Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:01,580 --> 00:01:04,069
W poprzednim odcinku. mandazji humor贸w.
2
00:01:12,470 --> 00:01:19,450
S艂owa dekretu postrzegam jako kolejny
krok do dzia艂a艅 godz膮cych w
3
00:01:19,450 --> 00:01:20,450
kresie.
4
00:01:21,330 --> 00:01:25,850
Zagra偶aj膮cych niezale偶no艣ci ksi臋stwa
艢widnickiego.
5
00:01:26,250 --> 00:01:30,550
Dlatego prosz臋 was, chcia艂bym...
6
00:01:34,750 --> 00:01:36,630
Chcia艂bym... Nie, jako艣 inaczej.
7
00:01:37,250 --> 00:01:41,030
Piotrze, napisz co艣 w rodzaju o
8
00:01:41,030 --> 00:01:47,790
wi臋zach przyja藕ni, jakie 艂膮cz膮 mnie z
Ludwikiem i Tesbachem.
9
00:01:48,610 --> 00:01:53,430
A wi臋zy rodzinne? O nich te偶 wspomnie膰?
Koniecznie. I wr贸膰 do mnie, jak
10
00:01:53,430 --> 00:01:54,430
sko艅czysz.
11
00:01:56,830 --> 00:01:58,350
Wolko, wiem, 偶e jeste艣 zaj臋ty.
12
00:01:58,610 --> 00:01:59,970
Od kilku nocy nie 艣pi臋.
13
00:02:00,190 --> 00:02:01,190
Ja te偶.
14
00:02:01,640 --> 00:02:02,960
Utrzyma艂 ci臋ctwo, Agnieszko.
15
00:02:03,240 --> 00:02:04,520
Jeszcze si臋 nie podda艂em.
16
00:02:04,720 --> 00:02:05,720
Wiem.
17
00:02:06,200 --> 00:02:07,580
Teraz kolejny ruch.
18
00:02:08,600 --> 00:02:09,860
Nale偶y do Kazimierza.
19
00:02:10,120 --> 00:02:11,240
Wiele od niego zale偶y.
20
00:02:11,500 --> 00:02:13,320
Ale ja przychodz臋 z inn膮 spraw膮.
21
00:02:14,780 --> 00:02:17,280
Boj臋 si臋 o Ann臋. O Ann臋?
22
00:02:17,720 --> 00:02:20,620
Jest taka wra偶liwa, a pojecha艂a sama w
daleki 艣wiat.
23
00:02:21,260 --> 00:02:22,880
Ale Anna nie jest sama.
24
00:02:23,500 --> 00:02:25,300
Ma Ilz臋, ma s艂ugi.
25
00:02:25,660 --> 00:02:27,020
To dla niej szansa, wiem.
26
00:02:27,840 --> 00:02:30,600
Ale mam czarne my艣li. 呕wieta zajmie si臋
ni膮.
27
00:02:30,890 --> 00:02:35,590
Wisach podkre艣la艂a to wielokrotnie. To
inny 艣wiat, inne zwyczaje. Przywyknij do
28
00:02:35,590 --> 00:02:39,230
tego. Moja male艅ka czuje si臋 obco i ja
na to pozwoli艂am.
29
00:02:39,450 --> 00:02:40,349
Ciii!
30
00:02:40,350 --> 00:02:41,510
Nie fracuj si臋.
31
00:02:42,010 --> 00:02:45,750
A Anna wcale nie jest taka ma艂a i
krucha, jak ci si臋 zdaje.
32
00:02:46,650 --> 00:02:47,650
Poradzi sobie.
33
00:02:47,790 --> 00:02:49,970
To dlaczego nie mamy stamt膮d 偶adnych
wie艣ci?
34
00:02:50,290 --> 00:02:54,770
Mieli wys艂a膰 go艅ca i nic. El偶bieta nie
napisa艂a ani s艂owa. To z艂y znak.
35
00:03:17,840 --> 00:03:19,100
Ju偶 my艣la艂am, 偶e Ci臋 zgubi艂am.
36
00:03:20,380 --> 00:03:21,620
Uwa偶aj, bo zniszczysz sukni臋.
37
00:03:22,180 --> 00:03:23,440
Pos艂uchaj, jak pi臋knie graj膮.
38
00:03:23,840 --> 00:03:25,740
Nigdy nie s艂ysza艂am tylu d藕wi臋k贸w na
raz.
39
00:03:26,000 --> 00:03:28,760
Co by sobie pomy艣la艂a kr贸lowa, jakby Ci臋
zobaczy艂a tak膮 rozbrykan膮?
40
00:03:30,300 --> 00:03:33,660
M贸wi艂am Ci, 偶e masz si臋 zachowywa膰
godnie, 偶eby nie przynie艣膰 wstydu
41
00:03:33,660 --> 00:03:34,960
艢widnicy i ksi臋偶nej Agnieszce.
42
00:03:35,220 --> 00:03:36,640
A kiedy kr贸lowa mnie przyjmie?
43
00:03:37,880 --> 00:03:38,880
Lec膮 nam sta膰.
44
00:03:39,200 --> 00:03:40,740
A powiesz mi, jaka ona jest?
45
00:03:40,980 --> 00:03:42,320
Nie mog臋 si臋 doczeka膰.
46
00:03:42,660 --> 00:03:44,320
Podobno i Maja wpadnie do sobie r贸wnych.
47
00:03:44,680 --> 00:03:45,940
Podobnie jak jej m膮dro艣膰.
48
00:03:46,400 --> 00:03:47,400
Pobo偶no艣膰 i uroda.
49
00:03:48,000 --> 00:03:49,880
To prawda, 偶e nie ma kilku palc贸w?
50
00:03:54,200 --> 00:03:55,680
Ludwiku, wreszcie dotar艂a艣.
51
00:03:56,840 --> 00:03:58,620
Ciebie r贸wnie偶 dobrze widzie膰, matko.
52
00:03:59,020 --> 00:04:00,420
Wspaniale si臋 odpisa艂e艣.
53
00:04:01,340 --> 00:04:02,540
Opanowa艂e艣 kr贸lestwo.
54
00:04:07,240 --> 00:04:09,940
Ba艂am si臋, 偶e nie wr贸cisz stamt膮d jak
Andrzej. Ale jestem.
55
00:04:10,560 --> 00:04:12,360
Nie musisz si臋 o mnie martwi膰.
56
00:04:13,320 --> 00:04:15,500
Ukara艂em winnych. Cz臋艣膰 wzi膮艂em do
niewoli.
57
00:04:16,110 --> 00:04:17,110
A ona?
58
00:04:18,089 --> 00:04:20,910
Joanna wraz z nowym m臋偶em zbieg艂a do
Awinia.
59
00:04:24,290 --> 00:04:26,190
Papie偶 ukrywa morderc贸w mojego syna?
60
00:04:27,930 --> 00:04:31,990
Tylko udaje, 偶e jest bezstronny. Jednak
papie偶... Teraz liczy si臋 tylko to, 偶e
61
00:04:31,990 --> 00:04:32,990
wr贸ci艂a艣.
62
00:04:35,270 --> 00:04:37,930
B臋dziemy mogli razem powita膰 ksi臋偶niczk臋
艣widnick膮.
63
00:04:38,690 --> 00:04:40,610
Przyznaj, matko, zawsze chcia艂a艣 mie膰
c贸rk臋.
64
00:04:47,120 --> 00:04:49,220
Chcia艂abym m贸c przekaza膰 komu艣 swoj膮
wiedz臋.
65
00:04:49,880 --> 00:04:52,660
Jak to jest by膰 matk膮, 偶on膮 i kr贸low膮.
66
00:04:55,760 --> 00:04:59,180
Nie wiem, jak ci臋 przygotowa膰 na to, co
chc臋 ci powiedzie膰.
67
00:05:04,980 --> 00:05:06,260
To dobra wiadomo艣膰.
68
00:05:07,320 --> 00:05:10,840
Ale obawiam si臋, 偶e mo偶e to ustrz膮sn膮膰.
Masz zwi膮zek z Andrzejem?
69
00:05:12,460 --> 00:05:14,960
Przywioz艂em. Je艣li to jakie艣 pami膮tki,
nie chc臋 ich ogl膮da膰.
70
00:05:16,080 --> 00:05:18,900
Mo偶e przyjdzie na to czas, ale teraz...
Przywioz艂em jego syna.
71
00:05:23,560 --> 00:05:24,600
Karola Martera?
72
00:05:27,660 --> 00:05:29,000
Przywioz艂e艣 ma艂ego Karola?
73
00:05:30,680 --> 00:05:34,560
Papie偶 w ko艅cu uleg艂 Twym 偶膮daniom i
kaza艂 Joannie wyda膰 ch艂opca.
74
00:05:38,440 --> 00:05:42,220
Agnieszko, Ludwik jest ju偶 kr贸lem, a
Stefan nie jest ju偶 dzieckiem.
75
00:05:42,440 --> 00:05:45,980
Jestem przekonany, 偶e Anna b臋dzie
oczkiem w g艂owie El偶biety.
76
00:05:46,960 --> 00:05:50,620
El偶bieta musi by膰 dobr膮 matk膮, skoro jej
synowie s膮 w ni膮 tak zwi膮zani.
77
00:05:51,480 --> 00:05:52,540
Sama widzisz.
78
00:05:53,520 --> 00:05:55,060
El偶bieta umie wychowywa膰.
79
00:05:55,460 --> 00:05:59,120
Jej synowie mieli najlepszych
nauczycieli i wyro艣li na porz膮dnych
80
00:05:59,480 --> 00:06:02,180
Byle tylko p贸藕niej nie wyda艂a Anny do
jakiego艣 okrutnika.
81
00:06:02,420 --> 00:06:04,980
Nie chc臋, 偶eby Anna sko艅czy艂a, jak jej
syn Andrzej.
82
00:06:07,500 --> 00:06:09,640
Lit do Wittelsbach贸w gotowy, panie.
83
00:06:09,940 --> 00:06:11,400
A mnie wzywa艂a艣, ksi膮偶臋?
84
00:06:11,740 --> 00:06:12,740
Wybacz, Agnieszko.
85
00:06:22,800 --> 00:06:24,060
Doskonale, Peterze.
86
00:06:24,280 --> 00:06:27,000
Znalaz艂e艣 najw艂a艣ciwsze s艂owa. 艢lij.
87
00:06:29,280 --> 00:06:35,980
Jak s膮dzisz, marsza艂ku, czy kr贸l Polski
wesprze nasze starania utrzymania
88
00:06:35,980 --> 00:06:38,720
niezale偶no艣ci od Karola Luxemburgiego?
89
00:06:39,690 --> 00:06:42,310
Czy mo偶e po艣wi臋ci nas za dobra swojej
polityki?
90
00:06:43,330 --> 00:06:47,190
Dod膮d kr贸l Kazimierz wywi膮zywa艂 si臋 z
uk艂ad贸w. Ale nie pom贸g艂 nam, kiedy czysi
91
00:06:47,190 --> 00:06:48,190
atakowali 艢widnice.
92
00:06:48,310 --> 00:06:51,250
M贸g艂 liczy膰 na to, 偶e poradzimy sobie
sami.
93
00:06:51,870 --> 00:06:53,450
Nie na tym polega to ju偶.
94
00:06:53,750 --> 00:06:57,290
Ale ostatecznie wkroczy艂 z wojskami na
艢l膮sk. Koalicji nie zerwa艂. Ale zawsze
95
00:06:57,290 --> 00:06:58,290
mo偶e to uczyni膰.
96
00:06:59,310 --> 00:07:00,450
Raz ja, ksi膮偶臋.
97
00:07:01,990 --> 00:07:05,150
Dobrze by艂oby wybada膰, co zamierza kr贸l.
98
00:07:05,830 --> 00:07:06,830
Tylko jak?
99
00:07:07,710 --> 00:07:08,910
Bardzo prosto.
100
00:07:10,880 --> 00:07:12,220
Zaprosimy go do 艢widnicy.
101
00:07:13,600 --> 00:07:18,920
Je艣li odrzuci nasz膮 propozycj臋, b臋dziemy
mieli odpowied藕.
102
00:07:34,520 --> 00:07:36,500
Kr贸lu, wybacz.
103
00:07:37,300 --> 00:07:39,720
S艂uga narzeka艂, 偶e nie mo偶e si臋 znale藕膰.
104
00:07:40,680 --> 00:07:41,680
Ju偶 chyba wiem dlaczego.
105
00:07:42,120 --> 00:07:44,620
No, nie b臋d臋 oszukiwa艂, 偶e zajmowa艂y
mnie sprawy kr贸lestwa.
106
00:07:45,640 --> 00:07:47,100
Rat jest ten, 偶e mnie nie zwodzi.
107
00:07:48,280 --> 00:07:50,080
Chc臋, 偶eby艣 si臋 rozm贸wi艂 z Czechami.
108
00:07:51,420 --> 00:07:54,280
Ja? B臋dziesz odpowiedzialny za rokowania
z nimi.
109
00:07:54,600 --> 00:07:55,620
Pos艂owie ju偶 jechali.
110
00:07:55,920 --> 00:07:58,940
O, Czenko z Lipy, Konrad Falkenhayn.
111
00:07:59,320 --> 00:08:00,320
Widzia艂em.
112
00:08:00,860 --> 00:08:02,000
Podobno znasz Czenka.
113
00:08:02,560 --> 00:08:07,360
Osobi艣cie go wzi膮艂em do niewoli. Dawno
pami臋tasz? Stary czasy. Nie m贸g艂 opu艣ci膰
114
00:08:07,360 --> 00:08:10,040
Krakowa, wi臋c upodoba艂 sobie przebywanie
w Karsmach.
115
00:08:10,460 --> 00:08:12,020
w obecno艣ci naszych dziewek.
116
00:08:14,300 --> 00:08:15,960
Da si臋 z nim co艣 uzgadni膰?
117
00:08:17,260 --> 00:08:22,160
Rycerz, prosty cz艂owiek, ale dogadamy
si臋, kr贸l. I to jest w艂a艣nie twoje
118
00:08:22,160 --> 00:08:24,160
zadanie. Czego mam, kr贸l, 偶膮da膰?
119
00:08:25,300 --> 00:08:26,620
Na razie niech oni m贸wi膮.
120
00:08:26,860 --> 00:08:29,300
Ty milcz albo odpowiadaj og贸lnie.
121
00:08:29,600 --> 00:08:33,140
Wiadomo, jak papie偶 zareagowa艂 na sprawy
inkorporacji ksi臋stw 艣l膮skich?
122
00:08:33,500 --> 00:08:34,820
Co przekaza艂 mu legat?
123
00:08:36,000 --> 00:08:37,600
Wezwa艂em suche wilka w tej sprawie.
124
00:08:38,090 --> 00:08:41,090
Mam si臋 upomnie膰 o niezale偶no艣ci
ksi臋stwa 艢widnickiego?
125
00:08:42,710 --> 00:08:47,030
W dokumentach Karola nie ma nic. Ani o
艢widnicy, ani o Jaworze.
126
00:08:54,350 --> 00:08:58,190
Sprawd藕, czy jest gotowy licy do
Kazimierza i przyprowad藕 do mnie Nicela.
127
00:08:59,890 --> 00:09:03,010
Oczywi艣cie, tylko... Je艣li nadal chc臋 tu
wr贸ci膰.
128
00:09:03,510 --> 00:09:04,510
A ty, panie?
129
00:09:04,920 --> 00:09:08,440
Nikol ma znajomo艣ci we Wroc艂awiu i
Pradze, kt贸re teraz si臋 przydadz膮.
130
00:09:09,920 --> 00:09:11,720
Zatem nie zamierzasz go kara膰, panie.
131
00:09:14,500 --> 00:09:15,500
Przyprowad藕 go.
132
00:09:22,600 --> 00:09:23,600
Prosz臋.
133
00:09:24,380 --> 00:09:25,940
Nie wytrzymam tego d艂u偶ej.
134
00:09:27,960 --> 00:09:28,960
Wypij to.
135
00:09:29,020 --> 00:09:30,560
To zio艂a ci臋 uspokoj膮.
136
00:09:31,320 --> 00:09:34,800
Jeste艣 ca艂y rozpalony. Nie, nie zadam
uspokoju nigdy, nawet po 艣mierci.
137
00:09:35,689 --> 00:09:38,750
Gumselu, to by艂 tylko z艂y sen. Prosz臋,
wypij to. To nie by艂 z艂y sen!
138
00:09:46,830 --> 00:09:47,850
By艂em u heretyk贸w.
139
00:09:50,750 --> 00:09:52,310
Ale do nich nie przysta艂e艣.
140
00:09:57,350 --> 00:09:58,350
Powinna艣 mnie opu艣ci膰.
141
00:09:58,950 --> 00:10:00,070
O siebie zadba膰.
142
00:10:03,530 --> 00:10:04,770
Jeste艣 moim m臋偶em.
143
00:10:05,640 --> 00:10:07,140
Nie opuszcz臋 Ci臋 w chorobie.
144
00:10:09,400 --> 00:10:10,600
P贸jd臋 po medyka.
145
00:10:12,100 --> 00:10:13,560
Albo po duchownego.
146
00:10:13,940 --> 00:10:14,940
Nie.
147
00:10:15,660 --> 00:10:17,820
Polatko, b膮d藕 przy mnie.
148
00:10:18,860 --> 00:10:20,200
Chwil臋 zapami臋tam.
149
00:10:27,880 --> 00:10:28,880
Wyjed藕my, prosz臋.
150
00:10:29,860 --> 00:10:31,440
Nie ma dok膮d uciec.
151
00:10:33,460 --> 00:10:36,710
M贸j ojciec... Zaprasza艂 nas do
Sierakowa. Pojed藕my tam, prosz臋.
152
00:10:37,250 --> 00:10:38,890
Zobaczysz, 偶e od razu poczujesz si臋
lepiej.
153
00:10:53,290 --> 00:10:54,710
Czekasz na godnego przeciwnika?
154
00:10:56,490 --> 00:10:57,530
Czekam na Nikela.
155
00:10:57,790 --> 00:11:02,230
Bynajmniej nie po to, by z nim gra膰 w
szachy, cho膰 nie powiem, lubi艂em
156
00:11:02,230 --> 00:11:03,230
z nim partyjk臋.
157
00:11:03,650 --> 00:11:04,810
Przywr贸cisz go na zamek?
158
00:11:06,590 --> 00:11:08,110
Sam nie wiem, co z nim pocz膮膰.
159
00:11:08,770 --> 00:11:10,050
Bardzo mnie zawi贸d艂.
160
00:11:10,810 --> 00:11:14,010
Najpierw zdradzi艂 moje plany wrogowi, a
potem chowa艂 si臋 jak szczur.
161
00:11:14,530 --> 00:11:15,530
A wcze艣niej?
162
00:11:17,110 --> 00:11:21,910
Wcze艣niej... Wcze艣niej by艂 mi oddany.
163
00:11:22,590 --> 00:11:26,250
Dlatego jego zdrada tak boli. Nickel si臋
od ciebie nie odwr贸ci艂.
164
00:11:26,470 --> 00:11:28,870
Przecie偶 pom贸g艂 ci odzyska膰 Kamienn膮
G贸r臋.
165
00:11:29,590 --> 00:11:32,510
Na wiele lat wiernej s艂u偶by tylko raz
zb艂膮dzi艂.
166
00:11:32,990 --> 00:11:37,590
Je艣li tak na to spojrze膰, to... Jeden
b艂膮d nie powinien przekre艣la膰 ca艂ego
167
00:11:37,590 --> 00:11:38,590
dobrego 偶ycia.
168
00:11:41,550 --> 00:11:42,550
Dzi臋kuj臋 ci.
169
00:11:42,750 --> 00:11:46,010
Czasami pomagasz zabra膰 mi my艣li
sprawniej ni偶 moi dorad.
170
00:11:46,570 --> 00:11:48,250
Do us艂ug, ksi膮偶臋.
171
00:11:48,950 --> 00:11:50,850
Ale mam do ciebie pro艣b臋.
172
00:11:51,130 --> 00:11:53,770
M贸w. Dla ciebie wszystko przecie偶 wiesz.
173
00:11:55,770 --> 00:11:56,890
Pojed藕my do Budy.
174
00:11:57,830 --> 00:11:58,870
Odwied藕my Ann臋.
175
00:12:05,610 --> 00:12:09,070
Tylko ty potrafisz mnie ogra膰 bez
ruszenia pion贸w na szachownicy.
176
00:12:11,530 --> 00:12:12,530
Zgodzisz si臋?
177
00:12:16,430 --> 00:12:17,430
Tw贸j ruch.
178
00:12:18,990 --> 00:12:21,250
Wygl膮da tak samo jak Andrzej, kiedy by艂
ma艂y.
179
00:12:21,990 --> 00:12:24,910
Ma takie same oczy i kszta艂t uszu.
180
00:12:25,590 --> 00:12:26,590
Identyczny.
181
00:12:27,930 --> 00:12:31,270
Tak ci dzi臋kuj臋, 偶e go przywioz艂a艣.
Niewielka w tym moja zas艂uga.
182
00:12:33,820 --> 00:12:36,360
Zaprowad藕cie Karolk臋 do sypialni, zaraz
do was do艂膮cz臋.
183
00:12:41,740 --> 00:12:43,020
B贸g mi go zes艂a艂.
184
00:12:47,500 --> 00:12:49,560
呕ebym mog艂a odpokutowa膰 swoje winy.
185
00:12:49,860 --> 00:12:51,320
Niczemu nie jeste艣 winna, matko.
186
00:12:51,660 --> 00:12:55,300
Jestem. Ale to male艅stwo pozwoli mi si臋
zrehabilitowa膰.
187
00:13:00,300 --> 00:13:01,300
Mi艂o艣ciwa pani.
188
00:13:01,579 --> 00:13:05,000
Prosz臋 mi wybaczy膰, ale ta ma艂a
ksi臋偶niczka ze 艢widnicy czeka od rana na
189
00:13:05,000 --> 00:13:06,360
spotkanie z tob膮. Nie teraz.
190
00:13:07,040 --> 00:13:08,280
Ale co mam jej powiedzie膰?
191
00:13:08,600 --> 00:13:10,640
Nie wiem, zajmijcie si臋 ni膮, od tego tu
jeste艣cie.
192
00:13:14,020 --> 00:13:16,120
Ja musz臋 uko艂ysa膰 wnuka do snu.
193
00:13:20,140 --> 00:13:23,380
Pami臋taj, nie patrz zbyt natarczywie na
kr贸low膮, bo pomy艣lisz, 偶e艣 g艂upia.
194
00:13:24,360 --> 00:13:26,400
Zreszt膮 to nie wypada, to brak szacunku.
195
00:13:27,440 --> 00:13:29,640
Odpowiadaj na pytania, ale nie m贸w za
du偶o.
196
00:13:30,090 --> 00:13:31,750
Odzywaj si臋 kr贸tko, znie藕le i na temat.
197
00:13:32,030 --> 00:13:34,130
Wiem, Ilso, m贸wi艂a艣 to ju偶 wiele razy.
198
00:13:45,650 --> 00:13:47,930
Kr贸low膮 zajmuj膮 teraz wa偶ne sprawy.
199
00:13:48,810 --> 00:13:50,950
Niestety nie znajdzie dzisiaj czasu dla
ciebie.
200
00:13:51,730 --> 00:13:52,730
Ale jak to?
201
00:13:53,490 --> 00:13:55,390
Ksi臋偶niczka przyjecha艂a na zaproszenie
kr贸lowej.
202
00:13:55,750 --> 00:13:57,730
Zosta艂a na audiencj臋, suknia, trzewiki.
203
00:13:58,830 --> 00:14:01,710
M贸wiono nam, 偶e mamy czeka膰, a teraz
dowiadujemy si臋, 偶e czeka艂y艣my na darmo?
204
00:14:02,210 --> 00:14:03,270
Nie mog臋 nic zrobi膰.
205
00:14:03,870 --> 00:14:06,010
Jak kr贸lowa znajdzie czas, to was
wedwie.
206
00:14:07,250 --> 00:14:09,370
To jeszcze dziecko. Jak tak mo偶na?
207
00:14:17,510 --> 00:14:18,510
Ksi臋偶niczko.
208
00:14:18,950 --> 00:14:20,930
Chc臋 do domu, do mate艅ki.
209
00:14:27,280 --> 00:14:28,900
Papie偶 uchyla si臋 od arbitra偶u?
210
00:14:29,140 --> 00:14:30,140
Tak po prostu?
211
00:14:30,680 --> 00:14:34,600
Papie偶 Klemens nie widzi spornych
kwestii mi臋dzy tob膮, kr贸lu, a kr贸lem
212
00:14:34,800 --> 00:14:36,520
Nie ma o czym rozstrzyga膰.
213
00:14:36,840 --> 00:14:40,540
Uwa偶a, 偶e obaj d膮偶ycie do tego samego.
Do pokoju.
214
00:14:40,880 --> 00:14:44,540
A jego warunki sami ustalicie, bo
jeste艣cie zaprawieni w rz膮dzeniu.
215
00:14:46,560 --> 00:14:48,240
Rad jestem, ale nie pojmuj臋.
216
00:14:48,580 --> 00:14:52,200
Legat wyje偶d偶aj膮c odgra偶a艂 si臋, 偶e
b臋dzie rekomendowa艂 poparcie dla Karola.
217
00:14:52,700 --> 00:14:54,500
艢wi臋tej pami臋ci, biskup Grot.
218
00:14:55,120 --> 00:14:57,780
Na艂o偶y艂 艣mier膰 i dyktowa艂 d艂ugi list do
papie偶a.
219
00:14:58,520 --> 00:15:02,460
Mo偶e to ten list przekona艂 Klemensa do
odst膮pienia od arbitra偶a.
220
00:15:02,760 --> 00:15:03,760
Co w nim by艂o?
221
00:15:04,020 --> 00:15:07,000
Pisarz biskupa uchyli艂 r膮bka tajemnicy.
222
00:15:07,380 --> 00:15:13,980
Biskup Jan pisa艂, 偶e艣, panie, porywczy,
uparty i grzech nie jest ci
223
00:15:13,980 --> 00:15:14,980
obcy.
224
00:15:17,500 --> 00:15:20,140
Ale lepszego kr贸la kr贸lestwo mie膰 nie
mog艂o.
225
00:15:20,860 --> 00:15:23,320
I 偶e to on nastawi艂 nieprzychylnie
legata.
226
00:15:24,170 --> 00:15:25,590
W chwili s艂abo艣ci.
227
00:15:26,190 --> 00:15:29,250
Za co prosi Boga o wybaczenie w
ostatniej godzinie 偶ycia.
228
00:15:30,990 --> 00:15:32,350
Ja prosz臋 o wybaczenie.
229
00:15:33,750 --> 00:15:35,310
Nie spe艂ni臋 oczekiwa艅, Polka.
230
00:15:35,830 --> 00:15:37,470
Nie stan臋 do walki z Karolem.
231
00:15:38,510 --> 00:15:40,170
Odzyskanie 艢l膮ska jest ponad nasze si艂y.
232
00:15:41,510 --> 00:15:42,690
Ust臋pujesz Luksemburgom?
233
00:15:43,150 --> 00:15:45,370
Musz臋 si臋 pogodzi膰 z ich panowaniem na
艢l膮sku.
234
00:15:45,910 --> 00:15:47,270
Masz skrupu艂y, panie.
235
00:15:47,770 --> 00:15:49,110
Dobrze to tobie 艣wiadczy.
236
00:15:49,330 --> 00:15:52,270
A czy dobrze o mnie 艣wiadczy, 偶e dla
w艂asnego kr贸lestwa jestem w stanie
237
00:15:52,270 --> 00:15:53,270
po艣wi臋ci膰 siostrze艅ca?
238
00:15:53,859 --> 00:15:54,980
Kt贸ry jest dla mnie jak brat.
239
00:15:58,040 --> 00:16:00,020
Mo偶e to on obejmie po tobie tron.
240
00:16:00,400 --> 00:16:01,580
Przyznam, 偶e my艣la艂em o tym.
241
00:16:02,220 --> 00:16:03,420
Jeste艣my to winni Andrzejowi.
242
00:16:04,780 --> 00:16:07,740
Ale mamy te偶 inne dziecko na zamku. Te
brata Nicebolka.
243
00:16:08,300 --> 00:16:11,400
Cho膰 nie rozumiem, po co j膮 tu
wci膮gn臋艂a艣. Mimo si臋 on nie odpowiedni
244
00:16:14,240 --> 00:16:18,320
Anna liczy ju偶 prawie dziesi臋膰 wiosen.
Pi臋膰 kolejnych minie, nim si臋 obejrzymy.
245
00:16:19,220 --> 00:16:20,500
Niech wrosta w nasz r贸d.
246
00:16:20,880 --> 00:16:22,720
Uczy si臋 j臋zyka i zwyczaj贸w.
247
00:16:23,960 --> 00:16:27,280
Pami臋taj te偶, 偶e dobre sojusze mo偶na
zawiera膰 za r臋cinami dziecka.
248
00:16:27,480 --> 00:16:28,540
Zatem gdzie ona jest?
249
00:16:28,980 --> 00:16:31,280
Sprawd藕my, czy w og贸le si臋 nadaje.
Jeszcze b臋dzie na to czas.
250
00:16:32,320 --> 00:16:34,500
Dzi艣 chcia艂abym si臋 skupi膰 na ma艂ym
Karolu.
251
00:16:35,340 --> 00:16:37,360
Celowo odwlekasz spotkanie z Ann膮.
252
00:16:38,480 --> 00:16:40,780
Ze wszystkiego p艂ynie jaka艣 nauka.
253
00:16:41,260 --> 00:16:42,840
Niech si臋 膰wiczy z cierpliwo艣ci.
254
00:17:00,910 --> 00:17:01,910
Joanna prosi艂a, bym wyszed艂.
255
00:17:04,750 --> 00:17:05,810
Musisz mi pom贸c.
256
00:17:07,730 --> 00:17:09,230
Dla niej i dla mojej Heleny.
257
00:17:13,450 --> 00:17:14,609
Wiem, 偶e trac臋 rozum.
258
00:17:16,230 --> 00:17:17,329
Mam z艂e my艣li.
259
00:17:18,690 --> 00:17:19,690
Bardzo z艂e.
260
00:17:23,770 --> 00:17:24,770
Pom贸dlmy si臋 razem.
261
00:17:26,490 --> 00:17:28,190
Potem powiesz mi, co ci臋 trafi.
262
00:17:29,790 --> 00:17:31,150
Mo偶e b臋dzie... Chc臋 na pomoc.
263
00:17:31,470 --> 00:17:32,470
Wszystko.
264
00:17:33,650 --> 00:17:35,810
Wlepi臋 mnie tu, 偶e ciemno艣膰 mnie
zagarnia.
265
00:17:36,070 --> 00:17:37,610
呕e zaraz w niej uton臋.
266
00:17:38,830 --> 00:17:41,350
Gunteru! Musisz mnie ukry膰.
267
00:17:42,090 --> 00:17:43,290
Ju偶 mnie szukaj膮.
268
00:17:43,510 --> 00:17:45,890
S膮d Bo偶y da si臋 mnie ka偶dego. Nie Bo偶y!
269
00:17:46,150 --> 00:17:48,710
S膮d ludzki. S膮dz膮 s艂ugi diab艂a.
270
00:17:51,570 --> 00:17:53,290
Nie! Nie chod藕!
271
00:17:53,490 --> 00:17:54,469
Nie chod藕!
272
00:17:54,470 --> 00:17:55,470
Nie chod藕!
273
00:18:57,689 --> 00:18:59,650
Wybacz. Najwa偶niejsze, 偶e Gunther chce
si臋 zmieni膰.
274
00:19:00,130 --> 00:19:01,130
O tak.
275
00:19:01,710 --> 00:19:02,710
Bardzo si臋 stara.
276
00:19:04,490 --> 00:19:08,390
Nigdy nie by艂 specjalnie pobo偶ny, a
teraz modli si臋 w ka偶dej wolnej chwili.
277
00:19:08,650 --> 00:19:10,030
Prosi艂 Boga o przebaczenie.
278
00:19:10,910 --> 00:19:14,250
Raczej o to, aby pom贸g艂 mu by膰 lepszym
cz艂owiekiem.
279
00:19:16,770 --> 00:19:19,590
Pan Rajbnik, chc臋 si臋 z tob膮 widzie膰,
mi艂o艣ciwa pani.
280
00:19:25,950 --> 00:19:29,410
Pani, czy Helena m贸wi艂a ci o zaproszeniu
do ojca?
281
00:19:30,210 --> 00:19:31,570
Wspomina艂a, 偶e nie chcesz jecha膰.
282
00:19:35,770 --> 00:19:36,770
Jed藕my.
283
00:19:39,250 --> 00:19:43,730
Je艣li pozwolisz, pani. Oczywi艣cie. Nie
widz臋 przeszk贸d, je艣li tylko Bolko
284
00:19:43,730 --> 00:19:45,410
ci臋 ze s艂u偶by. Dzi臋kuj臋, ksi臋偶na.
285
00:19:45,830 --> 00:19:47,550
P贸jd臋 podyktowa膰 knicy do ojca.
286
00:19:48,310 --> 00:19:49,310
Je艣li mog臋.
287
00:19:51,130 --> 00:19:52,130
Dzi臋kuj臋,
288
00:19:58,770 --> 00:19:59,770
pani.
289
00:20:00,290 --> 00:20:03,930
Guncelu, czy to ma jaki艣 zwi膮zek z
procesami heretyk贸w?
290
00:20:09,550 --> 00:20:11,970
Czenko oprowadza Konrada po karczmach
Krakowa.
291
00:20:12,210 --> 00:20:15,450
W ko艅cu znaje, jak tam rzek艂e艣, bardzo
dobrze.
292
00:20:15,830 --> 00:20:16,830
Co uzgodnili?
293
00:20:19,610 --> 00:20:25,990
Chc膮, aby艣 umorzy艂 kr贸lowiczewskiemu
d艂ug. Nie brata艂 si臋 z jego wrogami i
294
00:20:25,990 --> 00:20:27,710
zobowi膮za艂 si臋 wesprze膰 go zbrojnie.
295
00:20:28,890 --> 00:20:33,670
Odpowiedzia艂em im, 偶e dop贸ki nie odzyska
偶ywiem utraconych na rzecz zakonu, co
296
00:20:33,670 --> 00:20:37,110
zreszt膮 sta艂o si臋 z przyczyny Czech贸w, o
takiej pomocy nie mo偶e by膰 mowy.
297
00:20:37,350 --> 00:20:38,350
Bardzo dobrze.
298
00:20:39,590 --> 00:20:43,310
No je艣li jednak Czesi wespr膮 nas w walce
o Pomorze, nale偶y膰 im si臋 b臋dzie
299
00:20:43,310 --> 00:20:49,090
wynagrodzenie. No a poza tym, od dnia
podpisania umowy mi臋dzy Polakami a
300
00:20:49,090 --> 00:20:51,590
Czechami przyja藕艅 b臋dzie kwit艂a po
wszeczach.
301
00:20:52,770 --> 00:20:55,570
Karol 艂atkawie zapomnia艂, 偶e by艂
wi臋ziony w Kaliszu.
302
00:20:56,250 --> 00:20:58,330
By艂oby zabawnie podpisa膰 tam pok贸j.
303
00:20:58,710 --> 00:21:00,210
Czesi proponuj膮 na mys艂贸w.
304
00:21:00,950 --> 00:21:02,310
Niech b臋dzie, byle szybko.
305
00:21:02,630 --> 00:21:04,050
W Piesno? Na r贸d?
306
00:21:04,750 --> 00:21:06,370
Dimitry dodatkowo nie daje znak贸w 偶ycia.
307
00:21:06,690 --> 00:21:08,930
No ale gdyby nie 偶y艂, wiedzieliby艣my o
tym.
308
00:21:09,310 --> 00:21:14,390
Nie daj臋 znak贸w 偶ycia, bo pewnie si臋
brata z likwinami i tatarami zosta艂 by膰
309
00:21:14,390 --> 00:21:15,390
lojalny, bo ba膰 mnie.
310
00:21:15,730 --> 00:21:17,310
Czas mu pokaza膰, 偶e zb艂膮dzi艂.
311
00:21:23,870 --> 00:21:27,470
Panie, ksi臋偶e litewski Olgierd
Giedeminowicz ubram.
312
00:21:38,540 --> 00:21:43,520
Ludwik i ja wyra偶amy nadziej臋, 偶e
rokowania pokojowe z Karolem
313
00:21:43,520 --> 00:21:44,720
p贸jd膮 po twojej my艣li.
314
00:21:46,140 --> 00:21:49,940
Wszyscy mamy nadziej臋 na zako艅czenie
wojny.
315
00:21:57,720 --> 00:22:00,500
Nie wiesz si臋 tylko udawi膰 na kr贸tka
zim臋.
316
00:22:01,780 --> 00:22:07,560
Nie dos艂ysza艂em.
317
00:22:12,080 --> 00:22:14,660
I dobrze W艂adys艂awie, bo to nie mia艂o
si臋 znale藕膰 w li艣cie.
318
00:22:15,920 --> 00:22:17,220
Na tym go zako艅czymy.
319
00:22:17,620 --> 00:22:18,620
Tak jest pani.
320
00:22:51,600 --> 00:22:57,180
Kiejstu Tijard do艂ali艣my z bied, ale
straci艂em dw贸ch braci, dwie trzecie
321
00:22:57,540 --> 00:23:02,580
Do ko艅ca 偶ycia b臋d臋 pami臋ta艂 l贸d na
strawie, czerwony od krwi.
322
00:23:03,800 --> 00:23:05,060
Zakon to zaraza.
323
00:23:07,040 --> 00:23:12,540
Szykujesz si臋 zdobywa膰 Ru艣. We Lwowie, w
Haliczu gadaj膮. W pokoju z Czechami nie
324
00:23:12,540 --> 00:23:13,379
mam jeszcze.
325
00:23:13,380 --> 00:23:17,980
Kiejstu Tijard nie godz膮 si臋 na twoje
panowanie we W艂odzimierzu, Haliczu,
326
00:23:17,980 --> 00:23:18,719
w 艁贸dzku.
327
00:23:18,720 --> 00:23:20,160
Zdob臋d臋 t臋 ziemi臋, Olgierdzie.
328
00:23:20,810 --> 00:23:21,970
To b臋dzie wojna.
329
00:23:22,250 --> 00:23:23,750
Pom贸w z bra膰mi, to nie b臋dzie.
330
00:23:24,050 --> 00:23:27,710
M贸wi艂em. Jej chl贸d ci膮gli na po艂udnie,
nie odpu艣膰.
331
00:23:28,890 --> 00:23:33,450
Ziemie 偶yzne, a lw贸w, halicz, miasta
bogate, nie odpu艣膰.
332
00:23:41,770 --> 00:23:44,850
A ja nie chc臋 wybiera膰 mi臋dzy bra膰mi a
tob膮.
333
00:23:46,710 --> 00:23:48,190
Ogierdziet, ty nie masz wyboru.
334
00:23:49,600 --> 00:23:50,600
A ja nie ust膮pi臋.
24963
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.