Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Poprzednio w czarnej 艣mierci.
Zdecydowali艣my si臋 powo艂a膰 Rad臋 Epidemiczn膮. Lekarze b臋dziecie
porz膮dek, spok贸j i bezpiecze艅stwo.
Pozna艂a艣 kogo艣?
Jestem w ci膮gu.
Majer zosta艂 rano wys艂any do izolatorium. Na czas spania zarady b臋d臋
obowi膮zki naczelnego. Ciekawe, kto b臋dzie dost臋pny.
Nie ujrzy ko艅ca czerwca.
Co mo偶esz temu zapobiec?
Zmieniono prac臋 przejazdu Kennedy 'ego. No to mam znowu 偶ycie. No to mamy bomb臋
na jedynk臋.
Spotkamy si臋 ju偶.
Co, 偶e ci si臋 ba艂em? A teraz my si臋 zastanawiamy nad tym znowu?
Pierwsi ozdrowie艅cy opuszczaj膮 szpital w Szczodrem.
Dostali艣my stypendium, Chicago.
Moja 偶ona by艂a ofiar膮.
Reszt臋 przeczytacie jutro w g艂osie w retorze.
12 wrze艣nia 1963 roku
Doda si臋 zdj臋cie i...
Pami臋tam, jak
Dawid powali艂 golejata z procy.
T臋 opowie艣膰. To potem od razu obci膮艂 mu g艂ow臋, bo gdyby tamten wsta艂, Dawid nie
mia艂by najmniejszych szans.
Wszystkim by艣 g艂owy ucina艂.
Zrobimy najwy偶sz膮 pr贸b臋.
Jak ryba.
Nikt nie mo偶e si臋 dowiedzie膰, 偶e tu byli艣my.
Jedziemy do Warszawy. 14 wrze艣nia.
Trzeci bieg naszej ery.
Epidemia D偶umu.
Bizancjo.
Wystarczy艂o kilka lat, by epidemia spustoszy艂a Konstantynopol.
W 艣redniowiecznej Europie zarazy czarnej 艣mierci przyczyni艂y si臋 do upadku
feudalnych struktur spo艂ecznych.
Epidemie zmienia艂y bieg historii r贸wnie偶 w czasach nam bli偶szych. Tak by艂o z
armi膮 Napoleona, dziesi膮tkowan膮 przez epidemi臋 czerwonki.
Chcecie powiedzie膰, 偶e armi臋 Napoleona pokona艂a jaka艣 choroba, a nie
niezwyci臋偶ona rosyjska armia?
Skoro taki ma艂y, niewidzialny prawie pod mikroskopem
wirus m贸g艂 obali膰 takich wielkich w艂adc贸w... Trzeba wzmocni膰 czujno艣膰,
sytuacja nie przydarzy艂a si臋 w naszej ludowej ojczy藕nie.
A tak konkretnie, czego ode mnie oczekujecie, towarzysze?
Czarna 艣mier膰.
Tego dowiecie si臋 na miejscu.
15 wrze艣nia.
Wszystko da si臋 naprawi膰.
Wszystko?
Wype艂niacie mnie, to mo偶e tu zajd臋.
Zgin膮艂 cz艂owiek.
W wysokiej rangi oficer.
A wy si臋 targujecie?
Kto?
A wiecie, 偶e ja mog臋 sobie przypomnie膰, co mnie 艣ci膮gn膮艂 w nocy na ten parking?
Nawet nie pr贸buj mnie w to wpl膮ta膰.
A dacie tego prezesa?
Wsp贸艂dzielni og贸lniczej w Radomiu, kt贸rego odkazali na 艣mier膰 za oszustwa.
wtedy wyroku nie wykonano, ale takiego, kt贸ry targuje si臋 o szczepionki,
powiesz膮 na pewno.
Bierz.
Bierz ten samoch贸d, sprzedaj.
I za艂atw szczepionki.
Najwa偶niejsi czekaj膮 na pana.
Wszystko wskazuje, 偶e koniec epidemii jest bliski.
Kto to ustali艂?
Jak to kto?
My.
Od kilku dni nie odnotowali艣my nowych zachorowa艅.
Zachorowania w odizolowanych szpitalach, dlatego... Czyli mo偶na powiedzie膰, 偶e
mamy wszystko pod kontrol膮.
Ostro偶nie. mo偶na powiedzie膰, 偶e nad tym panujemy.
No i bardzo dobrze.
W艂a艣nie takie informacje chc臋 s艂ysze膰.
Dzi臋kuj臋 bardzo.
Ustalili艣my z Warszaw膮, 偶e je偶eli do 19 wrze艣nia, do godziny dwunastej
nie
b臋dzie nowych przypadk贸w,
lotn臋cie.
Wroc艂aw zostanie otwarty, a miastem zaczn膮 zn贸w rz膮dzi膰 przedstawiciele
My.
Za szybki powr贸t do normalno艣ci.
Kto艣 do nas.
Kto?
Od Seydlera.
Kratka czek na dole.
Dok膮d jedziemy?
Dowiedzie膰 si臋 na miejscu.
Zuzanno Richter.
18 wrze艣nia.
Dosta膰!
Cze艣膰.
Co robi pani po pracy?
Mamy jeszcze ostatniego pacjenta.
To mo偶e przerwa?
Mo偶e.
Co zam贸wi艂e艣?
Czawior.
Zimkortu.
Nasza pierwsza kolacja.
Prosz臋.
Do trzech razy sztuka.
Major Jackiewicz.
Nazwisko Lucy Winter opublikowali.
Nie by艂o 偶adnej reakcji.
Przecie偶 dobrze wiesz, jak oni dzia艂aj膮.
Jeste艣 sam. Ja mam wujka i dzieci臋 i chor膮 matk臋 na utrzymaniu.
To kto na tak, kto na nie.
To jest moja decyzja.
Jak kto艣 poniesie konsekwencje, to b臋d臋 to ja.
Wydajemy do druku na jutro.
Wydajmy siedem.
Dopilnujesz palce.
Ale te偶 mam on do domu.
Widzieli艣cie si臋 z nim?
W艂ama艂 si臋 do waszego mieszkania?
A mo偶e chodzi艂o... o wasz膮
misj臋 winia, co?
Kojarzycie? Widzia艂am go kiedy艣.
Tutaj.
Jackiewicz z nim rozmawia艂.
Potem widzia艂am go raz jeszcze we Wroc艂awiu. Przyjecha艂 delegati膮
przed mistrzostwami.
W koszyk贸wce.
Nie zdziwi艂o was to?
Nic mnie nie dziwi.
To nie ma 偶adnego znaczenia.
Prawda jest taka, jak膮 sobie stworzymy.
A jak膮 wy nam stwarzacie?
Jackiewicz zdradzi艂, nie 偶yje i niczemu nie zaprzeczy.
Pracowa艂 dla zachodnioniemieckiego wywiadu.
Je艣li my艣licie, 偶e wywin臋艂am wam jaki艣 numer, to lepiej mie膰 mnie blisko pod
r臋k膮.
Co wy kurwa robicie?
Gratuluj臋 sobie skutecznej akcji przechwycenia i zdemaskowania
szpiega.
Oficjaln膮 nominacj臋 na zast臋pc臋 szefa wydzia艂u otrzymam dzi艣.
Od tej chwili b臋d臋 wykonywa膰 wasze rozkazy i wam b臋d臋 raportowa膰.
Zrozumiano?
Godzina ch贸sta.
Ch贸sta siedemna艣cie.
Dzi臋kuj臋. Maja!
艢niadanie!
Pani Krysio.
Prosz臋 bardzo.
Mamy co艣 nowego?
Cyrk Trombillo zag艂osi艂 w naszym mie艣cie 5 czerwca.
Jak uda艂o si臋 ustali膰, jeden z artyst贸w cyrkowych czarno -sk贸ry, akrobata o
tajemniczym pseudonimie Inferno, zara偶ony by艂 czarn膮 os膮.
Trzydzie艣ci osiem.
Wszystko wi臋c wskazuje na to, 偶e mamy dreszcie...
By艂em
wczoraj, gdy w karcie widzia艂em, co jest drukowane. Kto艣 to musia艂 przygotowa膰,
napisa膰!
Jak mo偶na tak nie szanowa膰 czyje艣 pracy?
Jakim prawem?
Takim, 偶e w czynie spo艂ecznym powstrzyma艂em nierozs膮dn膮 i g艂upi膮
Dop贸ki trwa epidemia, to ja odpowiadam za t臋 gazet臋.
Zgadza si臋, towarzyszu Bielik.
Macie jakie艣... Trzy i p贸艂 godziny.
Usk ma czterdzie艣ci. Tak. Do mojego powrotu na stanowisko redaktora
Chyba, 偶e zostanie zg艂oszony nowy szpanek.
Widzimy si臋.
Tak?
Ale chwila, to by艂 pan szczepiony? Nie.
Jedno z艂amanie.
Jaki艣 dziecko z Anglii przed chwil膮 przewie藕li kobiet臋 w p贸艂nocnym Lodzowu.
Dziewi膮ta pi臋膰dziesi膮t pi臋膰. Nie, nie, nie b臋dziemy dzwoni膰 po karetce. Nie.
Chaj膮 si臋 do izolator贸w, podaj膮 je艣膰, mo偶na si臋 wyspa膰.
A miesi膮c temu m贸wili, 偶e to jest nieralnie.
A kto dziewczyna?
Ja nie wiem.
I na tym ko艅czymy nasz膮 audycj臋 Chwila z poezj膮. Jest za 5 minut godzina 12.
Podajemy stan wody na odwet. W Sinawie przyby艂o pi臋膰. We Wroc艂awiu... Mo偶ecie
przesta膰? Dwa. Zanim po艂膮czymy si臋 z Krakowem, sk膮d nadamy hej na uzbieranie.
Tak.
Po wypiech wewn臋trzny 42.
Dwa.
Zosta艂o jeszcze p贸艂 minuty.
Jakie艣 sygna艂y dzwoni膰 ze szpitala?
Przyszed艂 towarzysz z plecakiem. Nie teraz.
Przywie藕li chorego.
W Krostach.
Wybi艂a dwunatta.
Na tr膮dzie jeszcze nikt nie umar艂.
Pani Krystyno, ubieraj si臋.
Nie wiem, jak pani dzi臋kowa膰.
Dzi臋ki za ogl膮danie!
Za szcz臋艣liwy koniec tej zarazy.
To
by艂
trudny
okres.
Trudny dla nas wszystkich.
Ale zdali艣my egzamin. Ka偶dy z nas.
Partia dzi臋kuj臋 Wam za Wasz wysi艂ek i dlatego ufundowa艂a
niespodzianki.
Starczy dla wszystkich.
Zapraszam.
To nie wszystko.
Co by艣cie powiedzieli na stanowisko ordynatora w Koperniku?
No to... Zas艂u偶yli艣cie.
Towarzysz Zajd臋 te偶 nie zostanie bez nagrody.
Pokieruj臋 now膮 plac贸wk膮.
W Warszawie.
Nie trzeba du偶o my艣le膰.
Partia daje, to bierzcie.
Podrzuci膰 ci臋, czy utopi膰?
Co?
No.
Nie dam ofiar.
Nigdy nie dowiemy si臋 ile by艂o naprawd臋.
Zostawcie.
ani partia nie zapomnimy wam tego, 偶e nas odstrzegli艣cie.
Zobacz, s膮 czasy w Bu艂garii.
Mo偶e talon na Wartburga.
To co tam chcecie?
艢mia艂o m贸wcie.
S艂ucham.
Pod tym wszystkim, co ostatnio przeszli艣my, wszyscy mamy prawo odczuwa膰
zm臋czenie.
Partia postanowi艂a nas troch臋 w tym odci膮偶y膰 i...
wprowadzi膰 niezb臋dne zmiany.
Dlatego mi艂o mi poinformowa膰, 偶e mamy od dzisiaj nowego zast臋pc臋 redaktora
naczelnego.
A ty,
Igor, dok膮d?
Znam swoje miejsce.
Dzie艅 dobry.
Dzie艅 dobry.
Dzie艅 dobry.
Dzie艅 dobry.
Dzie艅 dobry.
Dzie艅 dobry.
Dzie艅 dobry.
A
zaraz
z艂apie. Dobra, mamy to.
I trzy, czte... Ry.
Ry.
Uda艂o si臋.
O czym kolega ma tutaj
pisa膰?
W tym razem zaczn臋 od o艂贸wk贸w.
Wszystko musi by膰 zawsze po twojej my艣li, co?
Wiesz, w Chicago by艂oby to zupe艂nie normalne.
Znajdzie si臋 koledzy jakie艣 miejsce?
Jak jednak do diaku?
Baran.
Ba!
Odwa偶na decyzja.
No pewnie.
No to w takim razie to ogl膮da.
To pewnie to, co leci.
A co w tym telewizorze leci?
Zwyci臋zcy zako艅czonych niespe艂na miesi膮c temu Mistrzostw Europy, dru偶yna Zwi膮zku
Radzieckiego nie przegra艂a 偶adnego meczu. A nasza reprezentacja wygra艂a...
M艂otka艅!
Gratulujemy polskim koszykarzom ca艂ego serca. Na pewno tego nie ogl膮da, tylko
to ogl膮dasz.
Chod藕.
Nie spa膰.
Do spania.
Nie spa膰. Nie spa膰, zwiedza膰. Chod藕.
Dwa miesi膮ce p贸藕niej.
Prezydent Kennedy zosta艂 zaatakowany w trakcie swojej oficjalnej wizyty w
mie艣cie Dalmat w stanie Teksas.
Tragiczne zaj艣cie mia艂o miejsce oko艂o godziny 12 .30 po po艂udniu czasu
miejscowego. Strza艂y pad艂y z ukrycia, kiedy prezydencki konw贸j przemierza艂 Elm
Street. Dwie kule trafi艂y prezydenta w szyj臋 i g艂ow臋, rani膮c go 艣miertelnie.
Wstrz膮saj膮ce wydarzenie wywo艂a艂o ogromn膮 fal臋 szoku, smutku i oburzenia zar贸wno
w Stanach Zjednoczonych, jak i na ca艂ym 艣wiecie.
Szaro, smutno A jeszcze przed
miesi膮cem Weso艂o, ziele艅, s艂o艅ce
Naprawd臋 偶al
To tak jak gdyby Kto艣
najdro偶szy
Dlatego sami lata, ludzi
偶al i nieba, na kt贸rych
p艂yn膮 smutne...
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.