Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:37,640
W poprzednim odcinku. Wojewoda Kalicki
uwi臋zi艂 Karola Luksemburskiego.
2
00:00:38,880 --> 00:00:43,340
Masz 偶al do mnie o to, 偶e nalega艂am,
偶eby艣 Jagn臋 wys艂a艂 do Szczecina. No i na
3
00:00:43,340 --> 00:00:44,239
to si臋 zda艂o?
4
00:00:44,240 --> 00:00:47,360
Uczucie do medyka nie min臋艂o, a od rz臋s
przeciwnie. Przy tym nie jeszcze
5
00:00:47,360 --> 00:00:50,800
mi艂ujesz Karla? Moje uczucie do ciebie
si臋 nie zmieni艂o. I si臋 nie zmieni.
6
00:00:51,160 --> 00:00:52,920
Chcia艂abym zaprosi膰 Jagn臋 do 艢widnicy.
7
00:00:53,140 --> 00:00:54,280
A chodzi o Karl臋, prawda?
8
00:00:54,800 --> 00:00:59,660
A nie l臋kasz si臋, panie, reakcji kr贸la
Jana? Nie l臋kam. Ja na ni膮 czekam.
9
00:00:59,660 --> 00:01:02,420
na wrz臋cz膮c膮 monet臋. A jak to b臋dzie
szcz臋k or臋偶a?
10
00:01:02,670 --> 00:01:04,090
Tego nie l臋kamy si臋 tym bardziej.
11
00:01:08,570 --> 00:01:13,190
Panie. Nie doradz, Peterze. Jad臋 na
spotkanie Agnieszki. Jej orszak ju偶
12
00:01:13,190 --> 00:01:16,710
艢widnicy. Ale, Peterze, cokolwiek to
jest, musi zaszeka膰.
13
00:01:17,030 --> 00:01:20,010
Mam nadziej臋, 偶e j膮 zaskoczy. To ci臋
zaskoczy bardziej, panie.
14
00:01:21,230 --> 00:01:24,770
M贸w. Karol Luksemburski z biegu z
Kalisza.
15
00:01:28,670 --> 00:01:30,690
Niemo偶liwe. Gdzie jest teraz?
16
00:01:31,110 --> 00:01:32,110
We Wroc艂awiu.
17
00:01:32,160 --> 00:01:33,160
Do艂膮cz do ojca.
18
00:01:37,980 --> 00:01:43,500
Czy wiadomo, co planuje kr贸l Jan?
Podobno na naszej granicy zbieraj膮 si臋
19
00:01:43,500 --> 00:01:44,500
wojska.
20
00:01:46,460 --> 00:01:48,220
Ile chor膮gwi? Nie wiem jeszcze.
21
00:01:48,420 --> 00:01:49,540
Pos艂a艂em naszych, 偶eby sprawdzili.
22
00:01:52,780 --> 00:01:56,540
Dobrze. Je偶eli podejdziemy pod granic臋,
powinni si臋 wycofa膰.
23
00:02:01,070 --> 00:02:02,070
Co艣 jeszcze?
24
00:02:02,630 --> 00:02:03,630
Pono膰.
25
00:02:04,090 --> 00:02:05,130
Moc ich panie.
26
00:02:11,470 --> 00:02:13,430
Kunczko, zwo艂aj wszystkich na narad臋.
27
00:02:14,730 --> 00:02:15,790
B臋dzie wojna?
28
00:02:16,670 --> 00:02:17,670
Wo艂aj!
29
00:02:30,350 --> 00:02:31,690
Jak to mo偶liwe? Nie pilnowali go?
30
00:02:31,990 --> 00:02:32,990
Nie uciek艂 sam.
31
00:02:33,130 --> 00:02:36,430
Kr贸l Jan to zorganizowa艂 z Wroc艂awia. Z
Wroc艂awia? A sk膮d wiedzieli, gdzie Karol
32
00:02:36,430 --> 00:02:38,030
jest? My艣lisz, panie, 偶e kto艣 im
doni贸s艂?
33
00:02:38,290 --> 00:02:41,130
Inaczej nie uwolniliby go tak szybko.
Maj膮 spiega w Kaliszu.
34
00:02:41,870 --> 00:02:44,870
Pr臋dzej na znamku Bolka albo na Wawelu.
U nas to niemo偶liwe.
35
00:02:45,830 --> 00:02:47,750
A mo偶e po prostu uciek艂, bo nie chcia艂
p艂aci膰?
36
00:02:47,970 --> 00:02:51,330
To jasne. Pytanie to zamierza kr贸l Jan.
Czy wycofuj膮 si臋 do Pragi, czy zostaj膮
37
00:02:51,330 --> 00:02:52,410
we Wroc艂awiu? Wiecie co艣?
38
00:02:52,910 --> 00:02:53,910
Sprawdzi艂em to.
39
00:02:54,270 --> 00:02:57,570
Szykuje si臋, aby najecha膰 艣winic臋. A
dlaczego? Chc膮 zaatakowa膰 Bolka, a nie
40
00:02:58,040 --> 00:03:01,260
Sp贸r Jana z Bolkiem trwa od wielu lat.
Atakuj膮 ksi臋cia, bo wiedz膮, 偶e jest
41
00:03:01,260 --> 00:03:02,260
naszym sojusznikiem.
42
00:03:02,420 --> 00:03:04,700
Chc膮 nas wci膮gn膮膰 w zatarg, 偶eby nie
p艂aci膰 d艂ugu.
43
00:03:05,740 --> 00:03:09,840
Odskar偶aj膮 Bolka, 偶e zag艂odzi艂 w
jakiego艣 czekiego rycerza. To tylko
44
00:03:10,400 --> 00:03:12,560
Luksemburczycy nie mog膮 znie艣膰, 偶e Bolko
jest niezale偶ny.
45
00:03:12,920 --> 00:03:16,260
Atakuj膮c go, chc膮 upiec dwie pieczenie
na jednym ogie艅. Atakuj膮 Bolka, bo chc膮
46
00:03:16,260 --> 00:03:17,260
go wykluczy膰 z gry.
47
00:03:17,660 --> 00:03:19,880
Dobrze. A ta druga piecze艅?
48
00:03:20,660 --> 00:03:21,660
Sprawdza mnie.
49
00:03:22,380 --> 00:03:24,440
Sprawdza. Albo wywodzi w pole.
50
00:03:25,380 --> 00:03:26,720
Jedno niemi艂e, drugie zab贸jcze.
51
00:03:27,150 --> 00:03:28,430
Odpowied藕 mo偶e by膰 tylko jedna.
52
00:03:35,890 --> 00:03:38,090
Panie, mo偶e to tylko demonstracja si艂y.
53
00:03:38,370 --> 00:03:41,870
Jak wiadomo, w skarbcu w pracy ostatni
mili czas tych ulawiach, bo tylko
54
00:03:41,870 --> 00:03:45,390
szaleniec porwa艂by si臋 stawa膰 do walki
bez grosza przy duszy. Got贸w jestem
55
00:03:45,390 --> 00:03:47,790
uwierzy膰, 偶e stary Jan ze wzrokiem
postrada艂 te偶 rozum.
56
00:03:48,290 --> 00:03:53,350
Przeciwnie, ma stronnik贸w na 艢l膮sku,
kt贸rzy ch臋tnie wespr膮 go nie tylko
57
00:03:53,350 --> 00:03:54,710
zbrojnie, ale i pieni臋dzmi.
58
00:03:54,950 --> 00:03:55,970
Kto go wesprze?
59
00:03:57,490 --> 00:04:00,530
Cho膰by mieszczanie wroc艂awskie. A, tym
to si臋 powodzi.
60
00:04:01,010 --> 00:04:04,310
Chyba im nie zazdro艣cisz, Nikalu, tych
kilku srebrnik贸w w trakcie, za kt贸re
61
00:04:04,310 --> 00:04:05,310
przekandlowali honor.
62
00:04:05,370 --> 00:04:10,470
A sk膮d? Czy mamy jaki艣 dow贸d na to, 偶e
wroc艂awianie zechc膮 u艂o偶y膰 na wojn臋?
63
00:04:10,510 --> 00:04:11,510
Op艂aci im si臋 to?
64
00:04:12,130 --> 00:04:16,930
A jak inaczej? Skoro donosz膮 nam, 偶e Jan
w艂a艣nie u nich go艣ci. I to tam powita艂
65
00:04:16,930 --> 00:04:17,930
uwolnionego Karola.
66
00:04:18,370 --> 00:04:19,630
Jan chce wojn臋?
67
00:04:22,450 --> 00:04:23,650
To b臋dzie j膮 mia艂.
68
00:04:26,600 --> 00:04:27,800
Ja si臋 go nie boj臋.
69
00:04:29,300 --> 00:04:33,600
Peterze, 艣lij listy do Krakowa,
Wyszehradu i Wittelsbach贸w. Nasi
70
00:04:33,600 --> 00:04:34,800
musz膮 wiedzie膰, co si臋 艣wi臋ci.
71
00:04:36,180 --> 00:04:39,760
Potrzebuj臋 ich pomocy, bo sami nie damy
rady. Tak, panie, puszcz臋 go艅c贸w.
72
00:04:40,660 --> 00:04:41,660
Przykujcie te偶 zamek.
73
00:04:43,440 --> 00:04:45,620
Spodziewasz si臋 obl臋偶enia, ksi膮偶臋? Nie
wiem.
74
00:04:46,980 --> 00:04:48,460
Ale nie dajmy si臋 zaskoczy膰.
75
00:04:49,220 --> 00:04:53,440
Trzeba zebra膰 zapasy 偶ywno艣ci, przedzi膰
ludzi i przygotowa膰 miasto.
76
00:04:54,990 --> 00:05:01,490
Ale w tym momencie najwa偶niejsze jest
dowiedzie膰 si臋, jakie s膮 si艂y
77
00:05:01,830 --> 00:05:07,710
Ile ma chor膮gwi, gdzie s膮 rozmieszczone,
jak szybko si臋 przemieszczaj膮 i gdzie
78
00:05:07,710 --> 00:05:08,710
si臋 przemieszczaj膮.
79
00:05:09,190 --> 00:05:10,750
Do wieczora macie co艣 wiedzie膰.
80
00:05:11,290 --> 00:05:12,970
Panie, ja chcia艂bym jecha膰.
81
00:05:14,990 --> 00:05:19,130
Dla siebie i Gunstallu mam inne zadanie.
A wy wiecie to.
82
00:05:27,340 --> 00:05:28,800
Nie oddamy 艣widnicy, panie.
83
00:05:39,280 --> 00:05:40,420
Co by nie powiedzie膰?
84
00:05:40,740 --> 00:05:45,360
Jan, cho膰 stary i 艣lepy, nadal jest
gro藕ny. Ale czy tak samoczujny jak
85
00:05:45,400 --> 00:05:49,220
Jego syn wl贸g艂 si臋 przez nasze ziemie,
jakby si臋 prosi艂 o zaskack臋 i
86
00:05:49,400 --> 00:05:53,500
Na razie napi膮艂 tylko 艂uk. Ale chybi, bo
celuje w 艣widnic臋.
87
00:05:53,760 --> 00:05:54,920
W nas celuje.
88
00:05:56,360 --> 00:06:00,740
A jak chcesz odpowiedzie膰, panie? 艁ukiem
czy tarcz膮? Atakiem to chyba oczywiste.
89
00:06:01,100 --> 00:06:03,880
Wojna z Czechami to nie to samo, co
zaj膮膰 schow臋.
90
00:06:04,260 --> 00:06:05,900
Mo偶e si臋 ci膮gn膮膰 latami.
91
00:06:07,040 --> 00:06:08,720
A co zrobi膮 Widersbachowie?
92
00:06:09,300 --> 00:06:10,740
Powinni wstan膮膰 do walki.
93
00:06:11,320 --> 00:06:13,480
Cesarz nie pozwoli, 偶eby czeski kr贸l mu
grozi艂.
94
00:06:13,720 --> 00:06:18,460
Z drugiego rz臋du 艂atwiej pogrozi膰
przeciwnikowi. I na pewno skorzystaj膮 z
95
00:06:18,460 --> 00:06:21,580
okazji. Bo艂ko od lat ma z nimi
przymierze. Na pewno mu pomog膮.
96
00:06:23,160 --> 00:06:24,900
M贸wi艂em, 偶eby nie przeszkadza膰 w radzie.
97
00:06:25,880 --> 00:06:27,580
Trunki s膮 zbyteczne.
98
00:06:29,620 --> 00:06:35,420
Ale biskupa krakowskiego chyba dopu艣ci艂
do rady kr贸lu. Jak biskup to robi, 偶e
99
00:06:35,420 --> 00:06:39,660
tak rych艂o si臋 o wszystkim dowiaduje? Na
pewno podpisa艂 cyrograf z diab艂em. Nie
100
00:06:39,660 --> 00:06:46,580
musz臋, bo w przeciwie艅stwie do ciebie,
drogi spytku, B贸g obdarzy艂 mnie umys艂em
101
00:06:46,580 --> 00:06:49,200
subtelnym i przenikliwym.
102
00:06:54,920 --> 00:06:56,060
Ani s艂owa sprzeciwu.
103
00:06:56,860 --> 00:06:57,920
Ruszasz natychmiast.
104
00:06:58,140 --> 00:07:00,900
Ksi臋偶na jest ju偶 blisko i masz j膮 z
powrotem odwie藕膰 na Wawel.
105
00:07:01,740 --> 00:07:03,760
Nie pozwol臋, by cokolwiek jej grozi艂o.
106
00:07:04,060 --> 00:07:05,060
Tak, panie.
107
00:07:09,920 --> 00:07:14,380
Wiem, 偶e wola艂by艣 inne zadanie, Gumselu,
ale... Nie mam powod贸w si臋 skar偶y膰.
108
00:07:16,500 --> 00:07:21,000
Wybaczy艂e艣 mi moje przewiny, wstawi艂e艣
si臋 za mn膮 przed ojcem Haleny, a nawet
109
00:07:21,000 --> 00:07:23,760
sam kr贸l dzi臋ki tobie m贸wi艂 w mojej
sprawie z Przybys艂awem. To...
110
00:07:24,090 --> 00:07:30,250
Nie czas na wspominki. Chcia艂em jedno,
偶e... 偶e przyjm臋 ka偶d膮 Tw膮 wol臋, panie.
111
00:07:31,230 --> 00:07:32,690
Cho膰 serce rwie si臋 do walki.
112
00:07:38,390 --> 00:07:40,510
Bezpiecze艅stwo ksi臋偶ne jest
najwa偶niejsze.
113
00:07:41,870 --> 00:07:44,130
Dlatego powierzam to najlepszemu
rycerzowi.
114
00:07:47,070 --> 00:07:49,010
Osobi艣cie odpowiadasz za Agnieszka.
115
00:08:11,370 --> 00:08:14,290
A jak ksi臋stwa?
116
00:08:19,350 --> 00:08:22,890
Czy tylko ja widz臋 w tym drog臋 do
zwyci臋stwa?
117
00:08:24,040 --> 00:08:26,100
To ja mam wam znowu oczy otwiera膰?
118
00:08:26,920 --> 00:08:27,920
Zacz臋艂o si臋.
119
00:08:28,460 --> 00:08:30,900
Ch臋tnie wys艂uchamy tego, co masz do
powiedzenia, Janie.
120
00:08:31,580 --> 00:08:36,179
Nie poszli艣my zbrojnie przeciwko
Krzy偶akom. To by艂y ku temu powody.
121
00:08:37,240 --> 00:08:39,720
Trzeba zada膰 cios ich sojusznikom.
122
00:08:40,159 --> 00:08:43,360
Wszystko byle dopiec Krzy偶akom. 呕eby ich
os艂abi膰.
123
00:08:43,960 --> 00:08:49,600
Je艣li pokonamy Czech贸w, ucierpi tak偶e i
zakon. Je艣li. Sk膮d to zw膮tpienie?
124
00:08:50,200 --> 00:08:52,580
Wszak mamy pot臋偶nych sojusznik贸w.
125
00:08:52,990 --> 00:08:56,650
Ale nie mamy funduszy, biskupie. To
trzeba je zdoby膰.
126
00:08:57,490 --> 00:08:58,690
Zamiast biadoli膰.
127
00:09:00,550 --> 00:09:02,610
Ten wysi艂ek mo偶e si臋 op艂aci膰.
128
00:09:03,010 --> 00:09:08,750
Kto wie, mo偶e uda nam si臋 anulowa膰
warunki tego sata艅skiego pokoju
129
00:09:08,750 --> 00:09:09,890
w Kalisu. Biskupie.
130
00:09:10,770 --> 00:09:12,470
A ja zgadzam si臋 z biskupem.
131
00:09:13,570 --> 00:09:15,170
Uk艂ad warto zmieni膰.
132
00:09:15,430 --> 00:09:18,390
Dzi臋kuj臋. Ale z g艂ow膮, a nie jak ty pod
Ole艣nic膮.
133
00:09:18,850 --> 00:09:19,850
Uwa偶aj, Ja艣ku.
134
00:09:20,210 --> 00:09:21,210
Uwa偶aj.
135
00:09:22,480 --> 00:09:23,480
Mamy sojusznik贸w.
136
00:09:23,980 --> 00:09:26,640
Niech potwierdz膮 w polu, co zapisane w
dokumentach.
137
00:09:28,040 --> 00:09:30,420
Warto pokaza膰, 偶e Kr贸lestwo ro艣nie w
si艂臋.
138
00:09:30,760 --> 00:09:34,180
A nie lepiej wkroczy膰 na 艢l膮ski,
wz艂膮czy膰 kolejne ziemie do Kr贸lestwa? A
139
00:09:34,180 --> 00:09:37,400
ci膮gle nie mo偶esz prze偶y膰 tego, 偶e nie
walczy艂e艣 o wschod臋?
140
00:09:37,600 --> 00:09:38,600
Spok贸j, panowie.
141
00:09:40,160 --> 00:09:42,240
Czesi na razie gromadz膮 tylko wojsko.
142
00:09:42,980 --> 00:09:46,940
Je艣li to poka偶e si艂y, Jan mo偶e jeszcze
je wycofa膰.
143
00:09:47,900 --> 00:09:51,600
W艂a艣nie. I zaczekajmy na rozw贸j
wypadk贸w.
144
00:09:54,180 --> 00:09:56,380
Kunegundo na rada trwa. Wiem, ojcze.
145
00:10:01,440 --> 00:10:04,680
Je艣li mam zosta膰 偶on膮 przesz艂ego
cesarza, musz臋 wiedzie膰.
146
00:10:05,160 --> 00:10:06,160
To wa偶ne.
147
00:10:06,200 --> 00:10:07,200
Co chcesz wiedzie膰?
148
00:10:07,300 --> 00:10:12,880
Je艣li b臋dzie wojna, o kt贸rej wszyscy
m贸wi膮, czy mo偶e nie doj艣膰 do mojego
149
00:10:13,400 --> 00:10:15,400
Przeciwnie. Tym planom nic nie zagra偶a.
150
00:10:16,120 --> 00:10:17,120
Dzi臋kuj臋, ojcze.
151
00:10:31,660 --> 00:10:37,160
Zatem b臋dzie mnie si臋 bawi膰 na 艣lubie
kr贸lewny, zamiast walczy膰 o kr贸lestwo.
152
00:10:37,540 --> 00:10:41,880
Przeciwnie. 艢lub jest cz臋艣ci膮 tej walki,
Janie. Powiedz wprost, co b臋dzie,
153
00:10:42,060 --> 00:10:43,060
kr贸lu.
154
00:10:43,540 --> 00:10:45,460
Jan Luksemburski zaatakuje.
155
00:10:45,960 --> 00:10:47,620
Zobaczycie. A wtedy?
156
00:10:48,100 --> 00:10:50,700
A wtedy zrobi臋 wszystko, 偶eby tego
po偶a艂owa艂.
157
00:11:15,610 --> 00:11:18,390
Tak jest, panie.
158
00:11:32,380 --> 00:11:33,380
Liczymy miecze.
159
00:11:40,760 --> 00:11:43,280
Ty wiesz, dlaczego kr贸l kaza艂 nam zosta膰
po radzie?
160
00:11:46,560 --> 00:11:49,500
Mo偶e wiem, a mo偶e nie wiem.
161
00:11:50,780 --> 00:11:51,880
Nie ma to jak teraz.
162
00:11:52,620 --> 00:11:54,400
W czasach wojny rzecz bezcenna.
163
00:11:55,940 --> 00:11:58,920
My艣l臋, 偶e kr贸l ma dla nas wa偶ne zadanie.
Dla ciebie na pewno.
164
00:12:01,710 --> 00:12:03,070
Kr贸l zna si臋 na ludziach.
165
00:12:03,750 --> 00:12:06,210
Dlatego jedni 艣lepo wykonuj膮 rozkazy.
166
00:12:07,030 --> 00:12:11,970
Innym pozwala dzia艂a膰 samodzielnie. To
staraj si臋. Na pewno ci臋 awansuje do
167
00:12:11,970 --> 00:12:12,970
drugich.
168
00:12:18,810 --> 00:12:22,350
Ligenza ma s艂uszno艣膰. Na Wawelu musi by膰
szpieg. To prawda.
169
00:12:22,730 --> 00:12:26,390
Wie艣ci z zamku szybko si臋 roznosz膮. Piek
Luksemburczyk贸w na Wawelu mo偶e
170
00:12:26,390 --> 00:12:27,670
przes膮dzi膰 o losach wojny.
171
00:12:28,190 --> 00:12:30,390
Podejrzewasz kogo艣? To zadanie dla was.
172
00:12:30,910 --> 00:12:33,270
Je偶eli zdrajca jest na Wawelu, chc臋 jego
g艂ow臋.
173
00:12:47,370 --> 00:12:48,370
Ju偶.
174
00:12:49,390 --> 00:12:50,390
Prosz臋.
175
00:12:56,270 --> 00:12:59,070
Ostro偶nie! Polewka musi by膰 gor膮ca.
176
00:13:01,899 --> 00:13:06,560
Podczas zamku w moich progach. Chyba nie
zabrak艂o trunku na Wawelu?
177
00:13:06,780 --> 00:13:08,920
Nie twoje zmartwienie. Ale kaczma moja.
178
00:13:10,080 --> 00:13:11,080
Napijecie si臋, panie.
179
00:13:11,360 --> 00:13:12,360
Piwo mo偶e by膰?
180
00:13:12,480 --> 00:13:13,480
To dobrze.
181
00:13:13,720 --> 00:13:16,300
Bo mi贸d mi wszystkich wczoraj wydudlili.
182
00:13:17,120 --> 00:13:18,660
Tylu kupc贸w si臋 kr臋ci.
183
00:13:20,420 --> 00:13:22,580
Ci z samej Pragi przyjechali.
184
00:13:23,200 --> 00:13:25,300
Tylko nie wiem, czym handluj膮.
185
00:13:36,160 --> 00:13:38,160
Edie, masz co艣 dla nas?
186
00:13:39,060 --> 00:13:40,060
A wy dla mnie?
187
00:13:40,500 --> 00:13:41,500
Ano.
188
00:13:48,200 --> 00:13:49,320
M贸w co wiesz.
189
00:13:53,200 --> 00:13:54,200
Prosz臋.
190
00:13:55,880 --> 00:13:57,180
Zjecie co艣, panie?
191
00:13:58,220 --> 00:13:59,220
Nie.
192
00:14:00,600 --> 00:14:02,340
A co na zamku?
193
00:14:22,030 --> 00:14:23,270
A ty dok膮d si臋 wybierasz?
194
00:14:24,030 --> 00:14:26,710
T艂umaczy膰 to ja si臋 mog臋 kr贸lowinie
tobie. Grzecznie pytam.
195
00:14:27,910 --> 00:14:29,770
呕o艂膮dkujesz si臋, bo tam masz co艣 na
sumieniu?
196
00:14:32,010 --> 00:14:33,850
To jak pytasz, to pytaj otwarcie.
197
00:14:35,210 --> 00:14:38,550
Nie chcesz m贸wi膰? To mo偶e pojad臋 za tob膮
i sam sprawdz臋.
198
00:14:39,550 --> 00:14:40,970
A co ty chcesz sprawdzi膰?
199
00:14:43,030 --> 00:14:44,250
Czy donosz臋 Czechom?
200
00:14:44,970 --> 00:14:48,490
A donosisz?
201
00:14:49,250 --> 00:14:50,129
Odwo艂aj tu!
202
00:14:50,130 --> 00:14:51,130
Co mam odwo艂a膰?
203
00:14:51,230 --> 00:14:52,230
Czemu Czecha m贸wisz?
204
00:14:52,330 --> 00:14:53,570
Ej, panowie!
205
00:14:53,830 --> 00:14:54,990
Rozum potracili艣cie?
206
00:14:56,210 --> 00:14:57,330
Dzieci trzeba z艂a膰.
207
00:15:06,050 --> 00:15:07,170
Nie wracam.
208
00:15:08,750 --> 00:15:09,750
Mi艂o艣ciwa pani.
209
00:15:10,230 --> 00:15:15,170
W Pignicy mo偶e by膰 walki,
niebezpiecznie. Wiem, ale chc臋 by膰 tam,
210
00:15:15,170 --> 00:15:16,170
miejsce przy m臋偶u.
211
00:15:16,630 --> 00:15:17,890
Niezale偶nie od okoliczno艣ci.
212
00:15:18,650 --> 00:15:23,350
Ksi膮偶臋 da艂 mi wyra藕ny rozkaz, bym ci臋
odwioz艂 na Wawel. Pani, odpowiadam za to
213
00:15:23,350 --> 00:15:27,050
g艂ow膮. I co, zwi膮偶esz mnie i schowasz ze
skrzyni, 偶eby wykona膰 rozkaz?
214
00:15:31,090 --> 00:15:34,470
Przeka偶臋 ksi臋ciu, 偶e do艂o偶y艂e艣 wszelkich
stara艅 i zachowasz swoj膮 g艂ow臋 tam,
215
00:15:34,510 --> 00:15:35,329
gdzie jest.
216
00:15:35,330 --> 00:15:37,290
Zreszt膮 nie takie przewiny, ksi膮偶e, ci
przebacz臋.
217
00:15:37,510 --> 00:15:38,970
Ale wola ksi臋cia jest 艣wi臋ta.
218
00:15:39,590 --> 00:15:40,710
I wola m臋偶a.
219
00:15:44,050 --> 00:15:46,270
Bia艂og艂owa nie mo偶e decydowa膰 sama o
pewnych sprawach.
220
00:15:47,510 --> 00:15:50,160
Pani... Ksi膮偶臋, chc臋 tylko twojego
dobra.
221
00:15:50,500 --> 00:15:53,960
Je艣li chc臋, 偶eby艣my wr贸cili, to...
Wracajcie, je偶eli boicie si臋 o swoje
222
00:15:54,080 --> 00:15:55,080
Ja jad臋 dalej.
223
00:15:57,440 --> 00:16:00,540
Habsburzanka nie b臋dzie ucieka艂a przed
Luksemburczykami z w艂asnego domu.
224
00:16:01,440 --> 00:16:04,280
Ufam, 偶e Bolko obroni zamek i chce by膰
wtedy przy jego boku.
225
00:16:05,540 --> 00:16:06,800
Sko艅czymy posi艂ek i ruszamy.
226
00:16:37,490 --> 00:16:38,970
Panie? Zwiadowcy wr贸cili?
227
00:16:39,390 --> 00:16:40,410
Jeszcze nie, panie.
228
00:16:40,710 --> 00:16:41,750
Po艣lili kolejnych.
229
00:16:42,210 --> 00:16:45,130
Chc臋 wiedzie膰, ilu Jan ma ludzi i gdzie
chce atakowa膰.
230
00:16:45,370 --> 00:16:46,590
Pozostaje nam czeka膰.
231
00:16:49,750 --> 00:16:50,990
Nie ma nic gorszego.
232
00:16:53,270 --> 00:16:54,330
Zamek przygotowany?
233
00:16:56,230 --> 00:17:02,570
Tak, panie. Stra偶e podwojone, mury
sprawdzone, sza艂y, 艂uki, kusze, beczki
234
00:17:02,570 --> 00:17:05,250
smo艂u zgromadzone. Mamy te偶 zapasy
偶ywno艣ci i piwa.
235
00:17:05,760 --> 00:17:07,420
Mo偶emy nie otwiera膰 bram przez wiele
niedziel.
236
00:17:08,579 --> 00:17:11,579
Dobrze. Zamknijcie je i nie wpuszczajcie
nikogo obcego.
237
00:17:12,599 --> 00:17:17,220
Kupcy spoza miasta maj膮 zawr贸ci膰 albo
czeka膰 na podgroziu. Tak, panie, wydam
238
00:17:17,220 --> 00:17:18,220
rozkazy za艂odze.
239
00:17:19,440 --> 00:17:23,220
Panie, gromadzimy wojska, ale s膮
trudno艣ci.
240
00:17:23,540 --> 00:17:24,399
To znaczy?
241
00:17:24,400 --> 00:17:25,660
Nie wszyscy chc膮 si臋 bi膰.
242
00:17:26,520 --> 00:17:28,339
Ksi膮偶臋 Jaworski nie zerwie uk艂adu.
243
00:17:28,940 --> 00:17:30,300
艁o偶nic przejaj膮 Czechom.
244
00:17:31,060 --> 00:17:32,600
No i u nas.
245
00:17:32,920 --> 00:17:34,080
Ludzie czasami...
246
00:17:35,440 --> 00:17:39,340
Gadaj膮, 偶e lepiej u艂o偶y膰 si臋 z
Luksemburgami ni偶 nadstawia膰 karku.
247
00:17:46,400 --> 00:17:49,140
Tch贸rzliwe, ujadaj膮ce kundle.
248
00:17:51,580 --> 00:17:56,240
Ka偶dego, kto tak b臋dzie m贸wi艂, ka偶e
艣mierci膮 za zdrad臋.
249
00:18:06,960 --> 00:18:09,760
偶e nie posz艂a艣 ze mn膮 na spacer. W 艁膮ki
s膮 takie pi臋kne wiatno.
250
00:18:09,980 --> 00:18:11,720
Jagna, musisz wraca膰 do Krakowa.
251
00:18:12,080 --> 00:18:13,120
Do Krakowa?
252
00:18:13,860 --> 00:18:16,540
Guncelu, powierzam twojej opiece
niezwyk艂膮 niewiast臋.
253
00:18:16,780 --> 00:18:19,220
Ksi膮偶臋 poleci艂 mi nie odst臋powa膰 ci臋 na
krok, pani.
254
00:18:19,760 --> 00:18:22,000
Je艣li ruszysz do 艢widnicy, jad臋 z tob膮.
255
00:18:22,240 --> 00:18:23,240
Nie pojmuj臋.
256
00:18:23,960 --> 00:18:28,080
Nie mam sumienia zabiera膰 ci臋 na zamek,
je偶eli zaraz mog膮 by膰 pod nim czeskie
257
00:18:28,080 --> 00:18:29,360
wojska. Wojska?
258
00:18:30,600 --> 00:18:33,760
Zabierz pann臋 m臋偶czy艅sk膮 do Krakowa. Ja
musz臋 by膰 przy Bolku.
259
00:18:34,080 --> 00:18:38,460
Mog臋 pos艂a膰 z pann膮 do Krakowa kilku
zbrojnych, jednak, wybacz pani, sam nie
260
00:18:38,460 --> 00:18:40,020
pojad臋. Nie zamierzam wraca膰.
261
00:18:41,320 --> 00:18:45,180
W moich 偶y艂ach p艂ynie krew
melszty艅skich, najzocniejszych polskich
262
00:18:45,720 --> 00:18:50,460
Od dziecka s艂ysza艂am historie o wielkich
bitwach i bohaterskich czynach. Ja nie
263
00:18:50,460 --> 00:18:54,580
zawr贸c臋 z powodu wojny. Ale do ciebie
nikt nie b臋dzie mia艂 pretensji. Jagna,
264
00:18:54,580 --> 00:18:55,580
zastan贸w si臋 dobrze.
265
00:18:55,600 --> 00:18:58,300
Nie mog臋 ci obieca膰, 偶e b臋dziesz
bezpieczna. Wiem, pani.
266
00:18:58,620 --> 00:19:01,840
Niech ci臋 nie zmyli moje zami艂owanie do
ksi膮g. Umiem si臋 broni膰.
267
00:19:03,040 --> 00:19:04,980
I strzela膰 z w艂贸ku brat mnie nauczy艂.
268
00:19:06,060 --> 00:19:08,760
Oby艣 nie musia艂a korzysta膰 z 偶adnej z
tych umiej臋tno艣ci.
269
00:19:09,200 --> 00:19:15,200
Pani, je艣li twoja wola jest niezmienna,
ruszajmy, bo zamkn膮 bramy miasta.
270
00:19:37,840 --> 00:19:38,840
Zadowolony jeste艣?
271
00:19:39,340 --> 00:19:41,980
Zobacz, co si臋 narobi. Teraz ci臋 strach
oblecia艂.
272
00:19:42,280 --> 00:19:45,780
Trzeba by艂o ruszy膰 g艂ow膮, zanim
donios艂e艣 Czechom, gdzie uwi臋ziono
273
00:19:45,780 --> 00:19:49,440
s膮dzi艂em, 偶e od razu b臋dzie z tego
wojna. A jak ju偶, to z kr贸lem nie z
274
00:19:49,740 --> 00:19:53,120
Czy Skimierz za moment spadnie na
ksi臋stwo? Z twojej si艂y!
275
00:19:54,220 --> 00:19:58,200
Nikt o tym nie m贸wi. Wszyscy m贸wi膮 tylko
o tym zag艂odzonym Czechu. Wszyscy
276
00:19:58,200 --> 00:19:59,260
wiedz膮, 偶e to brednie.
277
00:19:59,780 --> 00:20:03,340
To od ciebie Jan wie, 偶e ksi膮偶臋 zna艂
plan kr贸la Kazimierza.
278
00:20:06,990 --> 00:20:10,510
Przeka艂em ci臋, nie posy艂aj tej wie艣ci do
Wroc艂awia. Ale zrobi艂em to r贸wnie偶 dla
279
00:20:10,510 --> 00:20:14,710
ciebie. Chcia艂em, 偶eby kr贸l czeski
wiedzia艂, 偶e ma w nas, w bolcach
280
00:20:15,150 --> 00:20:16,470
S膮dzi艂em, 偶e nam wynagrodzi.
281
00:20:16,930 --> 00:20:19,730
Czekaj, a偶 si臋 ksi膮偶臋 dowie. On ci
wynagrodzi.
282
00:20:20,090 --> 00:20:24,030
Bo wie艣ci na g艂贸wnej ulicy nie pozwoli
zdj膮膰 truch艂a, nim ptaki wydziobi膮
283
00:20:24,030 --> 00:20:25,030
wszystkie t臋trzno艣ci.
284
00:20:28,430 --> 00:20:29,430
Zapami臋taj sobie.
285
00:20:30,210 --> 00:20:31,850
Ja o niczym nie wiedzia艂em.
286
00:21:18,300 --> 00:21:25,080
Mamy dla ciebie nowe zadanie i teraz
musisz bardziej si臋 postara膰, panie Idy.
287
00:21:33,320 --> 00:21:37,080
Dosypiesz to kr贸lewni, a wtedy ona
p贸jdzie spa膰.
288
00:21:37,620 --> 00:21:41,040
Tego nie zrobi臋. We藕cie pieni膮dze,
zostawcie mnie w spokoju.
289
00:21:41,500 --> 00:21:42,500
Pomogesz nam.
290
00:21:43,680 --> 00:21:45,120
Albo jeste艣 trup.
291
00:21:45,840 --> 00:21:47,480
Zginiesz w Nieslawie.
292
00:21:48,500 --> 00:21:50,960
Nie mo偶ecie, dotrzyma艂em s艂owa. Mo偶emy.
293
00:21:51,620 --> 00:21:52,740
To jak b臋dzie?
294
00:21:55,720 --> 00:21:57,240
To偶 to c贸rka kr贸la.
295
00:21:58,190 --> 00:22:00,710
Dlatego b臋d臋 mia艂a wszelkie wygody.
296
00:22:01,110 --> 00:22:05,590
Id臋 tylko o to, by j膮 na jaki艣 czas
ukry膰.
297
00:22:05,790 --> 00:22:11,550
Po co? Nie b臋d臋 kr贸lewny, do jej 艣lubu
nie b臋d臋.
298
00:22:13,710 --> 00:22:16,130
U艣miechnij si臋 pan, panie Edith.
299
00:22:16,370 --> 00:22:17,370
To si臋 uda.
300
00:22:17,610 --> 00:22:18,970
Wszystko b臋dzie dobrze.
301
00:23:31,140 --> 00:23:32,400
Zale偶y im na sojuszu.
302
00:23:33,960 --> 00:23:35,780
A ja nie dam si臋 pokona膰 Czechom.
23599
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.