All language subtitles for Korona krolow odc 168

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku. Wgl膮da tak samo jak Andrzej, kiedy by艂 ma艂y. Ma takie

oczy i kszta艂t uszu. Jak kr贸lowa znajdzie czas, to was wezwie. To jeszcze

dziecko. Jak tak mo偶na?

Celowo odwlekasz spotkanie z Ann膮.

Niech si臋 膰wiczy w cierpliwo艣ci.

Ksi膮偶臋, wybacz mi.

Czy Helena m贸wi艂a ci o zaproszeniu do ojca?

Gunselu, czy to ma jaki艣 zwi膮zek z procesami heretyk贸w?

Zdob臋d臋 t臋 ziemi臋, Olgierdzie. To b臋dzie wojna.

Pom贸w z bra膰mi, to nie b臋dzie.

Winsuj臋. W polu by艂e艣 szybszy. Chocia偶 da艂e艣 mi star膮 szkap臋. Cud, 偶e nie

Sam j膮 wybra艂e艣.

Prowadz臋 ci ze wschodu pi臋kne sztuki.

A nie koni mi trzeba, tylko drody.

Tw贸j wierzchowiec dobry.

Bo dobry je藕dziec.

A na wchodzie warto by艂o kie艂zna膰 najlepszego je藕d藕ca kiej艣 tuta.

Sam go uczy艂em je藕dzi膰. Dw贸ch lat nie mia艂, jak go wsadzi艂em na ko艅ski

A teraz roi sobie, 偶e jest jedynym spadkobierc膮 ksi膮偶膮t halickich.

M贸wi膮 te偶, 偶e Lubart chce przej膮膰 Halicz i W艂odzimierz.

Czemu nie? On ruski rozumie. Nie wystarczy zna膰 j臋zyk, 偶eby rz膮dzi膰

Po co ci bracie te sny o Rusi? Kraj za wielki nierz膮dnym si臋 staje.

Wasze ksi臋stwo te偶 wielkie.

Ale nazwie mu.

Bra膰? Sam m贸wi艂e艣, 偶e ja te偶 jestem ci bratem.

To dobra ziemia. Jak ruszymy na siebie, nasi膮knie krwi膮.

Te偶 nie chc臋, 偶eby moi rycerze j膮 przelewali.

Dlatego pom贸w z Kingstutem. I z Lubartem.

Pi臋kne.

Z angielskiej pracowni chawciarskiej.

To przypowie艣膰 o Kainie i Jablu.

M臋偶czyzna zbli偶y艂 si臋 do swojej 偶ony Ewy, a ona pocz臋艂a i urodzi艂a Kaina i

rzek艂a... Otrzyma艂am m臋偶czyzn臋 od pana.

Kaza艂 je powiesi膰 w korytarzu prowadz膮cym do kaplicy.

Umie艣ci艂am tam wszystkie twoje relikwie.

Widzia艂em.

Dzi臋kuj臋, matko.

Ale znaj膮c ciebie z Italii przywioz艂e艣 drugie tyle.

Przede wszystkim tytu艂 kr贸la Neapolu i Sycylii.

艢cian braknie.

Jest na relikwiach. Mog艂a艣 si臋 skupi膰 na pojmaniu Joanny.

Jak mog艂a艣 pozwoli膰, 偶eby wymkn臋艂a si臋 do Awinionu pod opiek臋 tego papie偶a?

Przywioz艂em ci jej krewnych. S膮 w lochach. Gdzie?

W Wyszehradzie? No w艂a艣nie.

Tak, ale mo偶esz z nimi zrobi膰 co chcesz. Chcia艂am, 偶eby艣 ukara艂 morderc贸w mojego

syna, a nie jej krewnych. S膮 wsp贸艂odpowiedzialni za to, co spotka艂o

Zosta艂bym d艂u偶ej w Italii i B贸g mi 艣wiadkiem. Wyci膮艂bym wszystkich w pie艅,

wybuch艂a zaraza.

Wybacz, 偶e wr贸ci艂em i nie zaczeka艂em na czarn膮 艣mier膰.

I on mo偶e p艂aci膰 za to, co zrobi艂a.

Wszyscy w Europie o niej m贸wi膮.

Nikt nie wierzy w to, 偶e nikt nie wiedzia艂 o planach zamachu na Andrzeja.

Nie my艣l ju偶 o tym.

Neapol jest nasz.

A Kazimierz podobno wybiera si臋 na wsch贸d.

Nawet o tym nie my艣l.

Tylko czy Kazimierz bez nas sadrzy z Litwinami?

Taki tu spok贸j. Tak si臋 tylko zdaje.

U nas wojna. Ci膮gle wojna.

Zakon. Kiedy mnie matka rodzi艂a, ojciec walczy艂 z krzy偶akami.

Umr臋, wojna z nimi b臋dzie trwa艂a nadal.

Opowiedz, jak by艂o pod straw膮.

Brata straci艂em.

A z Marymuntem po艂ow臋 wojska.

Ubolewam nad t膮 strat膮, Olgierdzie. Wierz mi.

Gdyby艣 by艂 z nami, gdy krzy偶acy przekroczyli Niemet... Wiem.

To dlaczego podpisa艂e艣 w nimi pok贸j?

Gnu艣nieje ci臋 na tym 艣licznym bawelu.

Jakby艣 mia艂 Luksemburczyka za s膮siada.

To prawda.

Jak tylko sytuacja si臋 uspokoi, wstan臋 do walki z zakonem.

Razem z tob膮.

Na razie musz臋 zadba膰 o pok贸j z Czechami.

Dw贸ch wojen nie uci膮gn臋.

A ten?

Za pok贸j.

Mi臋dzy kr贸lewstwem polskim.

a czeskim.

Nie spodziewa艂em si臋 Ciebie tu spotka膰.

Przekazam?

Jakie艣 nabo偶e艅stwo?

Panie, to dom Boga, a B贸g jest zawsze.

A mo偶e powinienem da膰 na msz臋?

Kl臋cz臋, kolana bol膮, a i tak nie wiem, co robi膰.

Mam w imieniu kr贸la spotka膰 si臋 z pos艂ami czeskimi.

Wielkie wyr贸偶nienie, Janie.

Wyr贸偶nienie.

To jest odpowiedzialno艣膰.

Czemu powiem?

Czesi chc膮, 偶eby艣my odst膮pili od 艢l膮ska i zostawili ksi臋cia Polka samemu sobie.

To ci臋 tak m臋czy. Kr贸l powinien walczy膰.

Kr贸l chce pokoju.

Albo zgody z wrogiem.

Z 偶adnym ich wrogiem trzeba si臋 pojedna膰.

Nie jestem 艣wi臋ty i nigdy nie by艂em.

Ale wybra膰 silniejszego.

Janie, sp臋dzi艂em kilka lat we Wroc艂awiu i pozna艂em Czech贸w.

A Karola w szczeg贸lno艣ci.

To uparty cz艂owiek, uparty i bezwzgl臋dny.

Ale te偶 bardzo religijny.

Karol ma w sobie si艂臋, a 艢l膮sk jak mu potrzebny.

Je艣li Kazimierz nie p贸jdzie na ust臋pstwa, to ta wojna nigdy si臋 nie

To co to wszystko?

Jedzenia mam tutaj pod dostatkiem.

Gabija, my艣lisz, 偶e mo偶e j膮 glodem, 偶e 偶ywie gorzej jak psa?

Nie obra偶aj si臋 o garniec miodu i wasz 艣rodzinek.

Dla ciebie te偶 co艣 mam.

Dla mnie?

Ma艣膰 od Eliasza.

Podobno nic lepiej nie dzia艂a na...

Bole艣ci pode艣la go wieku.

Pode艣le go.

Ja sam jeszcze mog臋 beczk臋 piwa wnie艣膰.

M贸g艂bym, jakbym chcia艂.

Daj, daj, daj, daj, daj.

Nie masz do艣膰 jego marudzenia?

Wol臋 jego marudzenie od po艂aja艅 na dworze.

Dobrze mi tutaj, jestem wolna.

Woluj臋. Trzymaj si臋 daleko od kr贸lewskich las贸w, bo sko艅czysz w lochu.

Nikt mnie nie z艂apie, nie b贸j si臋. Ksi膮偶e Olgierdaz przyjecha艂 na Wawel.

Radem z kr贸lem poluj膮, codziennie je藕dzi膮 po latach.

Ksi膮偶e Olgierd na Wawelu?

Zaczynam 偶a艂owa膰, 偶e nie poczeka艂am za twoim odej艣ciem.

Mo偶e uda艂oby mi si臋 go pozna膰.

Dla ciebie za stary.

M贸wi膮, 偶e nie ma lepszego my艣liwego na ca艂ej Litwie.

Wigoru i krzepy mu nie brakuje.

To prawda, 偶e jest wielki jak nied藕wied藕 i ow艂osiony jak dziki zwierz?

Kto ci nie opowiada艂 takich bajt? Nie wiesz we wszystko, co us艂yszysz.

Chyba trzeba zacz膮膰 jej szuka膰 porz膮dnego miedzia.

A co z twoim 艣lubem?

A co ma by膰?

Uwierzy艂a艣 w gadanie Reginy.

W贸jt 艣wiata poza tob膮 nie widzi. Mia艂by ci臋 na inne baby ogl膮da膰. W ka偶dej

plotce jest.

W ziarnku prawdy.

Ale to nie plotki, tylko z艂orzeczenie w艣ciek艂ej baby.

Miko艂aj odm贸wi艂 jej dobrego miejsca na rynku. To ma do niego 偶al i j膮drze.

To ju偶 wi臋cej j膮drze nic nie b臋dzie.

Gabio, co ty chcesz zrobi膰?

Wedle danych ustale艅 to my mamy prawo do tych ziem, nie Kazimierz?

Ludwiku, czasy si臋 zmieniaj膮, kr贸lestwa r贸wnie偶.

A s艂owa si臋 nie licz膮, a dokumenty? Blakn膮.

Tym lepiej, spokojnie mog臋 wyst膮pi膰 o to, co mi si臋 nale偶y poprzejmie. Chcesz,

偶ebym wyst膮pi艂a przeciwko bratu? To ja nosz臋 koron臋.

By ci z g艂owy nie spad艂a.

Przypominam ci, 偶e on jeszcze mo偶e mie膰 syna. Wierzysz w to?

Naprawd臋 chcesz go teraz dra偶ni膰 wypraw膮 na Ru艣?

Konfliktem bez sensu o ziemi, kt贸rych nie potrzebujesz?

Przyjaciel. Amicus amici.

Dobrze. A teraz deklinacje.

Kr贸lowa El偶bieta.

Skoro wszyscy ludzie z natury chc膮 poznawa膰 prawd臋... Tak samo naturalnie

unika膰 b艂臋du.

Podejd藕 do mnie, ksi臋偶niczko.

Witaj w budzie.

Co zaszczyt by膰 tu, pani.

Mam nadziej臋, 偶e niczego ci nie brak.

Nie, niczego. Dzi臋kuj臋 za zaproszenie, wasza wysoko艣膰.

Ciesz臋 si臋, 偶e tu jeste艣.

A teraz odejd藕. Musz臋 porozmawia膰 z twoim nauczycielem.

Martwi mnie Ludwik.

Ledwie wr贸ci艂 z Italii, ju偶 chce rusza膰 dalej, zaczyna膰 nowe wojny.

Uwierzy艂 w swoj膮 si艂臋.

Jak utrzyma te wszystkie ziemie?

Mo偶e by膰 zach艂anny.

Jak to?

Mo偶e zawsze liczy膰 na ciebie, a ty pani na Kazimierza.

W tej sprawie jest granica.

Wyprawy na Ru艣 Kazimierz mu nie daruje.

Niech B贸g ma Ciebie w opiece, Panie, za to, co dla nas robisz.

Wygl膮da zdrowo.

Za pieni膮dze od Ciebie kupi艂am zi贸艂 i je艣膰 zacz膮艂.

Gdyby nie Ty, Panie, jego bym straci艂a.

Jak偶e ja mam ci dzi臋kowa膰. Ju偶 prosz臋. Nie, nie, nie. Przesta艅. Wsta艅. Wsta艅.

Wszystko dobrze. Wsta艅.

R贸weczku, a co ty tutaj?

Kiedy zamierza艂e艣 mi o tym powiedzie膰?

O czym?

O tym, 偶e masz inn膮 bab臋.

A do niej jak m贸wisz?

Psi贸艂ko?

Pos艂uchaj, Gabi.

Wszystko ci wyt艂umacz臋.

Nigdy wi臋cej si臋 do mnie nie zbli偶aj.

Gabino.

Chcia艂a艣 Wilhelmowi odwodzi膰 mnie od wyprawy na Ru艣? A chcesz straci膰 koron臋

Kr贸lestwa Polskiego?

Pani, ksi膮偶臋 literki Olgierd przys艂a艂 go艅ca.

Olgierd tutaj?

Teraz ksi膮偶臋 go艣ci na Wawelu, ale chcia艂by p贸藕niej z艂o偶y膰 ci wizyt臋 w

Chc臋 rozmawia膰 z marsza艂kiem. Trzeba przygotowa膰 komnaty i uczt臋.

To tylko pogadki ksi膮偶臋, a nie tycer.

Nie mog臋 znie艣膰, 偶e Aldon臋 zamurowali zamiast spali膰.

Tam jest tylko jej cia艂o, a dusza przecie偶... Wiem,

偶e i ona w to wierzy艂a.

Mo偶e i ty kiedy艣 w to uwierzysz.

B臋d臋 si臋 o to modli艂a.

Nie masz innych temat贸w do rozmowy ze swoim Bogiem?

Tylko o starym wuju?

Sp贸jrz na mnie.

Co si臋 dzieje?

Pracuj臋 za m臋偶em.

Przypominasz mi swoj膮 matk臋.

Ona te偶 jak pokocha艂a, to raz na ca艂e 偶ycie.

Na d艂ugo przyjecha艂e艣?

Pr臋dko wje偶d偶am.

Kr贸lowa El偶bieta czeka na mnie w budzie.

Stawisz si臋 ze mn膮, wuju?

W jakiej sprawie?

Co zrobi膰, bym m贸g艂 pom贸c?

Cz臋艣ci chc膮 podporz膮dkowa膰 sobie ca艂y 艢l膮sk.

Tylko wtedy dadz膮 nam pok贸j.

Wiedzia艂em, 偶e bez strat si臋 nie obejdzie.

Badaj膮. Ty nadal popierasz ksi臋cia Bolka.

Popieram, ale nie b臋d臋 prowadzi艂 wojny za 艢widnic臋.

Nie mog臋, Janie, po prostu nie mog臋.

Bolko chce pokaza膰, 偶e przetrwa, niech gin臋 w skarku przed Karolem.

Bolko jest marzycielem.

A ty, kr贸lu, nie jeste艣?

Ja odpowiadam za ca艂e kr贸lestwo.

Nie chcesz mnie na mrzonki opot臋dza.

Ale Bolko przegra.

Jak nie dogada si臋 z Karolem, to zginie.

Nie mo偶e go d艂u偶ej zwodzi膰. Karol to zbyt pot臋偶ny w艂adca. Bolko nie ma

szans. Ale ma wielkie ambicje.

A ludzie to podziwiaj膮.

Bolko to wielki ksi膮dz.

Musi wynegotiowa膰 traktat pokojowy.

Chcesz jecha膰 na wsch贸d, Dolbusz?

Olgierd chce nas wypada膰.

Ale przecie偶 to sojusznik. Ale jego brat Kiejstut to cwany lis. To czego oni

chc膮? Tego samego, co Bolko. 呕ebym zerwa艂 sojusz z Krzy偶akami i pomaga艂 w

wojnie.

Musisz si臋 porozumie膰 z Czenkiem.

To bardzo wa偶ne, Janie.

Nie zawiod臋, kr贸lu.

Gdybym urodzi艂a mu dziecko, Ludwik na pewno by mnie 艣ci膮gn膮艂 do siebie.

Tylko my nie zd膮偶yli艣my zosta膰 ma艂偶e艅stwem, tak naprawd臋.

Co ja mam robi膰?

Kto czyni ciebie nieszcz臋艣liw膮, zas艂uguje na 艣mier膰. Ludwik? Nie, nie.

Przecie偶 on ci臋 krzywdzi. Zabra艂bym mu zbaw臋 lub gdyby mu.

Ponegundo. Ludwik mnie kocha. Wiem o tym.

Dla mnie wygrywa艂 turnieje.

Obdarowywa艂 mnie podarunkami.

Patrzy艂 na mnie z tak膮 ciekawo艣ci膮.

Nie rozumiem tylko, dlaczego nie odpisuje na moje listy.

Mo偶e mu nie pozwalaj膮.

Musi mie膰 jakie艣 wa偶ne powody.

Kiedy wojna si臋 sko艅czy, Ludwik, przy艣l臋 po ciebie.

A jak nie, to go na powrozie do ciebie przywiod臋.

Rzemieniami po go艂ym ty艂ku wybatorze za twoje 艂zy.

M贸wi艂em Kazimierzowi, 偶eby wyda艂 ci臋 za kogo艣 z Litwy.

Rusi膮 by艣 rz膮dzi艂a.

Do mnie blisko mia艂a.

Nie pami臋tasz, wuj, 偶e ciotka tron ruski przyp艂aci艂a 偶yciem? Ciebie boja, 偶eby

nie tkn臋li.

Kto by chcia艂 mie膰 napie艅ku z Kazimierzem?

Pono膰 Kazimierz na Rusie wybiera.

M贸wi艂 ci co艣 o tym?

Nikt mi nic nie m贸wi.

Jestem narz臋dziem waszej polityki, wuju.

Mam robi膰, co mi ka偶膮, o nic nie pyta膰.

Wszystko odnosi膰.

U艣miecha膰 si臋, cho膰 b贸l rozrywa mi piersi.

Jakbym twoj膮 matk臋 s艂ysza艂.

Jeste艣 z krwi jedymin.

To co艣 znaczy.

Dla mnie znaczy.

To nie moje dziecko!

I nie moja baba!

Mam ci臋 tu jeszcze raz powt贸rzy膰?

Nic po jej babiedzy nie nosisz?

To czyjej? Jej m臋偶a niedawno stracili. Gdybym jej nie pom贸g艂, sko艅czy艂aby z

dzieckiem pod bram膮.

Zanosz臋 jej tylko jedzenie. Od czasu do czasu zostawiam troch臋 grosza. To

wszystko. Na moim miejscu zrobi艂aby艣 to samo.

M贸wisz o 偶onie tego 艂otra, tego dwie niedziele temu wiesza艂em?

A偶 serce 艣piska艂o, tak p艂aka艂o.

A dzieciak wy偶y艂?

Tak. Dzi臋ki Bogu ma si臋 lepiej.

Jak ty mog艂a艣 tak o mnie pomy艣le膰?

Ja...

Miko艂aj.

Przepraszam.

No to m贸wcie, kto pode mn膮 do艂ki kopie.

Nie rozumiem, wszak dosta艂 posag.

Pann臋 m艂od膮, 艣liczn膮, czego jeszcze chce?

Upokorzy膰 ciebie? J膮?

Nie matrze, zap艂ac膮 mi za to.

Je艣li tylko Czesi wyst膮pi膮 przeciw Wittelsbachom, dostan膮 moje poparcie.

Chcesz mieczem zmusi膰 swojego zi臋cia, aby zacz膮艂 wype艂nia膰 m臋偶owskie

Lepiej powiedz, jak przekona膰 ciebie i twoich braci do przyj臋cia chrztu.

Tak bardzo zale偶y ci na papieskiej pochwale?

Zale偶y mi na tobie i Litwie.

Dlaczego wci膮偶 odmawiasz?

Rozwa偶am. Czy lenisz si臋 z pann膮, czy z ko艣cio艂em? Musisz zwa偶y膰 wszystkie za i

przeciw.

Sp贸jrz, jak sko艅czy艂 si臋 艣lub twojej c贸rki z Wittelsbachem.

Nic dobrego z tego nie przysz艂o.

Mien膮 艂zy kunegundy.

Litwie zwi膮zek z ko艣cio艂em wiele by da艂.

Mo偶e Litwie da wi臋cej, jak ko艣ci贸艂 prawos艂awny.

I ta panna wyborna i posa偶na.

I tamta.

Pr贸buj臋 twojego wsparcia.

Masz je przecie偶.

Wci膮偶 nie zacz臋艂a艣 traktowa膰 mnie jak kr贸la.

Ludwiku. Nie jestem ju偶 dzieckiem.

To nie przychod藕 jak dziecko, kt贸re nie mo偶e zasn膮膰.

Zasia艂a艣 we mnie w膮tpliwo艣膰 w sprawie kr贸lestwa polskiego.

Dzia艂aj razem z Kazimierzem.

Lepiej na tym wyjdziesz. Nie boj臋 si臋 gniewu wuja.

Nie o Kazimierza tutaj chodzi.

Dla ciebie chc臋 korony Kr贸lestwa Polskiego.

Pani, wybacz, ale ma艂y Karolek... Co z nim? Ma ciep艂ot臋 wielk膮.

Bo偶e.

Jakby tego 艣wiata ju偶 nie widzia艂 i nie s艂ysza艂. Wezwij medyka, to mo偶e by膰

zaraza.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.