Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:38,090
W poprzednim odcinku. Jego ekscelencja,
cesarz Ludwik, jest przychylny w
2
00:00:38,090 --> 00:00:42,310
zawarciu sojuszu. Czego wi臋cej mog膮
chcie膰 Witelsbachowie? Cesarz chce
3
00:00:42,350 --> 00:00:46,750
jakie s膮 twoje zamiary, panie. Moj膮
r臋kojmi膮 jest los mojej c贸rki. Znam
4
00:00:47,190 --> 00:00:53,190
Top贸r. Wasze dzieci pobr膮! Jezu, czekaj,
ja was zagin臋!
5
00:00:53,510 --> 00:00:54,530
Ty nic nie powiesz?
6
00:00:54,850 --> 00:00:55,850
To jest twoja ziona.
7
00:00:57,970 --> 00:00:59,130
Kr贸lu Ciemno艣ci.
8
00:00:59,750 --> 00:01:01,610
Spraw, by przyszed艂 tu Kalimierz.
9
00:01:02,170 --> 00:01:03,430
Wybra膰 si臋 do Omizena.
10
00:01:09,510 --> 00:01:13,470
Ju偶 trzeci miesi膮c na niebie, a ksi臋cia
Bawarskiego ani widu, ani s艂ychu.
11
00:01:13,850 --> 00:01:15,890
Czy b臋dzie? Uk艂ad zawarty.
12
00:01:16,750 --> 00:01:19,230
My艣lisz, panie, 偶e ta dotrzyma s艂owa?
13
00:01:19,990 --> 00:01:22,390
Nie b贸j si臋, jeszcze zabawisz na 艣lubie
Kunegundy.
14
00:01:25,090 --> 00:01:27,730
Przybys艂aw Sierakowa dotar艂 na wezwanie
kr贸la.
15
00:01:30,470 --> 00:01:31,470
Kr贸lu.
16
00:01:32,270 --> 00:01:33,610
Przywi膮z艂em co艣 wi臋cej.
17
00:01:34,070 --> 00:01:37,190
Wa偶ne, u艂贸wne wie艣ci.
18
00:01:42,750 --> 00:01:45,510
Wojewoda Kaliski uczyni艂, jak kaza艂e艣.
19
00:01:45,810 --> 00:01:48,150
Uwi臋zi艂 Karola Luksemburskiego.
20
00:01:50,320 --> 00:01:52,340
Teraz si臋 dowie, 偶e trzeba sp艂aca膰
d艂ugi.
21
00:01:52,620 --> 00:01:56,840
Tylko co syn czeskiego kr贸la robi艂 w
Kaliszu? Wraca艂 z biedewskiej krucjacy.
22
00:01:57,000 --> 00:01:58,300
Zabra艂 po mu ostro偶no艣ci.
23
00:01:58,840 --> 00:02:02,240
Buta go zgubi艂a. My艣la艂, 偶e nikt nie
powa偶y si臋 go zatrzyma膰.
24
00:02:04,420 --> 00:02:09,039
Tylko czy b臋dzie mia艂 z tego sp艂aci膰
d艂ug? To si臋 jeszcze oka偶e. Na razie
25
00:02:09,120 --> 00:02:10,120
偶e musi.
26
00:02:10,160 --> 00:02:11,580
Za dobre wie艣ci z Kalisza.
27
00:02:33,160 --> 00:02:38,800
drog臋 do katedry i z powrotem nie
rzek艂e艣 ani jednego s艂owa. Jeste艣 niemy
28
00:02:38,800 --> 00:02:42,440
ten czart z dzisiejszej Ewangelii. Co
takiego?
29
00:02:43,940 --> 00:02:48,060
Wyrzuci艂 czarta i przem贸wi艂 niemy i
zdziwi艂y si臋 Rzesze.
30
00:02:48,560 --> 00:02:54,120
No i co艣 bosk膮. Katarzyna, co ty m贸wisz?
Nie odzywasz si臋 do mnie od tygodni.
31
00:02:54,880 --> 00:02:59,940
Chyba, 偶e pytam, co chcesz zje艣膰. Albo
czy nadmarowa膰 ci plecy ma艣ci膮. No wi臋c
32
00:02:59,940 --> 00:03:01,020
jak wida膰, si臋 odzywam.
33
00:03:02,660 --> 00:03:07,060
Odzywasz, ale nie rozmawiasz. Bo
widocznie nie mam nic ciekawego do
34
00:03:10,740 --> 00:03:12,260
Masz 偶al do mnie, prawda?
35
00:03:12,500 --> 00:03:15,620
O to, 偶e nalega艂am, 偶eby艣 Agn臋 wys艂a艂 do
Szczecina.
36
00:03:15,900 --> 00:03:17,380
No i na co to si臋 zda艂o?
37
00:03:18,760 --> 00:03:21,200
Uczucie do medyka nie min臋艂o, a wr臋cz
przeciwnie.
38
00:03:21,680 --> 00:03:23,520
T臋sknota je tylko powi臋kszy艂a.
39
00:03:27,600 --> 00:03:29,980
S膮dzi艂am, 偶e wyjazd to dobre wyj艣cie.
40
00:03:31,150 --> 00:03:34,530
Nie moja wina, 偶e Jagna jest uparta, jak
wszyscy m臋偶czy藕ni.
41
00:03:36,150 --> 00:03:37,330
Musisz co艣 zrobi膰.
42
00:03:37,650 --> 00:03:39,890
A zrobi臋, 偶eby艣 wiedzia艂a, 偶e zrobi臋.
43
00:03:40,230 --> 00:03:43,410
Zwi膮z臋 jak ja艂贸wk臋 i si艂膮 zaci膮gn臋 do
o艂tarza.
44
00:03:43,790 --> 00:03:47,270
呕aden szanuj膮cy si臋 rycerz nie po艣lubi
ja艂贸wki.
45
00:03:48,030 --> 00:03:50,490
Chyba, 偶e dasz dobry posad.
46
00:03:50,710 --> 00:03:51,710
A tam?
47
00:03:51,770 --> 00:03:54,350
Tak, 偶eby艣 wiedzia艂a, 偶e tam. Nie b臋d臋
偶a艂owa艂.
48
00:03:54,940 --> 00:03:58,560
Byleby tylko mia艂 pozycj臋 i umia艂
doceni膰 jej przymioty.
49
00:03:58,880 --> 00:04:01,000
Spytku, tu poczu艂am niepok贸j.
50
00:04:01,900 --> 00:04:05,180
Doceni膰 Jagn臋 to chyba tylko umie ten
Karl.
51
00:04:05,560 --> 00:04:09,640
Przecie偶 ona czyta, pisze, rozmi艂owana w
naukach bardziej ni偶 w gospodarowaniu.
52
00:04:10,280 --> 00:04:14,140
Porz膮dny m膮偶 mo偶e to co najwy偶ej
wybaczy膰, nie doceni膰.
53
00:04:14,700 --> 00:04:20,220
Karla nie cierpi臋, ale te偶 nie pozwol臋,
偶eby by艂a nieszcz臋艣liw膮. No to niech
54
00:04:20,220 --> 00:04:22,040
zm膮drzeje. Bro艅 Bo偶e.
55
00:04:22,890 --> 00:04:25,130
Ona i tak ju偶 uwa偶a, 偶e jest
najm膮drzejsza.
56
00:04:25,570 --> 00:04:30,350
Spytku, przecie偶 widzisz, ona 艂udzi si臋,
偶e jest m膮dra, bo nie wie, co jest
57
00:04:30,350 --> 00:04:31,350
wa偶ne w 偶yciu.
58
00:04:31,430 --> 00:04:32,630
Trzeba jej pom贸c.
59
00:04:37,810 --> 00:04:44,670
Wychodzi na to, 偶e o poczciwym 偶yciu w
tych ksi臋gach nie ma ani jednego
60
00:04:44,670 --> 00:04:45,670
s艂owa.
61
00:04:46,290 --> 00:04:47,590
Moja biedna Jagna.
62
00:04:48,790 --> 00:04:51,510
Nie biedna, tylko m艂oda.
63
00:04:55,020 --> 00:04:56,240
Chyba jej powr贸t.
64
00:05:06,140 --> 00:05:09,380
Zobaczymy, jak wysoko kr贸l Jan ceni
sobie wolno艣膰 swojego syna.
65
00:05:10,180 --> 00:05:11,420
Pytanie, jak go pilnuj膮.
66
00:05:12,140 --> 00:05:14,880
Karol nie jest ani stary, ani 艣lepy jak
jego ojciec.
67
00:05:15,160 --> 00:05:19,120
Trzymaj膮 go pod stra偶膮, ale w
najlepszych komnatach zamku.
68
00:05:19,620 --> 00:05:21,740
Kucharza specjalnie dla niego
sprowadzono.
69
00:05:22,560 --> 00:05:23,820
Wygody s膮 zbyteczne.
70
00:05:24,170 --> 00:05:28,230
Ale w艂os m贸zg艂owy spa艣膰 nie wolno. To
prawda. Trzeba to przekaza膰 wojewodzie.
71
00:05:28,330 --> 00:05:29,330
Tak b臋dzie.
72
00:05:29,450 --> 00:05:32,010
A nie l臋kasz si臋, panie, reakcji truda
Jana?
73
00:05:32,530 --> 00:05:34,670
Nie l臋kam. Ja na ni膮 czekam.
74
00:05:35,210 --> 00:05:40,610
Czekam na brz臋cz膮c膮 monet臋. A jak to
b臋dzie szcz臋ko r臋偶e? Tego nie l臋kamy si臋
75
00:05:40,610 --> 00:05:41,610
tym bardziej.
76
00:05:41,710 --> 00:05:43,430
W膮tpi臋, by Jan chcia艂 wojny z nami.
77
00:05:43,670 --> 00:05:48,390
Nie wkroczy艂, gdy byli艣my pod 艢winaw膮.
Gdy atakowali艣my ksi臋stwo 偶aga艅skie, te偶
78
00:05:48,390 --> 00:05:49,329
nie reagowa艂.
79
00:05:49,330 --> 00:05:51,290
Wymusi艂 ksi臋cia do z艂o偶enia ho艂du.
80
00:05:51,680 --> 00:05:56,600
I obieca艂 pomoc w odzyskaniu ziem, kt贸re
przej臋li艣my. Niech tylko spr贸buje nas
81
00:05:56,600 --> 00:06:01,400
zaatakowa膰. A wtedy mo偶e i ca艂a 艢l膮ska
odbiera Luksemburg膮.
82
00:06:02,400 --> 00:06:04,020
Co wi臋c mamy czyni膰?
83
00:06:05,040 --> 00:06:06,740
Wydba艂e艣 mnie, panie, w jakim celu?
84
00:06:08,000 --> 00:06:10,480
Zostaw nas samych, druhu. To sprawa
mi臋dzy nami.
85
00:06:12,020 --> 00:06:13,520
O co chodzi, panie?
86
00:06:15,520 --> 00:06:17,160
Ksi臋偶no Agnieszko!
87
00:06:17,760 --> 00:06:21,500
Jak dobrze ci臋 widzie膰 w dobrym zdrowiu.
Poka偶 si臋.
88
00:06:22,760 --> 00:06:29,060
Kilka niedziel raptem min臋艂o i taka
zmiana. Jakby s艂o艅ce sto razy chodzi艂o
89
00:06:29,060 --> 00:06:34,080
niebie. D艂ugo ju偶 na Wawelu nie pob臋d臋.
T臋skni臋 za 艢widnic膮 i za ma艂膮 Ann膮. Ale
90
00:06:34,080 --> 00:06:35,220
opuszczasz nas?
91
00:06:35,620 --> 00:06:37,240
Roz艂膮ka trwa byd艂ugo.
92
00:06:37,660 --> 00:06:41,980
Powr贸t do 艢widnicy w mrozach, zawiejach
m贸g艂 si臋 sko艅czy膰 nieszcz臋艣ciem dla
93
00:06:41,980 --> 00:06:47,740
ciebie, a dla Krakowa to sama rado艣膰, 偶e
mo偶emy ci臋 go艣ci膰. Mia艂am nadziej臋, 偶e
94
00:06:47,740 --> 00:06:49,980
zostanie z nami a偶 do 艣wi膮t w martwych
stanie.
95
00:06:50,240 --> 00:06:54,460
Podobno ma艂a Anna staje si臋 krn膮brna i
niezno艣na. S艂uszki nie mog膮 sobie z ni膮
96
00:06:54,460 --> 00:06:59,700
poradzi膰. Potrzebuje mnie. Ma艂a c贸rka,
ma艂a troska, ros艂e panny troska, ci臋
97
00:06:59,700 --> 00:07:00,700
przerasta.
98
00:07:06,000 --> 00:07:10,360
C贸rka Petymiera sp臋dza mu sen z powiek.
I mnie.
99
00:07:12,260 --> 00:07:15,540
Bo tak si臋 kr臋ci po ca艂ych nocach, 偶e
zasto膰 nie spos贸b.
100
00:07:16,220 --> 00:07:18,200
S艂ysza艂am o jak niesame dobre rzeczy.
101
00:07:18,440 --> 00:07:22,160
Jak nie wydaje si臋, 偶e skoro czyta
ksi臋gi, to podjada艂a wszystkie rozumy.
102
00:07:22,160 --> 00:07:24,740
m膮drzejsza ode mnie i od ojca.
103
00:07:26,080 --> 00:07:32,800
Mia艂am nadziej臋, 偶e pobyt na dworze
ksi臋偶nej pomorskiej odmieni j膮. I 偶e
104
00:07:32,800 --> 00:07:33,800
jak si臋 czyta?
105
00:07:36,640 --> 00:07:40,920
Zapomnij o nieodpowiednim dla siebie
m臋偶czy藕nie.
106
00:07:42,340 --> 00:07:43,660
Nie zapomnia艂a.
107
00:07:45,020 --> 00:07:50,540
Bo偶ej sta艂a si臋 jeszcze bardziej zajad艂a
w tym, 偶eby go po艣lubi膰.
108
00:07:51,420 --> 00:07:58,380
Boj臋 si臋, 偶e jeszcze troch臋, a m膮偶
b臋dzie got贸w wyrazi膰 zgod臋 na jej 艣lub
109
00:07:58,380 --> 00:08:00,440
z tym medykiem.
110
00:08:01,260 --> 00:08:03,340
Z medykiem? Z Karlem.
111
00:08:05,480 --> 00:08:08,640
To by by艂o najgorsze dla wszystkich.
112
00:08:09,380 --> 00:08:10,380
Dlaczego?
113
00:08:11,400 --> 00:08:14,560
Przecie偶 oni s膮 z innej gliny, z innych
艣wiat贸w.
114
00:08:15,540 --> 00:08:20,260
Czasem r贸偶nica si臋 pog艂臋bi, a co艣, co
dzisiaj wydaje si臋 rys膮 na skal臋, jutro
115
00:08:20,260 --> 00:08:21,480
oka偶e si臋 przepa艣ci膮.
116
00:08:22,000 --> 00:08:27,660
Tak mi zale偶y na dobru, Jagny.
Pokocha艂am j膮 jak c贸rk臋. Nie mog臋
117
00:08:27,660 --> 00:08:30,760
leci niby 膰ma, z艂omie艅 艣wiecy.
118
00:08:31,060 --> 00:08:32,900
Co chcesz zrobi膰, Katarzyno?
119
00:08:34,700 --> 00:08:36,020
Ju偶 sama nie wiem.
120
00:08:38,539 --> 00:08:41,700
Byle odsun膮膰 od tego medyka.
121
00:08:42,900 --> 00:08:44,940
Mo偶e zabior臋 Jagn臋 do 艣widnicy.
122
00:08:46,520 --> 00:08:50,240
Pani, jeste艣 naszym wybawieniem.
123
00:08:50,480 --> 00:08:54,620
Je偶eli si臋 zgadzasz, mog臋 zaraz
porozmawia膰 z kr贸low膮. Chod藕my, chod藕my,
124
00:08:54,620 --> 00:08:55,660
jak najpr臋dzej.
125
00:08:57,560 --> 00:09:00,040
Dlaczego nie chcesz si臋 zgodzi膰 na ten
艣lub przy Bes艂awie?
126
00:09:00,320 --> 00:09:02,800
Gunzel to doskona艂y rycerz. Mam powody.
127
00:09:03,040 --> 00:09:04,320
Jakie? Wszyscy go ceni膮.
128
00:09:04,620 --> 00:09:09,260
R贸偶nie o nim m贸wi膮, 偶e porywczy, 偶e nie
zabacha si臋 skrzywdzi膰. Jak ma ku temu
129
00:09:09,260 --> 00:09:10,860
sposobno艣膰? On si臋 zmieni艂.
130
00:09:12,980 --> 00:09:15,520
Ludzie zmieniaj膮 szaty, nie serce.
131
00:09:15,740 --> 00:09:16,780
Nie s膮d藕 go po szacie.
132
00:09:17,240 --> 00:09:19,800
Twoja c贸rka nie pokocha艂aby kogo艣, kto
m贸g艂by j膮 skrzywdzi膰.
133
00:09:20,900 --> 00:09:25,200
Mi艂owanie przys艂oni艂o jej oczy. Nie
widzi, co to za cz艂owiek. Na szcz臋艣cie
134
00:09:25,200 --> 00:09:26,200
jeszcze ojca.
135
00:09:29,840 --> 00:09:32,340
Wiesz w trudu, 偶e wszystko bym dla
ciebie zrobi艂.
136
00:09:32,640 --> 00:09:34,120
Ale tam ma c贸rki.
137
00:09:34,940 --> 00:09:37,480
Odda艂by艣 w艂asne, umi艂owane dziecko komu艣
z艂emu?
138
00:09:39,380 --> 00:09:43,020
Cz艂owieka poznaje si臋 po czynach, a nie
po tym, co o nim m贸wi膮. A w niego cel
139
00:09:43,020 --> 00:09:46,280
si臋 pos艂u偶y艂. Ale czy on zapewni mojej
c贸rce dobre 偶ycie?
140
00:09:49,480 --> 00:09:56,360
Stanowisko. O w艂a艣nie, mi艂o艣ciwy kr贸lu.
Gdyby艣 zastawa艂 jakie艣 zaszczytne
141
00:09:56,360 --> 00:10:00,740
stanowisko, w贸wczas ludzie przestaliby o
nim m贸wi膰 藕le. Zacz臋liby szanowa膰.
142
00:10:01,830 --> 00:10:05,890
Dobrze pom贸wi臋 o tym z Bolkiem. On go
bardzo ceni, wi臋c na pewno znajdzie si臋
143
00:10:05,890 --> 00:10:06,890
dla niego jaki艣 urz膮d.
144
00:10:07,110 --> 00:10:08,370
A jest jeszcze co艣.
145
00:10:09,710 --> 00:10:14,830
Moja c贸rka przyzwyczajona jest do wyg贸d.
Chc臋, 偶eby j膮 szanowano, ale te偶, 偶eby
146
00:10:14,830 --> 00:10:16,650
niczego jej nie zabrak艂o.
147
00:10:17,710 --> 00:10:21,770
Dzi臋kuj臋 ci, Ja艣ku, 偶e zgodzi艂e艣 si臋
zabra膰 mnie na zamek.
148
00:10:22,530 --> 00:10:25,770
Ojciec i Katarzyna najch臋tniej
zamkn臋liby mnie na klucz. Nie chc臋,
149
00:10:25,770 --> 00:10:28,930
widywa艂a si臋 z Karlem. Dlaczego si臋 za
mn膮 kryjesz, bo chcesz si臋 z nim
150
00:10:29,030 --> 00:10:30,030
Nie podoba mi si臋 to.
151
00:10:30,280 --> 00:10:31,380
Gdzie jeste艣, ja mu przedstawiam.
152
00:10:31,700 --> 00:10:34,460
Rozmawiali艣my o tym wiele razy. Nie
znasz go. Nie ufam mu. To tak, 偶e ja mu
153
00:10:34,460 --> 00:10:35,460
ufam.
154
00:10:35,620 --> 00:10:37,080
Nie jestem ju偶 pachol臋cym, Ja艣ku.
155
00:10:38,120 --> 00:10:40,960
D艂ugo 偶a艂owa艂am, 偶e kto艣 jest dziwa, nim
zabrak艂o mi odwagi, ale obieca艂am
156
00:10:40,960 --> 00:10:44,160
sobie, 偶e wi臋cej nie odpuszcz臋. Nie
zrezygnuj臋 z ilo艣ci. Lepiej nie rezygnuj
157
00:10:44,160 --> 00:10:45,160
rozumu.
158
00:10:45,800 --> 00:10:46,800
Przyjed藕 do nas.
159
00:10:47,020 --> 00:10:48,020
Owka si臋 ucieszy.
160
00:10:48,560 --> 00:10:50,500
Poka偶e ci, jak by膰 pani膮 domu.
161
00:10:50,740 --> 00:10:51,800
Pobawisz si臋 z dzieckiem.
162
00:10:52,400 --> 00:10:56,400
Nauczysz, jak si臋 zarz膮dza s艂u偶b膮. Nie
chc臋 si臋 uczy膰, rozwija膰, czyta膰.
163
00:10:56,400 --> 00:10:57,400
chc臋 by膰 z Karlem.
164
00:10:57,720 --> 00:11:00,320
On jeden mnie rozumie i mi艂uje tak膮,
jaka jestem, Ja艣ku.
165
00:11:03,280 --> 00:11:06,920
Przekonaj ojca, 偶eby zgodzi艂 si臋 na nas.
To nie ja powinienem go przekonywa膰,
166
00:11:06,920 --> 00:11:07,920
ani ty. Tylko on.
167
00:11:09,040 --> 00:11:11,120
Ale obawiam si臋, 偶e tobie bardziej
zale偶y ni偶 ja.
168
00:11:18,180 --> 00:11:22,360
Tak si臋 ciesz臋, Katarzyno, 偶e twoja
pa艣cia chwita jest znowu w Krakowie.
169
00:11:22,600 --> 00:11:24,600
I my te偶 za ni膮 t臋sknili艣my.
170
00:11:25,230 --> 00:11:27,410
Wiesz, 偶e Jagna potrafi biegle czyta膰 po
艂acinach?
171
00:11:27,810 --> 00:11:33,450
Nie mo偶na jej odci膮gn膮膰 od ksi膮g.
W艂a艣nie dlatego, Adelaida, mam wielk膮
172
00:11:34,050 --> 00:11:35,970
Chcia艂abym zaprosi膰 Jagn臋 do 艣widnicy.
173
00:11:36,210 --> 00:11:37,310
A dopiero co wchodzi艂a?
174
00:11:38,350 --> 00:11:40,450
Wiem, ale prosz臋, cho膰by na kr贸tko.
175
00:11:40,690 --> 00:11:41,950
Tak d艂ugo by艂a w Stadzin.
176
00:11:42,170 --> 00:11:43,230
Prakowa艂o jej na Wawel.
177
00:11:45,690 --> 00:11:47,230
A chodzi o Karla, prawda?
178
00:11:47,770 --> 00:11:50,330
Ale sk膮d? Katarzyno, to tw贸j pomys艂?
179
00:11:50,550 --> 00:11:51,690
Gdzie偶 bym 艣mia艂a?
180
00:11:55,890 --> 00:11:58,370
Pani, nie chcia艂am Ci臋 urazi膰 swoj膮
pro艣b膮.
181
00:11:59,350 --> 00:12:03,390
Jagna jest dobrze wykszta艂cona, dlatego
zale偶y mi na tym, 偶eby moja Anna mog艂a
182
00:12:03,390 --> 00:12:04,390
j膮 pozna膰.
183
00:12:04,910 --> 00:12:08,930
Chcia艂abym, 偶eby przebywa艂a w
towarzystwie niewiast, kt贸re znaj膮
184
00:12:08,930 --> 00:12:12,830
艂acin臋. Chodzi o to, 偶e Karl nie ma
takiego maj膮tku jak m臋偶czy艅skie?
185
00:12:13,150 --> 00:12:14,870
Czy o to, 偶e jest hecen jak ja?
186
00:12:15,290 --> 00:12:20,550
Pani, nigdy nie 艣mia艂abym urazi膰 ani
Ciebie, ani Twoich krajan.
187
00:12:21,600 --> 00:12:26,500
Poza tym przecie偶 Jagna p贸jdzie za m膮偶
za tego, kogo wska偶e jej ojciec. Ale
188
00:12:26,500 --> 00:12:27,600
Karla nie wskazuje.
189
00:12:28,980 --> 00:12:30,520
Chodzi o to, 偶e ma obce pochodzenie?
190
00:12:31,000 --> 00:12:33,220
Pani, sk膮d偶e?
191
00:12:34,960 --> 00:12:36,400
Ale nie jest rycerem.
192
00:12:37,300 --> 00:12:39,220
A to jest wa偶ne dla specyfika.
193
00:12:39,440 --> 00:12:42,880
Jest wykszta艂cany jak nich tutaj, na
czele z Eliaszem.
194
00:12:43,200 --> 00:12:47,980
W艂a艣nie dlatego, pani, prosz臋, pozw贸l,
偶eby Jagna pojecha艂a ze mn膮. To nie ma z
195
00:12:47,980 --> 00:12:48,980
Karlem nic wsp贸lnego.
196
00:12:49,530 --> 00:12:53,750
Po prostu podoba mi si臋 jej zami艂owanie
do ksi膮偶ki i up贸r. Uwa偶am, 偶e jest to
197
00:12:53,750 --> 00:12:54,750
godne na艣ladowania.
198
00:12:58,090 --> 00:12:59,270
Robi臋 to dla Anny.
199
00:13:03,010 --> 00:13:04,350
Niech ch臋tko wraca.
200
00:13:05,270 --> 00:13:06,390
Dzi臋kuj臋, kr贸lowo.
201
00:13:09,470 --> 00:13:16,330
A ciebie, Katarzyno, poprosz臋, by艣 przez
ten czas roztoczy艂a nad Karl,
202
00:13:16,490 --> 00:13:18,290
matczyna opieka.
203
00:13:20,220 --> 00:13:21,320
Zas艂u偶y艂 na to, prawda?
204
00:13:30,160 --> 00:13:32,140
Kr贸lu, uda艂o si臋.
205
00:13:33,080 --> 00:13:34,880
Podliczy艂em wszystko tak, jak prosi艂e艣.
206
00:13:35,460 --> 00:13:37,680
Mamy posag dla twojej c贸rki.
207
00:13:37,920 --> 00:13:40,280
Osiem tysi臋cy kop groszy praskich.
208
00:13:40,500 --> 00:13:41,520
Mia艂o by膰 dziesi臋膰.
209
00:13:42,160 --> 00:13:44,380
To i tak wi臋cej ni偶 si臋 spodziewa艂em.
210
00:13:44,680 --> 00:13:47,240
Dziesi臋膰 tysi臋cy przyspieszy艂oby
przyjazd ksi臋cia.
211
00:13:48,100 --> 00:13:49,360
Wybacz, kr贸lu, ale...
212
00:13:49,880 --> 00:13:52,600
Tyle pracy, nocy bez snu, 偶eby zebra膰.
213
00:13:53,100 --> 00:13:54,440
Wynagrodz臋 twoje starania.
214
00:13:55,360 --> 00:14:00,580
Skoro mamy ju偶 posak, pora om贸wi膰 dalsze
szczeg贸艂y 艣lubu. Czy zdecydowa艂e艣 ju偶,
215
00:14:00,660 --> 00:14:05,140
panie, gdzie si臋 odb臋dzie? Czy mamy
poczeka膰 na przyjazd ksi臋cia? 艢lub
216
00:14:05,140 --> 00:14:06,140
si臋 na Wawelu.
217
00:14:06,420 --> 00:14:09,840
Tylko jeszcze nie m贸w nikomu. Sam powiem
c贸rce i biskupowi Janowi.
218
00:14:11,400 --> 00:14:15,620
Wybacz, panie, ale do tego b臋dzie
potrzebny jeszcze jeden tysi膮c kop
219
00:14:15,620 --> 00:14:17,620
praskich. Sk膮d wzi膮膰?
220
00:14:19,280 --> 00:14:24,580
A mo偶e by si臋 tak spotka膰 w po艂owie
drogi, tak jak ty, panie, na zamku w
221
00:14:24,580 --> 00:14:25,580
Poznaniu?
222
00:14:25,900 --> 00:14:30,100
Albo u Witelsbach贸w. W贸wczas najwi臋kszy
wydatek p贸jdzie z ich skarbca.
223
00:14:30,400 --> 00:14:34,500
艢lub odb臋dzie si臋 na Wawelu i ma by膰
wida膰, 偶e kr贸l wydaje c贸rk臋 za m膮偶.
224
00:14:34,740 --> 00:14:36,200
Dasz na wesele tyle, ile trzeba.
225
00:14:36,860 --> 00:14:39,800
Oddychamy z podatk贸w, niech si臋 g艂owa o
to nie boli. Ty r贸b swoje.
226
00:14:40,080 --> 00:14:41,420
G艂owa mnie nie boli, panie.
227
00:14:42,440 --> 00:14:46,020
Tylko za ka偶dym razem dr偶y r臋ka, kiedy
otwieram drzwi skarbca. Dojdzie.
228
00:14:46,760 --> 00:14:47,760
Przygotuj posak.
229
00:14:48,040 --> 00:14:51,960
I nie 偶a艂uj nikomu. Ani podczaszemu, ani
kuchmistrzowi, ani niemierze.
230
00:14:52,740 --> 00:14:53,740
Tak, panie.
231
00:14:58,640 --> 00:15:02,220
M贸wi膮, 偶e jeste艣 najlepiej wykszta艂con膮
niewiast膮 w ca艂ym kr贸lestwie.
232
00:15:03,540 --> 00:15:04,740
Raczej ciekawsk膮.
233
00:15:05,540 --> 00:15:08,480
Od dziecka by艂am ciekawa, co kryje si臋
za tymi znakami.
234
00:15:10,640 --> 00:15:12,740
Chcia艂abym mie膰 przy sobie kogo艣 takiego
jak ty.
235
00:15:13,200 --> 00:15:16,220
Nied艂ugo wyruszam do 艢widnicy. Mo偶e
pojecha艂aby艣 ze mn膮.
236
00:15:19,540 --> 00:15:24,060
Ja? Ja dopiero co wr贸ci艂am z Pomorza.
Kr贸lowa pewnie si臋 nie zgodzi. Ju偶 z ni膮
237
00:15:24,060 --> 00:15:25,060
m贸wi艂am.
238
00:15:28,300 --> 00:15:31,720
Pani, chcia艂abym si臋 nacieszy膰 rodzin膮.
239
00:15:32,140 --> 00:15:37,500
M贸j ojciec jest ju偶 w podesz艂ym wieku
i... Pecimier jest okazem zdrowia. Nie
240
00:15:37,500 --> 00:15:41,480
jeste艣 mu potrzebna, a mnie tak. Chc臋,
偶eby bratanica mojego m臋偶a zdoby艂a
241
00:15:41,480 --> 00:15:45,260
solidne wykszta艂cenie. B贸lko nie zgadza
si臋 na zatrudnienie nauczyciela, ale...
242
00:15:45,520 --> 00:15:48,660
Na dw贸rk臋, kt贸ra nauczy Ann臋 czyta膰, na
pewno si臋 zgodzi.
243
00:15:51,160 --> 00:15:53,380
Jestem zaszczycona, pani. Za tym
ustalone.
244
00:15:54,500 --> 00:15:57,760
Ciesz臋 si臋, 偶e Anna pozna tak niezwyk艂膮
osob臋 jak ty.
245
00:16:24,330 --> 00:16:25,330
Co robisz?
246
00:16:25,710 --> 00:16:26,710
Pracuj臋.
247
00:16:30,410 --> 00:16:32,670
Pewnie twoja praca wygl膮da艂a inaczej.
248
00:16:33,690 --> 00:16:36,110
Kroi艂e艣, strzywa艂e艣 ludzi, bada艂e艣
cia艂a.
249
00:16:38,150 --> 00:16:39,330
Nie musz臋.
250
00:16:40,090 --> 00:16:46,650
Maj膮c to... Dzi臋ki temu dowiem si臋, jak
znale藕膰 materi臋 pierwsz膮.
251
00:16:46,750 --> 00:16:49,890
Panaceum ma ka偶d膮 dolegliwo艣膰 na
nie艣miertelno艣膰.
252
00:16:51,730 --> 00:16:53,230
Co innego badanie?
253
00:16:53,790 --> 00:16:56,810
Tego, co stworzy艂 B贸g, a co innego
bawienie si臋 tym, co stworzy艂.
254
00:16:57,790 --> 00:17:00,350
Cz艂owiek nie mo偶e decydowa膰 o 艣mierci,
tylko B贸g.
255
00:17:00,950 --> 00:17:03,350
Po to B贸g da艂 mi rozum, 偶ebym z niego
korzysta艂.
256
00:17:03,970 --> 00:17:05,010
Dla dobra ludzi.
257
00:17:05,730 --> 00:17:08,490
Chcesz sko艅czy膰 jak alchemicy pot臋pieni
przez papie偶a Jana?
258
00:17:08,750 --> 00:17:11,270
Ale Albertus Magnus by艂 dominikaninem.
259
00:17:12,210 --> 00:17:13,970
Mentorem Tomasza Zakwinu.
260
00:17:17,849 --> 00:17:19,329
Zatruwali ko艣ci贸艂 od 艣rodka.
261
00:17:19,869 --> 00:17:21,849
Papie偶 pot臋pi艂 jedynie oszust贸w.
262
00:17:22,160 --> 00:17:24,140
i niedouczonych adept贸w tej sztuki.
263
00:17:24,420 --> 00:17:25,599
Nie wiedz臋!
264
00:17:26,420 --> 00:17:27,720
Ta jest dla wszystkich.
265
00:17:27,920 --> 00:17:31,560
Tak samo dla chrze艣cijan, jak i dla
innowierc贸w.
266
00:17:34,520 --> 00:17:37,140
Nauka nie dzieli. Jak mo偶esz by膰 tak
nierozwa偶ny?
267
00:17:38,400 --> 00:17:41,640
Czy ty nie rozumiesz, 偶e jak dojdzie do
mojego ojca, 偶e masz co艣 wsp贸lnego z
268
00:17:41,640 --> 00:17:43,720
alchemi膮, to ju偶 nigdy nie zgodzi si臋 na
nasz 艣lub?
269
00:17:46,060 --> 00:17:48,080
A jak wygnaj膮 ci臋 z tego powodu z
Wawelu?
270
00:17:54,510 --> 00:17:55,449
Co robisz?
271
00:17:55,450 --> 00:17:56,950
Wywioz臋 to z zamku.
272
00:18:01,770 --> 00:18:03,030
Kr贸lowa za nie zap艂aci艂a.
273
00:18:16,610 --> 00:18:19,270
Musz臋 co艣 zrobi膰, 偶eby jej pom贸c,
rozumiesz?
274
00:18:20,250 --> 00:18:22,930
Kr贸lowa gotowa jest na wszystko, 偶eby
tylko mie膰 dziecko.
275
00:18:23,929 --> 00:18:25,330
Nawet na fakt z diab艂em.
276
00:18:26,550 --> 00:18:30,070
Jak jej nie powstrzymam, dojdzie do
czego艣 strasznego. Ja wiem o tym.
277
00:18:50,760 --> 00:18:54,120
Dlaczego pozwalasz, 偶eby na Wawel
traktowano nas, jakby艣my byli gorsze?
278
00:18:54,800 --> 00:18:56,800
Kto? Kogo? Co si臋 sta艂o?
279
00:18:57,180 --> 00:18:59,180
Mnie i moich tworzyn. Chetni.
280
00:18:59,460 --> 00:19:03,920
Ca艂kiem spotykaj膮 nas jakie艣 przykro艣ci.
Jakby艣my byli gorsi ni偶 ta dzika Litwa.
281
00:19:03,980 --> 00:19:05,640
A jeste艣my chrze艣cija艅ski kraj.
282
00:19:06,580 --> 00:19:08,080
Znowu por贸wnania do Anny?
283
00:19:09,040 --> 00:19:10,040
Lub co艣.
284
00:19:10,440 --> 00:19:12,760
Nie mo偶emy by膰 gorsi od tych Litwin贸w.
285
00:19:13,080 --> 00:19:14,540
Jak widzisz, jestem zaj臋ty.
286
00:19:15,700 --> 00:19:19,760
W mojej sprawie nigdy nie jestem dla
ciebie wa偶na.
287
00:19:22,120 --> 00:19:26,200
Zrozum. Opracaj膮c moje ludzie, oni mnie
okazuj膮, Pachacz Czumku.
288
00:19:26,560 --> 00:19:27,980
Ty jeste艣 kr贸l.
289
00:19:28,460 --> 00:19:29,480
Mo偶esz wszystko.
290
00:19:31,000 --> 00:19:33,360
Jak nie 偶enuj膮 moje ludzie, to im
rozka偶.
291
00:19:34,020 --> 00:19:37,340
Mam ch艂opca膰 ludzi za krzywe spadrzenia?
292
00:19:38,260 --> 00:19:40,100
Nie b膮d藕 dziewk膮, Adelaida.
293
00:19:41,860 --> 00:19:42,960
Co si臋 sta艂o?
294
00:19:44,340 --> 00:19:47,580
Katarzyna i Spodzimir nie chc膮 si臋
zgodzi膰 na 艣lub Karli Jagna.
295
00:19:47,820 --> 00:19:49,000
A on prosi艂 o to?
296
00:19:49,240 --> 00:19:50,240
Nie.
297
00:19:50,640 --> 00:19:54,030
Ale... Oni ci膮gle m贸wi膮, 偶e jest obcy,
dlatego nie s膮 mu przychylne.
298
00:19:54,470 --> 00:19:58,130
Ojciec ma prawo decydowa膰 o tym, co jest
dobre dla c贸rki. Tak, ale gdyby艣
299
00:19:58,130 --> 00:20:02,650
nagrodzi艂 go, da艂 mu jaki艣 tytu艂, to
ludzie poczuliby, 偶e jest wa偶ny dla
300
00:20:02,950 --> 00:20:04,190
A za co ja mam go nagradza膰?
301
00:20:05,290 --> 00:20:07,110
Sprowadzi艂a艣 go po to, by by膰
brzemienn膮, i co?
302
00:20:10,750 --> 00:20:14,710
A jak kto艣 obra偶a twojego medyka albo
dw贸rki, to jest sprawa dla ochmistrza,
303
00:20:14,710 --> 00:20:15,710
dla kr贸la.
304
00:20:16,590 --> 00:20:17,590
Ale Kazimierz...
305
00:20:42,670 --> 00:20:43,670
P贸藕niej...
306
00:21:10,590 --> 00:21:12,770
Wyje偶d偶am do 艢widnicy z ksi臋偶n膮
Agnieszk膮.
307
00:21:16,170 --> 00:21:17,670
Odwraca jak najszybciej.
308
00:21:21,470 --> 00:21:23,110
Musz臋 pom贸wi膰 z ojcem.
309
00:21:23,690 --> 00:21:24,690
Czeka na mnie.
310
00:21:43,210 --> 00:21:45,130
Nikt na 艢l膮sku za nami nie stanie.
311
00:21:46,430 --> 00:21:48,610
Wol膮 Czechom s艂u偶y膰, ni偶 by膰 niezale偶ni.
312
00:21:48,830 --> 00:21:49,830
G艂upcy.
313
00:21:51,030 --> 00:21:55,210
Ci膮gle wierz膮, 偶e Czesi s膮 silniejsi i
偶e to przy nich b臋d膮 bezpiecznie.
314
00:21:55,530 --> 00:21:59,870
A sk膮d pewno艣膰, 偶e Czesi chc膮 nas
atakowa膰? Bo Karol Luxemburgi zosta艂
315
00:21:59,870 --> 00:22:00,870
w Kaliszu.
316
00:22:01,210 --> 00:22:02,370
Jak to uwi臋ziony?
317
00:22:02,610 --> 00:22:07,030
Z rozkazu Kazimierza. Pycha doprowadzi
Kazimierza do zguby, a nas razem z nim.
318
00:22:07,070 --> 00:22:08,070
Kazimierz wie, co robi.
319
00:22:08,590 --> 00:22:09,790
Czesi mu tego nie daruj膮.
320
00:22:11,690 --> 00:22:13,550
Jest silniejszy ni偶 si臋 Janowi wydaje.
321
00:22:15,090 --> 00:22:18,450
Witelsbachowie obiecali pomoc i s艂owa
dotrzymaj膮, bo jego c贸rka ma wyj艣膰 za
322
00:22:18,450 --> 00:22:19,450
cesarskiego syna.
323
00:22:19,970 --> 00:22:23,290
Czas szykowa膰 wojska i 艢widnic臋 do
obrony.
324
00:22:23,630 --> 00:22:25,910
Jan zaatakuje 艢widnic臋? Nie wiem.
325
00:22:30,090 --> 00:22:31,670
Ale nie dajmy si臋 zaskoczy膰.
326
00:22:45,260 --> 00:22:48,580
Kazimierz uwi臋zi艂 Karola
Luksemburskiego. Zaprzemierza si臋 z
327
00:22:48,640 --> 00:22:50,880
Musimy jak najszybciej zawiadomi膰 o tym
Jana. St贸j!
328
00:22:54,200 --> 00:22:56,020
Chcesz straci膰 ksi臋cia Bolka?
329
00:22:56,360 --> 00:22:58,240
Bolko sprowadzi na nas nieszcz臋艣cie.
330
00:22:58,600 --> 00:22:59,620
Jak? Dlaczego?
331
00:22:59,900 --> 00:23:01,500
A po co ci膮gle trzyma z Kazimierzem?
332
00:23:02,720 --> 00:23:04,680
Co ju偶 w rodzinie jest wygodne.
333
00:23:05,120 --> 00:23:08,960
Wszystkim nam 偶y艂oby si臋 lepiej, gdyby
Bolko u艂o偶y艂 si臋 z Luksemburgami.
334
00:23:18,160 --> 00:23:20,540
Po艣le zaufanego cz艂owieka do starosty
czystkiego do Wroc艂awia.
335
00:23:20,840 --> 00:23:22,360
Poszala艂e艣. Musi by膰 inne wyj艣cie.
336
00:23:24,060 --> 00:23:27,980
Spr贸bujmy pom贸wi膰 z ksi臋ciem. Nam贸wi膰 go
do sojuszu z Czechami.
337
00:23:28,640 --> 00:23:31,220
Polko, to pacho艂ek kr贸la Kazimierza. Nie
widzisz tego?
338
00:23:31,600 --> 00:23:34,020
Pcha 艣widnice w przepa艣膰, a ja na to nie
pozwol臋.
339
00:23:34,220 --> 00:23:36,040
Musimy zdoby膰 zaufanie Luksemburg贸w.
340
00:23:36,760 --> 00:23:39,120
Jak Polko si臋 dowie, lgnujesz z
Czechami.
341
00:23:39,480 --> 00:23:40,480
Stracisz g艂ow臋.
342
00:23:40,680 --> 00:23:42,100
Dowie si臋 i z nim opowiesz.
343
00:23:43,740 --> 00:23:45,700
On nie m贸wi nic spokojnego, ale...
344
00:23:50,670 --> 00:23:52,530
To rozwaga pcha mnie do Czechu.
345
00:23:52,850 --> 00:23:54,570
Zdrowy rozs膮dek, ludwisze.
27599
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.