All language subtitles for Korona krolow odc 91

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:01:01,580 --> 00:01:04,330 W poprzednim odcinku... A jednak nie przyby艂e艣, 偶eby go po偶egna膰. 2 00:01:19,670 --> 00:01:20,670 To nie waga. 3 00:01:22,690 --> 00:01:23,690 Wybywa艂e艣, panie? 4 00:01:23,750 --> 00:01:27,330 Szukujcie orszak do wyjazdu. Dzisiaj jeszcze opu艣cimy zamek. Radz臋 wstrzyma膰 5 00:01:27,330 --> 00:01:28,330 z decyzj膮, panie. 6 00:01:28,470 --> 00:01:29,910 Wyda艂em polecenie. Na co czekasz? 7 00:01:31,950 --> 00:01:34,210 Trzy dni czekam na chwil臋 rozmowy z Ludwikiem. Do艣膰. 8 00:01:35,910 --> 00:01:40,050 M艂ody kr贸l uni贸s艂 si臋, to prawda, ale mo偶e trzeba by艂 da膰 czat na och艂oni臋cie. 9 00:01:40,650 --> 00:01:43,590 Powinienem by艂 wyjecha膰 od razu, jak powiedzia艂, 偶e nie poprz臋 na porze z 10 00:01:43,590 --> 00:01:45,630 krzy偶akami, bo sp贸藕ni艂em si臋 na pogrzebie jego ojca. 11 00:01:46,750 --> 00:01:48,410 Ludwik nie nawyk艂 do dyplomacji. 12 00:01:48,770 --> 00:01:50,510 Od razu to na dworze. Wie, co robi. 13 00:01:50,870 --> 00:01:53,030 A mo偶e trzeba m贸wi膰 z kr贸low膮 El偶biet膮? 14 00:01:53,450 --> 00:01:55,570 To taki z niego kr贸l, 偶e matka rz膮dzi zamiast niego? 15 00:01:56,590 --> 00:01:58,170 Tym bardziej szkoda wstrz膮pi膰 j臋zyk. 16 00:02:01,160 --> 00:02:03,340 O co si臋 chodzi? Nie lubi臋 niedom贸wie艅. 17 00:02:08,320 --> 00:02:13,580 Po 艣mierci ojca, panie, by艂e艣 w podobnej sytuacji. Nie por贸wnuj mnie do Ludwika. 18 00:02:13,880 --> 00:02:14,980 Chyba, 偶e chcesz mnie urazi膰. 19 00:02:15,180 --> 00:02:16,138 Gdzie偶 bym 艣mia艂? 20 00:02:16,140 --> 00:02:17,400 Sytuacja jest jednak... Inna. 21 00:02:18,080 --> 00:02:20,600 Nigdy nie obra偶a艂em si臋 i nie chowa艂em za plecami matki. 22 00:02:22,820 --> 00:02:24,160 Rozumiem tw贸j gniew, panie. 23 00:02:24,520 --> 00:02:28,180 Patrz jednak, je艣li wyjedziemy st膮d, nie rozm贸wiwszy si臋 z nim... 24 00:02:28,630 --> 00:02:31,150 M艂ody kr贸l pomy艣li, 偶e jego racje zwyci臋偶y艂y. 25 00:02:31,930 --> 00:02:33,810 A my zostaniemy zniczyni. 26 00:02:47,670 --> 00:02:48,670 Klaro? 27 00:02:50,790 --> 00:02:51,790 Klaro? 28 00:02:53,250 --> 00:02:57,170 Czy ty chcesz wskaza膰 mi drog臋 do komnaty kr贸lowej El偶biety? 29 00:02:57,740 --> 00:03:01,720 Mia艂am nadziej臋 z ni膮 pom贸wi膰 po posi艂ku i nie zd膮偶y艂am. Kr贸lowa zawsze po 30 00:03:01,720 --> 00:03:06,020 艣niadaniu omawia wa偶ne sprawy ze swoimi urz臋dnikami. Nam zostawia zabawianie 31 00:03:06,020 --> 00:03:11,580 go艣ci. Twoje s艂owa, pani, przekonuj膮 mnie, 偶e w艂a艣nie z ni膮 powinnam m贸wi膰. 32 00:03:11,580 --> 00:03:16,180 piln. Ale ja ch臋tnie pomog臋 w ka偶dej sprawie. Nie w tej. Uwierz mi, moja 33 00:03:18,120 --> 00:03:20,820 To gdzie j膮 znajd臋? 34 00:03:21,880 --> 00:03:22,880 Zaprowadz臋 ci臋, pani. 35 00:03:23,220 --> 00:03:26,860 Ale uprzedzam. Je偶eli rzecz oka偶e si臋 b艂aha, kr贸lowa b臋dzie z艂a. 36 00:03:34,480 --> 00:03:36,400 Dobry sojusznik zdaje gwarancj臋 pomocy. 37 00:03:37,920 --> 00:03:40,680 Przyznaj臋, na razie podstawa kr贸la Ludwika niepokoi. 38 00:03:40,980 --> 00:03:43,540 Jak膮 mam pewno艣膰, 偶e dotrzyma postanowie艅 uk艂adu? 39 00:03:43,800 --> 00:03:48,240 呕e obj膮wszy tron po mnie, upomni si臋 o nale偶ne nam ziemie. To zrobi dla 40 00:03:48,240 --> 00:03:49,420 pobytku. Albo i nie. 41 00:03:49,760 --> 00:03:51,320 Jeszcze chrab daleko od Krakowa. 42 00:03:51,620 --> 00:03:55,920 A je艣li nasi wrogowie odkryj膮, 偶e jego wsparcie zale偶y od aktualnego stanu 43 00:03:55,920 --> 00:03:59,380 albo humoru, to jest s艂abo艣膰, kt贸ra mo偶e nas wiele kosztowa膰. 44 00:04:01,300 --> 00:04:04,440 Wierz臋, 偶e tw贸j siostrzeniec dojrzeje i wprawi si臋 w rz膮dzeniu. 45 00:04:05,160 --> 00:04:06,240 Co mam zrobi膰 teraz? 46 00:04:08,280 --> 00:04:12,820 W sytuacji, kiedy zmar艂 przychylny nam papie偶, a zakon tylko czeka na nasze 47 00:04:12,820 --> 00:04:17,040 potkni臋cie, obawiam si臋, panie, 偶e nie masz wyboru. Niech to wszyscy diaby. 48 00:04:17,279 --> 00:04:18,279 Zostawcie to i wejd藕cie. 49 00:04:18,620 --> 00:04:19,620 Je艣li mog臋. 50 00:04:22,120 --> 00:04:23,640 Udziel mu, panie, pierwszej lekcji. 51 00:04:24,660 --> 00:04:28,920 Poka偶, jak rz膮dzi w艂adca, kt贸ry kieruje si臋 rozumem, a nie ura偶on膮 dum膮. 52 00:04:38,540 --> 00:04:43,480 艢wini zakonu Klarysek w Trnawie wylewnie dzi臋kuj臋 za t膮 darowizn臋 kr贸low膮. 53 00:04:43,580 --> 00:04:48,360 艢wiat, kt贸ry przetrwa艂y im臋, bardzo te偶 pomog艂 miejscowej ludno艣ci. 54 00:04:49,240 --> 00:04:50,660 Wspieraj膮 ci臋 modlitw膮. 55 00:04:51,200 --> 00:04:52,620 W ich ogrodzie. 56 00:04:57,740 --> 00:04:59,220 W ich ogrodzie? 57 00:05:01,100 --> 00:05:03,140 Wyj膮tkowo pi臋knie zakwit艂y lilie. 58 00:05:04,020 --> 00:05:06,460 Twierdz膮, 偶e sprawi艂a to sama 艣wi臋ta Klara. 59 00:05:06,840 --> 00:05:08,220 uj臋ta Twoj膮 dobroci膮, Pani. 60 00:05:10,520 --> 00:05:11,860 Z czym przychodzicie? 61 00:05:14,240 --> 00:05:19,600 Mi艂o艣ciwa Pani, wybacz, 偶e zabieram Tw贸j cenny czas, ale musisz mnie wys艂ucha膰. 62 00:05:19,820 --> 00:05:21,160 W jakiej sprawie, Katarzyno? 63 00:05:22,840 --> 00:05:25,720 Mo偶e doj艣膰 do wielkiego nieszcz臋艣cia. 64 00:05:28,360 --> 00:05:32,540 Oliwie, 偶e przygotuj dokumenty do podpisu na jutrzejsze posiedzenie s膮du. 65 00:05:38,280 --> 00:05:40,040 O jakim nieszcz臋艣cie m贸wisz, Katarzyno? 66 00:05:41,340 --> 00:05:44,560 O zerwaniu sojuszu Kr贸lestwa Polskiego i W臋gier. 67 00:05:45,340 --> 00:05:48,280 Kr贸l Kazimierz w艂a艣nie zarz膮dzi艂 pakowanie kufr贸w. 68 00:05:48,660 --> 00:05:52,420 Tylko ty, mi艂o艣ciwa pani, w swojej m膮dro艣ci mo偶esz temu zaradzi膰. 69 00:05:53,500 --> 00:05:56,300 Nie wierz臋, 偶e Kazimierz wys艂a艂 ci臋 do mnie w takiej sprawie. 70 00:05:56,520 --> 00:05:57,520 Ale偶 nie. 71 00:05:57,560 --> 00:06:00,140 On o niczym nie wie. Ja m贸wi臋 w swoim imieniu. 72 00:06:33,260 --> 00:06:34,380 Nie chc臋, 偶eby艣 wyje偶d偶a艂. 73 00:06:41,060 --> 00:06:43,980 El偶bieto, tw贸j syn wyrazi艂 si臋 jasno. Nie mog臋 ju偶 na niego liczy膰. 74 00:06:49,200 --> 00:06:50,280 By艂 wzbuszony. 75 00:06:50,520 --> 00:06:52,500 Min臋艂o sporo czasu. Mia艂 szans臋 ok艂on膮膰. 76 00:06:53,040 --> 00:06:54,040 Unika mnie. 77 00:06:54,220 --> 00:06:57,420 Takim zachowaniem, a przede wszystkim odmow膮 wsparcia przeciw krzy偶akom, 78 00:06:57,440 --> 00:07:01,300 przekre艣la m贸j uk艂ad z Karolem Robertem. Karol nie 偶yje. Wiem i dlatego liczy艂em 79 00:07:01,300 --> 00:07:04,920 na... Liczy艂e艣, spodziewa艂e艣 si臋, oczekiwa艂e艣. Pomy艣la艂e艣, 偶e to nam jest 80 00:07:04,920 --> 00:07:08,660 szczeg贸lnie ci臋偶ko? 呕e to my teraz potrzebujemy twojego wsparcia? Straci艂am 81 00:07:08,660 --> 00:07:10,580 m臋偶a, a moi synowie ojca. 82 00:07:18,000 --> 00:07:19,000 Przepraszam. 83 00:07:19,840 --> 00:07:20,840 Ja... 84 00:07:29,090 --> 00:07:30,090 Prosz臋. 85 00:07:30,970 --> 00:07:36,310 Wiem, 偶e tu jadacie figi pomara艅cze, ale one nie mog膮 si臋 r贸wna膰 jab艂kom z 86 00:07:36,310 --> 00:07:37,310 Ma艂opolski. 87 00:07:37,970 --> 00:07:39,670 We藕 drugie na zapach. 88 00:07:40,470 --> 00:07:43,090 Albo podarujesz komu艣, kogo lubisz. 89 00:07:46,810 --> 00:07:51,030 Dzi臋kuj臋. A teraz musz臋 zaprowadzi膰 kr贸lewicza na lekcj臋 艂aciny. 90 00:08:04,500 --> 00:08:06,900 Pe艂ko, jak d艂ugo tu stoisz? 91 00:08:07,920 --> 00:08:12,100 Wystarczaj膮co d艂ugo, by zat臋skni膰 za Krakowem i moj膮 Ma艂gorzat膮. 92 00:08:13,180 --> 00:08:16,100 Spycymir zapewne te偶 ju偶 by ci臋 ch臋tnie widzia艂 z powrotem w domu. 93 00:08:17,100 --> 00:08:21,420 Spytek by艂by najszcz臋艣liwszy, gdyby uda艂o mi si臋 znale藕膰 odpowiedniego 94 00:08:21,420 --> 00:08:25,280 do r臋ki Agny. No niestety, nasz pobyt w Wyszehradzie dobiega ko艅ca. 95 00:08:25,620 --> 00:08:27,660 Nie zdo艂a艂em przekona膰 kr贸la. 96 00:08:28,080 --> 00:08:30,060 Upar艂 si臋, 偶eby natychmiast wyjecha膰. 97 00:08:30,800 --> 00:08:33,840 Musz臋 ci臋 prosi膰, 偶eby艣 wr贸ci艂a do komnat i zarz膮dzi艂a pakowanie. 98 00:08:34,250 --> 00:08:35,510 Nigdzie nie pojedziemy. 99 00:08:36,530 --> 00:08:38,409 Przynajmniej na razie. Jak to? 100 00:08:38,650 --> 00:08:40,049 Kr贸l wyda艂 dyspozycj臋. 101 00:08:40,809 --> 00:08:42,289 Za ufajem. 102 00:08:53,810 --> 00:08:56,770 Wybacz. Wiesz, 偶e przy mnie mo偶esz p艂aka膰 dowoli. 103 00:08:57,150 --> 00:08:59,110 Nie wolno mi. Musz臋 by膰 opanowana. 104 00:08:59,450 --> 00:09:01,710 Zawsze by艂e艣 mi podpor膮. Oddaj臋, to dosta艂em. 105 00:09:03,849 --> 00:09:04,890 Pom贸wisz z Ludwikiem? 106 00:09:05,150 --> 00:09:06,810 Ja jestem got贸w, ale czy on r贸wnie偶? 107 00:09:10,450 --> 00:09:11,450 Przekonam go. 108 00:09:12,230 --> 00:09:15,530 A偶 wie to Ludwik musi si臋 liczy膰 z uniewa偶nieniem uk艂adu, jaki zawar艂em z 109 00:09:15,530 --> 00:09:16,530 ojcem. 110 00:09:18,150 --> 00:09:20,730 Powiedzia艂am ju偶, 偶e postaram si臋 za艂agodzi膰 wasz konflikt. 111 00:09:21,210 --> 00:09:22,530 Wierz臋, 偶e dojdzie do rozm贸w. 112 00:09:23,310 --> 00:09:27,450 Jednak kiedy w 艢widnicy 偶egna艂em si臋 z Adelaid膮, mia艂am nadziej臋, 偶e jest 113 00:09:27,450 --> 00:09:28,450 przemienn膮. 114 00:09:29,570 --> 00:09:30,570 To wspaniale. 115 00:09:30,810 --> 00:09:32,050 Zawsze nie bym mie膰 pewno艣膰. 116 00:09:32,650 --> 00:09:36,910 Jednak nie ukrywam, 偶e bardzo liczna narodzina syna. A to zmieni sytuacj臋. 117 00:09:37,890 --> 00:09:39,710 呕ycz臋 ci tego z ca艂ego serca. 118 00:10:08,840 --> 00:10:09,840 Nie mog臋. 119 00:10:11,180 --> 00:10:12,180 M贸wisz, pani. 120 00:10:14,180 --> 00:10:15,340 Jeste艣 s艂aba i plata. 121 00:10:15,860 --> 00:10:19,520 Na pewno nie chcesz, 偶ebym wys艂a艂a Karla? Jego zio艂a wystarcz膮. 122 00:10:20,200 --> 00:10:22,600 Ojciec Eliasz przynajmniej pozwala艂 doda膰 miodu. 123 00:10:25,140 --> 00:10:26,140 Co chcesz? 124 00:10:52,649 --> 00:10:53,970 Nie wp艂yw nade mn膮. 125 00:11:01,030 --> 00:11:03,210 Domy艣lam si臋, o czym chcesz ze mn膮 m贸wi膰, pani. 126 00:11:04,730 --> 00:11:05,730 B艂agam o wybaczenie. 127 00:11:07,050 --> 00:11:09,950 Nie powinnam podnosi膰 r臋ki na kr贸lewn臋. To niedopuszczalne. 128 00:11:10,710 --> 00:11:12,610 Nie wiem, co we mnie wst膮pi艂o. Ja wiem. 129 00:11:14,800 --> 00:11:15,800 Koni艂a艣 c贸rk臋. 130 00:11:17,380 --> 00:11:19,860 Co nie znaczy, 偶e pochwalam tw贸j wyst臋pek. 131 00:11:20,160 --> 00:11:21,920 To si臋 nie mo偶e powt贸rzy膰. 132 00:11:22,380 --> 00:11:23,380 Nie mo偶e. 133 00:11:24,680 --> 00:11:25,980 I nie powt贸rzy si臋. 134 00:11:26,680 --> 00:11:28,320 Julenta ju偶 opu艣ci艂a zamek. 135 00:11:28,760 --> 00:11:29,840 Wyjecha艂a do Go艂czy. 136 00:11:31,660 --> 00:11:34,100 Pope艂ni艂am b艂膮d, pozwalaj膮c jej tutaj przyjecha膰. 137 00:11:35,740 --> 00:11:38,160 Pewnie czu艂a si臋 opuszczona i samotna. 138 00:11:47,720 --> 00:11:49,440 Musz臋 ci co艣 wyzna膰 o Jolencie. 139 00:12:01,880 --> 00:12:03,560 呕a艂uj臋, 偶e si臋 ze mn膮 nie wybra艂a艣. 140 00:12:03,760 --> 00:12:06,580 Kontakt mnie poni贸s艂, 偶e prawie zgubi艂a mnie jak najstra偶e. 141 00:12:09,680 --> 00:12:11,820 Gdyby艣 zobaczy艂a ich miny, kiedy mnie dogonili. 142 00:12:15,540 --> 00:12:16,540 Nic nie powiesz? 143 00:12:17,390 --> 00:12:20,770 Na przyk艂ad, 偶e to niebezpieczne i nie przedstawi kr贸lewnie? 144 00:12:27,910 --> 00:12:29,150 Co si臋 z tob膮 dzieje? 145 00:12:29,350 --> 00:12:30,370 Nic. Nic? 146 00:12:31,490 --> 00:12:33,370 Chodzisz wiecznie ponura i nad膮sana. 147 00:12:34,090 --> 00:12:37,210 Milczysz. A jak ju偶 si臋 odezwiesz, to tylko, 偶eby komu艣 dopiec. 148 00:12:37,510 --> 00:12:39,410 Nic ci臋 nie cieszy. To moja sprawa. 149 00:12:40,970 --> 00:12:45,130 Kiedy by艂y艣my dzie膰mi, podziwia艂am ci臋. Twoj膮 roztropno艣膰, szczero艣膰, wielkie 150 00:12:45,130 --> 00:12:46,130 serce. 151 00:12:46,830 --> 00:12:48,650 Nie jeste艣my ju偶 dzie膰mi, Kundziu. 152 00:12:49,030 --> 00:12:54,470 Je艣li by艂am smutna, rozwesela艂a艣 mnie, a jak si臋 czego艣 ba艂am, pociesza艂a艣. A 153 00:12:54,470 --> 00:12:55,470 teraz? 154 00:12:55,630 --> 00:12:56,970 Boj臋 si臋 do ciebie odezwa膰. 155 00:12:58,430 --> 00:13:01,410 T臋skni臋 za tamt膮 El偶bietk膮. Ale tamtej ju偶 nie ma, rozumiesz? 156 00:13:02,170 --> 00:13:06,310 Dlaczego mnie dr臋czysz? Chc臋 ci jedn膮 pom贸c. Ale nie mo偶esz, wi臋c zostaw mnie. 157 00:13:06,550 --> 00:13:07,550 Nie n臋kaj. 158 00:13:18,570 --> 00:13:23,130 Na pewno wiemy tyle, 偶e Jolenta przyby艂a z W臋gier. Z listem od kr贸lowej 159 00:13:23,130 --> 00:13:25,130 El偶biety, kt贸ra prosi艂a o opiek臋 nad ni膮. 160 00:13:26,270 --> 00:13:30,490 Dziecku grozi艂o niebezpiecze艅stwo, dlatego s膮dzono, 偶e jest z rodziny 161 00:13:30,510 --> 00:13:35,670 kt贸r膮 skazano na 艣mier膰. Ale sk膮d pomys艂, 偶e Jolenta jest c贸rka 162 00:13:36,550 --> 00:13:39,030 Kr贸lowa El偶bieta musia艂a napisa膰 to w li艣cie. 163 00:13:39,570 --> 00:13:41,230 Nie wiem, co by艂o w li艣cie. 164 00:13:42,010 --> 00:13:45,210 My艣l臋, 偶e kr贸lowa chcia艂a za wszelk膮 cen臋 chroni膰 Jolent臋. 165 00:13:46,680 --> 00:13:50,060 Gdyby j膮 wtedy odes艂ano z Wawelu, na pewno podzieli艂aby los swojej rodziny. 166 00:13:51,700 --> 00:13:55,000 Kr贸lowa wiedzia艂a, 偶e Kazimierz, twoje dziecko, nie zgotuje taki los. 167 00:13:57,560 --> 00:14:03,920 Pami臋taj, pani, 偶e ojcostwa trudno dowie艣膰. 168 00:14:06,720 --> 00:14:10,280 Kr贸l nigdy oficjalnie nie uzna艂 Jolenci. Ani si臋 jej nie wyrzek艂. 169 00:14:10,600 --> 00:14:13,660 Pani, matkuje Jolenci ju偶 tyle lat. 170 00:14:15,820 --> 00:14:17,960 I nie widz臋 podobie艅stwa do kr贸la Kazimierza. 171 00:14:18,700 --> 00:14:21,000 Inaczej jest, kiedy patrz臋 na El偶bietk臋 czy Kundzi臋. 172 00:14:21,420 --> 00:14:22,620 To mi艂e jednak. 173 00:14:23,640 --> 00:14:25,880 Nie znasz kr贸l a偶 tak dobrze, cudka. 174 00:14:31,420 --> 00:14:32,420 Rzeczywiste. 175 00:14:36,320 --> 00:14:40,660 Mam jednak przeczucie, 偶e Jolanta nie jest jego c贸rk膮. 176 00:14:45,340 --> 00:14:46,760 P贸jd臋 ju偶, Panie, je艣li pozwolisz. 177 00:14:48,860 --> 00:14:50,640 Poszukam kr贸lewny, musia艂am prosi膰 o wybaczenie. 178 00:15:24,880 --> 00:15:26,800 Przychodzi do was szlachcianka w艂oszka. 179 00:15:27,060 --> 00:15:30,400 Pi臋kna kobieta. W stukni koloru karminowego. 180 00:15:30,980 --> 00:15:32,860 Wiele tu pi臋knych nie wiasz, panie. 181 00:15:34,460 --> 00:15:36,660 Nie, nie widzia艂em. 182 00:16:13,180 --> 00:16:15,920 El偶bietko, prosz臋, musisz mnie wys艂ucha膰. Nie teraz. 183 00:16:17,140 --> 00:16:21,000 Wiem, 偶e dawno min臋艂y te czasy, kiedy mog艂am ci cokolwiek narzuci膰, ale 184 00:16:21,000 --> 00:16:24,280 mia艂a trafi膰 do lochu, prosz臋, musisz to us艂ysze膰. 185 00:16:27,180 --> 00:16:28,180 Wybacz. 186 00:16:29,280 --> 00:16:31,260 Nie mia艂am prawa podnie艣膰 na ciebie r臋ki. 187 00:16:32,380 --> 00:16:35,100 Wiem, 偶e by艂a艣 z艂a na Jolant臋, ale to nie jej wina, tylko moja. 188 00:16:35,620 --> 00:16:37,040 To ja j膮 tutaj przywioz艂am. 189 00:16:37,770 --> 00:16:40,850 A powinnam si臋 by艂a domy艣li膰, jak zareaguje, kiedy dotrze do niej, co 190 00:16:40,850 --> 00:16:42,310 m贸wi膮. B艂agam, przesta艅, cudko. 191 00:16:43,230 --> 00:16:44,870 By艂am okropna dla Jolenty. 192 00:16:45,730 --> 00:16:47,530 Adelaidzie te偶 nie szcz臋dzi艂am przykro艣ci. 193 00:16:50,690 --> 00:16:54,630 Matka by艂a dobra nawet dla babki, kt贸ra oskar偶y艂a j膮 o zdrad臋. 194 00:16:55,590 --> 00:16:59,970 Chcia艂a odebra膰 koron臋 i odes艂a膰 na Litw臋. Nie s膮dzi艂am, 偶e to pami臋tasz. 195 00:17:00,950 --> 00:17:02,830 Matka potrafi艂a przebaczy膰. 196 00:17:03,290 --> 00:17:04,290 Czy nie tak? 197 00:17:05,119 --> 00:17:10,020 Objawia si臋 chrze艣cija艅skie mi艂osierdzie, a ludzie mili j膮 za 198 00:17:10,380 --> 00:17:15,760 Brakuje ci jej. Tak bardzo, 偶e znienawidzi艂a Madelajd臋. I Jolent臋. 199 00:17:15,760 --> 00:17:20,480 j膮 ujrza艂am, my艣la艂am tylko o tym, 偶e odbierze mi ojca, kiedy go potrzebuje. 200 00:17:24,619 --> 00:17:28,160 Jeste艣cie podobne do siebie z Jolent膮, ale tylko w jednym. 201 00:17:31,000 --> 00:17:32,400 Obie jeste艣cie samotne. 202 00:17:52,110 --> 00:17:53,830 Ma艂y kamek w trzewiku, a tak uwielbia艂. 203 00:17:54,730 --> 00:17:55,830 Takie s膮 najgorsze. 204 00:17:56,950 --> 00:17:58,610 A c贸偶 to za mina? 205 00:17:59,570 --> 00:18:00,710 Co艣 si臋 sta艂o? 206 00:18:01,090 --> 00:18:02,090 Co艣 z Egle? 207 00:18:02,890 --> 00:18:04,210 Nie, Egle ma si臋 dobrze. 208 00:18:05,130 --> 00:18:07,550 Nie ukrywaj przede mn膮 prawdy, Miko艂aju. 209 00:18:08,290 --> 00:18:12,990 Lepiej wyrzuci膰 z siebie to, co nas dr臋czy, zanim uprzykrzy nam 偶ycie do 210 00:18:13,410 --> 00:18:15,470 Jak ten kamek w trzewiku. 211 00:18:18,600 --> 00:18:21,900 z te ca艂膮 zwad臋, z klincz膮 na 艣mier膰. Zapomnia艂am, 偶e inni te偶 mog膮 mie膰 212 00:18:21,900 --> 00:18:22,900 k艂opoty. 213 00:18:23,500 --> 00:18:24,700 Ale to ju偶 za mn膮. 214 00:18:25,780 --> 00:18:26,960 Ch臋tnie Ci臋 wys艂ucham. 215 00:18:27,760 --> 00:18:28,760 Umiem doradzi膰. 216 00:18:29,120 --> 00:18:30,540 Nie w膮tpi臋, Pani Bo偶e, no. 217 00:18:31,640 --> 00:18:34,320 Ale... To nic. 218 00:18:35,940 --> 00:18:37,940 Chwilowy smutek minie. 219 00:18:39,580 --> 00:18:40,960 呕ycie mija jak chwila. 220 00:18:42,200 --> 00:18:45,480 Ledwie zd膮偶ymy si臋 nacieszy膰 szcz臋艣ci膮, kt贸re nam si臋 przytrafi艂o. 221 00:18:45,900 --> 00:18:47,900 A ju偶 jest tylko wspomnieniem. 222 00:18:50,000 --> 00:18:52,360 Bywa, 偶e tracimy je z barnej winy. 223 00:18:54,140 --> 00:18:55,480 Goni膮c za czym艣 innym. 224 00:19:13,780 --> 00:19:16,180 Jednak przyjecha艂. Karol Morawski tak偶e. 225 00:19:16,400 --> 00:19:18,720 I r贸wnie偶 sp贸藕niony. Karol Morawski nie jest twym bratem. 226 00:19:20,460 --> 00:19:24,480 Kiedy wuj potrzebowa艂 ojca jako tarczy do obrony przed krzy偶akami albo 227 00:19:24,520 --> 00:19:25,520 to jako艣 zawsze by艂 na czas. 228 00:19:26,300 --> 00:19:28,520 Wtedy 偶adne wa偶ne sprawy go nie wstrzymywa艂y. 229 00:19:29,400 --> 00:19:30,560 M贸wisz jak pachol臋. 230 00:19:34,420 --> 00:19:38,500 Nigdy nie zrozumiem twojej atencji dla mego wuja i jego zimnej, ponurej krainy. 231 00:19:41,500 --> 00:19:45,040 Kazimierz jest moim jedynym 偶yj膮cym bratem. Zawsze b臋dzie dla mnie wa偶ny. 232 00:19:47,020 --> 00:19:52,620 A ta zimna, ponura kraina, jak j膮 nazwa艂e艣, to miejsce, w kt贸rym 233 00:19:52,620 --> 00:19:53,940 dzie艂o 偶ycia mojego ojca. 234 00:19:54,240 --> 00:19:56,040 Nie chcia艂em ci臋 obrazi膰, matko. 235 00:19:57,700 --> 00:20:01,940 Te zimy w przysz艂o艣ci mog膮 by膰 twoje. Zwa偶 na to, co m贸wisz, a tym bardziej na 236 00:20:01,940 --> 00:20:02,940 to, co my艣lisz. 237 00:20:05,860 --> 00:20:10,080 Kiedy szli艣my z budy do Bia艂ogrodu w kondukcie pogrzebowym, kt贸ry tak pi臋knie 238 00:20:10,080 --> 00:20:15,840 kaza艂e艣 przygotowa膰, widzia艂em, jak by艂o ci ci臋偶ko, matko. 239 00:20:17,870 --> 00:20:21,650 Wtedy przyrzek艂em sobie, 偶e wuj zap艂aci za to, 偶e nie ma go przy tobie. 240 00:20:24,650 --> 00:20:30,250 Ludwiku, musisz nauczy膰 si臋 chroni膰 dobro pa艅stwa przed 偶arliwo艣ci膮 swojego 241 00:20:30,250 --> 00:20:34,150 serca. Nie rozumiem, to mam si臋 wyrzec z tego, co podpowiada mi serce? Nie, 242 00:20:34,170 --> 00:20:35,170 nigdy. 243 00:20:35,530 --> 00:20:37,910 Ale pami臋taj, co z tych dw贸ch nosisz wy偶ej. 244 00:20:38,830 --> 00:20:41,970 Serce czy koron臋. Prawda s艂owa, El偶bieto. 245 00:20:47,880 --> 00:20:49,280 Jednak powinni艣my tam wej艣膰. 246 00:20:50,340 --> 00:20:52,880 Tak na wszelki wypadek. Nie teraz. 247 00:20:54,120 --> 00:20:55,760 Albo sami si臋 dogadaj膮. 248 00:20:56,520 --> 00:20:57,820 Albo... Klerka. 249 00:20:59,280 --> 00:21:00,860 Obawiam si臋 jednak, 偶e to drugie. 250 00:21:01,660 --> 00:21:03,900 A Wupczak oddaje na nas tylko modlitw臋. 251 00:21:05,220 --> 00:21:06,860 Wszystko widzisz w ciemnych barwach. 252 00:21:07,880 --> 00:21:09,040 Troch臋 wiary w ludzi. 253 00:21:10,260 --> 00:21:15,000 Jeszcze dzi艣 rano got贸w by艂em uwierzy膰 w zgod臋. Ale czy potem... Ufam jednak w 254 00:21:15,000 --> 00:21:16,260 m膮dro艣膰 kr贸lowej i kr贸la. 255 00:21:18,120 --> 00:21:22,020 Przykro mi to m贸wi膰, Oliwie, 偶e lecz jak dot膮d kr贸l Ludwig nie da艂 nam si臋 256 00:21:22,020 --> 00:21:23,440 pozna膰 jako roztropny w艂adca. 257 00:21:24,440 --> 00:21:25,960 Bardzo zgrabnie to m贸wi艂e艣. 258 00:21:27,040 --> 00:21:29,340 Jednakowo偶 mia艂em na my艣li kr贸la Kazimierza. 259 00:21:31,480 --> 00:21:35,560 Skoro tam s膮, to znaczy, 偶e podj膮艂 pr贸b臋 pojednania. 260 00:21:37,940 --> 00:21:39,460 Oby by艂a udaw膮. 261 00:21:40,120 --> 00:21:41,680 M贸wi臋, 偶e drugiej ju偶 nie b臋dzie. 262 00:21:46,290 --> 00:21:47,910 Rozumiem, co czujesz, Ludwiku. Czy偶by? 263 00:21:48,450 --> 00:21:49,490 To najtrudniejszy moment. 264 00:21:49,990 --> 00:21:50,990 Obj臋cie w艂adzy. 265 00:21:51,310 --> 00:21:54,490 Dwa obowi膮zki, trudno艣ci, ogromna odpowiedzialno艣膰. 266 00:21:54,690 --> 00:21:58,870 A zabrak艂o tego, kto zawsze ci doradza, kto by艂 wzorem. I wiesz, 偶e nikt go nie 267 00:21:58,870 --> 00:21:59,870 zast膮pi, to boli. 268 00:22:00,290 --> 00:22:01,870 I ogarnia ci臋 偶al i z艂o艣膰. 269 00:22:03,330 --> 00:22:06,790 Czasem lepiej znale藕膰 w tobie konkretny pow贸d. Na przyk艂ad moj膮 nieobecno艣膰 na 270 00:22:06,790 --> 00:22:09,810 pogrzebie. Ale wiedz, 偶e nie zrobi艂em tego specjalnie, 偶eby ci dopiec. 271 00:22:10,070 --> 00:22:12,810 Ale sta艂o si臋 i bardzo 偶a艂uj臋, 偶e nie mog艂em by膰 wtedy z wami. 272 00:22:13,010 --> 00:22:15,390 A wi臋c przydnajesz si臋 do b艂臋d贸w, uju, tak? 273 00:22:16,030 --> 00:22:19,590 Mia艂em wa偶ny pow贸d. Tyle ci musi wystarczy膰. A co mo偶e by膰 wa偶niejszego? 274 00:22:20,590 --> 00:22:21,590 Ludwiku. 275 00:22:22,150 --> 00:22:23,290 Chcesz si臋 na mnie gniewa膰? 276 00:22:23,770 --> 00:22:24,770 Gniewaj si臋. 277 00:22:24,930 --> 00:22:28,750 Ale potem poszukaj w sobie tej wyrozumia艂o艣ci, jak膮 ten powinien mie膰 278 00:22:28,850 --> 00:22:29,850 Dla ojca? 279 00:22:29,890 --> 00:22:32,750 Jak umr臋 bezpotromnie, przy艂膮czysz ziemi臋 kr贸lestwa do twoich. 280 00:22:33,810 --> 00:22:36,330 Obejmiesz po mnie tron, tak jak teraz po ojcu Karolu Robercie. 281 00:22:36,610 --> 00:22:38,250 Wi臋c mam by膰 ci wdzi臋czny, wuju. 282 00:22:39,230 --> 00:22:43,070 Za to, 偶e kiedy艣 mo偶e obejm臋 tw贸j tron. Nie tego oczekuj臋. 283 00:22:43,820 --> 00:22:47,800 Chc臋, 偶eby艣 tylko pami臋ta艂, 偶e wszystko co robi臋 dla mojego kr贸lestwa mo偶e 284 00:22:47,800 --> 00:22:49,480 umocni膰 twoj膮 przysz艂膮 pozycj臋. 22745

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.