Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:36,730
W poprzednim odcinku. A mo偶e, wuju,
naprawd臋 sta艂o si臋 co艣 powa偶nego?
2
00:00:37,350 --> 00:00:40,530
Jaki艣 afront szykuje. W nagrod臋 za
liczne zas艂ugi.
3
00:00:40,970 --> 00:00:45,190
Nadaje soko艂贸w biskupowi krakowskiemu.
Wszyscy wiemy, 偶e jeste艣 za jedna. A co
4
00:00:45,190 --> 00:00:46,089
ja za jedna?
5
00:00:46,090 --> 00:00:49,310
Helena jest najszlachetniejsz膮
niewiast膮, jak膮 dane by艂o mi spotka膰.
6
00:00:49,310 --> 00:00:52,150
s艂ysza艂em, 偶eby艣 tak wypowiada艂 si臋 o
jakiejkolwiek niewie艣cie.
7
00:00:52,930 --> 00:00:53,930
Obud藕 si臋.
8
00:00:55,350 --> 00:00:56,350
Obud藕 si臋!
9
00:00:57,290 --> 00:00:59,030
Zabra艂a ci臋 szelba jedna!
10
00:00:59,510 --> 00:01:00,750
Ale odechcesz mnie?
11
00:01:23,310 --> 00:01:25,030
Zobaczy艂am przez chwil臋 jej twarz.
12
00:01:25,250 --> 00:01:27,470
Jest tak pi臋kna, jak powiadaj膮.
13
00:01:28,220 --> 00:01:32,520
M贸wi膮, 偶e kr贸lowa w臋gierska przyjecha艂a
tylko na gr贸b matki do Socza. I dlatego
14
00:01:32,520 --> 00:01:33,840
orszak taki skromny.
15
00:01:34,540 --> 00:01:40,000
Skromny? Tyle woz贸w i konnych? A dw贸rek
to by艂o chyba ze dwadzie艣cia. A taki
16
00:01:40,000 --> 00:01:44,240
blask odbi艂, 偶e jeszcze mnie oczy bol膮.
A nie wi臋cej ni偶 pi臋膰dziesi臋ciu konnych.
17
00:01:44,320 --> 00:01:45,960
Dla kr贸lowej El偶biety to tyle co nic.
18
00:01:46,600 --> 00:01:49,540
Musi nie jako kr贸lowa, ale jako siostra
odwiedza膰 pap臋.
19
00:01:49,930 --> 00:01:54,890
Dobrze prawisz, J臋drzeju. I kupc贸w ma艂o
do orszaku przyst膮pi艂o. Wida膰, 偶e to
20
00:01:54,890 --> 00:01:58,990
przyjazd taki raczej nag艂y. Ostatnio ich
by艂o tylu, 偶e i dla mnie co艣 si臋
21
00:01:58,990 --> 00:01:59,990
znalaz艂o.
22
00:02:00,290 --> 00:02:02,770
Kupi艂em taki hak do wieszania.
23
00:02:03,970 --> 00:02:05,390
Ale do艣膰 o pracy.
24
00:02:06,590 --> 00:02:08,190
B艂yskotki pewnikiem b臋d膮 mieli.
25
00:02:08,810 --> 00:02:14,270
Kupi臋 ci takie, 偶e baby b臋d膮 p臋ka膰 z
zazdro艣ci, jak b臋dziesz sz艂a po ulicy.
26
00:02:14,810 --> 00:02:16,130
Jak kr贸lowa.
27
00:02:17,110 --> 00:02:18,290
Kr贸lowa? Tak.
28
00:02:31,260 --> 00:02:32,400
Wygl膮dasz na zm臋czon膮.
29
00:02:32,940 --> 00:02:34,160
Podr贸偶 ci臋 tak utrudzi艂a.
30
00:02:35,560 --> 00:02:37,180
Pr臋dzej paplanina moich tw贸rek.
31
00:02:38,320 --> 00:02:42,660
Wystarczy艂a droga z S膮cza na Wawel, 偶eby
ulecia艂 ca艂y spok贸j, kt贸ry uda艂o mi si臋
32
00:02:42,660 --> 00:02:43,840
uzyska膰 w murach klasztoru.
33
00:02:47,680 --> 00:02:49,340
Na d艂ugo zajecha艂a艣 do S膮cza?
34
00:02:49,740 --> 00:02:50,840
Na kilka dni.
35
00:02:51,920 --> 00:02:55,060
呕a艂uj臋, 偶e nie mog艂am zosta膰 d艂u偶ej. Tam
wszystko jest prostsze.
36
00:02:55,860 --> 00:02:57,740
Jak wtedy, kiedy byli艣my dzie膰mi.
37
00:02:59,370 --> 00:03:01,190
Dzi臋ki siostrom pozna艂a艣 liter臋.
38
00:03:03,010 --> 00:03:05,250
Ty za to mog艂e艣 by膰 blisko rodzic贸w.
39
00:03:10,210 --> 00:03:11,510
Brakowa艂o mi tam matki.
40
00:03:12,430 --> 00:03:17,050
Wtedy, bo oddawa艂a si臋 mod艂om i
medytacjom, a teraz bo... To si臋 dzieje,
41
00:03:17,070 --> 00:03:18,070
El偶bieto.
42
00:03:32,519 --> 00:03:34,320
Mi艂o艣ciwa pani, pali si臋 gdzie艣 Irzu?
43
00:03:36,200 --> 00:03:38,480
Dopiero zawidzia艂a mi, jak Helena
prowadzi艂a ma艂膮 Ann臋.
44
00:03:38,780 --> 00:03:42,260
Dok膮d? Powiedzia艂a, 偶e id膮 pobawi膰 si臋
do auli, ale kto j膮 tam wie. To co tu
45
00:03:42,260 --> 00:03:45,620
robisz? Czemu艣 nie posz艂a z nimi? By艂am
na spacerze i przemoczy艂am buty.
46
00:03:46,280 --> 00:03:49,700
Spiesz臋 si臋 je zmieni膰 i zaraz b臋d臋 w
auli. Sama tam p贸jd臋.
47
00:04:22,930 --> 00:04:25,290
Z艂apa艂a艣 mnie pi臋knie. Przyznaj si臋.
48
00:04:25,530 --> 00:04:27,590
Podgl膮da艂a艣? Na pewno?
49
00:04:27,890 --> 00:04:29,870
No dobrze, wierz臋 ci.
50
00:04:31,390 --> 00:04:33,650
Widz臋, 偶e dobrze si臋 bawisz, m贸j
skowronku.
51
00:04:35,990 --> 00:04:39,410
W takim razie nie b臋d臋 przeszkadza膰.
52
00:04:41,650 --> 00:04:44,470
To teraz ja zanikam oczy, a ty uciekasz.
53
00:04:52,090 --> 00:04:54,210
Zawiadamiaj mnie tylko, kiedy dzieje si臋
co艣 z艂ego.
54
00:04:54,690 --> 00:04:55,690
Szukam!
55
00:05:15,430 --> 00:05:20,250
Egle, to s艂one si臋 nie nadaje na
powitanie kr贸lowa El偶bieta.
56
00:05:20,880 --> 00:05:21,880
Wyjd藕.
57
00:05:22,820 --> 00:05:26,580
Tak, pani, jednak... Jednak jako
brzemienna te偶 musisz prezentowa膰 si臋
58
00:05:26,580 --> 00:05:29,520
dostojnie. Co sobie kr贸lowa El偶bieta
pomy艣li o m贸j dw贸r?
59
00:05:29,740 --> 00:05:31,760
I tak ma o nim ju偶 jak najgorsze zdanie.
60
00:05:35,680 --> 00:05:36,680
Wybacz.
61
00:05:37,080 --> 00:05:38,080
Ja?
62
00:05:38,420 --> 00:05:39,560
Ja si臋 denerwuj臋.
63
00:05:40,040 --> 00:05:41,840
A ty te偶 masz swoje gryzoty.
64
00:05:43,200 --> 00:05:45,400
Wiem, 偶e brzemiennym cz臋sto zbiera si臋
na p艂acz.
65
00:05:46,260 --> 00:05:48,480
Ja nie powinnam podnosi膰 na ciebie
g艂osu.
66
00:05:50,679 --> 00:05:52,180
Wybacz. Usi膮d藕, prosz臋.
67
00:06:00,020 --> 00:06:01,260
Podj臋艂a艣 ju偶 decyzj臋?
68
00:06:01,760 --> 00:06:02,880
Wracasz na zamek?
69
00:06:03,840 --> 00:06:05,200
Mia艂a艣 s艂uszno艣膰, pani.
70
00:06:06,000 --> 00:06:08,280
Powinnam zaczeka膰, a偶 Miko艂aj wr贸ci.
71
00:06:08,740 --> 00:06:10,040
O ile wr贸ci.
72
00:06:10,780 --> 00:06:12,660
I spokojnie z nim pom贸wi膰.
73
00:06:13,560 --> 00:06:18,580
Wszak idzie o nasze 偶ycie i 偶ycie
dziecka, kt贸re nosz臋 w sobie.
74
00:06:18,880 --> 00:06:19,880
To dobra decyzja.
75
00:06:21,040 --> 00:06:22,200
A teraz id藕.
76
00:06:22,800 --> 00:06:23,800
Przebie偶 si臋.
77
00:06:23,840 --> 00:06:27,360
Pozw贸l pani, 偶e nie b臋d臋 wita艂a z tob膮
kr贸lowej w臋gierskiej.
78
00:06:27,680 --> 00:06:32,840
Egle, jestem pewna, 偶e Ligensa wr贸ci.
Ju偶 raz wybra艂 ciebie zamiast ni膮.
79
00:06:33,220 --> 00:06:35,860
Nie wygl膮da na kogo艣, kto cz臋sto zmienia
zamiary.
80
00:06:38,380 --> 00:06:39,660
Autor zagin膮艂.
81
00:06:54,670 --> 00:06:56,570
Nie mog臋 poddawa膰 si臋 z艂ym my艣lom.
82
00:06:57,350 --> 00:07:01,010
Nie teraz, kiedy wymodli艂am dla Andrzeja
stawiennictwo naszej matki.
83
00:07:02,590 --> 00:07:04,770
Wiem, 偶e m贸j syn jest ju偶 pod jej
opiek膮.
84
00:07:07,590 --> 00:07:08,630
Co艣 mu zagra偶a?
85
00:07:09,910 --> 00:07:13,610
Przecie偶 nie jest od kilku miesi臋cy
szcz臋艣liwym ma艂偶onkiem wnuczki kr贸la
86
00:07:13,610 --> 00:07:15,910
Neapolu, czekaj膮cym na przej臋cie tronu
po nim?
87
00:07:16,250 --> 00:07:20,070
Niestety ma艂偶e艅stwo z Joann膮 nie jest
udane, cho膰 tak m艂ode.
88
00:07:20,360 --> 00:07:23,520
Andrzej nie b臋dzie pierwszym, kt贸rym
po艣wi臋ca swoje osobiste szcz臋艣cie dla
89
00:07:23,520 --> 00:07:25,460
posadzenia wp艂yw贸w swego kr贸lestwa.
Wiesz o tym.
90
00:07:26,040 --> 00:07:27,680
Wiem. Zatem w tym rzecz.
91
00:07:31,340 --> 00:07:33,460
Andrzej 艣led艂 mnie rozpaczliwe listy.
92
00:07:40,920 --> 00:07:44,060
Czuj臋 si臋 prze艣ladowany przez w艂asn膮
偶on臋 i jej krewnych.
93
00:07:44,660 --> 00:07:47,360
Nie w smak im, 偶e chce przej膮膰 tron po
Robertzie.
94
00:07:47,940 --> 00:07:51,080
Najwidoczniej maj膮 swoich kandydat贸w.
Nie chc膮 dopu艣ci膰 do koronacji.
95
00:07:52,600 --> 00:07:54,000
Andrzej, jestem ca艂kiem sam.
96
00:07:57,380 --> 00:07:58,480
Wszak zna ten dw贸r.
97
00:07:58,840 --> 00:08:00,860
Mieszka tam, od kiedy sko艅czy艂... Sze艣膰
lat.
98
00:08:01,220 --> 00:08:02,500
I ma 艂boku swych ludzi.
99
00:08:02,800 --> 00:08:05,800
To gardka wobec t艂umu wrog贸w, kt贸rzy go
tam otaczaj膮.
100
00:08:07,080 --> 00:08:11,360
Ka偶dego dnia czuje, jak knuj膮 za jego
plecami. Wsz臋dzie widzi wrogie
101
00:08:11,380 --> 00:08:12,520
Martwi si臋 o w艂asne 偶ycie.
102
00:08:13,860 --> 00:08:15,640
Nawet w艂asna 偶ona go nie szanuje.
103
00:08:16,270 --> 00:08:17,650
To osoba z艂a i zepsuta.
104
00:08:20,030 --> 00:08:22,370
Chcia艂by艣, 偶eby taki los spotka艂 twoje
dziecko?
105
00:08:24,970 --> 00:08:26,750
Zerbieto, wiem, 偶e to trudne.
106
00:08:27,710 --> 00:08:29,490
Ale wychowano nas na w艂adzy.
107
00:08:30,090 --> 00:08:33,330
I to nimi wpierw powinni艣my by膰 wobec
naszych dzieci.
108
00:08:33,929 --> 00:08:36,590
Dopiero potem ojcem lub matk膮.
109
00:08:39,049 --> 00:08:42,690
By艂am tak zaj臋ta sob膮, 偶e nie
spostrzeg艂am jej znikni臋cia.
110
00:08:43,750 --> 00:08:47,280
Nie przestrzeg艂am. Czu艂am, 偶e z moim
dzieckiem dzieje si臋 co艣 z艂ego.
111
00:08:48,180 --> 00:08:53,340
My艣la艂am, 偶e Audry daje mi czas na
ogarni臋cie wszystkiego.
112
00:08:54,660 --> 00:08:57,940
Potem, 偶e ma du偶o pracy, a tymczasem...
Od dawna jej nie ma?
113
00:08:59,480 --> 00:09:01,360
W kuchni m贸wi膮, 偶e mija niedziela.
114
00:09:03,700 --> 00:09:08,420
A co je艣li Audry podzieli los Violenty?
Nie wolno tak my艣le膰. Trzeba ufa膰 Pan
115
00:09:08,420 --> 00:09:09,420
B贸g.
116
00:09:10,800 --> 00:09:11,800
Dzia艂a膰!
117
00:09:19,690 --> 00:09:21,690
Ando, nie widzia艂am ci臋 jeszcze tak
艂akom膮.
118
00:09:24,150 --> 00:09:27,470
Wybacz mi, panie, ale po tych kilku
dniach w kosztorze nie umiem si臋
119
00:09:28,190 --> 00:09:30,550
Przecie偶 mniszki nagotowa艂y dla nas
mocno艣ci.
120
00:09:31,630 --> 00:09:32,630
No, owszem.
121
00:09:33,390 --> 00:09:37,570
Jednak jak jest zosyta w miejscu, gdzie
post jest najwi臋ksz膮 cnot膮?
122
00:09:38,470 --> 00:09:44,770
Najwspanialsza z kr贸lowych je samotnie?
A gdzie kr贸l, kr贸lowa, kr贸lewny?
123
00:09:45,550 --> 00:09:47,150
Wszyscy maj膮 jakie艣 sprawy.
124
00:09:48,330 --> 00:09:52,140
Zreszt膮... Takie ciche powitanie bardzo
mi odpowiada, nie przyjecha艂am po
125
00:09:52,140 --> 00:09:56,260
splendor. Ale rada b臋d臋, je艣li ty
dotrzymasz nam towarzystwa z Pytmirze.
126
00:09:56,520 --> 00:09:58,820
Z najwi臋ksz膮 ch臋ci膮, mi艂o艣ciwa pani.
127
00:10:02,080 --> 00:10:03,520
Polecam pierogi z grzybami.
128
00:10:04,260 --> 00:10:05,380
Dzi臋kuj臋 bardzo.
129
00:10:07,660 --> 00:10:12,480
Powiedz mi najja艣niejsza pani, co ci臋
sprowadza w nasze skromne progi? No
130
00:10:12,480 --> 00:10:13,920
przecie偶 nie mi艂o艣膰 do pierog贸w.
131
00:10:16,360 --> 00:10:17,760
Widz臋, 偶e co艣 si臋 trafi.
132
00:10:28,720 --> 00:10:31,100
St贸j spokojnie, a dostaniesz nagrod臋.
133
00:10:32,280 --> 00:10:33,760
Dzi臋ki Bogu, tu jeste艣.
134
00:10:34,380 --> 00:10:35,380
Szuka艂a艣 mi pani?
135
00:10:35,540 --> 00:10:37,240
Szuka Ma艂dra. Nie widzia艂a艣 jej?
136
00:10:37,680 --> 00:10:38,680
Niestety.
137
00:10:38,960 --> 00:10:41,400
Rz臋dnikiem znowu odezwa艂a si臋 w niej
litewska krew.
138
00:10:41,880 --> 00:10:45,040
Pogna艂a w knieje, celuj膮c z 艂uku do
g贸rstw i zaj臋ty.
139
00:10:45,640 --> 00:10:47,160
Znika艂a tak przecie bez s艂owa.
140
00:10:47,400 --> 00:10:49,460
Nigdy! Teraz by mi rzek艂a.
141
00:10:50,880 --> 00:10:52,820
Czy m贸g艂by艣... Popytam.
142
00:10:53,720 --> 00:10:54,720
Rozejrz臋 si臋.
143
00:10:56,300 --> 00:10:57,300
Dzi臋kuj臋.
144
00:11:00,680 --> 00:11:01,940
Przeszukam Krak贸w z w贸jtem.
145
00:11:02,340 --> 00:11:05,040
A je艣li b臋dzie trzeba, rusz臋 za miasto
ze swoimi lud藕mi.
146
00:11:28,620 --> 00:11:29,780
Jakie艣 k艂opoty, wiesz co?
147
00:11:30,600 --> 00:11:31,700
Znamy k艂opoty, pani.
148
00:11:32,920 --> 00:11:34,140
Nie mam do tego drygu.
149
00:11:38,380 --> 00:11:42,080
Przy tym fragmencie obrusa b臋dziemy
skaza膰 tych, kt贸rych nie lubimy. Na
150
00:11:42,080 --> 00:11:43,160
Gunzelara Gunzelara.
151
00:11:44,120 --> 00:11:45,120
Krz膮ca my艣l.
152
00:11:45,420 --> 00:11:48,180
Ale nie mo偶emy pozwoli膰, 偶eby nasz obrus
mia艂 nier贸wny wz贸r.
153
00:11:48,740 --> 00:11:50,000
Helena, popraw ten fragment.
154
00:12:01,900 --> 00:12:02,900
Co艣 si臋 stwierdza艂o, Helena?
155
00:12:07,300 --> 00:12:08,300
Nie, nic.
156
00:12:21,580 --> 00:12:24,920
Potrzebuj臋 za g贸rze za mocne piwo. Nie
takie jak do wieczerzy.
157
00:12:25,480 --> 00:12:26,480
Trzeba uwa偶a膰.
158
00:12:26,740 --> 00:12:27,740
Zgadza si臋.
159
00:12:48,140 --> 00:12:49,920
O tym pijecie we艂bie zakurzy.
160
00:12:50,240 --> 00:12:52,120
Piwo mi do tego nie potrzebne.
161
00:12:52,780 --> 00:12:55,540
Wystarcz膮 mi twoje dzi臋ki.
162
00:13:02,400 --> 00:13:04,080
Musz臋 rada膰 do pracy.
163
00:13:04,540 --> 00:13:05,640
Na pewno?
164
00:13:06,900 --> 00:13:08,520
Korzytaj p贸ki mo偶esz.
165
00:13:09,100 --> 00:13:10,100
A co?
166
00:13:10,780 --> 00:13:11,780
呕eniszce?
167
00:13:12,860 --> 00:13:13,860
Niewykluczone.
168
00:13:20,710 --> 00:13:22,890
Tak by艣 by艂a zazdrosna? Ani troch臋.
169
00:13:23,890 --> 00:13:27,590
Obawiam si臋 tylko, 偶e pani Ilza ka偶e
mnie wych艂osta膰, jak zobaczy, 偶e jeszcze
170
00:13:27,590 --> 00:13:29,150
nie zmieni艂am po艣cieli w jej 艂owlu.
171
00:13:30,210 --> 00:13:33,190
Nie chc臋, 偶eby si臋 na mnie wy偶ywa艂a, jak
na tej nowej dw贸rce.
172
00:13:34,110 --> 00:13:35,470
Ilza wy偶ywa si臋 na kole, nie?
173
00:13:37,390 --> 00:13:38,890
Wbi艂a jej ik艂臋 w palec.
174
00:13:40,390 --> 00:13:42,750
Powiadaj膮, 偶e ta niewiasta jest spalona,
ale 偶eby od razu... Id藕 ju偶.
175
00:13:45,590 --> 00:13:46,590
To ci臋 ugryz艂o.
176
00:13:48,110 --> 00:13:49,110
Zejd藕 mi do oczu.
177
00:13:51,710 --> 00:13:52,710
Wyjd藕!
178
00:14:12,330 --> 00:14:13,330
Przepu艣膰 mnie.
179
00:14:13,950 --> 00:14:15,050
Wtedy nie b臋dzie zabawy.
180
00:14:15,850 --> 00:14:17,350
A ty lubisz si臋 bawi膰, prawda?
181
00:14:18,490 --> 00:14:19,630
Wejd藕 mi z drogi.
182
00:14:20,510 --> 00:14:23,870
Lubisz dr臋czy膰 ludzi, czu膰 ich strach i
bezradno艣膰.
183
00:14:28,490 --> 00:14:29,950
Czego chcesz ode mnie, 艂ajdaku?
184
00:14:30,710 --> 00:14:31,710
Ju偶 rzek艂em.
185
00:14:32,850 --> 00:14:33,910
Pobawi膰 si臋 tob膮.
186
00:14:34,390 --> 00:14:36,230
Tak jak ty bawisz si臋 Helen膮.
187
00:14:36,850 --> 00:14:38,610
Nie odm贸wisz mi chyba tej rado艣ci.
188
00:14:40,410 --> 00:14:41,910
Opuszczaj, bo zaczn臋 krzycze膰.
189
00:14:43,250 --> 00:14:44,250
Spr贸buj.
190
00:15:28,710 --> 00:15:30,010
Chcia艂e艣 mnie widzie膰, panie.
191
00:15:30,490 --> 00:15:34,540
Jeste艣! Kaza艂em podstaczemu poda膰
najlepsze piwo. Wsiadaj.
192
00:15:43,400 --> 00:15:46,960
Koncelu, nieraz dowiad艂e艣 ju偶 niezwyk艂ej
odwagi.
193
00:15:50,540 --> 00:15:52,780
Teraz r贸wnie偶 b臋d臋 jej potrzebowa艂.
194
00:15:54,340 --> 00:15:56,640
Dla ciebie, panie, i dla ksi臋stwa zrobi臋
wszystko.
195
00:15:56,900 --> 00:15:58,080
Nawet oddam 偶ycie.
196
00:15:59,440 --> 00:16:00,660
A wolno艣膰?
197
00:16:01,770 --> 00:16:03,430
J膮 te偶 umia艂by艣 po艣wi臋ci膰?
198
00:16:04,210 --> 00:16:05,970
Wnios臋 i kajdany, je艣li trzeba b臋dzie.
199
00:16:09,210 --> 00:16:10,210
Ma艂偶e艅skie tako偶?
200
00:16:12,870 --> 00:16:19,710
Chc臋, 偶eby艣 po艣lubi艂 Agnieszk臋, siostr臋
ksi臋cia 呕aga艅skiego. W ten spos贸b zabr臋
201
00:16:19,710 --> 00:16:20,710
z nim sojusz.
202
00:16:21,750 --> 00:16:24,750
Wiesz, panie, 偶e ja dla ciebie w ka偶dy
b贸j p贸jd臋.
203
00:16:25,090 --> 00:16:29,690
Do ostatniego tchu b臋d臋 ci臋 broni艂,
ale... Dworuj臋 z ciebie, druku!
204
00:16:32,960 --> 00:16:35,660
Pojedziesz do 呕agania, ale z poselstwem.
205
00:16:36,040 --> 00:16:40,740
Przedstawisz Henrykowi propozycj臋 mojego
po艣rednictwa w r臋kowinach jego siostry
206
00:16:40,740 --> 00:16:42,460
Agnieszki z ksi臋ciem Janem z Bawarii.
207
00:16:42,980 --> 00:16:45,180
Czy on nie jest jeszcze przy matczynej
piersi?
208
00:16:45,420 --> 00:16:47,600
A jakie to ma znaczenie dla pos艂a艅ca?
209
00:16:49,260 --> 00:16:53,380
呕adne, panie. Chcia艂bym tylko 偶el. Chc臋
wesprze膰 Henryka w ma艂偶e艅stwie jego
210
00:16:53,380 --> 00:16:57,340
siostry z ksi臋ciem Bawarskim, bo to go
wzmocni wobec Jana Luksemburskiego.
211
00:16:57,860 --> 00:17:00,220
A ja dzi臋ki temu zyskam sojusznika.
212
00:17:01,460 --> 00:17:02,460
Poj膮艂e艣?
213
00:17:15,109 --> 00:17:16,109
Jakie pi臋kne.
214
00:17:17,010 --> 00:17:18,010
Prawda, Leszbietko?
215
00:17:19,329 --> 00:17:20,329
Rzeczywi艣cie, kundziu.
216
00:17:20,589 --> 00:17:21,589
Dzi臋kujemy, ciotko.
217
00:17:21,950 --> 00:17:23,450
Niech wam si臋 pi臋knie nosz膮.
218
00:17:24,270 --> 00:17:28,670
Przemierz, kiedy tw贸j przysz艂y m膮偶 ci臋 w
tym zobaczy, onie mnie jest z zachwytu.
219
00:17:28,790 --> 00:17:31,590
Mo偶e wcale nie b臋d臋 chcia艂a mu si臋
podoba膰. Jak to?
220
00:17:32,710 --> 00:17:37,490
No tak, bo jak sam b臋dziesz petny, na
przyk艂ad z garbem, albo z wy艂upiastymi
221
00:17:37,490 --> 00:17:39,870
oczami, to lepiej nie kusi膰 go sw膮
urod膮.
222
00:17:40,190 --> 00:17:41,250
Jedno trzyma膰 z dala.
223
00:17:44,240 --> 00:17:47,080
Ma艂偶e艅stwo to du偶a zmiana w 偶yciu,
dlatego budzi l臋k.
224
00:17:47,440 --> 00:17:50,400
Ale to cz臋sto te偶 zmiana na lepsze. Na
lepsze?
225
00:17:51,040 --> 00:17:53,440
Przecie偶 b臋d臋 z dala, bez siostry i
ojca.
226
00:17:53,640 --> 00:17:54,640
Sama.
227
00:17:54,880 --> 00:17:57,240
Wkr贸tce poznasz twojego m臋偶a, urodzisz
mu dzieci.
228
00:17:57,540 --> 00:17:59,800
Mo偶e pojawi si臋 mi艂owanie. A je艣li nie?
229
00:18:00,180 --> 00:18:03,100
To i tak b臋dziesz najwa偶niejsz膮
niewiast膮 w ksi臋stwie.
230
00:18:04,160 --> 00:18:08,900
Zyskasz wp艂yw na 偶ycie swoich poddanych.
Kto wie, mo偶e nawet na decyzj臋 m臋偶a.
231
00:18:13,130 --> 00:18:17,710
A je艣li to B贸g wybra艂 dla ciebie t臋
drog臋, 偶eby艣 mog艂a zrobi膰 du偶o dobrego
232
00:18:17,710 --> 00:18:19,470
bli藕nich, maj膮c w艂adz臋 ksi臋偶nej.
233
00:18:20,810 --> 00:18:22,950
Odleg艂o艣膰 nie zabierze ci tego, co masz
w sercu.
234
00:18:23,490 --> 00:18:25,530
Dumy z tego, 偶e jeste艣 c贸rk膮 kr贸la.
235
00:18:25,950 --> 00:18:28,910
Matka doda艂aby r贸wnie偶, 偶e wnuczkom
pot臋偶nego Giedymina.
236
00:18:29,570 --> 00:18:31,070
Widzisz, jak szybko si臋 uczysz?
237
00:18:36,170 --> 00:18:39,690
Z ka偶d膮 w膮tpliwo艣ci膮, smutkiem czy
rado艣ci膮 pisz do mnie.
238
00:18:40,650 --> 00:18:42,710
Zawsze ch臋tnie ci臋 wys艂ucham, pomog臋.
239
00:18:43,870 --> 00:18:45,670
Je艣li tylko b臋d臋 mog艂a.
240
00:18:47,830 --> 00:18:54,710
A偶 偶al patrze膰, jak si臋 dr臋czy widz膮c
krzywd臋 jednego ze swoich
241
00:18:54,710 --> 00:18:59,950
syn贸w. Andrzej liczy ju偶 16 wiosen, a
El偶bieta wci膮偶 traktuje go jak dziecko.
242
00:19:00,430 --> 00:19:04,150
Prawo matki. Dawniej rozumia艂a, 偶e nie
spos贸b skutecznie rz膮dzi膰 ulegaj膮c
243
00:19:04,150 --> 00:19:07,990
sentymentom. Andrzej by艂 zaledwie
pacholenciem, kiedy wys艂ali go do...
244
00:19:08,320 --> 00:19:13,300
Na polu, by tam zapewni膰 sukcesj臋 tronu
kr贸la Roberta. No ale to posuni臋cie nie
245
00:19:13,300 --> 00:19:19,120
przynios艂o spodziewanych rezultat贸w.
Wida膰, Neapolita艅cy nie chc膮 odda膰 tronu
246
00:19:19,120 --> 00:19:24,320
w臋gierskim Andegavenom, cho膰 tak stanowi
prawo i wola kr贸la Roberta.
247
00:19:24,520 --> 00:19:27,860
Nie wszystkie cele udaje si臋 osi膮gn膮膰,
ale czy to jest pow贸d, 偶eby roni膰 nad
248
00:19:27,860 --> 00:19:28,860
nimi 艂zy?
249
00:19:29,620 --> 00:19:35,200
Ci臋偶ko mi to m贸wi膰, bo kr贸lowa El偶bieta
blisko jest mojemu sercu od dzieci艅stwa.
250
00:19:36,240 --> 00:19:38,400
No ale my nie mamy powodu do
zmartwienia.
251
00:19:41,320 --> 00:19:47,360
Od kiedy uwaga kr贸lowej El偶biecy i
Ludwika skierowana jest na zach贸d, my
252
00:19:47,360 --> 00:19:49,900
doko艅czy膰 nasze sprawy na wschodzie.
253
00:19:50,280 --> 00:19:51,740
Bez ich udzia艂u.
254
00:19:51,940 --> 00:19:55,140
Wreszcie m贸wisz jak m贸j doradca, a nie
spowiednik mojej siotry.
255
00:19:56,820 --> 00:20:03,220
Uda艂o nam si臋 porozumie膰 z Dymitrem
Dietk膮, kt贸ry panuje swojego nadania na
256
00:20:03,220 --> 00:20:05,910
Rusi Halickiej, ale nie wiadomo jak...
d艂ugo.
257
00:20:06,390 --> 00:20:07,390
To bojar.
258
00:20:08,050 --> 00:20:12,450
I nie wiadomo, czego si臋 mo偶emy po niej
spodziewa膰. Ju偶 odprowadzi艂 Tatar贸w na
259
00:20:12,450 --> 00:20:14,270
nasz膮 ziemi臋. A jak mu si臋 odjudzi?
260
00:20:14,690 --> 00:20:16,090
I zrobi to jeszcze raz?
261
00:20:17,690 --> 00:20:20,050
Chc臋 ostatecznie umocni膰 panowanie nad
Rusi膮.
262
00:20:20,370 --> 00:20:25,890
My艣l臋, 偶e lepszy moment, kiedy mo偶emy to
zrobi膰 sami, bez udzia艂u W臋gr贸w, mo偶e
263
00:20:25,890 --> 00:20:27,790
szybko nie nadej艣膰.
264
00:20:38,510 --> 00:20:39,570
spa膰, kochanie.
265
00:20:41,690 --> 00:20:42,690
Chod藕my.
266
00:20:45,170 --> 00:20:46,530
Dobranoc, Anno.
267
00:20:47,490 --> 00:20:48,490
Anno!
268
00:20:53,670 --> 00:20:57,610
Helena opowie ci bajk臋 do snu. Na pewno
zna tak膮, kt贸rej jeszcze nie s艂ysza艂a艣.
269
00:20:58,070 --> 00:20:59,070
Obiecuj臋.
270
00:21:00,010 --> 00:21:01,550
Do spania, ksi臋偶niczko.
271
00:21:02,170 --> 00:21:03,170
Chod藕my.
272
00:21:03,390 --> 00:21:04,550
Ale najpierw uk艂on.
273
00:21:06,470 --> 00:21:07,470
Pami臋tasz?
274
00:21:15,530 --> 00:21:17,810
Dobranoc. Zadomowi艂a艣 si臋 ju偶 na naszym
dworze?
275
00:21:18,810 --> 00:21:19,810
Pr贸buj臋.
276
00:21:20,610 --> 00:21:25,810
W razie trudno艣ci, na przyk艂ad z jak膮艣
wredn膮 dw贸rk膮, s艂u偶臋 pomoc膮.
277
00:21:26,870 --> 00:21:30,870
Mo偶esz si臋 wesprze膰 na moim rycerzkim
ramieniu. Dzi臋kuj臋, ale zwyk艂am radzi膰
278
00:21:30,870 --> 00:21:31,870
sobie sama.
279
00:21:32,730 --> 00:21:35,590
A teraz wybacz, panie, ale musz臋 po艂o偶y膰
dziecko torb膮.
280
00:21:47,449 --> 00:21:49,050
Panie? Siadaj, Gonca艂o.
281
00:21:55,590 --> 00:22:00,490
Wyruszysz w Kuro艣wit. Je偶eli Henryk
przyjmie propozycj臋, po艣le ci臋 do
282
00:22:00,490 --> 00:22:02,630
aby艣 porozmawia艂 ze Stefano, mojego
synu.
283
00:22:10,650 --> 00:22:13,010
Nigdy sobie nie daruj臋, je艣li co艣 mu si臋
stanie.
284
00:22:14,570 --> 00:22:15,990
Znowu my艣lisz o Andrzeju.
285
00:22:20,290 --> 00:22:23,530
Pope艂ni艂am b艂膮d, pozwalaj膮c Karolowi
wywie藕膰 go do Neapolu.
286
00:22:24,910 --> 00:22:27,510
Odebra艂am mu dzieci艅stwo, a teraz
rujnuj臋 m艂odo艣膰.
287
00:22:29,230 --> 00:22:32,370
Czy偶 Neapol nie by艂 zawsze marzeniem
twojego m臋偶a?
288
00:22:32,770 --> 00:22:34,450
A teraz jest nim dla syna?
289
00:22:35,630 --> 00:22:39,110
Ktokolwiek obejmie tam tron, b臋dzie
w艂ada艂 spor膮 cz臋艣ci膮 Italii.
290
00:22:39,350 --> 00:22:42,190
Nie chce mi si臋 wierzy膰, 偶e tak 艂atwo o
tym zapominasz.
291
00:22:42,730 --> 00:22:45,250
Ale dlaczego trzeba za to p艂aci膰 tak
wysok膮 cen臋?
292
00:22:46,910 --> 00:22:49,530
Ja r贸wnie偶 po艣lubi艂em osob臋, kt贸rej
wcze艣niej nie zna艂em.
293
00:22:49,770 --> 00:22:52,810
Ale nie musia艂e艣 opuszcza膰 miejsca,
kt贸re by艂o ci domem.
294
00:22:53,010 --> 00:22:55,330
Nie czeka艂 ci臋 niepewny los w obcym
kraju.
295
00:22:57,010 --> 00:22:58,470
Prowadzimy dziecinn膮 rozmow臋.
296
00:22:58,670 --> 00:23:02,710
Wiesz dobrze, 偶e wszystko, co robimy,
jest dla dobra ziem, kt贸rymi w艂adamy. I
297
00:23:02,710 --> 00:23:03,950
rod贸w, z kt贸rych si臋 wywodzimy.
298
00:23:06,990 --> 00:23:11,490
Powiedz, kaza艂by艣 zrozmys艂em twoj膮 c贸rk臋
na cierpienie?
299
00:23:12,460 --> 00:23:15,940
Gdyby艣 mia艂 gwarancj臋, 偶e zyskasz w ten
spos贸b pok贸j z krzy偶akami?
300
00:23:17,460 --> 00:23:19,800
Gdyby si臋 nie uda艂o tego uzyska膰
inaczej.
301
00:23:20,400 --> 00:23:21,400
To tak.
302
00:23:28,100 --> 00:23:30,000
Nie wiem, do czego zmierza ta rozmowa.
303
00:23:30,740 --> 00:23:32,920
Wiem, 偶e a偶 biedce b臋dzie dobrze na
Pomorzu.
304
00:23:33,480 --> 00:23:34,880
Bogus艂aw to powa偶any w艂adca.
305
00:23:42,570 --> 00:23:43,570
A cz艂owiek?
306
00:23:44,530 --> 00:23:46,130
Wiesz, jakim jest cz艂owiekiem?
307
00:23:48,270 --> 00:23:49,270
Nie?
308
00:23:50,270 --> 00:23:53,170
To sk膮d pewno艣膰, 偶e nie skrzywdzi twojej
c贸rki?
23881
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.