Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,000 --> 00:00:37,560
W poprzednim odcinku. Nigdy nie
zrozumiem twojej atencji dla mego wuja i
2
00:00:37,560 --> 00:00:38,640
zimnej, ponurej krainy.
3
00:00:39,140 --> 00:00:40,160
To zniewaga.
4
00:00:40,360 --> 00:00:42,320
A mo偶e trzeba m贸wi膰 kr贸low膮 El偶biet膮?
5
00:00:42,520 --> 00:00:46,720
O jakim nieszcz臋艣cie m贸wisz, Katarzyno?
O zerwaniu sojuszu Kr贸lestwa Polskiego i
6
00:00:46,720 --> 00:00:51,060
W臋gier. Teraz boj臋 si臋 do ciebie
odezwa膰. T臋skni臋 za tamt膮 El偶bietk膮. Ale
7
00:00:51,060 --> 00:00:52,060
ju偶 nie ma, rozumiesz?
8
00:00:52,560 --> 00:00:57,360
Ojcostwa trudno dowie艣膰. Kr贸l nigdy
oficjalnie nie uzna艂 Jolanty. Ani si臋
9
00:00:57,360 --> 00:00:59,300
nie wyrzek艂. Pami臋taj, co nosisz wy偶ej.
10
00:00:59,660 --> 00:01:02,960
Serce. Czy koron臋? Prawda s艂owa,
El偶bieta.
11
00:01:06,860 --> 00:01:11,580
Zdaje si臋 w skarbcu mniej pieni臋dzy ni偶
liot. Pr臋dze zamyk rz膮dc贸w.
12
00:01:11,780 --> 00:01:16,100
Felpimy ta t艂a i czynsze trafiaj膮
bezpo艣rednio do kr贸lewskiego skarbca.
13
00:01:16,100 --> 00:01:17,680
偶e to mnie, panie oskar偶asz.
14
00:01:18,360 --> 00:01:20,740
Nie mamy powod贸w by ci nie wierzy膰,
Hermanie.
15
00:01:21,800 --> 00:01:23,100
A ziemi kr贸lowej?
16
00:01:23,820 --> 00:01:25,440
Kr贸lowa winna by膰 rada.
17
00:01:25,840 --> 00:01:27,880
Ziemia sandomierska przynosi du偶e
dochody.
18
00:01:28,680 --> 00:01:31,840
Z takimi wp艂ywami niechybnie starczy na
nowe suknie.
19
00:01:32,800 --> 00:01:35,220
Kr贸lowa nie jest sk艂onna, by trwoni膰
maj膮tek.
20
00:01:35,680 --> 00:01:38,700
Ale nie jest te偶 sk艂onna, aby go
pomna偶a膰.
21
00:01:39,260 --> 00:01:41,780
Ju偶 ona sama wie, co robi膰 z w艂asnymi
pieni臋dzmi.
22
00:01:43,760 --> 00:01:44,820
Przed艂o偶臋 to podkarbie.
23
00:01:46,640 --> 00:01:49,120
Witajcie. M贸w czym pr臋dzej, co w
Wyszehradzie.
24
00:01:50,240 --> 00:01:51,400
Kr贸l przys艂a艂 listy.
25
00:01:53,220 --> 00:01:54,760
Zaprowad藕 pana Hermana do podkarbiego.
26
00:02:03,370 --> 00:02:05,030
Trzeba nam szykowa膰 si臋 do drogi.
27
00:02:09,710 --> 00:02:11,770
Nie by艂o rozs膮dzone, by艣cie sz艂y ze mn膮.
28
00:02:11,990 --> 00:02:14,350
Co nam si臋 mo偶e sta膰, kiedy wok贸艂
stra偶a?
29
00:02:15,010 --> 00:02:17,970
Zapada艂o zapyta膰 macocha o zgod臋.
Niepotrzebna mi jej zgoda.
30
00:02:18,190 --> 00:02:21,870
Zobacz, do艣膰 mam ci膮g艂ego siedzenia w
komnaty. Ja te偶.
31
00:02:22,210 --> 00:02:23,650
Ile偶 mo偶na gra膰 w szachy?
32
00:02:24,270 --> 00:02:28,550
C贸偶, niebawem i tak trzeba nam wraca膰.
Nie znalaz艂y艣my tkaniny dla Jolenty.
33
00:02:28,730 --> 00:02:30,690
Czemu nie wys艂a艂e艣 po ni膮 ochmistrzyni?
34
00:02:31,530 --> 00:02:32,530
Chcia艂am wybra膰 sama.
35
00:02:33,680 --> 00:02:35,080
Chocia偶 tyle mog臋 dla niej zrobi膰.
36
00:02:35,900 --> 00:02:37,060
Przygotowa膰 jej wypraw臋.
37
00:02:37,440 --> 00:02:38,440
Kr贸tko.
38
00:02:39,120 --> 00:02:42,420
Czemu Jolenta nie chcia艂a ze mn膮
rozmawia膰 przed wyjazdem do Go艂czy?
39
00:02:46,040 --> 00:02:47,460
Nie miej jej tego za z艂e.
40
00:02:49,360 --> 00:02:50,360
Jolenta... Dziwujesz si臋?
41
00:02:50,680 --> 00:02:53,120
Okrutna by艂a艣 dla niej. Zamy艣l cho膰 na
chwil臋.
42
00:02:53,940 --> 00:02:56,360
Jolent臋 wielce zrani艂o to, czego si臋
tutaj dowiedzia艂a.
43
00:02:57,800 --> 00:02:58,800
Potrzebuje czasu.
44
00:02:59,620 --> 00:03:00,620
Przemy艣li wszystko.
45
00:03:01,080 --> 00:03:02,080
U艂o偶y.
46
00:03:03,370 --> 00:03:05,190
Czy by艂aby sk艂onna mi wybaczy膰?
47
00:03:06,570 --> 00:03:07,670
A chcia艂aby艣 tego?
48
00:03:08,350 --> 00:03:12,070
Mnie by sto lat zaj臋艂o, nim bym si臋
wybaczy艂a. Milcz, bo ci臋 ka偶e
49
00:03:12,070 --> 00:03:13,070
zamkn膮膰 w lochu.
50
00:03:16,390 --> 00:03:17,690
Chcia艂abym si臋 z ni膮 rozm贸wi膰.
51
00:03:18,490 --> 00:03:20,530
Jeszcze niejedna b臋dzie do tego
sposobna. Oby.
52
00:03:21,070 --> 00:03:25,350
Po tym wszystkim... Jolanta zas艂uguje na
co艣 najlepszego.
53
00:03:26,750 --> 00:03:28,610
Dostanie ode mnie w臋gierskie tkaniny.
54
00:03:29,230 --> 00:03:30,109
Przeka偶esz jej.
55
00:03:30,110 --> 00:03:31,110
Prosz臋.
56
00:03:31,470 --> 00:03:33,750
Mo偶e ten podarek sprawi, 偶e mi wypaczy.
57
00:03:43,270 --> 00:03:45,250
No m贸w偶e, co w li艣cie od kr贸la?
58
00:03:47,090 --> 00:03:50,530
Kazimierz chce rozpocz膮膰 rozmow臋 z
ksi臋ciem S艂upskim, Bogus艂awem.
59
00:03:51,650 --> 00:03:55,890
Chce zaskarbi膰 sobie sojusznika w walce
z krzy偶akami. Pomorzenie s膮siaduj膮 z
60
00:03:55,890 --> 00:03:57,750
nim. Taki sojusz...
61
00:03:58,040 --> 00:04:02,560
Zniebeczy艂by nadzieje krzy偶ak贸w na
podporz膮dkowanie sobie ziemi s艂upskiej,
62
00:04:02,560 --> 00:04:08,020
wymaga szczeg贸lnych gwarancji. Nasz kr贸l
pomy艣la艂 o tym. Chce wyda膰 El偶bietk臋 za
63
00:04:08,020 --> 00:04:09,020
ksi臋cia Bogus艂awa.
64
00:04:10,700 --> 00:04:14,080
Kr贸lewska c贸ra z pot臋偶nym posagiem.
65
00:04:14,500 --> 00:04:15,620
Wyborny pomys艂.
66
00:04:16,100 --> 00:04:18,200
Mog臋 niezw艂ocznie ruszy膰 z poselstwem.
67
00:04:18,720 --> 00:04:22,820
Zwr贸c臋 si臋 do starosty wielkopolskiego,
by przygotowa艂 si臋 do rozm贸w z ksi臋ciem
68
00:04:22,820 --> 00:04:24,260
Bogus艂awem o sojuszu.
69
00:04:24,620 --> 00:04:27,400
Wy艣l臋 go艅ca z duchem do podnania.
Jeszcze dzi艣.
70
00:04:34,030 --> 00:04:35,370
A czerwona wst膮偶ka?
71
00:04:36,730 --> 00:04:39,410
To mnie ma uchroni膰 przed z艂ymi snami?
72
00:04:41,170 --> 00:04:45,370
Egle, to normalne, 偶e brzemienn膮
nachodz膮 niezwyk艂e sny.
73
00:04:45,630 --> 00:04:49,950
Nie przyistni艂a si臋 czarna posta膰 w
komnacie, gdzie sta艂a ko艂yska. 艢mier膰?
74
00:04:50,290 --> 00:04:51,530
Raczej anio艂.
75
00:04:51,910 --> 00:04:57,790
Z samego rana kaza艂am przestawi膰
ko艂ysk臋. A jeszcze tego samego dnia, w
76
00:04:57,790 --> 00:05:00,770
gdzie widzia艂am posta膰, wpad艂 kawa艂ek
stropu.
77
00:05:01,520 --> 00:05:05,020
Mara uratowa艂a mi c贸rk臋. Raczej matczyne
przeczucie.
78
00:05:07,700 --> 00:05:09,300
Inne mnie sny nachodz膮.
79
00:05:10,260 --> 00:05:11,740
Co艣 z艂ego si臋 szykuje.
80
00:05:14,400 --> 00:05:15,480
Niemierza powr贸ci艂?
81
00:05:16,020 --> 00:05:17,380
Oczekuje mnie na Podselskiej.
82
00:05:17,840 --> 00:05:18,840
Nie pani.
83
00:05:19,120 --> 00:05:22,520
Pan niemierza kaza艂 donie艣膰, 偶e Awiniono
uda si臋 wprost do Malborka.
84
00:05:25,900 --> 00:05:27,880
Czyli kolejne kilka niedziel sama.
85
00:05:32,360 --> 00:05:33,360
Odejd藕.
86
00:05:39,980 --> 00:05:41,340
Nie martw si臋 z nami.
87
00:05:43,260 --> 00:05:48,760
Wszystko u艂o偶y si臋 pomy艣lnie, a to z艂e
to pewnie strach przed b贸lami porodu.
88
00:05:48,880 --> 00:05:49,880
Kr贸tko.
89
00:05:50,800 --> 00:05:55,080
Przede mn膮 nie musisz udawa膰, 偶e
nieobecno艣膰 nie mierzy ci臋, nie dotyka.
90
00:05:56,800 --> 00:05:57,800
T臋skni臋, no.
91
00:05:59,540 --> 00:06:01,280
Wi臋cej go nie ma ze mn膮 ni偶 jest.
92
00:06:03,370 --> 00:06:05,350
Raduj si臋, Egle, 偶e Miko艂aj tak si臋
mi艂uje.
93
00:06:06,070 --> 00:06:07,550
W膮tpisz? W mi艂o艣膰 nie mierzy?
94
00:06:08,250 --> 00:06:14,730
Nie w膮tpi臋 w jego oddanie, ale... Ci臋偶ko
mi samej.
95
00:06:15,170 --> 00:06:16,250
Mnie masz przy sobie.
96
00:06:17,030 --> 00:06:21,190
M臋偶a ci nie dost膮pi臋, ale... Dzi臋kuj臋,
Egle.
97
00:06:43,660 --> 00:06:45,460
Za tymi tkaninami tak zawodzisz.
98
00:06:46,220 --> 00:06:47,280
Oddam ci swoje.
99
00:06:47,580 --> 00:06:48,580
Odejd藕.
100
00:06:48,940 --> 00:06:50,520
Nie lubi臋 jak p艂aczesz.
101
00:06:57,940 --> 00:07:02,500
Jolenta zapewne ucieszy si臋 z prezentu.
I wybaczy. Ty by艣 wybaczy艂a?
102
00:07:03,140 --> 00:07:04,780
Wpierw j膮 upokorzy艂am.
103
00:07:05,260 --> 00:07:07,320
Nie zd膮偶y艂am nawet prosi膰.
104
00:07:08,660 --> 00:07:10,520
Wyjecha艂a. Przecie偶 wr贸ci.
105
00:07:11,230 --> 00:07:16,190
Cudka m贸wi艂a, 偶e Jeno sobie pouk艂ada
my艣li. Wszystkich trac臋. Co prawisz?
106
00:07:17,010 --> 00:07:19,130
Matka, babka.
107
00:07:19,750 --> 00:07:20,990
Wszyscy odchodz膮.
108
00:07:21,450 --> 00:07:23,130
Ja te偶 za nimi t臋skni臋.
109
00:07:24,050 --> 00:07:25,810
Czarny Kir spad艂 na 艣wiat.
110
00:07:27,710 --> 00:07:29,270
Nic mnie nie raduje.
111
00:07:29,850 --> 00:07:33,890
Na nic nie czekam, o nic nie prosz臋
Boga, bo i tak mi tylko odbiera.
112
00:07:34,870 --> 00:07:37,570
El偶bietko, takie zachowanie niegodne
jest kr贸lewny.
113
00:07:43,500 --> 00:07:45,180
Czy nie tak rzek艂aby nasza babka?
114
00:07:45,880 --> 00:07:48,120
O Jolent臋 si臋 nie martw. Wybaczy.
115
00:07:48,560 --> 00:07:52,040
My te偶 sprzeczamy si臋 codziennie, a
przecie mi艂uje ci臋 ponad wszystko.
116
00:07:52,280 --> 00:07:55,620
Jeste艣 moj膮 siostr膮. Kt贸r膮艣 jeszcze rano
chcia艂a pos艂a膰 do loch贸w.
117
00:07:56,040 --> 00:07:57,560
Dworowa艂am sobie jedn膮.
118
00:07:58,700 --> 00:08:01,320
Wiem. Jolenta te偶 zrozumie.
119
00:08:01,560 --> 00:08:03,000
Zd膮偶ycie si臋 pogodzi膰.
120
00:08:03,600 --> 00:08:05,120
Mnie nikt nie stracisz.
121
00:09:07,880 --> 00:09:09,320
Henryk chce Boles艂awiec.
122
00:09:09,580 --> 00:09:11,020
Wystarczy, 偶e przekonam stryj臋.
123
00:09:11,560 --> 00:09:14,200
Wybacz, ale s艂u偶y艂em na dworze Jaworskim
wiele lat.
124
00:09:14,880 --> 00:09:17,660
Dot膮d nie pozna艂em bardziej upartego
m臋偶a.
125
00:09:18,120 --> 00:09:20,420
Henryk nie odda miata i dobrze o tym
wiesz.
126
00:09:20,680 --> 00:09:24,800
Mo偶e zaproponuj stryjowi cz臋艣膰 swego
ksi臋stwa do Boles艂awiec. Kto le偶y blisko
127
00:09:24,800 --> 00:09:27,640
naszych granic? Cho膰by Wolk贸w z tamtej
t膮 waroni膮.
128
00:09:28,320 --> 00:09:32,500
W ostateczno艣ci mo偶esz obieca膰 ksi臋dzu
呕aga艅skiemu, 偶e oddasz mu Boles艂awiec,
129
00:09:32,540 --> 00:09:35,760
gdy przejmiesz spadek po stryju. A
zechce tyle czeka膰?
130
00:09:35,980 --> 00:09:37,380
Nie po to tw贸j dziad.
131
00:09:37,710 --> 00:09:38,930
Budowa艂 mocne ksi臋stwo.
132
00:09:39,390 --> 00:09:41,110
Walcz膮c m .in. z dziadem Henryka.
133
00:09:41,330 --> 00:09:44,330
I teraz trwoni艂 jego dorobek. Co ci
wadzi w moim planie?
134
00:09:45,130 --> 00:09:46,930
Nie daj臋 wiary w uk艂ady z nim.
135
00:09:47,330 --> 00:09:49,430
Jak tylko dostanie co chce, zerwie
umow臋.
136
00:09:49,630 --> 00:09:53,150
Nie s膮dz臋, 偶eby si臋 odwa偶y艂. Za nami
stoj膮 jeszcze Habsburgowie,
137
00:09:53,290 --> 00:09:54,730
Wittelsbachowie. I kr贸l Polski.
138
00:09:55,150 --> 00:09:57,010
Henryk to wr贸g Kr贸lestwa Polskiego.
139
00:09:57,590 --> 00:09:58,910
Ju偶 trzecie jego przodkowie.
140
00:09:59,170 --> 00:10:00,370
Nienawidzili kr贸la W艂adys艂awa.
141
00:10:00,990 --> 00:10:02,070
Nienawidz膮 i Kazimierza.
142
00:10:03,030 --> 00:10:05,430
Trzecie jego dziad, Henryk. Ksi膮偶臋 na
G艂ogowie.
143
00:10:05,950 --> 00:10:10,490
Sam siebie dziedzicem Kr贸lestwa
Polskiego zwa艂. Jego synom 艂okietek
144
00:10:10,490 --> 00:10:11,710
odebra艂. Pr贸cz Wschowy.
145
00:10:13,490 --> 00:10:17,350
Czy niezbyt wielk膮 ufno艣膰 pok艂adasz w
Kazimierzu, panie?
146
00:10:18,410 --> 00:10:19,410
Wschowa.
147
00:10:20,130 --> 00:10:22,590
Pewny艣, 偶e Kazimierz nie zechce jej
zagarn膮膰?
148
00:10:25,610 --> 00:10:30,910
Je艣li wzi膮艂by Wschow臋, ca艂y uk艂ad z
Henrykiem spe艂z艂by na niczym.
149
00:10:33,930 --> 00:10:35,750
Wierz臋 Kazimierzowi. Nie zrobi tego.
150
00:10:39,410 --> 00:10:41,950
Wyzywa艂e艣 mnie, bracie?
151
00:10:42,630 --> 00:10:43,630
Tak.
152
00:10:44,790 --> 00:10:45,890
Potrzebna twoja pomoc.
153
00:10:49,330 --> 00:10:54,430
I gdy panny oddawa艂y te ta艅com,
rozpierzch艂y te g膮ski na wszystkie
154
00:10:54,650 --> 00:10:58,210
I znowu偶 je musia艂y po borach szuka膰 i
kniejach.
155
00:11:05,880 --> 00:11:06,880
Pani?
156
00:11:10,580 --> 00:11:12,060
Dzi臋kuj臋, Nikalu, wystarczy.
157
00:11:12,340 --> 00:11:13,279
Kr贸lewno, 艣pisz?
158
00:11:13,280 --> 00:11:14,280
Tak.
159
00:11:17,100 --> 00:11:20,820
Wiem, 偶e masz wiele zaj臋膰 na dworze. Tym
bardziej jestem rada, 偶e znalaz艂e艣 czas
160
00:11:20,820 --> 00:11:21,820
na pytania.
161
00:11:21,860 --> 00:11:25,340
Zadaniem ochmistrza jest s艂u偶enie ci,
pani. Ka偶da twoja pro艣ba jest dla mnie
162
00:11:25,340 --> 00:11:26,920
rozkazem. Raz jeszcze dzi臋kuj臋.
163
00:11:27,220 --> 00:11:29,440
Wiedz, 偶e doceniam te starania. U偶臋.
164
00:11:42,570 --> 00:11:45,530
Mo偶emy wszak wys艂a膰 te偶... Zostawcie nas
samych.
165
00:12:00,390 --> 00:12:01,570
O co ci chodzi?
166
00:12:02,690 --> 00:12:04,350
Dlaczego nie chcesz jecha膰 do Stryja?
167
00:12:04,750 --> 00:12:06,350
B艂aga膰 by da艂 ci Boles艂awiec?
168
00:12:06,570 --> 00:12:07,570
Nam.
169
00:12:08,010 --> 00:12:09,710
Nie zale偶y ci na ksi臋stwie?
170
00:12:10,090 --> 00:12:11,430
Mo偶e kiedy艣 zale偶a艂o.
171
00:12:13,230 --> 00:12:14,310
Odsun膮艂e艣 mnie od w艂adzy.
172
00:12:16,930 --> 00:12:18,310
Teraz ci j膮 daj臋.
173
00:12:18,710 --> 00:12:21,210
Mo偶esz si臋 wykaza膰. Robi臋 z nie pos艂em?
174
00:12:21,990 --> 00:12:23,070
Po艣lij Petera.
175
00:12:26,190 --> 00:12:28,230
Czego ty wi臋cej chcesz ode mnie,
Henryku?
176
00:12:29,310 --> 00:12:30,490
W艂asnego ksi臋stwa?
177
00:12:36,070 --> 00:12:38,130
Dziel膮c ksi臋stwo os艂abimy si臋.
178
00:12:39,350 --> 00:12:41,730
B臋dziemy 艂atwiejszym celem dla
Luksemburg贸w.
179
00:12:43,820 --> 00:12:47,020
Nasz dziad wydzieli艂 ojcowizn臋 swoim
braciom.
180
00:12:47,460 --> 00:12:48,980
I co z tego przysz艂o?
181
00:12:49,560 --> 00:12:53,220
Stryj Henryk nie zgorzej sobie radzi.
Ksi臋stwo Jaworskie. A Zi臋bickie?
182
00:12:54,320 --> 00:12:58,280
Nasz ojciec chcia艂 wsp贸艂rz膮dzi膰 z
bratem. Tak jak ja teraz z tob膮.
183
00:12:59,480 --> 00:13:02,360
Stryj by艂 uparty. Chcia艂 w艂asnego
ksi臋stwa.
184
00:13:02,980 --> 00:13:04,800
W ko艅cu dosta艂. I co?
185
00:13:05,980 --> 00:13:07,200
I W臋c艂aby?
186
00:13:08,240 --> 00:13:12,640
Stryj popad艂 byli w d艂ugi. Odda艂 ho艂d
Czechom. Nie podzielimy ksi臋stwa.
187
00:13:13,540 --> 00:13:14,700
Podzielimy si臋 w艂adz膮.
188
00:13:17,140 --> 00:13:19,520
Zawsze traktowa艂em ci臋, bracie, jak
r贸wnego sobie.
189
00:13:19,940 --> 00:13:22,880
Zawsze! I ja mam sobie nic do
zarzucenia.
190
00:13:23,100 --> 00:13:25,180
To ty wykorzystywa艂e艣 moj膮 dobro膰.
191
00:13:26,020 --> 00:13:28,580
Nawet o偶eni艂e艣 si臋 pierwszy, bez mojej
zgody.
192
00:13:30,900 --> 00:13:33,280
Obieca艂e艣 nie wspomina膰 jej wi臋cej.
193
00:13:48,650 --> 00:13:51,550
Wyzwa艂 mnie na pojedynek z oba, zosta艂a
moja namiazga, dobrze.
194
00:13:52,010 --> 00:13:53,010
C贸rki s艂uchasz, panie?
195
00:13:53,130 --> 00:13:56,490
Nie. Rozumiem, pewnie ci to przykre.
Jedyne dzieci, a tak w stronie od ojca.
196
00:13:56,870 --> 00:13:58,230
Ksi膮偶 ucieka w ramiona ciotki.
197
00:13:58,750 --> 00:13:59,750
Ale to i prawda.
198
00:14:00,310 --> 00:14:03,330
Ksi臋偶na tak umi艂owa艂a sobie Ann臋, 偶e na
nic nie znajduje czasu.
199
00:14:03,770 --> 00:14:05,890
Ani na ta艅ce, ani na swojego ma艂偶onka.
200
00:14:06,490 --> 00:14:07,670
St膮d mo偶e ksi膮偶臋 taki.
201
00:14:07,970 --> 00:14:10,710
W istocie z tym umi艂owaniem ksi臋偶nej do
Anny jest pewna przesada.
202
00:14:11,430 --> 00:14:13,530
Skar偶y艂a mi si臋, 偶e dziecko zbyt wiele
zajmuje jej czasu.
203
00:14:14,030 --> 00:14:17,250
Wielce tym zm臋czona. A tak偶e sam
musia艂em ma艂ej ba艣nie czyta膰.
204
00:14:18,350 --> 00:14:19,890
To m贸wi膮c, nic mi o tym nie wyk艂a.
205
00:14:20,850 --> 00:14:22,930
Widocznie nie chcia艂a dok艂ada膰 ci trosk,
panie.
206
00:14:32,290 --> 00:14:33,430
Oto艣 mu ty 偶ona gada艂.
207
00:14:33,670 --> 00:14:36,350
Przecie偶 ksi臋偶na uwielbia to dzieci臋.
Henryk jeszcze got贸w jej odes艂a膰.
208
00:14:36,590 --> 00:14:38,330
Lepiej by sam z c贸rk膮 wyjecha艂.
209
00:14:38,870 --> 00:14:40,950
Od 艣mierci 偶ony w g艂owie mu si臋
pomiesza艂o.
210
00:14:41,570 --> 00:14:45,290
Lepiej dla niego, bo odpocz膮艂 od
switnickiego dworu. A ksi臋偶yna z Bolko
211
00:14:45,290 --> 00:14:47,850
odpocznie od przykrego brata i skupi si臋
na rz膮dzeniu.
212
00:14:51,600 --> 00:14:52,600
S艂usznie prawisz.
213
00:14:53,160 --> 00:14:54,340
呕al mi go szczerze.
214
00:14:55,640 --> 00:14:56,640
Mnie r贸wnie偶.
215
00:14:56,860 --> 00:14:57,860
Wielce.
216
00:15:09,700 --> 00:15:11,240
Po艣lij do Konstancji Go艅ca.
217
00:15:11,660 --> 00:15:13,080
Nie zasi膮dziesz z nami do uczty?
218
00:15:13,320 --> 00:15:18,020
A偶 tak si臋 roztwierdzi艂a nasza rozmowa,
偶e odmawiasz posi艂ku? Wybacz moja droga,
219
00:15:18,020 --> 00:15:19,220
lecz tenno艣膰 mnie mo偶e.
220
00:15:20,460 --> 00:15:24,400
No c贸偶, goniec do naszej siostry. Musisz
j膮 odwiedzi膰. Ja sama ju偶 my艣la艂am o
221
00:15:24,400 --> 00:15:27,260
tym. Chc臋 pos艂a膰 do niej Ann臋. Na
wychowanie.
222
00:15:28,900 --> 00:15:29,900
Do zakonu?
223
00:15:30,220 --> 00:15:32,000
Tak b臋dzie dla wszystkich najlepiej.
224
00:15:38,780 --> 00:15:41,860
Nie pozw贸l na to. Anna nie mo偶e zosta膰
zamkni臋ta w klasztorze.
225
00:15:42,360 --> 00:15:44,120
Jej widok przykry jest, panu bratu.
226
00:15:45,280 --> 00:15:48,940
Przypomina mu umi艂owan膮 偶on臋. Nie jej
win膮 jest... To jego c贸rka.
227
00:15:53,160 --> 00:15:54,160
Robi, co zechce.
228
00:15:56,920 --> 00:15:58,780
Wybacz, Bolko, ale odj臋艂o mi apetyt.
229
00:16:01,600 --> 00:16:02,419
Po艂贸偶 si臋.
230
00:16:02,420 --> 00:16:03,420
Pojedna.
231
00:16:17,480 --> 00:16:20,960
S膮dzi艂em, 偶e b臋dziesz rada z tej
decyzji. Przysi臋gam mie膰 baczenie na jej
232
00:16:20,960 --> 00:16:24,060
pobo偶ne wychowanie, lecz nie zabieraj
mojej male艅kiej. Nie trwonisz na ni膮
233
00:16:24,060 --> 00:16:25,580
czasu? Nie jeste艣 zm臋czona?
234
00:16:25,900 --> 00:16:29,780
Z艂y duch musia艂 ci tych bzdur naple艣膰.
Z艂y duch lub kto艣, kto chce mojego
235
00:16:29,780 --> 00:16:30,780
nieszcz臋艣cia.
236
00:16:33,560 --> 00:16:35,540
Trwoga mnie przenika na my艣l sam膮.
237
00:16:36,660 --> 00:16:39,420
呕e na dworze jest kto艣, kto m贸g艂by 藕le
ci 偶yczy膰.
238
00:16:41,500 --> 00:16:42,500
Agnieszko.
239
00:16:46,150 --> 00:16:47,490
Nie ja jestem z Tob膮 z Tob膮.
240
00:17:16,400 --> 00:17:17,400
Podoba ci si臋?
241
00:17:18,520 --> 00:17:19,839
Jest tw贸j.
242
00:17:25,680 --> 00:17:28,780
Co te偶 pani... Gdzie w nim chodzi膰 b臋d臋?
243
00:17:30,300 --> 00:17:31,300
Nigdzie.
244
00:17:31,880 --> 00:17:32,920
Sprzeda go.
245
00:17:39,120 --> 00:17:40,580
Czy艣 ty rozum postrada艂a?
246
00:17:40,920 --> 00:17:42,100
Maj膮tek rozdajesz?
247
00:17:42,320 --> 00:17:43,740
Jaki maj膮tek?
248
00:17:45,170 --> 00:17:48,170
Bi偶uteria, troch臋 sukni. Ile ju偶 skrzy艅
odda艂a艣 do S膮cza?
249
00:17:48,470 --> 00:17:49,590
Nie wystarczy ci?
250
00:17:50,730 --> 00:17:52,530
A na co wdowie tyle rzeczy?
251
00:17:53,210 --> 00:17:57,130
Jeszcze Lig臋zie i kanclerzowi
zapomnia艂am podzi臋kowa膰 za pomoc.
252
00:17:57,410 --> 00:17:58,930
Im te偶 nale偶y si臋 podarek.
253
00:17:59,150 --> 00:18:00,610
Nie pierwszy raz jeste艣 wdow膮.
254
00:18:01,930 --> 00:18:05,050
Nie przypominam sobie, 偶eby 艣mier膰
mojego ojca tak si臋 dotkn臋艂a.
255
00:18:07,130 --> 00:18:08,570
Tym razem jest inaczej.
256
00:18:10,850 --> 00:18:12,070
Sprawa z Chi艅cz膮.
257
00:18:12,880 --> 00:18:16,720
Na powr贸t otworzy艂a. My艣la艂am, 偶e ju偶
zakojon膮 ran臋. Rozmawiaj膮c to wszystko,
258
00:18:16,760 --> 00:18:17,760
nie ukoisz b贸lu.
259
00:18:18,020 --> 00:18:20,360
Ale na moment cho膰 go zag艂usz臋.
260
00:18:23,280 --> 00:18:27,700
Cz臋艣膰 rzecz kaza艂am rozwie艣膰 po
szpitalach w intencji wyzdrowienia mojej
261
00:18:27,700 --> 00:18:28,700
wnuczki.
262
00:18:29,320 --> 00:18:30,320
Niepotrzebnie.
263
00:18:32,540 --> 00:18:33,800
Z艂o偶y艂am przysi臋g臋.
264
00:18:36,800 --> 00:18:39,500
Oddam j膮 do karycek, je艣li do偶yj臋
dziesi臋ciu lat.
265
00:18:48,810 --> 00:18:49,830
Potrzebuj臋 Ci臋, matko.
266
00:18:52,230 --> 00:18:53,810
Potrzebuj臋, 偶eby艣 by艂a jak dawniej.
267
00:18:56,350 --> 00:18:58,170
Daj mi jeszcze troch臋 czasu.
268
00:19:00,290 --> 00:19:01,490
O grze to.
269
00:19:14,290 --> 00:19:16,830
Do wieczora b臋dziemy tu siedzie膰, jak
nie przestanie p艂aka膰.
270
00:19:18,320 --> 00:19:20,820
Powiedz, niewiasto, co ci臋 tutaj
sprowadza?
271
00:19:21,160 --> 00:19:25,260
M贸j m膮偶 jest dwo藕nic膮 wioz艂ocychowej
sk贸ry.
272
00:19:25,900 --> 00:19:26,900
Co z nim?
273
00:19:27,020 --> 00:19:28,480
Do domu nie powr贸ci.
274
00:19:29,720 --> 00:19:34,120
I t膮 wiadomo艣ci膮 chcia艂a艣 uraczy膰 kr贸la?
Nie ma dla mnie kr贸la, chyba 偶e chcesz
275
00:19:34,120 --> 00:19:35,120
si臋 nim mianowa膰.
276
00:19:35,600 --> 00:19:40,220
Mo偶e grosz dosta艂 i poszed艂 do karczmy.
277
00:19:41,220 --> 00:19:42,580
Nie m贸j Bart艂omiej.
278
00:19:42,960 --> 00:19:44,900
On zawsze do domu wraca艂.
279
00:19:45,680 --> 00:19:46,840
Pom贸偶cie, panowie.
280
00:19:48,020 --> 00:19:49,500
Wkarczymy, mamy Ci臋 go przeprowadzi膰.
281
00:19:50,520 --> 00:19:52,980
Ju偶 trzy dni mijaj膮, jak wr贸ci膰
powinien.
282
00:19:54,340 --> 00:19:55,620
Siedmiu rodziatek mamy.
283
00:19:56,160 --> 00:19:57,700
Co ja im rzekn臋?
284
00:19:58,340 --> 00:19:59,920
Co ja im je艣膰 dam?
285
00:20:02,120 --> 00:20:04,140
B艂agam, pom贸偶cie go odnale藕膰.
286
00:20:05,360 --> 00:20:06,380
Zrobimy to.
287
00:20:06,660 --> 00:20:08,740
Ale m臋偶em czasami zdarza si臋 b艂膮dzi膰.
288
00:20:10,040 --> 00:20:11,500
Szczeg贸lnie jak s膮 przy groszu.
289
00:20:14,180 --> 00:20:15,180
Wracaj do domu.
290
00:20:16,140 --> 00:20:17,920
Na pewno tw贸j bar艂omiej ju偶 tam czeka.
291
00:20:23,520 --> 00:20:24,660
Czemu艣 j膮 odprawi艂.
292
00:20:25,800 --> 00:20:28,320
Bo ta sprawa nas nie dotyczy. Jak to nie
dotyczy?
293
00:20:28,900 --> 00:20:31,720
To jest w贸z ze sk贸rami kr贸la. Transport
cechu.
294
00:20:32,640 --> 00:20:34,260
Jeste艣 w gor膮cej wodzie, kolpany.
295
00:20:36,360 --> 00:20:40,280
Najpierw sprawd藕my, czy to prawda, a
potem b臋dziemy si臋 tym zajmowa膰.
296
00:20:49,420 --> 00:20:52,260
Diabe艂 mnie pokuszy艂, bym si臋 wzi膮艂 ze
sob膮.
297
00:20:53,340 --> 00:20:54,600
Diabe艂, diabe艂.
298
00:20:55,200 --> 00:20:57,320
Zap艂aci艂am ci i to srebrem.
299
00:20:57,760 --> 00:21:01,160
Pewnikiem tym, co to biskup da艂 na
medyk臋 dla Lig臋.
300
00:21:01,740 --> 00:21:02,740
St贸j!
301
00:21:03,240 --> 00:21:05,140
Zwierz mnie z艂odziejk膮, cofnij to.
302
00:21:05,380 --> 00:21:06,380
Bo co?
303
00:21:06,760 --> 00:21:08,540
Nie daj B贸g mnie opu艣ci膰.
304
00:21:09,780 --> 00:21:12,160
Ju偶 ty stachu tak nie m臋dkuj.
305
00:21:12,780 --> 00:21:14,560
呕aden ju偶 z siebie gospodarz.
306
00:21:14,880 --> 00:21:15,980
Teraz to my r贸wni.
307
00:21:16,680 --> 00:21:18,940
Panie, m膮偶 i niewiastka.
308
00:21:19,220 --> 00:21:20,220
R贸wni.
309
00:21:21,100 --> 00:21:22,240
A Ligenza?
310
00:21:22,560 --> 00:21:25,560
To i tak by zdrowia艂. Ze srebrem czy be?
311
00:21:25,880 --> 00:21:30,040
Dwie niedziele tej twojej poplaniny to
ju偶 bym wola艂 trafi膰 w zb贸jstwo.
312
00:21:30,360 --> 00:21:31,520
Ej, tachu.
313
00:21:31,900 --> 00:21:34,640
Mo偶e by艣 ty tego w z艂膮 godzin臋 nie
wypowiedzia艂.
314
00:21:36,580 --> 00:21:42,820
Jak 偶e艣my ruszali z Warszawy, to 偶e艣
sprawi艂, 偶e ta droga zajmie nam...
315
00:21:43,080 --> 00:21:44,140
Jedno kilka dni.
316
00:21:44,400 --> 00:21:46,700
Ja by艂em w Krakowie pierwszy raz i tak.
317
00:21:47,320 --> 00:21:50,560
A to 偶e艣my zb艂膮dzili, na amen.
318
00:21:56,140 --> 00:21:57,520
Id藕偶e, id藕偶e.
319
00:21:58,340 --> 00:22:00,900
Id藕偶e, id藕偶e. A jak to zb贸jcy?
320
00:22:03,000 --> 00:22:09,100
Ale po ludzcy zb贸jcy jest szansa, 偶e
tylko srebro zabior膮. A gorzej jak si臋
321
00:22:09,100 --> 00:22:10,220
psy poganie trafi膮.
322
00:22:10,600 --> 00:22:12,700
Ja Litwini tu chyba jeszcze nie
dotar艂am.
323
00:22:13,000 --> 00:22:14,840
Tak, tak, to tam niemo偶liwe.
324
00:22:15,120 --> 00:22:16,540
Ca艂emu zawsze z艂ogini.
325
00:22:18,240 --> 00:22:19,240
艁ajdaki.
326
00:22:19,740 --> 00:22:22,060
Wiosk臋 mi spalili, rodzin臋 ca艂膮.
327
00:22:22,260 --> 00:22:26,240
Nie wam z tej rodziny, tylko ciotk臋
mia艂a艣. Sama m贸wi艂e艣, 偶e... Gdzie prawi
328
00:22:26,240 --> 00:22:27,240
藕le o zmar艂ych?
329
00:22:28,280 --> 00:22:32,740
Id藕偶e, id藕偶e, bo jeszcze b臋dziemy
kolejn膮 niedziel臋 tak szli. A id藕偶e
24503
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.