Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:59,580 --> 00:01:03,960
W poprzednim odcinku... B艂ogos艂awi艂
Luksemburczykom panowanie nad Silesi膮.
2
00:01:11,880 --> 00:01:13,220
Legat papie偶ski wyjecha艂.
3
00:01:14,020 --> 00:01:15,300
Nic si臋 ju偶 nie da zrobi膰.
4
00:01:16,400 --> 00:01:18,680
Mam si臋 pogodzi膰 z tym, 偶e papie偶 poprze
Czech贸w.
5
00:01:19,500 --> 00:01:21,640
B臋d臋 si臋 musia艂 zgodzi膰 na ich warunki
pokoju.
6
00:01:22,180 --> 00:01:23,540
Prac臋 wp艂ywaj na 艢l膮sku.
7
00:01:25,160 --> 00:01:26,160
Zagl臋ty kraty.
8
00:01:26,600 --> 00:01:28,840
Zdaje si臋, 偶e Bertrand z Maurusz...
9
00:01:29,350 --> 00:01:32,230
Przyby艂 do Krakowa z ugruntowan膮 opini膮
o tobie, panie.
10
00:01:32,510 --> 00:01:36,890
Grot mu w tym dopom贸g艂. A teraz schowa艂
si臋 jak szczur w swoim maj膮tku i boi si臋
11
00:01:36,890 --> 00:01:37,890
spojrze膰 mi w oczy.
12
00:01:38,130 --> 00:01:41,750
Nawet nie wiem, na czym stan臋艂o z
legatem. Pewnie dowiem si臋 z pisma od
13
00:01:41,990 --> 00:01:45,630
Na w艂asne oczy widzia艂em, jak biskup
Grot zaniem贸g艂.
14
00:01:46,550 --> 00:01:49,830
Paszek i kilku innych s艂u偶膮cych wynosi艂o
go na noszach.
15
00:01:50,390 --> 00:01:52,010
Wdaje, bo si臋 boi. Znam go.
16
00:01:52,970 --> 00:01:54,010
Przechyczy艂by Eliasza?
17
00:02:04,670 --> 00:02:09,850
Kr贸lu, mam wiersz z Wawrze艅czyc. Grot
ju偶 wydobra艂? Mam zamiar wys艂a膰 oddzia艂
18
00:02:09,850 --> 00:02:11,450
zbrojnych i przyprowadzi膰 go na Wawel.
19
00:02:14,250 --> 00:02:17,590
Biskupowi nie zosta艂o zbyt wiele 偶ycia,
panie.
20
00:03:45,010 --> 00:03:46,010
ju偶 blisko.
21
00:04:13,859 --> 00:04:15,720
Ojcze, to prawda, 偶e idziesz do
Wawrze艅czyc.
22
00:04:16,079 --> 00:04:18,700
Zabierz mnie ze sob膮. Te偶 chc臋 po偶egna膰
biskupa Jana.
23
00:04:19,260 --> 00:04:20,760
Po偶egna膰? Nawet o tym nie my艣l臋.
24
00:04:21,240 --> 00:04:23,180
Grodnie by艂by sob膮, robi膮c mi tak膮
uprzejmo艣膰.
25
00:04:23,560 --> 00:04:27,520
Ojcze. Nie martw si臋, nic mu nie b臋dzie.
Zreszt膮 zobaczysz, jestem nieprze偶yj臋.
26
00:04:27,860 --> 00:04:29,920
M贸wi膮, 偶e serce odmawia mu te
s艂ysze艅stwa.
27
00:04:30,360 --> 00:04:33,400
Niepos艂uszny w艂a艣ciciel, to i serce
niepos艂uszne. Nie traktuj mnie jak
28
00:04:33,680 --> 00:04:37,160
Nie jecha艂by艣 tam, gdyby to nie by艂a
powa偶na sprawa. Ty te偶 si臋 o niego
29
00:04:37,160 --> 00:04:38,160
martwisz.
30
00:04:38,440 --> 00:04:40,060
Musz臋 z nim jeszcze om贸wi膰 kilka spraw.
31
00:04:40,720 --> 00:04:43,400
Zabieram ze sob膮 Karla. On na pewno co艣
poradzi na niemoc biskupa.
32
00:04:43,690 --> 00:04:47,270
To zawsze przy mnie by艂, kiedy
dorasta艂am i kiedy matka umar艂a.
33
00:04:47,690 --> 00:04:51,910
Wiem, 偶e nie raz zaszed艂 ci za sk贸r臋,
ale dla mnie i dla El偶bietki zawsze mia艂
34
00:04:51,910 --> 00:04:52,910
dobre serce.
35
00:04:53,990 --> 00:04:55,150
Pozw贸l mi pojecha膰, prosz臋.
36
00:05:15,880 --> 00:05:16,900
Wszystkiego najlepszego.
37
00:05:55,050 --> 00:05:58,970
bli藕niego. Za du偶o nienawi艣ci.
38
00:06:01,150 --> 00:06:05,690
Uciechy tego 艣wiata nie kusi艂y mnie.
39
00:06:08,210 --> 00:06:09,530
Z艂oty.
40
00:06:10,830 --> 00:06:12,970
Cenne przedmioty.
41
00:06:18,930 --> 00:06:20,910
O艂owiany 艣wietnik.
42
00:06:24,110 --> 00:06:26,410
co p贸艂 roku jad艂a dla ca艂ej rodziny.
43
00:06:29,070 --> 00:06:30,210
Po偶膮da艂em w艂adczych.
44
00:07:08,080 --> 00:07:14,420
Indulgencjam absolucjonem et remissionem
pecatorum nostrum, tribu et nobis
45
00:07:14,420 --> 00:07:20,120
omnipotens et misericors dominus. Amen.
46
00:07:24,600 --> 00:07:26,880
Co艣 jeszcze mog臋 dla Ciebie zrobi膰?
47
00:07:37,800 --> 00:07:40,960
Chodz膮 w zborze i my艣lisz, 偶e jej nie
wida膰. A ja na ni膮 patrzy艂em.
48
00:07:41,720 --> 00:07:42,720
Zabawiacie co艣?
49
00:07:42,840 --> 00:07:47,180
Zaraz, w historii tylko. A to ta, od
kt贸rej tak 艣mierdzia艂o?
50
00:07:47,480 --> 00:07:48,740
Nie, to nie tak.
51
00:07:49,700 --> 00:07:51,860
W skoku si臋 wcale nie dosta艂a艣. Regina!
52
00:07:54,340 --> 00:07:55,340
Idzie tu.
53
00:07:56,080 --> 00:07:58,140
Na pewno b臋dzie chcia艂a, 偶eby艣my jej
zap艂acili.
54
00:07:58,460 --> 00:08:00,360
Dok膮d? Sami sobie z bab膮 nie poradzimy.
55
00:08:00,720 --> 00:08:02,880
W艂a艣nie m贸wili艣my o tobie, pani.
56
00:08:03,460 --> 00:08:05,120
Wszyscy m贸wili gwoli.
57
00:08:05,360 --> 00:08:06,980
A to prawda, 偶e...
58
00:08:07,200 --> 00:08:11,200
czas mszy 艣wi臋tej, kt贸r膮 sprawowa艂 sam
legat papieski, siedzia艂a艣 pani w
59
00:08:11,200 --> 00:08:12,200
pierwszej 艂awce?
60
00:08:12,580 --> 00:08:13,580
Prawda.
61
00:08:14,040 --> 00:08:17,760
I legat bardzo cz臋sto na mnie spogl膮da艂.
62
00:08:18,220 --> 00:08:24,180
Mia艂am wra偶enie, jakby tylko do mnie si臋
zwraca艂. Jakbym czerpa艂a wod臋 艣wi臋ton膮
63
00:08:24,180 --> 00:08:27,640
z samego 藕r贸d艂a. A, to dlatego taki
blask od ciebie bije.
64
00:08:28,180 --> 00:08:34,500
Blask? A偶 oczy bol膮, jak si臋 na ciebie
patrzy. W sensie, blask 艣wi臋to艣ci.
65
00:08:34,500 --> 00:08:36,280
偶e legat mia艂 bardzo m膮dre kazanie.
66
00:08:36,919 --> 00:08:38,840
I dzi艣 zrozumia艂a pani, co m贸wi艂.
67
00:08:39,240 --> 00:08:40,419
Znasz pani 艂acin臋.
68
00:08:41,280 --> 00:08:43,760
S艂owa Bo偶ego nie trzeba t艂umaczy膰.
69
00:08:44,620 --> 00:08:51,320
A pono膰 prawi艂, 偶e przed s膮dem Bo偶ym
b臋dziemy rozliczani za uczynki, a nie z
70
00:08:51,320 --> 00:08:53,540
tego, ile z艂ota zgromadzimy w skrzyni.
71
00:08:53,740 --> 00:08:57,820
Oj, 偶e biednych trzeba wspom贸c ja艂mu偶n膮.
A to te偶.
72
00:08:58,400 --> 00:09:00,220
Ja艂mu偶ny chcecie ode mnie?
73
00:09:00,520 --> 00:09:04,300
Cieszcie si臋, 偶e was za 艂by nie wyrzuc臋,
cho膰 zalegacie z op艂at膮.
74
00:09:05,320 --> 00:09:08,140
I tak dobrej kobiety jak ja to w ca艂ym
Krakowie nie znajdziecie.
75
00:09:08,920 --> 00:09:10,840
A mo偶e i nawet w ca艂膮 Kr贸lestwie.
76
00:09:11,420 --> 00:09:14,780
Paszywon! Nic nie zabawiacie, a miejsce
zajmujecie. Ju偶!
77
00:09:15,120 --> 00:09:19,640
Biednym to zawsze wiatr w oczy. I piwa,
bo ci臋偶ko... Ju偶!
78
00:09:21,880 --> 00:09:22,880
Szukam Audra.
79
00:09:23,100 --> 00:09:24,100
Wiecie, gdzie jest?
80
00:09:35,470 --> 00:09:41,990
Wizeracjonum tuarum peccata penitentium
deles et retritorum criminum tu culpa.
81
00:09:42,290 --> 00:09:48,890
Venia remissione evacuas, respice
propitius, superhum fammulum
82
00:09:48,890 --> 00:09:55,430
tuum, biskopu nostrum Ioannem, et
remissionem omium peccatorum suorum,
83
00:09:55,550 --> 00:10:02,210
tot accordis confessione postentem de
prescatus ex audii, per Christum
84
00:10:02,210 --> 00:10:03,870
Dominum nostrum. Amen.
85
00:10:21,640 --> 00:10:22,680
Maszku, pisz.
86
00:10:36,540 --> 00:10:40,360
Biskupowi nie domaga serce i nawet nie
wstaje z 艂贸偶ka. Nie wiedzia艂em, 偶e jest
87
00:10:40,360 --> 00:10:42,020
tak powa偶nie chory. My艣la艂em, 偶e udaje.
88
00:10:42,360 --> 00:10:43,680
Zawsze z nim walczy艂e艣.
89
00:10:44,280 --> 00:10:47,640
艁aps膮艂 mi krwi, ale te偶 zrobi艂 du偶o
dobrego dla kr贸lestwa.
90
00:10:50,060 --> 00:10:51,060
Zatrzymajmy si臋.
91
00:10:51,200 --> 00:10:52,900
Musz臋 zd膮偶y膰, zanim biskup umrze.
92
00:10:53,200 --> 00:10:54,580
Dzikie fio艂ki i ostr贸偶ka.
93
00:10:54,980 --> 00:10:56,040
Zerwa dla biskupa.
94
00:10:56,420 --> 00:10:58,060
Na Boga, na to mu kwiatki.
95
00:10:59,360 --> 00:11:00,740
Ostr贸偶ka leczy cia艂o i dusz臋.
96
00:11:02,560 --> 00:11:03,560
R贸b jak chcesz.
97
00:11:04,000 --> 00:11:05,760
My ruszamy z Karlem, reszta zostaje.
98
00:11:12,080 --> 00:11:13,720
Wroc艂aw przed nami jak na zawo艂anie,
pani.
99
00:11:27,340 --> 00:11:32,180
Niby cz艂owiek, ale jak tameli przy
o艂tarzu, to jakby 艣wi臋ci aposto艂owie.
100
00:11:33,240 --> 00:11:37,880
Przy艣ciutynie艅ko widzia艂am. I biskupa
Jana, i Bogori臋, i wiem, kt贸ry
101
00:11:37,880 --> 00:11:42,820
po nich. Ten chudzina, taki, jak mu tam
by艂o, zaraz, zaraz, suchy wilk. Tak, no,
102
00:11:42,860 --> 00:11:46,100
taki niepozorny cia艂em, ale duchem
wielki.
103
00:11:46,600 --> 00:11:47,600
Tak.
104
00:11:48,020 --> 00:11:49,020
Moralitety.
105
00:11:49,620 --> 00:11:52,600
Moralitety teraz wsz臋dzie wystawiaj膮. Od
Pary偶a po Prag臋.
106
00:11:53,040 --> 00:11:55,500
Musimy by膰 pierwsi, 偶eby wyprzedzi膰
konkurencj臋.
107
00:11:58,060 --> 00:11:59,320
Za co? Za jajco.
108
00:11:59,920 --> 00:12:02,220
Chcesz je艣膰? Bo na mann臋 z nieba to bym
nie liczy艂.
109
00:12:03,900 --> 00:12:09,240
G膮sior, ty zagrasz wyst臋pek i ja zagram
dusz臋 rozdart膮 mi臋dzy dobrem a z艂em, a
110
00:12:09,240 --> 00:12:10,240
ty zagrasz cnot臋.
111
00:12:10,760 --> 00:12:13,480
Cnot臋? Dlaczego ja zawsze dostaj臋
najgorsze role?
112
00:12:14,660 --> 00:12:15,840
G膮sior zagra艂a cnot臋.
113
00:12:17,100 --> 00:12:20,820
Niewiasty pilnuj膮 cnoty, 偶eby jej za
艂atwo nie straci膰. A ty j膮 tak 艂atwo
114
00:12:20,820 --> 00:12:21,820
odda膰, wstrzy膰 si臋, tyczka.
115
00:12:22,220 --> 00:12:23,220
Zagrasz cnot臋.
116
00:12:29,460 --> 00:12:30,460
Id藕 pod r臋bno.
117
00:12:30,700 --> 00:12:31,700
Id藕, id藕, id藕.
118
00:13:15,720 --> 00:13:17,000
Dwie krzywdy, kt贸re ci wyrz膮dzi艂em.
119
00:13:19,200 --> 00:13:21,600
Od pocz膮tku panowania bojuje z tob膮.
120
00:13:22,120 --> 00:13:24,420
Ale nie dla siebie, dla dobra kr贸lestwa.
121
00:13:25,660 --> 00:13:30,160
Ja... Dzia艂a艂em dla dobra ko艣cio艂a.
122
00:13:31,080 --> 00:13:32,800
I kt贸ry z nas wygra艂?
123
00:13:35,420 --> 00:13:41,900
Paszku... To jest list do
124
00:13:41,900 --> 00:13:43,300
papie偶a Klementa.
125
00:13:45,000 --> 00:13:50,040
Poszli do Awinionu kogo艣 godnego.
126
00:13:52,780 --> 00:13:59,540
Biskup Bogoria mo偶e po艣wiadczy膰, 偶e nie
postrada艂em zmys艂贸w,
127
00:13:59,540 --> 00:14:01,640
dyktuj膮c te s艂owa.
128
00:14:23,950 --> 00:14:28,630
Odwo艂ujesz wszystkie kl膮twy i
ekskomuniki, kt贸re na艂o偶y艂e艣 na mnie?
129
00:14:29,990 --> 00:14:31,810
I popierasz moje dzia艂ania?
130
00:14:32,570 --> 00:14:33,810
R贸偶nimy si臋.
131
00:14:36,550 --> 00:14:40,690
Ale dzia艂amy w tej samej sprawie.
132
00:14:41,730 --> 00:14:45,730
呕eby kr贸lestwo ros艂o w si艂臋.
133
00:14:50,410 --> 00:14:53,190
My艣la艂em, 偶e ze wzgl臋du na sw贸j
charakter,
134
00:14:56,010 --> 00:15:02,570
Zra偶臋 do siebie wszystkich i b臋d臋
umiera艂 w samotno艣ci.
135
00:15:04,090 --> 00:15:06,150
Moja c贸rka teraz tu b臋dzie.
136
00:15:07,410 --> 00:15:10,530
Kr贸lewna jedzie?
137
00:15:11,110 --> 00:15:17,290
A chce si臋 po偶egna膰 ze starym,
138
00:15:17,290 --> 00:15:19,850
gderliwym biskupem.
139
00:15:20,510 --> 00:15:23,130
Nie wierz臋, 偶e tak szybko si臋 poddasz.
140
00:15:24,579 --> 00:15:26,580
Przywioz艂em najlepszego medyka z
Krakowa.
141
00:15:26,840 --> 00:15:28,020
Karol si臋 tob膮 zajmie.
142
00:15:30,840 --> 00:15:33,680
Zrobi艂em, co mia艂em zrobi膰.
143
00:15:38,140 --> 00:15:40,420
Mog臋 wraca膰 do domu ojca.
144
00:16:05,140 --> 00:16:08,980
Wybacz, nie chcia艂em ci臋 wystraszy膰. To
nie skradaj si臋 za mn膮. Unika艂a艣 mnie
145
00:16:08,980 --> 00:16:13,360
ca艂y dzie艅, a mam dla ciebie podarek.
146
00:16:16,080 --> 00:16:18,420
Tylko nie obno艣 si臋 z ni膮.
147
00:16:19,980 --> 00:16:25,580
Ko艣ci贸艂 uzna艂 t臋 ksi臋g臋 za dzie艂o
heretyckie, a jej autora, Rogera Bacona
148
00:16:25,580 --> 00:16:27,080
Oxfordu, kazano mu wi臋zi膰.
149
00:16:31,660 --> 00:16:34,160
M贸wi膮, 偶e znikn膮艂 w tajemniczych
okoliczno艣ciach.
150
00:16:34,960 --> 00:16:36,780
I 偶e pono膰 wci膮偶 偶yje.
151
00:16:38,180 --> 00:16:43,900
Tak, ja s艂ysza艂am o Bejkonie, ale...
Przecie偶 ta ksi臋ga musia艂a kosztowa膰
152
00:16:43,900 --> 00:16:46,060
maj膮tek. Jak j膮 dosta艂e艣?
153
00:16:48,140 --> 00:16:49,300
Ma艂o o mnie wiesz, pani.
154
00:16:51,480 --> 00:16:54,840
Mo偶e... Daj nam szans臋 lepiej si臋
pozna膰.
155
00:17:18,599 --> 00:17:21,579
Nie mog臋 patrze膰, jak Samuel przeci膮偶a
ci臋 w pracy.
156
00:17:22,240 --> 00:17:24,599
Mo偶e ja z nim pom贸wi臋 w twojej sprawie.
157
00:17:24,859 --> 00:17:25,839
Nie trzeba.
158
00:17:25,839 --> 00:17:29,600
Ale ci膮gle gdzie艣 ci臋 wysy艂a. Dopiero
przysz艂a艣 i nawet nie da艂 ci usi膮艣膰. Nie
159
00:17:29,600 --> 00:17:34,680
jestem zm臋czona. A gdzie dzisiaj by艂a艣?
Jaka ty zal臋kniona jeste艣. A mo偶e on ci臋
160
00:17:34,680 --> 00:17:37,080
bije? Wiedzia艂am, bije ci臋, tak?
161
00:17:37,920 --> 00:17:39,100
Czego chcesz ode mnie?
162
00:17:39,840 --> 00:17:42,280
Upewni膰 si臋, 偶e krzywda ci si臋 tutaj nie
dzieje.
163
00:17:42,580 --> 00:17:47,020
A och, mistrzyni wie, jak karczmasz ci臋
traktuje? Samuel jest dla mnie dobry.
164
00:17:47,770 --> 00:17:51,530
Skoro tak, a co u ochmistrzyni?
165
00:17:52,150 --> 00:17:53,790
M贸wi膮, 偶e wyje偶d偶a do Bawarii.
166
00:17:54,070 --> 00:17:57,210
Gabi, o to pytaj nie mnie. A w贸jt
pojedzie z ni膮?
167
00:17:58,370 --> 00:18:02,250
Dla dobra Gabi b臋dzie lepiej, jak go
zostawi w Krakowie i znajdzie sobie
168
00:18:02,250 --> 00:18:06,330
lepszego w Bawarii. W贸jt na ni膮 nie
zas艂uguje. Ja d艂ugo si臋 zastanawia艂am,
169
00:18:06,330 --> 00:18:09,810
komu艣 to powiedzie膰, bo nie lubi臋 si臋
wtr膮ca膰 w 偶ycie innych.
170
00:18:10,070 --> 00:18:14,310
Ale kto艣 musi uratowa膰 Gabi przed tym
ma艂偶e艅stwem. Tylko niech szcz臋艣cie na
171
00:18:14,310 --> 00:18:15,310
sprowadzi.
172
00:18:42,480 --> 00:18:49,380
Ostr贸偶ki uwalniaj膮 dusz臋 od b贸lu, a
fio艂ki... Pami臋tam, jak kiedy艣 biskup na
173
00:18:49,380 --> 00:18:54,300
kazaniu m贸wi艂, 偶e tak pi臋knie udziane
przez Boga, cho膰 nie siej膮 i nie orz膮.
174
00:18:56,760 --> 00:18:59,600
S艂ucha艂e艣 moich kaza艅, dziecko?
175
00:19:29,370 --> 00:19:30,370
Paszku!
176
00:19:53,760 --> 00:19:57,040
Niech mnie pochowaj膮 z miecza mojego
brata.
177
00:20:14,410 --> 00:20:16,150
Chcesz, 偶eby ci臋 wzi臋li na j臋zyki?
178
00:20:16,570 --> 00:20:17,870
Przez te wkaprysy?
179
00:20:18,450 --> 00:20:22,990
Modl膮 si臋 o zdrowie biskupa Jana wszyscy
opr贸cz ciebie. Co jest dla ciebie
180
00:20:22,990 --> 00:20:25,470
wa偶niejsze? Poch艂on臋艂a mnie lektura.
181
00:20:26,010 --> 00:20:27,750
Mog艂am si臋 tego spodziewa膰.
182
00:20:28,970 --> 00:20:33,910
Tw贸j ojciec codziennie przeklina dzie艅,
w kt贸rym wyrazi艂 zgod臋, by艣 si臋 uczy艂a
183
00:20:33,910 --> 00:20:34,910
czyta膰.
184
00:20:35,290 --> 00:20:36,710
Powinna艣 by膰 zadowolona.
185
00:20:37,350 --> 00:20:42,790
Tak mnie zachwyci艂 prezent od mojego
narzeczonego. Nie spos贸b si臋 oderwa膰.
186
00:20:45,070 --> 00:20:52,070
Skoro tak, powiem, 偶e zachorza艂a ze
smutku na wie艣膰
187
00:20:52,070 --> 00:20:53,270
o chorobie Wittkupa.
188
00:20:56,930 --> 00:21:03,110
Co temu Szafra艅cowi przysz艂o do g艂owy?
Uwodzi膰 niewiast臋 ksi臋g膮. Czyli na to
189
00:21:03,110 --> 00:21:04,110
m贸g艂 si臋 kupi膰.
190
00:21:04,210 --> 00:21:05,210
To nie.
191
00:21:26,160 --> 00:21:27,160
Chc臋 poda膰 lek.
192
00:21:37,180 --> 00:21:39,200
Czas pogodzi膰 si臋 z prawd膮.
193
00:21:40,360 --> 00:21:42,300
Najpewniej Jan tej nocy odejdzie do
pana.
194
00:21:42,820 --> 00:21:47,060
Niech kapitu艂a krakowska zbierze si臋 jak
najszybciej, by wybra膰 nowego elekta i
195
00:21:47,060 --> 00:21:48,860
wys艂a膰 go do Awinionu po Zagreb i
Skubi膮.
196
00:21:49,220 --> 00:21:51,720
Papie偶 powinien jak najszybciej
wy艣wi臋ci膰 nowego biskupa.
197
00:21:51,920 --> 00:21:53,680
Mam kilku godnych kandydat贸w.
198
00:21:54,040 --> 00:21:55,120
Jotr Szyszek.
199
00:21:56,120 --> 00:21:58,800
Arcybiskup mo偶e przewarszowa膰 jego
kandydatur臋.
200
00:21:59,480 --> 00:22:05,500
Chce, 偶eby to on zawi贸z艂 ostatni list
Grota i zosta艂 biskupem Krakowa.
201
00:22:05,920 --> 00:22:11,020
Nie b臋dzie wed艂ug twojej woli. Jednak
trzeba kogo艣 pos艂a膰 z Piotrem, aby w
202
00:22:11,020 --> 00:22:16,280
kapitu艂y krakowskiej prosi艂o jego
namaszczenie. Mo偶e dziekan kapitu艂u
203
00:22:18,440 --> 00:22:20,880
Czas na ostatnie namaszczenie.
16040
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.