Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:33,810
W poprzednim
2
00:00:33,810 --> 00:00:46,190
odcinku.
3
00:01:02,810 --> 00:01:03,810
B臋d臋 ojcem.
4
00:01:04,910 --> 00:01:08,210
Kr贸lu, wszyscy pos艂a艅cy ju偶 wr贸cili.
5
00:01:08,630 --> 00:01:12,850
Panowie z Ma艂opolski i Wielkopolski
zostali zawiadomieni o spotkaniu
6
00:01:12,990 --> 00:01:13,990
Stawi膮 si臋.
7
00:01:14,250 --> 00:01:16,410
Musz膮. Zrozumieli, jakie to wa偶ne.
8
00:01:16,650 --> 00:01:18,750
Chyba wszystkim zale偶y na pokoju z
zakonem.
9
00:01:19,190 --> 00:01:21,910
Najbardziej panom z Wielkopolski, tylko
mam obawy.
10
00:01:22,210 --> 00:01:26,510
Czemu? Przecie偶 chc膮 odzywka膰 dost臋p do
szlak贸w handlowych z Pomorzem. Zale偶y
11
00:01:26,510 --> 00:01:29,670
im. Tak, tylko czy b臋d膮 gotowi odda膰 co艣
w zamian.
12
00:01:30,080 --> 00:01:32,900
Gotowi nie b臋d膮, ale to my musimy z nimi
m贸wi膰 w pytku.
13
00:01:34,460 --> 00:01:38,800
Mi艂o艣ciwy panie, na zamek przyby艂 pose艂
z Malborka, Jakub Zbiskup. Spraw臋,
14
00:01:38,860 --> 00:01:39,860
rych艂o w czas.
15
00:01:42,680 --> 00:01:46,820
Nie powinni wiedzie膰, 偶e za wszelk膮 cen臋
zale偶y nam na pokoju. To oczywiste.
16
00:01:47,060 --> 00:01:48,720
Nie mo偶emy im tego zdradzi膰.
17
00:01:49,100 --> 00:01:51,280
Ale zach臋膰my do negocjacji.
18
00:01:51,540 --> 00:01:56,720
Jak? Pose艂 musi pokaza膰, 偶e nie ma
mi臋dzy nami zgody. 呕e decyzja jeszcze
19
00:01:56,720 --> 00:01:58,980
zapad艂a. Jak chcesz to rozegra膰, panie?
20
00:01:59,420 --> 00:02:03,980
Nie mierz臋. Od tej pory czar臋
nienawidzisz chryzak贸w. I nie widzisz
21
00:02:03,980 --> 00:02:06,340
pok贸j. Ca艂ego serca i po moim trupie.
22
00:02:06,540 --> 00:02:11,200
A ty z pytku, jako do艣wiadczony doradca,
b臋dziesz par艂 ku ugodzie.
23
00:02:11,400 --> 00:02:13,400
Jak sobie 偶yczysz mi艂o艣ciwie, panie.
24
00:02:14,400 --> 00:02:18,380
A ty jak膮 figur臋 odegrasz?
25
00:02:18,800 --> 00:02:19,800
Ja?
26
00:02:20,420 --> 00:02:21,480
B臋d臋 milcza艂.
27
00:02:28,010 --> 00:02:29,410
Rana by艂a dosy膰 g艂臋boka.
28
00:02:29,930 --> 00:02:31,730
Musia艂em 偶y膰. 艢pi?
29
00:02:32,150 --> 00:02:33,650
Powinna si臋 ju偶 wypuca膰.
30
00:02:34,250 --> 00:02:36,530
Poda艂em jej wywar z li艣ci czarnego luka.
31
00:02:36,990 --> 00:02:39,910
S膮 go te偶 oczami diab艂a. Ma silne
dzia艂anie.
32
00:02:40,570 --> 00:02:44,250
Niekt贸rzy duchownie wzbraniaj膮 si臋 przed
jego u偶yciem.
33
00:02:44,470 --> 00:02:46,510
Dosowany ostro偶nie. Nie narobi szkody.
34
00:02:47,070 --> 00:02:48,070
Tak s膮dz臋.
35
00:02:49,870 --> 00:02:52,130
Jak si臋 rana zag艂y i pami臋膰 wr贸ci?
36
00:02:52,730 --> 00:02:53,730
Trudno orzec.
37
00:02:54,810 --> 00:02:59,460
Pami臋ci nie da si臋 dotkn膮膰 jak... r臋ki
czy nogi. Ale wiemy jedno.
38
00:02:59,920 --> 00:03:05,600
Ma to co艣 wsp贸lnego z m贸zgiem. To wida膰
na przyk艂adzie ochmistrzyni. Ona na
39
00:03:05,600 --> 00:03:09,200
pewno straci艂a pami臋膰 od uderzenia w
g艂ow臋. Czy pami臋膰 wr贸ci?
40
00:03:12,260 --> 00:03:14,140
Dowiemy si臋, jak Gabija si臋 obudzi.
41
00:03:15,160 --> 00:03:16,780
O ile si臋 obudzi.
42
00:03:18,500 --> 00:03:22,820
Przybywam w imieniu Wielkiego Mistrza
Zakonu Szpitala Naj艣wi臋tszej Marii Panny
43
00:03:22,820 --> 00:03:24,940
Domu Niemieckiego w Jerozolimie.
44
00:03:25,420 --> 00:03:31,380
Wielki ministrz Ludolf von K枚nig pragnie
zako艅czy膰 trwaj膮cy od lat sp贸r i
45
00:03:31,380 --> 00:03:36,320
podtrzymuje wyra偶on膮 w li艣cie ch臋膰
zawarcia pokoju z Kr贸lestwem Polskim.
46
00:03:36,320 --> 00:03:37,680
tym wzgl臋dzie na wzajemno艣膰.
47
00:03:38,100 --> 00:03:42,140
Pok贸j mo偶na uzgadnia膰 z kim艣, kto ma
pokojowe zamiary. Wy tylko potraficie
48
00:03:42,140 --> 00:03:44,360
grabi膰, mordowa膰 i burzy膰 ko艣cio艂y. Nie
mierz臋.
49
00:03:44,700 --> 00:03:46,300
Wybacz, panie, ostry j臋zyk.
50
00:03:46,560 --> 00:03:47,980
Ale m贸wi臋 to, co my艣l臋.
51
00:03:48,220 --> 00:03:49,700
Pono膰 chcieli艣cie ugody.
52
00:03:50,000 --> 00:03:51,240
Zapewniam ci臋, Jakubie.
53
00:03:52,190 --> 00:03:57,690
偶e kr贸l z nale偶yt膮 uwag膮 przeczyta艂 list
wielkiego mistrza i sk艂ania si臋 do
54
00:03:57,690 --> 00:04:00,250
zawarcia postulowanego w nim pokoju.
55
00:04:05,870 --> 00:04:11,210
Wielki mistrz w Twojej 艂askawo艣ci
zgodzi艂 si臋 na zwrot Kr贸lestwu Polskiemu
56
00:04:11,210 --> 00:04:15,810
dobrzy艅skiej, bo wie, jak bardzo bliska
by艂a sercu kr贸la W艂adys艂awa.
57
00:04:16,269 --> 00:04:21,490
Dobro膰 wielkiego mistrza zostanie
nagrodzona w niebie, a w Polsce...
58
00:04:21,980 --> 00:04:25,040
Doceniona. To偶 to o ch艂opce, kt贸ry
przyjdzie nam s艂ono zap艂aci膰.
59
00:04:25,360 --> 00:04:29,340
Zakon nie odda nam niczego za darmo.
Panie, miarkuj si臋.
60
00:04:30,820 --> 00:04:32,700
Czego wielki mistrz oczekuje w zamian?
61
00:04:33,200 --> 00:04:37,000
Wielki mistrz chcia艂by, 偶eby艣 kr贸lu
odst膮pi艂 od wszelkich roszcze艅 wobec
62
00:04:37,000 --> 00:04:38,000
Pomorza. Tam!
63
00:04:40,180 --> 00:04:41,440
Pomorze to ziemia sporna.
64
00:04:41,960 --> 00:04:45,440
Papie偶 jest po naszej stronie. Mamy
dokumenty. Mamy prawa.
65
00:04:45,920 --> 00:04:47,440
Wielki mistrz nie chce wojny?
66
00:04:47,660 --> 00:04:50,720
Tak jak napisa艂, panie. Zatem, aby wojny
nie by艂o...
67
00:04:51,100 --> 00:04:54,780
Pomorze mog臋 odda膰 zakonowi jedynie
wieczyst膮 ja艂muln臋.
68
00:04:55,020 --> 00:04:57,880
No to wielki mi ju偶 nie przystanie.
69
00:04:58,140 --> 00:04:59,280
Tak i stawiam warunek.
70
00:05:01,340 --> 00:05:02,860
Przekrali艣cie proces w Warszawie.
71
00:05:03,420 --> 00:05:05,960
Pomorze dawno powinno by膰 zwr贸cone
kr贸lestwu.
72
00:05:06,360 --> 00:05:07,600
Miast wybrzydza膰.
73
00:05:07,940 --> 00:05:12,140
Powinni艣cie ca艂owa膰 kr贸la po r臋kach za
to, 偶e zgodzi艂 si臋 wam odda膰 t臋 ziemi臋 w
74
00:05:12,140 --> 00:05:17,520
dzier偶aw臋. Cho膰 B贸g mi 艣wiadkiem, 偶e
serce mi krwawi, kiedy m贸wi臋 te s艂owa.
75
00:05:17,520 --> 00:05:19,620
w艂a艣nie. Jakubie, to nasze ostatnie
s艂owo.
76
00:05:20,140 --> 00:05:21,480
Pok贸j, czy zrywamy rozmow臋?
77
00:05:25,920 --> 00:05:28,860
Pok贸j. A tanowisko wielkiego mistrza?
78
00:05:29,280 --> 00:05:32,080
Wielki mistrz s艂ynie z roztropno艣ci.
79
00:05:33,560 --> 00:05:34,740
I nie tylko.
80
00:05:43,700 --> 00:05:45,680
Par艂 o ugod臋 jak lew.
81
00:05:49,260 --> 00:05:51,380
M贸j o偶na dw贸r, kr贸lowa Anna.
82
00:05:52,560 --> 00:05:53,840
By艂e艣 ochmistrzem.
83
00:05:54,900 --> 00:05:56,020
Nie k艂ami膮, pani.
84
00:05:56,240 --> 00:05:58,840
W takim razie chc臋, 偶eby艣 przej膮艂
obowi膮zki Gabili.
85
00:06:00,400 --> 00:06:02,360
Pani... Na dworze musi by膰 porz膮dek.
86
00:06:02,920 --> 00:06:04,020
Tak mnie uczono.
87
00:06:04,740 --> 00:06:05,740
Niew膮tpliwie jednak.
88
00:06:06,200 --> 00:06:10,040
Mam obecnie mn贸stwo obowi膮zk贸w. W
przedzie艅 wyjazdu, klewny El偶bietki na
89
00:06:10,040 --> 00:06:12,440
Pomorze, s艂u偶ba ma bardzo du偶o pracy.
90
00:06:12,700 --> 00:06:14,200
Kto艣 musi ni膮 pokierowa膰.
91
00:06:16,280 --> 00:06:19,970
Jednak... Kr贸l Kazimierz... Kr贸l
Kazimierz na pewno przystanie na ten
92
00:06:24,270 --> 00:06:26,790
Niemie偶o nikt inny nie zast膮pi Gabii.
93
00:06:29,150 --> 00:06:33,650
Ka偶dy chcia艂by dosta膰 ten urz膮d, ale nie
ka偶dy 艂atwo od niego zrezygnuje, kiedy
94
00:06:33,650 --> 00:06:34,870
Gabija wychodzi do zdrowia.
95
00:06:38,030 --> 00:06:39,030
Lubi臋 Gabija.
96
00:06:40,410 --> 00:06:41,630
Wbrew to, co inni m贸wi膮.
97
00:06:43,090 --> 00:06:44,990
Nikt nie ma co do tego w膮tpliwo艣ci.
98
00:06:46,510 --> 00:06:48,010
Nie oszukuj mnie, nie mierz臋.
99
00:06:49,990 --> 00:06:55,650
S艂u偶ba s膮dzi, 偶e wykorzystam chorob臋
Gabija po to, 偶eby odebra膰 jej urz膮d.
100
00:06:56,310 --> 00:07:01,850
Dlatego, 偶e jest litwink膮, dlatego, 偶e
ponad wszystko kocha 艣wi臋tej pami臋ci
101
00:07:01,850 --> 00:07:04,230
kr贸low膮 Ann臋. Ale s艂u偶ba si臋 myli.
102
00:07:04,750 --> 00:07:06,170
Zachowam urz膮d dla Gabija.
103
00:07:07,650 --> 00:07:08,650
Pomo偶esz jej?
104
00:07:09,730 --> 00:07:11,590
Twoja wola jest dla mnie rozkazem, pani.
105
00:07:16,770 --> 00:07:20,250
Pami臋tasz jak kr贸l Kazimierz chwali艂
naszych kucharzy, kiedy u nas go艣ci艂?
106
00:07:20,290 --> 00:07:23,430
przynajmniej w tej jednej kwestii mia艂
racj臋. Kiedy znowu nas odwiedzi?
107
00:07:24,070 --> 00:07:25,070
A co?
108
00:07:25,570 --> 00:07:26,590
T臋skn臋 ci za nim?
109
00:07:27,590 --> 00:07:29,930
Polko, chyba nie jestem zazdrosny.
110
00:07:30,990 --> 00:07:32,210
Urodz臋 twoje dziecko.
111
00:07:32,850 --> 00:07:34,170
I to ciebie mi艂uj臋.
112
00:07:39,290 --> 00:07:41,790
Agnieszko, nie przekona艂a艣 mnie.
113
00:07:53,100 --> 00:07:55,700
偶eby Kazimierz dowiedzia艂 si臋, 偶e
wkr贸tce b臋d臋 mia艂 syna.
114
00:07:56,980 --> 00:08:01,740
Po艣lemy na Wawel kilka beczek piwa
艣widnickiego wraz z dawkowym bliscem i
115
00:08:01,740 --> 00:08:06,440
rozmownym browarnikiem. Wci膮偶, panie,
liczysz na to, 偶e kr贸l przeka偶e tobie
116
00:08:06,440 --> 00:08:07,440
koron臋 Polski?
117
00:08:08,320 --> 00:08:11,580
Przecie偶 ju偶 kr贸l W艂adys艂aw przyrzeka艂
j膮 W臋grom.
118
00:08:11,900 --> 00:08:15,480
Przyrzeka艂. Ale nie wiadomo, co Ludwik
zrobi z kr贸lestwem.
119
00:08:16,000 --> 00:08:21,340
To jeszcze m艂okot, a Kazimierz powinien
wiedzie膰, 偶e tutaj, w 艢widnicy, urodzi
120
00:08:21,340 --> 00:08:24,680
si臋... Prawnuk kr贸la W艂adys艂awa. Mo偶e
prawnuczka.
121
00:08:29,960 --> 00:08:31,240
To b臋dzie ten.
122
00:08:32,500 --> 00:08:34,780
I ufunduj臋 ko艣ci贸艂 w tej intencji.
123
00:08:35,299 --> 00:08:42,020
Wszystko dla ksi臋stwa i korony. Panie,
mam znakomity pomys艂, jak
124
00:08:42,020 --> 00:08:43,500
powi臋kszy膰 ksi臋stwo twoje.
125
00:08:44,059 --> 00:08:45,320
U偶y, Peterze.
126
00:08:46,100 --> 00:08:49,360
Jest miasto do wykupienia.
127
00:08:52,330 --> 00:08:53,330
Tu te偶 jej nie ma.
128
00:08:53,930 --> 00:08:54,950
Chod藕 po do ogrodu.
129
00:08:55,470 --> 00:08:56,950
Spocznij pani cho膰 na chwil臋.
130
00:09:03,870 --> 00:09:04,990
Chc臋 utuli膰 Anna.
131
00:09:05,530 --> 00:09:07,730
Zaraz j膮 przyprowadz臋. Gdzie jest? Z
kim?
132
00:09:08,330 --> 00:09:10,330
Z Helen膮. Pewnie posz艂y nad rzek臋.
133
00:09:11,330 --> 00:09:12,330
Same?
134
00:09:12,950 --> 00:09:15,190
Przecie偶 m贸wi艂am, 偶e nie wolno pod
drzebnym podorem.
135
00:09:15,870 --> 00:09:18,670
L臋kasz si臋 pani, 偶e Helena zabra艂a Ann臋
nad rzek臋? Milcz!
136
00:09:20,270 --> 00:09:21,270
Id藕 ich szuka膰.
137
00:09:22,050 --> 00:09:25,750
Helena nie jest ju偶 szalona, a to
wzburzenie nie s艂u偶y ci pani.
138
00:09:25,950 --> 00:09:27,070
Wi臋c co tu jeszcze robisz?
139
00:09:34,790 --> 00:09:35,950
To na my艣l.
140
00:09:36,210 --> 00:09:41,070
Po co ksi臋ciu Sob贸tka? Peterze, och艂o艅
troch臋 ze swojej podr贸偶y. To miasto na
141
00:09:41,070 --> 00:09:43,910
drodze handlowej i to nie byle jakiej.
Czech do Wroc艂awia.
142
00:09:44,390 --> 00:09:45,730
I na co ono, ksi臋ciu?
143
00:09:46,230 --> 00:09:48,490
Jaka korzy艣膰? B臋dzie zysk c艂a.
144
00:09:48,770 --> 00:09:49,770
Zysk c艂a.
145
00:09:50,120 --> 00:09:53,320
Ale na c贸偶 mi sp贸r z ksi臋ciem Zi臋bickim?
No w艂a艣nie, sporu nie b臋dzie.
146
00:09:53,820 --> 00:09:58,360
Sk膮d wiesz? Go艣ci艂em kilka dni u ksi臋cia
Miko艂aja w Zi臋bicach. Jestem pewien, 偶e
147
00:09:58,360 --> 00:10:00,900
sprzeda sob贸tk臋. On ma n贸偶 na gardle.
Czyj?
148
00:10:01,120 --> 00:10:05,120
Wierzycieli, mieszczan wroc艂awskich i
ko艣cio艂a naszego 艣wi臋tego, kt贸ry upomina
149
00:10:05,120 --> 00:10:07,120
si臋 o zaleg艂e 艣wi臋topietrze.
150
00:10:07,440 --> 00:10:08,920
I to bardzo zaleg艂e.
151
00:10:09,360 --> 00:10:13,960
Prawda, 偶e i ojciec ksi臋cia Miko艂aja
s艂yn膮艂 z rozrzutno艣ci.
152
00:10:14,360 --> 00:10:18,280
Ja tak s艂ysza艂em. Ludzie mawiaj膮, 偶e
mo偶na gospodarzy膰. Byle jak?
153
00:10:18,960 --> 00:10:22,660
Byle nie tak jak w Zi臋bicach. Ksi膮偶e
Miko艂aj naprawd臋 ma k艂opoty.
154
00:10:24,500 --> 00:10:26,080
To my艣lisz, Kicoldzie.
155
00:10:26,720 --> 00:10:31,560
Ko艣ci贸艂 mu nie umorzy d艂ugu, cho膰by ze
wzgl臋du na jego ojca przewiny. Zrabowa艂
156
00:10:31,560 --> 00:10:36,780
dobra klasztorne w Henrykowie i
Kamie艅cu, a i mieszczanie swojego darmo
157
00:10:36,780 --> 00:10:41,900
oddad艂. I Miko艂aj z艂o偶y艂 ho艂d lenny
Luksemburczykowi. I to zaraz po obj臋ciu
158
00:10:41,900 --> 00:10:46,080
rz膮d贸w w Zi臋bicach. Teraz ledwie
patrze膰, jak b臋dzie zastawia艂 swoje
159
00:10:46,080 --> 00:10:47,080
sp艂aci膰 d艂ugi ojca.
160
00:10:47,240 --> 00:10:48,240
M贸wi艂 o tym?
161
00:10:49,670 --> 00:10:55,730
Nie chwali艂 si臋 przecie偶, ale czuj臋, 偶e
oddaje za bezc臋 trzech膮.
162
00:10:56,730 --> 00:10:58,450
Miko艂aj co艣 wie o trzechach?
163
00:10:58,910 --> 00:11:04,110
Jego ojciec zastawi艂 u Jana
Luksemburskiego Frankensteina zaraz
164
00:11:04,110 --> 00:11:08,590
k膮ty. Drog臋 ma przetart膮. Z odwagi nie
s艂ynie. Ksi膮偶e Miko艂aj nie ma w sobie
165
00:11:08,590 --> 00:11:10,590
ducha walki jak ty, panie.
166
00:11:11,070 --> 00:11:14,570
Chce jeno utrzyma膰 si臋 na zamku w
Zi臋bicach.
167
00:11:18,090 --> 00:11:19,090
Panie.
168
00:11:19,560 --> 00:11:20,560
Nie powiedz nic.
169
00:11:24,000 --> 00:11:28,660
Powiem, 偶e艣 du偶o piwa wy偶艂opa艂 z
Miko艂ajem, ale nie m贸wi艂em jeszcze z nim
170
00:11:30,320 --> 00:11:32,920
Ksi膮偶臋, rozwa偶 to.
171
00:11:34,480 --> 00:11:39,100
Rozwa偶y膰 mo偶na, ale dobrze zliczy膰
straty.
172
00:11:40,200 --> 00:11:42,100
Liczy膰 straty trzeba, Kiczoldzie.
173
00:11:43,300 --> 00:11:45,400
Ale nie zapominajmy o dyskach.
174
00:11:57,720 --> 00:12:01,700
Powiedziano mi, 偶e 藕le si臋 poczu艂a艣.
Helena, informuj mnie, kiedy zabierasz
175
00:12:01,700 --> 00:12:02,700
poza zamek.
176
00:12:03,440 --> 00:12:06,900
Przepraszam, pani, ja nie chcia艂am ci臋
zdenerwowa膰.
177
00:12:07,200 --> 00:12:10,520
Nie chodzi o ciebie, ale kiedy jej
d艂u偶ej nie widz臋, bardzo si臋 niepokoj臋.
178
00:12:14,620 --> 00:12:16,280
I t臋sknisz za jej 艣miechem?
179
00:12:17,860 --> 00:12:20,380
Za jej dzieci臋c膮 paplanin膮?
180
00:12:22,440 --> 00:12:25,280
I zrobi艂aby艣 wszystko, byleby tylko j膮
przytuli膰?
181
00:12:28,720 --> 00:12:31,280
Bardzo si臋 ciesz臋, 偶e przyjecha艂a艣 do
艢widnicy, Helena.
182
00:12:37,480 --> 00:12:38,480
Ty nie?
183
00:12:41,680 --> 00:12:46,640
Czasami my艣l臋, 偶e by艂oby lepiej, jakbym
zosta艂a w domu ojca i wiod艂a samotne
184
00:12:46,640 --> 00:12:47,640
偶ycie.
185
00:12:48,780 --> 00:12:50,260
Tak by艂oby lepiej dla wszystkich.
186
00:12:52,460 --> 00:12:53,460
Helena.
187
00:13:02,000 --> 00:13:05,380
B臋dziesz, ksi膮偶臋, za艂owa艂 tej decyzji.
Trzeba b臋dzie troch臋 uszczupi膰 skarbit,
188
00:13:05,400 --> 00:13:09,480
ale to si臋 nam op艂aci. Dydki, c艂a
powinny... Dydki, peterze, jakie dydki?
189
00:13:09,600 --> 00:13:10,720
Czech贸w podra偶nimy.
190
00:13:10,940 --> 00:13:15,320
Niech zobacz膮, na co sta膰 pana ze
艣widnicy. Tylko Czechom chcesz do piec,
191
00:13:16,080 --> 00:13:20,360
Zaszmielebie ni偶 ktokolwiek inny
kicoldzie. Ja艣niej, panowie, bo ten
192
00:13:20,360 --> 00:13:21,780
pomys艂 kosztowa艂 wiele piw.
193
00:13:22,160 --> 00:13:27,180
O kr贸lu Kazimierzu zapominasz, peterze.
Taki du偶y, z Krakowa.
194
00:13:30,860 --> 00:13:35,380
Kazimierz uk艂ada si臋 teraz z Krzy偶akami,
sojusznikiem Luksemburg贸w. Czy偶by m贸j
195
00:13:35,380 --> 00:13:38,440
pomys艂 by艂 lepszy ni偶 to, co wymy艣li艂e艣?
Lepszy, Peterze.
196
00:13:39,620 --> 00:13:40,620
Znacznie lepszy.
197
00:13:41,060 --> 00:13:45,380
Kazimierz zobaczy, 偶e mam twoje cele,
twoje zamiary i tw贸j honor.
198
00:13:49,080 --> 00:13:51,080
A zatem mi艂ujesz Gunsela.
199
00:13:52,800 --> 00:13:54,420
Pani, czy to prawda, co oni m贸wi膮?
200
00:13:55,620 --> 00:14:00,100
呕e nastawa艂 na cnot臋 dw贸rek, 偶e grozi艂
swoim wrogom 艣mierci膮?
201
00:14:00,760 --> 00:14:03,800
A w z艂o艣ci艂by nawet zabi膰.
202
00:14:06,060 --> 00:14:09,020
Wiem, co chcia艂aby艣 us艂ysze膰, Helena,
ale nie mog臋 tego rzec.
203
00:14:11,460 --> 00:14:15,100
Gdyby to zale偶a艂o ode mnie, Gunthera ju偶
dawno nie by艂oby na naszym dworze.
204
00:14:15,460 --> 00:14:16,460
Chyba, 偶e w lochu.
205
00:14:19,580 --> 00:14:23,400
Jednak Bolko bardzo go ceni. Uwa偶a, 偶e
to znamienity rycerz i bardzo silny
206
00:14:23,400 --> 00:14:24,400
cz艂owiek.
207
00:14:27,180 --> 00:14:28,940
Niestety ta si艂a przewa偶a w nim.
208
00:14:33,160 --> 00:14:35,440
Nadrozumem. Widz臋, 偶e mi艂ujesz szczerze.
209
00:14:35,760 --> 00:14:40,800
Lecz je艣li rozwa偶asz w sercu, jakim jest
cz艂owiekiem... W Krakowie zdarzy艂am
210
00:14:40,800 --> 00:14:42,120
uczuciem cz艂owieka prawego.
211
00:14:43,220 --> 00:14:44,580
On mnie nie chcia艂.
212
00:14:46,160 --> 00:14:48,220
A potem zdarzy艂o si臋 wielkie z艂o.
213
00:14:48,840 --> 00:14:51,140
Z艂o, kt贸re na zawsze zmieni艂o moje
偶ycie.
214
00:14:55,860 --> 00:14:57,300
I teraz, kiedy...
215
00:14:58,709 --> 00:15:01,370
Odwa偶y艂am si臋 otworzy膰 serce.
216
00:15:03,470 --> 00:15:05,270
Okazuje si臋, 偶e kocham potwora.
217
00:15:05,730 --> 00:15:06,970
O czym m贸wisz?
218
00:15:08,170 --> 00:15:09,770
O uprowadzeniu kr贸lewie?
219
00:15:10,210 --> 00:15:11,210
Tak.
220
00:15:12,310 --> 00:15:18,790
Tak, ale zanim to si臋 wydarzy艂o, to mam
pocha艅bione.
221
00:15:20,710 --> 00:15:25,050
Zb艂膮dzi艂am, ale wydawa艂o mi si臋, 偶e
odpokutowa艂am ju偶 swoje winy.
222
00:15:26,890 --> 00:15:31,110
Pani, czy B贸g ka偶e mnie za to, 偶e jestem
nieczysta? Nie ma w tym Twojej winy.
223
00:15:31,150 --> 00:15:32,150
Jest!
224
00:15:33,690 --> 00:15:36,670
Czy to nie jest wyznak, 偶e mi艂o艣膰 jest
nam niezabroniona?
225
00:15:37,030 --> 00:15:41,030
Co m贸wisz, Helena? Nie jest. No to
dlaczego B贸g postawi艂 na mojej drodze
226
00:15:41,030 --> 00:15:46,210
cz艂owieka, z艂ego cz艂owieka i sprawi艂, 偶e
to w艂a艣nie w nim spo艣r贸d wszelkich
227
00:15:46,210 --> 00:15:47,610
innych si臋 zakocha艂am?
228
00:15:51,290 --> 00:15:53,210
Kto jest wi臋kszym w艂adc膮?
229
00:15:53,470 --> 00:15:58,510
Ten, kto ma wi臋cej ziem, ale musi si臋 z
innymi uk艂ada膰, by je utrzyma膰. Ten, kto
230
00:15:58,510 --> 00:16:01,090
ma ich ma艂o, lecz rz膮dzi samodzielnie.
231
00:16:01,350 --> 00:16:06,050
Wypijmy za ksi臋cia, co ma odwag臋
postawi膰 si臋 najwi臋kszym. Za Bolka.
232
00:16:06,370 --> 00:16:08,050
Za Bolka ze 艢widnicy.
233
00:16:10,390 --> 00:16:12,510
Jednego Kazimierzowi nie zazdroszcz臋.
234
00:16:14,630 --> 00:16:19,790
呕e musi schowa膰 dum臋, zapomnie膰 o
urazach i pojedna膰 si臋 z wrogiem.
235
00:16:20,990 --> 00:16:22,810
A wszystko dla dobra korony.
236
00:16:23,790 --> 00:16:26,350
A jego ojcu przychodzi艂o to z wi臋kszym
trudem.
237
00:16:26,570 --> 00:16:32,910
Prawda. Kr贸l W艂adys艂aw rzadko sk艂ada艂
miecz w imi臋 pokoju.
238
00:16:33,330 --> 00:16:36,050
Ale i Kazimierz nie czyni tego lekk膮
r臋k膮.
239
00:16:37,550 --> 00:16:41,630
Za to co innego przychodzi mu bardzo
g艂adko.
240
00:16:42,230 --> 00:16:43,230
Co?
241
00:16:45,010 --> 00:16:46,690
Ba艂a mu si膰 niewiasty.
242
00:16:48,730 --> 00:16:50,710
呕adna mu nie odm贸wi. 呕adna!
243
00:16:52,040 --> 00:16:54,720
I musz臋 przyzna膰, 偶e co艣 w sobie ma.
244
00:16:55,780 --> 00:16:58,960
Nawet moja 偶ona wspomina wieczerze z
Kazimierzem sprzed roku.
245
00:16:59,800 --> 00:17:01,980
I co mu z tego, skoro nie ma syna?
246
00:17:03,360 --> 00:17:05,859
Wkr贸tce to on tobie, panie, pozazdro艣ci.
247
00:17:27,060 --> 00:17:32,640
Cudka. Chyba, 偶e nie pozwoli艂am ci
odpocz膮膰 u siebie po por贸偶, ale musia艂am
248
00:17:32,640 --> 00:17:33,640
pom贸wi膰 z tob膮.
249
00:17:34,380 --> 00:17:36,220
I mnie 艣pieszno by艂o na dw贸r.
250
00:17:36,740 --> 00:17:40,260
Ba艂am si臋, 偶e kr贸lewna El偶bieta wyjedzie
i nie zd膮偶臋 jej po偶egna膰. Na szcz臋艣cie
251
00:17:40,260 --> 00:17:42,500
zd膮偶y艂a艣. Mam nadziej臋, 偶e pomo偶esz mi.
252
00:17:43,580 --> 00:17:45,240
Je艣li tylko b臋d臋 potrafi艂a.
253
00:17:46,300 --> 00:17:48,920
Opiekowa艂a艣 si臋 kr贸lewny od male艅ko艣ci.
254
00:17:50,080 --> 00:17:54,620
Mo偶e tobie si臋 uda przem贸wi膰 do kr贸lewna
El偶bieta. Ja nie potrafi臋.
255
00:17:55,400 --> 00:17:59,580
Ona bardzo przyjmuje si臋 sw贸j wyjazd na
Pomorze i 艣lub w ksi臋偶y Bogus艂aw.
256
00:18:00,180 --> 00:18:01,700
Jest blisko za Romanie.
257
00:18:04,220 --> 00:18:06,040
Nigdy nie pali艂a si臋 do zam臋艣ca.
258
00:18:07,200 --> 00:18:09,180
Zadziwiam, 偶e przedwyci臋偶y艂a t臋 niech臋膰.
259
00:18:09,800 --> 00:18:11,180
Oczywi艣cie pom贸wi臋 z ni膮.
260
00:18:11,620 --> 00:18:12,620
Dzi臋kuj臋.
261
00:18:14,140 --> 00:18:16,160
A Jolanta nie przyjecha艂a z tob膮?
262
00:18:16,540 --> 00:18:17,620
Nie chcia艂a.
263
00:18:18,140 --> 00:18:19,500
A ja nie nalega艂am.
264
00:18:19,820 --> 00:18:24,740
A czy ona ci膮gle... S膮 dni...
265
00:18:26,220 --> 00:18:28,460
Gdy jest taka jak dawniej, radosna.
266
00:18:29,220 --> 00:18:30,400
I jest ich coraz wi臋cej.
267
00:18:30,760 --> 00:18:31,840
Patrz, o mnie to cieszy.
268
00:18:32,900 --> 00:18:34,640
Ale ty wygl膮dasz na smutn膮.
269
00:18:38,400 --> 00:18:41,280
Nie my艣l臋, 偶e upier臋 si臋, by odes艂a膰
Jolant臋 do klasztoru.
270
00:18:41,580 --> 00:18:42,580
Co za lor.
271
00:18:42,720 --> 00:18:45,740
Pan nas taka urodzia. C贸偶 po urodzie,
kiedy ludzie gadaj膮.
272
00:18:46,860 --> 00:18:48,240
Jedne zara艅czenie ju偶 zerwano.
273
00:18:49,360 --> 00:18:54,520
Nie my艣l臋, 偶e chc臋 jej tego oszcz臋dzi膰,
ale... To niesprawiedliwe.
274
00:18:54,910 --> 00:18:56,350
A mo偶e ja pom贸wi臋 sw贸j m膮偶?
275
00:18:59,990 --> 00:19:01,530
Jeste艣 bardzo 艂askawa, pani.
276
00:19:01,850 --> 00:19:02,850
Dzi臋kuj臋.
277
00:19:03,470 --> 00:19:08,530
Ale zanim wyjdziesz, ja musz臋 wiedzie膰
jeszcze jedno.
278
00:19:10,450 --> 00:19:11,610
Pami臋tasz, o czym mowa?
279
00:19:14,510 --> 00:19:16,850
M贸wi膮, 偶e Jolanta jest c贸rka Kazimierz.
280
00:19:20,170 --> 00:19:21,670
Powiedz mi, czy to prawda?
281
00:19:23,720 --> 00:19:25,180
Panie, nie zadr臋czaj si臋 tym.
282
00:19:27,200 --> 00:19:28,600
Oczywi艣cie, 偶e nie jest.
283
00:19:30,460 --> 00:19:32,480
Pewnie uwa偶asz, 偶e jestem szalona.
284
00:19:33,020 --> 00:19:35,840
Sk膮d偶e? Ale gdyby艣 by艂a na moim
miejscu...
285
00:19:35,840 --> 00:19:42,420
Ja wiem, co m贸wi膮 o Kazimierzu.
286
00:19:43,340 --> 00:19:45,100
呕e ubi艂 niejedn膮 nadboj臋.
287
00:19:48,320 --> 00:19:50,240
Ale... Przepraszam.
288
00:19:50,980 --> 00:19:52,200
To nie tw贸j k艂opot.
289
00:19:55,050 --> 00:19:56,290
To jedyne wyj艣cie, ojcze.
290
00:19:57,930 --> 00:19:58,950
Nikt Jolenty nie chce.
291
00:19:59,210 --> 00:20:00,990
Cudka nawet nie wie, ile odm贸wi艂o jej
r臋ki.
292
00:20:01,550 --> 00:20:02,630
Nawet potem pomaga.
293
00:20:04,590 --> 00:20:06,170
Wszyscy znaj膮 o niej plotki i to
wszystkie.
294
00:20:08,070 --> 00:20:10,750
Jak to ludzie wiedz膮, to co najgorsze i
jeszcze wi臋cej ni偶 jest naprawd臋.
295
00:20:11,230 --> 00:20:12,550
A co na to Jolenta?
296
00:20:14,090 --> 00:20:15,970
Staram si臋 to przed ni膮 ukrywa膰, ale ju偶
d艂u偶ej nie mog臋.
297
00:20:17,090 --> 00:20:18,490
W klasztorze b臋dzie bezpieczna.
298
00:20:19,330 --> 00:20:20,730
Klasztor nie jest dla ka偶dego.
299
00:20:23,789 --> 00:20:24,970
Wi臋c dok膮d ma i艣膰?
300
00:20:25,350 --> 00:20:26,350
A cudka?
301
00:20:27,770 --> 00:20:29,970
Wiem, 偶e je艣li j膮 przekona miolenta,
przyjdzie jej habit.
302
00:20:30,990 --> 00:20:32,410
Jednak cudka nie chce o tym s艂ysze膰.
303
00:20:33,590 --> 00:20:36,230
Mi艂o艣膰 matki. Ja te偶 kieruj臋 si臋
mi艂o艣ci膮 ojca.
304
00:20:37,530 --> 00:20:38,770
Przybranego, bo prawdziwie jej nie
chcia艂.
305
00:21:10,060 --> 00:21:12,980
Jeszcze got贸w jest nas oskar偶y膰 o pr贸by
otrucia.
306
00:21:13,560 --> 00:21:14,660
Pok贸j zagro偶ony.
307
00:21:14,960 --> 00:21:16,520
Mo偶e po prostu nie jest g艂odny.
308
00:21:19,620 --> 00:21:20,620
Jakubie!
309
00:21:22,090 --> 00:21:25,130
A co si臋 u was jada w Malborku?
310
00:21:25,970 --> 00:21:27,130
Gustuje w rybach.
311
00:21:28,750 --> 00:21:33,730
Jak dostaniecie Pomorze w dzier偶aw臋, to
ryb wam nie zabraknie.
312
00:21:36,250 --> 00:21:39,790
A gdzie wasza c贸rka El偶bieta, panie?
313
00:21:40,910 --> 00:21:44,830
S艂ysza艂em, 偶e wybiera si臋 za m膮偶 dla
ksi臋cia Bogus艂awa z Pomorza.
314
00:21:46,450 --> 00:21:50,150
Czyta艂am dzisiaj pi臋kny wiersz, Jakubie.
Chcesz pos艂ucha膰?
315
00:21:51,210 --> 00:21:54,350
Kr贸lowo, z przyjemno艣ci膮. Jest w naszym
j臋zyku.
316
00:21:55,090 --> 00:21:57,090
Zaszczytem b臋dzie go wys艂ucha膰, pani.
317
00:21:57,310 --> 00:22:00,050
Aby艣 zapami臋ta艂 Wawel jako go艣cinne
miejsce.
318
00:22:00,330 --> 00:22:03,450
Kr贸lu wie, co robi. Pi臋kniej od tego.
319
00:22:26,039 --> 00:22:30,800
I ja, jak ten soku z poematu, umkn臋 do
swojej komnaty.
320
00:22:33,700 --> 00:22:34,700
Panowie.
321
00:22:45,280 --> 00:22:47,000
Prowad藕 mnie do swojej komnaty.
322
00:23:06,600 --> 00:23:08,500
M臋偶u. Co si臋 sta艂o?
323
00:23:15,280 --> 00:23:16,900
Rozmawia艂em z Eliaszem o Jol臋dzie.
324
00:23:19,160 --> 00:23:20,420
Czyli postanowione.
325
00:23:25,740 --> 00:23:27,280
Trudno jako艣 si臋 z tym pogodz臋.
326
00:23:29,200 --> 00:23:31,000
Jolanta te偶, lecz wiedzy, 偶e...
327
00:23:32,300 --> 00:23:33,920
Wiele 艂ez pop艂ynie, nim si臋 to stanie.
328
00:23:34,260 --> 00:23:36,440
Przekona艂 mnie, 偶e nie mo偶emy pos艂a膰
Jolenty do klesztoru.
329
00:23:37,900 --> 00:23:39,500
Tylko B贸g mo偶e j膮 tam powo艂a膰.
330
00:23:44,660 --> 00:23:45,660
Dzi臋kuj臋.
331
00:23:52,480 --> 00:23:53,860
Szybko widzia艂a艣 moj膮 siostr臋?
332
00:23:54,460 --> 00:23:56,340
Nie. Sama jej szukam.
333
00:23:56,740 --> 00:23:57,740
Nigdzie jej nie ma.
334
00:23:58,260 --> 00:23:59,520
I nikt jej nie widzia艂.
26046
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.