All language subtitles for Korona krolow odc 134

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:32,970 --> 00:00:33,810 W poprzednim 2 00:00:33,810 --> 00:00:46,190 odcinku. 3 00:01:02,810 --> 00:01:03,810 B臋d臋 ojcem. 4 00:01:04,910 --> 00:01:08,210 Kr贸lu, wszyscy pos艂a艅cy ju偶 wr贸cili. 5 00:01:08,630 --> 00:01:12,850 Panowie z Ma艂opolski i Wielkopolski zostali zawiadomieni o spotkaniu 6 00:01:12,990 --> 00:01:13,990 Stawi膮 si臋. 7 00:01:14,250 --> 00:01:16,410 Musz膮. Zrozumieli, jakie to wa偶ne. 8 00:01:16,650 --> 00:01:18,750 Chyba wszystkim zale偶y na pokoju z zakonem. 9 00:01:19,190 --> 00:01:21,910 Najbardziej panom z Wielkopolski, tylko mam obawy. 10 00:01:22,210 --> 00:01:26,510 Czemu? Przecie偶 chc膮 odzywka膰 dost臋p do szlak贸w handlowych z Pomorzem. Zale偶y 11 00:01:26,510 --> 00:01:29,670 im. Tak, tylko czy b臋d膮 gotowi odda膰 co艣 w zamian. 12 00:01:30,080 --> 00:01:32,900 Gotowi nie b臋d膮, ale to my musimy z nimi m贸wi膰 w pytku. 13 00:01:34,460 --> 00:01:38,800 Mi艂o艣ciwy panie, na zamek przyby艂 pose艂 z Malborka, Jakub Zbiskup. Spraw臋, 14 00:01:38,860 --> 00:01:39,860 rych艂o w czas. 15 00:01:42,680 --> 00:01:46,820 Nie powinni wiedzie膰, 偶e za wszelk膮 cen臋 zale偶y nam na pokoju. To oczywiste. 16 00:01:47,060 --> 00:01:48,720 Nie mo偶emy im tego zdradzi膰. 17 00:01:49,100 --> 00:01:51,280 Ale zach臋膰my do negocjacji. 18 00:01:51,540 --> 00:01:56,720 Jak? Pose艂 musi pokaza膰, 偶e nie ma mi臋dzy nami zgody. 呕e decyzja jeszcze 19 00:01:56,720 --> 00:01:58,980 zapad艂a. Jak chcesz to rozegra膰, panie? 20 00:01:59,420 --> 00:02:03,980 Nie mierz臋. Od tej pory czar臋 nienawidzisz chryzak贸w. I nie widzisz 21 00:02:03,980 --> 00:02:06,340 pok贸j. Ca艂ego serca i po moim trupie. 22 00:02:06,540 --> 00:02:11,200 A ty z pytku, jako do艣wiadczony doradca, b臋dziesz par艂 ku ugodzie. 23 00:02:11,400 --> 00:02:13,400 Jak sobie 偶yczysz mi艂o艣ciwie, panie. 24 00:02:14,400 --> 00:02:18,380 A ty jak膮 figur臋 odegrasz? 25 00:02:18,800 --> 00:02:19,800 Ja? 26 00:02:20,420 --> 00:02:21,480 B臋d臋 milcza艂. 27 00:02:28,010 --> 00:02:29,410 Rana by艂a dosy膰 g艂臋boka. 28 00:02:29,930 --> 00:02:31,730 Musia艂em 偶y膰. 艢pi? 29 00:02:32,150 --> 00:02:33,650 Powinna si臋 ju偶 wypuca膰. 30 00:02:34,250 --> 00:02:36,530 Poda艂em jej wywar z li艣ci czarnego luka. 31 00:02:36,990 --> 00:02:39,910 S膮 go te偶 oczami diab艂a. Ma silne dzia艂anie. 32 00:02:40,570 --> 00:02:44,250 Niekt贸rzy duchownie wzbraniaj膮 si臋 przed jego u偶yciem. 33 00:02:44,470 --> 00:02:46,510 Dosowany ostro偶nie. Nie narobi szkody. 34 00:02:47,070 --> 00:02:48,070 Tak s膮dz臋. 35 00:02:49,870 --> 00:02:52,130 Jak si臋 rana zag艂y i pami臋膰 wr贸ci? 36 00:02:52,730 --> 00:02:53,730 Trudno orzec. 37 00:02:54,810 --> 00:02:59,460 Pami臋ci nie da si臋 dotkn膮膰 jak... r臋ki czy nogi. Ale wiemy jedno. 38 00:02:59,920 --> 00:03:05,600 Ma to co艣 wsp贸lnego z m贸zgiem. To wida膰 na przyk艂adzie ochmistrzyni. Ona na 39 00:03:05,600 --> 00:03:09,200 pewno straci艂a pami臋膰 od uderzenia w g艂ow臋. Czy pami臋膰 wr贸ci? 40 00:03:12,260 --> 00:03:14,140 Dowiemy si臋, jak Gabija si臋 obudzi. 41 00:03:15,160 --> 00:03:16,780 O ile si臋 obudzi. 42 00:03:18,500 --> 00:03:22,820 Przybywam w imieniu Wielkiego Mistrza Zakonu Szpitala Naj艣wi臋tszej Marii Panny 43 00:03:22,820 --> 00:03:24,940 Domu Niemieckiego w Jerozolimie. 44 00:03:25,420 --> 00:03:31,380 Wielki ministrz Ludolf von K枚nig pragnie zako艅czy膰 trwaj膮cy od lat sp贸r i 45 00:03:31,380 --> 00:03:36,320 podtrzymuje wyra偶on膮 w li艣cie ch臋膰 zawarcia pokoju z Kr贸lestwem Polskim. 46 00:03:36,320 --> 00:03:37,680 tym wzgl臋dzie na wzajemno艣膰. 47 00:03:38,100 --> 00:03:42,140 Pok贸j mo偶na uzgadnia膰 z kim艣, kto ma pokojowe zamiary. Wy tylko potraficie 48 00:03:42,140 --> 00:03:44,360 grabi膰, mordowa膰 i burzy膰 ko艣cio艂y. Nie mierz臋. 49 00:03:44,700 --> 00:03:46,300 Wybacz, panie, ostry j臋zyk. 50 00:03:46,560 --> 00:03:47,980 Ale m贸wi臋 to, co my艣l臋. 51 00:03:48,220 --> 00:03:49,700 Pono膰 chcieli艣cie ugody. 52 00:03:50,000 --> 00:03:51,240 Zapewniam ci臋, Jakubie. 53 00:03:52,190 --> 00:03:57,690 偶e kr贸l z nale偶yt膮 uwag膮 przeczyta艂 list wielkiego mistrza i sk艂ania si臋 do 54 00:03:57,690 --> 00:04:00,250 zawarcia postulowanego w nim pokoju. 55 00:04:05,870 --> 00:04:11,210 Wielki mistrz w Twojej 艂askawo艣ci zgodzi艂 si臋 na zwrot Kr贸lestwu Polskiemu 56 00:04:11,210 --> 00:04:15,810 dobrzy艅skiej, bo wie, jak bardzo bliska by艂a sercu kr贸la W艂adys艂awa. 57 00:04:16,269 --> 00:04:21,490 Dobro膰 wielkiego mistrza zostanie nagrodzona w niebie, a w Polsce... 58 00:04:21,980 --> 00:04:25,040 Doceniona. To偶 to o ch艂opce, kt贸ry przyjdzie nam s艂ono zap艂aci膰. 59 00:04:25,360 --> 00:04:29,340 Zakon nie odda nam niczego za darmo. Panie, miarkuj si臋. 60 00:04:30,820 --> 00:04:32,700 Czego wielki mistrz oczekuje w zamian? 61 00:04:33,200 --> 00:04:37,000 Wielki mistrz chcia艂by, 偶eby艣 kr贸lu odst膮pi艂 od wszelkich roszcze艅 wobec 62 00:04:37,000 --> 00:04:38,000 Pomorza. Tam! 63 00:04:40,180 --> 00:04:41,440 Pomorze to ziemia sporna. 64 00:04:41,960 --> 00:04:45,440 Papie偶 jest po naszej stronie. Mamy dokumenty. Mamy prawa. 65 00:04:45,920 --> 00:04:47,440 Wielki mistrz nie chce wojny? 66 00:04:47,660 --> 00:04:50,720 Tak jak napisa艂, panie. Zatem, aby wojny nie by艂o... 67 00:04:51,100 --> 00:04:54,780 Pomorze mog臋 odda膰 zakonowi jedynie wieczyst膮 ja艂muln臋. 68 00:04:55,020 --> 00:04:57,880 No to wielki mi ju偶 nie przystanie. 69 00:04:58,140 --> 00:04:59,280 Tak i stawiam warunek. 70 00:05:01,340 --> 00:05:02,860 Przekrali艣cie proces w Warszawie. 71 00:05:03,420 --> 00:05:05,960 Pomorze dawno powinno by膰 zwr贸cone kr贸lestwu. 72 00:05:06,360 --> 00:05:07,600 Miast wybrzydza膰. 73 00:05:07,940 --> 00:05:12,140 Powinni艣cie ca艂owa膰 kr贸la po r臋kach za to, 偶e zgodzi艂 si臋 wam odda膰 t臋 ziemi臋 w 74 00:05:12,140 --> 00:05:17,520 dzier偶aw臋. Cho膰 B贸g mi 艣wiadkiem, 偶e serce mi krwawi, kiedy m贸wi臋 te s艂owa. 75 00:05:17,520 --> 00:05:19,620 w艂a艣nie. Jakubie, to nasze ostatnie s艂owo. 76 00:05:20,140 --> 00:05:21,480 Pok贸j, czy zrywamy rozmow臋? 77 00:05:25,920 --> 00:05:28,860 Pok贸j. A tanowisko wielkiego mistrza? 78 00:05:29,280 --> 00:05:32,080 Wielki mistrz s艂ynie z roztropno艣ci. 79 00:05:33,560 --> 00:05:34,740 I nie tylko. 80 00:05:43,700 --> 00:05:45,680 Par艂 o ugod臋 jak lew. 81 00:05:49,260 --> 00:05:51,380 M贸j o偶na dw贸r, kr贸lowa Anna. 82 00:05:52,560 --> 00:05:53,840 By艂e艣 ochmistrzem. 83 00:05:54,900 --> 00:05:56,020 Nie k艂ami膮, pani. 84 00:05:56,240 --> 00:05:58,840 W takim razie chc臋, 偶eby艣 przej膮艂 obowi膮zki Gabili. 85 00:06:00,400 --> 00:06:02,360 Pani... Na dworze musi by膰 porz膮dek. 86 00:06:02,920 --> 00:06:04,020 Tak mnie uczono. 87 00:06:04,740 --> 00:06:05,740 Niew膮tpliwie jednak. 88 00:06:06,200 --> 00:06:10,040 Mam obecnie mn贸stwo obowi膮zk贸w. W przedzie艅 wyjazdu, klewny El偶bietki na 89 00:06:10,040 --> 00:06:12,440 Pomorze, s艂u偶ba ma bardzo du偶o pracy. 90 00:06:12,700 --> 00:06:14,200 Kto艣 musi ni膮 pokierowa膰. 91 00:06:16,280 --> 00:06:19,970 Jednak... Kr贸l Kazimierz... Kr贸l Kazimierz na pewno przystanie na ten 92 00:06:24,270 --> 00:06:26,790 Niemie偶o nikt inny nie zast膮pi Gabii. 93 00:06:29,150 --> 00:06:33,650 Ka偶dy chcia艂by dosta膰 ten urz膮d, ale nie ka偶dy 艂atwo od niego zrezygnuje, kiedy 94 00:06:33,650 --> 00:06:34,870 Gabija wychodzi do zdrowia. 95 00:06:38,030 --> 00:06:39,030 Lubi臋 Gabija. 96 00:06:40,410 --> 00:06:41,630 Wbrew to, co inni m贸wi膮. 97 00:06:43,090 --> 00:06:44,990 Nikt nie ma co do tego w膮tpliwo艣ci. 98 00:06:46,510 --> 00:06:48,010 Nie oszukuj mnie, nie mierz臋. 99 00:06:49,990 --> 00:06:55,650 S艂u偶ba s膮dzi, 偶e wykorzystam chorob臋 Gabija po to, 偶eby odebra膰 jej urz膮d. 100 00:06:56,310 --> 00:07:01,850 Dlatego, 偶e jest litwink膮, dlatego, 偶e ponad wszystko kocha 艣wi臋tej pami臋ci 101 00:07:01,850 --> 00:07:04,230 kr贸low膮 Ann臋. Ale s艂u偶ba si臋 myli. 102 00:07:04,750 --> 00:07:06,170 Zachowam urz膮d dla Gabija. 103 00:07:07,650 --> 00:07:08,650 Pomo偶esz jej? 104 00:07:09,730 --> 00:07:11,590 Twoja wola jest dla mnie rozkazem, pani. 105 00:07:16,770 --> 00:07:20,250 Pami臋tasz jak kr贸l Kazimierz chwali艂 naszych kucharzy, kiedy u nas go艣ci艂? 106 00:07:20,290 --> 00:07:23,430 przynajmniej w tej jednej kwestii mia艂 racj臋. Kiedy znowu nas odwiedzi? 107 00:07:24,070 --> 00:07:25,070 A co? 108 00:07:25,570 --> 00:07:26,590 T臋skn臋 ci za nim? 109 00:07:27,590 --> 00:07:29,930 Polko, chyba nie jestem zazdrosny. 110 00:07:30,990 --> 00:07:32,210 Urodz臋 twoje dziecko. 111 00:07:32,850 --> 00:07:34,170 I to ciebie mi艂uj臋. 112 00:07:39,290 --> 00:07:41,790 Agnieszko, nie przekona艂a艣 mnie. 113 00:07:53,100 --> 00:07:55,700 偶eby Kazimierz dowiedzia艂 si臋, 偶e wkr贸tce b臋d臋 mia艂 syna. 114 00:07:56,980 --> 00:08:01,740 Po艣lemy na Wawel kilka beczek piwa 艣widnickiego wraz z dawkowym bliscem i 115 00:08:01,740 --> 00:08:06,440 rozmownym browarnikiem. Wci膮偶, panie, liczysz na to, 偶e kr贸l przeka偶e tobie 116 00:08:06,440 --> 00:08:07,440 koron臋 Polski? 117 00:08:08,320 --> 00:08:11,580 Przecie偶 ju偶 kr贸l W艂adys艂aw przyrzeka艂 j膮 W臋grom. 118 00:08:11,900 --> 00:08:15,480 Przyrzeka艂. Ale nie wiadomo, co Ludwik zrobi z kr贸lestwem. 119 00:08:16,000 --> 00:08:21,340 To jeszcze m艂okot, a Kazimierz powinien wiedzie膰, 偶e tutaj, w 艢widnicy, urodzi 120 00:08:21,340 --> 00:08:24,680 si臋... Prawnuk kr贸la W艂adys艂awa. Mo偶e prawnuczka. 121 00:08:29,960 --> 00:08:31,240 To b臋dzie ten. 122 00:08:32,500 --> 00:08:34,780 I ufunduj臋 ko艣ci贸艂 w tej intencji. 123 00:08:35,299 --> 00:08:42,020 Wszystko dla ksi臋stwa i korony. Panie, mam znakomity pomys艂, jak 124 00:08:42,020 --> 00:08:43,500 powi臋kszy膰 ksi臋stwo twoje. 125 00:08:44,059 --> 00:08:45,320 U偶y, Peterze. 126 00:08:46,100 --> 00:08:49,360 Jest miasto do wykupienia. 127 00:08:52,330 --> 00:08:53,330 Tu te偶 jej nie ma. 128 00:08:53,930 --> 00:08:54,950 Chod藕 po do ogrodu. 129 00:08:55,470 --> 00:08:56,950 Spocznij pani cho膰 na chwil臋. 130 00:09:03,870 --> 00:09:04,990 Chc臋 utuli膰 Anna. 131 00:09:05,530 --> 00:09:07,730 Zaraz j膮 przyprowadz臋. Gdzie jest? Z kim? 132 00:09:08,330 --> 00:09:10,330 Z Helen膮. Pewnie posz艂y nad rzek臋. 133 00:09:11,330 --> 00:09:12,330 Same? 134 00:09:12,950 --> 00:09:15,190 Przecie偶 m贸wi艂am, 偶e nie wolno pod drzebnym podorem. 135 00:09:15,870 --> 00:09:18,670 L臋kasz si臋 pani, 偶e Helena zabra艂a Ann臋 nad rzek臋? Milcz! 136 00:09:20,270 --> 00:09:21,270 Id藕 ich szuka膰. 137 00:09:22,050 --> 00:09:25,750 Helena nie jest ju偶 szalona, a to wzburzenie nie s艂u偶y ci pani. 138 00:09:25,950 --> 00:09:27,070 Wi臋c co tu jeszcze robisz? 139 00:09:34,790 --> 00:09:35,950 To na my艣l. 140 00:09:36,210 --> 00:09:41,070 Po co ksi臋ciu Sob贸tka? Peterze, och艂o艅 troch臋 ze swojej podr贸偶y. To miasto na 141 00:09:41,070 --> 00:09:43,910 drodze handlowej i to nie byle jakiej. Czech do Wroc艂awia. 142 00:09:44,390 --> 00:09:45,730 I na co ono, ksi臋ciu? 143 00:09:46,230 --> 00:09:48,490 Jaka korzy艣膰? B臋dzie zysk c艂a. 144 00:09:48,770 --> 00:09:49,770 Zysk c艂a. 145 00:09:50,120 --> 00:09:53,320 Ale na c贸偶 mi sp贸r z ksi臋ciem Zi臋bickim? No w艂a艣nie, sporu nie b臋dzie. 146 00:09:53,820 --> 00:09:58,360 Sk膮d wiesz? Go艣ci艂em kilka dni u ksi臋cia Miko艂aja w Zi臋bicach. Jestem pewien, 偶e 147 00:09:58,360 --> 00:10:00,900 sprzeda sob贸tk臋. On ma n贸偶 na gardle. Czyj? 148 00:10:01,120 --> 00:10:05,120 Wierzycieli, mieszczan wroc艂awskich i ko艣cio艂a naszego 艣wi臋tego, kt贸ry upomina 149 00:10:05,120 --> 00:10:07,120 si臋 o zaleg艂e 艣wi臋topietrze. 150 00:10:07,440 --> 00:10:08,920 I to bardzo zaleg艂e. 151 00:10:09,360 --> 00:10:13,960 Prawda, 偶e i ojciec ksi臋cia Miko艂aja s艂yn膮艂 z rozrzutno艣ci. 152 00:10:14,360 --> 00:10:18,280 Ja tak s艂ysza艂em. Ludzie mawiaj膮, 偶e mo偶na gospodarzy膰. Byle jak? 153 00:10:18,960 --> 00:10:22,660 Byle nie tak jak w Zi臋bicach. Ksi膮偶e Miko艂aj naprawd臋 ma k艂opoty. 154 00:10:24,500 --> 00:10:26,080 To my艣lisz, Kicoldzie. 155 00:10:26,720 --> 00:10:31,560 Ko艣ci贸艂 mu nie umorzy d艂ugu, cho膰by ze wzgl臋du na jego ojca przewiny. Zrabowa艂 156 00:10:31,560 --> 00:10:36,780 dobra klasztorne w Henrykowie i Kamie艅cu, a i mieszczanie swojego darmo 157 00:10:36,780 --> 00:10:41,900 oddad艂. I Miko艂aj z艂o偶y艂 ho艂d lenny Luksemburczykowi. I to zaraz po obj臋ciu 158 00:10:41,900 --> 00:10:46,080 rz膮d贸w w Zi臋bicach. Teraz ledwie patrze膰, jak b臋dzie zastawia艂 swoje 159 00:10:46,080 --> 00:10:47,080 sp艂aci膰 d艂ugi ojca. 160 00:10:47,240 --> 00:10:48,240 M贸wi艂 o tym? 161 00:10:49,670 --> 00:10:55,730 Nie chwali艂 si臋 przecie偶, ale czuj臋, 偶e oddaje za bezc臋 trzech膮. 162 00:10:56,730 --> 00:10:58,450 Miko艂aj co艣 wie o trzechach? 163 00:10:58,910 --> 00:11:04,110 Jego ojciec zastawi艂 u Jana Luksemburskiego Frankensteina zaraz 164 00:11:04,110 --> 00:11:08,590 k膮ty. Drog臋 ma przetart膮. Z odwagi nie s艂ynie. Ksi膮偶e Miko艂aj nie ma w sobie 165 00:11:08,590 --> 00:11:10,590 ducha walki jak ty, panie. 166 00:11:11,070 --> 00:11:14,570 Chce jeno utrzyma膰 si臋 na zamku w Zi臋bicach. 167 00:11:18,090 --> 00:11:19,090 Panie. 168 00:11:19,560 --> 00:11:20,560 Nie powiedz nic. 169 00:11:24,000 --> 00:11:28,660 Powiem, 偶e艣 du偶o piwa wy偶艂opa艂 z Miko艂ajem, ale nie m贸wi艂em jeszcze z nim 170 00:11:30,320 --> 00:11:32,920 Ksi膮偶臋, rozwa偶 to. 171 00:11:34,480 --> 00:11:39,100 Rozwa偶y膰 mo偶na, ale dobrze zliczy膰 straty. 172 00:11:40,200 --> 00:11:42,100 Liczy膰 straty trzeba, Kiczoldzie. 173 00:11:43,300 --> 00:11:45,400 Ale nie zapominajmy o dyskach. 174 00:11:57,720 --> 00:12:01,700 Powiedziano mi, 偶e 藕le si臋 poczu艂a艣. Helena, informuj mnie, kiedy zabierasz 175 00:12:01,700 --> 00:12:02,700 poza zamek. 176 00:12:03,440 --> 00:12:06,900 Przepraszam, pani, ja nie chcia艂am ci臋 zdenerwowa膰. 177 00:12:07,200 --> 00:12:10,520 Nie chodzi o ciebie, ale kiedy jej d艂u偶ej nie widz臋, bardzo si臋 niepokoj臋. 178 00:12:14,620 --> 00:12:16,280 I t臋sknisz za jej 艣miechem? 179 00:12:17,860 --> 00:12:20,380 Za jej dzieci臋c膮 paplanin膮? 180 00:12:22,440 --> 00:12:25,280 I zrobi艂aby艣 wszystko, byleby tylko j膮 przytuli膰? 181 00:12:28,720 --> 00:12:31,280 Bardzo si臋 ciesz臋, 偶e przyjecha艂a艣 do 艢widnicy, Helena. 182 00:12:37,480 --> 00:12:38,480 Ty nie? 183 00:12:41,680 --> 00:12:46,640 Czasami my艣l臋, 偶e by艂oby lepiej, jakbym zosta艂a w domu ojca i wiod艂a samotne 184 00:12:46,640 --> 00:12:47,640 偶ycie. 185 00:12:48,780 --> 00:12:50,260 Tak by艂oby lepiej dla wszystkich. 186 00:12:52,460 --> 00:12:53,460 Helena. 187 00:13:02,000 --> 00:13:05,380 B臋dziesz, ksi膮偶臋, za艂owa艂 tej decyzji. Trzeba b臋dzie troch臋 uszczupi膰 skarbit, 188 00:13:05,400 --> 00:13:09,480 ale to si臋 nam op艂aci. Dydki, c艂a powinny... Dydki, peterze, jakie dydki? 189 00:13:09,600 --> 00:13:10,720 Czech贸w podra偶nimy. 190 00:13:10,940 --> 00:13:15,320 Niech zobacz膮, na co sta膰 pana ze 艣widnicy. Tylko Czechom chcesz do piec, 191 00:13:16,080 --> 00:13:20,360 Zaszmielebie ni偶 ktokolwiek inny kicoldzie. Ja艣niej, panowie, bo ten 192 00:13:20,360 --> 00:13:21,780 pomys艂 kosztowa艂 wiele piw. 193 00:13:22,160 --> 00:13:27,180 O kr贸lu Kazimierzu zapominasz, peterze. Taki du偶y, z Krakowa. 194 00:13:30,860 --> 00:13:35,380 Kazimierz uk艂ada si臋 teraz z Krzy偶akami, sojusznikiem Luksemburg贸w. Czy偶by m贸j 195 00:13:35,380 --> 00:13:38,440 pomys艂 by艂 lepszy ni偶 to, co wymy艣li艂e艣? Lepszy, Peterze. 196 00:13:39,620 --> 00:13:40,620 Znacznie lepszy. 197 00:13:41,060 --> 00:13:45,380 Kazimierz zobaczy, 偶e mam twoje cele, twoje zamiary i tw贸j honor. 198 00:13:49,080 --> 00:13:51,080 A zatem mi艂ujesz Gunsela. 199 00:13:52,800 --> 00:13:54,420 Pani, czy to prawda, co oni m贸wi膮? 200 00:13:55,620 --> 00:14:00,100 呕e nastawa艂 na cnot臋 dw贸rek, 偶e grozi艂 swoim wrogom 艣mierci膮? 201 00:14:00,760 --> 00:14:03,800 A w z艂o艣ci艂by nawet zabi膰. 202 00:14:06,060 --> 00:14:09,020 Wiem, co chcia艂aby艣 us艂ysze膰, Helena, ale nie mog臋 tego rzec. 203 00:14:11,460 --> 00:14:15,100 Gdyby to zale偶a艂o ode mnie, Gunthera ju偶 dawno nie by艂oby na naszym dworze. 204 00:14:15,460 --> 00:14:16,460 Chyba, 偶e w lochu. 205 00:14:19,580 --> 00:14:23,400 Jednak Bolko bardzo go ceni. Uwa偶a, 偶e to znamienity rycerz i bardzo silny 206 00:14:23,400 --> 00:14:24,400 cz艂owiek. 207 00:14:27,180 --> 00:14:28,940 Niestety ta si艂a przewa偶a w nim. 208 00:14:33,160 --> 00:14:35,440 Nadrozumem. Widz臋, 偶e mi艂ujesz szczerze. 209 00:14:35,760 --> 00:14:40,800 Lecz je艣li rozwa偶asz w sercu, jakim jest cz艂owiekiem... W Krakowie zdarzy艂am 210 00:14:40,800 --> 00:14:42,120 uczuciem cz艂owieka prawego. 211 00:14:43,220 --> 00:14:44,580 On mnie nie chcia艂. 212 00:14:46,160 --> 00:14:48,220 A potem zdarzy艂o si臋 wielkie z艂o. 213 00:14:48,840 --> 00:14:51,140 Z艂o, kt贸re na zawsze zmieni艂o moje 偶ycie. 214 00:14:55,860 --> 00:14:57,300 I teraz, kiedy... 215 00:14:58,709 --> 00:15:01,370 Odwa偶y艂am si臋 otworzy膰 serce. 216 00:15:03,470 --> 00:15:05,270 Okazuje si臋, 偶e kocham potwora. 217 00:15:05,730 --> 00:15:06,970 O czym m贸wisz? 218 00:15:08,170 --> 00:15:09,770 O uprowadzeniu kr贸lewie? 219 00:15:10,210 --> 00:15:11,210 Tak. 220 00:15:12,310 --> 00:15:18,790 Tak, ale zanim to si臋 wydarzy艂o, to mam pocha艅bione. 221 00:15:20,710 --> 00:15:25,050 Zb艂膮dzi艂am, ale wydawa艂o mi si臋, 偶e odpokutowa艂am ju偶 swoje winy. 222 00:15:26,890 --> 00:15:31,110 Pani, czy B贸g ka偶e mnie za to, 偶e jestem nieczysta? Nie ma w tym Twojej winy. 223 00:15:31,150 --> 00:15:32,150 Jest! 224 00:15:33,690 --> 00:15:36,670 Czy to nie jest wyznak, 偶e mi艂o艣膰 jest nam niezabroniona? 225 00:15:37,030 --> 00:15:41,030 Co m贸wisz, Helena? Nie jest. No to dlaczego B贸g postawi艂 na mojej drodze 226 00:15:41,030 --> 00:15:46,210 cz艂owieka, z艂ego cz艂owieka i sprawi艂, 偶e to w艂a艣nie w nim spo艣r贸d wszelkich 227 00:15:46,210 --> 00:15:47,610 innych si臋 zakocha艂am? 228 00:15:51,290 --> 00:15:53,210 Kto jest wi臋kszym w艂adc膮? 229 00:15:53,470 --> 00:15:58,510 Ten, kto ma wi臋cej ziem, ale musi si臋 z innymi uk艂ada膰, by je utrzyma膰. Ten, kto 230 00:15:58,510 --> 00:16:01,090 ma ich ma艂o, lecz rz膮dzi samodzielnie. 231 00:16:01,350 --> 00:16:06,050 Wypijmy za ksi臋cia, co ma odwag臋 postawi膰 si臋 najwi臋kszym. Za Bolka. 232 00:16:06,370 --> 00:16:08,050 Za Bolka ze 艢widnicy. 233 00:16:10,390 --> 00:16:12,510 Jednego Kazimierzowi nie zazdroszcz臋. 234 00:16:14,630 --> 00:16:19,790 呕e musi schowa膰 dum臋, zapomnie膰 o urazach i pojedna膰 si臋 z wrogiem. 235 00:16:20,990 --> 00:16:22,810 A wszystko dla dobra korony. 236 00:16:23,790 --> 00:16:26,350 A jego ojcu przychodzi艂o to z wi臋kszym trudem. 237 00:16:26,570 --> 00:16:32,910 Prawda. Kr贸l W艂adys艂aw rzadko sk艂ada艂 miecz w imi臋 pokoju. 238 00:16:33,330 --> 00:16:36,050 Ale i Kazimierz nie czyni tego lekk膮 r臋k膮. 239 00:16:37,550 --> 00:16:41,630 Za to co innego przychodzi mu bardzo g艂adko. 240 00:16:42,230 --> 00:16:43,230 Co? 241 00:16:45,010 --> 00:16:46,690 Ba艂a mu si膰 niewiasty. 242 00:16:48,730 --> 00:16:50,710 呕adna mu nie odm贸wi. 呕adna! 243 00:16:52,040 --> 00:16:54,720 I musz臋 przyzna膰, 偶e co艣 w sobie ma. 244 00:16:55,780 --> 00:16:58,960 Nawet moja 偶ona wspomina wieczerze z Kazimierzem sprzed roku. 245 00:16:59,800 --> 00:17:01,980 I co mu z tego, skoro nie ma syna? 246 00:17:03,360 --> 00:17:05,859 Wkr贸tce to on tobie, panie, pozazdro艣ci. 247 00:17:27,060 --> 00:17:32,640 Cudka. Chyba, 偶e nie pozwoli艂am ci odpocz膮膰 u siebie po por贸偶, ale musia艂am 248 00:17:32,640 --> 00:17:33,640 pom贸wi膰 z tob膮. 249 00:17:34,380 --> 00:17:36,220 I mnie 艣pieszno by艂o na dw贸r. 250 00:17:36,740 --> 00:17:40,260 Ba艂am si臋, 偶e kr贸lewna El偶bieta wyjedzie i nie zd膮偶臋 jej po偶egna膰. Na szcz臋艣cie 251 00:17:40,260 --> 00:17:42,500 zd膮偶y艂a艣. Mam nadziej臋, 偶e pomo偶esz mi. 252 00:17:43,580 --> 00:17:45,240 Je艣li tylko b臋d臋 potrafi艂a. 253 00:17:46,300 --> 00:17:48,920 Opiekowa艂a艣 si臋 kr贸lewny od male艅ko艣ci. 254 00:17:50,080 --> 00:17:54,620 Mo偶e tobie si臋 uda przem贸wi膰 do kr贸lewna El偶bieta. Ja nie potrafi臋. 255 00:17:55,400 --> 00:17:59,580 Ona bardzo przyjmuje si臋 sw贸j wyjazd na Pomorze i 艣lub w ksi臋偶y Bogus艂aw. 256 00:18:00,180 --> 00:18:01,700 Jest blisko za Romanie. 257 00:18:04,220 --> 00:18:06,040 Nigdy nie pali艂a si臋 do zam臋艣ca. 258 00:18:07,200 --> 00:18:09,180 Zadziwiam, 偶e przedwyci臋偶y艂a t臋 niech臋膰. 259 00:18:09,800 --> 00:18:11,180 Oczywi艣cie pom贸wi臋 z ni膮. 260 00:18:11,620 --> 00:18:12,620 Dzi臋kuj臋. 261 00:18:14,140 --> 00:18:16,160 A Jolanta nie przyjecha艂a z tob膮? 262 00:18:16,540 --> 00:18:17,620 Nie chcia艂a. 263 00:18:18,140 --> 00:18:19,500 A ja nie nalega艂am. 264 00:18:19,820 --> 00:18:24,740 A czy ona ci膮gle... S膮 dni... 265 00:18:26,220 --> 00:18:28,460 Gdy jest taka jak dawniej, radosna. 266 00:18:29,220 --> 00:18:30,400 I jest ich coraz wi臋cej. 267 00:18:30,760 --> 00:18:31,840 Patrz, o mnie to cieszy. 268 00:18:32,900 --> 00:18:34,640 Ale ty wygl膮dasz na smutn膮. 269 00:18:38,400 --> 00:18:41,280 Nie my艣l臋, 偶e upier臋 si臋, by odes艂a膰 Jolant臋 do klasztoru. 270 00:18:41,580 --> 00:18:42,580 Co za lor. 271 00:18:42,720 --> 00:18:45,740 Pan nas taka urodzia. C贸偶 po urodzie, kiedy ludzie gadaj膮. 272 00:18:46,860 --> 00:18:48,240 Jedne zara艅czenie ju偶 zerwano. 273 00:18:49,360 --> 00:18:54,520 Nie my艣l臋, 偶e chc臋 jej tego oszcz臋dzi膰, ale... To niesprawiedliwe. 274 00:18:54,910 --> 00:18:56,350 A mo偶e ja pom贸wi臋 sw贸j m膮偶? 275 00:18:59,990 --> 00:19:01,530 Jeste艣 bardzo 艂askawa, pani. 276 00:19:01,850 --> 00:19:02,850 Dzi臋kuj臋. 277 00:19:03,470 --> 00:19:08,530 Ale zanim wyjdziesz, ja musz臋 wiedzie膰 jeszcze jedno. 278 00:19:10,450 --> 00:19:11,610 Pami臋tasz, o czym mowa? 279 00:19:14,510 --> 00:19:16,850 M贸wi膮, 偶e Jolanta jest c贸rka Kazimierz. 280 00:19:20,170 --> 00:19:21,670 Powiedz mi, czy to prawda? 281 00:19:23,720 --> 00:19:25,180 Panie, nie zadr臋czaj si臋 tym. 282 00:19:27,200 --> 00:19:28,600 Oczywi艣cie, 偶e nie jest. 283 00:19:30,460 --> 00:19:32,480 Pewnie uwa偶asz, 偶e jestem szalona. 284 00:19:33,020 --> 00:19:35,840 Sk膮d偶e? Ale gdyby艣 by艂a na moim miejscu... 285 00:19:35,840 --> 00:19:42,420 Ja wiem, co m贸wi膮 o Kazimierzu. 286 00:19:43,340 --> 00:19:45,100 呕e ubi艂 niejedn膮 nadboj臋. 287 00:19:48,320 --> 00:19:50,240 Ale... Przepraszam. 288 00:19:50,980 --> 00:19:52,200 To nie tw贸j k艂opot. 289 00:19:55,050 --> 00:19:56,290 To jedyne wyj艣cie, ojcze. 290 00:19:57,930 --> 00:19:58,950 Nikt Jolenty nie chce. 291 00:19:59,210 --> 00:20:00,990 Cudka nawet nie wie, ile odm贸wi艂o jej r臋ki. 292 00:20:01,550 --> 00:20:02,630 Nawet potem pomaga. 293 00:20:04,590 --> 00:20:06,170 Wszyscy znaj膮 o niej plotki i to wszystkie. 294 00:20:08,070 --> 00:20:10,750 Jak to ludzie wiedz膮, to co najgorsze i jeszcze wi臋cej ni偶 jest naprawd臋. 295 00:20:11,230 --> 00:20:12,550 A co na to Jolenta? 296 00:20:14,090 --> 00:20:15,970 Staram si臋 to przed ni膮 ukrywa膰, ale ju偶 d艂u偶ej nie mog臋. 297 00:20:17,090 --> 00:20:18,490 W klasztorze b臋dzie bezpieczna. 298 00:20:19,330 --> 00:20:20,730 Klasztor nie jest dla ka偶dego. 299 00:20:23,789 --> 00:20:24,970 Wi臋c dok膮d ma i艣膰? 300 00:20:25,350 --> 00:20:26,350 A cudka? 301 00:20:27,770 --> 00:20:29,970 Wiem, 偶e je艣li j膮 przekona miolenta, przyjdzie jej habit. 302 00:20:30,990 --> 00:20:32,410 Jednak cudka nie chce o tym s艂ysze膰. 303 00:20:33,590 --> 00:20:36,230 Mi艂o艣膰 matki. Ja te偶 kieruj臋 si臋 mi艂o艣ci膮 ojca. 304 00:20:37,530 --> 00:20:38,770 Przybranego, bo prawdziwie jej nie chcia艂. 305 00:21:10,060 --> 00:21:12,980 Jeszcze got贸w jest nas oskar偶y膰 o pr贸by otrucia. 306 00:21:13,560 --> 00:21:14,660 Pok贸j zagro偶ony. 307 00:21:14,960 --> 00:21:16,520 Mo偶e po prostu nie jest g艂odny. 308 00:21:19,620 --> 00:21:20,620 Jakubie! 309 00:21:22,090 --> 00:21:25,130 A co si臋 u was jada w Malborku? 310 00:21:25,970 --> 00:21:27,130 Gustuje w rybach. 311 00:21:28,750 --> 00:21:33,730 Jak dostaniecie Pomorze w dzier偶aw臋, to ryb wam nie zabraknie. 312 00:21:36,250 --> 00:21:39,790 A gdzie wasza c贸rka El偶bieta, panie? 313 00:21:40,910 --> 00:21:44,830 S艂ysza艂em, 偶e wybiera si臋 za m膮偶 dla ksi臋cia Bogus艂awa z Pomorza. 314 00:21:46,450 --> 00:21:50,150 Czyta艂am dzisiaj pi臋kny wiersz, Jakubie. Chcesz pos艂ucha膰? 315 00:21:51,210 --> 00:21:54,350 Kr贸lowo, z przyjemno艣ci膮. Jest w naszym j臋zyku. 316 00:21:55,090 --> 00:21:57,090 Zaszczytem b臋dzie go wys艂ucha膰, pani. 317 00:21:57,310 --> 00:22:00,050 Aby艣 zapami臋ta艂 Wawel jako go艣cinne miejsce. 318 00:22:00,330 --> 00:22:03,450 Kr贸lu wie, co robi. Pi臋kniej od tego. 319 00:22:26,039 --> 00:22:30,800 I ja, jak ten soku z poematu, umkn臋 do swojej komnaty. 320 00:22:33,700 --> 00:22:34,700 Panowie. 321 00:22:45,280 --> 00:22:47,000 Prowad藕 mnie do swojej komnaty. 322 00:23:06,600 --> 00:23:08,500 M臋偶u. Co si臋 sta艂o? 323 00:23:15,280 --> 00:23:16,900 Rozmawia艂em z Eliaszem o Jol臋dzie. 324 00:23:19,160 --> 00:23:20,420 Czyli postanowione. 325 00:23:25,740 --> 00:23:27,280 Trudno jako艣 si臋 z tym pogodz臋. 326 00:23:29,200 --> 00:23:31,000 Jolanta te偶, lecz wiedzy, 偶e... 327 00:23:32,300 --> 00:23:33,920 Wiele 艂ez pop艂ynie, nim si臋 to stanie. 328 00:23:34,260 --> 00:23:36,440 Przekona艂 mnie, 偶e nie mo偶emy pos艂a膰 Jolenty do klesztoru. 329 00:23:37,900 --> 00:23:39,500 Tylko B贸g mo偶e j膮 tam powo艂a膰. 330 00:23:44,660 --> 00:23:45,660 Dzi臋kuj臋. 331 00:23:52,480 --> 00:23:53,860 Szybko widzia艂a艣 moj膮 siostr臋? 332 00:23:54,460 --> 00:23:56,340 Nie. Sama jej szukam. 333 00:23:56,740 --> 00:23:57,740 Nigdzie jej nie ma. 334 00:23:58,260 --> 00:23:59,520 I nikt jej nie widzia艂. 26046

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.