All language subtitles for Subtitle Cat - All Language Subtitles - Au Caprice Des Dames

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish Download
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Dziś rano w Saint-Honoré,

widziałam małą śliczną sukienkę,

Miała wszystkie kolory, które lubię.

Wzięłam bym ją na wyjazd do Afryki

Muszę odnowić całą garderobę...

Nic więcej, nic więcej, nic więcej.

To mała miejscowość, mała plaża...

Będę jej potrzebować wieczorem, bo jeśli wyjdziemy...

Skończone ?

Tak, skończylismy.

Ma swoje przyzwyczajenia...

Nie chcę się wstydzić.

Wszystko kupione w zeszłym roku,

już się zniszczyło.

Poza tym od tamtej pory zmienił mi sie rozmiar.

Co o tym sądzisz ?

Myślę, że masz mnóstwo ubrań w swojej szafie.

Czy jeszcze coś?

Nie, dziękuję.

Dziękuję.

Zapewniam cię, że tak nie jest.

Kolor kostiumu kąpielowego jest nudny.

Uwielbiam jak kolory komponują się ze sobą...

i podkreślają opaleniznę.

Teraz chciałabym prosty w kroju,

ze skrzyżowanymi z tyłu ramiączkami.

Odsłonięte boki, a potem...

bardzo mocne wycięcie z tyłu odsłaniające krzyż.

Wyobraź sobie, że jestem na słońcu.

Wyobrażam sobie.

Wyobrażam sobie bardzo dobrze.

A teraz possij...

Robisz to swietnie...

Dobrze radzisz sobie z językiem.

Och, tak dobrze.

Ach tak, to dobrze, tak.

Czekaj, czekaj, nie ruszaj się.

Włożę ci.

Tak... Dopchnij mi.

O, tak.

Ach tak, dobrze... Rżnij mnie...

Zaraz się spuszczę.

O nie, jeszcze nie!

O nie !

O nie, o nie, o nie!

To jest zawsze tak samo.

Już nie tylko, pieprzysz się mnie raz w tygodniu,

to jeszcze trwa to jak średnia krajowa.

Bardziej zajmujesz się sobą niż mną.

Wygląda to jak stare małżeństwo.

Ależ staram się...

Tak, tak...

Wcześniej nie spieszyłeś się tak.

Były pieszczoty... Opiekowałeś się mną.

Teraz od razu rżnięcie, dwie minuty, i śpimy.

To dlatego, że po prostu nie mam czasu.

O tak, kochanie się to poświęcanie czasu.

Ale ja cię kocham !

Tak, oczywiście, ale trochę namiętności by sie przydało.

Kocham cię.

Mam ciało. Mam nogi, mam piersi, mam plecy.

Trzeba je pieścić, dbać o to.

Mam szyję... Tak już jest.

Nie, ty, od razu, bum, koniec, koniec.

Jestem nadal głodna sexu,

a ty chciałbyś, żebym zakończyła.

Otóż, nie, nie, nie.

A co powiesz, kochanie, jeśli dokończymy w łóżku?

Oczywiście.

Za dużo szczęścia.

Dziękuję.

Dobranoc, mały.

Mała przerwa się przyda.

Tak.

Cóż, nie ma sensu opuszczać mnie.

Nazywam się Alexandre, mam 35 lat

i jestem dyrektorem sprzedaży w dużej firmie.

Zarabiam na wygodne życie, i nie rezygnuję z żadnego luksusu.

Mam cudowną narzeczoną,

która podnieca wszystkich moich znajomych.

Krótko mówiąc, jestem szczęściarzem.

Tylko, że już od jakiegoś czasu

coś się ze mną dzieje.

Już nie taki napalony,

jak wcześniej.

Z pewnością Viviana jest nadal bardzo pożądam,

ale myślę, że już nie tak jak dawniej.

Mam nadzieję, że to chwilowa słabość.

Wyjeżdżasz już?

Nie zrobisz śniadania?

Nie, naprawdę nie mam czasu.

Nie, mam spotkanie z Rousselem.

Pójdę już.

Rano nigdy nie masz czasu.

Nie o to chodzi, ale chodzi o pracę i to wszystko.

Wszystko będzie dobrze.

Pani wołała mnie?

Czy możesz mi pomóc zapiąć z tyłu?

Tak proszę pani.

Gotowe ?

Tak Szanowna Pani ?

Dzięki.

To wszystko, Victorze.

Wszystko.

Ależ Wiktor...

Jeszcze tu poprawię, w porządku?

Ale Victor, co się z tobą dzieje?

Hej, hej... Kochany!

Spoglądasz na mnie od tygodni.

Przestań, Wiktor!

Zostaw moje piersi.

Co jest z tobą nie tak?

Ależ Wiktor!

Oszalałeś?!

Nie? Nie !

Ssij mnie, dziwko.

Ssij mnie, dziwko.

No dalej, ssij!

Pasuje ci?

Lubisz to ?

Gdy tak na mnie patrzysz, podniecasz mnie.

Ssij go.

Och, dobrze.

Nie jesteś tu szczęśliwa, prawda?

Pospiesz się !

Wystarczy.

Ach, Wiktor!

Och, to straszne!

Podoba ci się to?

Podoba ci się to, co?

Kontynuuj...

Oczywiscie.

Kontynuuj...

Możemy kontynuować...

- Rżnij. - Jak sobie życzysz...

Gdzie to jest? Gdzie to jest?...

Zskoczył mnie w łazience.

Ubierałam się...

Zaczął mnie obmacywać,

włożył rękę pod stanik,

a potem zerwał mi majtki,

rzucił mnie na łóżko,

i zgwałcił mnie.

Dzwoniłam, walczyłam, zrobiłam wszystko, co mogłam.

Oczywiście nikogo nie było.

Ciebie oczywiście nie było... Bo twoje biuro, twoje akta...

Pan Roussel..., i proszę bardzo.

Poza tym, wiedząc o tym, zupełnie nie rozumiem,

dlaczego nie zwolnisz go natychmiast.

Teraz jest to bardzo proste.

Albo on, albo ja?

Wybieraj.

Cóż... On.

Tak? Dobrze.

Co robisz, Wiktorze?

Sir, myślę, że mnie zwolnicie.

Dlaczego?

Po tym co sie wydarzyło z panią, ja...

Spokojnie, Wiktorze...

Nie pakuj jeszcze tej walizki, potrzebuję cię.

Od teraz obaj jesteśmy singlami, ty i ja.

Dziękuję Panu.

No i tak...

podjąłem decyzję.

Poczułem się samotny

i zamierzałem wykorzystać ten czas jak najlepiej.

Muszę przyznać, że wspominanie Viviany,

cieszącej się kimś innym niż ja

wciąż tkwiła mi w głowie.

Dla uczczenia odzyskanej wolności,

postanowiłem zaprosić do domu

śliczną Isabelle,

prawniczkę z naszej firmy.

Chciałem sprawdzić, czy mój urok nadal działa,

i spwawdzić moje zmniejszone potrzeby seksualne

są tylko chwilowe.

Dzięki.

Bardzo się cieszę, że przyjęłaś zaproszenie

na dzisiejszy wieczór.

Byłam trochę zaskoczona...

Nie spodziewałam się tego zaproszenia.

Ale dlaczego?

Może dlatego,

że jesteś zajętym biznesmenem.

To spotkanie jest właśnie po to,

żeby nie rozmawiać o interesach.

Biznes w tej chwili idzie dobrze.

Ach, to miłe.

W związku z tym mam coś do pokazania.

Coś, co cię zainteresuje.

Naprawdę?

Nie kręci cię to?

Tak, ale nie było to konieczne.

Zawsze cię pragnąłem.

Co robisz?

Nic.

Wychodzimy?

Mam pana zmienić?

Tak, weź ją.

Co się dzieje?

Ale Alexandre, co robisz?

Ależ zostaw mnie!

Zostaw mnie!

Aleksandrze!

Co się dzieje ?

Aleksandrze.. Nie, proszę!

O, nieżle...

Świetna, szefie.. Pierwsza klasa.

- Podobało się? -Tak...

Ku mojej wielkiej radości,

słodką Isabelle cieszył seks

z przystojnym Victorem.

Muszę przyznać,

że dużą przyjemność sprawiało mi teraz...

obserwowanie, jak ten facet

korzysta z moich licznych podbojów.

To stało się układem między nim a mną.

Któregoś dnia zabrałem po drodze...

młodą dziewczynę o imieniu Cécile,

która jechała do Belgii.

Była trochę zagubiona i nieśmiała,

więc nie miałem większych problemów

z przekonaniem jej, aby zatrzymała się u mnie na noc.

Victor, przedstawiam ci Cécile.

Dzień dobry.

Poznałem ją dziś po południu.

Zapewnij jej niezbędny komfort. Spędzi tu noc.

Jasne, proszę pana.

Później wrócę.

Jeśli panienka pozwoli...

Proszę bardzo, młoda damo,

narzeczona pana zostawiła to wszystko.

- To dla mnie? - Zapraszamy.

Hmm, to ładne.

- To mi nie pasuje, prawda? - Nie, nie sądzę.

Ta mi się podoba.

W ten sposób będzie lepiej.

W porządku.

- Wszystko gotowe. - Piękna.

Tak to prawda.

Czy pan chce chce mnie zmienić?

Tak zrobimy.

Wstań, proszę.

Jeśli zechciałabyś się na nim oprzeć...

Dobrze, proszę pana?

Niezła dziwka...

Panienko Proszę tutaj...

Chodź, teraz ty ją ruchaj.

Nie, nie, bądź tam, powiemy ci kiedy się podnieść.

Podnieś tu nogę.

Tak bardzo dobrze, Victorze.

Tu pełno spermy.

Co robisz?

Chcesz obciągnąć panu?.

Zrób to.

Spróbuję jeszcze raz cię przerżnąć.

Jeśli pan mi pozwoli.

Oczywiście, Wiktorze.

Nie zniszcz mi ubrania, młoda damo.

Wszystko w porządku, proszę pana?

Ssij! Ssij, moja droga!

Nie jesteś tu, żeby odpoczywać!

Pospiesz się !

Dzisiaj jestem szczęśliwy.

Dzięki Victorowi w pełni akceptuję swoją seksualność.

I staliśmy się nierozłączni.

Teraz dzielimy się całym naszym szczęściem.

I nikt na to nie narzeka.

Swoją drogą zapomniałem. Viviana wróciła.

Najwyraźniej nie mogła znieść

życia z dala od mnie i Victora.

Bardzo dobrze poradziła sobie z tą sytuacją.

Postanowiliśmy za obopólną zgodą

żyć długo i szczęśliwie,

A przede wszystkim żeby moja żona nie zaszła w ciążę...

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.