Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:37,320
W poprzednim odcinku. Powitanie godne
kmiecia. Nie postara艂e艣 si臋, Ludwiku.
2
00:00:37,540 --> 00:00:40,680
Wchleli艣cie go艅ca? Dawno przed nami
pojecha艂. Czyli wiedz膮.
3
00:00:48,700 --> 00:00:50,440
Ju偶bie to nie kryj rozpaczy.
4
00:00:51,960 --> 00:00:52,960
P艂acz.
5
00:00:53,760 --> 00:00:55,420
Przy mnie mo偶esz.
6
00:00:55,920 --> 00:00:57,400
To wszystko mo偶e by膰 nasze.
7
00:00:57,740 --> 00:01:01,860
Ru艣 Haliczka, W艂odzimierska. I dalej. A偶
po samopodole.
8
00:01:02,560 --> 00:01:04,300
Zdob臋dziemy Ru艣 zanim si臋 spostrze偶ecie.
9
00:02:05,100 --> 00:02:06,200
Na 艣wi臋tego Wojciecha.
10
00:02:06,740 --> 00:02:07,740
Jeszcze p贸艂 roku?
11
00:02:08,639 --> 00:02:09,900
Tylko zima przejdzie.
12
00:02:10,300 --> 00:02:17,200
Ale po co czeka膰... Po co czeka膰 jeszcze
ca艂膮
13
00:02:17,200 --> 00:02:19,620
zim臋? I marzn膮膰 samotnie w 艂o偶u?
14
00:02:23,400 --> 00:02:24,680
呕ona to nie koutra.
15
00:02:25,740 --> 00:02:26,820
M贸w, co si臋 dzieje?
16
00:02:28,780 --> 00:02:30,680
Ile lat radzi艂a艣 wy sama?
17
00:02:30,900 --> 00:02:32,480
I mo偶e czas, 偶eby si臋 kto艣 tob膮
zaopiekowa艂?
18
00:02:33,700 --> 00:02:34,900
Niczego ci nie zabraknie.
19
00:02:35,120 --> 00:02:36,120
Nie, niewiele trzyma.
20
00:02:37,140 --> 00:02:39,500
Czyli boisz si臋 po艣wi臋ci膰 posad臋 na
Wawelu?
21
00:02:39,820 --> 00:02:40,820
Miko艂aj.
22
00:02:41,520 --> 00:02:44,980
I ty nie wiadomo, co z kr贸lewn膮
Kunegund膮. Je艣li dot膮d nie wyjecha艂a, to
23
00:02:44,980 --> 00:02:45,980
zostanie na zamku.
24
00:02:46,680 --> 00:02:50,720
S膮 ci si艂膮 zmusi膰 do 艣lubu, porwa膰 ci臋.
25
00:02:51,740 --> 00:02:52,880
No jak b臋dzie trzeba.
26
00:02:53,460 --> 00:02:54,680
A 偶eby艣 wiedzia艂.
27
00:02:55,500 --> 00:02:56,620
Znowu g艂osowa艂a艣?
28
00:02:57,520 --> 00:02:58,540
Tatarzy jad膮!
29
00:02:58,960 --> 00:03:03,940
Tatarzy? Niechaj si臋 ziemia zapadnie,
noc nastanie, mord i krabie偶. Ilu ich
30
00:03:03,940 --> 00:03:07,700
by艂o? Horda? Tylko kilku. I nasi z nimi.
Mo偶e to tylko pos艂owie.
31
00:03:08,040 --> 00:03:12,640
Skoro ich zbrojni prowadz膮... Pos艂owie
albo je艅cy. A jak wtedy by艂o, gdy ich
32
00:03:12,640 --> 00:03:15,260
kr贸l na Wi艣le zatrzyma艂? B臋dzie z siedem
zim.
33
00:03:15,640 --> 00:03:20,120
Najpierw gr贸d Lublin oblegali, a potem
pl膮drowali, palili, gwa艂t zadawali.
34
00:03:20,360 --> 00:03:21,720
Tylu ludzi pomordowali.
35
00:03:21,960 --> 00:03:22,960
Wszyscy niewierzy.
36
00:03:23,440 --> 00:03:24,700
S膮 gorsi ni偶 zaraza.
37
00:03:30,000 --> 00:03:33,200
Trzeba przyzna膰, 偶e kazania biskupa
Bodzenty zapadaj膮 w pami臋膰.
38
00:03:34,040 --> 00:03:37,640
Potrafi tak hukn膮膰 pismem 艣wi臋tym, 偶e
s艂ycha膰 jak deski p臋kaj膮.
39
00:03:38,180 --> 00:03:40,300
A ja mia艂em grota za chwa艂townika.
40
00:03:40,560 --> 00:03:42,720
A ostatnio rzuca艂 gromy na wiaro艂omnych.
41
00:03:43,380 --> 00:03:44,800
Szkoda, 偶e nie na z艂odziei.
42
00:03:45,560 --> 00:03:49,880
Moja Ma艂gorzata zostawi艂a w ko艣ciele
swoje ulubione r臋kawiczki. Jak 偶e艣my po
43
00:03:49,880 --> 00:03:51,020
wr贸cili, ju偶 ich nie by艂o.
44
00:03:52,040 --> 00:03:53,460
A jak 偶ona, zdrowa?
45
00:03:55,940 --> 00:03:56,940
Ona tak.
46
00:03:58,700 --> 00:04:00,100
Ale c贸rka chorowita.
47
00:04:00,600 --> 00:04:02,960
Wi臋c Ma艂gorzata sama si臋 ni膮 teraz
zajmuje.
48
00:04:03,440 --> 00:04:05,080
W og贸le nie bywa na dworze.
49
00:04:07,800 --> 00:04:09,520
Odmieni艂a j膮 ta choroba dziecka.
50
00:04:10,280 --> 00:04:16,519
Kiedy艣 mia艂a rado艣膰 w oczach, a teraz
t臋sknot臋 jak膮艣 tak膮 dziwn膮.
51
00:04:17,760 --> 00:04:19,380
Ci臋偶ko si臋 przez ni膮 przebi膰.
52
00:04:21,120 --> 00:04:22,980
Wszystko gotowe na przybycie pos艂贸w
Hanna?
53
00:04:25,240 --> 00:04:26,240
Tak, panie.
54
00:04:42,250 --> 00:04:43,250
Ju偶 wsta艂?
55
00:04:43,330 --> 00:04:47,710
Ju偶 dawno. Kana艂 sobie poda膰 艣niadanie
do 艂贸偶ka, ale nie opuszcza艂 jeszcze
56
00:04:47,710 --> 00:04:48,710
swoich komnat.
57
00:04:49,290 --> 00:04:50,910
Dzi艣 podejmuje Tatar贸w.
58
00:04:51,910 --> 00:04:55,030
A ja dzisiaj b臋d臋 umiera膰 z nud贸w.
59
00:04:56,610 --> 00:04:59,710
Jak ja bym czasem chcia艂a tak sobie
poumiera膰.
60
00:05:00,070 --> 00:05:01,590
Nie wiesz, co m贸wisz, Anka.
61
00:05:02,710 --> 00:05:05,190
Wybacz pani, 偶e tak prawd臋 bez sensu.
62
00:05:06,370 --> 00:05:07,670
Co by艣 chcia艂a robi膰?
63
00:05:07,990 --> 00:05:11,070
Pomodli膰 si臋? To wezw臋 brata Wojciecha.
64
00:05:11,550 --> 00:05:14,830
Albo powyszywa膰 mo偶e, to ja po niej ci
p贸jd臋.
65
00:05:15,390 --> 00:05:19,790
Albo zagra膰 w tryk. Czeka si臋, boj臋, 偶e
ja udusz臋 si臋 w tak膮 mat臋.
66
00:05:20,210 --> 00:05:22,710
Ale przecie偶 mo偶esz j膮 opu艣ci膰, pani.
67
00:05:23,210 --> 00:05:27,030
Wyjd藕 na 艣wie偶e powietrze, do ludzi. Mam
pomys艂. Id藕 po suknie.
68
00:05:34,890 --> 00:05:35,890
Jania.
69
00:05:40,840 --> 00:05:43,320
Mam dla ciebie zadanie specjalne.
70
00:05:43,580 --> 00:05:45,120
Co tylko ka偶esz, kr贸lu.
71
00:05:45,860 --> 00:05:48,300
Pojedziesz do najlepszego r臋kawicznika w
Krakowie.
72
00:05:48,780 --> 00:05:51,000
I kupisz najpi臋kniejsze r臋kawiczki,
jakie ma.
73
00:05:51,820 --> 00:05:54,580
I zawieziesz je Ma艂gorzacie. Ale tak,
偶eby ci臋 nikt nie widzia艂.
74
00:05:55,200 --> 00:05:58,560
Ca艂ym szacunkiem, panie, ale... Pe艂ka
b臋dzie na spotkaniu z synem Hanna.
75
00:05:59,040 --> 00:06:02,540
Jak nie tego si臋 obawiam... Nic nie
musisz m贸wi膰, b臋dzie wiedzia艂a.
76
00:06:03,040 --> 00:06:05,440
呕e chcesz j膮 znowu... 呕e t臋skni臋.
77
00:06:07,600 --> 00:06:09,660
Wiem, 偶e ile robi臋, ale to jest
silniejsze ode mnie.
78
00:06:12,180 --> 00:06:14,640
Panie, pos艂owie ze wschodu zbli偶aj膮 si臋
do bram.
79
00:06:19,320 --> 00:06:20,320
Licz臋 na Ciebie.
80
00:06:26,920 --> 00:06:28,220
B臋d臋 mia艂 dla Ciebie zadanie.
81
00:06:28,880 --> 00:06:29,880
Specjalne.
82
00:06:35,440 --> 00:06:38,240
Nikt mu w tym nie dor贸wna. Jako zarz膮dca
najlepszy jest.
83
00:06:38,460 --> 00:06:40,100
A i na polityce si臋 zna jak ma艂o kto.
84
00:06:40,440 --> 00:06:42,220
Kr贸l? No nie, no m贸j kacper.
85
00:06:42,480 --> 00:06:44,460
No przecie偶 o nim m贸wimy. Dyplomata
jest.
86
00:06:44,680 --> 00:06:45,680
Nalej piwa.
87
00:06:46,000 --> 00:06:50,980
Widzia艂am onegdaj, 偶e si臋 jeden pan
wyk艂贸ca艂 z nim, 偶e zaciasn膮艂 szy艂kabat,
88
00:06:50,980 --> 00:06:55,160
nic nie rzek艂. No m贸wi艂am, m贸wi艂am,
dyplomata. Trzeba wiedzie膰, kiedy m贸wi膰,
89
00:06:55,160 --> 00:06:58,300
kiedy milcze膰. To prawdziwa m膮dro艣膰.
Mo偶e i tak.
90
00:06:58,960 --> 00:07:05,140
U krawca najbardziej liczy si臋 sprawna
r臋ka i znajomo艣膰 kroju w tkani.
91
00:07:05,360 --> 00:07:09,580
No dobrze m贸wisz, kuma, dobrze m贸wisz. I
to w艂a艣nie wyr贸偶nia mojego kacpra.
92
00:07:10,350 --> 00:07:13,990
On nie jest taki jak ci partacze,
kt贸rych mn贸stwo w Krakowie. Krzycz膮
93
00:07:13,990 --> 00:07:18,610
najg艂o艣niej, tanio sprzedaj膮. A jak
stateczny cz艂owiek si膮dzie, to mu si臋
94
00:07:18,610 --> 00:07:22,750
pruj膮. M贸wi艂a艣 kiedy艣, 偶e ci臋偶ko z g艂odu
warsztatu z cha艂upy wywoni膰.
95
00:07:23,670 --> 00:07:26,270
Nadrabia znajomo艣ci膮 rzemios艂a i
wrodzonym talentem.
96
00:07:26,490 --> 00:07:31,410
Jak m贸j Kacper b臋dzie na tym stanowisku,
to Krak贸w zyska blasku.
97
00:07:31,730 --> 00:07:34,730
Nie ma lepszego cz艂owieka. Miasto go
potrzebuje?
98
00:07:35,470 --> 00:07:37,630
Powinszowa膰? Nie, nie, z tym to si臋
trzymaj.
99
00:07:38,350 --> 00:07:40,170
Ale ju偶 moja w tym g艂owa, 偶eby tak by艂o.
100
00:07:40,870 --> 00:07:46,590
Kram na rynku w najlepszym miejscu
postawi臋. I wiem ju偶, jak Kacprowi
101
00:07:46,590 --> 00:07:47,790
zaskarbi膰 w艣r贸d rajc贸w.
102
00:07:48,530 --> 00:07:52,970
Jak Tatarzyna Krak贸w najad膮 pierwszy
palon ten kram, to si臋 najbardziej
103
00:07:52,970 --> 00:07:53,970
wyr贸偶nia膰.
104
00:07:54,290 --> 00:07:56,770
Lepiej zawczasu do Czech go przenie艣cie.
105
00:08:08,170 --> 00:08:14,430
Zechcyj kr贸lu przyj膮膰 si臋 pozdrowienia
od mego ojca, chana Zianebega.
106
00:08:15,710 --> 00:08:20,910
Rad jestem, 偶e chan przyj膮艂 moje
zaproszenie i wypa艂 do Krakowa
107
00:08:20,910 --> 00:08:22,950
najznamienitszych ze twojego otoczenia.
108
00:08:23,650 --> 00:08:26,230
Przywie藕li艣my dla ciebie, panie,
pudarki.
109
00:08:30,910 --> 00:08:35,830
Wiemy, 偶e cenisz je, 偶e s膮 pi臋kne i
przydatne.
110
00:08:54,010 --> 00:08:55,450
Doceniam przemy艣lany prezent.
111
00:08:56,350 --> 00:08:58,930
I zastanawiam si臋, czy to ma by膰 dla
mnie ostrze偶eniem.
112
00:09:01,450 --> 00:09:05,370
呕e rozmowy si臋 nie udradz膮, dop贸ki
wcze艣niej was nale偶ycie nie ugoszcz臋.
113
00:09:06,050 --> 00:09:08,090
W ko艅cu tyle dni sp臋dzili艣cie w
siod艂ach.
114
00:09:16,850 --> 00:09:19,310
Oby nam tylko bokiem nie wysz艂a ta
go艣cina.
115
00:09:20,310 --> 00:09:22,830
Prosi艂em Kazimierza, 偶eby zaniecha艂
kr贸l. Kr贸l ma plan.
116
00:09:23,340 --> 00:09:25,960
Brat Hanna te偶 mia艂 plan, tylko go
zamordowali.
117
00:09:26,400 --> 00:09:28,480
Jestem pewien, 偶e ten maczy艂 w tym
palce.
118
00:09:50,720 --> 00:09:52,060
Biedna, kochana Kuncia.
119
00:09:53,420 --> 00:09:57,460
Zna艂am jej sytuacj臋, ale nie wiedzia艂am,
偶e tak 藕le j膮 wnosi.
120
00:09:58,340 --> 00:09:59,960
Niestety serce si臋 kraje.
121
00:10:01,120 --> 00:10:02,900
Ona jeszcze za nim t臋skni.
122
00:10:04,900 --> 00:10:11,060
W艂a艣nie poczu艂a, jak to jest by膰
zak艂adniczk膮 politycznego uk艂adu, kt贸ry
123
00:10:11,060 --> 00:10:12,060
powi贸d艂.
124
00:10:12,760 --> 00:10:14,280
Polityka wiele utrudnia.
125
00:10:15,340 --> 00:10:17,520
Kunegunda winna by膰 rada, 偶e zosta艂a na
Babelu.
126
00:10:19,320 --> 00:10:24,400
R贸偶ne plotki kr膮偶膮 o Ludwiku
Wittelsbachu i przypuszczam, 偶e k膮twa
127
00:10:24,400 --> 00:10:26,020
papie偶a na jego rodzin臋 nie by艂a na
wyrost.
128
00:10:29,100 --> 00:10:31,900
Wypijmy za to, co si臋 powiod艂o. Za nasz膮
rozmow臋.
129
00:10:32,180 --> 00:10:33,180
Kr贸l.
130
00:10:33,560 --> 00:10:34,760
I za tego trzeciego.
131
00:10:35,180 --> 00:10:38,100
Trzeciego nie widz臋, ale niejeden przy
tym stole chcia艂by nim by膰.
132
00:10:38,360 --> 00:10:40,720
Jest tylko jeden bliski tobie, ksi膮偶臋,
jak i nam.
133
00:10:41,840 --> 00:10:43,500
Za nieobecnego krewnego.
134
00:10:47,260 --> 00:10:48,600
Nie ca艂kiem on nieobecny.
135
00:10:49,600 --> 00:10:50,880
Wtedy niego tu przyjecha艂e艣.
136
00:10:51,140 --> 00:10:52,140
Gdzie?
137
00:10:54,040 --> 00:10:55,560
Kazimierz my艣li o wyprawie na wch贸d.
138
00:10:56,400 --> 00:10:57,540
Musieli艣cie o tym m贸wi膰.
139
00:10:58,620 --> 00:10:59,900
Wolimy nie m贸wi膰.
140
00:11:00,340 --> 00:11:02,220
Moi bracia pewni swego.
141
00:11:04,100 --> 00:11:07,860
M贸j brat Kazimierz te偶 jest pewien
swego, ksi膮偶臋.
142
00:11:08,600 --> 00:11:10,200
A was te偶 pewny?
143
00:11:11,960 --> 00:11:12,960
P贸jdziecie na nas?
144
00:11:15,380 --> 00:11:16,960
Ugodzisz mnie, kr贸lowo?
145
00:11:18,300 --> 00:11:19,740
W samo serce?
146
00:11:43,790 --> 00:11:44,669
I co?
147
00:11:44,670 --> 00:11:45,670
Wzi膮艂? Wzi膮艂.
148
00:11:46,250 --> 00:11:48,290
Zap艂aci艂? Zap艂aci艂, ile by艂o um贸wione.
149
00:11:49,030 --> 00:11:52,370
To dlaczego gromy oczami miotasz? Bo nie
zap艂aci艂 nic ponad to.
150
00:11:52,670 --> 00:11:56,650
Sk膮pi grosz jeden. Po kosztach materia艂u
p艂aszcz dosta艂 i nawet rozmawia膰 ze mn膮
151
00:11:56,650 --> 00:11:59,370
nie chcia艂. A o czym mia艂by z tob膮
rozprawia膰? No jak to o czym?
152
00:11:59,590 --> 00:12:03,170
Tak bym mu kacpra przedstawi艂a, 偶e tylko
u niego by si臋 ubiera艂.
153
00:12:03,850 --> 00:12:06,530
No ale skoro sk膮piec, to jaki w tym
sens?
154
00:12:07,590 --> 00:12:10,930
Czyli Lenka, jak ty w og贸le g艂owy do
interes贸w nie masz, no.
155
00:12:11,320 --> 00:12:15,080
Przecie偶 jakby si臋 rozesz艂o, 偶e sam
biskup u Kacpra si臋 ubiera do tej
156
00:12:15,080 --> 00:12:19,920
do stojnik贸w, w jego 艣lad by posz艂o,
ca艂e miasto by mojego Kacpra zna艂o, wnet
157
00:12:19,920 --> 00:12:22,440
go w贸jtem wybrali. M贸j Kacpr w贸jtem, a
ja w贸jtowa.
158
00:12:27,220 --> 00:12:32,020
Teraz ochmistrzyni te偶 pomaga tej
ubogiej wdowie, co m臋偶a 艁otra straci艂a.
159
00:12:33,040 --> 00:12:34,720
Z艂ote serce ma ta kobieta.
160
00:12:42,220 --> 00:12:45,980
Jak to du偶o ma, to 艂atwo si臋 ze z艂otym
sercem obnosi膰.
161
00:12:47,280 --> 00:12:53,540
Czekaj. Czekaj, czekaj. Widzisz,
widzisz, widzisz. A mo偶e i ja powinnam
162
00:12:53,540 --> 00:12:56,080
powinszowa膰 jej tego z艂otego serca?
163
00:13:21,000 --> 00:13:22,760
My na ma tam byczach byler.
164
00:13:26,080 --> 00:13:32,600
Kr贸lu, go艣cinnie nas se przyjole艣, ale
165
00:13:32,600 --> 00:13:36,440
wci膮偶 nie znamy powodu twojego
zaproszenia.
166
00:13:37,160 --> 00:13:40,020
Powodem jest wasza waleczno艣膰.
167
00:13:43,140 --> 00:13:46,320
Chcesz nam wypomnie膰 wsparcie Dimitra
Detki?
168
00:13:46,840 --> 00:13:48,300
Obl臋偶enie Lublina?
169
00:13:49,320 --> 00:13:51,580
Raczej rze藕 okolicznej ludno艣ci.
170
00:13:57,300 --> 00:14:03,400
Chcia艂bym, 偶eby艣cie tym razem zachowali
bezstronno艣膰 wobec konfliktu polsko
171
00:14:03,400 --> 00:14:04,400
-litewskiego o Ru艣.
172
00:14:05,080 --> 00:14:08,460
Chc臋 mie膰 woln膮 drog臋 na wsch贸d. I
jednego wroga mniej.
173
00:14:10,360 --> 00:14:14,500
Za艂贸偶my, 偶e nie wysprzymy Litwin贸w.
174
00:14:15,040 --> 00:14:17,860
Lecz co? Z tego b臋dziemy mieli.
175
00:14:18,800 --> 00:14:19,980
Zap艂ac臋 nale偶ycie.
176
00:14:20,800 --> 00:14:26,740
A do tego b臋d臋 was wspiera艂 i zapewni臋
swobodny przejazd przez Polsk臋 kupc贸w,
177
00:14:26,800 --> 00:14:30,300
kt贸rzy b臋d膮 z zachodu ci膮gn膮膰 z towarami
na Krym.
178
00:14:48,110 --> 00:14:52,010
Czekaj chwilk臋. Po co? 呕eby艣 potem
wykorzysta艂a t臋 rozmow臋 do plotek i
179
00:14:52,090 --> 00:14:55,730
殴le wysz艂o, Gabijo. No wybacz. Ja
naprawd臋 my艣la艂am, 偶e Miko艂aj tam w
180
00:14:55,730 --> 00:14:57,770
celach kaza. Z 偶yczliwo艣ci.
181
00:14:58,310 --> 00:15:02,030
Zaj臋艂am si臋 tak trudn膮 spraw膮. Chcia艂am
dobrze, Gabijo. No wiesz, jak s膮
182
00:15:02,030 --> 00:15:03,170
m臋偶czy藕ni. Nie wiem.
183
00:15:03,570 --> 00:15:06,630
Ale wiem, 偶e wszystkich jedn膮 miar膮
mierzy膰 nie mo偶na. A to teraz tutaj na
184
00:15:06,630 --> 00:15:07,690
ta nauka sp艂yn臋艂a.
185
00:15:08,150 --> 00:15:13,410
Do prawdy. Wiesz, w艂a艣nie prawi艂am l臋ce
o twojej i Miko艂aja dobroci.
186
00:15:14,250 --> 00:15:16,490
Sama zanios臋 tej biednej.
187
00:15:17,160 --> 00:15:23,160
Wdowie grosz i nawet ciep艂e odzienie od
Kacpra dla niej wezm臋. Z pewno艣ci膮 si臋
188
00:15:23,160 --> 00:15:27,920
przyda. A skoro ju偶 o nim mowa, nie
potrzebujecie tam na dworze dobrego
189
00:15:29,780 --> 00:15:33,540
O, m贸j Kacper w swoim fachu wyj膮tkowo
umiej臋tny.
190
00:15:35,280 --> 00:15:39,860
Biskupowi Bodz臋cie w艂a艣nie p艂aszcz od
niego zanios艂am. Biskup si臋 nachwali膰
191
00:15:39,860 --> 00:15:43,380
m贸g艂. Biskup Bodz臋ta nie wygl膮da na
takiego, co jej pochwa艂y, 偶e s膮 na prawo
192
00:15:43,380 --> 00:15:46,890
lewo. No w艂a艣nie, a Kacper... Prarobot臋
chwali艂?
193
00:15:47,550 --> 00:15:54,370
Gdyby艣 tak, Gabio, mog艂a na zamku komu
trzeba s艂贸wko szepn膮膰, to i kr贸l m贸g艂by
194
00:15:54,370 --> 00:15:56,150
talentu mojego m臋偶a skorzysta膰.
195
00:15:58,350 --> 00:16:00,170
Naprawd臋 chcesz pom贸c tej wdowie?
196
00:16:02,350 --> 00:16:03,930
To chod藕, daj jej grosz.
197
00:16:04,210 --> 00:16:06,630
Kupi opa艂 i b臋dzie dzieci mog艂o napali膰
w spacie.
198
00:16:33,840 --> 00:16:38,960
Ten taniec jest r贸wnie偶 prezentem dla
Ciebie, kr贸lu.
199
00:16:44,000 --> 00:16:45,600
Dar przepi臋kny.
200
00:16:46,080 --> 00:16:47,980
Nasza uczta to bardzo wdzi臋czna.
201
00:17:11,050 --> 00:17:13,010
Uda艂o ci si臋 dostarczy膰 prezent,
Ma艂gorzacie?
202
00:17:14,109 --> 00:17:15,550
Tak jak kaza艂e艣.
203
00:17:16,650 --> 00:17:19,170
Ale dzi艣 do twojej komnaty nie
przyjdzie.
204
00:17:39,630 --> 00:17:42,150
Jak si臋 cz艂owiek zawe藕mie, to wszystko
za艂atwi.
205
00:17:42,530 --> 00:17:44,870
Tylko pomy艣lunek trzeba mie膰 i troch臋
spryt贸w.
206
00:17:45,270 --> 00:17:47,690
呕ycie w swe r臋ce trzeba bra膰. Jemy
grzyne piwo?
207
00:17:47,890 --> 00:17:51,090
Wzi膮艂 w tym dworze. Nie, nie, musz臋
jakie艣 jedzenie wzi膮膰 dla Kacpra, bo w
208
00:17:51,090 --> 00:17:53,190
cha艂upie to tylko kasza zimna si臋 z rana
osta艂a.
209
00:17:54,170 --> 00:17:56,850
Ca艂y dzie艅 ze sprawami chodzi艂am, to nie
mia艂am czasu na gotowanie.
210
00:17:57,590 --> 00:17:58,750
A nied艂ugo.
211
00:17:59,810 --> 00:18:01,570
S艂ug臋 jak膮 najm臋. Co poda膰?
212
00:18:02,250 --> 00:18:03,910
O, mi臋艣liwo jakie macie?
213
00:18:04,590 --> 00:18:05,830
Zapakujcie, wezm臋 ze sob膮.
214
00:18:06,210 --> 00:18:09,150
Dla mojego Kacpra, co to na dworze
b臋dzie szy艂.
215
00:18:09,470 --> 00:18:14,030
A to mu si臋 poszcz臋艣ci艂o. Nie
poszcz臋艣ci艂o, tylko zapracowa艂o.
216
00:18:16,490 --> 00:18:20,730
Ko艂nierz per艂ami ka偶e sobie oprze膰. To
dzi艣 nie wolno, 偶e my艣lnikom a nich
217
00:18:20,730 --> 00:18:24,970
ma艂偶onkom. Mnie b臋dzie wolno. Jak Kacper
w贸jtem zostanie, kto mi tam zabroni?
218
00:18:25,090 --> 00:18:28,390
Ju偶 ci臋 ksi膮dz Pleban ostrzega艂, 偶e
po艂yskliwe tkaniny nie dla pobo偶nej
219
00:18:28,390 --> 00:18:31,570
mieszczki. Bo sam lubi臋, 偶eby go wida膰
by艂o.
220
00:18:32,590 --> 00:18:33,590
Regino.
221
00:18:41,930 --> 00:18:45,690
Taki pocz膮tek. Od czego艣 trzeba zacz膮膰.
Dwa grosze. Ile?
222
00:18:46,390 --> 00:18:47,670
Tyle, co dla ka偶dego.
223
00:18:48,350 --> 00:18:50,850
Kr贸lewski hawiec chyba na pusty mieszek
nie narzeka.
224
00:18:52,850 --> 00:18:53,850
No.
225
00:18:54,590 --> 00:18:55,590
Rugi.
226
00:19:12,260 --> 00:19:13,740
Sprawd藕, czy Anna ju偶 uzna艂a.
227
00:19:19,060 --> 00:19:21,460
Zatem wyje偶d偶asz, ksi膮偶臋?
228
00:19:22,560 --> 00:19:23,560
Przed艣wic臋.
229
00:19:24,300 --> 00:19:26,940
Teraz ostatni raz si臋 widzimy, nie?
Wyjad臋.
230
00:19:33,500 --> 00:19:36,560
呕a艂uj臋, 偶e twoja wizyta przypad艂a w tak
smutnym czasie.
231
00:19:37,660 --> 00:19:40,160
A ja rady jestem, 偶e mog艂em by膰 przy
tobie teraz.
232
00:19:40,940 --> 00:19:42,880
Nie przyjecha艂em, to by mnie zabawiano.
233
00:19:44,320 --> 00:19:45,320
Dzi臋kuj臋.
234
00:19:58,000 --> 00:20:01,720
Chyba... B贸g mi ci臋 zes艂a艂.
235
00:20:03,460 --> 00:20:05,640
呕ebym si臋 do szcz臋tnie nie rozpad艂a.
236
00:20:07,400 --> 00:20:09,800
Potem wszystkich panach ostatnio
spotka艂o.
237
00:20:10,760 --> 00:20:15,760
I zatem Pogalina Ci zes艂a艂 Tw贸j dobry
buk El偶biet.
238
00:20:19,540 --> 00:20:22,160
Ten obraz zabior臋 ze sob膮.
239
00:20:25,140 --> 00:20:26,840
B臋d臋 go nosi艂 w sercu.
240
00:20:28,060 --> 00:20:29,460
Do 艣mierci.
241
00:21:06,090 --> 00:21:07,490
Powinna艣 si臋 po艂o偶y膰, matko.
242
00:21:08,490 --> 00:21:10,450
Trzeba by艂o po偶egna膰 ksi臋cia.
243
00:21:11,310 --> 00:21:13,930
Za bardzo si臋 przejmujesz Polsk膮 i
Litwinami.
244
00:21:14,190 --> 00:21:15,190
A ty nie?
245
00:21:16,270 --> 00:21:18,710
Jeste艣 ich sojusznikiem, obieca艂e艣
pom贸c.
246
00:21:19,670 --> 00:21:24,150
Ksi膮偶臋 wyje偶d偶a zadowolony, wi臋c
mniemam, 偶e i ty jeste艣.
247
00:21:28,630 --> 00:21:32,310
Zamierzasz dotrzyma膰 s艂owa danego
ksi臋ciu, czy obietnic z艂o偶onych wujowi?
248
00:21:34,250 --> 00:21:38,150
Komu b臋dziesz wierny, kiedy Polska i
Litwa stan膮 przeciwko sobie w konflikcie
249
00:21:38,150 --> 00:21:39,770
Ru艣? B臋d臋 wierny Bogu.
250
00:21:40,830 --> 00:21:41,830
I sobie.
251
00:21:42,830 --> 00:21:44,650
Robi臋 to, co b臋dzie dobre dla W臋gier.
252
00:21:48,110 --> 00:21:51,310
Zatem wszystkich zwodzimy i ka偶dego
mo偶emy straci膰.
253
00:21:51,950 --> 00:21:53,350
Sama mnie tego uczy艂a艣.
254
00:22:06,700 --> 00:22:08,760
Wszystkich, kt贸rych powinienem mi艂owa膰,
zdradzam.
255
00:22:11,200 --> 00:22:18,120
呕on臋, siostrze艅ca, mojego
najwierniejszego rycerza, kt贸ry zawsze
256
00:22:18,120 --> 00:22:19,120
przy mnie.
257
00:22:19,960 --> 00:22:21,700
Nawet Olgierda, kt贸ry by艂 mi jak brat.
258
00:22:24,000 --> 00:22:25,500
Przyja藕艅 ze mn膮 nie jest mo偶liwa.
259
00:22:26,160 --> 00:22:27,940
Nie zaprzeczaj przedgrzeczno艣膰, Janie.
260
00:22:29,680 --> 00:22:31,920
Chcia艂em jeszcze doda膰, 偶e brzydz臋 si臋
k艂amstwem.
261
00:22:32,760 --> 00:22:34,080
Sam jestem k艂amc膮.
262
00:22:36,360 --> 00:22:38,160
S膮 chwile, kiedy sam z tob膮 si臋 brzydz臋.
263
00:22:42,100 --> 00:22:43,100
Jeste艣 kr贸lem.
264
00:22:43,740 --> 00:22:45,200
Dbasz o sprawy kr贸lestwa.
265
00:22:45,460 --> 00:22:47,920
A to wymaga po艣wi臋cu.
266
00:22:49,200 --> 00:22:50,660
Te偶 tak sobie to t艂umacz臋.
267
00:22:52,380 --> 00:22:55,120
Ale prawda jest taka, 偶e moje 偶ycie
pe艂ne jest powinno艣ci.
268
00:22:56,320 --> 00:22:57,320
Trudnych wybor贸w.
269
00:22:58,500 --> 00:23:01,700
I pokus, w kt贸ry nie mog臋 si臋 oprze膰.
270
00:23:05,900 --> 00:23:07,640
Ma艂gorzata dosta艂a ju偶 m贸j prezent.
271
00:23:08,240 --> 00:23:09,440
Trzeba podzi臋kowa膰.
272
00:23:10,480 --> 00:23:12,140
By艂a zaskoczona i zdruszona.
273
00:23:12,980 --> 00:23:15,820
Jakbym zamiast r臋kawiczek przyni贸s艂 jej
worek z艂ota.
274
00:23:17,680 --> 00:23:18,680
Ca艂a ona.
275
00:23:19,880 --> 00:23:21,080
Niczego nie oczekuje.
276
00:23:21,600 --> 00:23:23,000
Wszystko jest dla niej darem.
277
00:23:23,880 --> 00:23:25,220
Jakie艣 s艂owo, mi艂y gest.
278
00:23:27,780 --> 00:23:31,900
Przy niej czuj臋 si臋 cz艂owiekiem, a przy
Adelaidzie... Potworem.
279
00:23:34,700 --> 00:23:36,720
A kim czu艂e艣 si臋, jak patrzy艂e艣 na t膮
cerk臋?
280
00:23:39,040 --> 00:23:40,040
Kr贸lem.
281
00:23:40,760 --> 00:23:41,760
Mo偶esz umie膰.
282
00:23:42,540 --> 00:23:43,900
Je艣li tylko chcesz.
283
00:23:44,920 --> 00:23:47,480
Nawet gdybym chcia艂, nie mog臋 obrazi膰
naszych sojusznik贸w.
284
00:23:49,140 --> 00:23:50,500
To co robimy, kr贸lu?
285
00:23:52,280 --> 00:23:53,420
Ruszamy na wsch贸d.
22295
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.