All language subtitles for Tajemnica twierdzy szyfrow odc 9

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified) Download
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Na ciemno -niebieskim tle formuje si臋 logo TVP i napis Telewizja Polska

przedstawia. Na tle czarno -bia艂ych migawek z serialu pojawia si臋 napis

Telewizja Polska S .A. przedstawia serial zrealizowany przez wo艂osza艅ski

ZOO. Obsada Pawe艂 Ma艂aszy艅ski

Jan Frycz

Cezary 呕ak

Karolina Gruszka Anna

Dereszowska Danuta Stenka Piotr Grabowski

Pawe艂 Del膮g Borys Przyc

Jan Peszek Marcin

Doroci艅ski Agata Buzek

Scenariusz Bogus艂aw Wo艂osza艅ski na podstawie w艂asnej powie艣ci Twierdza

Scenografia Wojciech Saloni -Marczewski. Muzyka Stanis艂aw Syreli.

Kierownictwo produkcji Andrzej St臋powski.

Zdj臋cia Waldemar Szmit.

Monta偶 艁ukasz Schwarz -Bronikowski.

Re偶yseria Adek Drabi艅ski.

Tajemnica twierdzy szyfr贸w. Odcinek dziewi膮ty.

Nad zamkiem Czocha przeladuje samolot. Niemiecki 偶o艂nierz daje rozkaz

ostrzelania go. Po kilku niecelnych wystrza艂ach drugi 偶o艂nierz 艂aduje dzia艂

przeciwlotnicze. Wznawia ostrza艂 samolotu.

Jork i wyra藕nie zaniepokojony profesor Kunze w bok na zamku obserwuj膮 samolot.

Zwiadowczy nie gro藕ni.

Wie pan, gro藕ne jest to, 偶e to ju偶 drugi pojawia si臋 nad zamkiem.

To znaczy, 偶e znale藕li艣my si臋 w zasi臋gu drugiego lotnictwa. No c贸偶.

Niemcy skurczy艂y si臋 ostatnio.

M贸wi si臋 o ewakuacji naszej plac贸wki.

Tak, w ci膮gu najbli偶szych dni.

Pan i doktor Nowolk zajmiecie si臋 rozmontowaniem i spakowaniem m贸zgu.

Globka o tym wie? A dlaczego mia艂 go o tym informowa膰?

Profesor u艣miecha si臋 do Jorga i odchodzi. Trzymaj膮c r臋ce w kieszeniach,

patrzy za profesorem.

Spogl膮da przez okno na dziedziniec.

Na teren zamku wje偶d偶a motocykl, zanim samoch贸d wojskowy. Auto zatrzymuje si臋.

Od strony pasa偶era wysiada BR.

Obchodzi samoch贸d.

Otwiera tylne drzwi i wywleka z wozu kobiet臋.

To Natalia. Z samochodu wysiada tak偶e Globk臋.

Auto odje偶d偶a. Ber prowadzi Natali臋 w kierunku pobliskich drzwi. Wpycha j膮 do

艣rodka. Jeszcze chwil臋 rozmawia z Globkiem.

Jork bacznie obserwuje ich z okna.

Ber znika za drzwiami.

Globke wolno odwraca si臋 i rusza przed siebie.

Jork odchodzi od okna i szybkim krokiem rusza wzd艂u偶 korytarza.

Globke podnosi g艂ow臋, patrzy w okno, w kt贸rym przed chwil膮 sta艂 Jork.

Idzie dalej.

Po kamiennych schodach zbiega Jork.

Wpada wprost na Globkego. Globke uskakuje.

Niech偶e pan wstrzyma swoje nerwy na wody!

Globk臋 dla bezpiecze艅stwa odchodzi kilka krok贸w.

Jork patrzy na niego z w艣ciek艂o艣ci膮.

Globk臋 patrzy w niebo.

To bardzo g艂upi pomys艂.

Globka nie艣piesznie wchodzi po schodach do zamku. Jork zostaje na dole. Z trudem

t艂umi z艂o艣膰.

Drog膮 przez las jedzie ameryka艅ska ci臋偶ar贸wka wojskowa, a za ni膮 Jeep.

Jeep zatrzymuje si臋 przy punkcie kontrolnym. Siedz膮 w nim Czerny i

Po sprawdzeniu stra偶nik zwraca im dokumenty.

Jeep wje偶d偶a na teren

otaczaj膮cy niewielki budynek.

Staje z boku. Na ogrodzonym dziedzi艅cu stoj膮 stoliki przykryte obrusami.

Dobra.

Kompejn wysiada i przez furtk臋 wchodzi na dziedziniec.

Podchodzi do stolika, przy kt贸rym m臋偶czyzna po pi臋膰dziesi膮tce w wojskowej

popija piwo.

General

wskazuje

kompejnowi krzes艂o. Kelner przynosi zam贸wione danie.

Genera艂 zaczyna je艣膰.

Wy, z wywiadu, zawsze staracie si臋 by膰 bardzo wa偶ni.

Co tym razem?

Z informacji wywiadu wynika, 偶e w Zamku Czechach znajduje si臋 maszyna, czytuj膮c

europejskie szyfry.

Przechwycenie tego urz膮dzenia ma ogromne znaczenie dla bezpiecze艅stwa

narodowego. Co chcia艂 pan powiedzie膰? Nie chcia艂em powiedzie膰, 偶e jest to

cholernie wa偶na sprawa pani generala. Wie pan dlaczego?

A co mam wiedzie膰?

Rosjanie oddaliby dywidu wojska po zdobyciu tego urz膮dzenia.

A drug膮 za to, 偶eby nie dotka艂a si臋 w nasze r臋ce.

A to jest argument.

Nie lubi臋 kolonist贸w.

Gdzie ten zamek?

Tu.

呕arty si臋 pana trzymaj膮? L膮d to nie ocean, panie komandorze.

Na l膮dzie, sto kilometr贸w, to kawa艂 drogi. Potrzebuj臋 pluton pancerny.

Jak was znam, to gdy odm贸wi臋, pan zapyta, czy mo偶e zadzwoni膰 do genera艂a

Pattona. A ja b臋d臋 musia艂 da膰 panu telefon.

Dobrze m贸wi臋?

Tak jest.

Ma pan pluton do ochrony waszej misji.

A jak zginie jaki艣 m贸j 偶o艂nierz podczas tej pieprzonej wyprawy, to...

Wie pan, co panu urw臋? Panie generale, jestem z wywiadu, wi臋c dowiedzia艂em si臋,

co mi pan mo偶e urwa膰.

W ci膮gu trzech dni oddzia艂 ma by膰 z powrotem, bo poza wszystkim wjad膮 w

rosyjsk膮, w kt贸rej naszych wojsk nie mo偶e by膰.

W sztabie w miasteczku odnajdzie pan kapitana Grega.

On b臋dzie dowodzi艂 na trasie dojazdu.

Dzi臋kuj臋, panie generale.

Ojczyzna pana tego nie zapomni.

Kompejn wychodzi, a genera艂 wraca do jedzenia.

Amerykanin zadowolony podchodzi do Czernego.

Zostali艣my oddzia艂.

No.

Teraz do miasteczka musimy znale藕膰 kwateryn jakiego Grega.

艢wietnie.

Ch艂opaki o kt贸rej b臋d膮?

Mo偶e ju偶 s膮.

Jezu, ta golonka stary to... No taka by艂a.

Kompain i Czerny odje偶d偶aj膮.

Korytarz hotelowy.

Czerny i Kompain s膮 w korytarzu.

Czerny pierwszy podchodzi do drzwi pokoju. Czyta napis na drzwiach i

u艣miecha膰.

Wk艂ada klucz do zamka, pr贸buje otworzy膰 drzwi.

Kompain patrzy na napis na drzwiach.

Czarny z u艣miechem otwiera drzwi pokoju, kt贸ry jest przeznaczony dla nowo偶e艅c贸w.

W 艣rodku nastrojowe 艣wiat艂o, bia艂e meble ze z艂oceniami, wielkie 艂o偶e z

baldachimem. Kompain wchodzi pierwszy, rozgl膮da si臋 po pokoju. Nie jest

zadowolony.

Piszesz s艂owo ch艂opakom, to ci臋 zabije.

No dobrze.

To z kt贸rej strony wolisz?

Z prawej czy z lewej, kochanie?

Od pierwszej, dobra? Czarny 艣mieje si臋, widz膮c z艂o艣膰 Amerykanina.

Czechy, Pilzno, kwiecie艅 1945 roku.

Czarny i Kompain siedz膮 w hotelowej restauracji, pij膮 piwo.

Amerykanin wydaje si臋 troch臋 zniecierpliwiony.

Przed restauracj膮 podje偶d偶a p贸艂ci臋偶ar贸wka wojskowa, na kt贸rej siedzi

偶艂unierzy.

Gdy samoch贸d staje, zeskakuj膮 na ziemi臋 ze swoimi

baga偶ami.

P贸艂ci臋偶ar贸wka odje偶d偶a.

呕o艂nierze s膮 w mundurach brytyjskich, stoj膮 na ulicy, rozgl膮daj膮 si臋.

Bior膮 z ziemi swoje torby i ruszaj膮 w stron臋 hotelu.

Wchodz膮 do 艣rodka.

Kompejn macha do nich r臋k膮. Podchodz膮 do stolika pojedynczo. Kapitan Wood.

Ostatnia grupa dalekiego rozpoznania. Afryka P贸艂nocna.

Ryder. Od niedawna w Europie. Po s艂u偶bie u Wingate 'a.

Art Wingate? Firma?

Do marca 44 w Chindyckach.

Dlaczego wr贸cili do Europy?

Kazali wyleczy膰 malari臋.

Ryder si臋ga po krzes艂o, siada w pewnej odleg艂o艣ci. Krzes艂o stawia oparciem do

chodu.

Hamlet.

Lubi臋 wybuchy.

Partyzantka w Jugos艂awii.

Najlepszy specyfikat materia艂u. Wybuchowy.

Pod hotel zaje偶d偶a wojskowy dzib.

Na ziemi臋 zeskakuje m臋偶czyzna ko艂o trzydziestki w polskim mundurze. To

呕egna si臋 czule z dziewczyn膮 w mundurze s艂u偶by pomocniczej siedz膮c膮 obok

kierowcy.

Auto odje偶d偶a, a m臋偶czyzna wchodzi do hotelowej restauracji.

Czarny zrywa si臋 na jego widok.

Stary, dawno ci臋 pogrzeba艂em.

Spokojnie, jad臋 si臋 tak szybko.

Co jest z wami?

Kiedy wybuch艂o postanie w Warszawie, upar艂 si臋, 偶eby go tam zwr贸cili.

Potem dosz艂o do nas, 偶e wpad艂 艂apy gestapo.

A tu prosz臋.

Stary.

Dobra, panowie, dosy膰 tych czu艂o艣ci.

W godzinie 18 mamy narad臋.

W naszym pokoju.

Przy stoliku zostaj膮 tylko Czerny i Kompein.

Reszta bierze swoje rzeczy i wychodzi.

A ten tw贸j kumpel to... Dlaczego Afgan?

By艂 w Afganistanie, jak wybuch艂a wojna.

Przedosta艂 si臋 do Polski, 偶eby walczy膰, ale by艂o z Polskim.

Potem Francja, Anglia.

Potkali艣my si臋 w czasie szkolenia w Odlejen.

Co to takiego?

Czarny wstaje, dopija piwo.

Czarny szybko wychodzi, w ge艣cie po偶egnania macha r臋k膮.

Kompane zbiera swoje rzeczy.

Wzg贸rze obok hotelu. Afgan powoli wchodzi na szczyt. Pali papierosa. W艣r贸d

drzew na wzg贸rzu rajder 膰wiczy tai chi.

Afgan obserwuje go wsparty o drzewo. Podchodzi bli偶ej, odrzuca papierosa.

Afgan symuluje atak na rajdera. Trwa pozorowana walka.

Zaprzecza.

Afgan odchodzi, zapalaj膮c kolejnego papierosa.

Ryder rusza za nim.

Korytarzem id膮 Hamlet, Afgan, Ryder i Wood.

Hamlet patrzy na zegarek. Wchodz膮 do pokoju.

Czarny i Compain stoj膮 pochyleni nad map膮 le偶膮c膮 na stole. M臋偶czy藕ni wchodz膮,

rozgl膮daj膮 si臋 nieco zaskoczeni wystrojem pomieszczenia.

Napis nowo偶e艅cy na drzwiach jest ju偶 zalepiony. Siadaj膮 na wolnych krzes艂ach.

艁贸d k艂adzie si臋 na 艂贸偶ku.

Korytarzem idzie m臋偶czyzna oko艂o pi臋膰dziesi膮tki 艣redniego wzrostu w

ameryka艅skim. Staje przed lustrem, poprawia mundur. Podchodzi do drzwi z

zaklejonym napisem.

Sprawdza napis pod ta艣m膮.

Chodzi.

Na widok kompejna staje na barku. Salutuje.

Panie majorze, melduje si臋 kapitan Tomas Greg. Mog臋 wej艣膰?

No, prosz臋, niech pan wejdzie.

To jest dow贸dca naszego oddzia艂u pancernego.

Amerykanin.

Jestem 艂贸d.

B臋dziemy musieli wej艣膰 do silnie strze偶onego zamku.

To dobrze, bo tutaj nudno uwal w Europie.

Pierwszy odcinek dojazdowy pokonamy w os艂onie oddzia艂u kapitana Grega.

Prosz臋, niech pan przedstawi swoje zadanie.

Greg podchodzi do mapy, bierze do r臋ki o艂贸wek.

Doprowadzimy was na odleg艂o艣膰 oko艂o 30 kilometr贸w do celu i tam staniemy, 偶eby

nie alarmowa膰 wroga.

Dalej pojedziecie sami w Jeepach.

Zostaniemy i b臋dziemy oczekiwa膰 na wasz powr贸t.

Do zamku musimy dotrze膰 i wycofa膰 si臋.

Niezauwa偶eni. To wa偶ne.

Kompane wyjmuje z torby plik zdj臋膰.

To s膮 najbardziej aktualne zdj臋cia okolic zamku.

Jedyna droga, kt贸r膮 mo偶emy wej艣膰, prowadzi od jeziora.

A wygl膮da to tak.

Kompejn bierze z toalet dywanek z wod膮 i misk臋.

Zamek.

Stawia na mapie.

Jezioro.

Zapora.

500 po艣cielni z zapory wchodzi do jeziora. 艁贸d.

艁贸d niech臋tnie podnosi si臋 z w贸zka.

Podchodzi do sto艂u.

Kana艂 nie jest u偶ywany od 30 lat.

Wtedy wyjdziemy na dziedziniec.

Dziedziniec jest o艣wietlony. Trzeba b臋dzie wy艂膮czy膰 pr膮d.

A to jest zadanie dla Hamleta i dla Raidera.

Tutaj znajduje si臋 transformator, w kt贸rym trzeba zrobi膰 zdj臋cie.

Zanim za艂oga w zamku uruchomi agregaty, minie od 3 do 5 minut.

No i to nam powinno wystarczy膰, 偶eby艣my przekroczyli na drug膮 stron臋 dziedzinca.

Kompejn siada, patrzy na pozosta艂ych.

Jak wr贸cimy do zapory? Przy zaporze znajduj膮 si臋 dwa kana艂y, kt贸rymi sp艂ywa

do elektrowni.

Pewnie przedotlenimy si臋 na drug膮 stron臋 zapory, kt贸ra jest nieustrze偶ona.

No.

S膮 pytania?

Mo偶na pami臋ta膰.

Zamek Czocha.

Podziemia. Profesor Kunze wchodzi do pokoju, w kt贸rym znajduje si臋 aparat.

Ruchem g艂owy przyzywa do siebie Jorga.

Nie ma w膮tpliwo艣ci. W rosyjskim konsulacie w Nowym Jorku zabrak艂o gam,

si臋gn臋li po to sprzed lat.

Widocznie musieli jak najszybciej przekaza膰 wygadzionym Amerykanom plany

zapalnika implazyjnego do bomby plutonowej. To oznacza, 偶e Rosjanie b臋d膮

wkr贸tce bomb臋 atomow膮.

A Hitler nie?

Sk膮d nie mo偶emy odszyfrowa膰 rosyjskich depesz? Przecie偶 nie ma ju偶 w Niemczech

miejsca, gdzie mogliby艣my wyprodukowa膰 bomb臋 atomow膮.

Gdzie?

Rosjanie pod Berlinem, Amerykanie nad 艂aw膮. Gdzie?

Technicy demontuj膮 aparat. Jork upewnia si臋, czy s膮 do艣膰 daleko, by go nie

s艂ysze膰. W ksi膮偶臋 widzia艂em setki wi臋藕ni贸w, kt贸rzy pracuj膮 dzie艅 i noc w

podziemnych tunelach. Co tam robi膮?

A dlaczego 艣l膮skie broni膮 armi臋 Schirnera, skoro s膮 bardziej potrzebne

Berlina? Niech si臋 pan profesor nad tym zastanowi.

To jest to miejsce.

Kunze odwraca si臋 i rusza w kierunku wyj艣cia.

Kunze, s艂ucham?

Jork szybko podchodzi do telefonu.

Mam

do

Pani pro艣b臋.

Gdyby by艂a pani w pobli偶u, mog艂aby pani im przekaza膰 list?

Niech pan przejdzie do mnie.

Do prywatnej cz臋艣ci domku.

Dobrze. Anna Maria odk艂ada s艂uchawk臋. Patrzy ze smutkiem na swojego wuja.

Wchodzi globk臋.

Mog臋 pana prosi膰 o kr贸tk膮 rozmow臋.

S艂ucham.

Pan potrzebuje mnie, ja potrzebuj臋 pana.

Najwy偶szy czas.

Aby艣my w naszych stosunkach przeszli od s艂贸w do czyn贸w. A co panu chodzi?

Zimno to macie.

Mo偶e wyjdziemy na zewn膮trz, dobrze?

Globka wychodzi z pomieszczenia. Jork idzie za nim.

Anna Maria jest w gabinecie.

Anno Mario, prosz臋 zawie藕 mnie do jadalni.

Oczywi艣cie, wujku.

Anna Maria podchodzi do biurka, przy kt贸rym siedzi wuj.

Przysuwa mu stoj膮cy obok fotel na k贸艂kach.

Globke i Jork wychodz膮 przed bram臋 na zamkowy most.

Chc臋 um贸wi膰 si臋 z panem na spotkanie w Niemczech.

S艂ucham.

Chc臋, 偶eby pan potwierdzi艂 moj膮 to偶samo艣膰.

Chce pan tego naprawd臋?

Tak.

Amerykanie mnie nie znaj膮, zamkn膮 w obozie, zaczn膮 przes艂uchiwa膰, sprawdza膰.

A je偶eli ja po艣wiadcz臋 pana to偶samo艣膰, to nie zamkn膮.

No, zaproponuj臋 im wymian臋.

Jork u艣miecha si臋.

Aparat. W艂a艣nie.

W艂a艣nie, zw艂aszcza po pa艅skich odkryciach w ksi膮偶ce.

I tu si臋 pan myli, niczego tam nie znalaz艂em.

No jak偶e.

Mo偶liwo艣膰 rozszyfrowania rosyjskich depesz. To pi臋kny prezent dla

By膰 mo偶e, ale nie zamierzam panu pomaga膰.

Jork zast臋puje Globkemu drog臋, mierz膮 si臋 wzrokiem.

Pan to zrobi.

Globka opiera si臋 o balustrad臋 mostu.

Anna Maria wyje偶d偶a jutro do Bawarii, a zatem Natalia i Anna Maria s膮 moimi

zak艂adniczkami. Jork podchodzi wolno do SS -mana.

Je偶eli ja tego nie zrobi臋, pan nie zabije, tak?

Tak. Patrzy na Jorga.

Powiem panu co艣.

Mam pi臋膰dziesi膮t lat.

By艂em policjantem. Dobrym policjantem.

Tylko to potrafi艂em robi膰.

A po wojnie, je艣li jaka艣 organizacja kombatantska nie da mi paru marek renty,

umr臋 z g艂odu. 呕o艂nierze wynosz膮 z zamku jakie艣 skrzynki.

Aparat ma by膰 takim zabezpieczeniem emerytalnym.

No w艂a艣nie.

Moj膮 szans膮 na nowe 偶ycie po wojnie.

I dlatego... Ja nie cofn臋 si臋 przed niczym.

Czego pan ode mnie oczekuje?

Aby potwierdzi膰 moj膮 to偶samo艣膰.

Sprawdzi pan aparat, czy jest kompletny i sprawny.

To wszystko.

Jork pochyla si臋 w stron臋 Globkego. A w zamian za to?

Odwo艂am wyrok.

Na Ann臋 Mari臋.

I uwolni臋 Natali臋.

Oferuj臋 panu bardzo du偶o.

Globka szybkim krokiem odchodzi w stron臋 zamku.

Jork patrzy gdzie艣 w przestrze艅 zamy艣lonej.

W pokoju pods艂uch贸w Bair spaceruje nerwowo.

Zatrzymuje si臋 przy jednym ze stanowisk.

呕o艂nierz w艂膮cza magnetofon.

Anna Maria, jak zwykle ubrana po m臋sku, jest w gabinecie, przegl膮da jak膮艣

ksi膮偶k臋.

Odk艂ada j膮 i wraca do pakowania ksi膮偶ek do przygotowanego kuferka.

Zamyka go. Do gabinetu wchodzi Jorg.

Anna Maria patrzy na niego, nie mog膮c opanowa膰 wzruszenia.

Podchodzi szybko i przytula si臋 do Jorga.

M臋偶czyzna obejmuje j膮, stoj膮 chwytuleni.

Jest pan, panie kapitanie.

Jork podaje jej kopert臋.

Oboje z trudem udaj膮 oboj臋tno艣膰.

Dzi臋kuj臋 pani za t臋 uprzejmo艣膰.

Anna Maria delikatnie dotyka jego twarzy.

Mo偶e uda nam si臋 spotka膰 po wojnie?

Gdzie prze偶yjemy?

Mo偶e tutaj, w czusze?

Ca艂uj膮 si臋.

Jork tuli Ann臋 Mari臋 w ramionach.

Anna Maria p艂acze.

Jork odchodz膮c wyjmuje z kieszeni ma艂膮 karteczk臋 i podaje j膮 kobiecie. Do

widzenia.

Jork wychodzi.

Anna Maria czyta zawarto艣膰 kartki.

Chybko podchodzi do biurka, bierze zapa艂ki, podpala kartk臋.

Na kartce napis.

Uciekaj.

P艂on膮c膮 kartk臋 kobieta wrzuca do popielniczki.

Przestraszona siada na brygu biurka.

Do pokoju pods艂uch贸w. Wchodzi Globke. BR podaje mu s艂uchawki, ale Globke nie

chce s艂ucha膰.

Globkego nie 艣mieszy ten 偶art.

Jutro przenosimy aparat do ksi膮偶a, sprawd藕 czy wszystko przygotowane.

Chce pan go ukry膰 w zamku?

Tutaj na nic nam si臋 nie przyda.

Adolf Hitler liczy, 偶e rosyjskie wojska zostan膮 odrzucone.

Berr patrzy na Grotkego prowokacyjnie.

Do pomieszczenia starej uje偶d偶alni wchodzi Hamlet.

Za nim idzie Ryder. Hamlet niesie na ramionach dwa karabiny. Ryder zamiast

ma na g艂owie kapelusz.

艁贸d komenderuje grup膮 偶o艂nierzy.

Do 艣rodka wje偶d偶a Jeep, w kt贸rym siedzi Afgan w towarzystwie m艂odej kobiety w

mundurze. Na ko艅cu wchodz膮 Czerny i Kompany.

Jeden z 偶o艂nierzy wst膮pi sier偶anta do strajka Rydera. Wo艂a do niego, ale Ryder

nie reaguje i idzie dalej.

呕o艂nierz zeskakuje z maski Jeepa, biegnie za Raiderem.

Raider nie odwraca si臋, podaje plecak Woodowi.

艁apie Raidera za ko艂nierz, 偶eby go odwr贸ci膰.

Raider jednym chwytem powala go na ziemi臋.

Reszta 偶o艂nierzy zbiega si臋, 偶eby zobaczy膰 b贸jk臋. Czarny chce

kompejn go powstrzymuje.

Sier偶ant szybko wstaje i rzuca si臋 z pi臋艣ciami na rejdera. Ten bez trudu zn贸w

rzuca go na ziemi臋. Zdejmuje kapelusz i rzuca go za siebie.

Sier偶ant zaciska pi臋艣ci.

i usi艂uje zada膰 cios Ryderowi. Ten jednak jest szybszy. Robi uniku.

Skutecznie uchyla si臋 przed ciosami przeciwnika.

Sier偶ant kilkakrotnie l膮duje w piachu. Jest coraz bardziej w艣ciek艂y.

Ryder w ko艅cu powala go i 艂apie od ty艂u za szyj臋.

Wood, widz膮c to, decyduje si臋 na interwencj臋.

celuje z karabinu w sufit.

W sumie 偶o艂nierzy wy艂ania si臋 kapitan Grek.

Wszyscy si臋 rozchodz膮. Czarny pomaga wsta膰 lekko oszo艂omionemu sier偶antowi.

呕o艂nierze zajmuj膮 miejsca w ci臋偶ar贸wkach. Grek wchodzi na jedn膮 z

wszyscy go dobrze widzieli.

Uwaga! Od tego momentu cisza w eterze. Sygna艂y tylko wizualne.

Zachowa膰 porz膮dek w kolumnie i prowadzi膰 aktywne rozpoznanie.

Ruszamy!

Pierwszy rusza Jeep, w kt贸rym jad膮 Wood, Afghan i Ryder.

Potem ruszaj膮 za nimi kolejne pojazdy.

Jednym z Jeep贸w jad膮 Cerny, Compane i Hamlet.

Tumla pojazd贸w jedzie drog膮 przez lat.

Na niekt贸rych ci臋偶ar贸wkach wida膰 ci臋偶k膮 bro艅 maszynow膮. Jest pi臋kna, s艂oneczna

pogoda.

W zamku Czocha Globke idzie korytarzem, trzymaj膮c w r臋ku

metalowy kubek.

Jak zwykle pali papierosa.

Mijani kolejni stra偶nicy staj膮 na baczno艣膰.

Podchodzi do drzwi z niewielkim okienkiem w 艣rodku.

Zagl膮da do celi. Siedzi w niej skulona zimna Natalia.

Globka wchodzi do 艣rodka, podchodzi do dziewczyny, podaje jej kubek.

Zimno tu.

Natalia trz臋sie si臋 zimna, bierze kubek. Ale ju偶 nied艂ugo.

Dwa, trzy dni i wyjedziesz.

Chocia偶 b臋dziesz pod moj膮 opiek膮.

Zaszyfrujesz i nadasz najdunek.

Aparat odczyta艂.

Rosjanie otrzymali z USA plan zapalnika implozyjnego.

Ewakuacja aparatu wkr贸tce.

Przewidywany kierunek Cowboyren.

Uwa偶ajcie na Orillo.

Globke robi kilka krok贸w.

Zdejmuje czapk臋.

Siada na sto艂ku po drugiej stronie celi, m贸w nie patrz膮c na dziewczyn臋.

Spe艂ni艂a艣 twoje zadanie wysy艂aj膮c poprzedni meldunek, wi臋c teraz nie zr贸b

g艂upstwa.

Jeste艣 teraz bli偶ej wolno艣ci.

Natalia ca艂y czas dr偶y zimna. Trzyma w r臋kach kubek, ale nie pije.

Globka wstaje i szybko wychodzi z celi.

Czechy, kwiecie艅 1945 roku.

Kolumna woz贸w ameryka艅skich jedzie przez las.

Na jednej z anten jest postrz臋piona bia艂o -czerwona chor膮giewka.

Kolumna dogania motocykl.

呕o艂nierz siedz膮cy z ty艂u daje sygna艂y, 偶eby wozy si臋 zatrzyma艂y.

Gdy staj膮, zsiada z motocykla i salutuje.

Kierowca pierwszego Jeepa pokazuje mu, 偶eby posad艂 w g艂膮b kolumny.

呕o艂nierz rusza biegiem w kierunku Jeepa, w kt贸rym siedzi kompejn.

Panie majorze, to jest poprawa nowia do mojego sztabu. Zwracana jako szczeg贸lnie

pilna. Dawaj.

呕o艂nierz podaje kompejnowi kartk臋, salutuje i wraca do motocykla.

Motocykl odje偶d偶a.

Kompejn zabiera si臋 za odszyfrowywanie meldunku.

Czarny wychada z wozu za pana papierosa.

Podchodzi do Jeepa, kt贸rym jad膮 Afgan, Ryder i Wood.

Cz臋stuje papierosem Afgana. Opiera si臋 o mask臋 samochodu.

Zrzucili mnie z samolotu sto kilometr贸w za wcze艣nie.

No i zamiast pod Warszaw膮 wyl膮dowa艂em pod Pietrkowem.

Ukry艂em si臋 u ch艂opa.

No i kt贸ry艣 nocy gestapo otopi艂 cha艂up臋.

Chcia艂em ucieka膰, a tu nagle kto艣 mnie zdzieli艂 w 艂eb.

Wi臋cej nie pami臋tam. Obudzi艂em si臋 w wi臋zieniu w Pietrkowie.

Uciek艂e艣?

Ci chocielni nie wychodzili z gestapo.

Pami臋tasz, jak Ataman uczy艂 nas uwalniania si臋 z kajdanek?

No. To si臋 przyda艂o, jak mnie wie藕li z wi臋zienia do siedziby gestapo. Daj臋.

Czarny wyjmuje zapalniczka.

Andrzej! Dzi臋ki.

Kompejn ruchem r臋ki przywo艂uje Czarnego.

Wiadomo艣膰 od Natalii.

Ewakuacja aparatu ju偶 wkr贸tce. Przypuszczony kierunek Kaufbeuren.

Uwa偶ajcie na Orillo.

Co za Orillo?

Nie wiem, mo偶e nazwisko.

Mo偶e has艂o.

Natalia nadaje to, co jej ka偶膮.

Dlaczego ujawniaj膮 czas i kierunek ewakuacji?

Kompejn wysiada z d偶ipa.

Robi kilka krok贸w, staje przed Czernym.

My艣l臋, 偶e kto艣 tam prowadzi gr臋 na w艂asn膮 r臋k臋.

Sier偶ancie!

Ruszamy!

Na miejsce!

Ruszamy! Wszyscy wracaj膮 do woz贸w.

Kolumna rusza.

Noc.

W zamku Czocha 偶o艂nierze 艂aduj膮 skrzyni臋 na ci臋偶ar贸wki.

Jork idzie wzd艂u偶 ci膮gu ci臋偶ar贸wek i obserwuje za艂adunek.

Trzymuje si臋 przy drzwiach prowadz膮cych do loch贸w, gdzie trzymana jest Natalia.

Rozgl膮da si臋.

Wolnym krokiem odchodzi.

Koniec odcinka dziewi膮tego

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.