Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:52,320 --> 00:00:58,840
Prosz臋. Pani? Tak? Wybacz, 偶e przychodz臋
w porze modlitwy. Masz go艣ci? A kto
2
00:00:58,840 --> 00:01:02,360
przyjecha艂? Kr贸l Kazimierz i ksi膮偶e
艢widnicki.
3
00:01:13,860 --> 00:01:14,860
Kunegunda?
4
00:01:24,680 --> 00:01:27,940
W oknarze wielkiej nocy Pan B贸g wezwa艂
j膮 do siebie.
5
00:01:28,440 --> 00:01:32,260
Pos艂owie z listami przepadli, wi臋c wie艣膰
dotar艂a na Wawel dopiero wczoraj.
6
00:01:34,680 --> 00:01:37,120
Tyle czasu nie 偶yje moje dziecko.
7
00:01:38,140 --> 00:01:39,740
A ja nie przeczu艂am.
8
00:01:40,040 --> 00:01:41,680
Nigdzie nie chc臋 by膰 sama.
9
00:01:48,940 --> 00:01:51,820
Matko, gdyby艣 nas potrzebowa艂a...
10
00:02:20,170 --> 00:02:21,530
Nie przeczu艂am.
11
00:02:55,660 --> 00:02:58,620
Laudatur Iesus Christus. In secula
seculorum, Amen.
12
00:02:59,560 --> 00:03:01,620
Ciesz臋 si臋, 偶e przyszed艂e艣 tak szybko.
13
00:03:02,040 --> 00:03:06,060
Potrzebuj臋 pomocy w przeczytaniu tego
listu.
14
00:03:06,280 --> 00:03:07,280
Co to za list?
15
00:03:08,040 --> 00:03:10,380
Znalaz艂am go na pod艂odze w mojej
sypialni.
16
00:03:10,620 --> 00:03:12,400
Wi臋c nie tego pani otrzyma艂a艣?
17
00:03:14,360 --> 00:03:19,260
Podejrzewam, 偶e jest to list Katarzyny
Pileckiej, ale nie mam pewno艣ci.
18
00:03:19,900 --> 00:03:21,540
Prosz臋, niech mi go ojciec przeczyta.
19
00:03:23,180 --> 00:03:27,020
Nie mog臋, to nie s膮 s艂owa skierowane do
ciebie. Wiem, ale ja czuj臋, 偶e one mnie
20
00:03:27,020 --> 00:03:32,220
dotycz膮. Ja nie chc臋 zna膰 cudzych
tajemnic. Po prostu czuj臋, 偶e to inni
21
00:03:32,220 --> 00:03:33,460
tajemnice przede mn膮.
22
00:03:33,840 --> 00:03:34,840
Prosz臋.
23
00:03:56,430 --> 00:03:57,870
Jest tam co艣 o mnie?
24
00:04:19,410 --> 00:04:21,390
Eleno, Pudzia jest g艂odna.
25
00:04:23,550 --> 00:04:24,890
Co si臋 dzieje?
26
00:04:26,410 --> 00:04:27,490
Jestem brudna.
27
00:04:27,930 --> 00:04:28,930
Wcale nie.
28
00:04:34,730 --> 00:04:35,730
Wyjd藕 st膮d!
29
00:04:36,590 --> 00:04:38,750
Wyjd藕 st膮d! Nie patrz na mnie! Wyjd藕
st膮d!
30
00:05:12,520 --> 00:05:13,520
Matki.
31
00:05:19,220 --> 00:05:20,520
To ja, Kazimierz.
32
00:05:22,860 --> 00:05:23,860
S艂yszysz mnie?
33
00:05:28,200 --> 00:05:29,200
Powiedz co艣.
34
00:05:31,260 --> 00:05:32,260
Odezwij si臋.
35
00:05:37,260 --> 00:05:38,360
Polko, wezwij medyka.
36
00:05:39,160 --> 00:05:40,160
Szybko!
37
00:05:48,810 --> 00:05:51,530
M贸wisz mi, 偶ebym uwa偶a艂a na ludzi w moim
otoczeniu.
38
00:05:52,250 --> 00:05:54,370
Egle te偶 ostrzega mnie przed zdrad膮.
39
00:05:54,850 --> 00:05:57,030
Pani, powiesz swoje troski Chrystusowi.
40
00:05:57,490 --> 00:06:01,770
Kiedy si臋 modl臋, czuj臋 si臋 silniejsza.
Ale mog臋 nie obroni膰 si臋 przed atakiem,
41
00:06:01,790 --> 00:06:04,190
je艣li nie b臋d臋 wiedzia艂a, z kt贸rej
strony nadejdzie.
42
00:06:04,950 --> 00:06:07,770
To list Katarzyny. Na ni膮 mam uwa偶a膰?
43
00:06:14,410 --> 00:06:15,410
Prosz臋.
44
00:06:19,080 --> 00:06:25,580
Mi艂o艣ciwa pani, przysz艂am zapyta膰, czy
czego艣 nie potrzebujesz. Ale widz臋, 偶e
45
00:06:25,580 --> 00:06:26,880
jeste艣 w dobrych r臋kach.
46
00:06:27,460 --> 00:06:29,040
Najlepszych na trudne czasy.
47
00:06:31,700 --> 00:06:33,080
Ogromna strata.
48
00:06:33,780 --> 00:06:39,380
Nie mog臋 uwierzy膰, 偶e ksi臋偶na Kunegunda
ju偶 nigdy nie zawita na Wawel.
49
00:06:40,440 --> 00:06:43,140
To by艂a taka wspania艂a osoba.
50
00:06:43,820 --> 00:06:48,420
Zawsze m贸wi艂a prawd臋. I obce jej by艂y
zawi艣ci o mowa.
51
00:06:49,730 --> 00:06:54,350
Mi艂o艣ciwa Pani, Ojcze Wojciechu, nie
b臋d臋 ju偶 przeszkadza膰.
52
00:07:09,110 --> 00:07:10,430
Szuka艂a tego listu.
53
00:07:10,910 --> 00:07:12,470
To ona go napisa艂a?
54
00:07:13,070 --> 00:07:14,690
Czy dosta艂a od kr贸lowej?
55
00:07:15,890 --> 00:07:17,210
Co w nim jest?
56
00:07:25,130 --> 00:07:27,350
Katarzyna relacjonuje kr贸lowej, co
dzieje si臋 na dworze.
57
00:07:28,270 --> 00:07:32,990
Pisze jej o poszukiwaniach twojego
przyjaciela z Litwy.
58
00:07:43,370 --> 00:07:46,370
Tego w艂a艣nie si臋 obawia艂em, smutku,
kt贸ry zatruje twoje my艣li.
59
00:07:46,950 --> 00:07:50,270
Ten wyjazd do S膮cza to by艂y tylko
pozory.
60
00:07:51,240 --> 00:07:54,820
Kr贸lowa nadal chce si臋 mnie pozby膰 z
dworu i przed niczym si臋 nie cofnie.
61
00:07:58,160 --> 00:07:59,240
Pani, co mog臋 zrobi膰?
62
00:08:00,080 --> 00:08:01,860
Zachowa膰 t臋 rozmow臋 w tajemnic.
63
00:08:04,460 --> 00:08:06,140
I nauczy膰 mnie czyta膰.
64
00:08:07,140 --> 00:08:08,540
Zr贸b to dla mnie, ojcze.
65
00:08:09,020 --> 00:08:11,620
呕ebym wiedzia艂a, co przeciwko mnie
knuj膮.
66
00:08:13,540 --> 00:08:15,220
I 偶ebym mog艂a si臋 broni膰.
67
00:08:21,420 --> 00:08:22,420
Chcesz jeszcze dok艂adki?
68
00:08:22,660 --> 00:08:26,840
No, je艣li chcesz, 偶ebym si臋 rozchorowa艂
z przejedzenia, to poprosz臋. Dobrze, 偶e
69
00:08:26,840 --> 00:08:27,840
ci humor dopisuje.
70
00:08:27,920 --> 00:08:28,920
Tobie te偶.
71
00:08:29,260 --> 00:08:30,260
Nareszcie.
72
00:08:35,100 --> 00:08:36,100
Wiesz,
73
00:08:38,799 --> 00:08:42,220
ci膮gle my艣l臋 o tym miejscu przy Bramie
Floria艅skiej.
74
00:08:42,960 --> 00:08:44,780
To handlowanie, jak znalaz艂.
75
00:08:45,840 --> 00:08:46,840
P贸jd臋, zobacz臋.
76
00:08:47,700 --> 00:08:49,120
Sta膰 nas na to, Ruziu?
77
00:08:51,560 --> 00:08:52,800
Troch臋 pieni臋dzy mam.
78
00:08:53,200 --> 00:08:57,040
Chcia艂bym ci jako艣 pom贸c, ale widzisz,
le偶臋 tutaj jak k艂oda, a ty sama ze
79
00:08:57,040 --> 00:08:58,040
wszystkim zosta艂a艣.
80
00:08:58,260 --> 00:09:03,100
A ty dok膮d? Chcia艂em chocia偶 misy umy膰.
Musisz le偶e膰, wydobrze膰.
81
00:09:03,560 --> 00:09:04,740
Sama p贸jd臋.
82
00:09:07,820 --> 00:09:11,160
Po drodze zajrz臋 do ko艣cio艂a. Tam nam
wszed艂 Amartina.
83
00:09:15,860 --> 00:09:16,860
Le偶.
84
00:10:00,620 --> 00:10:05,720
Nasza wysoko艣膰 wybaczy, ale nie umiem
pom贸c. Nie wiecie, co jej dolega? Nie.
85
00:10:06,860 --> 00:10:09,860
S艂ysza艂em o podobnym przypadku, ale
leczenia nie znam.
86
00:10:10,600 --> 00:10:17,560
Mo偶e inny medyk z wi臋kszym
do艣wiadczeniem powinien zobaczy膰 kr贸low膮
87
00:10:17,560 --> 00:10:18,399
jak najszybciej.
88
00:10:18,400 --> 00:10:20,080
Jest w Trudaki? Po艣le po niego.
89
00:10:20,700 --> 00:10:24,760
Nie ma, ksi膮偶臋. W Krakowie najbli偶ej.
Wjedziemy, matko, do Krakowa.
90
00:10:25,160 --> 00:10:29,120
Musz臋 was ostrzec, panie. Kr贸lowa takiej
podr贸偶y mo偶e nie przetrzyma膰. Przecie偶
91
00:10:29,120 --> 00:10:33,320
nie mog臋 jej tu zostawi膰. Sprawy nie
potraficie jej pom贸c. Mo偶e spok贸j by艂by
92
00:10:33,320 --> 00:10:35,360
stosownym lekiem odpoczynek.
93
00:10:35,660 --> 00:10:36,980
A je艣li to nie wystarczy?
94
00:10:37,320 --> 00:10:38,420
Strachimy tylko czas.
95
00:10:39,360 --> 00:10:40,360
Odczegam.
96
00:10:41,600 --> 00:10:44,680
Podr贸偶 w tym stanie jest wielkim
ryzykiem.
97
00:10:49,460 --> 00:10:50,580
Lepiej zaczekajmy.
98
00:10:50,990 --> 00:10:54,290
Jak tylko kr贸lowie si臋 polepszy,
zabierzemy j膮 do Krakowa. Przecie偶 nie
99
00:10:54,290 --> 00:10:56,670
siedzie膰 i patrze膰, jak umiera. Nie
s艂ysza艂e艣, co powiedzia艂 medyk?
100
00:10:57,110 --> 00:10:58,350
Odr贸b na razie j膮 na 艣mier膰.
101
00:10:58,570 --> 00:10:59,570
Matko.
102
00:10:59,690 --> 00:11:00,690
Matko.
103
00:11:01,110 --> 00:11:02,110
Matko.
104
00:11:06,990 --> 00:11:08,910
Pono偶臋 pod sercem jej wnuka.
105
00:11:09,690 --> 00:11:12,650
Ale to wci膮偶 za ma艂o, 偶eby j膮 zadowoli膰.
106
00:11:13,470 --> 00:11:16,570
W艂a艣nie ze wzgl臋du na dziecko musisz si臋
uspokoi膰.
107
00:11:16,970 --> 00:11:19,310
Takie wzburzenie mo偶e mu zaszkodzi膰.
108
00:11:19,960 --> 00:11:22,000
A z艂o, kt贸re mnie oddaczy, nie
zaszkodzi?
109
00:11:24,240 --> 00:11:25,840
Zaparz臋 zi贸艂 na uspokojenie.
110
00:11:26,320 --> 00:11:27,320
Nie, Egle.
111
00:11:28,920 --> 00:11:31,300
Zio艂a tu nie pomog膮. Co chcesz zrobi膰?
112
00:11:34,660 --> 00:11:36,600
Twoja przepowiednia si臋 sprawdzi艂a.
113
00:11:37,480 --> 00:11:42,140
Zdradzi艂a mnie bliska osoba, teraz
kolejna. To kolejny dow贸d. Ile jeszcze
114
00:11:42,140 --> 00:11:44,220
b臋dzie? Jak mog臋 ci pom贸c?
115
00:11:47,860 --> 00:11:48,900
Najpierw od艂贸偶.
116
00:11:49,480 --> 00:11:51,740
Ten list do sypialni dziewczynek.
117
00:11:52,820 --> 00:11:57,320
Katarzyna my艣li, 偶e tam go zgubi艂a. A
potem dowiedz si臋, czy Arunas jest w
118
00:11:57,320 --> 00:11:58,320
Krakowie.
119
00:11:58,740 --> 00:12:00,160
Je艣li jest, to co robi?
120
00:12:02,220 --> 00:12:06,280
Wiem, 偶e kaza艂am mu znikn膮膰 na zawsze,
ale je艣li jest w pobli偶u, ja musz臋 to
121
00:12:06,280 --> 00:12:07,280
wiedzie膰.
122
00:12:07,980 --> 00:12:11,980
A my nasz Arunasa. Je艣li on chce si臋
ukry膰, nikt go nie znajdzie.
123
00:12:12,220 --> 00:12:13,220
Wiem.
124
00:12:13,440 --> 00:12:17,060
Ale wiem te偶, 偶e mo偶e znajdziesz jaki艣
spos贸b, 偶eby mi pom贸c.
125
00:12:26,960 --> 00:12:27,960
S膮 tu szczury?
126
00:12:28,560 --> 00:12:30,580
Szczury? Tutaj nie.
127
00:12:31,720 --> 00:12:34,580
Sk膮d? A ten dziwny zapach?
128
00:12:35,100 --> 00:12:40,280
Mo偶e jaka艣 myszka si臋 odda艂a.
129
00:12:41,020 --> 00:12:46,120
Kota we藕miecie dwa dni i b臋dzie po
sprawie. A ja si臋 musz臋 zastanowi膰.
130
00:12:46,940 --> 00:12:48,800
Nie radz臋 zwleka膰.
131
00:12:49,060 --> 00:12:51,300
Mam innych ch臋tnych.
132
00:12:51,640 --> 00:12:54,360
Tak si臋 tylko m贸wi. Ja si臋 znam na
handlowaniu.
133
00:12:54,860 --> 00:12:58,100
Kupi膰 dom to nie to samo, co worek
fasoli.
134
00:12:58,880 --> 00:13:00,860
Dobi膰 targu trzeba umie膰 z ka偶dym.
135
00:13:01,160 --> 00:13:04,820
Jak kto艣 dobrze nie umie kupi膰 fasoli,
to i za dom przep艂acisz.
136
00:13:05,080 --> 00:13:07,680
A, prosz臋, mili pa艅stwo.
137
00:13:08,880 --> 00:13:09,880
Zapraszam.
138
00:13:10,460 --> 00:13:11,460
Prosz臋.
139
00:13:12,160 --> 00:13:14,940
To jest g艂贸wna izba.
140
00:13:23,020 --> 00:13:25,120
Nie tak wyobra偶a艂em sobie nasz wsp贸lny
dom.
141
00:13:25,840 --> 00:13:28,020
Mo偶e jak si臋 posprz膮ta, b臋dzie inaczej.
142
00:13:28,260 --> 00:13:29,880
Ma by膰 wspaniale, a nie zno艣nie.
143
00:13:30,780 --> 00:13:31,780
Chod藕my st膮d.
144
00:13:32,260 --> 00:13:33,880
Przepraszam cudzko. Za co?
145
00:13:34,820 --> 00:13:36,000
Niepotrzebnie ci to zabra艂em.
146
00:13:36,560 --> 00:13:37,560
Chcia艂e艣 dobrze.
147
00:13:38,520 --> 00:13:43,640
Mog臋 wzi膮膰 cz臋艣膰 zap艂aty teraz, a cz臋艣膰
za jaki艣 czas.
148
00:13:47,560 --> 00:13:49,460
Ja ju偶 teraz mam tyle, ile trzeba.
149
00:13:49,780 --> 00:13:50,780
Od r臋ki.
150
00:13:55,360 --> 00:13:56,800
Requiescat in pace.
151
00:13:57,400 --> 00:14:01,040
Wsp贸艂czuj臋, bardzo wsp贸艂czuj臋 kr贸lowi.
Jak zareagowa艂?
152
00:14:02,340 --> 00:14:05,240
Prosi艂, aby da膰 na msz臋 za dusz臋
ksi臋偶nej.
153
00:14:06,300 --> 00:14:07,620
Ksi臋偶na Kunegunda.
154
00:14:08,280 --> 00:14:10,120
Przecie偶 ja widzia艂em, jak dorasta艂a.
155
00:14:11,440 --> 00:14:15,340
Odprawi臋 nabo偶e艅stwo cho膰by i zaraz. Nie
lepiej, jak kr贸l wr贸ci?
156
00:14:17,540 --> 00:14:21,200
S艂ysza艂em, 偶e dw贸ch pos艂贸w zamordowano.
157
00:14:22,200 --> 00:14:23,940
Dw贸ch ksi臋偶y Bolko wys艂a艂.
158
00:14:24,490 --> 00:14:25,690
I 偶aden nie dotar艂.
159
00:14:25,950 --> 00:14:27,870
Zobaczycie, z tego jeszcze wojna b臋dzie.
160
00:14:28,270 --> 00:14:29,910
Biskupie, dlaczego od razu wojna?
161
00:14:30,150 --> 00:14:33,490
No nie od razu, ale musimy si臋 do niej
przygotowa膰.
162
00:14:34,450 --> 00:14:38,030
To znaki, kt贸rych nie wolno lekcewa偶y膰.
163
00:14:38,550 --> 00:14:43,590
Zabici pos艂owie, teraz ten podejrzany
cz艂owiek, kt贸rego widzia艂em w karczmie.
164
00:14:43,590 --> 00:14:44,569
kim ty m贸wisz?
165
00:14:44,570 --> 00:14:50,350
Podawa艂 si臋 za mnicha z ty艅ca, ale opad艂
Micha艂 dziwnym trafem, nic o nim nie
166
00:14:50,350 --> 00:14:51,730
s艂ysza艂. 艢piek?
167
00:14:52,140 --> 00:14:56,700
Komu艣 zale偶a艂o na tym, 偶eby pos艂owie nie
dojechali. Jestem tego pewien.
168
00:14:56,940 --> 00:15:00,960
No je艣li to tylko zwyk艂y rozw贸j mo偶e.
Zale偶a艂o im tylko na koniach, a nie na
169
00:15:00,960 --> 00:15:05,140
listach. Ale dwa napady na dw贸ch pos艂贸w?
To nie mo偶e by膰 przypadek.
170
00:15:06,100 --> 00:15:09,580
Dla komu zale偶a艂o na tym, 偶eby kr贸l nie
dosta艂 list贸w od ksi臋cia?
171
00:15:11,100 --> 00:15:16,380
Czesi chc膮 skorzysta膰 na tym, 偶e
jeste艣my s艂abi, a ksi臋gacy pewnie s膮 z
172
00:15:16,380 --> 00:15:21,520
zmowie. Jak oszala艂y porywam za bro艅,
lecz na c贸偶 to zda si臋.
173
00:15:21,950 --> 00:15:23,390
Werginiusz Eneida.
174
00:15:23,870 --> 00:15:27,410
Miko艂aj. Nie do poznania, panowie
pozwol膮.
175
00:15:27,730 --> 00:15:31,330
Miko艂aj Lig臋za, nasz podczaszy. Do
us艂ug.
176
00:15:31,730 --> 00:15:36,290
To o tobie wci膮偶 s艂ysz臋, panie.
Zapami臋tuj, panie, tylko to, co dobre.
177
00:15:36,490 --> 00:15:37,490
Odp艂ac臋 jeszcze.
178
00:15:37,750 --> 00:15:38,870
A kr贸l?
179
00:15:39,970 --> 00:15:44,710
Pojecha艂 do S膮cza ze smutnymi wie艣ciami,
偶e ksi臋偶na Kunegunda umar艂a.
180
00:15:44,930 --> 00:15:50,150
A, to st膮d ten grobowy ziom i martwa
cisza. B贸g upomni si臋 o wszystkich.
181
00:15:51,310 --> 00:15:52,590
O ciebie r贸wnie偶, panie.
182
00:15:52,990 --> 00:15:57,310
Ale p贸ki tego nie zrobi艂, wol臋 偶y膰 w
przyja藕ni ze 艣wiatem, nie z kostuk膮.
183
00:15:57,670 --> 00:16:00,790
Je艣li kr贸la nie ma, kr贸lowej radbym si臋
pok艂oni膰.
184
00:16:01,750 --> 00:16:08,030
Pi臋kny. Du偶a, jasna izba, a przed domem
placyk. B臋dzie mo偶na twoje misy wystawi膰
185
00:16:08,030 --> 00:16:12,650
na p贸艂kach w 艣rodku i na stole przed
wej艣ciem. A do studni daleko?
186
00:16:13,070 --> 00:16:15,870
Niedaleko. Wiecie, jak nie we藕miemy, to
b臋dziemy 偶a艂owa膰.
187
00:16:16,690 --> 00:16:18,950
Musia艂bym sam zobaczy膰, zanim si臋
zdecyduj臋.
188
00:16:19,230 --> 00:16:20,230
No jak p贸jdziesz?
189
00:16:20,640 --> 00:16:22,300
Ja musz臋 da膰 odpowied藕 do jutra.
190
00:16:22,580 --> 00:16:26,840
I偶 akurat t膮 nog膮, no. Jest bardzo du偶o
ch臋tnych.
191
00:16:27,200 --> 00:16:29,780
Sama widzia艂am ludzi z dworu, jak
ogl膮dali.
192
00:16:30,680 --> 00:16:31,680
Ty co?
193
00:16:32,360 --> 00:16:33,360
Skoczysz si臋?
194
00:16:34,100 --> 00:16:35,940
Pod jednym warunkiem.
195
00:16:36,220 --> 00:16:37,220
Jakim?
196
00:16:38,740 --> 00:16:40,540
呕e mnie poca艂ujesz.
197
00:16:43,720 --> 00:16:46,840
No to trudno.
198
00:16:47,540 --> 00:16:49,180
Nici ze sklepu.
199
00:17:06,220 --> 00:17:08,500
C贸偶 to za sprawa? Co si臋 sta艂o?
200
00:17:08,819 --> 00:17:11,859
Nad jej kszta艂tami trudzili si臋 B贸g i
Matka Natura.
201
00:17:12,240 --> 00:17:15,640
Czuj臋 si臋 zaszczycony i do st贸p si臋
k艂aniam. Miko艂aj i G臋za.
202
00:17:15,920 --> 00:17:18,880
Kr贸lowo, poznaj nowego urz臋dnika dworu.
203
00:17:19,220 --> 00:17:24,640
M艂odego, nie tylko nowego. I wprost ze
s艂onecznej bolonii. A to ty b臋dziesz pod
204
00:17:24,640 --> 00:17:28,260
czasem? P贸ki co ju偶 jestem admiratorem
twojej urody, pani.
205
00:17:28,760 --> 00:17:32,680
Ciesz臋 si臋, 偶e wreszcie przyby艂e艣,
Miko艂aju. Kr贸l bardzo na ciebie czeka.
206
00:17:33,520 --> 00:17:36,100
Teraz za偶a艂uj臋, 偶e pozwoli艂em sobie na
ma艂膮 zw艂ok臋.
207
00:17:36,480 --> 00:17:39,220
A na miejscu kr贸la nigdzie bym nie
wyje偶d偶a艂.
208
00:17:59,500 --> 00:18:04,160
Szuka膰 kogo艣? Co si臋 dzieje? Dlaczego
nie mo偶emy i艣膰 do kaplicy? Bo nie.
209
00:18:04,620 --> 00:18:07,240
Prosz臋 by膰 szczekolnego, nie p贸jdzie do
piek艂a.
210
00:18:09,000 --> 00:18:10,680
Piek艂o ju偶 jest na ziemi.
211
00:18:14,200 --> 00:18:17,380
Powiem mamie, 偶e zaraz wb臋dzie i
wyluznisz.
212
00:18:20,440 --> 00:18:21,820
Ja, ja strasz臋?
213
00:18:22,040 --> 00:18:23,460
To mo偶emy p贸j艣膰?
214
00:18:29,170 --> 00:18:30,170
Koniecznie.
215
00:18:31,030 --> 00:18:32,890
W kopytce jest ciemno.
216
00:18:48,430 --> 00:18:54,750
M贸j syn Jan, kasztelan ma艂ogo艅ski, nie
mierza z go艂czy ochmistrz. Obaj w
217
00:18:54,750 --> 00:18:57,290
rycerskim boju zaprawieni jak nikt.
218
00:18:57,530 --> 00:18:58,530
To mnie co艣, Miko艂aje.
219
00:18:58,630 --> 00:18:59,750
艢ni艂e艣 偶o艂nierza koszmar贸w?
220
00:19:00,190 --> 00:19:04,070
No, to ju偶 dobrze. B臋dzie si臋 z kim艣
wina napi膰 i w karty pogra膰.
221
00:19:05,010 --> 00:19:07,970
Ba艂em si臋, 偶e to tamty tylko to dom
duch贸w, a nie 偶ywych ludzi.
222
00:19:08,190 --> 00:19:10,510
Tylko, 偶e u nas wina zbyt wiele si臋 nie
pija.
223
00:19:10,790 --> 00:19:12,910
No, to ju偶 mam sucho w ustach.
224
00:19:13,130 --> 00:19:15,010
Ale miodu i piwa mamy pod dostatkiem.
225
00:19:15,530 --> 00:19:17,530
No, to jestem uracowany.
226
00:19:18,650 --> 00:19:21,070
Widz臋, 偶e jako podczaszy mam sporo do
zrobienia.
227
00:19:21,330 --> 00:19:22,390
S艂uchajcie, Miko艂aje.
228
00:19:23,160 --> 00:19:27,660
Studiowa艂 na uniwersytetach, mo偶ecie si臋
wiele nauczy膰. Kasztelanie, nie dworu艣
229
00:19:27,660 --> 00:19:32,440
z艂omnego. To ja zazdroszcz臋, panowie,
wam ryterskiego, prawdziwego 偶ycia.
230
00:19:33,780 --> 00:19:38,440
Mi艂o艣ciwa pani, Miko艂aj opowiada o
swojej d艂ugiej podr贸偶y z W艂och.
231
00:19:39,120 --> 00:19:40,120
Tak, ciesznie, pani.
232
00:19:40,440 --> 00:19:44,600
Jad膮c tutaj, widzia艂em wpadwie freski.
Niejakiego Giotta di Bondone. W kaplicy
233
00:19:44,600 --> 00:19:46,220
ko艂o pa艂acu od Krowenich.
234
00:19:46,820 --> 00:19:49,880
Odebra艂o mi mow臋. Chocia偶 ci, kt贸rzy
mnie znaj膮, powiedz膮, 偶e jest to
235
00:19:49,880 --> 00:19:51,900
niemo偶liwe. A jednak.
236
00:19:52,330 --> 00:19:56,410
Ten blask, bogactwo kolor贸w, ta jasno艣膰.
237
00:19:57,010 --> 00:20:01,690
A potem pojecha艂em na p贸艂noc i by艂o
coraz ciemniej, coraz smutniej, coraz
238
00:20:01,690 --> 00:20:04,750
straszniej. A偶 w ko艅cu dojecha艂em na
Wawel.
239
00:20:07,630 --> 00:20:12,190
Co tu tak ciemno? Zapalcie wi臋cej 艣wiec,
przynie艣cie szachy.
240
00:20:12,490 --> 00:20:15,110
S艂yszeli艣cie o szachach? A o muzyce
s艂yszeli艣cie?
241
00:20:15,350 --> 00:20:16,350
Do艣膰!
242
00:20:16,570 --> 00:20:18,590
Zmar艂a siostra naszego kr贸la.
243
00:20:19,430 --> 00:20:20,490
Zamordowano go艅c贸w.
244
00:20:20,940 --> 00:20:27,620
Trzeba odprawi膰 mch臋 za ksi臋偶n膮 i
znale藕膰 innych. To si臋 teraz liczy.
245
00:20:27,700 --> 00:20:28,700
to, to, to, to, to, to.
246
00:20:29,180 --> 00:20:31,140
Nie potrzebujemy tu b艂azn贸w.
247
00:20:32,060 --> 00:20:34,840
Ale kogo艣, kto b臋dzie s艂u偶y艂 kr贸lowi i
koronie.
248
00:20:35,320 --> 00:20:37,560
Tw贸j ojciec odda艂 偶ycie za kr贸low膮.
249
00:20:38,100 --> 00:20:39,780
A ty jeste艣 na to got贸w?
250
00:20:40,540 --> 00:20:41,540
Jestem, biskupie.
251
00:20:42,440 --> 00:20:43,680
Zosta艂em wychowany na rycerza.
252
00:22:03,020 --> 00:22:06,940
艢wi臋ty Franciszek z Astyru naucza, 偶e
偶ycie nie musi by膰 ci膮g艂膮 astyt膮.
253
00:22:07,200 --> 00:22:11,000
Nale偶y chwali膰 dzie艂o stworzenia i
czerpa膰 rado艣膰 z ka偶dego dnia.
254
00:22:11,460 --> 00:22:17,180
M贸wi tak偶e, 偶e nic nie posiadamy poza
naszymi chorobami i codziennym
255
00:22:17,180 --> 00:22:18,180
krzy偶a.
256
00:22:18,660 --> 00:22:23,260
Czyta艂e艣 chyba tylko jedn膮 stron臋 z
roz艂o偶onej ksi臋gi. Czytam to, co krzepi.
257
00:22:24,040 --> 00:22:28,580
Uprze膰 o tym kr贸la. S膮dzisz, 偶e czytasz
wi臋cej ni偶 tylko to, co jest ci wygodne.
258
00:22:31,460 --> 00:22:33,120
Zaczniemy uczt臋 bez kr贸la.
259
00:22:33,640 --> 00:22:35,620
Widocznie nie wr贸ci dzisiaj z S膮cza.
260
00:22:36,600 --> 00:22:38,700
Lig臋za, usi膮d藕 prosz臋 z nami do sto艂u.
261
00:22:38,900 --> 00:22:40,300
Dzi臋kuj臋 ci, mi艂o艣ciwa pani.
262
00:22:40,800 --> 00:22:42,560
Ratujesz mnie przed 艣mierci膮 g艂odow膮.
263
00:22:42,860 --> 00:22:46,900
Chocia偶 ksi膮dz biskup przekonuje, 偶e i
to warto rozwa偶y膰.
264
00:22:49,520 --> 00:22:50,520
Kr贸lowa Jadwiga.
20126
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.