Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:00,880 --> 00:01:03,160
W poprzednim odcinku Jak nie odst膮pi,
osobi艣cie poprowadz臋 atak.
2
00:01:09,240 --> 00:01:10,240
Kr贸lu?
3
00:01:11,260 --> 00:01:12,900
Stra偶nik wie偶y widzia艂 dym.
4
00:01:13,660 --> 00:01:15,160
Jan spali艂 kolejn膮 wie艣.
5
00:01:15,580 --> 00:01:17,520
A na moje wyzwanie nie odpowiedzia艂.
6
00:01:19,000 --> 00:01:20,000
Ciekawe, co z Pe艂k膮?
7
00:01:20,940 --> 00:01:23,300
Luksemburczyk pr贸buje ci臋 wyprowadzi膰 z
r贸wnowagi, kr贸lu.
8
00:01:24,700 --> 00:01:27,300
Na pewno wie, 偶e ksi膮偶臋 Bawarski jest u
nas.
9
00:01:27,500 --> 00:01:29,180
Ale chor膮gwi cesarskich nie widzia艂.
10
00:01:29,480 --> 00:01:30,620
I nie dlatego, 偶e jest chlepy.
11
00:01:30,840 --> 00:01:33,080
Ju偶 straci艂em nadziej臋, 偶e kiedykolwiek
je zobaczymy.
12
00:01:33,940 --> 00:01:35,220
Witeltbachowie dali nam s艂owo.
13
00:01:36,460 --> 00:01:38,160
Obawiam si臋, 偶e jeste艣my zdani na
siebie.
14
00:01:38,660 --> 00:01:42,020
Jan jest przebieg艂y. Nasza s艂abo艣膰 na
pewno nie ujdzie jego uwadze.
15
00:01:43,080 --> 00:01:45,920
Oby twoje wyzwanie go rozjuszy艂o, kr贸lu.
Mam nadziej臋.
16
00:01:46,380 --> 00:01:47,500
Do艣膰 m膮drego czekania.
17
00:02:00,940 --> 00:02:03,180
Pi臋kna i taka 艂agodna.
18
00:02:03,860 --> 00:02:05,700
Mia艂em na my艣li ciebie, pani.
19
00:02:06,180 --> 00:02:07,580
Dzi臋kuj臋, Ludwigu.
20
00:02:07,900 --> 00:02:10,220
Sprawi艂e艣 mi wielk膮 rado艣膰 z tym
podarkiem.
21
00:02:10,720 --> 00:02:13,420
Zdalety tej klaczy poznasz dopiero w
galopie.
22
00:02:14,740 --> 00:02:19,180
呕a艂uj臋, 偶e nie mo偶emy ruszy膰 cho膰by
zaraz. C贸偶, wojna nie sprzyja
23
00:02:19,340 --> 00:02:24,760
Nie wadzi jednak mi艂owaniu. I na
szcz臋艣cie ka偶da wojna kiedy艣 si臋 ko艅czy.
24
00:02:25,000 --> 00:02:26,080
Mein Liebe!
25
00:02:26,839 --> 00:02:30,440
Niedogodno艣膰 t膮 pozw贸l, by nagodzi膰
sobie inn膮 niespodzianku.
26
00:02:30,800 --> 00:02:31,800
Jak膮?
27
00:02:32,560 --> 00:02:35,880
Powiem tylko, 偶e b臋dziesz si臋 nie mog艂a
nacieszy膰 odda.
28
00:02:42,120 --> 00:02:43,140
Na reszcie.
29
00:02:43,860 --> 00:02:45,180
Widzia艂e艣 si臋 z kr贸lem Janem?
30
00:02:45,940 --> 00:02:49,380
Po prawdzie tylko ja go widzia艂em, cho膰
stali艣my twarz膮 w twarz.
31
00:02:50,480 --> 00:02:53,940
Przedziwne uczucie. Wzrok mu odj臋艂o
niemow臋. Przyj膮艂 wyzwanie?
32
00:02:56,060 --> 00:02:58,200
Trudno to orzec, panie. Jak to?
33
00:02:59,960 --> 00:03:03,320
Tak jak mi przykaza艂e艣, kr贸lu,
przedstawi艂em mu twoj膮 propozycj臋.
34
00:03:04,180 --> 00:03:07,340
Skoro boi si臋 uderzy膰, niech stanie z
tob膮 do walki jeden na jednego.
35
00:03:07,760 --> 00:03:08,760
No i co powiedzia艂?
36
00:03:10,600 --> 00:03:14,540
呕e je艣li ka偶esz, panie, wy艂upi膰 sobie
oczy, on w ka偶dej chwili jest do twojej
37
00:03:14,540 --> 00:03:15,540
dyspozycji.
38
00:03:26,120 --> 00:03:30,840
Tylko omin臋艂a si臋 degustacja
niemieckiego wina i prezentacja rumaka,
39
00:03:30,840 --> 00:03:34,220
stworzonego dla kr贸lewny. Gdybym
wiedzia艂a, to przyby艂yby艣my z Jolant膮
40
00:03:34,220 --> 00:03:35,920
wcze艣niej. Nic nie schodzi艂y艣cie.
41
00:03:36,480 --> 00:03:38,020
Kr贸lewna jeszcze b臋dzie mia艂a wiele u
Ciebie.
42
00:03:39,960 --> 00:03:43,900
Z dalekiej Afryki. Prost dla Ciebie,
pani.
43
00:03:46,160 --> 00:03:47,880
Jaka podobna do cz艂owieka.
44
00:03:48,300 --> 00:03:52,400
A偶 strach. A kiedy艣 cz艂owiek by艂 do
ma艂py jakby podobniejszy. Do czego?
45
00:03:52,640 --> 00:03:54,420
No, s艂usznie m贸wi Twoja dw贸rka.
46
00:03:54,880 --> 00:03:55,880
To ma艂pa.
47
00:03:56,680 --> 00:03:58,620
No to mi jakie艣 pi臋kne imi臋.
48
00:03:59,680 --> 00:04:00,680
Szary jedwab.
49
00:04:03,620 --> 00:04:04,800
Jaki g艂adki.
50
00:04:05,400 --> 00:04:06,500
Taki delikatny.
51
00:04:07,360 --> 00:04:10,320
Dlaczego szary? Przecie偶 jest to kolor
dla ch艂opak.
52
00:04:10,760 --> 00:04:13,480
Przeciwnie. To ma艂a szcz臋艣cia i nadziei.
53
00:04:14,120 --> 00:04:16,079
Ceniona coraz na dworach zachodnich.
54
00:04:17,160 --> 00:04:21,820
A ja mam nadziej臋, 偶e uda mi si臋
uszcz臋艣liwi膰 moj膮 偶on臋 i rozpali膰 w niej
55
00:04:21,820 --> 00:04:23,720
p艂omie艅 nami臋tno艣ci.
56
00:04:26,820 --> 00:04:29,020
Wybaczcie, ale czas szykowa膰 si臋 do
posi艂ku.
57
00:04:33,180 --> 00:04:38,360
Powinien wyznaczy膰 zast臋pc臋. Je偶eli Jan
wyznaczy do walki jakiego艣 osi艂ka, to
58
00:04:38,360 --> 00:04:41,260
wybacz, panie. Ale mo偶emy straci膰 kr贸la.
59
00:04:41,560 --> 00:04:45,780
Obaj w艂adcy powinni wyznaczy膰 zast臋pc贸w
spo艣r贸d swoich rycerzy, by walczyli w
60
00:04:45,780 --> 00:04:50,200
ich imieniu. Tak si臋 czyni i tak rzek艂em
Janowi. Ale Jan unika honorowych
61
00:04:50,200 --> 00:04:52,180
rozwi膮za艅. Stary 艂ajdak!
62
00:04:52,480 --> 00:04:55,620
Stoi na mojej ziemi, pod moim zamkiem i
drwi sobie za mnie. Do艣膰!
63
00:04:56,090 --> 00:04:58,190
Co zamierzasz? Ruszy膰 na niego z armi膮.
64
00:04:58,410 --> 00:05:00,970
Niech nie my艣li, 偶e mo偶e ci臋 bezkarnie
obra偶a膰, panie.
65
00:05:01,210 --> 00:05:04,990
W tej sytuacji i ja jestem zdania, 偶e
powinni艣my... Zaczeka膰 na wojska
66
00:05:04,990 --> 00:05:08,450
cesarskie. I wyprawi膰 艣lub kr贸lewnie,
jak najpr臋dzej.
67
00:05:09,010 --> 00:05:10,690
Jan nie jest g艂upi kr贸lu.
68
00:05:10,930 --> 00:05:15,850
On chce ci臋 sprowokowa膰, bo wie, 偶e nie
mamy cesarskiego wsparcia.
69
00:05:16,890 --> 00:05:18,290
Powinni艣my zaczeka膰 kr贸lu.
70
00:05:21,290 --> 00:05:23,950
Rozbijcie mi tu Ludwika. Chc臋 z nim
m贸wi膰 natychmiast.
71
00:05:48,280 --> 00:05:49,740
Wychodzisz? Wie偶na wybywa.
72
00:05:55,460 --> 00:05:57,120
Rankiem spieszy艂a艣 do ma艂ej Anny.
73
00:05:58,420 --> 00:06:00,640
Powstaje o 艣wicie i od razu chce si臋
bawi膰.
74
00:06:01,680 --> 00:06:04,880
A mo偶e raczej dlatego, 偶e mnie unikasz.
75
00:06:07,880 --> 00:06:09,620
Przecie偶 wiesz, Guncelu, 偶e ci臋 mi艂uj臋.
76
00:06:16,880 --> 00:06:18,120
Niczego bardziej nie pragn臋.
77
00:06:19,140 --> 00:06:22,240
Ale nie mog臋 si臋 przem贸wi膰.
78
00:06:23,860 --> 00:06:28,120
Jak tylko zaczynam o tym my艣le膰, to
ogarnia mnie taki strach.
79
00:06:29,720 --> 00:06:31,580
Czuj臋, 偶e wraca po mnie tamta ciemno艣膰.
80
00:06:33,980 --> 00:06:35,460
Daj mi jeszcze chwil臋, kochany.
81
00:06:37,580 --> 00:06:38,580
Dobrze.
82
00:06:40,660 --> 00:06:43,920
Zwa偶 jednak, 偶e odmawiasz mi nie tylko
ma艂偶e艅skiej powinno艣ci.
83
00:06:45,170 --> 00:06:46,590
Odmawiasz mi potomka. Wiem.
84
00:06:47,330 --> 00:06:48,410
Wiem, ale to mi nie.
85
00:06:49,210 --> 00:06:50,770
Wkr贸tce wyrusz臋 w b贸j z Czechami.
86
00:06:51,770 --> 00:06:53,510
Ksi膮偶臋 mo偶e wyda膰 Olafka z cho膰by zaraz.
87
00:06:54,350 --> 00:06:55,350
Co?
88
00:06:56,130 --> 00:06:58,050
Je艣li zgin臋 w walce. Nie m贸w tak.
89
00:06:59,470 --> 00:07:00,610
Nie m贸w, tylko prosz臋.
90
00:07:02,710 --> 00:07:05,870
S艂ysza艂em, 偶e rodzi艂a艣 ma艂ej Annie, jak
si臋 przestraszy艂a z艂ego snu.
91
00:07:08,130 --> 00:07:09,970
Mo偶e czas by艣 sama siebie pos艂ucha艂a?
92
00:07:25,760 --> 00:07:27,160
Panie...
93
00:07:42,060 --> 00:07:43,060
Musz臋 z tob膮 pom贸wi膰.
94
00:07:44,320 --> 00:07:45,480
Niby o czym艣.
95
00:07:45,840 --> 00:07:46,920
B艂agam, to wa偶ne.
96
00:07:48,720 --> 00:07:50,860
Chcesz mnie wys艂ucha膰, ale nie tutaj.
97
00:07:51,500 --> 00:07:52,760
W swojej komnacie.
98
00:07:53,660 --> 00:07:54,780
Co si臋 sta艂o?
99
00:07:55,640 --> 00:07:57,500
Zgubi艂a艣 tam czoczk臋 do szorowania
pod艂贸g?
100
00:08:00,200 --> 00:08:01,720
Du偶o wi臋cej tam zgubi艂am.
101
00:08:10,340 --> 00:08:11,380
Za chwil臋.
102
00:08:11,870 --> 00:08:12,870
Przez bi偶arni臋.
103
00:08:32,870 --> 00:08:36,669
Zastanawia艂o mnie to, dlaczego oboje z
Guncelem od dnia 艣lubu jeste艣cie tacy
104
00:08:36,669 --> 00:08:37,669
przygaszeni.
105
00:08:40,429 --> 00:08:42,150
Znam, 偶e mam ten l臋k za sob膮, ale nie.
106
00:08:46,530 --> 00:08:47,970
On czuje si臋 oszukany.
107
00:08:49,850 --> 00:08:53,030
Helena, czy Gunzel zmusza ci臋 do
czegokolwiek?
108
00:08:53,370 --> 00:08:54,370
Nie.
109
00:08:55,730 --> 00:08:59,570
Nie, jest delikatny i czu艂y.
110
00:09:01,470 --> 00:09:03,810
Ale jego cierpliwo艣膰 jest wystawiana na
pr贸b臋.
111
00:09:04,850 --> 00:09:06,710
A jak wiemy, nie ma jej zbyt wiele.
112
00:09:09,130 --> 00:09:10,130
Wybacz.
113
00:09:10,580 --> 00:09:12,420
Wiem, 偶e Gunzel bardzo si臋 zmieni艂.
114
00:09:13,160 --> 00:09:14,160
Kocham go.
115
00:09:16,000 --> 00:09:17,980
Ale nie umiem dzieli膰 z nim 艂o偶a.
116
00:09:18,480 --> 00:09:22,120
Bo cielesna blisko艣膰 kojarzy ci si臋 z
krzywd膮 i przymusem.
117
00:09:22,680 --> 00:09:24,820
To zrozumia艂e po tym, co przesz艂a艣.
118
00:09:25,200 --> 00:09:26,580
Ale nie musi tak by膰.
119
00:09:27,300 --> 00:09:30,140
Ale m膮偶 jest silny. A niewiasta?
120
00:09:30,340 --> 00:09:32,240
Si艂a niewiasty p艂ynie z jej wn臋trza.
121
00:09:33,300 --> 00:09:37,480
I ma wi臋ksz膮 moc ni偶 stalowe mi臋艣nie. To
dlaczego nie czuj臋 jej w sobie?
122
00:09:37,820 --> 00:09:38,820
Przez strach.
123
00:09:39,320 --> 00:09:40,580
kt贸ry ci na to nie pozwala.
124
00:09:41,740 --> 00:09:44,840
Ale je偶eli Gunther mi艂uje ci臋 szczerze,
razem go pokonacie.
125
00:09:47,240 --> 00:09:51,980
A wtedy... Co wtedy?
126
00:09:52,420 --> 00:09:54,700
Nie b臋dziesz chcia艂a wypu艣ci膰 go z 艂o偶a.
127
00:09:55,780 --> 00:09:57,480
Wierz mi, wiem, co m贸wi臋.
128
00:10:08,780 --> 00:10:11,160
Nie dam si臋 nabra膰 na twoje sztuczki.
Zapami臋taj sobie.
129
00:10:11,660 --> 00:10:15,460
Mog臋 przysi膮c na Naj艣wi臋tsz膮 Panienk臋 i
wszystkie 艣wi臋to艣ci, 偶e to twoje
130
00:10:15,460 --> 00:10:18,240
dzieci臋. Ma celno艣膰 przysi臋ga膰 na 艢wi臋t膮
Panienk臋?
131
00:10:18,780 --> 00:10:20,920
Po tym, jak ka偶dy mia艂 ci臋 na tym zamku?
132
00:10:23,200 --> 00:10:25,220
Blu藕nisz i urzesz.
133
00:10:27,660 --> 00:10:30,120
Tylko ciebie mi艂uj臋 i dobrze o tym
wiesz.
134
00:10:37,000 --> 00:10:38,500
By艂o nam dobrze ze sob膮.
135
00:10:45,290 --> 00:10:46,810
b臋dzie jeno na siennik zaci膮gn膮膰.
136
00:10:48,410 --> 00:10:49,930
Potem zjawi艂a si臋 ona tam.
137
00:10:50,490 --> 00:10:52,890
A nie s艂owa o mojej 偶onie.
138
00:10:54,910 --> 00:11:00,790
W takim razie mo偶e ona si臋 udzituje nade
mn膮 i moim dzieci臋ciem, kiedy jej
139
00:11:00,790 --> 00:11:01,790
powiem.
140
00:11:02,650 --> 00:11:03,650
Nie wa偶 si臋.
141
00:11:06,650 --> 00:11:07,650
Przekonamy si臋.
142
00:11:07,890 --> 00:11:09,330
B臋dziesz mi wczu膰 uinaczy膰.
143
00:11:25,680 --> 00:11:28,220
Masz racj臋. Najwa偶niejsze to nie da膰 si臋
sprowokowa膰.
144
00:11:33,900 --> 00:11:34,900
Witaj, Ludwiku.
145
00:11:36,360 --> 00:11:38,000
Jak mija ci czas na Wawelu?
146
00:11:38,460 --> 00:11:39,460
Wybo艂anie, kr贸lu.
147
00:11:39,760 --> 00:11:41,800
Szachy, fechtunek, uczci, spacery.
148
00:11:43,040 --> 00:11:45,260
A Kunegunde dotrzymuje ci towarzystwa.
149
00:11:45,520 --> 00:11:49,920
Jest wspania艂a. Gdybym mia艂 wymienia膰
wszystkie przymioty i urody... Jak, to
150
00:11:49,920 --> 00:11:50,920
jest jasna.
151
00:11:51,120 --> 00:11:52,500
Siedzieliby艣my tutaj do kompleksji.
152
00:11:52,840 --> 00:11:55,660
Na to taki w艂adca jak ty z pewno艣ci膮 nie
ma czasu.
153
00:11:55,880 --> 00:11:56,880
No w艂a艣nie.
154
00:11:57,080 --> 00:11:58,080
Napijmy si臋 wina.
155
00:12:02,680 --> 00:12:05,180
Nie czas na dworskie rozmowy, kiedy trwa
wojna.
156
00:12:05,380 --> 00:12:06,560
Co zamierzasz, kr贸lu?
157
00:12:06,780 --> 00:12:10,160
Chc臋 uderzy膰 przeciwko Janowi. Ale
wojska twojego ojca nie nadci膮gaj膮.
158
00:12:10,640 --> 00:12:12,320
S膮dzi艂em, 偶e wpierw dojdzie do 艣lubu.
159
00:12:12,820 --> 00:12:16,640
A nie b臋d臋 si臋 licytowa艂 na szczeg贸艂y.
Mam dwustu rycerzy, w tym
160
00:12:16,640 --> 00:12:18,820
najdzielniejszego z dzielnych,
Hassewerda.
161
00:12:20,300 --> 00:12:23,340
Powiedz s艂owo, a ka偶e formowa膰 kolumny i
usza膰 do boju.
162
00:12:24,160 --> 00:12:26,860
Doceniam tw贸j gest, ale to stanowczo za
ma艂o.
163
00:12:27,160 --> 00:12:30,940
W czyrzenach stoi ca艂a armia, kt贸ra jest
gotowa w ka偶dej chwili przepu艣ci膰 tur
164
00:12:30,940 --> 00:12:31,940
na miasto.
165
00:12:32,280 --> 00:12:35,960
Odwa偶膮 si臋 zaatakowa膰 Wawel, wiedz膮c, 偶e
tu jestem?
166
00:12:36,260 --> 00:12:37,260
Odwa偶膮.
167
00:12:37,480 --> 00:12:40,340
Jestem synem tytara rzymskiego. Mog臋
obj膮膰 pod nim tchony.
168
00:12:40,760 --> 00:12:42,560
Wida膰, nie znasz bezczelno艣ci, Jana.
169
00:12:47,720 --> 00:12:48,840
Jak wygl膮dam?
170
00:12:49,680 --> 00:12:50,680
呕e pi臋kny.
171
00:12:51,980 --> 00:12:56,980
Ludwik jest nadzwyczajny, prawda? Taki
obyty, chodny, pi臋kny. A jego s艂uga mi
172
00:12:56,980 --> 00:12:59,840
m贸wi艂, 偶e trzykrotnie w ci膮gu dnia
wymienia odzienie.
173
00:13:00,520 --> 00:13:04,540
Ale si臋 musi biedaczek narobi膰. A u nas
niekt贸rym jedna koszula na trzy
174
00:13:04,540 --> 00:13:05,540
niedziel臋 starcza.
175
00:13:07,600 --> 00:13:11,180
Podobno pos艂a艂 ci r贸wnie偶 ptaki. Tak,
papugi z Afryki.
176
00:13:11,980 --> 00:13:14,060
Teraz cokolwiek musi si臋 nimi zajmowa膰.
177
00:13:15,420 --> 00:13:18,000
To mo偶e prze艣l臋 je El偶bietce.
178
00:13:20,240 --> 00:13:23,580
Obawiam si臋, pani, 偶e tw贸j przysz艂y m膮偶
got贸w si臋 obrazi膰.
179
00:13:23,880 --> 00:13:26,360
To mo偶e chocia偶 jedn膮 jej po艣le. Nie
mo偶na.
180
00:13:27,880 --> 00:13:31,160
Przecie偶 papugi przywi膮zuj膮 si臋 do
siebie, nie godzi si臋 ich rozdziela膰.
181
00:13:33,600 --> 00:13:34,600
Wybacz, pani.
182
00:13:39,700 --> 00:13:42,900
Mo偶e rozum o im brak, ale jedno bez
drugiego 偶y膰 nie mo偶e.
183
00:13:46,700 --> 00:13:47,700
Co jej?
184
00:13:48,820 --> 00:13:50,960
Ojciec nie zgadza si臋 na jej 艣lub z
Karlem.
185
00:13:56,520 --> 00:14:00,740
Czy Ludwik chcia艂 mi tym podarkiem
pokaza膰, 偶e b臋dziemy tak jak one?
186
00:14:01,820 --> 00:14:03,140
Nieroz艂膮czni? Mo偶liwe.
187
00:14:10,460 --> 00:14:11,460
Idziesz.
188
00:14:16,940 --> 00:14:17,940
S艂owo daj臋.
189
00:14:18,270 --> 00:14:20,510
Zespo艂ana ma艂pka ma wi臋cej swobody ni偶
ja.
190
00:14:21,630 --> 00:14:23,190
Zm臋czy艂y mnie te wyst臋py.
191
00:14:24,370 --> 00:14:27,670
Po klatach gawiedzi wszak偶e ci臋 bawi,
ksi膮偶臋.
192
00:14:27,950 --> 00:14:28,950
Aj, m臋cz.
193
00:14:29,790 --> 00:14:32,170
O, jak to wybra膰 na 艣lub.
194
00:14:36,670 --> 00:14:40,530
Cezarska czerwie mu艣ci臋ta z艂otem czy
szafie b艂臋kit膮?
195
00:14:41,550 --> 00:14:45,870
To jak wybiera膰 pomi臋dzy ziemskimi
rozkoszami a obietnic膮?
196
00:14:46,430 --> 00:14:47,810
niebia艅skich spe艂nie艅.
197
00:14:53,550 --> 00:15:00,030
Rod koszy byd nieba b艂ahe, niebo byd
rozkoszy zimne,
198
00:15:00,090 --> 00:15:01,570
dalekie.
199
00:15:25,080 --> 00:15:29,160
B臋d臋 po艣ci膰, b臋d臋 si臋 wystrzega膰 od
grzechu pychy.
200
00:15:31,120 --> 00:15:33,740
B臋d臋 twoj膮 uwielbia艂膮 s艂u偶ebnic膮.
201
00:15:45,800 --> 00:15:49,820
Wsz臋dzie ci臋 szuka艂am, zaraz uczta. Czy
nie powinna艣 si臋 przebra膰?
202
00:15:50,270 --> 00:15:51,109
Te偶 wiadomo.
203
00:15:51,110 --> 00:15:54,550
B艂agam, przekonaj ojca do kara. Je艣li
kto艣 to mo偶e uczyni膰, to jeste艣 to tylko
204
00:15:54,550 --> 00:15:55,550
ty.
205
00:15:57,090 --> 00:15:58,830
Ojciec ma lepszego kandydata.
206
00:15:59,730 --> 00:16:00,730
M贸w wreszcie.
207
00:16:03,670 --> 00:16:06,730
Spytek sam powinien. Kogo mi wybra艂?
208
00:16:07,510 --> 00:16:08,510
Powiedz!
209
00:16:15,590 --> 00:16:16,870
Marsza艂ka Szafra艅ca.
210
00:16:19,240 --> 00:16:21,520
Jest m艂ody, przystojny.
211
00:16:22,420 --> 00:16:24,600
Do tego ma pozycj臋. To nie byle kto.
212
00:16:25,460 --> 00:16:27,620
Powinna艣 doceni膰 wyb贸r ojca.
213
00:16:29,120 --> 00:16:32,000
B贸g nas mi艂uje, Katarzyno.
214
00:16:32,300 --> 00:16:33,580
Zawsze to powtarzasz.
215
00:16:34,260 --> 00:16:38,880
I dlatego wybiera dla nas to, co
najlepsze. Chocia偶 nam wydaje si臋 nieraz
216
00:16:38,880 --> 00:16:43,720
inaczej. Albowiem wie ojciec wasz, czego
wam potrzeba wpierw, zanim go
217
00:16:43,720 --> 00:16:47,220
poprosicie. Ale czy m贸j ojciec wie,
czego mi naprawd臋 potrzeba? Dlatego mnie
218
00:16:47,220 --> 00:16:48,220
chce wys艂ucha膰!
219
00:16:49,160 --> 00:16:51,320
To ty winna艣 wys艂ucha膰 ojca.
220
00:16:51,860 --> 00:16:56,700
Zw艂aszcza tak m膮drego jak Specymir. A
czy m贸j m膮dry ojciec mo偶e cho膰 raz mnie
221
00:16:56,700 --> 00:16:59,020
pos艂ucha膰 i zrozumie膰 co ja czuj臋?
222
00:17:23,920 --> 00:17:26,280
Ciekawe, co jadaj膮 na tym zachwskim
dworze.
223
00:17:26,700 --> 00:17:31,840
Nie dowiemy si臋, bo trafi艂y艣my na wawel.
A tu tylko kasa i kasa.
224
00:17:32,040 --> 00:17:36,860
A co teraz jesz? Kas臋? Co macie w
g艂owach? Tylko zbytki bi偶uterchia,
225
00:17:36,860 --> 00:17:38,820
jad艂o. Pr贸偶no艣膰 przez was przemawia.
226
00:17:39,240 --> 00:17:41,220
Pani, ale my tylko 偶achtujemy.
227
00:17:41,700 --> 00:17:46,300
My mo偶emy tylko pomazy膰 o jedwabiach i
pi臋knych gumakach.
228
00:17:46,520 --> 00:17:48,680
O m臋偶u, kt贸ry jest taki dworny.
229
00:17:49,020 --> 00:17:50,020
Dworny, Ludwig.
230
00:17:50,180 --> 00:17:51,660
W czym艣 ci臋 uchybi艂, pani?
231
00:17:53,390 --> 00:17:56,430
W podobno艣膰 do tej ma艂pki, kt贸r膮 wodz膮
na powchodzie. Pani,
232
00:17:57,990 --> 00:18:02,050
nie mylcie, 偶e ja jestem 艂ata na
podachki.
233
00:18:02,610 --> 00:18:08,190
Idzie mi obyczaj, a ten nakazuje
uhonorowa膰 r贸wnie偶 mack臋 i macoch臋 panny
234
00:18:08,190 --> 00:18:09,190
m艂odej.
235
00:18:11,390 --> 00:18:14,510
Pani, ksi膮偶e Ludwik pragnie ci臋 widzie膰.
236
00:18:15,350 --> 00:18:17,670
No pcho膰 go, pcho膰.
237
00:18:27,800 --> 00:18:30,700
Pozw贸l, 偶e na koniec dnia z艂o偶臋
najcenniejszy poda艂ek.
238
00:18:31,060 --> 00:18:32,060
Poj臋t.
239
00:18:52,400 --> 00:18:55,400
O艂tarz. Niewielki, wybacz. Ale poj臋tny.
240
00:18:56,490 --> 00:18:59,410
wykonane z czystego srebra przez mistrza
z Florencji.
241
00:19:00,310 --> 00:19:04,350
Sam papie偶 Klemens pobogos艂awi艂 i
zezwoli艂, 偶eby si臋 przed nim modla艂.
242
00:19:04,590 --> 00:19:07,750
Jaki艣 mistrzny. Danke sehr.
243
00:19:07,990 --> 00:19:09,030
Dzi臋kuj臋 bardzo.
244
00:19:09,470 --> 00:19:10,970
S艂ysza艂em o twojej powo偶no艣ci.
245
00:19:11,790 --> 00:19:16,070
Ale nade wszystko wie藕nie si臋, 偶e w tej
cz臋艣ci Europy nikt nie ceni sztuki
246
00:19:16,070 --> 00:19:17,230
bardziej od pani.
247
00:19:17,550 --> 00:19:19,730
Chcesz mnie oszuka膰 poklepstwem?
248
00:19:20,070 --> 00:19:24,550
Mo偶e to i powo偶no艣膰, ale z臋by kr贸lowej
ceni臋 ponad wszystko.
249
00:19:38,250 --> 00:19:39,950
A dwie czarze milczysz jak zakl臋ta.
250
00:19:41,610 --> 00:19:42,990
Mo偶e jak przekl臋ta.
251
00:19:44,570 --> 00:19:45,570
Nie m贸w tak.
252
00:19:46,890 --> 00:19:47,890
Kiedy to prawda?
253
00:19:50,070 --> 00:19:52,750
Ja 偶ycz臋 kr贸lewnie jak najlepiej.
254
00:19:54,270 --> 00:19:56,990
Ale boli mnie jej szcz臋艣cie, bo sama go
nie zaznam.
255
00:19:57,410 --> 00:19:59,370
A dlaczego przywioz艂am ci臋 na Wawel?
256
00:19:59,650 --> 00:20:01,630
Wierz臋, 偶e jej do ciebie u艣miechnie si臋
los.
257
00:20:03,090 --> 00:20:04,090
W膮tpi臋.
258
00:20:04,850 --> 00:20:06,570
Teraz, kiedy na zamku jest...
259
00:20:07,020 --> 00:20:11,900
Tylu wspania艂ych pan贸w z dalekich stron.
Mo偶e znajdziesz w艣r贸d nich swojego
260
00:20:11,900 --> 00:20:12,900
rycerza.
261
00:20:13,180 --> 00:20:14,980
Mi艂o艣膰 wszystko znosi.
262
00:20:16,380 --> 00:20:17,560
Wszystkiemu wierzy.
263
00:20:17,820 --> 00:20:19,800
We wszystkim pok艂ada nadziej臋.
264
00:20:22,200 --> 00:20:23,580
Wszystko przetrzyma.
265
00:20:24,220 --> 00:20:26,160
Mi艂o艣膰 nigdy nie ustaje.
266
00:20:29,160 --> 00:20:30,520
Ta prawdziwa.
267
00:20:32,140 --> 00:20:33,900
A jak j膮 znale藕膰?
268
00:20:49,040 --> 00:20:51,000
Panie? Co z mianem Kunegundy?
269
00:20:52,420 --> 00:20:53,420
Skrzynie gotowe?
270
00:20:53,620 --> 00:20:54,620
Tak, panie.
271
00:20:54,840 --> 00:20:57,340
Kolej rzeczy przykra, ale tak trzeba.
272
00:20:57,900 --> 00:21:00,440
A c贸偶 si臋 tak krzywisz, panie
podskarbie? Dolega co艣?
273
00:21:01,480 --> 00:21:03,100
Nie, mi艂o艣ciwy panie.
274
00:21:04,380 --> 00:21:07,380
Tylko serce boli pozbywa膰 si臋 takich
skarb贸w.
275
00:21:09,860 --> 00:21:13,680
Osiem tysi臋cy kop groszy praskich i to
dla kogo艣, kto ju偶 jest bogaty?
276
00:21:14,340 --> 00:21:17,520
Ksi膮偶臋 Ludwik ca艂y Wawel obdarowa艂
dzisiaj podarkami.
277
00:21:18,010 --> 00:21:23,690
Sam ma nadto, a z naszego 艣ci膮ga. I
dlatego kr贸l Polski ma przed cesarzem
278
00:21:23,690 --> 00:21:24,690
na n臋dzarze?
279
00:21:24,930 --> 00:21:25,970
Nie, panie.
280
00:21:27,090 --> 00:21:29,350
Jutro rano ka偶e przekaza膰 skrzyni臋.
281
00:21:30,050 --> 00:21:31,050
Dobrze.
282
00:21:31,610 --> 00:21:32,810
Ale tylko po艂owa.
283
00:21:34,370 --> 00:21:35,370
Po艂owy?
284
00:21:35,810 --> 00:21:39,050
Dop贸ki cesarz nie wywi膮偶e si臋 z uk艂adu,
nie zap艂ac臋 ca艂ego posagu.
285
00:21:39,730 --> 00:21:43,630
Wcze艣niej najechali 艣widnice. Teraz
stoj膮 pod Krakowem, a wojsk cesarskich
286
00:21:43,630 --> 00:21:47,010
wida膰. 艁una nad drzynami przygas艂a. To
chyba dobry znak.
287
00:21:47,450 --> 00:21:48,450
Mo偶e odejd膮?
288
00:21:48,610 --> 00:21:49,610
Dobry znak.
289
00:21:50,110 --> 00:21:54,030
Brak 艂uny mo偶e oznacza膰 jedynie to, 偶e
tam ju偶 wszystko spalone.
290
00:22:07,230 --> 00:22:09,630
Ju偶 wkr贸tce z tobie wyjedziesz, panie.
291
00:22:09,850 --> 00:22:11,290
Misja prawie zako艅czona.
292
00:22:11,570 --> 00:22:12,690
Jeszcze tylko krok.
293
00:22:13,310 --> 00:22:16,310
A wiesz, ile mnie ju偶 ta misja
kosztowa艂a?
294
00:22:16,920 --> 00:22:18,760
Zapewne sakiewk臋 masz nieco l偶ejsz膮.
295
00:22:20,060 --> 00:22:21,520
Nie l偶ejsz膮, a pust膮.
296
00:22:22,080 --> 00:22:25,960
Ale o to si臋 nie martwi臋, bo ju偶 wkr贸tce
z艂oto kr贸lewskie hojnie zasili nasz
297
00:22:25,960 --> 00:22:26,960
skarbiec.
298
00:22:27,300 --> 00:22:29,780
By nala膰 stolnego st艂u偶a, nie trzeba
Salamona.
299
00:22:30,980 --> 00:22:31,980
Kazimierz wystarczy.
300
00:22:33,320 --> 00:22:34,440
Tw贸j ojciec b臋dzie rad.
301
00:22:34,700 --> 00:22:39,060
A on i wszyscy inni, kt贸rych musia艂em
sobie tutaj zjedna膰 i zadowoli膰, nie
302
00:22:39,060 --> 00:22:40,660
poj臋cia, jaki to jest wysi艂ek.
303
00:22:41,040 --> 00:22:42,540
Ale wysz艂o wy艣mienicie.
304
00:22:43,000 --> 00:22:44,320
Poza tym, czym si臋 trafisz?
305
00:22:45,810 --> 00:22:47,010
Chcia艂bym by膰 ju偶 w domu.
306
00:22:47,970 --> 00:22:49,950
Bedmaski u艣miechu przyklejonej do
twarzy.
307
00:23:01,650 --> 00:23:03,130
Komnata ju偶 gotowa, panie.
308
00:23:03,510 --> 00:23:04,630
To by艂 d艂ugi dzie艅.
309
00:23:05,550 --> 00:23:07,730
Ale jak co艣 si臋 wydarzy, to oczywi艣cie
bud藕 mnie.
310
00:23:08,230 --> 00:23:09,230
Drogi!
311
00:23:09,650 --> 00:23:10,910
Chyba ju偶 si臋 wydarzy艂o.
312
00:23:13,190 --> 00:23:14,850
Panie! Czesi si臋 wycofuj膮.
313
00:23:15,429 --> 00:23:18,690
Jan potrafi zaskoczy膰. Co si臋 sta艂o?
G艂贸d zajrza艂 im w oczy.
314
00:23:19,250 --> 00:23:22,170
Rycerze si臋 zbuntowali i podzielili si臋
na dwie kolumny, co mo偶e u艂atwi膰 nam
315
00:23:22,170 --> 00:23:23,610
atak. To za chwil臋.
316
00:23:25,170 --> 00:23:26,169
Najpierw 艣lub.
317
00:23:26,170 --> 00:23:29,050
Najpierw poczekamy, a偶 troch臋 oddal膮 si臋
od miasta i wtedy ruszymy.
318
00:23:29,430 --> 00:23:30,430
Ludzie gotowi.
319
00:23:30,590 --> 00:23:31,590
Nie miejcie lito艣ci.
320
00:23:32,290 --> 00:23:33,290
Roznie艣cie ich w py艂.
321
00:23:33,550 --> 00:23:36,010
Niech nikt ju偶 nawet nie pomy艣li, by
zaatakowa膰 Wawel.
23910
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.