All language subtitles for Korona krolow odc 49

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Tylko prosz臋 ci臋, pami臋taj, 偶e to jest tajemnica.

I nikomu nie mo偶esz tego zdradzi膰. Znasz mnie, umiem milcze膰.

Dzi臋kuj臋 ci, 偶e chcia艂e艣 mi wyjawi膰 sw贸j sekret.

Gdyby艣 tak szybko nie przyjecha艂a z Wawelu do Nelsztyna, to by艣 si臋 o niczym

dowiedzia艂a.

Umieram z ciekawo艣ci.

Ja te偶.

O co ci chodzi?

Dlaczego przyjecha艂a艣?

St臋skni艂am si臋.

Powiedzmy, 偶e ci wierz臋. Na razie.

Bo i tak kiedy艣 b臋dziesz musia艂a mi powiedzie膰 prawd臋.

Powiesz mi, dok膮d idziemy.

Pos艂uchaj, to, dok膮d idziemy, jest dla mnie wszystkim.

Je艣li to jest jaki艣 g艂upi 偶art, nie daruj臋 ci tego.

To nie jest 偶art. Chod藕 ju偶 blisko.

Pujawy i ziemia Dobrzy艅ska p贸jd膮 w dzier偶aw臋 dla W艂adys艂awa.

Wr贸ci na ojcowizn臋.

Szkoda, 偶e nie odzyskali艣my Pomorza.

Ale lepiej zawrze膰 kompromis teraz, a偶eby m贸c wykorzysta膰 sytuacj臋 p贸藕niej.

Racja.

Zw艂aszcza, 偶e Czesi nie podnie艣li wprawy braku sp艂aty 20 tysi臋cy kop groszy.

Wida膰, chc膮 si臋 porozumie膰. Prawda?

Wyci膮gn臋li r臋k臋 do zgody mimo uk艂adu z zakonem.

I gdzie oni s膮?

Czesi? A pewnie zaj臋li lepsz膮 pozycj臋 ko艂o karafek z winem.

Wczoraj wypili ca艂膮 beczk臋 Tokaju. Nie o Czech贸w pytam, tylko o naszych.

Zaraz zaczynamy, a ich nie ma.

No nareszcie. Panowie, nie przyjechali艣cie tutaj pr贸偶nowa膰.

Stra偶e znalaz艂y szybko si臋 cia艂o.

To krawacz.

Kr贸lowo!

Chcia艂a艣 mnie widzie膰.

Tak.

Czy m贸wi艂em ju偶, jak bardzo podziwiam twoj膮 odwag臋, pani?

Nawet kilka razy.

Nie mog臋 sobie darowa膰, 偶e akurat spa艂em z艂o偶ony niemoc膮.

Gdybym wiedzia艂, 偶e co艣 ci zagra偶a, pani... Na szcz臋艣cie uda艂o nam si臋

najazd Grota bez twojej pomocy.

Jednak ca艂y dw贸r bardzo prze偶y艂 ten ataki. Wszyscy chcieliby艣my o nim

Dlatego zamarzy艂y mi si臋 ta艅ce, muzyka, dobre wino.

Mo偶e uczta.

Ale skoro jeste艣 chory, to musimy to od艂o偶y膰.

Czuj臋 si臋 ju偶 du偶o lepiej, pani.

Napady kaszlu nie b臋d膮 mi przeszkod膮, aby zorganizowa膰 dla ciebie rozrywk臋.

Rozumiem, jednak zdrowie jest najwa偶niej.

Zar臋czam, 偶e podo艂am.

Prosz臋 tylko o kilka dni.

A przygotuj臋 zabaw臋, kt贸rej nie zapomnisz, pani.

Dobrze, tylko uwa偶aj z wydatkami.

艢mile, pozw贸l.

Mam dla ciebie zadanie.

Czy 艣mier膰 krawarza mo偶e mie膰 wp艂yw na obrady? Je艣li to jest zab贸jstwo? Kto ich

tam wie?

Czechom nie wolno ufa膰.

Za plecami krzy偶ak贸w wchodz膮 uk艂ady znani. A my za ich plecami dowiadali艣my

z Wittelsbachami. Nie widzisz podobie艅stwa?

Najwa偶niejsze, jak zareaguj膮 teraz.

艢mier膰 krawarza to mo偶e by膰 podstawy.

My艣lisz, 偶e kto艣 go zabi艂 po to, 偶eby oskar偶y膰 nas?

Je艣li zakon dowiedzia艂 si臋 o naszym uk艂adzie z Czechami, mogli zabi膰

by nas obci膮偶y膰 i w ten spos贸b p艂yn膮膰 na relacje mi臋dzy nami. Do艣膰, panowie.

Prosz臋 na obrady.

E艂ko, pozw贸l.

Jagna, to jest Ba艣ka, matka mojego syna.

Witaj.

Jestem Jagna z Melsztyna.

Barbara Dunin.

A to jest Gietko, m贸j najwierniejszy druh.

Jasiek du偶o mi o tobie opowiada艂.

Mi o tobie, o was.

Jak dot膮d wcale.

Dali艣my mu spytek po ojcu.

W艂a艣nie zasn膮艂.

Czyli to ty jeste艣 ta Ba艣ka Dunin, kt贸r膮 Jasiek 艣ciga艂?

Dlatego nie mo偶esz nas zdradzi膰.

Nigdy nie by艂em szcz臋艣liwszy.

Ani ja.

Nie mog臋 w to uwierzy膰, 偶e tak sobie tutaj 偶yjecie.

No ja te偶 nie.

Id臋 po drewno.

Poczekaj.

P贸jd臋 z tob膮.

Siadaj! Tak, panie, chcia艂em go zabi膰.

Ale nie zrobi艂em tego.

By艂em wieczorem pod komnat膮 krawarza, ale go nie spotka艂em. Nie widzia艂e艣

na korytarzu?

Nikogo, panie.

Nie zabi艂em go, przysi臋gam.

Na pami臋膰 mojej 偶ony, na szcz臋艣cie cudki jej dziecka.

Nie zrobi艂em tego, panie.

Wsta艅.

Wierz臋 ci.

Po co ty j膮 tu przywioz艂e艣?

Jeszcze b臋d膮 sta艂y k艂opoty.

Jagna nas nie zdradzi. L臋cz臋 za ni膮. Ale to jest baba.

Mo偶e komu艣 wypapla膰.

M贸wisz tak, bo jej nie znasz.

Lepiej powiedz, co ci臋 m臋czy. Wtedy b臋d臋 m贸g艂 ci pom贸c.

Powiedzia艂e艣, 偶e jak st膮d wyjad臋, to mog臋 o was zapomnie膰. 呕e mog臋 ju偶 nie

wraca膰.

Kto艣 m贸g艂 ci臋 艣ledzi膰.

No a ty?

Ty jako艣 je藕dzisz gdzie chcesz.

Nawet przywioz艂e艣 tu siostr臋 i m贸wisz, 偶e si臋 nic nie stanie.

Jagna naprawd臋 nie jest... Ale co ja mam tu sp臋dzi膰 reszt臋 偶ycia, us艂uguj膮c

bajce?

Uwa偶aj na s艂owa.

Daj mi troch臋 czasu, to pomog臋 tobie i Ba艣ce.

Gdyby艣 chcia艂 mi pom贸c, to by艣 ju偶 to dawno zrobi艂.

To by si臋 po prostu nie chce.

Tobie jest tak wygodnie, bo je藕dzisz sobie gdzie chcesz, a mnie ka偶esz

tutaj, na ko艅cu 艣wiata.

Jeszcze b臋dziesz przywozi艂 swoich krewnych i pokazywa艂 mi, jak jakie艣

nadal. Obiecuj臋, 偶e b臋dziesz s艂u偶y艂 na Wawelu, ale jeszcze nie teraz.

Zrozum, kto艣 musi z ni膮 zosta膰 w lesie.

Ona nie mo偶e zosta膰 sama z Wietkiem.

A no w艂a艣nie.

Ty masz rodzin臋, a ja?

Uratowa艂a ci 偶ycie.

Zapomnia艂e艣 ju偶?

Mo偶e jednak lepiej by by艂o, gdyby Piterk mnie zabi艂.

Daj mi jeszcze troch臋 czasu.

Do 艣wi臋tego Jana!

Figi w 艣rodku lasu.

Nawet na Wawelu to rarytas.

Jacek stara si臋 nam wynagradza膰 偶ycie w g艂uszy.

Giovanni m贸wi, 偶e figi w Italii rosn膮 jak u nas gruszki.

Zabawnie opowiada.

Giovanni?

Nauczyciel ta艅ca na Wawelu.

W艂och.

Chcia艂abym kiedy艣 tam pojecha膰.

A co tutaj na przeszkodzie?

M贸j ojciec.

Ma wobec mnie inne zamiary.

Ojciec chce ci臋 wyda膰 za m膮偶.

I oczywi艣cie nie za tego W艂ocha.

Sk膮d wiesz?

Jak si臋 urodzisz dziewczyn膮, to masz dwie mo偶liwo艣ci.

Zakon albo ma艂偶e艅stwo.

Skoro wys艂ali ci臋 na Wawel, rozumiem, 偶e chodzi o to drugie.

Ale ty nie jeste艣 mniszk膮, ani nie masz m臋偶a.

Tak, ale ja wybra艂am sama.

Inaczej.

Mo偶e ja te偶 tak powinnam portom pi膰.

I co?

Chcia艂aby艣 tak 偶y膰? W ukryciu?

No dobrze, a kim jest tw贸j przysz艂y m膮偶?

To Kastelan Kalicki.

Dobry rycerz.

Oddany cz艂owiek kr贸la od wielu lat.

Czyli jest od ciebie starszy.

Ja wiem, 偶e ojciec jest bardzo m膮dry.

A Pa艂ka to jest naprawd臋 bardzo dobry cz艂owiek.

Ale serce nie s艂uga.

Czy Jagna pisa艂a z Melchtyna?

Kiedy do nas wr贸ci?

Nie wiem, pani, ale my艣l臋, 偶e ona troch臋 min臋艂a si臋 z prawd膮 w tym liczbie,

kt贸ry wystawi艂a.

Jak to sk艂ama艂a?

Dlaczego?

Chalszka powiedzia艂a mi, 偶e Jagna wodzi spojrzeniem na naszym nauczycielem

ta艅ca.

A jej ojciec obieca艂 jej r臋k臋 mojemu ojcu.

Nie tutaj.

Powiesz mi wszystko, tylko chod藕my do komnaty.

Chcia艂em zapewni膰 was, 偶e sprawa 艣mierci czeskiego pos艂a jest badana i wkr贸tce

zostanie wyja艣niona. Je艣li to zab贸jstwo, to oczywi艣cie nie chc臋 nikogo oskar偶a膰,

ale s膮 tacy, kt贸rym to mo偶e by膰 na r臋k臋.

B臋d臋 czekaj膮cy na 偶art.

Upewniam ci臋, Janie, 偶e trwa badanie 艣wiadk贸w.

Stra偶e na zamku zosta艂y podwojone. Wszyscy mo偶ecie czu膰 si臋 bezpiecznie.

Wielki Mistrz b臋dzie zadowolony z postanowie艅 arbitra偶u.

Zyskali艣my nieszaw臋.

I nie oddali艣my te偶 kontroli nad c艂em na Wisie.

Nie oddali艣cie te偶 brze艣cia pod zarz膮d Siemowitowi.

A Wielki Mistrz Luter zobowi膮za艂 si臋 do tego podpisuj膮c rozejm zesz艂ego lata.

Wielki Mistrz Luter wiosn膮 do艂膮czy艂 do ch贸ru niebieskiego.

Jak zapewne wiecie.

M贸wi艂em ci, 偶eby rozmawia膰 z Habsburgami i Wittelsbachami. Oni przynajmniej

przestrzegaj膮 zawieranych um贸w.

Do 偶adnych rozm贸w nie musimy wraca膰, bo 偶adnych um贸w nie zerwali艣my.

A p贸ki co zyskali艣my, ile si臋 da艂o.

Kazimierz zosta艂 kr贸lem polskim, uznanym przez wszystkie narody.

I nikt mu ju偶 tego nie odbierze. Ja my艣l臋, 偶e dlatego warto by艂o po艣wi臋ci膰

dysko.

Kr贸lowa chce urz膮dzi膰 uczt臋.

To id藕.

Id藕 i powiedz jej, 偶e nie b臋dzie zabawy. Za du偶o oddajesz. Poza tym ucytko

musisz si臋 zgada膰, a ty ci膮gle co艣 wiesz, a ma艂o oddajesz. Mo偶e si臋 mylisz

rachubach.

Chyba raczej sk膮py.

Jako krewniacy musimy sobie pomaga膰.

Przecie偶 gdyby nie ja, dalej zbiera艂by艣 dziesi臋cin臋 po wsiach.

Panie, biskup Grot chce si臋 z tob膮 widzie膰.

S膮 w nim zbrojni?

Nie ma.

No to pro艣.

Tylko niech stra偶e czekaj膮 obok.

Tak jest.

Policz wszystko jeszcze raz.

Tylko tak, 偶eby si臋 wszystko zgadza艂o.

30 floren贸w zaleg艂ej daniny.

I zado艣膰uczynienie za naruszenie spokoju z nawi膮zk膮 na r臋ce pana Ligenzy.

Mam nadziej臋, 偶e zrozumia艂e艣 moje post臋powanie.

Paszek jest moim krewnym, a rodzina musi sobie pomaga膰 bez wzgl臋du na koszty.

W艂a艣nie o tym m贸wi艂em. Dos艂ownie przed chwil膮.

Zaprowad藕 ksi臋dza biskupa do lochu, 偶eby osobi艣cie nadzorowa艂 uwolnienie

swojego siostrze艅ca.

Nie musia艂e艣 mu jeszcze upokorzy膰 t膮 wizyt膮 w lochu.

Nale偶a艂o mu si臋 za najazd na Wawel.

Zreszt膮, kr贸l jak wr贸ci i tak si臋 z nim policzy.

To co?

Znajd膮 si臋 fundusze na zabaw臋?

Dziecko, zamykaj drzwi.

Jeszcze wychodz臋.

Jasiek m贸wi艂, 偶e jeste艣 艣wietnym ucznikiem.

Przynajmniej na tyle dobrym, 偶eby upolowa膰 zaj膮ca albo kuropatw臋 dla

Bo na tym mi tu g艂贸wnie czas wychodzi.

Wiesz co, getko?

Ja mam dosy膰 tego, 偶e ty si臋 ci膮gle u偶alasz nad sob膮.

Ja wiem, 偶e ty by艣 chcia艂a, 偶ebym tylko siedzia艂 cicho i wype艂nia艂 twoje

rozkazy. Ale nie ty tu rz膮dzisz.

P贸jd臋 zobaczy膰 co z Jaszkiem.

A ty nie jeste艣 ju偶 dzieckiem.

Chocia偶 tak si臋 zachowujesz.

A jak tak bardzo ci tu 藕le, to dlaczego st膮d nie odejdziesz?

Prosz臋 bardzo, droga wolna. Mo偶na z Tobie odej艣膰 z ka偶dej chwili. Jasiek nie

chcia艂, 偶eby艣 zosta艂a sama.

Mia艂a艣 tylko urodzi膰. I tak d艂ugo szed艂e艣 po babk臋, 偶e ma艂o nie umar艂am.

Szkoda, 偶e si臋 tak nie sta艂o.

Zabi艂a艣 ca艂膮 moj膮 rodzin臋.

A teraz mnie pr贸bujesz zniszczy膰.

Dziecko si臋 urodzi艂o.

Jako艣 wolne.

Zanios臋 g贸rki. Zanies臋.

Bywaj膮 tu ci weso艂kowie?

Pewnie.

Chcia艂bym ich na zamek znowu zaprosi膰. Pomo偶ecie?

呕adnego piwo na膰.

To jaka艣 specjalna okazja?

Uczta na Wawelu.

Tak, panie.

Nareszcie ju偶 偶adnego piwo.

Muzyka, ta艅ce, wyst臋py. Ma by膰 weso艂o.

Mo偶na si臋 bawi膰. Jak jest za co?

Pod czaszy choj nie wynagrodzi. W takim razie na pewno nie odm贸wi臋.

A ta?

艁adna, ale nie jestem przekonana.

Mi艂o艣ciwa pani.

Koniec w艂a艣nie wyjecha艂 z twoim listem do Omyr w najma艂gorzcze. Dzi臋kuj臋.

Kaza艂am napisa膰 list do Jagny i Ja艣ka.

Chc臋, 偶eby wr贸ci艂a ze swoim bratem na Wawel.

Przekaza艂am, 偶e wiem o wszystkim i 偶e postaram si臋 jej pom贸c.

To wspania艂e, pani.

Skoro mi艂uje Giovaniego, nie mo偶e wyj艣膰 za twojego ojca.

A on zachowuje si臋 tak, jakby uczucia Jagnego w og贸le nie obchodzi艂y.

Zmieni艂 go ten czeski loch.

Ale co mo偶na zrobi膰?

Porozmawia膰 z kr贸lem? I czy kr贸l si臋 za Agn膮 wstawi艂?

Nie s膮dz臋.

Dlatego nie b臋dziemy nikogo prosi膰 o pomoc.

Wydamy Agn臋 za Giovaniego, zanim Kazimierz wr贸ci z Wyszych Rat.

A zgoda ojca?

Skoro nie ma ojca, wystarczy zgoda brata.

My艣lisz, 偶e Jasiek odm贸wi pomocy?

Nie wiem, czy sprzeciwi si臋 ojcu.

My艣la艂em, 偶e jeste艣 z Ba艣k膮.

Chcia艂am chwil臋 ciszy.

Getko?

Wzi膮艂 konia i pojecha艂.

Ba艣ka m贸wi, 偶e wzi膮艂 wszystkie rzeczy, 偶e ju偶 pewnie nie wr贸ci.

W艂a艣nie teraz.

Mo偶e ju偶 d艂u偶ej nie m贸g艂 wytrzyma膰. M贸g艂 przynajmniej co艣 powiedzie膰. A

czyta艂e艣?

Doskonale go rozumiesz. Tak, bo zrobi艂am to samo.

Tylko, 偶e ja zostawi艂am list, 偶eby kr贸lowa wiedzia艂a, gdzie jestem.

Uciek艂a艣? W Wawelu?

Musia艂am.

Co ty teraz robisz?

Nie wiem.

Nie chcia艂am ulec woli ojca, bo mi艂uj臋 innego.

Ale ja widz臋, 偶e ja nie jestem w stanie 偶y膰 tak jak wy z Ba艣k膮.

Wbrew wszystkim i wszystkiemu.

Rego, ty pierwszy.

No, no, klapisz na wszystko.

Mog臋 ja?

Rego.

Bene.

Dobrze, ale patrz, co robisz.

Makie, sprawdzasz, czy zarabiam na swoje utrzymanie?

Basta. Potrzebuj臋 twojej pomocy.

Musimy przygotowa膰 uczt臋.

Jak u was, w Italii.

W

domu nie

sprawi艂 ci ogie艅?

Zb贸j nie pozbawi艂 ciemienia?

Nie ciesz si臋, bracie.

Zara艅cz膮 b臋dziesz mia艂 do czynienia.

To jest tak kiepskie, 偶e skaza艅c贸w b臋d臋 tu prowadza艂 na tortur臋.

Wy macie rozwesela膰 dw贸r.

Mam to do dosy膰.

Ale o ataku biskupa na zamek nie wolno. To mo偶e o rozb贸jnic臋 popr贸bujemy.

Dobra, fajda jest naj艂adniejsza.

Trzymam si臋 znowu za dziewk臋 przebiera膰.

Ciekaw jestem, co poka偶膮.

Podobno za g艂ow臋 tej dziewki jest nagroda w z艂ocie.

A ty si臋 nie z艂apali wszystkich tych dw贸j贸w?

Nie.

Ba艣ki Dunin jeszcze nie z艂apali.

Ob艂owi si臋 ten, kto j膮 z艂apie albo wyda.

Szanowni go艣cie!

Sprawa 艣mierci pana Krawarza zosta艂a badana i rozwi膮zana.

By艂 to, jak si臋 okaza艂o, nieszcz臋艣liwy wypadek.

Karolu, mo偶e zdradzisz nam, jak do niego dosz艂o?

Wola艂bym nie wchodzi膰 w szczeg贸艂y, ale skoro nalegasz, Janie, wypiwszy troch臋,

pan Krawarz chcia艂 udowodni膰, 偶e potrafi przej艣膰 po szczycie muru.

Niestety po艣lizgn膮艂 si臋 i spad艂.

Znale藕li艣my 艣wiadk贸w tego smutnego zdarzenia.

Natuwa si臋 jedna my艣l.

Pijmy, ale z umiarem.

Wznie艣my to arst.

Za zgod臋.

W nast臋pnym odcinku.

Ej, ty!

Lepiej st膮d id藕. Nic dobrego ci臋 tu nie spotka.

No i co?

Co tam masz? 呕eby chocia偶 Gietko z wami zosta艂. Wr贸膰. Czuj臋 to.

Ty pokorzenie pasterna, ty chcecie mi g艂ow臋 uci膮膰? Bo偶ena T臋czy艅ska, wdowa po

nawoju z Morawicy.

Giewa nie odzyska艂 si艂y, to chyba tw贸j Miko艂aj przywo艂a艂 go do porz膮dku.

Trzeba by mu podzi臋kowa膰. Masz racj臋, cudko. Ju偶 jemu podzi臋kuj臋.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.