All language subtitles for Korona krolow odc 40

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Cudko, jak ci si臋 podoba艂y wczorajsze ta艅ce?

Nogi same rwa艂y si臋 do muzyki.

Ale najpi臋kniej ta艅czy艂 kr贸l.

Zmachn膮艂 na oczach ca艂ego dworu.

Nie ma w tym nic z艂ego, pani.

Machna to trzpiotka, kr贸l. W 偶yciu na kogo艣 takiego nie powinien zwr贸ci膰

Uwa偶asz, 偶e za bardzo si臋 unios艂am?

Kr贸l ci臋 mi艂uje, pani.

Ubolewa nad ka偶dym twoim gorszym dniem.

Pani?

Przynios艂am ci mleko z miodem.

A gdzie machna?

Nie wiem, pani.

We wnieju kr贸lewien.

Tam jej nie ma.

Jak to nie ma?

Jest tu po to, 偶eby pomaga膰.

Zajmijcie si臋 kundzi膮 Jel偶bietk膮.

Gdzie stra偶?

Nie ma.

Nie macie ju偶 tego g贸wna, kt贸rym mnie boi艂y艣cie, a?

Jak przestanie dzia艂a膰, unosz臋 was, wied藕ma. Nie strasz, bo jeszcze dzi艣

zawi艣niesz. Co tam?

Trzeba zawo艂a膰 marsza艂ka dworu. Mamy wa偶ne wie艣ci dla cudki.

Matko Buzka!

Ty si臋!

Nie ruszaj si臋!

Diable jeden!

Wszystko w porz膮dku.

Gdzie jest kr贸l? U siebie go nie ma.

Zada艂am ci pytanie.

Nie wiem, pani, ale z zamku na pewno nie wychodzi.

W nocy spa艂 u siebie?

Ach, co ty wiesz.

Panie, co ja teraz zrobi臋?

Co to ja?

Nikt si臋 nie dowie.

Ale skoro wszystko mo偶esz, to wp艂y艅 na mojego wuja, 偶ebym nie musia艂a wychodzi膰

do kasztelana nakielskiego.

A ja偶 mam ci臋 przeprosi膰?

Pani, to nie tak.

Wyno艣 si臋 st膮d, ty wyw艂oko! Anna... Nie chc臋 ci臋 wi臋cej widzie膰!

Anna!

Wszystko dobrze, pani?

Id藕 na zamek.

Im szybciej wszystko powiesz, tym szybciej st膮d p贸jdziemy.

Nie chcesz si臋 zobaczy膰 z kr贸low膮?

Chc臋 wraca膰 na Litw臋.

Nie, z艂e przeczucia.

Id藕 ju偶. W Wigry nie pa膰 tak.

Masz mie膰 carki po plicach ch艂odu.

Anna, prosz臋, wys艂uchaj mnie. Id藕 pr臋dzej. Przecie偶 wiesz, 偶e mi艂uj臋 tylko

ciebie. B艂agam o to, id藕, zosta艅.

Pango, zaczekaj!

Nie!

呕yje?

Hegle mu!

Ten Litwin jest ju偶 w lochach.

Zwr贸ci艂 si臋 na Egle, dw贸rka kr贸lowej.

呕e ty pi艂e艣 co艣?

Przecie偶 ona odesz艂a, Thoru. Panie!

Onewe dwie przyprowadzi艂y tego Litwina na powrozie.

Same!

Mo偶esz odej艣膰.

Stra偶nik m贸wi艂, 偶e masz jakie艣 wie艣ci dla cudzkiej.

M贸w, po kolei.

Udrym przy艂膮czy艂 si臋 do nas w lesie.

Powiedzia艂, 偶e uciek艂 z lochu w Ciechach.

Podobno siedzia艂 tam z pe艂k膮.

Z pe艂k膮?

W jakim lochu?

Nie wiem, ale potem jak chcia艂 mnie... No m贸w, co?

Po urz臋dniku kr贸lewskim spodziewa膰 by艣my mo偶na wi臋kszej delikatno艣ci.

Wybacz. Ale poradzili艣my sobie z nim.

Potem znalaz艂y艣my przy nim to.

Pe艂ka kaza艂 mu go znani. Do c贸rki. Na Wawel.

Nie wiem, co si臋 sta艂o. Przepad艂 tu偶 za bram膮.

Pewnie ukry艂 si臋 za murem.

Co by艂o potem?

Poszed艂em do karczmy na wszelki wypadek, rozpyta膰, czy kto legendy nie widzia艂.

Pyta膰 w karczmie?

To jak stan膮膰 na 艣rodku wawelu i zawo艂a膰.

A co mia艂em robi膰? Nie traci膰 czasu.

A teraz szukaj okazji, 偶eby przeszuka膰 jego komnat臋.

Jeszcze raz.

Zobacz臋, 偶e idziesz pijany na msz臋, to B贸g mi 艣wiadkiem czeka ci臋 ch艂osta.

Widz臋 niebie偶o, 偶e zosta艂e艣 opiekunk膮 Rados艂awa.

Jako ochmistrz musz臋 dba膰 o porz膮dek na dworze.

To powiedz swojemu cz艂owiekowi, aby przesta艂 mnie 艣ledzi膰.

A ja?

Krzysiu, w tym samym kierunku.

Dokarczmy.

Miko艂aju, a dlaczego Rados艂aw mia艂by ci臋 艣ledzi膰?

Te偶 si臋 nad tym zastanawiam. No w艂a艣nie, no nasza.

Id藕my trze藕wie膰.

A my mieli艣my poum贸wi膰.

Mo偶e teraz?

Mam doskona艂e w臋gierskie wino.

Ojciec zrobi艂 takie dwa identyczne.

Z resztek drewna naszego spalonego domu.

Jeden mam ja.

A ten nosi艂 on.

I tak jak te dwa krzy偶yki si臋 zesz艂y.

Tak by艣 je jeszcze spotka膰, pani.

Tylko gdzie on teraz jest?

Ju偶 m贸wi, a nie wiem.

Ale skoro da艂 ten krzy偶yk temu lutrowi z Litwy, jedno jest pewne, 偶yje.

Wtedy.

Ale teraz mo偶e ju偶.

Pani, obiecuj臋, 偶e dowiemy si臋, gdzie jest tw贸j ojciec.

Wyci膮gniemy to z tego Litwina, cho膰by na torturach.

Tw贸j ojciec 偶yje, pani.

Dla takiej c贸rki jak ty 偶yje.

Le膰 do kuchni i pospiesz karn臋.

Da艂a mnie jeszcze na karta偶 udzia艂. Ju偶 powinna tu by膰.

Musimy j膮 odsuci膰.

Egle, wr贸ci艂a艣. Spokojnie.

Anna.

Eliaszu!

Panie.

Eliaszu, ja rodz臋!

Ciep艂e ok艂ady mog膮 wszystko zatrzyma膰. Biedny.

Tak jest mu siwy.

Zaufaj mu.

Teraz musisz by膰 silny.

Wypala艂em pi臋tna takim, jak ona. Potem widzia艂em, jak d藕wigaj膮 je sobie no偶ami.

Woleli mie膰 blizn臋, ni偶 pokazywa膰 wszystkim swoj膮 ha艅b臋.

Niewa偶ne, kim jeste艣, chodzi nam o Pe艂k臋.

Gadaj, to nie p贸jdziesz na 艣ci臋cie.

Co wiesz o Pe艂ce? Gadaj, gdzie jest!

Zale偶y wam na nim.

Bardzo.

Powiem, jak mi gabij臋 na noc przeprowadzicie.

Mia艂a 艣cieka膰 na zewn膮trz. Co tu robisz? Kr贸lowa spad艂a ze schod贸w i zacz臋艂a

rodzi膰. Jak to?

Le膰 do kuchni przygotowa膰 wrz膮tek.

Du偶o wrz膮tku. Ja id臋 po p艂贸tno. A ja? Jak ja mog臋 pom贸c? Id藕 do kaplicy, czy

gdzie tam ten wasz B贸g jest i m贸dl si臋 o ratunek dla kr贸lowej.

Egle, my艣lisz, 偶e ona... Id藕 si臋 modli膰.

Nie mog臋 d艂ugo rozmawia膰. El偶bietka z Kunci膮 p艂acz膮, boj膮 si臋 o kr贸low膮.

C贸偶 jest to? Nic nie wiesz?

Kr贸lowa rudzi.

Poradzi tobie, to jest jej trzecie dziecko.

A tobie smutek s艂u偶y.

Jeste艣 pi臋kniejsza ni偶 w rado艣ci.

Ufasz mi troch臋?

Chcia艂bym, 偶eby艣 zaprzyja藕ni艂a si臋 z cudk膮.

Ale ja j膮 bardzo lubi臋.

Nie z tym rzecz.

Chodzi o to, 偶e Rados艂aw mnie 艣ledzi.

Wypytywa艂 o mnie w karczmie.

Na szcz臋艣cie akurat wtedy mnie tam nie by艂o.

Ale karczmasz mi doni贸s艂.

Po co by艂e艣 w karczmie?

Niewa偶ne.

Powierz臋 wam, 偶e Rados艂aw jest w tym owiec niemierza.

Udaje pijaka, 偶eby mnie zmyli膰. Dzisiaj to zauwa偶y艂em.

Matko Boska.

I grozi?

Nie wierz臋, odk膮d wr贸ci艂 w W臋gier, zmieni艂 si臋.

Dzisiaj cz臋stowa艂 mnie winem.

Udaje przyjaciela.

Czego on od ciebie chce?

Nie wiem.

Co艣 knuj膮 przeciwko mnie.

Wypytaj o to cudk臋.

Ale dyskretnie.

Ocyt rok od wagi.

Wszelki duch Pana Boga chwali Gabija.

Co ty tu robisz?

Kr贸lowa rodzi. Nie czas na t艂umaczenia.

Ale zostaniesz na dworze?

Chcia艂by艣, 偶ony ju偶 masz.

Daj spok贸j.

Kucharz. Kucharza potrzebuj臋.

Boli! Dlaczego musisz tak cierpie膰? Zr贸b co艣!

Mamy wszystko na ok艂ad臋. Uda si臋 powstrzyma膰 por贸d? Za p贸藕no. N贸偶. Ja ju偶

mog臋! Co ci n贸偶? Do przeci臋cia p臋ch艂owiny, panie.

Zaraz b臋dzie po wszystkim.

Jaszu, ratuj mojego syna. Ratuj go.

Pani musisz oddycha膰, inaczej zadusisz dziecko.

Egle, trzymaj kr贸lowej nogi.

Panie, mog臋?

Chcia艂em z tob膮 pom贸wi膰 o szpiegu. Syna mog臋 straci膰.

Kr贸lowa rodzi, a ty mi jakim艣 艣piegiem g艂ow臋 zawracasz.

Ojcze! Co z mam膮?

Przepraszam, kr贸lu.

Ale El偶bietka i Kuncia chcia艂y wiedzie膰, co z kr贸low膮.

Wszystko w r臋kach Boga.

B臋dzie dobrze.

Musimy wierzy膰.

Panie wiadomo, co z moim ojcem?

Jeszcze nie, ale wydusimy to z tego Litwina.

Nie rozumiem, nie pyta艂e艣 go?

Pyta艂em, ale to nie takie 艂atwe.

To mo偶e trzeba da膰 mu pieni膮dze?

Jak zb贸je porwali Katarzyn臋, to kr贸l nie waha艂 si臋, 偶eby zap艂aci膰 oku. Pani,

rozumiem, 偶e martwisz si臋 o swojego ojca, ale zostaw to nam.

Zaufaj.

A, spokojnie, jeszcze raz wszystko powiedz od pocz膮tku. Ja nic z tego nie

rozumiem. Jaki szpieg?

Przed chwil膮 us艂ysza艂am, jak kr贸l Beszta nie mierza w艂a艣nie z powodu jakiego艣

szpiega. M贸w ciszej.

Nie mierza chcia艂 mu co艣 opowiedzie膰, a kr贸l kaza艂 mu odej艣膰.

Wsiak臋.

Szuka na weweru szpiega.

I mnie sobie obra艂 za cen臋.

Jeste艣 szpiegiem?

A co ty, rozum straci艂a艣?

Lepiej ju偶 p贸jd臋.

Zaczekaj.

Musisz mi uwierzy膰.

Mog臋 przysi膮c na pami臋膰 mojego ojca. Nie jestem 偶adnym ubiegiem.

Nie r贸b 偶adnych g艂贸w.

Pani, tu nie wolno.

A tu w celi macie wi臋藕nia.

Bo trzyma zlitw臋, ja do niego.

Nie wolno.

Mam gard艂o, pani, je艣li ci臋 tu wpuszcz臋.

B艂agam.

Musz臋 z nim pom贸wi膰 o ojcu.

Zamilcz! Jestem Cudka.

C贸rka Be艂ki.

C贸rka Be艂ki.

Podobno wiesz, panie, gdzie jest m贸j ojciec.

B艂agam, panie, powiedz co z nim. Pani, nie!

Puszcz膮!

Wypu艣膰 mnie, albo jej kart skr臋c臋!

Gdzie m贸j syn?

Powiedziano mi, 偶e ju偶.

Bo偶e, w贸d藕!

Bo偶e, przepraszam!

Bo偶e!

O Bo偶e!

w nast臋pnym odcinku.

Wiemy, 偶e jeste艣 szpiegiem.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.