Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:01,580 --> 00:01:02,980
W poprzednim odcinku.
2
00:01:51,919 --> 00:01:55,280
Droga, czy to wspomnienie nocy nie daje
ci spa膰?
3
00:01:55,500 --> 00:01:56,500
No i?
4
00:02:02,100 --> 00:02:05,920
Co tak patrzysz na mnie, jakby艣 czorta
zoczy艂a za moimi plecami?
5
00:02:06,200 --> 00:02:07,200
A?
6
00:02:07,320 --> 00:02:09,800
Wi臋c to on zostawi艂 艣lady pazury na
twoje plecy?
7
00:02:10,400 --> 00:02:14,360
Tylko nie m贸w mi, 偶e to jest policja
noc. Wiem, jak wygl膮daj膮 艣wiecie za taka
8
00:02:14,360 --> 00:02:15,360
pania.
9
00:02:19,520 --> 00:02:20,620
By艂a艣 zadziorna.
10
00:02:22,570 --> 00:02:23,770
Ale to nie twoje dzie艂o.
11
00:02:24,310 --> 00:02:28,830
W trakcie polowania z ksi臋ciem
Bogus艂awem zbrojni znale藕li w lesie
12
00:02:28,830 --> 00:02:29,830
wilczoszczenie.
13
00:02:30,230 --> 00:02:32,610
Wymy艣li艂em, 偶eby zabra膰 je na Wawel i
otwoi膰.
14
00:02:33,130 --> 00:02:34,670
Podrapa艂o mnie w trakcie zabawy.
15
00:02:34,910 --> 00:02:35,910
To gdzie ono jest?
16
00:02:35,930 --> 00:02:40,070
Chce mnie zobaczy膰. Nie mo偶esz, zosta艂o
w lesie. Poczu膰 mia艂bym go bra膰, skoro
17
00:02:40,070 --> 00:02:41,470
by艂 nieprzyjazny wobec mnie.
18
00:02:47,050 --> 00:02:49,710
Ale jak chcesz zobaczy膰 wilczka...
19
00:02:51,980 --> 00:02:53,600
Zaraz go ubierzesz.
20
00:02:56,040 --> 00:02:57,620
Nie p艂acujesz.
21
00:03:09,500 --> 00:03:10,940
Kr贸lowa kaza艂a odnie艣膰?
22
00:03:11,740 --> 00:03:15,200
M贸wi艂em Mi艂kowi, 偶e dla mi艂o艣ciwej pani
tylko naj艣wie偶sze specja艂y.
23
00:03:15,480 --> 00:03:18,980
Dla mnie pyszne. A kr贸lowej nie w g艂owie
teraz jedzenie.
24
00:03:19,670 --> 00:03:22,450
Nawet do komnaty wej艣膰 nie mog艂am, bo
kr贸lowa z kr贸lem.
25
00:03:23,570 --> 00:03:25,350
Mo偶e on da j膮 w 艂o偶u艂owy?
26
00:03:25,910 --> 00:03:29,790
呕e niby co, 偶e on my艣liwy, a ona... A
tobie co do tego?
27
00:03:32,750 --> 00:03:34,290
Chod藕 w to偶pice kr贸lowej.
28
00:03:36,530 --> 00:03:39,350
Musia艂am sprawdzi膰, czy nie zepsute,
albo zatrute.
29
00:03:40,390 --> 00:03:43,990
W艂a艣nie widz臋, zaraz o tym si臋 dowie
ochmistrzyni. Pakuj tobo艂ek, dzi艣 j膮
30
00:03:43,990 --> 00:03:46,450
puszcza z domek. Nie ma jej, wi臋c si臋
nie dowie.
31
00:03:47,310 --> 00:03:49,750
A tylko ona mnie mo偶e ze s艂u偶by zwolni膰.
32
00:03:50,170 --> 00:03:52,190
A gdzie si臋 ona znowu podzia艂a?
33
00:03:52,830 --> 00:03:53,830
Bo ja wiem.
34
00:03:54,070 --> 00:03:55,190
Nie ma jej ju偶.
35
00:03:56,750 --> 00:04:00,070
Aha, miara si臋 przebra艂a. O wszystkim
us艂yszy kr贸lowa.
36
00:04:01,290 --> 00:04:04,870
Ochmistrzynie ci膮gle dnika. Nic
dziwnego, 偶e na damku panoszy si臋
37
00:04:07,170 --> 00:04:12,230
Wyda艂a艣 ochmistrzyni臋, 偶eby unikn膮膰
kary. Ja przynajmniej nie zwalam winy na
38
00:04:12,230 --> 00:04:13,230
brata.
39
00:04:18,089 --> 00:04:21,649
Ojcze, zdrad藕 co艣 wi臋cej. Nie jest
stary, ale jak wygl膮da?
40
00:04:23,850 --> 00:04:27,510
Zwyczajnie. Nie ma widocznych skal. To
ju偶 co艣.
41
00:04:28,530 --> 00:04:32,130
Ale czy jest urodziwy?
42
00:04:32,970 --> 00:04:37,170
Nie ka偶 mi ocenia膰 m臋skiej urody. Nie
wiem, co podoba si臋 niewiastom. Powiedz
43
00:04:37,170 --> 00:04:39,530
zatem, jak ksi膮偶臋 Bogus艂aw si臋 tobie
widzi.
44
00:04:39,790 --> 00:04:43,050
To znacny m膮偶. Obieca艂 wystawi膰 400
zbrojnych w razie potrzeby.
45
00:04:43,270 --> 00:04:45,110
Wida膰 szczodry z niego cz艂owiek.
46
00:04:46,430 --> 00:04:48,910
My艣lisz, 偶e jest te偶 dzielny i prawy?
47
00:04:51,490 --> 00:04:55,850
Niech ch艂opcu si臋 wypowie. Dobrze pozna艂
Bogus艂awa na polowaniu. Ja艣ku!
48
00:04:58,050 --> 00:05:00,670
Na polowaniu ubi艂 dzika.
49
00:05:01,170 --> 00:05:03,130
Mo偶na powiedzie膰, 偶e odwagi mu nie
brakuje.
50
00:05:04,050 --> 00:05:06,930
Panie, marsza艂ek czeka. Chc臋 Tob膮 m贸wi膰
na osobno艣膰.
51
00:05:07,770 --> 00:05:10,750
Dzi臋kuj臋. Nie b臋d臋 Ci ju偶 wi臋cej
przeszkadza膰, ojcze.
52
00:05:32,740 --> 00:05:34,760
Mi艂o艣ciwa pani, prosz臋 o chwil臋 rozmowy.
53
00:05:35,180 --> 00:05:37,100
Dobrze, chc臋 i艣膰 p贸藕niej do mojej
komnata.
54
00:05:37,340 --> 00:05:39,020
Teraz jest pierwsza na przyja藕艅ka.
55
00:05:39,280 --> 00:05:42,240
Wie pan co, pi臋kna pogoda, szkoda nie
korzysta膰.
56
00:05:42,500 --> 00:05:47,020
Zaiste pi臋kna, ale jak tu si臋 cieszy膰 z
tak s艂onecznego dnia, skoro to co si臋
57
00:05:47,020 --> 00:05:49,040
dzieje na zamku wo艂a o po艂st臋 do nieba.
58
00:05:49,520 --> 00:05:50,960
O czym m贸wisz, kuchmik?
59
00:05:51,220 --> 00:05:53,400
O karygodnej postawie, o chimistrzyni.
60
00:05:54,000 --> 00:05:57,820
S艂uszki robi膮 co chc膮, puszczone
samopas, a jej znowu nie ma na zamku.
61
00:05:58,880 --> 00:06:01,500
Mo偶e posz艂a po jakie艣 sprawunki?
62
00:06:02,100 --> 00:06:05,800
Samowolnie opu艣ci艂a zamek, za nic maj膮c
s艂u偶b臋 kr贸lowej.
63
00:06:06,620 --> 00:06:10,680
Jestem pewna, 偶e mo偶na jako艣 to
wyja艣ni膰. Winno by膰 jasne, za nim
64
00:06:10,680 --> 00:06:11,680
zamek.
65
00:06:11,960 --> 00:06:16,540
Je艣li nie chcesz pani, by ca艂y tw贸j dw贸r
poszed艂 jej 艣ladem, to moja serdeczna
66
00:06:16,540 --> 00:06:21,500
rada jest taka, 偶e trzeba odebra膰 jej t臋
godno艣膰, p贸ki nie jest za p贸藕no.
67
00:06:43,180 --> 00:06:46,020
Wejd藕 do 艣rodka, 艣wie偶ej polepki
skosztujesz.
68
00:06:46,880 --> 00:06:53,480
No chod藕, nalewki nagotowa艂em. Chod藕,
chod藕, chod藕.
69
00:07:13,659 --> 00:07:14,940
Gotowy? Przyprowad藕 go.
70
00:07:22,640 --> 00:07:23,640
Kr贸lowo.
71
00:07:24,660 --> 00:07:25,880
Wsz臋dzie ciebie szukam.
72
00:07:26,160 --> 00:07:27,160
Mi艣膰.
73
00:07:28,220 --> 00:07:30,300
Czeka艂em na ciebie w mojej pracowni,
pani.
74
00:07:31,040 --> 00:07:32,620
Dzisiaj mam ochot臋 poje藕dzi膰.
75
00:07:32,900 --> 00:07:36,560
Nie mog臋 si臋 doczeka膰, kiedy przedstawi臋
ci kolejne szkice.
76
00:07:36,920 --> 00:07:39,940
Tym bardziej, 偶e powsta艂y one za twoj膮
spraw膮.
77
00:07:40,300 --> 00:07:42,300
By艂a艣 dla mnie natchnieniem.
78
00:07:42,810 --> 00:07:44,290
Musz膮. P贸藕niej.
79
00:07:45,170 --> 00:07:49,290
Chcia艂bym si臋 jeszcze ciebie poradzi膰,
pani. Czy widzisz ca艂o艣膰 w kolorze, czy
80
00:07:49,290 --> 00:07:52,210
lepiej zostawi膰 kamie艅 nagim?
81
00:07:52,430 --> 00:07:53,970
O to trzeba zapyta膰 kr贸l.
82
00:07:56,230 --> 00:08:01,050
S膮dzi艂em, pani, 偶e w tej kwestii kr贸l
pozostawi艂 ci woln膮 r臋k臋.
83
00:08:01,310 --> 00:08:05,950
Ale do niego nale偶y ostateczna decyzja.
A teraz pozw贸l mi si臋 nacieszy膰 uroda
84
00:08:05,950 --> 00:08:06,829
ten dzie艅.
85
00:08:06,830 --> 00:08:08,950
Przyroda i sztuka s膮 po to, 偶eby
kontemplowa膰.
86
00:08:09,230 --> 00:08:10,950
Czy艣nie? Natychmiast.
87
00:08:12,310 --> 00:08:13,310
Pani.
88
00:08:28,690 --> 00:08:31,350
Dobrze, Stachu, 偶e艣 j膮 tu przywi贸d艂.
89
00:08:32,370 --> 00:08:37,270
Id臋 traktem. Patrz臋 ochmistrzyni z
zamku. Ale jaka艣 dziwna.
90
00:08:38,730 --> 00:08:42,690
Wod臋 ze strumienia pije. Nic nie m贸wi.
To tak patrzy.
91
00:08:45,590 --> 00:08:46,590
Gabino.
92
00:08:49,970 --> 00:08:50,970
Panie.
93
00:08:51,750 --> 00:08:52,750
Pami臋tasz mnie?
94
00:08:52,870 --> 00:08:53,870
To miejsce.
95
00:08:55,430 --> 00:08:56,930
A wy偶ego tu? Poszli.
96
00:08:57,290 --> 00:08:58,290
Ju偶.
97
00:08:59,370 --> 00:09:00,370
Gabino.
98
00:09:01,050 --> 00:09:02,570
Czemu nie jeste艣 na zamku?
99
00:09:03,850 --> 00:09:05,470
W drog臋 ruszy艂a艣?
100
00:09:06,610 --> 00:09:08,050
Ale jak偶e to tak?
101
00:09:08,440 --> 00:09:10,640
Bez cieplego p艂aszcza. Bez tobolka.
102
00:09:10,860 --> 00:09:12,100
I dok膮d?
103
00:09:14,000 --> 00:09:15,580
Moja rzecz dok膮d rosi艂a?
104
00:09:16,380 --> 00:09:17,500
Mieli z nami.
105
00:09:19,020 --> 00:09:20,600
Rozum postrada艂a.
106
00:09:20,980 --> 00:09:22,000
Z pocz膮tku.
107
00:09:23,020 --> 00:09:26,540
Z pocz膮tku my艣la艂em, 偶e dwochuje sobie z
nas.
108
00:09:27,540 --> 00:09:29,600
Ale ona nic nie pami臋ta.
109
00:09:30,540 --> 00:09:31,900
Widzia艂e艣 kiedy co艣 takiego?
110
00:09:32,240 --> 00:09:33,620
Jak 偶yj臋, nie widzia艂em.
111
00:09:34,200 --> 00:09:35,380
Dam jej kaszy.
112
00:09:38,760 --> 00:09:40,420
I to wr贸ci jej pami臋膰.
113
00:09:40,740 --> 00:09:47,620
A je艣li j膮 sam czort
114
00:09:47,620 --> 00:09:48,620
op臋ta艂?
115
00:09:54,920 --> 00:09:56,140
Wszystko gotowe, panie.
116
00:09:56,540 --> 00:09:58,820
Kr贸lewna mo偶e rusza膰 na spotkanie
przysz艂ego m臋偶a.
117
00:09:59,240 --> 00:10:02,260
Dwory po drodze ju偶 szykuj膮 si臋 na
powitanie waszego orszaku.
118
00:10:02,840 --> 00:10:04,700
Orszak albietki poprowadzi Maciek.
119
00:10:05,290 --> 00:10:09,570
Ja wpierw udam si臋 do Kalisza, by z
mo偶nymi om贸wi膰 warunki pokoju z zakonem.
120
00:10:09,770 --> 00:10:12,270
Do艂膮cz臋 do c贸rki, gdy b臋dzie ju偶 na
miejscu w Poznaniu.
121
00:10:12,670 --> 00:10:16,570
Zatem po艣l臋 do Kalisza, by tam
przygotowano godny monarchy nocleg.
122
00:10:20,310 --> 00:10:25,810
Je艣li mi wolno, panie, chcia艂em
przekaza膰, 偶e pok贸j z krzy偶akami jest
123
00:10:25,810 --> 00:10:30,830
potrzebny. Zakon jest zbyt silny i
ludzie ju偶 dosy膰 wycierpieli, ale...
124
00:10:35,150 --> 00:10:36,870
M贸wi艂e艣 z kim艣, kto my艣li inaczej?
125
00:10:37,810 --> 00:10:40,110
Ludzie gadaj膮, co im 艣lina na j臋zyk
przyniesie.
126
00:10:40,670 --> 00:10:41,670
M贸w, chc臋 wiedzie膰.
127
00:10:43,290 --> 00:10:48,170
W karczmie dw贸ch szlachetk贸w z
Wielkopolski powstawa艂o na uk艂ady z
128
00:10:49,010 --> 00:10:53,070
呕e si臋 kr贸lowi nie godzi zapomina膰 o
ziemiach, kt贸re zakon wydar艂. I 偶e oni
129
00:10:53,070 --> 00:10:54,070
poszli na tak膮 wojn臋.
130
00:10:55,970 --> 00:10:57,930
Oraz, 偶e dla kr贸la W艂adys艂awa... Do艣膰.
131
00:10:59,150 --> 00:11:00,750
Nie ma innego rozwi膮zania.
132
00:11:01,350 --> 00:11:02,350
Nie teraz.
133
00:11:03,210 --> 00:11:04,210
Mo偶esz odej艣膰.
134
00:11:18,780 --> 00:11:22,340
Wa偶na mam sprawa. Chodzi o Gabi臋.
Zreszt膮 o mistrzyni臋. Co z ni膮?
135
00:11:22,920 --> 00:11:26,620
Jest bezpieczna, ale nie mo偶emy jej
wypu艣ci膰. Odwali艣cie j膮 dla okupu? Nie.
136
00:11:27,480 --> 00:11:28,720
Zrobili 艂otry, m贸w p贸ki dobry.
137
00:11:29,100 --> 00:11:33,280
B艂膮ka艂a si臋 rano przy kartce. To jest mi
on z Samuelem u go艣ciu. A teraz miota
138
00:11:33,280 --> 00:11:34,480
si臋 po niej jak sam diabe艂.
139
00:11:34,820 --> 00:11:39,240
Nie pami臋ta swojego imienia, ale ta
zazi臋ta jest jak dawniej.
140
00:11:39,640 --> 00:11:42,560
To pami臋膰 straci艂a, czy diabe艂 op臋ta艂?
Bo nie pojmuje.
141
00:11:42,820 --> 00:11:44,100
Pewno jedno i drugie.
142
00:11:44,960 --> 00:11:47,060
Zabierzcie j膮 na zamek. Sama tam nie
trafi臋.
143
00:11:48,810 --> 00:11:49,810
Niech wam b臋dzie.
144
00:12:01,930 --> 00:12:05,490
Agnieszko, dw贸rki mi donios艂y, 偶e co艣 mi
si臋 sta艂o.
145
00:12:05,990 --> 00:12:12,090
Rzeczywi艣cie zas艂ab艂am podczas spaceru.
Ksi臋偶na mia艂a silne zawroty g艂owy i
146
00:12:12,090 --> 00:12:16,490
vomity. Co艣 ci zaszkodzi艂o? Ka偶e
wych艂osta膰 kucharza, je艣li jeszcze
147
00:12:16,490 --> 00:12:21,410
mu! Nie ma w tym jego winy, cho膰 teraz
wiem, 偶e nie powinnam je艣膰 tak t艂usto.
148
00:12:21,650 --> 00:12:22,930
Zatem i tak poniesie kar臋.
149
00:12:27,650 --> 00:12:28,950
Co was tak bawi?
150
00:12:34,470 --> 00:12:38,190
Agnieszko, ty jeste艣 brzemienna.
151
00:12:38,830 --> 00:12:40,450
Wszystko na to wskazuje, panie.
152
00:12:43,970 --> 00:12:45,730
Mo偶esz mnie dotkn膮膰, m臋偶u.
153
00:12:51,660 --> 00:12:53,660
Nie mog臋 uwierzy膰. Ja te偶.
154
00:12:54,200 --> 00:12:56,000
Cho膰 modli艂am si臋 o to ka偶dego dnia.
155
00:13:09,940 --> 00:13:10,940
Pijemy do dna!
156
00:13:12,540 --> 00:13:13,820
Za co pijemy, panie?
157
00:13:14,520 --> 00:13:18,800
Inieszka prosi艂a, 偶ebym jeszcze nie
rozg艂asza艂, ale... B臋d臋 ojcem.
158
00:13:21,280 --> 00:13:25,940
Wspania艂a nowina. Ksi臋dztwo potrzebuje
nast臋pcy. Rzeczy samej. Je艣li urodzi mi
159
00:13:25,940 --> 00:13:31,320
si臋 syn, b臋d臋 kszta艂ci艂 go na w艂adc臋.
Je艣li c贸rka... Rozpierdza艂. B臋dziesz
160
00:13:31,320 --> 00:13:32,320
dobrym ojcem.
161
00:13:36,340 --> 00:13:37,720
Dzi臋kuj臋 ci, Goncalu.
162
00:13:38,100 --> 00:13:39,160
Mnie za to.
163
00:13:39,580 --> 00:13:45,460
Co ty przywioz艂e艣 Helen臋 na zamek? Odk膮d
ona zajmuje si臋 Ann膮, Agnieszka ma
164
00:13:45,460 --> 00:13:47,900
wi臋cej czasu, jest spokojniejsza.
165
00:13:48,840 --> 00:13:50,600
A wieczorami mniej zm臋czona.
166
00:13:53,480 --> 00:13:55,400
Nie wiem, czy to dobrze, 偶e j膮 tu
przywioz艂em.
167
00:13:56,000 --> 00:13:58,140
Tak m贸wi艂e艣, 偶e to wspania艂a niemiastka.
168
00:13:58,560 --> 00:14:01,540
I m贸j brat te偶 jest ci wdzi臋czny.
169
00:14:01,860 --> 00:14:05,380
Nawet ostatnio wspomina艂, 偶e trzeba by
Helen臋 wyda膰 za m膮偶.
170
00:14:05,620 --> 00:14:07,400
I dziwnie mu si臋 do tego pali艂o.
171
00:14:07,800 --> 00:14:08,800
A komu do tego?
172
00:14:09,000 --> 00:14:10,140
Chce si臋 z ni膮 o偶eni膰?
173
00:14:10,460 --> 00:14:12,100
Miewa r贸偶ne pomocy, sam wie.
174
00:14:14,400 --> 00:14:17,380
A tobie Helena nie jest oboj臋tna,
Gunselu.
175
00:14:19,540 --> 00:14:20,540
Niezupe艂nie oboj臋tna.
176
00:14:21,640 --> 00:14:24,200
Wodzisz za ni膮 wzrokiem, ilekro膰 jest w
pobli偶u.
177
00:14:24,480 --> 00:14:25,540
Ani troch臋!
178
00:14:26,800 --> 00:14:30,100
Znam si臋, druku, lepiej ni偶 my艣lisz. I z
serca ci radz臋.
179
00:14:30,480 --> 00:14:33,220
Zajmij si臋 ni膮, zanim ci j膮 kto
sprz膮tnie sprzed noca.
180
00:14:33,660 --> 00:14:36,960
Nie walcz z臋b膮, a mi艂owanie nie ma rady.
181
00:14:38,920 --> 00:14:39,920
Doroto!
182
00:14:40,960 --> 00:14:41,960
Weroniko!
183
00:14:42,940 --> 00:14:44,660
Jak potrzebne, to nigdy ich nie ma.
184
00:14:46,900 --> 00:14:47,900
Pomog臋!
185
00:14:49,770 --> 00:14:51,250
Trzeba to zanie艣膰 do komnaty Anny.
186
00:14:52,190 --> 00:14:53,690
Ksi臋偶nej mo偶e teraz przeszkadza膰.
187
00:14:53,990 --> 00:14:54,990
S艂ysza艂em, nowina.
188
00:14:55,310 --> 00:14:59,290
Weronika ju偶 wszystko rozpowiedzia艂a?
Sam ksi膮偶臋. Tak, jeste艣my druhami.
189
00:15:02,750 --> 00:15:07,850
A ty, pani, jeste艣 w dobrych stosunkach
z ksi臋偶n膮 i innymi dw贸rkami?
190
00:15:08,650 --> 00:15:12,050
Oczywi艣cie. Wiesz datem, kt贸ra z dw贸rek
planuje zam臋艣cie?
191
00:15:14,070 --> 00:15:15,270
A jak wiem, to co?
192
00:15:16,560 --> 00:15:19,400
Jeden krewniak pyta艂 mnie, czy m贸g艂by
kt贸r膮艣 z was wzi膮膰 za 偶on臋.
193
00:15:21,200 --> 00:15:22,460
C贸偶 za 艣mia艂o艣膰.
194
00:15:23,760 --> 00:15:29,200
Przeka偶 krewniakowi, 偶e je艣li poci膮gaj膮
go niewiasty na przyk艂ad z Wielkopolski,
195
00:15:29,300 --> 00:15:31,360
to ma niewielkie szanse.
196
00:15:32,120 --> 00:15:33,120
A to czemu?
197
00:15:33,340 --> 00:15:37,300
Wszak nasz膮 Helen膮 zainteresowa艂 si臋 sam
ksi臋偶y Henryk, uj臋ty jej trosk膮 o ma艂膮
198
00:15:37,300 --> 00:15:43,000
Ann臋. A to m膮偶 nieugi臋ty i ka偶dego
rybala pokona. Nie by艂bym tego taki
199
00:15:45,710 --> 00:15:46,710
A ja tak.
200
00:15:47,430 --> 00:15:48,510
Rozniesie ci臋 w ty艂.
201
00:15:50,350 --> 00:15:51,510
A zabawki?
202
00:16:04,350 --> 00:16:05,350
Gabio.
203
00:16:06,510 --> 00:16:08,390
Czas rzuca膰 na Wawel.
204
00:16:08,670 --> 00:16:10,570
Nie mo偶esz tu zosta膰.
205
00:16:18,630 --> 00:16:19,630
Kr贸lewskim medykiem.
206
00:16:20,670 --> 00:16:21,950
Zwo艂 mnie Eliasz.
207
00:16:27,650 --> 00:16:29,570
Kr贸lewskim medykiem kr贸la to leczci
kr贸la.
208
00:16:31,370 --> 00:16:32,990
Mi nic nie jest, czuj臋 si臋 dobrze.
209
00:16:33,810 --> 00:16:35,030
G艂owa ci臋 nie boli?
210
00:16:35,870 --> 00:16:36,870
Nie.
211
00:16:38,650 --> 00:16:40,630
I tak od samiuszkiego rana.
212
00:16:42,130 --> 00:16:45,570
Denerwuj臋 si臋, jak kto艣 do niej g臋by
otworzy. Mo偶e jej dokuczacie?
213
00:16:46,530 --> 00:16:47,530
Proponowa艂em spraw臋.
214
00:16:48,650 --> 00:16:50,170
Nie wiem, czemu si臋 tak biegli.
215
00:16:51,390 --> 00:16:56,250
A gdyby艣 ty, dobry cz艂owieku, nie
poznawa艂 nikogo i nie rozumia艂, czego
216
00:16:56,250 --> 00:16:57,250
od ciebie chc膮?
217
00:17:04,470 --> 00:17:07,410
艢wiat jest dla niej teraz wielk膮
niewiadom膮.
218
00:17:07,690 --> 00:17:09,430
Ot贸偶 tego wyd藕wiania. Idziemy!
219
00:17:10,430 --> 00:17:12,250
Chod藕! Nie! Przesta艅!
220
00:17:13,810 --> 00:17:15,050
Dogo艅 ci臋 tak z biegu!
221
00:17:16,589 --> 00:17:18,010
Mia艂em ko艅czy膰 s艂u偶b臋 na dzisiaj.
222
00:17:40,570 --> 00:17:41,570
Wzywa艂a艣, pani.
223
00:17:42,070 --> 00:17:45,570
Nie przynios艂em jednak wina, bo... Bo?
224
00:17:49,070 --> 00:17:53,670
Dostawy si臋 op贸藕niaj膮 przez wojny na
艢l膮sku, wi臋c nie mam twojego ulubionego,
225
00:17:53,710 --> 00:17:54,710
wybacz.
226
00:17:55,150 --> 00:17:57,850
A mo偶e uwa偶asz, 偶e za du偶o pij臋?
227
00:18:02,510 --> 00:18:04,910
Id藕 do kuchni, przynie艣 艣wie偶e owoce.
228
00:18:13,050 --> 00:18:14,830
Nie wiedzia艂am, czy z powodu wina.
229
00:18:16,840 --> 00:18:23,400
Wczoraj, jak by艂e艣 w moja komnaca, a ja
sz艂am spa膰, rzek艂e艣... Nie przytocz臋
230
00:18:23,400 --> 00:18:25,360
s艂贸w dok艂adnie, ale to zrozumia艂am.
231
00:18:28,280 --> 00:18:29,280
Mi艂owa艂e艣 Anna.
232
00:18:29,880 --> 00:18:31,120
Z wzajemno艣ci.
233
00:18:31,400 --> 00:18:33,020
Ale ja... Nie zaprzeczaj.
234
00:18:36,680 --> 00:18:38,260
Twoje wyznanie da艂o mi si艂臋.
235
00:18:40,980 --> 00:18:46,690
Zrozumia艂am, 偶e nie tylko ja si臋 borykam
z niepok贸j i samotno艣ci膮. To nie jest
236
00:18:46,690 --> 00:18:47,710
艂atwo bierze na w艂adc臋.
237
00:18:47,970 --> 00:18:48,970
Z pewno艣ci膮, pani.
238
00:18:50,410 --> 00:18:56,750
Anna... Kr贸lowej Annie r贸wnie
doskwiera艂a samotno艣膰.
239
00:18:58,210 --> 00:18:59,830
A wi臋c nie by艂a bez kary.
240
00:19:01,030 --> 00:19:04,050
Ja my艣la艂am, 偶e j膮 Kazimierz kocha艂, a
mnie tylko po艣lubi艂.
241
00:19:06,910 --> 00:19:07,910
Dzi臋kuj臋 ci.
242
00:19:10,930 --> 00:19:14,050
Gdyby kr贸l si臋 o tym dowiedzia艂... Ode
mnie si臋 nie dowie, nic ci nie grozi.
243
00:19:47,260 --> 00:19:48,660
Ja? Witaj.
244
00:20:02,700 --> 00:20:07,180
Chcia艂bym Ci臋, Panie, prosi膰 o pomoc.
245
00:20:08,640 --> 00:20:09,640
Mnie?
246
00:20:11,240 --> 00:20:13,640
S膮dz臋, 偶e to... Przypadek dla ciebie.
247
00:20:14,100 --> 00:20:15,780
Idzie o ochmistrzyni臋.
248
00:20:16,260 --> 00:20:18,880
Co si臋 sta艂o?
249
00:20:19,340 --> 00:20:20,560
Nikogo nie poznaj臋.
250
00:20:21,140 --> 00:20:22,600
I sama nie wie, kim je.
251
00:20:25,320 --> 00:20:26,320
Straci艂a pami臋膰.
252
00:20:27,360 --> 00:20:29,440
Na szcz臋艣cie to nie op臋tanie.
253
00:20:30,100 --> 00:20:35,780
Widzia艂em op臋tanych zawsze, jakby nie
byli sob膮. A Gabija jest taka, jak by艂a.
254
00:20:37,700 --> 00:20:41,160
Zauwa偶y艂em te偶 pod w艂osami na g艂owie
ran臋.
255
00:20:41,530 --> 00:20:42,530
Udyd艂a si臋 w g艂ow臋.
256
00:20:42,930 --> 00:20:44,110
Tak wygl膮da.
257
00:20:45,690 --> 00:20:47,170
Czyta艂em o podobnym przypadku.
258
00:20:53,050 --> 00:20:54,710
Musz臋 j膮 najpierw obejrze膰.
259
00:21:15,500 --> 00:21:16,720
Zapraszam do sto艂u.
260
00:21:18,940 --> 00:21:20,380
Nie lubi臋 jedzca.
261
00:21:22,480 --> 00:21:23,620
Najpierw obowi膮zki.
262
00:21:24,240 --> 00:21:25,900
Mam list dla ksi臋cia.
263
00:21:26,960 --> 00:21:27,960
Zbyszek radu.
264
00:21:29,500 --> 00:21:31,060
Od kr贸la Ludwika?
265
00:21:34,500 --> 00:21:36,360
C贸偶 pisze m艂ody kr贸l?
266
00:21:37,140 --> 00:21:39,820
Zapewnia ksi臋cia, 偶e jest i b臋dzie jego
sojusznikiem.
267
00:21:40,640 --> 00:21:43,120
Wspomina te偶, jak bardzo ceni jego
waleczno艣膰.
268
00:21:44,120 --> 00:21:45,880
Ksi膮偶臋 b臋dzie zadowolony.
269
00:21:49,560 --> 00:21:50,560
Gdzie go znajd臋?
270
00:21:50,780 --> 00:21:53,400
Chcia艂 rozprostowa膰 ko艣ci w ogrodzie
ko艂o domu.
271
00:22:03,460 --> 00:22:04,460
Jem sam.
272
00:22:05,000 --> 00:22:06,700
To i napij臋 si臋 sam.
273
00:22:26,160 --> 00:22:27,160
Dowiedzia艂e艣 si臋?
274
00:22:27,940 --> 00:22:30,080
Ksi臋偶e Henryk wyruszy艂 rankiem na
polowanie.
275
00:22:35,540 --> 00:22:36,820
W jakim kierunku?
276
00:22:38,900 --> 00:22:40,520
Chyba nie chcesz, panie, jecha膰 za nim.
277
00:22:45,040 --> 00:22:46,200
Pewnie tam, gdzie zawsze.
278
00:22:46,940 --> 00:22:50,140
Nie mo偶esz, panie, bez pozwolenia
ksi臋cia ruszy膰 z zamku.
279
00:22:50,480 --> 00:22:52,940
Pami臋tasz, co艣 mu przyrzek艂 po tamtej
sprawie ze skrzyni膮?
280
00:23:06,600 --> 00:23:10,140
Przynajmniej na w臋gierskim tronie mamy
przymierzy艅ca, kt贸rego mo偶emy by膰 pewni.
281
00:23:11,240 --> 00:23:14,020
Stracili艣my t臋 pewno艣膰 co do kr贸la
Kazimierza. Tak.
282
00:23:15,100 --> 00:23:19,300
Kazimierz szykuje swoj膮 c贸rk臋 do 艣lubu,
偶eby zyska膰 sojusznika przeciwko
283
00:23:19,300 --> 00:23:20,300
krzy偶akom.
284
00:23:21,200 --> 00:23:24,340
Pytanie, czy zechce anga偶owa膰 si臋 na
kilku frontach jednocze艣nie.
285
00:23:25,840 --> 00:23:28,520
My艣lisz, 偶e zrezygnuje ze wschowy?
286
00:23:29,600 --> 00:23:30,600
Kto go wie.
287
00:23:32,560 --> 00:23:36,380
Ale warto sprawdzi膰, jak zachowuj膮 si臋
wojska stacjonuj膮ce przy granicy od
288
00:23:36,380 --> 00:23:37,380
niedziel.
289
00:23:37,520 --> 00:23:38,520
Dobra my艣l.
290
00:23:38,940 --> 00:23:39,940
Kogo po艣lesz?
291
00:23:40,720 --> 00:23:43,700
Nie wiem, bo m贸j brat Henryk znowu
ruszy艂 w knieje.
292
00:23:43,920 --> 00:23:45,420
Nigdy go nie ma, kiedy jest potrzebny.
293
00:23:45,680 --> 00:23:47,280
Pozw贸l, 偶e ja pojad臋, panie.
21717
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.