Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Szwedki w akademiku.
Nie spodnie dzieci z tych moich pięknych szwedek.
Całe lato spędzamy w starym zamczystku i dużo się wygłupiamy.
Wieczorami padają zmęczone na łóżko i rano nie mogą wstać. Ale jako francuska
nie sypiam długo. Astrid położyła się i od razu zasnęła. Całą noc nie poruszyła
się o milimetr.
Długonoga Christine zasypia ostatnio, bo czyta biografię kobiet.
I patrzy jak reszta śpi.
Greta ma wyjątkową cechę.
Jest piękna, zabawna i pomysłowa, kiedy trzeba coś uknąć.
Długowłosa blondynka to Lil, która, krótko mówiąc, podnieca mężczyznę. A to
Inga, która zakochała się w naszym wuefiście. A przynajmniej bardziej niż
reszta.
Przede wszystkim chcemy się dobrze bawić. Z wyjątkiem Selmy, która myśli
jednym. O swoim dziewictwie, także nocami, ale wtedy wszyscy już śpią.
Kto wie, może nie myśli o dziewictwie, tylko o jego straceniu.
Kto to może wiedzieć?
Jeśli szybko się nie obudzą, będę musiała marcić się naszą wychowawczynią.
Jeśli się nie mylę, za chwilę zadzwonić dzwonkiem na pobudkę.
Jak zawsze to ja muszę je budzić.
Wstawać! Wszyscy wstawać!
W niedzielę jedziemy na rowerach, a w tygodniu gimnastykujemy się.
W tym czasie panna Stein przygotowuje śniadanie. Ale najpierw muszę obudzić
szwedki. Musicie wstawać! Panna Stein już dzwoniła.
Wstawajcie.
Wstawajcie wreszcie.
Nie masz serca, Mary France.
Zostaw ją, inaczej wiedźma by tu przyszła.
To ja pomogę, Mary France.
Wstawaj.
Oszalałaś? Na twoim punkcie.
Wstawać, ty też?
Wstawać, jak to mówili do zająca.
Inga, wstałaś już?
Marie -France cię wyciągnie. Co dalej? Ale to... O co pytasz? O bajkę o lisie i
zająku.
Powiedz, czy skończyło się na seksie?
To twoje skrośne myśli. Nie ma nic dalej.
Bo ty masz zawsze czyste.
Dobrze wiem, o czym myślisz. Tylko bez rzucania kamieniami.
Wszystkie dobrze wiemy, że kręcicie nasz WF -ista.
We Francji się aż tyle o takich rzeczach nie rozmawia.
Ba, ma się zajęte usta, co?
Wystarczy, muszę się ubrać. Ja też.
Gdzie moja bluzka?
Ład.
Dzięki. To moje, suko.
Nie, to jest moje.
Oddawaj. A co z Selmą?
Śni o księciach bajki.
A co z facetem, który nas podglądał?
Postanowiłyście coś?
Lily i Selma mają plan.
Ale jaki?
Opowiedzcie. Nie, nie, potem.
Czas na gimnastykę.
Raz, dwa, raz, dwa.
Zawsze lubiłam sport.
Jasne, jasne.
Żeby nie paść ze śmiechu, robię pajacyki.
Kto budzi Selmę?
Ostatnia.
Wstawaj.
Codziennie to samo. Zawsze budzisz się ostatnia.
Wstawaj wreszcie.
Czekajcie na mnie. Już idę. Zaczekajcie.
Stójcie. Stójcie.
Zaczekajcie. Stójcie.
Zaczekajcie. Tak wygląda nasz każdy ranek.
Biegniemy za naszym nauczycielem, a Selma jest z tyłu.
WSista nigdy się nie obraca, a my biegniemy za nim.
Z celmą na samym końcu dobiegamy do szerokiej łąki.
Szeroko ramiona.
Gotowe? To raz, dwa, raz, dwa.
A teraz na zmianę. Dostykamy czubków palców.
Raz, dwa.
I wystarczy. Teraz na plecy.
Rowerek.
Dalej.
Nie przestajemy.
Bardzo dobrze.
A teraz przyspieszamy.
Dziękuję.
Wracamy do pensjonatu, bierzemy prysznic i idziemy na śniadanie.
Tam rozmawiamy o najważniejszych rzeczach.
Gdy jest ładna pogoda, jadamy na dworze.
Thelma oczywiście przychodzi ostatnia.
Jeszcze komuś kawy? Ja proszę.
Dziękuję. Ja też.
Nie zapomnij o mnie.
Chodź tutaj.
Co opowiadaj o swojej słabości do błepisy?
Mojej? Nie.
Kocham umieśnionych.
Jaką teraz mamy lekcję?
Angielski, kochana. Dobrze, szybko zleci.
A Kerstin jak zawsze patrowica.
Zawsze coś śpisuje, o niczym innym nie myśli.
Co to może być?
Co tam masz? To będzie niespodzianka.
Niespodzianka? To opowiadaj. To wynalatek, który wam się spodoba.
Spróbuję, czy i będzie palce lipać.
Nie tylko palce.
Poczekamy na niespodziankę.
Może coś ci podpowiemy?
Widzę, że to rower.
Dzwonek już dzwoni.
A teraz wszystkie razem.
Zajmę czatownik i rzeczownik.
Popołudnia są dla nas.
Kerstin idzie do pracowni, żeby pracować nad wynalazkiem.
Zastanawiamy się, co to będzie.
Ma to być wyjątkowe, genialne dzieło.
Lilu udało się trochę podejrzeć. Będzie miało związek z rowerami.
Naszymi rowerami.
Kerstin włożyła w to dużo pracy i jesteśmy jej za to wdzięczne.
Kiedy Kerstin pracowała nad tym dziełem, Lidu i Selma wyjechały z zamku.
Tylko mi zauwały na tyle, żeby powiedzieć, gdzie i po co jadą.
Postanowiły zająć się w końcu facetem, który ostatnio nas wszystkie podglądał.
Nie poszło jednak zgodnie z planem.
Co było tutaj?
Wszystko wzięłaś?
Przygotowałam się.
Czy nie są piękne?
Zobacz ile tam ich jest.
Nie widzę go. Przyjdzie?
Boi się?
Jasne, że nie.
Co jeśli nie przyjdzie?
Przyjdzie, nie martw się.
A jeśli zgłosi to na policję?
Wątpię.
Zapytaliby go, dlaczego to zrobiłyśmy.
Widzę go, widzę. Ja też. Chodź do rzeki.
Wiesz, co robić?
Chodźmy do wody.
Oszalałaś? Nie umiem pływać.
To zamocz tylko stopy jak ja.
Dziękuję, wolę zostać sucha.
Trzeba schłodzić nagie ciało wodą.
Uspokójmy się trochę, bo jeszcze się ciebie przestraszy.
Czy to nie cudowne, kiedy słońce tak pięknie odświetla nasze ciała?
Adam i Ewa mieli szczęście.
Widzieli się cały czas nago i zrobili to, co zakazane.
Też chcę zrobić coś zakazanego.
Zrobimy. Tylko mężczyzna przyniesie mi szczęście.
A ty komu chcesz przynieść szczęście?
Jest tam w trawie.
Wiesz, co masz robić.
Przeżyje to?
Za godzinę się obudzi.
Chętnie z nim o tym porozmawiam.
Marsz, boczuchu.
Śpij, zasypiaj.
Lil jest nieprzytomny.
Już idę.
Rozebrać go? Oczywiście.
Szybciej.
Trzymaj. Dzięki.
Ale duże.
To proszę z cyzory.
Proszę.
Przeżyje straszny szok. Nie mraknie.
Niedługo ktoś go znajdzie.
Muszę opowiedzieć o tym Mary France.
Będzie dobry wpis w pamiętniku.
Nigdy czegoś takiego nie robiłam.
Nawet nie wiesz, do czego jesteś zdolna.
Otwierasz mi oczy. Dziękuję.
Nie żałujesz, że zrobiłaś mu coś takiego?
Nie.
Szkoda mi to.
Zasturzył na to.
No wiem.
Nigdy więcej nie zrobię czegoś takiego.
Ja też nie.
Gotowa? Tak, tylko majtki.
Musimy wyrzucić jego rzeczy.
Wiem.
Pospiesz się.
Spokojnie, dalej śpij.
Pocałujesz go na dobranoc?
Nie chcę go dotykać.
Dostał lekcję, której szybko nie zapomnił.
Największym zaskoczeniem w historii było to, że Lili jednak miała wyrzuty
sumienia.
Zawróciła więc, żeby uwolnić mężczyznę i go przeprosić.
Nie wiedziała, jak może to wszystko naprawić.
Ale uznała, że na miejscu na pewno na coś wpadnie. I tak też było.
Opowiadała mi później, że przeprosiny nie wymagały wielu słów.
W międzyczasie Kerstin rozwijała projekt.
W sekrecie pokazała go Grecie, bo potrzebowała pomocy.
Naciskamy na pedały i dźwignia się wtedy porusza.
A to raczej nie będzie przyjemne.
Dlatego pójdziesz do seks -shopu.
Musimy znaleźć coś, co będzie mieściło się w tej dziurze.
Nie byłam nigdy w takim sklepie, ale wiem, czego szukasz.
Chcę wam sprawić przyjemność.
Jak dużą przyjemność?
Jak największą.
Przyjemności nigdy za wiele.
Tekst shop był bardzo ciekawy.
Pełen książek, gazet i gadżetów.
Ale jedno mnie martwiło.
Byli tam tylko mężczyźni, którzy rozebrali mnie wzrokiem.
Jeden z nich musiał być Meksykaninem.
Widziałam w jego oczach, co chciałby ze mną zrobić.
Nie spodziewałam się czegoś takiego.
Leżałam nago w prażącym słońcu.
Mężczyzna brał w garść gorący piasek i powoli wycypywał go na moje piersi.
Ale najprzyjemniej było, gdy wysypywał go w jeszcze inne miejsce.
Był też młody chłopak.
Greg chciał, żebym leżała przed nim naga na dywanie.
Było zabawnie.
Nieustannie go do mnie ciągnęło i pozostawał twardy.
Patrzył na mnie twoimi ciemnymi oczami, które rozpalał ogień.
ale nie podchodził do mnie.
A wtedy spojrzał na mnie Anni.
To był cudowy numerek.
W jego oczach byłam wysportowana i wchodził we mnie głęboko.
Musiałam się jednak skupić na moim zadaniu.
Po to tutaj przyszłam.
Tak, taką wielkość miałam na myśli.
Nie za mały i nie za duży.
Koniecznie dwanaście sztuk.
Tak.
Poproszę dwanaście.
Słucham? Masz na myśli, że chcesz kupić ich aż 12?
Czy to takie dziwne?
Dlaczego 12?
Kurtowo będzie taniej. Ale aż tyle?
Szybko się zużywają.
Najpierw proszę zapłacić. Oczywiście.
Jako, że to pani pierwszy zakup, dorzucę rabat na 10%. Dziękuję. Mogę zapakować
w jedną siatkę?
Czyli wszystkie do jednej.
Ale mi się chciało śmiać.
Przedawca i klienci rozmyślali...
Co zrobię z moim zakupem? Gdyby wiedzieli, do czego ich użyję, pewnie
się razem ze mną.
Dziękuję za wizytę.
Nie ma za co. Zapraszam ponownie. Do widzenia. Do widzenia i powodzenia.
Dzięki temu Christine zdobyła ostatnią część potrzebną do tego dzieła.
Obiecałam ci wiele. Co myślisz o wyniku końcowym?
Jestem pod wielkim wrażeniem.
Ja też wypróbować.
Jedziesz ze mną?
Dobrze, ale bez nich.
Zawsze byłam zwolenniczką emancypacji.
Niezależności od mężczyzn.
Tego też. Na pewno przejdziesz do historii jako wielka wynalazczyni.
No to lecimy.
Jedziemy. Ale fajnie.
Tak.
Uważaj. Stresuję się.
Nie stracuj się i korzystaj.
Niebiańsko.
Kupiłaś idealny rozmiar. Też tak myślę.
Jedziemy dalej? Tak.
Kiedy Kerstin i Greta cieszyły się twoją przejażdżką, panna Stein pojechała na
twój codzienny spacer.
Myślała, że nikt jej nigdy nie zauważył, ale dawno wszystko odkryłyśmy.
Często się jej przypatrywałyśmy, kiedy padała w ramiona swego kochanka.
Ich namiętność była gorąca niczym lawa.
Karl!
Wystarczy tego wędkowania.
Nie zostawisz mnie po samej. Nie mogę się już doczekać, kiedy mnie zaspokoisz.
Więc kończ badanie i się rozbieraj.
Wystarczająco długo czekałem.
Mamy mało czasu.
Niestety.
Pospieszmy się.
Zawsze będę na ciebie czekał.
Tylko siła wyższa może mnie zatrzymać.
Chciałbym, żebyśmy mieli więcej czasu.
Chodzi w me ramiona.
nie będą potrzebne.
Kolejny dzień zaczął się jak zwykle.
Musiałam krzyczeć na dziewczyny, żeby wdrożyły na poranną gimnastykę.
WFIS jak zawsze wydarł przodem niczym rozdziszony byt.
A my za nim.
Selema oczywiście przyszła ostatnia.
Nie mogłyśmy pozwolić, żeby było jak zawsze.
Sprawdzimy czy jest mężczyzną.
Ramiona szeroko.
I raz, dwa, trzy. Raz, dwa, trzy.
W lewo, w lewo, w prawo, w prawo. W
lewo, w lewo, w prawo, w prawo. I dłońmi sięgamy do stóp.
I raz, dwa, raz, dwa.
Tego dnia Greta odsyła leśnika, który patrzył na nasze ćwiczenia.
A z którym później dobrze się zabawimy.
Czy może się pan odwrócić?
Raz, dwa i wystarczy.
Słucham, co się stało?
Wy się zabawiłyście? Kolej na mnie.
Skoro tak wolicie.
Widziałeś się już takiego mężczyznę?
Trzeba odpotrenować, żeby dojść do takiej formy.
Pokażę wam, za co zdobyłem tyle nagród.
I tak.
Jak się wam podoba?
Mogę jeszcze tak.
Mogę dosnąć?
Oczywiście.
Wszystkie możecie sprawdzić.
Jakie twarde.
Trzeba nad sobą pracować.
Ale fajnie.
Codziennie trenuję trzy godziny.
Codziennie? Tak, bez wyjątku. Inaczej to się mija z celem.
Gdy tylko mam chwilę wolnego, pracuję nad formą.
Pokazał nam mnóstwo pust, które wydatniały jego mięśnie. Mięśnie były
wielką słabością.
A w zamku pracowali robotnicy.
Ich przybycie zapoczątkowało jeden z najciekawszych wpisów w pamiętniku.
To był wieczór pełen wrażeń.
Skończyliśmy druhu.
Może wypróbujemy prysznic? Dobrze.
Tak oto zapieczętował się ich los na resztę dnia.
Nie spodziewali się tego, co nadejdzie.
Nie będę się musiał myć w żonę.
Ja tak samo.
Odkręcisz wodę?
Co o ten zawór?
Jak dobre piśmienie.
Chowajmy się.
Idą tu.
Zobaczcie, woda już jest odkręcona. Faktycznie.
Pomożesz mi z plecami?
Dziękuję.
Jaka gorąca.
I jak było zobaczyć twoją miłość nagon?
Nie wtyć się.
Głupoty gadasz.
Przecież go kochasz.
Tam są mężczyźni.
Pomocy. Pospieszcie się.
Schowajmy się.
Tutaj.
Pod biurkiem.
Zajęte. Już to. Co?
Już to się nada.
To ja też idę.
Może są w szafie?
Tak,
w szafie.
Wyciągnijmy rzeczy.
Na pewno tu są. Potem poszukamy.
Musimy zamknąć za sobą drzwi.
Kurde, co nas załatwiły?
Dlaczego? Nie możemy stąd wyjść.
To wcale nie takie złe.
Wcale nie chcę stąd wychodzić.
Musimy poczekać do wieczora, żeby ich ukarać.
Reszta dnia musi przebiec jak zawsze.
Dokładnie, Le.
A tu na dole napisz, ja mam.
Muszę ci potem opowiedzieć o leśniku, który nas podglądał.
Dobrze, Lil.
Możesz usiąść.
Selma.
Już idę?
Proszę bardzo.
Dokończ. Pierwsze zdanie.
Poszłam tam.
Gdzie? Gdzie mam napisać? Tutaj.
La.
Jesteś pewna?
Twoja znajomość z francuskiego pozostawia wiele do życzenia.
Co koniec na dzisiaj, żeby Thelma nauczyła się do jutra pisać?
Macie wolne do końca dnia.
Podejrzewam, że to panna w stanie chciała mieć wolną resztę dnia.
Kilka minut po tym, jak nas zwolniła, widziałyśmy, jak wyjeżdża na rowerze.
Tak bardzo tęskniłam, że przyjechałam wcześniej.
Im wcześniej, tym lepiej. Wszystko dobrze?
To chodź tu. Już idę.
Chodź, skarbie.
Właśnie tak.
Greta opowiedziała Kerstin o leśniku.
Kerstin chce mu dać nauczkę.
Wszystki miały brać w tym udział, ale wolałyśmy zbierać siły na noc.
Więc tylko Inga poszła z Kerstin zagrać w kotka i myszkę.
To musi być on.
To on.
Przypatrz się.
Koty znalazły więc myszkę, a to, co dla niej przygotowały, powinno na długo
zapaść jej pamięci.
Dobrze wygląda.
Wiesz, co robić? Wiem.
Dziękuję.
Kerstin dobrze się bawiła przy wkurzaniu leśnika. A teraz bawiła się jeszcze
lepiej z jednym z robotników.
Jej najlepsza przyjaciółka Greta też korzystała z życia.
To byli prawdziwi mężczyźni, którzy wiedzieli co i jak.
Astrid też nie została pominięta, a ja...
Mi też nie zostało to oszczędzone.
Obawiałam się jednak wrogich awansów od tyłu.
Ale okazało się, że to nie wróg, a przyjaciel.
A takich przyjaciół powinno się widać z radością.
Opisałabym to dokładniej, ale to nie takie łatwe w tej sytuacji.
Przepraszam, czy mogę się położyć?
Tak.
Dziękuję, to miłe z Pani strony.
Żyjesz jeszcze?
A masz.
Selma jak zwykle spóźniona. Ale co się odwlecze, to nie uciecze.
Następnego ranka wszyscy głęboko spały.
Pobudziłam się w ostatnim momencie, żeby wyrzucić chłopaków.
Chciałam szybko opisać wszystko w pamiętniku, ale coś się stało.
Panna Stein nakryła tych śpioków.
Zmęczony jestem.
Cholera! Stać! Idziecie do pokoju dziewczyn? Nie! Tak, nie! Zejdź!
Przepraszamy, to nieporozumienie.
Szukamy czegoś innego.
Wyobrażam sobie.
Byli zbyt zmęczeni, żeby się bronić.
Wynoscie się stąd bezwstydnicie.
Wynosam i stąd uciekać. Pomocy!
Stałyście więc później niż zwykle.
Wstawać, dzieci!
Noc była piękna, ale dzień piękniejszy.
Wstawać! Już jesteście spóźnione.
Wstawać!
Gdyby panna Stein wiedziała, co dziś planujemy, byłaby teraz zbyt wzburzona
zmęczenie.
Cóż to była za noc?
Tak,
mieli to coś.
Kto? Co mamy dzisiaj?
Przecież wiesz, biologię.
Wstawać, śpiochu!
Skąd w tobie tyle energii? Nie mogę się doczekać biologii.
A WFista już na nas czeka.
Śniadanie będzie późno.
Greta i Inga miały z nimi porozmawiać.
Łatwo wygrać jego przychylność przez pochwałę dla jego mięśni.
Ładny jest, co?
Idziemy? Tak.
No, ładnie.
Dziękuję.
Największy, jak widziałam.
Dziękuję.
Panna Stein wysyła mnie, żeby zapytać... Przyjdzie pan do nas o 10 .10. Bardzo
chętnie. Będę na czas.
Dobrze. Proszę nie zapomnieć.
Kontynuujemy omawianie różnych biologicznych międzypłciami.
Najważniejsze organy płciowe występują paralelnie.
Przykładem takich organów są jądra i jajniki.
U mężczyzn występuje penis, a u kobiet łewkaczka.
Jądra znajdują się w mosznie, a w nich zgromadzą się plemniki.
W trakcie największego podniecenia podczas orgazmu zostają wprowadzone do
waginy.
Tę ostatnią część nazywamy ejakulacją.
Wagina przygotowana jest wtedy na przyjęcie męskiego członka.
Co to ma być?
Inga, masz pytania? Tak.
Jak nazywamy stosunek płciowy po francusku?
Stosunek to COVID.
To dziwne pytanie, ale czemu nie?
Zapiszę wam.
Q -O -I -C.
COVID oznacza stosunek po francusku. Chciałybyśmy poznać szczegóły.
Dobrze. Podczas pierwszego stosunku zostaje przerwana błona dziewicza.
Proces ten nazywamy defloracją.
czyli przerwaniem błony.
Ja też mam pytanie.
Słucham, to przyjemne czy bolesne?
Jest wyjątkowo miłe.
Mamy różnicę zdań z Mary Frank. Mówi, że we Francji znają 39 pozycji, a w
Szwecji znamy ich tylko 38.
Zna pani tyle pozycji? Czy ona wymyśla?
Chciałabym się ich od pani nauczyć.
Panno Stein.
Najlepiej uczyć pokazując. Tak robimy z Szwecji.
Chętnie, ale nie mam partnera.
Pan Martin.
Czy on nie byłby odpowiednim partnerem?
Proszę o pokazanie pozycji seksualnej.
Pomożesz mi? Czemu nie? Bardzo chętnie. Proszę bardzo.
Pierwsza pozycja jest najbardziej znana.
Kobieta się kładzie, a mężczyzna kładzie się na niej.
Już wiem o czym mówisz. To musi być ta brakująca pozycja.
Jest też pozycja, w której to mężczyzna kładzie się na plecach.
Ta pozycja ma także wiele wariantów.
Znaną pozycją pochodzącą z orientu jest stosunek od tyłu.
Kobieta przechyla się do przodu, a mężczyzna bierze ją od tyłu.
A także mamy też bardziej wyrafinowaną pozycję.
Proszę usiąść.
Kobieta siada na kolanach siedzącego mężczyzny. W taki sposób.
To bajeczna pozycja.
Największą słabość mam do kolejnej pozycji.
Kobieta siada mężczyźnie na kolanach z twarzą skierowaną w jego stronę.
I wtedy...
Jesteśmy sami. Rozbierzemy się?
Tak.
Długo czekałem na tę sposobność. Ja też.
Wiesz co?
Uwielbiam tę pozycję. Tak?
Tak.
Dzień dobry, panie Martin. Dzień dobry, panie Martin.
Jest to? No co?
Inka pewnie czeka teraz na Martina. Tak.
A my zaplanowałyśmy coś wyjątkowego na ten dzień.
Musimy iść tędy.
Stójcie.
Chciałyśmy trochę bardziej poigrać z naszym kochanym leśnikiem.
Selma, pospiesz się, będziesz ostatnia.
Przecież się spieszę.
To do potem, Selma.
Zaczekajcie na mnie.
Jestem tuż za wami.
Stójcie.
Poczekajcie chwilę.
Tam jest.
Chodźcie, to tylko Patek. Już idę.
Dobrze się bawiłam.
My możemy tak, ale co z biednym leśnikiem?
Nic mu nie będzie.
Może mu się jakoś za to odpłacimy.
Selma jak się pospieszyła. Do zobaczenia.
Widzicie ją?
Jedzie na golasa.
To my też za nie mówią.
Odbyłyśmy więc wspólne polowanie.
ale każda miała też własne plany.
Nieświadomy leśnik całkowicie oszalał.
Wykończyłyśmy go kompletnie. No, może nie kompletnie, ale chciałam go zmienić.
Przekonałam Astrid i Thelme, żeby poszły ze mną spotkać leśnika.
Widzę, czego ty nie widzisz.
Jestem gotowa naprawić nasze stosunki.
Róbcie to, co ja.
Dokładnie tak.
Ale dziś gorąco.
I idzie sobie dalej.
Nie chce nas znać.
Szkoda, kochana.
Chciałybyśmy ci go oddać.
Ale po co?
Myślicie, że nie mam doświadczenia?
Właśnie tak myślę.
Bonjour, panie leśniku.
Jest nie tylko ślepy, ale i głuchy.
W każdym razie uciekło. To przez to, że jesteśmy we trzy.
Racja, schowajmy się. To może wróci. Co mam zrobić, jeśli wróci?
Wtedy przyjdę i ci powiem.
Że co?
O Boże, jest ich trzech.
Mamo, co mam zrobić?
Pomocy!
Co się dzieje? Co się stało, kochana?
Co się stało?
Nie ma się czego bać. To tylko facet. Tak, ale jest ich trzech.
Też jesteśmy we trzy, więc po problemie, kochana.
Zechcą nam panie towarzyszyć?
Chodź z nami.
Zostaw ją.
Nazywam się Marie -France.
Ralph.
Długo tu jesteście? Tylko na wakacje.
Chodź. No chodź. Nie.
Chodź.
Bać się dobrze, Selma.
Co jest? Chodź.
Widzimy się potem.
Zdejmij spódnicę.
Nie bądź taka, zdejmij ją.
A
teraz?
Pokojnie.
Połóż się i relaksuj.
Po tym jak Selma przeżyła bóle i radości defloracji, Greta i Lil siedziały nad
stawem i opracowywały nowy plan.
Miałą służyć rozrywce.
Pokaż.
Podoba mi się. To nie dla mnie za dużo tego.
A to?
Prześwituje. O tak.
Za taki strój oddaliby miliony.
To genialny pomysł Grety.
Wszyscy mieli zostać zaproszeni do klasy.
Panna Stein będzie wtedy ze swoim.
Greta postanowiła zapewnić przebrania.
W wieży zamku znajdował się przez nikogo nieużywany pokój.
Chyba, że ktoś chciałby tam.
Dzisiaj tak też było.
Inga chciała być sama, to znaczy sama ze swoim mięśniakiem.
Inga wyłożyła wszystkie karty na stół. Teraz potrzebowała tylko jakiegoś znaku
od ukochanego, żeby wiedzieć, czy postawiła na dobre karty, czy nie.
Wtedy poczuła, że to jej triumf.
Wygrała.
Chodząc, zareglował drzwi. Mogła zacząć nową partię.
Dzień dobry.
Chyba nie muszę mówić, po co pana zaprosiłam.
Czas się rozebrać.
A teraz się na tobie położę.
Dobrze.
nie słychać, ale wszystko nadrobiłyśmy.
Kinga opowiedziała nam później o wysokich kwalifikacjach swego kochanka.
Ale w budynku zapłonęły także inne płomienie.
Kerstin czuła przyciąganie do swojej najlepszej przyjaciółki Grety, ale
nieśmiałość podtrzymywała ją przed jego wyrażeniem.
Często się zastanawiam, czy lepiej jest w łóżku z mężczyzną, czy z kobietą.
Najlepsza jest różnorodność.
Widzę to tak.
Z mężczyzną doświadczysz siły, ale za to z kobietą doświadczysz czułości, jak
jej nie zapewni mężczyzna.
Też tak myślę.
Co ty na to?
Co masz na myśli?
Chcesz się ze mną masturbować?
Ja będę myśleć o kobiecie, a ty o mężczyźnie.
Tak, kochana Greta, zamknij oczy i wyobraź sobie mężczyznę.
Ja też sobie coś wyobrażam.
Wiele bym dała, żebyś robiła tak w moim łóżku.
Byłabyś całkiem sama i nawet.
Potrafię sobie to wyobrazić.
Dziękuję.
Trzeba przyznać, że Kerstin miała fantazję. To inspirowało jej pracę.
Przerobiła wtedy wszystkie rowery dziewczom. Umiała się obejść w
niejeden mężczyzna.
Ale musiała też przygotować specjalny rower.
W tym samym czasie reszta dziewczyn przygotowywała imprezę.
Dobrze ci idzie?
Tak, już blisko.
Wszystkie nasze rowery są teraz wyposażone w system Kelfin.
Zostało tak niewyjątkowy.
Ósmy rower.
Wyjątkowy? Tak.
Rower panny Stein.
Jeździ nim tylko w niedzielę.
Już sobie wyobrażam, co zrobi w tę niedzielę.
O tak.
Następnie panna Stein opuściła dom.
Zebrałyśmy się w klasie, a Greta stała na straży.
Jest też dla mnie? Tak.
Proszę bardzo. A dla mnie? Podasz mi?
Już wyciągam nowe.
Stara wyjeżdża.
Stara już pojechała.
Masz rację, będziemy tańczyć na tym.
Otwórz drzwi.
Tak jest, generale.
Zabierajcie ławki po dwie.
Pomogę Ci.
Lily, pomożesz mi z tą?
Najpierw ta.
Dobrze, do góry.
Dostosowanie naszej klasy trwało tylko kilka minut.
Nasze artystki się postarały, żeby przygotować salę na ten pokaz.
Inga, pokaż coś więcej.
Tak, dobrze.
Podczas gdy my dobrze się waliłyśmy, Panna Stein była wędkarzem, a
tak myślałyśmy. Ale jednak nie miałyśmy szczęścia.
Nie było go tam.
Najwidoczniej zatrzymała go siła wyższa. Panna Stein więc zawróciła.
Rozbieraj się. Tak, ściągaj czuszki.
To ci kawaler.
Proszę bardzo, panie i panowie.
Kto będzie następny?
Ja.
Tak, tak, rozbierajcie, rozbierajcie.
Świetnie. No to czekaj.
Kolejny chętny?
Tylko chwila.
Tak.
Czyli to nie była bata.
Ładnie, ładnie.
Odsunąć się, ja wam pokażę.
A co ci dopiero nie istnieje?
Chwila, ja wam pokażę, jak się to robi.
Zgasisz go?
Nie przeszkadzaj.
Ładnie, ładnie.
Brawo, brawo.
Chodź w jajcie, schowaj się.
Muszę to zobaczyć. A to ci dopiero.
Takich mięśni jak ja nie ma żadnych.
Niech Pani się dobrze przypatrzą.
Musicie wybierać, który z nas jest najlepszy.
Muszę to dokładniej sprawdzić.
Chodźcie wszystkie do nas.
Ja jestem najładniejszy, prawda?
Ale mięśni.
Wygląda jak umięśniona małga.
Lata pracy.
Dla ciebie jestem najładniejszy, co?
Chwila bez takich.
Przestańcie. Stać.
Stać! Co to ma być?
Kim oni są?
Przestańcie, proszę!
Macie napis mi, jak stąd wyjść.
A dziewczyny idą na górę, jasne?
Mam nikogo nie widzieć do jutra rana.
Przestańcie wreszcie!
Stać! Chwila!
Wyprosiłyśmy chłopaków.
To była niestety niespokojna noc, ale myśl o naszej przejażdżce szybko nas
wybudziła.
Panna Stein też powinna jeździć.
Czy zdejmie pani z nami majtki? To szwedzka tradycja.
Wyjedziemy rowerami, ściągamy majtki i zaczepiamy je na rowerach.
Co pani na to?
No dobrze.
Szykownie.
Wszystkie na rowery i za mną.
Jedziemy.
Wszystkie wyjechałyśmy z zamku i szybko odkryłyśmy cel wynalazku.
Zwyczajna przejażdżka okazała się być wyjątkowa.
Cudownie.
Moi panie, to niebiańskie uczucie.
Czemu wcześniej na to nie wpadłyśmy?
Genialne wynalazek.
Bez obijania się, moi panowie, jedziemy.
Dzisiejsza wycieczka będzie dłuższa.
Spędziłam fantastyczne lata w pensjonacie.
Panna Sztajna zarządziła, że jeździmy rowerami trzy razy w tygodniu.
A wszystko dzięki Kerskim.
Wynalazek wciąż nie jest opatentowany.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.