce wstan臋 i wyrusz臋 za tob膮.
306
00:23:38,340 --> 00:23:39,800
Lepiej si臋 czujesz, wuju.
307
00:23:40,260 --> 00:23:44,360
Ty za to wygl膮dasz, jakby艣 ducha
zobaczy艂. Nie wybieram si臋 jeszcze na
308
00:23:44,360 --> 00:23:45,299
艣wiat.
309
00:23:45,300 --> 00:23:46,340
Wznie艣my toast.
310
00:23:47,000 --> 00:23:48,220
Za wypraw臋.
311
00:23:48,880 --> 00:23:50,220
Najpierw za mojego wnuka.
312
00:23:51,080 --> 00:23:53,760
Ksi臋cia Kazimierza. W艂a艣nie przyszed艂 na
艣wiat.
23902
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.