All language subtitles for Korona krolow odc 152

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednim odcinku. Sojusz Kazimierz i cesarz nie jest im na r臋k臋.

Tyle lat s艂u偶by.

Twojego ojca.

Twojej. Jak mog艂e艣 straci膰?

Oda? 呕yje?

Kto ci to nakaza艂?

Czesi? Krzy偶acy?

Kiedy kr贸l pyta?

Wszystko powiem.

Ale oka偶 艂ark臋, panie. Masz czelno艣膰 jeszcze o co艣 prosi膰.

Taki s膮d ci sprawi, 偶e d艂ugo b臋d膮 w Krakowie wspomina膰. Jeszcze w kronikach

opisz膮. Nie dla siebie prosz臋 o lito艣膰, ale dla rodu.

Wszystko powiem.

Ale najgorsza ha艅ba kr贸lu.

Pani zawsze za mnie b艂aga.

Za kr贸l ob贸jc贸w nie ma lito艣ci. Nie wiedzia艂a艣 o tym?

Kto ci kaza艂 zabi膰 Kunegund臋?

Chcieli j膮 tylko porwa膰.

Kto?

Biedny kr贸le Jana.

Po co?

呕eby do 艣lubu nie dosz艂o.

M贸wili, 偶e tylko na czas wojny si臋 jak kr贸lewny nie b臋dzie, to 艣lubu nie

A jak 艣lubu nie b臋dzie, to zaraz nie przyst膮pi do wojny.

Chcieli j膮 tylko porwa膰. Mi艂o艣ci, my panie, na czas wojny tylko porwa膰. Tylko

porwa膰 moj膮 c贸rk臋.

Dlaczego to zrobi艂e艣?

Wybacz. Dlaczego?

Gro藕li ha艅b膮.

P艂acili z艂oto.

Wyrok zapad艂. Zabiera膰 go.

Kr贸lu, trzymaj si臋.

Dawne grzechy nie daj膮 spokoju, Eliaszu.

I kr贸li B贸g ci wybaczyli.

Odpokutowa艂e艣 niemierze, nie wracaj do tego.

Wszyscy si臋 pytaj膮, jak Idzi m贸g艂 to uczyni膰.

Niemierze. A ja mam wra偶enie, 偶e m贸wi膮 do mnie, patrz膮 si臋 na mnie, my艣l膮 o

mnie. Bo jak wiesz, kiedy艣 zdradzi艂em kr贸la.

Niemierze, nie zadr臋czaj si臋.

A je艣li Idzi nie dzia艂a艂 sam?

Podejrzewa艣 zmow臋? Je艣li tu na zamku jest kto艣, kto wiedzia艂.

Wbiera艂 go.

Kto? Kto艣, kto od pocz膮tku widzia艂 w unguldzie wroga.

Rywalk臋, konkurentk臋.

Kto艣, kto by艂 zazdrosny o mi艂o艣膰 Kazimierza.

Nawet nie wypowiadaj tego imienia.

Nie musz臋.

Dobrze wiesz, o kim my艣l臋.

To niedorzeczne.

Ostatnio dziwnie si臋 zachowuje.

Chodzi sama po korytarzach, m贸wi sama do siebie.

To jest o nic mniej wiatr, zupe艂nie o niczym.

S膮dz臋, 偶e na pewno si臋 mylisz.

Ale chcecie si臋 doktusa wyj艣膰 tym do mnie.

Nie darowa艂bym sobie, gdyby kuny budzi艂a ca艂a si臋 krzywda.

Dobrze, 偶e zrzuci艂e艣 ten ci臋偶ar z serca.

Ale nie mog臋 siedzie膰 bezczynnie.

Jeste艣 potrzebny kr贸lowi.

Adelaida.

Nie martw si臋.

B臋d臋 blisko niej.

Zaufaj mi.

Dzi臋kuj臋, Eliaszu.

B膮d藕 spokojny.

Nie podwa偶aj moich decyzji.

Ty mo偶e podejmuj je czasem razem ze mn膮.

Zdrajcy bronisz?

Nie.

Radz臋, 偶eby艣 go wykorzysta艂. Nie ma lito艣ci dla niego.

Pozw贸l powiedzie膰 kr贸lowej, panie.

Chcesz znale藕膰 czeskie szpiegi?

To jest jak... wiesz... szukanie ig艂y w stogu siano.

To prawda.

Niech igli ci臋 do nich zaprowadzi.

Ka偶da przyd膮偶y, a ty znajdziesz porywacza.

Jakich porywaczy?

To zab贸jcy.

Jak Jasiek z艂apa艂 Idziego, to ten mia艂 przy sobie tyle trucizny, 偶e ko艅 by

Chod藕, wasz Czepanie.

Pokonaj wr贸g jego w艂asn膮 broni膮.

Niech idzie i zdradzi.

Najpierw wezmiemy Jaska, Jur臋 i Pe艂k臋.

Oni mieli szuka膰 szpieg贸w.

Powiedzia艂em, 偶e Jan b臋dzie knu艂.

Ale nie s膮dzi艂em, 偶e chce zabi膰 mi dziecko.

Nie daruj臋 mu tego.

Wojna?

Najpierw trzeba znale藕膰 tych ludzi.

A potem?

Potem Idzi p贸jdzie do Kata, a tamtek wykorzystamy.

Jak?

Odp艂ac臋 Luksemburczykom.

Zostaw nas samych, Adelaida.

Oto...

Wybacz.

Ani, jak dobrze, 偶e z nami jeste艣.

To dla mnie zaszczyt, pani. Nie m贸w tak.

Tylko pozw贸l nam si臋 zaproszczy膰 o ciebie.

Pani, co ci jest?

Nie, nic.

S艂abo mi troch臋.

Nie mog臋 je艣膰, a nie pi膰.

Co ty robisz?

Pr贸buj臋.

I jak kr贸lu?

Cesarz wy艣la wojska na wojn臋? Nie ma o tym ani s艂owa, Spytku.

Jest tylko o posagu Kunegundy i zabezpieczeniu oprawy na dochodach miast

brandenburskich. Ale wg艂odzili si臋 ju偶 dawno. Tak. A tu cesarz pisze tylko o

dwunastu tysi膮cach groszy praski, tak jak ustalili pos艂owie.

Tacy s膮 ci Wittelsbachowie.

Rozpytali w piorpieg贸w?

W贸jt szuka, ale niestety.

A justytiar ju偶?

Dowiedzia艂 si臋, 偶e widziano dw贸ch podejrzanych.

Niby kupcy z Mi艣ni. Sk膮d?

Z Mi艣ni.

Ale bez towaru.

Przepadli jak kamie艅 w wod臋.

Wezwijcie Ma膰ka.

Mamy dla niego zadanie.

Dla niego?

Nie dla nas?

Was wszyscy znaj膮.

Ch艂opak zapilnuje, 偶eby Idzi spotka艂 si臋 ze szpiegami i przekaza艂 kr贸lowi

czeskiemu wiadomo艣膰.

Oczyw膮 wiadomo艣膰. Nie uwierz膮 mu. Uwierz膮.

Uwierz膮. Je偶eli tylko ich przekona, 偶e wykona艂 zadanie. Sam?

Przecie偶 musi mie膰 jakie艣 dowody. Uderzymy w dzwony.

Biskupiano trafi艂 msz臋 w intencji kr贸lewny.

Nikt nie mo偶e si臋 dowiedzie膰, 偶e to nieprawda. Ty, Juro, odpowiadasz g艂ow膮

kr贸lewn臋.

Sprytne.

Id藕 i powie im, 偶e kr贸l rusza na 艢l膮sk. Wzi膮膰 odwet za obl臋偶enie 艢widnicy.

Czesi b臋d膮 chcieli zast膮pi膰 nam drog臋.

A my p贸jdziemy bardziej na po艂udnie.

Wi臋c jednak idziemy na wojn臋.

Gdzie chcesz uderzy膰, panie? Dowiecie si臋 wszystkiego w swoim czasie.

Wszystkie chor膮gwie maj膮 by膰 w gotowo艣ci.

Przeka偶cie to wojewodom.

Czy偶by przyjazdy ojca wypatrywa艂y te pi臋膰 oczu?

Pr贸buj臋 miasto zobaczy膰, kt贸re obroni艂e艣. A st膮d lepiej wida膰.

Wiele jest niszcze艅? Nie przejmuj si臋, moja mi艂a.

Domy da si臋 odbudowa膰.

Najwa偶niejsze, 偶e uda艂o si臋 odeprze膰 atak.

I 偶e jeste艣 tutaj ze mn膮.

呕ywy. I bogatszy o troch臋 ziemi. I ma艂y, acz pe艂en uroku zamek. Od razu jawisz

mi si臋 jaki艣... Taki?

Nie wiem, wy偶szy i...

Z g艂adszym lipcem?

Wszystko jasne.

Chcesz p贸j艣膰 dla mnie, bo mam wi臋kszy maj膮tek.

Nie

musisz

mie膰 maj膮tku, 偶ebym ci臋 mi艂owa艂a.

Ale mo偶e dzi臋ki niemu.

M贸j ojciec zgodzi si臋 na nasz 艣lub?

Ty go znasz najlepiej.

Wiedzia艂e艣, 偶e Nikel zdradzi艂?

Nie kry艂 si臋 z sympati膮 do Czech贸w.

Ty te偶 wiedzia艂e艣, ksi膮偶臋.

Sympatia, zdrada to dwie r贸偶ne rzeczy.

Oczywi艣cie, panie.

Nikkel post膮pi艂 karygodnie, ale... Zap艂aci za to.

Panie, zauwa偶, 偶e dobro ksi臋stwa zawsze le偶a艂o mu na sercu. Ja rz膮dz臋 艢widnic膮.

I ja wiem, co jest dla ksi臋dztwa dobre.

Zapomnij sobie, ile razy wspiera艂 ci臋 s艂uszn膮 rad膮. Nie chc臋 tego s艂ucha膰.

Pope艂ni艂 b艂膮d, nie zbrodni臋. Chcia艂 pom贸c. Dosy膰!

Ka偶 sprowadzi膰 Nickela.

Nikelu? Przybys艂aw Sierakowa dotar艂 ju偶 na zamek?

Jako ochmistrz wiedzia艂e艣, co wiedzie膰 najlepiej.

W艂a艣nie, w艂a艣nie, w艂a艣nie.

Obowi膮zki, obowi膮zki.

Nikelu, dok膮d? Zaczekaj.

Dworowa艂em tylko, dotar艂.

I zdziwi艂 si臋, 偶e zabrak艂o ochmistrza, by go powita膰.

Nie teraz.

Ksi膮偶臋 nakaza艂 ci臋 sprowadzi膰 bez zw艂oku.

Przepu艣膰 mnie.

Przepu艣膰 mnie albo j膮 zabij臋.

Witaj, panie.

Ksi膮偶臋 poleci艂bym przekaza膰, 偶e zaraz do nas do艂膮cz臋.

Radi臋 w tym, 偶e poprosi艂 mnie, bym przyby艂 i s艂u偶y艂 mu rad膮 w trudnych

Dobrze, panie, 偶e nie natkn膮艂e艣 si臋 na Czech贸w i bezpiecznie dotar艂e艣.

Nie boj臋 si臋.

Panie, wiem, 偶e masz mnie za awanturnika i za bijaka.

A ja znam ci臋, Gunselu.

Tak inni m贸wi膮 o tobie.

Ka偶dego dnia staram si臋 odpokutowa膰 twoje winy.

Ksi膮偶臋 Bolko za zas艂ugi przy obronie 艢widnickiego Zamku uczyni艂 mnie

Strzegomia.

I zarz膮dc膮 tamtejszych ziem.

Twoja c贸rka nie b臋dzie 偶on膮 ubogiego rycerza.

Je艣li oddam ci jej r臋k臋.

O to ci臋 chcia艂em uni偶enie prosi膰.

Panie.

Gdzie ksi膮dz?

Co si臋 sta艂o?

Dw贸rka zosta艂a porwana.

A c贸rka, panie? Helena?

Wiem, co chcieli艣cie.

Otru艂em j膮.

Przawka to, ile wszyscy si臋 modl膮.

Oni byli, jak tu szli艣my. Pami臋tasz?

Halo? Mo偶ecie donie艣膰 twojemu panu, 偶e 艣lubu nie b臋dzie.

Ja to teraz wszystko podprz膮tam.

A kto by si臋 teraz miskami przejmowa艂, kiedy kr贸lewna umieraj膮ca... A wy sk膮d

wiecie? Ludzie wychodzili z ko艣cio艂a i plakali.

Biskup msze w intencji koleby odprawi艂.

Taka m艂oda.

Ile da ci臋 za nowe wie艣膰?

Co zale偶y. Nie b臋d膮 warte.

Gadaj.

Kr贸l z Wojtkiem niebawem rusza na 艣l膮sk. W odwecie za atak na ksi臋stwo

艣widnickie. Nie wierz臋.

呕yje 呕ydzi. Kr贸l cen臋 Rosji bez cesarskiego poparcia.

Stela nie b臋dzie.

Cesarza nie b臋d臋.

By艂 kr贸la, to ju偶, to to ju偶.

I Wittelsbachowie go dotrzymaj膮.

Pojedzie przez B臋dzin.

Jak? Przez B臋dzin? Nie wierz臋.

Tam most naprzemszy艂. Nowy zamek pobudowany.

Bezpieczny nocleg dla kr贸la.

A to jest prawda.

Ty wiesz.

Jak ty nas oklamujesz, to my si臋 dopadniemy.

Zap艂ata.

Zap艂ata? Pytaniesz, kiedy tu wr贸cimy? Ty, kt贸ry szybce zb臋din, nie po偶a艂ujesz

inni. Nas pan si臋 dwakrotnie wynagrodzi.

Zabij mnie, b艂agam, zr贸b to. Ja zrobi艂em, co kazano.

Zabra膰 go.

Ochmistrzu, nie musisz si臋 t艂umaczy膰.

I nie odchod藕 ze s艂u偶by.

To nie mia艂o prawa si臋 zdarzy膰, pani.

Jestem ochmistrzem twojego dworu. To nie twoja wina, 偶e idzie, Tchadziu.

Nie czuj臋 si臋 winny, ale odpowiedzialny za Ciebie, Pani. I za bezpiecze艅stwo

Twoich tw贸rek, Pani.

I w艂a艣nie dlatego czujemy si臋 bezpiecznie, prawda, Juto?

Tak, Ochmistrzu.

Wiem, 偶e mog臋 Ci ca艂kowicie ufa膰.

Szczeg贸lnie teraz.

Dzi臋kuj臋 za zaufanie, ale nie jestem go godzina.

Ja polegam na zdaniu m贸j kr贸l i m膮偶.

Kr贸l by艂 dla mnie zawsze bardzo 艂askawy.

Nie mierz臋.

Pom贸偶 nam odzyska膰... I prosz臋 z ca艂ego serca.

Zadbaj o bezpiecze艅stwo kr贸lewna Kunegunda.

To zaszczyt s艂u偶y膰 tobie, pani.

Mo偶esz by膰 pewna, 偶e zadbam o bezpiecze艅stwo kr贸lewny Kunegundy.

Uwierzyli w odbicie kr贸lewny.

Jeste艣 pewny?

Tak.

S艂ysza艂em ca艂膮 rozmow臋.

Dobrze, 偶e odpisa艂e艣, Ma膰ku.

Zabierzcie go.

Wol臋 umrze膰, panie. Ju偶 postanowi艂em.

Nie ma dla mnie 偶ycia w pi臋tnem ha艅by.

We藕cie go.

Musz臋 ci co艣 wyzna膰, panie!

Kocha艂em kr贸low膮 Ann臋. Jak chod藕cie pod daniem. Jak m臋偶czyzna.

A ona mnie mi艂owa艂a.

Jak 艣mier膰.

Zaczekaj tutaj, Helena.

Jeste艣 zdrajc膮! Nie jestem zdrajc膮! Pope艂ni艂em b艂膮d i go odkupi臋!

Zobaczycie na co sta膰 Nikela Bolsa!

Nie zostawiaj mnie tutaj!

Nikelu!

Jezu, ratunku!

Pomocy!

Ludzie!

Ludzie, pomocy!

Przy Wys艂awie obiecuj臋 ci, 偶e Helena wr贸ci na zamek ca艂a i zdrowa.

Czy moja c贸rka znowu zawini艂a?

Wiesz, ksi臋偶e, 偶e ty j膮 spotka艂e艣. Wiem.

Znasz jej los. Wiem i wiem te偶, 偶e nie jest niczemu winna. Zawsze by艂a

pos艂uszna, porz膮dna.

Kuncel jest najlepszym z moich rycerzy. To prawda.

I szczerze mi艂uj臋 twoj膮 c贸rk臋, dlatego wiesz, mi zrobi wszystko, 偶eby j膮

Jak tylko wr贸ci.

Wr贸c膮 na pewno.

Moja Helenka.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.