All language subtitles for Korona krolow odc 41

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W艂a艣nie tutaj.

Wszystko.

Ojcze, m贸wi艂em, 偶e kr贸lowa jest umieraj膮ca, to prawda?

Brat Marek jedzie z lekami na Wawel.

Ojcze, pozw贸l, 偶e ja pojad臋.

Brat Marek nie czuje si臋 dobrze na koniu.

Poradzi sobie.

Powiem.

Bracie Szymonie, wyzna艂e艣 mi swoj膮 tajemnic臋 i wiem, dlaczego chcesz

Ale pami臋taj, s艂u偶膮c Chrystusowi przywdzia艂e艣 艣wi臋t膮 zbroj臋

Daj te leki. Ja je zanios臋. Co w ciebie wst膮pi艂o?

Opat by mnie wyznaczy艂. Nie mam czasu na gadanie. Oddaj torb臋.

To by膰 widzia艂em, jak rozmawiasz z wied藕m膮 w kulturze kr贸lowej.

Wiem, 偶e masz konstrukcj臋 z ciemnymi mocami.

Id臋 do opata.

Id臋 na Waw臋.

I opat ma o tym nie wiedzie膰.

Rozumiesz?

Zostawcie nas.

Pos艂a艂em Poleki do Ty艅ca.

Zdrowiejesz.

Przyrzek... Tak, kochana.

Obiecuj臋, 偶e po艣lubi臋 najlepszych w艂adc贸w w Europie.

Najlepszych? Nie znaczy dobrych.

Co robisz?

Co uwa偶asz?

Tylko nie ka偶 im zawiera膰 ma艂偶e艅stwa z ich zgody.

Chc臋, 偶eby by艂y szcz臋艣liwe.

Straci艂am przez ciebie syna.

Niech chocia偶 one maj膮 kogo艣, kto b臋dzie je mi艂owa艂.

Szanowa艂. I nie straca艂.

Przyrzeknij.

Po艂贸偶 si臋.

Ca艂膮 noc nie chwa艂a si臋.

Nie mog臋.

Zamykam oczy i widz臋 t臋 jego wstr臋tn膮 blizn臋.

I krew.

Jak go stra偶nik mieczem d藕gn膮艂.

Bo luchy to nie jest miejsce dla niewiast.

Bogu dzi臋ki, 偶e stra偶nik ci臋 uratowa艂 i tobie i dziecku nic si臋 nie sta艂o.

Posz艂am, bo marsza艂ek nie chcia艂 da膰 pieni臋dzy za wie艣ci o moim ojcu.

On was w og贸le nie obchodzi.

Jak mo偶esz tak m贸wi膰?

A ty?

Gdzie by艂e艣 wczoraj?

Mog艂e艣 porozmawia膰 z Mekand膮.

Nie, to jest prawy.

A je艣li chodzi o twojego ojca, to nawet nie wiesz, jak bardzo mi zale偶y na tym,

偶eby si臋 odnalaz艂.

Wybacz, ale ju偶 nie wiem, co m贸wi臋.

Nekanda wyci膮gnie od Butrema, gdzie on jest.

Znajdziemy go.

Zobaczysz.

Gadaj, gdzie Pe艂ka, bo zaznasz b贸lu wi臋kszego ni偶 w piekle.

Panie, on ledwo co dycha.

To cud藕 go.

Masz z nim jakie艣 porachunki?

Jak z wami wszystkimi.

Wszyscy jednak od jab艂a macie pod sk贸r膮. A ty co robi艂e艣? Kwa艂ci艂e艣, grabi艂e艣.

Kupca by艂a.

A przez takich jak wy... M贸wi艂e艣, 偶e艣 rycerz.

Kupiec. Ale jeden mo偶ny strok zak艂adnik贸w zrobi艂 z mojej rodziny.

A mnie kaza艂... szpiegowa膰 u swoich. A jak wr贸ci艂em, pi臋tno mi wypali艂.

A rodzin臋 wyr偶n膮艂.

Od tego czasu 偶yj臋 jakby dla 艂zy, gwa艂ce i grabie.

I nie ma we mnie lito艣ci.

Butrymia, nie chcia艂by艣 si臋 zem艣ci膰 na tym mo偶nym w trok?

Jeszcze mo偶esz si臋 wyliza膰. Kat, opatrz si臋 ci rany, jak powiesz, gdzie jest

pe艂ka.

Pu艣cimy ci臋.

Pomy艣l, Butrymie.

呕ycie Pe艂ki za twoj膮 zemst臋.

Polej na ramiona.

Le膰 po ciep艂y napar, wzi膮艂 szybko.

Pani, mnie wstyd藕 teraz lekarz.

Co z ni膮?

Daj leki i odejd藕.

呕yje? Powiedz.

Kto艣 mo偶e ci臋 rozpozna膰. Ale zimno.

Zimno jak w grobie.

Nie wchod藕. Tam jest kr贸l.

Czy to by艂o potrzebne?

Ona cierpi.

Panie, tylko zimna woda mog艂a och艂odzi膰 kr贸low膮.

Co tak stoi?

Styncia, jeste艣? Masz leki?

Boli.

Boli brzuch. Anna, wytrzymaj ju偶 te leki. Ja znam te choroby. Te leki za

Nie pomog膮.

Jeste艣 medykiem?

Nowicjuszem, Styncia.

Ale mog臋 przyrz膮dzi膰 najlepsz膮 mikstur臋.

Jeste艣 medykiem i chcesz leczy膰 kr贸low膮?

Chcesz jej zaszkodzi膰?

To id藕.

Ligenza wyszed艂 w zamku.

M贸j zaufany cz艂owiek go 艣ledzi.

Jeste艣 go pewny?

Za pieni膮dze zrobi臋 wszystko, ale nie zna szczeg贸艂贸w sprawy.

Panie, mog臋 teraz przeszuka膰 komnat臋 Ligenzy. Wstrzymaj si臋.

Jeste艣 pewny, panie? Wcze艣niej mnie pogania艂e艣. Nie sprzeciwiaj si臋.

R贸b, co m贸wi臋.

Egle, pom贸偶 mi. Tu na miejscu mog臋 przyrz膮dzi膰 ten lek. Sk膮d masz pewno艣膰,

pomo偶e?

Sp贸jrz, ma艂o od niej nie umar艂em.

Ca艂a by艂a zaropiana.

Majaczy艂em, mia艂em zwidy.

Ale mi da艂 gaz. Ten na ch贸r?

On trucizny dodawa艂 do lek贸w.

Nieprawda. Nawet nie wiesz, ilu rycerzy wyleczy艂. A chor膮 w po艂ogu te偶?

Egle, moja siostra przed 艣mierci膮 krzycza艂a dok艂adnie tak samo jak Aldona.

Te偶 j膮 z艂ubowa艂.

Ten b贸l szed艂 od nogi.

Nie posz艂aby do ziemi, gdyby dosta艂a t臋 mikstur臋.

Uwierz mi, ten lek martwych do 偶ycia przywraca.

Chod藕.

Koneczne, bracie.

B膮d藕 pozdrowiony.

Jak ty si臋 wiedzia艂?

Sk艂ama艂bym, gdybym powiedzia艂, 偶e dobrze.

Karczmasz mi drzewuchy.

Co si臋 dzieje?

Pisa艂e艣, 偶e kr贸l je ci z r臋ki.

Niestety, te czasy ju偶 min臋艂y.

Gor膮co mamy na domku.

M贸w.

Ciekaw jestem gdzie艣.

Twosnku daj.

Ili? Jeden.

Kaj臋czyny.

Krewo艂.

Ju偶.

Jut.

Potem jak wr贸ci jegle, dodamy k艂膮cze kulika i b臋dzie.

Gabio, co ten mnich tutaj robi?

Ledwo ci pozwoli艂em wr贸ci膰 do kuchni, a ty ju偶 si臋 tu rz膮dzisz? Brat Simon.

Przygotowuje dla mnie mikstury.

Przyjecha艂 do kr贸lowej z likami.

Ale mnie te偶 co艣 w boku k艂uje. Zaraz, zaraz, bracie.

Ja ciebie chyba znam.

Ty podobny艣 do rycerza.

Mnich rycerzem.

Tobie to si臋 ju偶 od tego 艂o偶ynku w g艂owie przywraca艂o.

Chod藕.

Gadaj. Co u ciebie?

Jak ty si臋 widzisz?

Nie jeste艣 ju偶 na mnie z艂a.

Dobrze, 偶e ja tak si臋 wystraszy艂am.

Co si臋 sta艂o?

Przed chwil膮 kto艣 wyszed艂 z twojej komnaty.

Chyba z艂odziej.

Niemo偶liwe. Jak wygl膮da艂? Nie wiem. Mia艂 kaptur na g艂owie.

Trzeba wezwa膰 stra偶臋.

Czekaj, czekaj, czekaj, czekaj.

Na razie nikogo nie wzywaj.

Jak mog艂e艣 dopu艣ci膰 do tego, 偶eby ten 艂otr butrym zdech艂, zanim wyszczeka艂,

gdzie jest pe艂ka?

Wyziono艂 ducha jak...

Kat opatrywa艂 mu rany. Uda艂o mi si臋 nam贸wi膰 go do wsp贸艂pracy, ale wcze艣niej

stra偶nik rani艂 go 艣miertelnie. Mia艂e艣 w gar艣ci butryma, ale ty tylko potrafisz z

grotem knu膰.

Chyba potrzebny mi jest nowy marsza艂ek dworu.

Panie, kr贸lowa, on dla艂a z b贸lu.

Jak piesk膮 sogu.

Ma poczucie winy.

Dlaczego?

Chodz膮 s艂uchy, 偶e to przez niego kr贸lowa poroni艂a.

I przez twoj膮 siostrzenic臋.

Pod kar膮 艣mierci. Milczysz jak gr贸b.

Mia艂em ci臋 szuka膰, panie. M贸w.

Morze, morzka, rytm i g臋b臋. Mamy 艣wiadka.

Za tym wszystko si臋 pi臋knie uk艂ada.

Trzymaj, panie.

Chod藕.

Gdyby znale藕li przy mnie ten list, poszed艂bym pod top贸r.

Ale po co ci go podrzucono?

呕eby mie膰 dow贸d na to, 偶e jestem szpiegiem.

A skoro go kto艣 podrzuci艂, to po to, 偶eby go znale藕膰.

Zabierz kod i odejd藕.

Wiemy, 偶e jeste艣 szpiegiem.

Przeszuka膰 komnat臋.

Chcesz znale藕膰?

Kim jest Czech, z kt贸rym spotka艂e艣 si臋 w karczmie?

Ten g艂uchy, kt贸ry siedzia艂 obok mnie.

To kr贸tkowiec.

Kim jest Czech?

M贸w.

M贸j kamrat z czas贸w studi贸w w Polonii.

Indzich z Lip臋.

Spotka艂em si臋 z nim, bo jest przejazdem w Krakowie.

To przez niego przekazujesz wie艣ci z Wawelu Luksemburczykowi. Nic nie

przekazuj臋.

In偶ich, chocia偶 czech, mieszka w Rzymie.

I co z tego? Przecie偶 wypytywa艂 o to, co si臋 u nas dzieje. A ja wypytywa艂em o

wie艣ci z Rzymu.

Przej艣cia nie ma.

A pono膰 powiedzia艂e艣, 偶e ci臋 szpiegowa艂 Rados艂aw.

Przyjaciela si臋 radzi艂em.

Co zrobi膰 w takiej sytuacji?

Wiesz, co mi powiedzia艂?

呕eby uwa偶a膰 na fa艂szywe dowody.

Pani moja.

Jeste艣 mi siostr膮, matk膮

i przyjaci贸艂k膮.

Niech ci臋 ten krzy偶yk chroni.

I przywr贸ci do 偶ywek.

A偶 pali.

Czyta艂a艣? Przecie偶 nie umiem.

Teraz b臋dzie.

Na razie odpuszczaj mi.

Rados艂aw niczego nie znalaz艂.

I to u ciebie.

Ale to jeszcze nie koniec.

Zrobisz co艣 dla mnie?

Ale oszanujesz si臋 ze mn膮?

Gdzie ona jest? Gdzie jest Egle? Nie wiem.

Mo偶e by膰 tego kloncia, po kt贸ry posz艂a ta mitra zadzia艂a.

Masz?

Co tak d艂ugo? Wybaczcie.

Naprawd臋 ci臋 musz臋.

Twoja noga.

Panie, co si臋 sta艂o?

Wszyscy jeste艣cie tacy sami.

Powiedz, panie.

Czy ja nie zas艂uguj臋, 偶eby mnie kto艣 mi艂owa艂?

Czy偶by pan Miko艂aj ci臋 藕le potraktowa艂?

Ale ty, panie.

Jeste艣 od niego lepszy.

I urodziwszy.

Musz臋 i艣膰.

Elbiotka, nie zabieraj mi syna.

Eliaszu, ratuj j膮.

Panie, brat Szymon zrobi艂 mikstur臋.

Tak膮 sam膮 jak ta, kt贸ra uratowa艂a mu 偶ycie.

Ty znowu o tym?

Kr贸lu, nie mog臋 poda膰 kr贸lowej Annie mikstury, kt贸rej nie znam.

Wszystko jest w r臋kach Boga. A co je艣li wasz B贸g zes艂a艂 tu brata Szymona?

Eliaszu, podaj j膮.

Kr贸l, ja nie mog臋.

Nic dot膮d nie zadzia艂a艂o.

Egle, podaj mikstur臋.

Chyba nie prze偶yje nocy.

A leki ju偶 nie dzia艂aj膮.

Kr贸l jest w rozpaczy.

Miody na 艣rodku, wino przy kantlerzu.

W臋gierskie mia艂o by膰. Jak sam nie przynios臋, to niczego nie dopilnujecie.

Nogi mi podstawi艂e艣. Zn贸w jeste艣 pijany. Kurze.

Piszesz o 艣mierci kr贸lowej do Luksemburczyka?

O czym ona m贸wi?

Nie wiem, panie. Trudno zrozumie膰.

Arunas!

Litwin?

Co ty tu robisz?

Wody i ok艂ady z lodu. Piorunem!

W nast臋pnym odcinku.

Daj Aldonie wi臋cej mikskury! Stawaj! Bez tego nie zadzia艂em!

Umrz臋!

Nie wyjdziesz st膮d 偶ywy! Do wieczora powinny wr贸ci膰 jej si艂y. Je艣li nie, to

zabij臋 kr贸la. Nie l臋kaj si臋, bo to ci臋 straci. To k艂amstwo, oszczerstwa!

Powiedz, 偶e nigdy nie by艂a艣 z kr贸lem.

Najcz臋艣ciej bradzaj膮 nas ci, kt贸rym ufamy najbardziej.

Mam ci wierzy膰?

Poroni艂a przecie偶. Uwa偶asz, 偶e to moja wina?

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.